 |
List arcybiskupa Michalika Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-11-2012 16:33 | Kuba K. (3909 punktów) | List arcybiskupa Michalika
21 na 21 | Jak doniosła prasa: Cytat:Przewodniczący Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik w liście na początek adwentu apeluje, by wierni reagowali na naruszanie "ustalonego przez Boga porządku" - promocję związków jednopłciowych, manipulacje genetyczne - i nie ulegali pokusom. Arcybiskup ubolewa nad ogólnym upadkiem ludzkości i atakami na elementarne wartości: Cytat:Arcybiskup w liście, który zostanie odczytany w najbliższą niedzielę w kościołach archidiecezji przemyskiej, zwraca uwagę, że "jesteśmy dziś świadkami nie tylko ataków na Ewangelię i chrześcijan, ale na same podstawy naszego ludzkiego istnienia".
Dostojny pasterz błyska też swoją rozległą wiedzą w zakresie nauk przyrodniczych, a genetyki w szczególności: Cytat:Jak wytłumaczyć kryzys rodziny albo promocję związków jednopłciowych, podczas gdy małżeństwo według praw natury jest przymierzem mężczyzny i kobiety? Jak wytłumaczyć postęp nauki, która nie liczy się z moralnością i nieodpowiedzialnie dopuszcza krzyżówki genetyczne między roślinami, zwierzętami, a nawet ludźmi?
Szczególnie spodobały mi się te "krzyżówki genetyczne między ludźmi" - ciekawe co nasz dostojny ignorant chciał przez to powiedzieć?  Powyższe cytaty pochodzą ze strony: wiadomosci(*)__Reagujcie_na_naruszanie.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
27 na 27 | wemir (298 punktów) | >Szczególnie spodobały mi się te "krzyżówki genetyczne między ludźmi" - ciekawe co nasz dostojny >ignorant chciał przez to powiedzieć?
Brawa za konsekwencję dla biskupa. Nie zamierzał i nie zamierza krzyżować się z innymi ludźmi i ma odwagę otwarcie o tym mówić, a jednocześnie dawać swym życiem świadectwo!
Krzyżowaniu genetycznemu między ludźmi mówimy stanowcze nie! Prawdziwe dobre krzyżowanie tylko na krzyżu!
|
|
 | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Szczególnie spodobały mi się te "krzyżówki genetyczne między ludźmi" - ciekawe co nasz dostojny >>ignorant chciał przez to powiedzieć?
Myślę, że ten negat nie wie, że każde poczęcie jest "krzyżówką" genetyczną. Choćby nawet nie wiem jak przekonywał, że nie. To co wygłosił publicznie deklasuje go jako uczony autorytet. Szczególnie spodobały mi się te "krzyżówki genetyczne między ludźmi" - ciekawe co nasz dostojny >ignorant chciał przez to powiedzieć?
Jest tylko dowodem na to, że wtrąca się w zupełnie mu nieznane pole wiedzy. Ksiązę Kościoła nie ma absolutnie wiedzy. Masz identycznie genetycznie takich samych ludzi? Wtedy nie będzie "krzyżówek". Nawet rodzeństwo (bliźniacy) są genetycznie trochę różni. To co? Bezpieczniej będzie ze siostrą? Bo nie będzie genetycznych "krzyżówek"? Przecież to wypisz wymaluj, jest nawoływaniem do kazirodztwa. A co powie na "krzyżówkowe" mieszanie się księży z obcymi genetycznie parafiankami? To mu nie przeszkadza, nawet jak z tego powodu przywoływane są na świat nowe istnienia? Takie jajca publikuje się i każe nam wierzyć w nieomylność przemyśleń ludzi oderwanych od nauki i rzeczywistości. Przecież to jest jeden wielki skandal!
|
|
|  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Myślę, że ten negat nie wie, że każde poczęcie jest "krzyżówką" genetyczną.
Poczęcie Jezusa jest najlepszym tego przykładem.
|
|
10 na 10 | slik (20011 punktów) | > Przewodniczący Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik.. wzór cnót wszelakich, wzorzec moralny nr 1, słońce Karpat .... Warto przeczytać kilka artykułów, aby zapoznać się z jego zasługami dla Kościoła "Nazwałam zło Tylawie" - wyborcza.pl/2029020,76842,5018468.html"Tragedia we wsi Chłudno" - www.ruchofiarksiezy.org/polska_1.html"Mściwy książę kościoła" - www.archiwum.naszepołoniny.pl/articles.php?id=705 Taki jest naprawdę rezydent watykanu na Polskę. W swoim środowisku ma przydomek "Gestapo"
|
|
 | 6 na 6 | Kuba K. (3909 punktów) | > > Przewodniczący Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik> .. wzór cnót wszelakich, wzorzec moralny nr 1, słońce Karpat ....> Warto przeczytać kilka artykułów, aby zapoznać się z jego zasługami dla Kościoła> "Nazwałam zło Tylawie" - wyborcza.pl/2029020,76842,5018468.htmlTeż przypomniałem sobie o tej sprawie, gdy przeczytałem fragmenty listu biskupa. Widocznie niechęć do "genetycznych krzyżówek między ludźmi" nie obejmuje prób "krzyżowania" podejmowanych przez kapłanów kk wobec nieletnich. Straszna hipokryzja przebija z tego listu, rzekłbym, że wręcz wzorcowa. Obrzydliwy jest ten człowiek i przerażający w swoim zakłamaniu.
|
|
2 na 2 | lukaszewicz (5674 punktów) | |
|
 | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Nie bijcie leżącego.> wiadomosci(*)il_do_szpitala_na_badania.htmlKolego! Ale go podnoszą na powrót media, jako zdolnego do dalszych nonsensownych wypowiedzi! I on staje i "walczy" nadal nie widząc swojej beznadziejnej, no jak określeślić?! Głupoty! Każdy ksiądz potrafi mleć ozorem. Daj mu tylko temat. Wychodzi więc, że znają się na wszystkim. Bo mielą ozorami dużo. Inaczej. Każdy ksiądz dużo gada, ale mało mówi. Publicznie, zwłaszcza na ambonie, popisuje się swoją niewątpliwą zresztą erudycją. Oni poznali sztukę oracji na seminarium. Uczyli się tego. Poza tym są to aktorzy, którzy na zawołanie, potrafią wywołać wrażenie chwili. Popatrz jak celebrują mszę świętą. Gesty, mimika, głos jaki wydają z siebie, upstrzony ubiór jako symbol "dostojeństwa". To jest aktorstwo. Cała msza to występ jednego aktora. Michalik może jest autorytetem wśród tych co przebywa, jednak nie jest autorytetem dla bezrobotnego, chudszego od niego z trzy razy (może i więcej). Jednak bezrobotnego i jego problemów nikt nie słucha. Michalik, z punktu widzenia potrzeb społecznych (praca, osłona socjalna państwa, pomoc zdrowotna, oświata dla dzieci), jest niepotrzebny, a jednak mąci. Jak się żyje bezrobotnemu, a jak biskupowi? Co on tworzy dla rozwoju kraju? Jest produktywny? Jednak takich się pokazuje ("uwypukla"). To już jest polityka rozmodlonego państwa (czy czasem nie jesteśmy powoli państwem wyznaniowym?). Tak, że nie miej pretensji o durnowatą do cna politykę. Michalik nie raz dał dokładnie ciała w swych wypowiedziach. Brak mu autorefleksji i zwyczajnej skromności. Pycha to główny grzech Kościoła. Oni grzechy widzą tylko u "bliźnich" w wierze.
|
|
|  | 1 na 1 | panTeista (6811 punktów) | >Oni poznali sztukę oracji na seminarium. Uczyli się tego. Poza tym są to aktorzy, którzy na zawołanie, potrafią wywołać wrażenie chwili. Popatrz jak celebrują mszę świętą. Gesty, mimika, głos jaki wydają z siebie, upstrzony ubiór jako symbol "dostojeństwa". To jest aktorstwo. Cała msza to występ jednego aktora.
Wielu z nich nie wierzy w absurdy które głoszą. Odgrywają swoje szopki zwane mszami bo jest na to zapotrzebowanie.
>Michalik, z punktu widzenia potrzeb społecznych (praca, osłona socjalna państwa, pomoc zdrowotna, oświata dla dzieci), jest niepotrzebny,
Jest wręcz szkodliwy, zwłaszcza w kwestii oświaty dla dzieci.
>Co on tworzy dla rozwoju kraju?
Nie tylko nie tworzy ale chamuje rozwój oświaty, mąci dzieciom w głowach.
>czy czasem nie jesteśmy powoli państwem wyznaniowym?
Od wprowadzenia konkordatu staczamy się w stronę państwa wyznaniowego.
Fakty nie przestają istnieć tylko dlatego, że je ignorujemy.
|
|
 | 3 na 3 |
 | 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | > Nie bijcie leżącego.> wiadomosci(*)il_do_szpitala_na_badania.htmlCo prawda publikując wątek nie wiedziałem o tym, że arcybiskup trafił do szpitala, ale cóż to ma do rzeczy? Czy sądzisz, że pogorszenie stanu zdrowia zwalnia człowieka od odpowiedzialności za wcześniejsze wypowiedzi?
|
|
 | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | |
|
|  | 5 na 5 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >To kara boska za wypisywanie głupot w liście pasterskim< A co można napisać w liście pasterskim do owiec i baranów?
|
|
7 na 7 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Cytat:Przewodniczący Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik w liście na >początek adwentu apeluje, by wierni reagowali na naruszanie "ustalonego przez Boga porządku" - >promocję związków jednopłciowych, manipulacje genetyczne - i nie ulegali pokusom. Już miałem przekonać się do aktualnych promocji, ale posłuchałem i wyłącznie dzięki apelowi abp Michalika wiernie pozostaję hetero.  > Szczególnie spodobały mi się te "krzyżówki genetyczne między ludźmi" - ciekawe co nasz dostojny> ignorant chciał przez to powiedzieć?  Że najwyższy czas skończyć z grzesznym rozmnażaniem płciowym na rzecz wolnego od nieczystych myśli klonowania.
|
|
14 na 14 | diogenes (42753 punktów) | >Jak wytłumaczyć postęp nauki, która nie liczy się z moralnością i nieodpowiedzialnie dopuszcza krzyżówki genetyczne między roślinami, zwierzętami, a nawet ludźmi?
