 |
Gdzie tu rozsądek Pani Mucho? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-11-2012 20:43 | vifix (2315 punktów) | Gdzie tu rozsądek Pani Mucho?
2 na 2 | Dziś w wiadomościach poruszany był temat planów minister Muchy dotyczących reformy polskiego sportu. Generalnie chodzi o to, żeby było więcej medali, aby lud miał powody do dumy. Reformy mają objąć szereg przedsięwzięć, mają zająć parę długich lat i mają pochłonąć dużo pieniędzy. A ja sobie przeglądam klasyfikację medalową tegorocznych olimpiad i co widzę: olimpiada 2012 - 10 medali paraolimpiada 2012 - 36 medali
Podsumowując: polscy paraolimpijczycy zdobyli prawie 4 razy więcej medali niż olimpijczycy. Nie znam się za bardzo na lekkoatletyce ale skoro niepełnosprawnym nie żyje się w Polsce najlepiej (głównie przez kiepską infrastrukturę) to zakładam, że polscy paraolimpijczycy nie mają jakichś ogromnych luksusów. Jednak pomimo tego potrafili zdobyć kilka razy więcej medali niż pełnosprawni. Do tego dochodzi jeszcze kwestia postrzegania społecznego. Pełnosprawni sportowcy cieszą się (jak sądzę) większą renomą niż ich niepełnosprawni "koledzy po fachu", przez co, jak zakładam, wydatki na zbudowanie formy pełnosprawnego atlety są wyższe.
Rodzi się więc pytanie: WTF? Czyżby pełnosprawni polscy lekkoatleci potrzebowali (prawie) 4 krotnie więcej pomocy państwa niż mają obecnie aby osiągnąć poziom niepełnosprawnych? Bo ja to widzę tak, że cesarz Tusk nakazał ślicznej Musze ujawnić jakiś tam plan reformy, żeby lud się ucieszył, że już za kilkanaście lat będzie mógł być dumny z polskich pełnosprawnych olimpijczyków.
A jakie jest Wasze zdanie? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Grzegorz (5685 punktów) | >Nie znam się za bardzo na lekkoatletyce ale skoro niepełnosprawnym nie żyje się w Polsce najlepiej (głównie przez kiepską infrastrukturę) to zakładam, że polscy paraolimpijczycy nie mają jakichś ogromnych luksusów. Jednak pomimo tego potrafili zdobyć kilka razy więcej medali niż pełnosprawni. Dodatkowy czynnik który należałoby zbadać to liczba niepełnosprawnych w Polsce w porównaniu do innych w miarę cywilizowanych krajów. Co prawda nie grzebałem w danych, ale podejrzewam że ze względu na warunki BHP, tudzież często dość opieszałą opiekę zdrowotną, możemy po prostu mieć więcej ewentualnych reprezentantów niż inne kraje o podobnej liczbie ludności.
Czyli np. w Holandii czy Szwajcarii pracownik będzie miał sporo mniejszą szansę że gilotyna utnie mu rękę bo szefostwo cisnąc żeby wyrobić normy zdejmie odpowiednie zabezpieczenia, a jeśli jednak jakimś cudem mu utnie to ma sporą szansę że mu w odpowiednim czasie ją przyszyją. Itd.
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | To jest jeszcze szerszy problem. Nie wiem, czy kiedykolwiek ktoś dojdzie do tego dlaczego w jednym kraju jest więcej dobrych sportowców a w innym mniej. Zauważ, że USA jako najbogatsze państwo (a także posiadające wielu obywateli) mogłoby dotować sobie każdą dziedzinę sportu w większym stopniu niż inne kraje, ale pomimo tego zapewne nie osiągaliby takich samych rezultatów we wszystkich sportach. Swoją drogą ciekawe jest jaki system motywacji przyjęły chiny, że tyle medali zdobyli. Hiszpania nie jest nawet w czołówce pod względem liczby ludności a piłkarzy i koszykarzy mają świetnych.
|
|
-1 na 1 | Damian Orzeszek (281 punktów) | Ministerstwo sportu powinno dofinansowywać dyscypliny w których polscy sportowcy radzą sobie lepiej. Do tego stworzyć dobry system treningu sportowców -żeby inne kraje uczyły się na naszym przykładzie; teraz to głównie my możemy patrzeć się na inne kraje. Wiele talentów w Polsce ma trudną ścieżkę kariery, pomoc otrzymują głównie od własnej rodziny lub indywidualnych sponsorów.
