Patrząc na to, co dzieje się teraz wokół Konopnickiej, czy filmu "Pokłosie", to uważam, że jest to strzał w dziesiątkę wykonany przez tych, którzy jako pierwsi poruszyli ten temat.
Na różnych religijnych portalach krąży taki oto wiersz Juliana Tuwima wykorzystany również jako pieśń kościelna:
Czyhanie na Boga, W-wa 1918, Gebethner i Wolff; Wiersze, Czytelnik, 1986
Chrystusie
Jeszcze się kiedyś rozsmucę,
Jeszcze do Ciebie powrócę,
Chrystusie...
Jeszcze tak strasznie zapłaczę,
Że przez łzy Ciebie zobaczę,
Chrystusie...
I taką wielką żałobą
Będę się żalił przed Tobą,
Chrystusie,
Że duch mój przed Tobą klęknie
I wtedy - serce mi pęknie,
Chrystusie...
www.youtube.com/watch?v=TaK1M4J5_loTuwim jako jasnowidz(fragment):
Umrę ci kiedyś.
Oczy mi zamkniesz.
I wtedy - swoje
Smutne, zdziwione,
Bardzo otworzysz.
Gdy przeczytasz katoliku fragment tego wiersza Juliana Tuwima (Jest tematem jednego z wątków na forum)
Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.