A jak wytłumaczyć postęp w teologii, która dopuszcza krzyżówkę między bogiem a człowiekim?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > A jak wytłumaczyć postęp w teologii, która dopuszcza krzyżówkę między bogiem a człowiekim?Postęp w teologii jest Logiczną konsekwencją Postępu w te(chn)ologii. To "chn" stanowi jeno akcydens, tudzież przypadłość dla odróżnienia od cechy istotowej, jaka jest skorelowana lewostronnie z "teo" (z greckiego: "bóg") zaś prawostronnie z "logią" (z greckiego: logos - "słowo"). (Przeczytałem "Filozofię w weekend".) 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 1 na 1 | Zabójca-Bogów (3947 punktów) | Jedno zdanie ...Tak treściwe i wspaniałe...jak zwykle ... Zacny Diogenesie !!! Cóż mogę dla Cię uczynić? OdSŁOŃ mi SŁOŃce...
Postaram się wgrać sobie algorytm jaki powoduje tak krótkie pytania/puenty jakimi tak wspaniale pobudzasz do refleksji ... Ale najpierw rozszyfrować go winienem.
|
|
8 na 8 | neurosurgery (2484 punktów) | Niech zatem chorzy na cukrzycę księża nie ulegają pokusie brania insuliny!  Nie przeszkadza im, że produkują ją szatańsko zmodyfikowane genetycznie bakterie?
Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
|
|
5 na 5 Wściekły Azot (849 punktów) (zablokowany) | >podczas gdy małżeństwo jest przymierzem mężczyzny i kobiety<
Kiedy to wymyślał, był akurat w przymierzalni. Przyszły fiolety od Jean Paul Gaultiera.
|
|
11 na 11 | Alicja Duda (25557 punktów) | Tak sobie pomyślałam, że ten jego bóg nie był wstanie znieść tych bredni i posłał go do szpitala. Ciekawa jestem czy będzie bogu dziękował, że go wyleczył czy z pokorą przyzna, że bóg go ukarał za szerzenie nienawiści i podziękuje lekarzom za uratowanie życia. Bo, że "bóg tak chciał" to pewnikiem powie ale co chciał; ukarać czy uzdrowić?
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
 | 1 na 1 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | >Tak sobie pomyślałam, że ten jego bóg nie był wstanie znieść tych bredni i posłał go do szpitala. Ciekawa jestem czy będzie bogu dziękował, że go wyleczył czy z pokorą przyzna, że bóg go ukarał za szerzenie nienawiści i podziękuje lekarzom za uratowanie życia. >Bo, że "bóg tak chciał" to pewnikiem powie ale co chciał; ukarać czy uzdrowić? > Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Pewnikiem, ani ukarać ani uzdrowić, jedynie doświadczyć.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Bo, że "bóg tak chciał" to pewnikiem powie ale co chciał; ukarać czy uzdrowić?Nie Bóg, tylko Demon Południa. Mieszkając w Krakowie musiałem mierzyć się z tym przeciwnikiem duchowym, używając wszelakich wymyślnych sposobów. Warto w tym miejscu nadmienić, że nieobeznanemu ze specyfiką zagrożenia sama modlitwa może nie wystarczyć, ba, może ino stać się źródłem turbacyi niejakiej. Potrzebne są tu większe moce duchowe, których łaski Ducha Świętego wszelakim wsparciem obfitujące przez naszego Zbawiciela udzielone tchnąć w nas mogą, byśmy nieprzyjaciela naszego podsuwającego okazję do grzechu a na zgubę dusz naszych nieodmiennie oczekującego na większą chwałę Pana naszego w otchłań strącić mogli.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
5 na 5 | gofia (73 punktów) | Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą i na których kompletnie się nie znają. W momencie otrzymania święceń kapłańskich nie otrzymali licencji na nieomylność. Gdyby ktoś chciał znać ich opinię na różne tematy, to by ich zapytał i wtedy powinni odpowiedzieć tylko zainteresowanemu, a nie każdemu, kto chce i nie chce słuchać. Czy księża nie rozumieją, że ludzie mają swój rozum i swoje zdanie i mają prawo do własnych decyzji...
|
|
 | 7 na 7 | Alicja Duda (25557 punktów) | > Czy księża nie rozumieją, że ludzie mają swój rozum i swoje zdanie i mają prawo do własnych decyzji... Oni lubią mieć władzę. Czują się wielcy gdy mogą komuś udowodnić swoją siłę.
Zmień politykę, głosuj na kobiety.
|
|
|  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) |
> (księża - przyp. mój) lubią mieć władzę. Czują się wielcy gdy mogą komuś udowodnić swoją siłę.Chyba są strasznie zakompleksieni, skoro muszą się realizować w ten sposób
|
|
| |  | 2 na 2 | panTeista (6811 punktów) | > > (księża - przyp. mój) lubią mieć władzę. Czują się wielcy gdy mogą komuś udowodnić swoją siłę.> Chyba są strasznie zakompleksieni, skoro muszą się realizować w ten sposób  Ich poczucie wartości obniża świadomość że utrzymują się z kłamstwa. Wielu z nich zdaje sobie sprawę że pismo święte to mitologia.
Fakty nie przestają istnieć tylko dlatego, że je ignorujemy.
|
|
| | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Ich poczucie wartości obniża świadomość że utrzymują się z kłamstwa. Wielu z nich zdaje sobie sprawę że pismo święte to mitologia.
Rozmawiam z nimi niekiedy i widzę, że większość z nich się nad tym nie zastanawiała na tyle krytycznie, żeby to dostrzec. Jednocześnie są zbyt słabymi aktorami, żeby umieć mnie okłamać.
|
|
 | -4 na 4 | vifix (2315 punktów) | >Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą
Bo są obywatelami tego kraju i wszystko co się tu dzieje ich dotyczy.
>W momencie otrzymania święceń kapłańskich nie otrzymali licencji na nieomylność.
Tak jak każdy obywatel w momencie poczęcia, a jednak bardzo często ludzie wypowiadają się na różne tematy.
>Gdyby ktoś chciał znać ich opinię na różne tematy, to by ich zapytał i wtedy powinni odpowiedzieć tylko zainteresowanemu, a nie każdemu, kto chce i nie chce słuchać.
Ktoś Cię zmuszał do czytania słów arcybiskupa?
>Czy księża nie rozumieją, że ludzie mają swój rozum i swoje zdanie i mają prawo do własnych decyzji...
Zapewne nie rozumieją, podobnie jak cały Polski rząd.
|
|
|  | 17 na 17 | Kuba K. (3909 punktów) | >>Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą >Bo są obywatelami tego kraju i wszystko co się tu dzieje ich dotyczy.
To może niech zaczną od wypełniania swoich obowiązków względem państwa, którego są obywatelami.
>>W momencie otrzymania święceń kapłańskich nie otrzymali licencji na nieomylność. >Tak jak każdy obywatel w momencie poczęcia, a jednak bardzo często ludzie wypowiadają się na różne tematy.
Tyle tylko, że większość ludzi nie uzurpuje sobie prawa do nieomylności i nie próbuje narzucać współobywatelom swoich poglądów. Jak ktoś chce uchodzić za autorytet i pouczać innych, niech wpierw przyjrzy się sobie i instytucji, którą reprezentuje. Nie mówiąc już o tym, że mógłby pokusić się o zdobycie choćby elementarnej wiedzy w temacie, który porusza.
>Ktoś Cię zmuszał do czytania słów arcybiskupa?
Gdyby arcybiskup opowiadał te banialuki prywatnie, czy też w gronie swoich braci w rozumie, to pewnie nikt nie odniósłby się krytycznie do jego, choćby najgłupszych, wypowiedzi. Natomiast fakt wpychania się do przestrzeni publicznej niesie za sobą pewne skutki dla wpychającego się - podlega krytyce jak każdy, kto się publicznie wypowiada. A swoją drogą zastanawiające jest, jak ktoś, kto kilka lat temu z niezrozumiałym uporem bronił proboszcza - pedofila, dziś śmie zabierać głos w kwestiach etyki, czy moralności.
>>Czy księża nie rozumieją, że ludzie mają swój rozum i swoje zdanie i mają prawo do własnych decyzji... >Zapewne nie rozumieją, podobnie jak cały Polski rząd.
Tyle, że rząd, jakikolwiek by nie był, jest wyłaniany w demokratycznym procesie i jego działanie można uznać za realizację woli obywateli. A w przypadku panów w czarnych, fioletowych, bądź czerwonych sukienkach trudno nawet pomyśleć o takiej legitymizacji działań.
PS - przymiotniki takie jak "polski" piszemy małą literą
|
|
| |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | >>>Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą >>Bo są obywatelami tego kraju i wszystko co się tu dzieje ich dotyczy. >To może niech zaczną od wypełniania swoich obowiązków względem państwa, którego są obywatelami.
Czyli łamią prawo?
>>>W momencie otrzymania święceń kapłańskich nie otrzymali licencji na nieomylność. >>Tak jak każdy obywatel w momencie poczęcia, a jednak bardzo często ludzie wypowiadają się na różne tematy. >Tyle tylko, że większość ludzi nie uzurpuje sobie prawa do nieomylności
To w jaki sposób KrK sobie uzurpuję?
