Dzwoniłem dzisiaj do GUS'u i powiedzieli, że nie zdążyli opracować raportu "NSP 2011 Ludność", w który znajdują się dane m.in. na temat przynależności wyznaniowej. Miał się ukazać w tym miesiącu, ale najwyraźniej dla ponad 6 tysięcy pracowników rok to za mało żeby skleić już zebrane cyfrowe dane. Miła pani w informacji powiedziała, być może na styczeń się wyrobią, ale nic nie wiadomo. Trochę mnie ta sytuacja śmieszy bo to nie żadna praca badawcza tylko zwykła publikacja wyników. Super komputery liczą zachowanie pogody, ale proste działania statystycze to chyba na papierze robią. Boni zamiast obrony kościoła przed nienawiścią powinien zabrać się za to za co mu płacą.
|