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | Ale zobacz np. na Brazylię. Z każdym rokiem ich siła gospodarcza się podnosi a to już nie jest np. ta sama reprezentacja piłkarska co była kiedyś. Można byłoby nawet wysnuć wniosek, że czym bogatsi tym mniej talentów mają  Mi się wydaje, że poziom sportowy obywateli tylko w marginalnym stopniu zależy od poziomy dofinansowania.
|
|
3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >A jakie jest Wasze zdanie?
Niech sobie sportowcy szukają sponsorów. Po co mają dostawać państwowe pieniądze, państwowe tj. z podatków? Szkoda kasy. I to się tyczy wszystkich, para czy nie para.
|
|
 | 1 na 1 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >>A jakie jest Wasze zdanie? >Niech sobie sportowcy szukają sponsorów. Po co mają dostawać państwowe pieniądze, państwowe tj. z podatków? Szkoda kasy. I to się tyczy wszystkich, para czy nie para.
No tak, a uzdolniony młodzieniec, który nie znajdzie sponsora niech zostanie murarzem i wyjedzie za granicę. Po co mu płacić? No chyba, że panu sponsorowi opłaci się go utrzymywać, w imię równości liberalnej, klasycznie... Po cóż ma reprezentować swój kraj i całą bandę biurokratów, jak może dać zarobić kapitaliście.
|
|
|  | | vifix (2315 punktów) | Chcesz komuś pomagać? Bardzo dobrze, rób to, ale za własne pieniądze. Nie okradaj innych tylko dlatego, że Ty uważasz, że komuś trzeba pomóc.
|
|
| |  | 1 na 5 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Chcesz komuś pomagać? Bardzo dobrze, rób to, ale za własne pieniądze. Nie okradaj innych tylko dlatego, że Ty uważasz, że komuś trzeba pomóc.
Okradaj? Kolega dalej leci z myślą "światłego" znawcy gospodarki i niedościgłego guru w muszce? On jż strzelił sobie w stopę komentarzem na temat inwalidów. Wtedy jakoś cicho było ze strony jego zwolenników. Przeczytaj kolego co żeś napisał.
|
|
| | |  | | Selanos (12869 punktów) | Do niektórych nigdy nie dotrze to, że Korwin-Mikke nie jest jedynym przedstawicielem myśli zwanej liberalizmem klasycznym. Niestety, facet łączy to z konserwatyzmem, wielka szkoda.
|
|
| | |  | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>Chcesz komuś pomagać? Bardzo dobrze, rób to, ale za własne pieniądze. Nie okradaj innych tylko dlatego, że Ty uważasz, że komuś trzeba pomóc. >Okradaj? Kolega dalej leci z myślą "światłego" znawcy gospodarki i niedościgłego guru w muszce? On jż strzelił sobie w stopę komentarzem na temat inwalidów. Wtedy jakoś cicho było ze strony jego zwolenników. Przeczytaj kolego co żeś napisał.
Mnie KM NIC nie obchodzi. Ja liberałem w klasycznym w sensie tego słowa nie jestem. Jeżeli Ty uważasz kradzież za coś dobrego no to to już jest Twój problem a nie mój. Ja też bym chciał aby większość ludzi miała szczęśliwe życie (przynajmniej Ci, którzy na to zasługują) ale nie kosztem okradania innych ludzi.
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | > No tak, a uzdolniony młodzieniec, który nie znajdzie sponsora niech zostanie murarzem i wyjedzie za granicę. Po co mu płacić? No chyba, że panu sponsorowi opłaci się go utrzymywać, w imię równości liberalnej, klasycznie...
Jak taki uzdolniony, to niech wykorzysta swoje zdolności do zarabiania pieniędzy. Sorry, ale co mi z tego, że ktoś ma rekord świata w np. podnoszeniu ciężarów? Za przeproszeniem zupy na tym nie ugotuję. Proponuję brać przykład z boksu: są sponsorzy, federacje, jest ogromna kasa i mnóstwo talentów.
>Po cóż ma reprezentować swój kraj i całą bandę biurokratów, jak może dać zarobić kapitaliście.