>i nie próbuje narzucać współobywatelom swoich poglądów.
Ale mniejszość już tak? Rozumiem, że, wg Ciebie, nie powinni tego robić?
>Jak ktoś chce uchodzić za autorytet i pouczać innych, niech wpierw przyjrzy się sobie i instytucji, którą reprezentuje.
Nie oczekuj od kogoś, że będzie się oceniał negatywnie, bo Ty go tak oceniasz.
>>Ktoś Cię zmuszał do czytania słów arcybiskupa? >Gdyby arcybiskup opowiadał te banialuki prywatnie, czy też w gronie swoich braci w rozumie, to pewnie nikt nie odniósłby się krytycznie do jego, choćby najgłupszych, wypowiedzi.
Zdziwiłbyś się.
>Natomiast fakt wpychania się do przestrzeni publicznej niesie za sobą pewne skutki dla wpychającego się - podlega krytyce jak każdy, kto się publicznie wypowiada.
A czy ktoś z obecnych w tym temacie pisał, że nie powinien podlegać krytyce?
>A swoją drogą zastanawiające jest, jak ktoś, kto kilka lat temu z niezrozumiałym uporem bronił proboszcza - pedofila, dziś śmie zabierać głos w kwestiach etyki, czy moralności.
Myślę, że taki zarzut mógłbyś postawić większości ludzi na całym świecie.
>>>Czy księża nie rozumieją, że ludzie mają swój rozum i swoje zdanie i mają prawo do własnych decyzji... >>Zapewne nie rozumieją, podobnie jak cały Polski rząd. >Tyle, że rząd, jakikolwiek by nie był, jest wyłaniany w demokratycznym procesie i jego działanie można uznać za realizację woli obywateli.
Części obywateli.
>A w przypadku panów w czarnych, fioletowych, bądź czerwonych sukienkach trudno nawet pomyśleć o takiej legitymizacji działań.
Zgadza się. Dlatego nie mają możliwości bezpośredniego decydowania o kształcie prawa w Polsce, natomiast mają prawo mówić jak to prawo powinno wyglądać, czy Ci się to podoba, czy nie.
|
|
| | |  | 7 na 7 | Kuba K. (3909 punktów) | >>>>Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą >>>Bo są obywatelami tego kraju i wszystko co się tu dzieje ich dotyczy. >>To może niech zaczną od wypełniania swoich obowiązków względem państwa, którego są obywatelami. >Czyli łamią prawo?
Pasożytowanie na państwie i społeczeństwie nie musi być równoznaczne z łamaniem prawa, mimo to pozostaje pasożytowaniem.
>> (...) większość ludzi nie uzurpuje sobie prawa do nieomylności >To w jaki sposób KrK sobie uzurpuję?
Głosząc bezdyskusyjne "prawdy" i nie przyjmując do wiadomości, że nie wszyscy takowe podzielają.
A tak na marginesie - zalecam ćwiczenia w zakresie ortografii (vide poprzedni post) i gramatyki języka polskiego: uzurpuję - 1 os. l. p. (ja uzurpuję); uzurpuje - 3 os l.p. (krk uzurpuje)
>>Jak ktoś chce uchodzić za autorytet i pouczać innych, niech wpierw przyjrzy się sobie i instytucji, którą reprezentuje. >Nie oczekuj od kogoś, że będzie się oceniał negatywnie, bo Ty go tak oceniasz.
Dlaczego ma się oceniać negatywnie? Niech spojrzy na siebie i swoją instytucję z niewielką choćby dozą krytycyzmu - powinno wystarczyć.
>>A swoją drogą zastanawiające jest, jak ktoś, kto kilka lat temu z niezrozumiałym uporem bronił proboszcza - pedofila, dziś śmie zabierać głos w kwestiach etyki, czy moralności. >Myślę, że taki zarzut mógłbyś postawić większości ludzi na całym świecie.
Pozwolę sobie zauważyć, że wbrew temu co mówisz, "większość ludzi na świecie" raczej nie broniłaby pedofila.
>>Tyle, że rząd, jakikolwiek by nie był, jest wyłaniany w demokratycznym procesie i jego działanie można uznać za realizację woli obywateli. >Części obywateli.
Tak, części reprezentatywnej w świetle obowiązujących w naszym kraju założeń ustrojowych. Jakbyś nie wiedział, takie zjawisko nazywamy demokracją.
>> (...) w przypadku panów w czarnych, fioletowych, bądź czerwonych sukienkach trudno nawet pomyśleć o takiej legitymizacji działań. >Zgadza się. Dlatego nie mają możliwości bezpośredniego decydowania o kształcie prawa w Polsce, (...)
Niestety mają - konkordat jest tu chyba najlepszym przykładem. A poza działaniem bezpośrednim pozostaje pośrednie, gdzie mają stanowczo za dużo do powiedzenia.
>(...) natomiast mają prawo mówić jak to prawo powinno wyglądać, czy Ci się to podoba, czy nie.
A ja mam prawo poddawać ich wypowiedzi krytyce. Powtórzę - jeśli ktoś chce pouczać innych, niech zacznie od swojego podwórka, a jeśli chce się wypowiadać publicznie, niech zdobędzie choćby elementarną wiedzę o przedmiocie wypowiedzi - inaczej tylko się ośmiesza. I nie stosuj, proszę tej samej miary w stosunku do przeciętnego "Kowalskiego", co do arcybiskupa - na osobach publicznych ciąży znacznie większa odpowiedzialność za słowo.
|
|
| | | |  | -3 na 3 | vifix (2315 punktów) | > Pasożytowanie na państwie i społeczeństwie nie musi być równoznaczne z łamaniem prawa, mimo to pozostaje pasożytowaniem.Rozumiem, że masz takie samo zdanie nt. każdego innego, kto pobiera pieniądze z budżetówki? > >> (...) większość ludzi nie uzurpuje sobie prawa do nieomylności> >To w jaki sposób KrK sobie uzurpuję?> Głosząc bezdyskusyjne "prawdy" i nie przyjmując do wiadomości, że nie wszyscy takowe podzielają.A można wiedzieć skąd wiesz, że nie przyjmują do wiadomości, że nie wszyscy te ich prawdy podzielają? > >>Jak ktoś chce uchodzić za autorytet i pouczać innych, niech wpierw przyjrzy się sobie i instytucji, którą reprezentuje.> >Nie oczekuj od kogoś, że będzie się oceniał negatywnie, bo Ty go tak oceniasz.> Dlaczego ma się oceniać negatywnie? Niech spojrzy na siebie i swoją instytucję z niewielką choćby dozą krytycyzmu - powinno wystarczyć.Taa. Jak zakładam, gdy nie wyjdzie z tej autoanalizy żadna krytyczna ocena to zapewne, wg Ciebie, nie dość krytycznie na siebie spojrzeli  > >>A swoją drogą zastanawiające jest, jak ktoś, kto kilka lat temu z niezrozumiałym uporem bronił proboszcza - pedofila, dziś śmie zabierać głos w kwestiach etyki, czy moralności.> >Myślę, że taki zarzut mógłbyś postawić większości ludzi na całym świecie.> Pozwolę sobie zauważyć, że wbrew temu co mówisz, "większość ludzi na świecie" raczej nie broniłaby pedofila.Nie chodziło mi tutaj akurat o pedofila. Myślę, że większość osób podejmuję w swym życiu dużo decyzji wątpliwych etycznie, a jednak "ma czelność" pouczać innych (np. swoich znajomych) jak powinni się zachowywać. > >>Tyle, że rząd, jakikolwiek by nie był, jest wyłaniany w demokratycznym procesie i jego działanie można uznać za realizację woli obywateli.> >Części obywateli.> Tak, części reprezentatywnej w świetle obowiązujących w naszym kraju założeń ustrojowych. Jakbyś nie wiedział, takie zjawisko nazywamy demokracją.Zgadza się. Jednak z praktycznego punktu widzenia ta "większość" to mniejszość z tych posiadających prawo głosu > >> (...) w przypadku panów w czarnych, fioletowych, bądź czerwonych sukienkach trudno nawet pomyśleć o takiej legitymizacji działań.> >Zgadza się. Dlatego nie mają możliwości bezpośredniego decydowania o kształcie prawa w Polsce, (...)> Niestety mają - konkordat jest tu chyba najlepszym przykładem.Hmm... nie wiedziałem, że KrK składa podpisy zatwierdzające wejście w życie danej ustawy  > A poza działaniem bezpośrednim pozostaje pośrednie, gdzie mają stanowczo za dużo do powiedzenia.Skoro tak uważasz. A powiedz mi kto, wg Ciebie, w naszym demokratycznym kraju powinien być obok KrK objęty cenzurą? Ciekaw jestem. > >(...) natomiast mają prawo mówić jak to prawo powinno wyglądać, czy Ci się to podoba, czy nie.> A ja mam prawo poddawać ich wypowiedzi krytyce.Zgadza się. > Powtórzę - jeśli ktoś chce pouczać innych, niech zacznie od swojego podwórka,Myślę, że znalazłoby się parę osób z Twojego otocznia, którzy powiedzieliby, że masz syf na własnym podwórku (nie wnikając w to, czy ich ocena byłaby uzasadniona) więc, wg Twojej logiki, Ty też nie powinieneś krytykować innych. > inaczej tylko się ośmiesza.Szkoda, że Ty nie zdobyłeś elementarnej wiedzy zarzucając mi kłamstwo jedynie na podstawie moich poglądów. > I nie stosuj, proszę tej samej miary w stosunku do przeciętnego "Kowalskiego", co do arcybiskupa - na osobach publicznych ciąży znacznie większa odpowiedzialność za słowo.Bo?
|
|
|  | 7 na 7 | maciejo (3492 punktów) | >>Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą >Bo są obywatelami tego kraju i wszystko co się tu dzieje ich dotyczy.
Może i są obywatelami ale na niczym się nie znają. Ten list to przykład jednego wielkiego pseudouczonego bełkotu. Facet za przeproszeniem pieprzy jak potłuczony. Można się wypowiadać ale trzeba mieć wpierw elementarną wiedzę o temacie.
>>W momencie otrzymania święceń kapłańskich nie otrzymali licencji na nieomylność. >Tak jak każdy obywatel w momencie poczęcia, a jednak bardzo często ludzie wypowiadają się na różne tematy.
I robią z siebie głupka. Jak się o czymś nie wie, to się nie zabiera głosu. To jest największa wada demokracji - ogromna rzesza ludzi, którzy o danych sprawach nie ma żadnego pojęcia zabiera głos w debatach ich dotyczących zamiast wpierw się trochę chociaż poduczyć. Ponadto on tą niewiedzę, ciemnotę chce wciskać narodowi. Ludzie budują przez to światopogląd na fałszywych przesłankach.
>>Gdyby ktoś chciał znać ich opinię na różne tematy, to by ich zapytał i wtedy powinni odpowiedzieć tylko zainteresowanemu, a nie każdemu, kto chce i nie chce słuchać. >Ktoś Cię zmuszał do czytania słów arcybiskupa?
Jak wyżej. Jak się nie zna to niech się nie wypowiada. Jest osobą publiczną, w dodatku próbuje narzucić swój światopogląd. Takich ludzi należy krytykować jak tylko zrobią najmniejszy błąd. Tu widać dobitnie szkodliwość religii. Klecha pierze ludziom mózgi, zakazuje samodzielnego myślenia i rozkazuje by zachowywali się tak, jak on sobie życzy.
>>Czy księża nie rozumieją, że ludzie mają swój rozum i swoje zdanie i mają prawo do własnych decyzji... >Zapewne nie rozumieją, podobnie jak cały Polski rząd.
Tutaj pełna zgoda.
|
|
| |  | | vifix (2315 punktów) | > >>Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą> >Bo są obywatelami tego kraju i wszystko co się tu dzieje ich dotyczy.> Może i są obywatelami ale na niczym się nie znają.Na niektórych kwestiach się znają, na innych nie, jak każdy obywatel. > To jest największa wada demokracji - ogromna rzesza ludzi, którzy o danych sprawach nie ma żadnego pojęcia zabiera głos w debatach ich dotyczących zamiast wpierw się trochę chociaż poduczyć.Czyżbyś był przeciwnikiem demokracji. > Ponadto on tą niewiedzę, ciemnotę chce wciskać narodowi. Ludzie budują przez to światopogląd na fałszywych przesłankach.No cóż. On wierzy, że to jest słuszne. Tak samo jak Ty sądzisz, że Twoje poglądy są słuszne. > >>Gdyby ktoś chciał znać ich opinię na różne tematy, to by ich zapytał i wtedy powinni odpowiedzieć tylko zainteresowanemu, a nie każdemu, kto chce i nie chce słuchać.> >Ktoś Cię zmuszał do czytania słów arcybiskupa?> Jak wyżej. Jak się nie zna to niech się nie wypowiada. Jest osobą publiczną, w dodatku próbuje narzucić swój światopogląd.W jaki sposób niby narzuca swój światopogląd? Przez to, że coś mówi? > Tu widać dobitnie szkodliwość religii.To chyba widzimy zupełnie w inny sposób  > Klecha pierze ludziom mózgi, zakazuje samodzielnego myślenia i rozkazuje by zachowywali się tak, jak on sobie życzy.Hmm... ciekawe. Nie wiem jak Ty ale ja nie czuję aby omawiany klecha zakazywał mi samodzielnie myśleć. > >>Czy księża nie rozumieją, że ludzie mają swój rozum i swoje zdanie i mają prawo do własnych decyzji...> >Zapewne nie rozumieją, podobnie jak cały Polski rząd.> Tutaj pełna zgoda.Miło mi
|
|
| | |  | 4 na 4 | panTeista (6811 punktów) | >>Ponadto on tą niewiedzę, ciemnotę chce wciskać narodowi. Ludzie budują przez to światopogląd na fałszywych przesłankach. >No cóż. On wierzy, że to jest słuszne.
Może wierzy, a może wie że tzw. pismo święte to mitologia jedna z wielu ale odgrywa ceremonie bo taki wybrał zawód.
>W jaki sposób niby narzuca swój światopogląd? Przez to, że coś mówi?
Przez to do kogo kieruje swoją ewangelizację. Nauczanie w przedszkolu to indoktrynacja.
>>Tu widać dobitnie szkodliwość religii. >>Klecha pierze ludziom mózgi, zakazuje samodzielnego myślenia i rozkazuje by zachowywali się tak, jak on sobie życzy. >Hmm... ciekawe. Nie wiem jak Ty ale ja nie czuję aby omawiany klecha zakazywał mi samodzielnie myśleć.
Zakazuje samodzielnie myśleć dzieciom na lekcjach religii, choć nie bezpośrednio.
Fakty nie przestają istnieć tylko dlatego, że je ignorujemy.
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >>Ponadto on tą niewiedzę, ciemnotę chce wciskać narodowi. Ludzie budują przez to światopogląd na fałszywych przesłankach.> >No cóż. On wierzy, że to jest słuszne.> Może wierzy, a może wie że tzw. pismo święte to mitologia jedna z wielu ale odgrywa ceremonie bo taki wybrał zawód.Kto wie  > >W jaki sposób niby narzuca swój światopogląd? Przez to, że coś mówi?> Przez to do kogo kieruje swoją ewangelizację. Nauczanie w przedszkolu to indoktrynacja.Pewnie tak, ale z tym trzeba się zwrócić do rządu a nie do kościoła, gdyż kościół uważa to za dobre rozwiązanie. > >>Klecha pierze ludziom mózgi, zakazuje samodzielnego myślenia i rozkazuje by zachowywali się tak, jak on sobie życzy.> >Hmm... ciekawe. Nie wiem jak Ty ale ja nie czuję aby omawiany klecha zakazywał mi samodzielnie myśleć.> Zakazuje samodzielnie myśleć dzieciom na lekcjach religii, choć nie bezpośrednio.Co do lekcji religii w szkołach to tutaj pełna zgoda, nie powinny mieć miejsca. Co do pośredniego zakazywania samodzielnego myślenia, to się nie zgodzę, bo równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że poloniści zakazują samodzielnie myśleć bo dają lepszą ocenę za jedynie słuszną interpretację wierszy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | panTeista (6811 punktów) | >>Przez to do kogo kieruje swoją ewangelizację. Nauczanie w przedszkolu to indoktrynacja. >Pewnie tak, ale z tym trzeba się zwrócić do rządu a nie do kościoła,
To się robi poprzez oddanie głosu na Ruch Palikota. Gdy RP uzyska tyle mandatów, że niemożliwe będzie stworzenie koalicji większościowej bez RP, to sprawa deklerykalizacji ruszy do przodu.
>gdyż kościół uważa to za dobre rozwiązanie.
Jest ono dobre dla kleru, podtrzymuje ciemnotę owieczek. Ale poczynania kleru są oceniane przez społeczeństwo i skutkują nastawieniem do kleru.
>Co do lekcji religii w szkołach to tutaj pełna zgoda, nie powinny mieć miejsca.
Aby usunąć religię ze szkół potrzeba głosów na Ruch Palikota i SLD.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>>Przez to do kogo kieruje swoją ewangelizację. Nauczanie w przedszkolu to indoktrynacja. >>Pewnie tak, ale z tym trzeba się zwrócić do rządu a nie do kościoła, >To się robi poprzez oddanie głosu na Ruch Palikota. Gdy RP uzyska tyle mandatów, że niemożliwe będzie stworzenie koalicji większościowej bez RP, to sprawa deklerykalizacji ruszy do przodu.
Ty naprawdę w to wierzysz? Nie uwzględniasz możliwości, że Palikotowi będzie się wtedy opłacało co innego? Ewentualnie można też zagłosować na KNP. Oni też chcą tego co Ty.
>>gdyż kościół uważa to za dobre rozwiązanie. >Jest ono dobre dla kleru, podtrzymuje ciemnotę owieczek. Ale poczynania kleru są oceniane przez społeczeństwo i skutkują nastawieniem do kleru.
Zgadza się
>>Co do lekcji religii w szkołach to tutaj pełna zgoda, nie powinny mieć miejsca. >Aby usunąć religię ze szkół potrzeba głosów na Ruch Palikota i SLD.
I KNP.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | panTeista (6811 punktów) | >>To się robi poprzez oddanie głosu na Ruch Palikota. Gdy RP uzyska tyle mandatów, że niemożliwe będzie stworzenie koalicji większościowej bez RP, to sprawa deklerykalizacji ruszy do przodu. >Ty naprawdę w to wierzysz? Nie uwzględniasz możliwości, że Palikotowi będzie się wtedy opłacało co innego?
Zmienisz świat czy nie zmienisz próbować trzeba.
>Ewentualnie można też zagłosować na KNP. Oni też chcą tego co Ty.
Ale mają mniejsze poparcie niż Ruch Palikota i SLD. W każdym razie nadzieją napawa pojawianie się wśród polityków zwolenników deklerykalizacji. Wcześniej czy później ona nastąpi, a kler będzie zmarginelizowany w kościołach.
>>>Co do lekcji religii w szkołach to tutaj pełna zgoda, nie powinny mieć miejsca. >>Aby usunąć religię ze szkół potrzeba głosów na Ruch Palikota i SLD. >I KNP.