A co ma do tego ten kapitalista? Bo pojawił się tak jakoś znikąd... Za to biurokraci to ciekawy temat, Polska ma według różnych szacunków od 700 tys- do 1 mln urzędników. To jest dość ciekawe zjawisko, bo w 89, kiedy mieliśmy jeszcze gospodarkę w większości centralnie sterowaną, tj. wtedy kiedy państwo było odpowiedzialne za wszystko od GOPu po mały wiejski spożywczak, urzędników było ile, ze 150 tys? No i żyjemy przecież w erze informatyzacji.
Proponuję inną reprezentacje kraju: zainwestujmy w autostradę z prawdziwego zdarzenia, taką co nie będzie przez ciągłe remonty płatną jednopasmówką. Albo jeszcze lepiej! Zainwestujmy w wojsko! Taka reprezentacja jest i spektakularna i wybuchowa.
|
|
 | 1 na 1 | vifix (2315 punktów) | Zgadzam się z Tobą ale, jak zapewne wiesz, rzeczywistość jest inna, a moje pytanie odnosiło się do aktualnej rzeczywistości.
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | >Zgadzam się z Tobą ale, jak zapewne wiesz, rzeczywistość jest inna, a moje pytanie odnosiło się do aktualnej rzeczywistości.
Niestety. Aktualne rzeczywistość jest taka, że niepełnosprawni sportowcy nie mają takiej oglądalności jak pełnosprawni, a co za tym idzie, nie przynoszą takich samych zysków. Możemy wieszać nudle na uszy i twierdzić że to nie ma znaczenia, ale rzeczywistość prędzej czy później nas dogoni.
Sportowe reformy Tuska są dość, bo ja wiem, zabawne? Chociażby te nieszczęsne orliki. Idea świetna, ale budowanie w dobie kryzysu czegoś co nie przynosi zysków to raczej głupota. Zresztą kryzys kryzysem, najlepsze jest zadłużenie. Z każdym rokiem coraz większe, a po wsze czasy tak nie można.
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | >Chociażby te nieszczęsne orliki. Idea świetna, ale budowanie w dobie kryzysu czegoś co nie przynosi zysków to raczej głupota. Zresztą kryzys kryzysem, najlepsze jest zadłużenie. Z każdym rokiem coraz większe, a po wsze czasy tak nie można.
Orliki to co innego, bo w tamtym przypadku to idea była bardzo dobra tylko wykonanie takie jak zawsze. Tutaj natomiast idea jest od samego początku zła. Gdyby wyniki olimpijczyków i paraolimpijczyków były podobne to można byłoby jednoznacznie powiedzieć, że coś trzeba z tym zrobić ale przy takim zróżnicowaniu to wydaje się, że wydawane będą pieniądze bez odpowiedniej analizy sytuacji.
|
|
5 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | >Podsumowując: polscy paraolimpijczycy zdobyli prawie 4 razy więcej medali niż olimpijczycy. Nie znam się za bardzo na lekkoatletyce ale skoro niepełnosprawnym nie żyje się w Polsce najlepiej (głównie przez kiepską infrastrukturę) to zakładam, że polscy paraolimpijczycy nie mają jakichś ogromnych luksusów. Jednak pomimo tego potrafili zdobyć kilka razy więcej medali niż pełnosprawni. Może przez to, że infrastruktura jest kiepska i bariery architektoniczne co chwila, to niepełnosprawni muszą chcąc nie chcąc być dobrzy w sporcie, stąd to się przekłada na wyniki?
>Rodzi się więc pytanie: WTF? Czyżby pełnosprawni polscy lekkoatleci potrzebowali (prawie) 4 krotnie więcej pomocy państwa niż mają obecnie aby osiągnąć poziom niepełnosprawnych? Potrzebują, bo jeśli mówimy o sportowcach olimpijskich, to są zawodowcy. Niepełnosprawny żyje sobie z renty i trenuje amatorsko. Przy czym niech ktoś nie pomyśli, że popieram taki system. Dla mnie sport zawodowy, to w ogóle chory i irracjonalny pomysł. A szczególnie dotowany z budżetu państwa.
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | >Dla mnie sport zawodowy, to w ogóle chory i irracjonalny pomysł. A szczególnie dotowany z budżetu państwa. Dlaczego?
|
|
|  | 4 na 4 | finerbijk (17282 punktów) | >Dlaczego? Marnowanie zasobów i energii dla widowiska, chwilowych emocji, które łatwo można uzyskać przy zmaganiach amatorów. Jeśli to się odbywa za prywatne pieniądze to pół biedy, ale moim zdaniem państwa nie powinny do tego dopłacać, bo nie wszyscy ich obywatele muszą lubić ten akurat promowany sport, albo sport w ogóle. A największe ochłapy się trafiają tzw. "działaczom", a nie samym sportowcom.
|
|
2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >A jakie jest Wasze zdanie?