Każdy może wybrać w zależności od pasowania pozostałych elementów programu wyborczego. Ważne by ludzie nie wybierali zwolenników matury z religii, czyli PiSu i Ziobrystów.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >Ewentualnie można też zagłosować na KNP. Oni też chcą tego co Ty.> Ale mają mniejsze poparcie niż Ruch Palikota i SLD.I co z tego? Trzeba próbować. Pamiętam jak swego czasu Niesiołowski apelował do polaków, aby w eurowyborach głosowali na PO bo to partia z dużym poparciem. Ciekaw jestem o co apelował, gdy PO dopiero powstała i miała niskie poparcie  Swoją drogą sam głosowałem w ostatnich wyborach na RP i w następnych zrobię chyba to samo. > W każdym razie nadzieją napawa pojawianie się wśród polityków zwolenników deklerykalizacji. Wcześniej czy później ona nastąpi, a kler będzie zmarginelizowany w kościołach.Chyba w sensie prawnym bo społecznym to może za parę tysięcy lat, jeśli w ogóle.
|
|
| | |  | 2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | > >>>Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą> >>Bo są obywatelami tego kraju i wszystko co się tu dzieje ich dotyczy.> >Może i są obywatelami ale na niczym się nie znają.> Na niektórych kwestiach się znają, na innych nie, jak każdy obywatel.Tyle, że jak obywatel się nie zna i zabiera publicznie głos, to naraża się na śmieszność. > >To jest największa wada demokracji - ogromna rzesza ludzi, którzy o danych sprawach nie ma żadnego pojęcia zabiera głos w debatach ich dotyczących zamiast wpierw się trochę chociaż poduczyć.> Czyżbyś był przeciwnikiem demokracji.Nie, jestem jej zwolennikiem ale demokracja też ma swoje wady. Największą jest to, że istnieje w niej cała masa obłąkanych pseudo-ekspertów, którzy mogą w znacznej mierze manipulować opinią społeczną, a jak wiadomo plotka obiegnie świat zanim prawda założy buty. > >Ponadto on tą niewiedzę, ciemnotę chce wciskać narodowi. Ludzie budują przez to światopogląd na fałszywych przesłankach.> No cóż. On wierzy, że to jest słuszne. Tak samo jak Ty sądzisz, że Twoje poglądy są słuszne.Słuszne jest to, co jest weryfikowalne, oparte na nauce, doświadczeniu. Wciskanie ludziom ciemnoty sprzed 2000 lat nigdy nie było i nie jest słuszne bez względu na to, co się księżom wydaje. > >>>Gdyby ktoś chciał znać ich opinię na różne tematy, to by ich zapytał i wtedy powinni odpowiedzieć tylko zainteresowanemu, a nie każdemu, kto chce i nie chce słuchać.> >>Ktoś Cię zmuszał do czytania słów arcybiskupa?> >Jak wyżej. Jak się nie zna to niech się nie wypowiada. Jest osobą publiczną, w dodatku próbuje narzucić swój światopogląd.> W jaki sposób niby narzuca swój światopogląd? Przez to, że coś mówi?Przez ewangelizacje. Duchowny jest pasterzem, który pasie swoją owczarnie - z definicji stawia się ponad ludem. W związku z tym narzuca swój pogląd. Mnie osobiście jego zdanie w ogóle by nie obchodziło gdyby nie to, że są ludzie, którzy tego słuchają, a potem próbują ekstrapolować swoje poglądy na całą populację zamiast po prostu dać innym żyć. > >Tu widać dobitnie szkodliwość religii.> To chyba widzimy zupełnie w inny sposób  > Klecha pierze ludziom mózgi, zakazuje samodzielnego myślenia i rozkazuje by zachowywali się tak, jak on sobie życzy.> Hmm... ciekawe. Nie wiem jak Ty ale ja nie czuję aby omawiany klecha zakazywał mi samodzielnie myśleć.Obecnie nie ma indeksu ksiąg zakazanych, na stos też nikogo posłać nie można więc zostaje nawoływanie ale idea jest ta sama. Macie robić tak jak ja chce bo inaczej będziecie źli i nie pójdziecie do nieba.
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >>>>Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą> >>>Bo są obywatelami tego kraju i wszystko co się tu dzieje ich dotyczy.> >>Może i są obywatelami ale na niczym się nie znają.> >Na niektórych kwestiach się znają, na innych nie, jak każdy obywatel.> Tyle, że jak obywatel się nie zna i zabiera publicznie głos, to naraża się na śmieszność.To też zależy co rozumiesz przez znanie się. Popatrz np. na Rostowskiego (minister finansów), czasami zabiera głos i coś mówi, a po nim np. w wiadomościach komentuje jego słowa prof Krzysztof Rybiński i twierdzi, że on bzdury gada bo jest ta, tak i tak. W tej sytuacji ten Rostowski się zna czy nie? > Nie, jestem jej zwolennikiem ale demokracja też ma swoje wady.A szkoda, bo ja jestem. > >>Ponadto on tą niewiedzę, ciemnotę chce wciskać narodowi. Ludzie budują przez to światopogląd na fałszywych przesłankach.> >No cóż. On wierzy, że to jest słuszne. Tak samo jak Ty sądzisz, że Twoje poglądy są słuszne.> Słuszne jest to, co jest weryfikowalne, oparte na nauce, doświadczeniu. Wciskanie ludziom ciemnoty sprzed 2000 lat nigdy nie było i nie jest słuszne bez względu na to, co się księżom wydaje.Nie wszystko da się zweryfikować. > >W jaki sposób niby narzuca swój światopogląd? Przez to, że coś mówi?> Przez ewangelizacje. Duchowny jest pasterzem, który pasie swoją owczarnie - z definicji stawia się ponad ludem. W związku z tym narzuca swój pogląd.Twierdzisz, że narzuca swój pogląd przez to, że sam siebie stawia ponad ludem  Ciekawe Ja Tuska nie lubię a z Twojej definicji wynikałoby, że z racji zajmowanego stanowiska stawia się ponad ludem a ja nie czuję aby on narzucał mi swój pogląd (w sensie psychologicznym). > Mnie osobiście jego zdanie w ogóle by nie obchodziło gdyby nie to, że są ludzie, którzy tego słuchają, a potem próbują ekstrapolować swoje poglądy na całą populację zamiast po prostu dać innym żyć.Ale przecież to samo możesz powiedzieć o innych osobach publicznych. Manuela Gretkowska, która ma posłuch u swoich czytelników też, wedle Ciebie, narzuca wielu z nich (bo słuchają tego co ma do powiedzenia) swój światopogląd, który ekstrapolują na innych obywateli. Co w związku z tym proponujesz? Zakazać im działalności? Tak też działa demokracja, której jesteś zwolennikiem. > >Hmm... ciekawe. Nie wiem jak Ty ale ja nie czuję aby omawiany klecha zakazywał mi samodzielnie myśleć.> Obecnie nie ma indeksu ksiąg zakazanych, na stos też nikogo posłać nie można więc zostaje nawoływanie ale idea jest ta sama. Macie robić tak jak ja chce bo inaczej będziecie źli i nie pójdziecie do nieba.Ale przecież na tym polega idea tego kościoła, a przecież każdy może sobie zarejestrować taki kościół jak mu się podoba. W sumie to samo można powiedzieć o Tusku: macie robić tak jak chcę, bo inaczej pójdziecie siedzieć. Poza tym wydaje mi się, że przeceniasz wpływ kleru na ludzi. Ja większość życia chodziłem do kościoła i widziałem co się dzieje. Ksiądz apelował do wiernych o dobro, tolerancję, nastawianie drugiego policzka a lud miał to w d..., wychodził z kościoła i zaraz kogoś ktoś opier.... itd. Zobacz co się dzieje dziś wśród młodych ludzi. Znasz dużo osób, które z powodów religijnych zdecydowały się na seks po ślubie? Ja nie znam ani jednej takiej osoby. Dzieje się tak, pomimo nawoływań kleru do abstynencji seksualnej. Innymi słowy kościół swoje a wierni swoje.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | > >Tyle, że jak obywatel się nie zna i zabiera publicznie głos, to naraża się na śmieszność.> To też zależy co rozumiesz przez znanie się.> Popatrz np. na Rostowskiego (minister finansów), czasami zabiera głos i coś mówi, a po nim np. w wiadomościach komentuje jego słowa prof Krzysztof Rybiński i twierdzi, że on bzdury gada bo jest ta, tak i tak. W tej sytuacji ten Rostowski się zna czy nie?Dobrze wiesz o co chodzi. Zupełnie czym innym są debaty ekspertów, którzy w różny sposób widzą możliwości rozwiązania danego problemu, zupełnie czymś innym sytuacja, w której ktoś nie mający żadnego wykształcenia w danej dziedzinie mówi ludziom co mają robić. Czytałeś ten list? Biskup jest przeciw krzyżówkom genetycznym. To jest śmieszne, żałosne, świadczy o braku jakiejkolwiek wiedzy. > >Słuszne jest to, co jest weryfikowalne, oparte na nauce, doświadczeniu. Wciskanie ludziom ciemnoty sprzed 2000 lat nigdy nie było i nie jest słuszne bez względu na to, co się księżom wydaje.> Nie wszystko da się zweryfikować.Możesz rozwinąć myśl? > >>W jaki sposób niby narzuca swój światopogląd? Przez to, że coś mówi?> >Przez ewangelizacje. Duchowny jest pasterzem, który pasie swoją owczarnie - z definicji stawia się ponad ludem. W związku z tym narzuca swój pogląd.> Twierdzisz, że narzuca swój pogląd przez to, że sam siebie stawia ponad ludem Ciekawe> Ja Tuska nie lubię a z Twojej definicji wynikałoby, że z racji zajmowanego stanowiska stawia się ponad ludem a ja nie czuję aby on narzucał mi swój pogląd (w sensie psychologicznym).Nieprawda z mojej definicji nic takiego nie wynika. Duchowny uznaje legitymizm - uważa, że jego władza pochodzi od boga. Kościół jest nieomylny i jest to dogmat. W związku z tym, ksiądz wypowiadający się w imieniu kościoła też uważa się za nieomylnego. Trudno wobec tego by mógł nie narzucać swojego zdania skoro uważa, że zawsze ma racje. > >Mnie osobiście jego zdanie w ogóle by nie obchodziło gdyby nie to, że są ludzie, którzy tego słuchają, a potem próbują ekstrapolować swoje poglądy na całą populację zamiast po prostu dać innym żyć.> Ale przecież to samo możesz powiedzieć o innych osobach publicznych. Manuela Gretkowska, która ma posłuch u swoich czytelników też, wedle Ciebie, narzuca wielu z nich (bo słuchają tego co ma do powiedzenia) swój światopogląd, który ekstrapolują na innych obywateli. Co w związku z tym proponujesz? Zakazać im działalności?> Tak też działa demokracja, której jesteś zwolennikiem.Pani Manuela Gretkowska nie straszy piekłem, potępieniem za odmienne poglądy, nie uważa, że brak zgody z jej zdaniem oznacza brak moralności. > >>Hmm... ciekawe. Nie wiem jak Ty ale ja nie czuję aby omawiany klecha zakazywał mi samodzielnie myśleć.> >Obecnie nie ma indeksu ksiąg zakazanych, na stos też nikogo posłać nie można więc zostaje nawoływanie ale idea jest ta sama. Macie robić tak jak ja chce bo inaczej będziecie źli i nie pójdziecie do nieba.> Ale przecież na tym polega idea tego kościoła, a przecież każdy może sobie zarejestrować taki kościół jak mu się podoba. W sumie to samo można powiedzieć o Tusku: macie robić tak jak chcę, bo inaczej pójdziecie siedzieć.Nieprawda. Tusk nie wydaje wyroków na opozycję. Przynajmniej z tego co mi wiadomo. > Poza tym wydaje mi się, że przeceniasz wpływ kleru na ludzi. Ja większość życia chodziłem do kościoła i widziałem co się dzieje. Ksiądz apelował do wiernych o dobro, tolerancję, nastawianie drugiego policzka a lud miał to w d..., wychodził z kościoła i zaraz kogoś ktoś opier.... itd. Zobacz co się dzieje dziś wśród młodych ludzi. Znasz dużo osób, które z powodów religijnych zdecydowały się na seks po ślubie? Ja nie znam ani jednej takiej osoby. Dzieje się tak, pomimo nawoływań kleru do abstynencji seksualnej. Innymi słowy kościół swoje a wierni swoje.> Znam dwie czy trzy takie osoby. Religie niosą nienawiść, brak zrozumienia i tolerancji. Żądają bezwzględnego podporządkowania się - nie jak demokratycznie wybrany rząd tylko jak dyktator. Bardzo dobrze, że co raz więcej osób nie liczy się ze zdaniem kleru, że ma odwagę myśleć samodzielnie, wyciągać wnioski z obserwacji i uczyć się, a nie ślepo podążać za autorytetami - zwłaszcza, że nie mają one wiele do zaoferowania (przynajmniej autorytety kościelne).
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | vifix (2315 punktów) | > Dobrze wiesz o co chodzi. Zupełnie czym innym są debaty ekspertów, którzy w różny sposób widzą możliwości rozwiązania danego problemu, zupełnie czymś innym sytuacja, w której ktoś nie mający żadnego wykształcenia w danej dziedzinie mówi ludziom co mają robić.A skąd wiesz, że nie mają? Może przeczytał artykuł eksperta, który nie zgadza się z ogólnie przyjętą w danym zagadnieniu koncepcją. Podobnie jest z teorią ewolucji. Niby uczy się jej w szkołach, ale jest to na razie jedynie teoria, a nie prawo naukowe. Część ekspertów ją podważa. > >>Słuszne jest to, co jest weryfikowalne, oparte na nauce, doświadczeniu. Wciskanie ludziom ciemnoty sprzed 2000 lat nigdy nie było i nie jest słuszne bez względu na to, co się księżom wydaje.> >Nie wszystko da się zweryfikować.> Możesz rozwinąć myśl?Jak stwierdzisz (zweryfikujesz) czy rasizm jest słuszny? > Nie prawda z mojej definicji nic takiego nie wynika.Skoro tak twierdzisz  > Duchowny uznaje legitymizm - uważa, że jego władza pochodzi od boga. Kościół jest nieomylny i jest to dogmat.Kościół nie jest nieomylny. To papież w niektórych sytuacjach jest nieomylny > W związku z tym, ksiądz wypowiadający się w imieniu kościoła też uważa się za nieomylnego. Trudno wobec tego by mógł nie narzucać swojego zdania skoro uważa, że zawsze ma racje.A gdyby uważał, że nie zawsze ma rację to już by, wg Ciebie, nie narzucał własnego zdania? Poza tym co to znaczy zawsze ma rację. Ja też uważam, że mam rację dopóki ktoś nie poda mi argumenty na podstawie którego stwierdzę, że nie miałem racji. > >Ale przecież to samo możesz powiedzieć o innych osobach publicznych. Manuela Gretkowska, która ma posłuch u swoich czytelników też, wedle Ciebie, narzuca wielu z nich (bo słuchają tego co ma do powiedzenia) swój światopogląd, który ekstrapolują na innych obywateli. Co w związku z tym proponujesz? Zakazać im działalności?> Pani Manuela Gretkowska nie straszy piekłem, potępieniem za odmienne poglądy, nie uważa, że brak zgody z jej zdaniem oznacza brak moralności.I co w związku z tym? Jest przez to lepsza od kościoła? Może, według Ciebie, tak, ale, według mnie, nie jest bo gada głupoty, które dla mnie są równie idiotyczne jak dogmaty kościoła. > >Ale przecież na tym polega idea tego kościoła, a przecież każdy może sobie zarejestrować taki kościół jak mu się podoba. W sumie to samo można powiedzieć o Tusku: macie robić tak jak chcę, bo inaczej pójdziecie siedzieć.> Nie prawda. Tusk nie wydaje wyroków na opozycję. Przynajmniej z tego co mi wiadomo.A kto tu mówi o opozycji. Jak Tusk, wedle swego światopoglądu, stwierdzi, że narkotyki są złe i trzeba je zakazać, to za ich posiadanie pójdziesz siedzieć niezależnie czy Ci się to podoba, czy nie > >Poza tym wydaje mi się, że przeceniasz wpływ kleru na ludzi. Ja większość życia chodziłem do kościoła i widziałem co się dzieje. Ksiądz apelował do wiernych o dobro, tolerancję, nastawianie drugiego policzka a lud miał to w d..., wychodził z kościoła i zaraz kogoś ktoś opier.... itd. Zobacz co się dzieje dziś wśród młodych ludzi. Znasz dużo osób, które z powodów religijnych zdecydowały się na seks po ślubie? Ja nie znam ani jednej takiej osoby. Dzieje się tak, pomimo nawoływań kleru do abstynencji seksualnej. Innymi słowy kościół swoje a wierni swoje.> >> Religie niosą nienawiść, brak zrozumienia i tolerancji.A to ciekawe, bo ja uważam wprost przeciwnie. To ludzie niosą nienawiść, brak zrozumienia i tolerancji. Taki np. ks. Stryczek. Jak on, wg Ciebie, jest człowiekiem nienawistnym to myślę, że masz dziwny sposób oceniania ludzi. > Żądają bezwzględnego podporządkowania się - nie jak demokratycznie wybrany rząd tylko jak dyktator.Doprawdy? Czyli jak część prawa będę sobie przestrzegał a części nie to mnie do więzienia nie wsadzą tak? > Bardzo dobrze, że co raz więcej osób nie liczy się ze zdaniem kleru, że ma odwagę myśleć samodzielnie, wyciągać wnioski z obserwacji i uczyć się, a nie ślepo podążać za autorytetami - zwłaszcza, że nie mają one wiele do zaoferowania (przynajmniej autorytety kościelne).Wydaje mi się, że mylnie diagnozujesz problem. Ludzie nie liczą się ze zdaniem kleru, bo chcą żyć wygodnie, chociaż wiedzą, że ich wybory są sprzeczne z ich religią. Myśleliby samodzielnie, gdyby zagłębili się w temat swojej wiary i samodzielnie doszli do wniosku, czy uważają, że Bóg istnieje, czy nie. Bardzo modny jest ostatnio trend: jestem wierzący niepraktykujący. A tak naprawdę to są ludzie, którym nie chcę się szukać odpowiedzi na pytanie czy Bóg istnieje i jednocześnie nie chcę im się brać udziału w obrzędach, bo to nudne.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | >>Dobrze wiesz o co chodzi. Zupełnie czym innym są debaty ekspertów, którzy w różny sposób widzą możliwości rozwiązania danego problemu, zupełnie czymś innym sytuacja, w której ktoś nie mający żadnego wykształcenia w danej dziedzinie mówi ludziom co mają robić. >A skąd wiesz, że nie mają? Może przeczytał artykuł eksperta, który nie zgadza się z ogólnie przyjętą w danym zagadnieniu koncepcją. Podobnie jest z teorią ewolucji. Niby uczy się jej w szkołach, ale jest to na razie jedynie teoria, a nie prawo naukowe. Część ekspertów ją podważa.
Ekspertów? Chyba idiotów. Zachodzenie ewolucji jest tak samo pewne jak istnienie grawitacji. Eksperci (ci prawdziwi) kłócą się jedynie o wagę poszczególnych mechanizmów lub o pokrewieństwo gatunków, a nie o samą ideę.