Zlikwidować ministerstwo sportu. Sprywatyzować lub uwłaszczyć dla samorządów obiekty sportowe i niech się same utrzymują bez podatków. Zlikwidować wszystkie PZPN i tym podobne.
Dzięki temu za 10 lat mamy pewne sukcesy sportowe. Taniej i skuteczniej.
|
|
2 na 2 | Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów) | >A ja sobie przeglądam klasyfikację medalową tegorocznych olimpiad i co widzę: >olimpiada 2012 - 10 medali >paraolimpiada 2012 - 36 medali >Podsumowując: polscy paraolimpijczycy zdobyli prawie 4 razy więcej medali niż olimpijczycy. Nie znam >się za bardzo na lekkoatletyce ale skoro niepełnosprawnym nie żyje się w Polsce najlepiej (głównie >przez kiepską infrastrukturę) to zakładam, że polscy paraolimpijczycy nie mają jakichś ogromnych >luksusów. Jednak pomimo tego potrafili zdobyć kilka razy więcej medali niż pełnosprawni.
Właśnie dlatego, że są niepełnosprawni. Takie osoby od momentu zaistnienia niepełnosprawności, czyli często całe życie, automatycznie stają się wojownikami. Przeciętny człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy z iloma rzeczami niepełnosprawni muszą codziennie walczyć. Nasze otoczenie nigdy nie było przyjazne tym osobom. Jak już porobili podjazdy do publicznych obiektów to zapomnieli sprawdzić czy drzwi są wystarczająco szerokie dla wózka itp. Dla takiego człowieka zwykłe codzienne życie to ciągła walka, jak nie z barierami architektonicznymi to z własnymi słabościami. I to są moim zdaniem idealne predyspozycje mentalne do osiągnięć sportowych. Ciągłe udowadnianie sobie i innym, że "mogę więcej". "Normalny" sportowiec ma świadomość, że jego osiągnięcia bezpośrednio przełożą się na określoną gotówkę. Jest to jakaś motywacja. Ale dla niepełnosprawnego sport to coś więcej, dużo więcej.
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | Hmm... ciekawe. Brzmi to sensownie, ale moim zdaniem tak nie jest. W wielu krajach nie ma idealnych warunków dla niepełnosprawnych, a pomimo tego nie osiągają takich sukcesów jak Polacy. Poza tym trzeba byłoby sprawdzić dokładnie w jakich dyscyplinach mamy sukcesy bo o ile człowiek jeżdżący na wózku ma bardzo trudno, o tyle człowiek np. bez ręki tak źle (w stosunku do tego na wózku) nie ma. Swoją drogą dziwnie by to zabrzmiało, gdyby pani Mucha powiedziała, że w ramach programu mającego na celu zbudować formę paraolimpijczyków zrobimy im pod górkę
|
|
|  | 1 na 1 | Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów) | > Hmm... ciekawe. Brzmi to sensownie, ale moim zdaniem tak nie jest. W wielu krajach nie ma idealnych warunków dla niepełnosprawnych, a pomimo tego nie osiągają takich sukcesów jak Polacy.Zawsze lubiłam myśleć o nas, Polakach, jako o narodzie walecznym, może mamy to w genach?  > Poza tym trzeba byłoby sprawdzić dokładnie w jakich dyscyplinach mamy sukcesy bo o ile człowiek jeżdżący na wózku ma bardzo trudno, o tyle człowiek np. bez ręki tak źle (w stosunku do tego na wózku) nie ma.Kwestia punktu widzenia, z jedną ręką można sobie świetnie radzić, gorzej gdy brakuje obu. Można wszędzie dojść, ale już na przykład tak prozaiczna dla nas czynność jak zrobienie zakupów czy zapięcie kurtki robi się kosmicznie trudna. Oprócz fizycznych barier oni muszą walczyć jeszcze z innymi. Walka z własnymi słabościami to jedno, ale trzeba tez regularnie zmagać się z barierami u innych ludzi. Często zdarza się, że osoby sprawne kompletnie nie wiedzą jak zachować się w stosunku do osoby kalekiej. Znam dziewczynę chodzącą o kulach, ma zdeformowane stopy. Opowiedziała mi kiedyś o nieprzyjemnym wydarzeniu na parkingu. Podjechała pod sklep, przy sąsiednim samochodzie stał przystojny facet, jak ją zobaczył to się uśmiechnął i puścił oko. Wyglądało jakby miał zamiar zagadać gdy wysiądzie. Tyle, że jak już wygramoliła się samochodu to u "adonisa" uśmiech zamienił się w grymas obrzydzenia. Nie trzeba chyba tłumaczyć jak się poczuła. Ja mogę sobie jedynie wyobrazić z jakimi zachowaniami niepełnosprawni muszą się zmagać na co dzień i tym bardziej imponuje mi, gdy osiągają więcej niż my, "na pohybel s****synom"
|
|
| |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >Można wszędzie dojść, ale już na przykład tak prozaiczna dla nas czynność jak zrobienie zakupów czy zapięcie kurtki robi się kosmicznie trudna.