>>>Nie wszystko da się zweryfikować. >>Możesz rozwinąć myśl? >Jak stwierdzisz (zweryfikujesz) czy rasizm jest słuszny?
Rasizm to kolejna kretyńska ideologia. Nie ma żadnych dowodów naukowych by biali ludzie byli w czymś lepsi od innych.
>>Duchowny uznaje legitymizm - uważa, że jego władza pochodzi od boga. Kościół jest nieomylny i jest to dogmat. >Kościół nie jest nieomylny. To papież w niektórych sytuacjach jest nieomylny
A papież jest głową kościoła. Możesz podać w których sytuacjach jest nieomylny?
>>W związku z tym, ksiądz wypowiadający się w imieniu kościoła też uważa się za nieomylnego. Trudno wobec tego by mógł nie narzucać swojego zdania skoro uważa, że zawsze ma racje. >A gdyby uważał, że nie zawsze ma rację to już by, wg Ciebie, nie narzucał własnego zdania?
Trollujesz.
>>Pani Manuela Gretkowska nie straszy piekłem, potępieniem za odmienne poglądy, nie uważa, że brak zgody z jej zdaniem oznacza brak moralności. >I co w związku z tym? Jest przez to lepsza od kościoła? Może, według Ciebie, tak, ale, według mnie, nie jest bo gada głupoty, które dla mnie są równie idiotyczne jak dogmaty kościoła.
Tak w związku z tym jest lepsza.
>>>Ale przecież na tym polega idea tego kościoła, a przecież każdy może sobie zarejestrować taki kościół jak mu się podoba. W sumie to samo można powiedzieć o Tusku: macie robić tak jak chcę, bo inaczej pójdziecie siedzieć. >>Nie prawda. Tusk nie wydaje wyroków na opozycję. Przynajmniej z tego co mi wiadomo. >A kto tu mówi o opozycji. Jak Tusk, wedle swego światopoglądu, stwierdzi, że narkotyki są złe i trzeba je zakazać, to za ich posiadanie pójdziesz siedzieć niezależnie czy Ci się to podoba, czy nie
Tusk nie stwierdza tego wg. swojego światopoglądu. To, że narkotyki są złe wynika jasno i dobitnie ze wszystkich badań. Gdyby były złe tylko dla jednostki, która je zażywa to pół biedy. One są destrukcyjne dla całego społeczeństwa. Jest różnica pomiędzy wiedzą wywnioskowaną z badań naukowych, a ideologią.
>>>Poza tym wydaje mi się, że przeceniasz wpływ kleru na ludzi. Ja większość życia chodziłem do kościoła i widziałem co się dzieje. Ksiądz apelował do wiernych o dobro, tolerancję, nastawianie drugiego policzka a lud miał to w d..., wychodził z kościoła i zaraz kogoś ktoś opier.... itd. Zobacz co się dzieje dziś wśród młodych ludzi. Znasz dużo osób, które z powodów religijnych zdecydowały się na seks po ślubie? Ja nie znam ani jednej takiej osoby. Dzieje się tak, pomimo nawoływań kleru do abstynencji seksualnej. Innymi słowy kościół swoje a wierni swoje. >>> >>Religie niosą nienawiść, brak zrozumienia i tolerancji. >A to ciekawe, bo ja uważam wprost przeciwnie. To ludzie niosą nienawiść, brak zrozumienia i tolerancji. >Taki np. ks. Stryczek. Jak on, wg Ciebie, jest człowiekiem nienawistnym to myślę, że masz dziwny sposób oceniania ludzi.
Ksiądz może być dobrym człowiekiem. Nie zmienia to faktu, że jedyną siłą, która może sprawić, że dobry człowiek stanie się złym jest religia.
>>Żądają bezwzględnego podporządkowania się - nie jak demokratycznie wybrany rząd tylko jak dyktator. >Doprawdy? Czyli jak część prawa będę sobie przestrzegał a części nie to mnie do więzienia nie wsadzą tak?
Trolowanie.
>>Bardzo dobrze, że co raz więcej osób nie liczy się ze zdaniem kleru, że ma odwagę myśleć samodzielnie, wyciągać wnioski z obserwacji i uczyć się, a nie ślepo podążać za autorytetami - zwłaszcza, że nie mają one wiele do zaoferowania (przynajmniej autorytety kościelne). >Wydaje mi się, że mylnie diagnozujesz problem. Ludzie nie liczą się ze zdaniem kleru, bo chcą żyć wygodnie, chociaż wiedzą, że ich wybory są sprzeczne z ich religią. Myśleliby samodzielnie, gdyby zagłębili się w temat swojej wiary i samodzielnie doszli do wniosku, czy uważają, że Bóg istnieje, czy nie.
Zgadzam się z Tobą, że część tak postępuje ale na pewno jest też spora grupa, która widzie, że to wszystko jest bez sensu. Ateiści zaczynają być widoczni w przestrzeni publicznej i ludzie dostrzegają, że są to normalni zwykli ludzie. Poza tym obecność ateistów skłania wielu wierzących do przeanalizowania ich wiary i jej zweryfikowania. Parę osób z ateizowałem;]
>Bardzo modny jest ostatnio trend: jestem wierzący niepraktykujący. A tak naprawdę to są ludzie, którym nie chcę się szukać odpowiedzi na pytanie czy Bóg istnieje i jednocześnie nie chcę im się brać udziału w obrzędach, bo to nudne.
Niekoniecznie. Ludzie ci mogą mieć dość kościoła i wszystkiego co z nim związane i chcą praktykować wiarę w domu. W końcu w biblii jest napisane:
" 5 Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. 6 Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. 7 Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. "
|
|
| | | | | | | |  | -3 na 3 | vifix (2315 punktów) | > >A skąd wiesz, że nie mają? Może przeczytał artykuł eksperta, który nie zgadza się z ogólnie przyjętą w danym zagadnieniu koncepcją. Podobnie jest z teorią ewolucji. Niby uczy się jej w szkołach, ale jest to na razie jedynie teoria, a nie prawo naukowe. Część ekspertów ją podważa.> Ekspertów? Chyba idiotów. Zachodzenie ewolucji jest tak samo pewne jak istnienie grawitacji.To dlaczego nie jest jeszcze prawem naukowym, tak jak wspomniana przez Ciebie grawitacja. > Eksperci (ci prawdziwi) kłócą się jedynie o wagę poszczególnych mechanizmów lub o pokrewieństwo gatunków, a nie o samą ideę.Wiesz jak ja słyszę "prawdziwi eksperci" to od razu przypomina mi się Mikołaj Kopernik. On też był uważany za szaleńca ze swoją dziwną koncepcją. > >>>Nie wszystko da się zweryfikować.> >>Możesz rozwinąć myśl?> >Jak stwierdzisz (zweryfikujesz) czy rasizm jest słuszny?> Rasizm to kolejna kretyńska ideologia. Nie ma żadnych dowodów naukowych by bialiludzie byli w czymś lepsi od innych. No wiesz czarni są lepsi od białych np. w lekkiej atletyce  Nie chodziło mi o to, czy ktoś jest lepszy od innych. Chodziło mi o to, że ktoś może nie lubić czarnych bez względu na przyjętą ideologie i w żaden sposób nie jesteś w stanie stwierdzić, czy ma słuszność. Podobnie jest np. z krzywą Laffera, która czasami się sprawdza a czasami nie i nawet eksperci z jednego nurtu (liberalnego) spierają się w tej kwestii. > >>Duchowny uznaje legitymizm - uważa, że jego władza pochodzi od boga. Kościół jest nieomylny i jest to dogmat.> >Kościół nie jest nieomylny. To papież w niektórych sytuacjach jest nieomylny> A papież jest głową kościoła. Możesz podać w których sytuacjach jest nieomylny?pl.wikiped(*)nieomylności_papieża> >>W związku z tym, ksiądz wypowiadający się w imieniu kościoła też uważa się za nieomylnego. Trudno wobec tego by mógł nie narzucać swojego zdania skoro uważa, że zawsze ma racje.> >A gdyby uważał, że nie zawsze ma rację to już by, wg Ciebie, nie narzucał własnego zdania?> Trollujesz.Ja bym to raczej nazwał ironizowaniem  Po prostu podałeś takie zdanie, że jego odwrotność wygląda bardzo ciekawie. > >>Pani Manuela Gretkowska nie straszy piekłem, potępieniem za odmienne poglądy, nie uważa, że brak zgody z jej zdaniem oznacza brak moralności.> >I co w związku z tym? Jest przez to lepsza od kościoła? Może, według Ciebie, tak, ale, według mnie, nie jest bo gada głupoty, które dla mnie są równie idiotyczne jak dogmaty kościoła.> Tak w związku z tym jest lepsza.Skoro tak mówisz. > >>>Ale przecież na tym polega idea tego kościoła, a przecież każdy może sobie zarejestrować taki kościół jak mu się podoba. W sumie to samo można powiedzieć o Tusku: macie robić tak jak chcę, bo inaczej pójdziecie siedzieć.> >>Nie prawda. Tusk nie wydaje wyroków na opozycję. Przynajmniej z tego co mi wiadomo.> >A kto tu mówi o opozycji. Jak Tusk, wedle swego światopoglądu, stwierdzi, że narkotyki są złe i trzeba je zakazać, to za ich posiadanie pójdziesz siedzieć niezależnie czy Ci się to podoba, czy nie> Tusk nie stwierdza tego wg. swojego światopoglądu.A Ty co syn Tuska, że wiesz na jakiej podstawie od prowadzi politykę? > To, że narkotyki są złe wynika jasno i dobitnie ze wszystkich badań. Gdyby były złe tylko dla jednostki, która je zażywa to pół biedy. One są destrukcyjne dla całego społeczeństwa.Po pierwsze narkotyki nie są złe. Co najwyżej można powiedzieć, że są szkodliwe. Po drugie rozumiem, że optujesz za zakazem sprzedaży alkoholu i papierosów skoro rozumiesz celowość zakazywania środków szkodliwych? > >Taki np. ks. Stryczek. Jak on, wg Ciebie, jest człowiekiem nienawistnym to myślę, że masz dziwny sposób oceniania ludzi.