Masz rację, tylko teraz trzeba byłoby stwierdzić jak przełożyć te codzienne zmagania na sport i konkretną dyscyplinę. W sporcie decydują szczegóły. Trenerzy wiedzą jaki ruch należy wytrenować, aby osiągnąć pożądany efekt. Ruch w inną stronę może dać zupełnie przeciwne efekty. Dlatego uważam, że tezę mówiącą o tym, iż codzienne zmagania osób niepełnosprawnych z życiem są głównym powodem ich sukcesów sportowych bardzo trudno byłoby udowodnić.
>Opowiedziała mi kiedyś o nieprzyjemnym wydarzeniu na parkingu. Podjechała pod sklep, przy sąsiednim samochodzie stał przystojny facet, jak ją zobaczył to się uśmiechnął i puścił oko. Wyglądało jakby miał zamiar zagadać gdy wysiądzie. Tyle, że jak już wygramoliła się samochodu to u "adonisa" uśmiech zamienił się w grymas obrzydzenia. Nie trzeba chyba tłumaczyć jak się poczuła.
Ale Ciebie to dziwi? Przecież to jest zdrowe i naturalne. Chyba nie ma człowieka, który wolałby się spotykać z niepełnosprawnym partnerem niż pełnosprawnym. Podobnie jest z opieką nad chorym człowiekiem. Ludzie nigdy nie przyznaliby się do tego, że chcieliby mieć to już z głowy, ale tak naprawdę tak myślą. To jest odwieczny konflikt między uczuciem a własną wygodą.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów) | >Ale Ciebie to dziwi?
Szczerze mówiąc tak. Doskonale rozumiem, że facet nie chciałby brać na siebie takiego brzemienia, ale mógłby też zdawać sobie sprawę, że właśnie sprawia komuś ogromną przykrość i zapanować nad mimiką twarzy. Z pewnością nie jest to nadludzki wysiłek.
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >Ale Ciebie to dziwi?> Szczerze mówiąc tak. Doskonale rozumiem, że facet nie chciałby brać na siebie takiego brzemienia, ale mógłby też zdawać sobie sprawę, że właśnie sprawia komuś ogromną przykrość i zapanować nad mimiką twarzy. Z pewnością nie jest to nadludzki wysiłek.Zgadzam się, ale tacy są po prostu ludzie. Natura nas w taki sposób skonstruowała. Ja w przedstawionej przez Ciebie sytuacji też bym się pewnie tak zachował, bo to byłby dla mnie szok, a w trakcie szoku trudno zapanować nad własnymi emocjami. Myślę, że ten chłopak (o ile nie jest zwykłym chamem  gdyby spotkał tą dziewczynę już wcześniej to zachowałby powagę.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >Natura nas w taki sposób skonstruowała. Być może ciebie, bo mnie na pewno nie. Nie robię grymasów na widok kompletnie mi nieznanej osoby poruszającej się o kulach. Minus za "zdrowe i naturalne" w poprzednim poście. To ani zdrowe, ani naturalne.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>Natura nas w taki sposób skonstruowała. >Być może ciebie, bo mnie na pewno nie. Nie robię grymasów na widok kompletnie mi nieznanej osoby poruszającej się o kulach.
To jest tylko kwestia indywidualnego podejścia. Nie ma dowodów na to jaka jest ludzka natura. Jedni twierdzą, że ludzie są z natury źli, a inni, że dobrzy.
>Minus za "zdrowe i naturalne" w poprzednim poście. To ani zdrowe, ani naturalne.
Być może dla Ciebie, bo na pewno nie dla mnie.
|
|
| | | | | |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >Minus za "zdrowe i naturalne" w poprzednim poście. To ani zdrowe, ani naturalne. Ależ i zdrowe, i naturalne! Tyle że tak samo, jak naturalne i zdrowe jest dla psa zrobienie kupy na trawniku.
Bo to kwestia kultury, nie natury.
|
|
| Matix (5786 punktów) | >A jakie jest Wasze zdanie?
To, że nasi paraolimpijczycy zdobili znacznie więcej medali od olimpijczyków wynika z czegoś zupełnie innego. Przede wszystkim na paraolimpiadzie brakuje zawodników z krajów biednych, co zrozumiałe, tam niepełnosprawni po prostu umierają. Tak więc tu, gdzie normalnie medale zdobywają czarni np. w biegach, bo są do tego genetycznie lepiej predysponowani musieli je zdobyć paraolimpijczycy z krajów gdzie w ogóle była możliwość treningów dla takich sportowców. To tylko przykład, który można rozszerzyć. Generalnie na paraolimpiadzie była zupełnie inna konkurencja niż na olimpiadzie.
To tak dla wyjaśnienia.
Natomiast co do sedna, czyli ministerstwa sportu. Krótko: ministerstwo do zlikwidowania w trybie pilnym. Na co to komu. Strata pieniędzy. Finansowanie sportu z podatków po to żeby sobie mógł Kowalski przy piwku meczyk obejrzeć to debilizm. Kto jest rozgarnięty to będzie wiedział, żeby co dzień się gimnastykować w domu, albo pobiegać, oglądanie sportu niech sobie będzie za pieniądze prywatne w 100%.
Aha, jest jeszcze jedna kwestia. Jaki ***** mnie obchodzi czy Niemcy zdobyli więcej medali na jakichś zawodach? Co mi do tego? Niech sobie zdobywają ile chcą, byle moich pieniędzy tam nie było. Co mnie to obchodzi? Dzisiaj media wmawiają nam, że musimy się martwić o słabe wyniki naszych sportowców, a niby czemu mamy się w ogóle tym przejmować? Co to jest jakiś wyścig o prestiż? Buahahaha, mam to w d**** niech się masturbują tymi swoimi medalami, niech sobie robią z nimi co chcą, mnie obchodzą prawdziwe problemy jakich jest w tym kraju aż nadto.
|
|
 | | vifix (2315 punktów) | > To, że nasi paraolimpijczycy zdobili znacznie więcej medali od olimpijczyków wynika z czegoś zupełnie innego. Przede wszystkim na paraolimpiadzie brakuje zawodników z krajów biednych, co zrozumiałe, tam niepełnosprawni po prostu umierają. Tak więc tu, gdzie normalnie medale zdobywają czarni np. w biegach, bo są do tego genetycznie lepiej predysponowani musieli je zdobyć paraolimpijczycy z krajów gdzie w ogóle była możliwość treningów dla takich sportowców. To tylko przykład, który można rozszerzyć. Generalnie na paraolimpiadzie była zupełnie inna konkurencja niż na olimpiadzie.Tak przeglądam tą klasyfikację: pl.wikiped(*)_Igrzysk_Paraolimpijskich_2012i jakoś trudno mi uwierzyć, że Chiny, Rosja, Ukraina, Iran czy Kuba mają na tyle dobrą sytuację, że stać je na zapewnienie niepełnosprawnym dobrych warunków do przeżycia. > Aha, jest jeszcze jedna kwestia. Jaki ***** mnie obchodzi czy Niemcy zdobyli więcej medali na jakichś zawodach? Co mi do tego? Niech sobie zdobywają ile chcą, byle moich pieniędzy tam nie było.Dopóki jestem okradany ze swojego majątku to jest mi wszystko jedno, czy złodziejska mafia daje moje pieniądze na sport, biznes dla bezrobotnych, wkłada sobie do kieszeni, daje rodzinie z 15 dziećmi czy dotuje stocznie. Ale to tylko moja opinia
|
|
|  | | Matix (5786 punktów) | > Ale to tylko moja opinia  Zgadza się.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|