> Ksiądz może być dobrym człowiekiem. Nie zmienia to faktu, że jedyną siłą, która może sprawić, że dobry człowiek stanie się złym jest religia.No to pojechałeś  Co w takim razie ze złymi ateistami? A tak na poważnie, masz coś na potwierdzenie przyjętej przez siebie tezy, czy to tylko Twój pogląd? > >>Żądają bezwzględnego podporządkowania się - nie jak demokratycznie wybrany rząd tylko jak dyktator.> >Doprawdy? Czyli jak część prawa będę sobie przestrzegał a części nie to mnie do więzienia nie wsadzą tak?> Trolowanie.Jakie znowu trolowanie. Wyraźnie piszesz, że demokratycznie wybrany rząd nie wymaga bezwzględnego podporządkowania się, co jest kompletną bzdurą, bo musisz przestrzegać wszystkich zasad nałożonych przez rząd na Ciebie, bo inaczej zostaniesz ukarany. > >Wydaje mi się, że mylnie diagnozujesz problem. Ludzie nie liczą się ze zdaniem kleru, bo chcą żyć wygodnie, chociaż wiedzą, że ich wybory są sprzeczne z ich religią. Myśleliby samodzielnie, gdyby zagłębili się w temat swojej wiary i samodzielnie doszli do wniosku, czy uważają, że Bóg istnieje, czy nie.> Zgadzam się z Tobą, że część tak postępuje ale na pewno jest też spora grupa, która widzie, że to wszystko jest bez sensu.Oczywiście, że tak, ja nigdzie nie napisałem, że wszyscy postępują tak jak napisałem, ale duża grupa tak robi, co widzę w codziennym życiu. > Ateiści zaczynają być widoczni w przestrzeni publicznej i ludzie dostrzegają, że są to normalni zwykli ludzie.Tego już nie dostrzegam  > Poza tym obecność ateistów skłania wielu wierzących do przeanalizowania ich wiary i jej zweryfikowania.Tego też nie dostrzegam  > Parę osób z ateizowałem;]Lucky you  > >Bardzo modny jest ostatnio trend: jestem wierzący niepraktykujący. A tak naprawdę to są ludzie, którym nie chcę się szukać odpowiedzi na pytanie czy Bóg istnieje i jednocześnie nie chcę im się brać udziału w obrzędach, bo to nudne.> Niekoniecznie. Ludzie ci mogą mieć dość kościoła i wszystkiego co z nim związane i chcą praktykować wiarę w domu. W końcu w biblii jest napisane:Jeszcze nie spotkałem człowieka, który w takiej sytuacji odwołał się do
|
|
| | | | | | | | |  | 11 na 11 | liliac (147340 punktów) | > >>A skąd wiesz, że nie mają? Może przeczytał artykuł eksperta, który nie zgadza się z ogólnie przyjętą w danym zagadnieniu koncepcją. Podobnie jest z teorią ewolucji. Niby uczy się jej w szkołach, ale jest to na razie jedynie teoria, a nie prawo naukowe. Część ekspertów ją podważa.> >Ekspertów? Chyba idiotów. Zachodzenie ewolucji jest tak samo pewne jak istnienie grawitacji.> To dlaczego nie jest jeszcze prawem naukowym, tak jak wspomniana przez Ciebie grawitacja.Mówisz o teorii grawitacji? Obawiam się, że nie rozumiesz pojęcia teoria (w dyskursie naukowym, ie w języku potocznym), tymczasem nawet Wikipedia powinna ci wyjaśnić w czym rzecz. Nie ma ekspertów podważających teorię ewolucji. W każdej dziedzinie można - oczywiście - znaleźć pojedynczych oszołomów - np. pana Wakefielda twierdzącego, że szczepionki wywołują autyzm, pana Giertycha z jego twierdzeniami o współistnieniu ludzi i dinozaurów czy Petera Duesberga negującego związek HIV z AIDS, jednak nie ma większego sensu poważne traktowanie ludzi operujących bełkotem podważającym łatwo sprawdzalne i mierzalne rzeczy. W sieci znajdziesz pełno oszustów twierdzących np. że woda utleniona czy sok z buraków leczą raka, ale na tym forum pseudonaukę się raczej piętnuje. I nie wyjeżdżaj, proszę, z Kopernikiem, bo sam taki "argument" pokazuje, jak bardzo nie masz pojęcia o współczesnej nauce, która od tej z czasów Kopernika różni się zasadniczo. Poczytaj trochę o metodologii nauki najpierw.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
| | | | | | | | | |  | -2 na 2 | vifix (2315 punktów) | > >>>A skąd wiesz, że nie mają? Może przeczytał artykuł eksperta, który nie zgadza się z ogólnie przyjętą w danym zagadnieniu koncepcją. Podobnie jest z teorią ewolucji. Niby uczy się jej w szkołach, ale jest to na razie jedynie teoria, a nie prawo naukowe. Część ekspertów ją podważa.> >>Ekspertów? Chyba idiotów. Zachodzenie ewolucji jest tak samo pewne jak istnienie grawitacji.> >To dlaczego nie jest jeszcze prawem naukowym, tak jak wspomniana przez Ciebie grawitacja.> Mówisz o teorii grawitacji?Nie. Mówię o tym: pl.wikiped(*)owszechnego_ciążeniaNie jestem ekspertem w dziedzinie teorii ewolucji, natomiast obejrzałem kilka dokumentów, które w racjonalny (według mnie) sposób wyjaśniały dlaczego tak wielu oszołomów (jak Ty ich nazywasz) twierdzi, że można ją podważyć. Ja się na wszystkim nie znam. Jeżeli Ty się znasz to masz moje słowa uznania. Myślę, że jak sam czegoś nie wiem to zawsze znajdzie się ktoś, kto poprawi moje braki w wiedzy. Nie mam zamiaru czytać masy książek przed napisaniem posta na tej stronie. > I nie wyjeżdżaj, proszę, z Kopernikiem, bo sam taki "argument" pokazuje, jak bardzo nie masz pojęcia o współczesnej nauce,Być może. Tutaj jednak chodziło mi o to, aby pokazać, że większość nie zawsze ma rację. Bo to tak samo jakby powiedzieć do ateistów, że się mylicie, bo większość ludzi na świecie wierzy w tego czy innego boga
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | > >>>>A skąd wiesz, że nie mają? Może przeczytał artykuł eksperta, który nie zgadza się z ogólnie przyjętą w danym zagadnieniu koncepcją. Podobnie jest z teorią ewolucji. Niby uczy się jej w szkołach, ale jest to na razie jedynie teoria, a nie prawo naukowe. Część ekspertów ją podważa.> >>>Ekspertów? Chyba idiotów. Zachodzenie ewolucji jest tak samo pewne jak istnienie grawitacji.> >>To dlaczego nie jest jeszcze prawem naukowym, tak jak wspomniana przez Ciebie grawitacja.> >Mówisz o teorii grawitacji?> Nie. Mówię o tym:> pl.wikiped(*)owszechnego_ciążeniapl.wikipedia.org/wiki/Prawa_fizyki ;] O tym też;> > Nie jestem ekspertem w dziedzinie teorii ewolucji, natomiast obejrzałem kilka dokumentów, które w racjonalny (według mnie) sposób wyjaśniały dlaczego tak wielu oszołomów (jak Ty ich nazywasz) twierdzi, że można ją podważyć.Jak się jest ślepy na dowody to wszystko można podważyć. > >I nie wyjeżdżaj, proszę, z Kopernikiem, bo sam taki "argument" pokazuje, jak bardzo nie masz pojęcia o współczesnej nauce,> Być może. Tutaj jednak chodziło mi o to, aby pokazać, że większość nie zawsze ma rację. Bo to tak samo jakby powiedzieć do ateistów, że się mylicie, bo większość ludzi na świecie wierzy w tego czy innego bogaArgument z Kopernikiem pokazał ogrom ignorancji. Nic więcej. Ponownie przeczytaj to, co napisała Liliac o metodzie naukowej, potem może też o czasach, w których żył Kopernik.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | vifix (2315 punktów) | > >>I nie wyjeżdżaj, proszę, z Kopernikiem, bo sam taki "argument" pokazuje, jak bardzo nie masz pojęcia o współczesnej nauce,> >Być może. Tutaj jednak chodziło mi o to, aby pokazać, że większość nie zawsze ma rację. Bo to tak samo jakby powiedzieć do ateistów, że się mylicie, bo większość ludzi na świecie wierzy w tego czy innego boga> Argument z Kopernikiem pokazał ogrom ignorancji. Nic więcej.Skoro tak mówisz. Dobrze wiedzieć, że znasz moje intencję lepiej ode mnie. Ach ten racjonalizm
|
|
| | | | | | | | | | |  | 13 na 13 | liliac (147340 punktów) | > Nie jestem ekspertem w dziedzinie teorii ewolucji, natomiast obejrzałem kilka dokumentów, które w racjonalny (według mnie) sposób wyjaśniały dlaczego tak wielu oszołomów (jak Ty ich nazywasz) twierdzi, że można ją podważyć.To może dla odmiany - zamiast bawić się na uniwersytecie jutuba - skorzystaj ze źródeł naukowych. Wybacz, to, co piszesz to potworna intelektualna żenada. Podpierać swoją ignorancję ignorancją innych  > Jeżeli Ty się znasz to masz moje słowa uznania.Ja staram się nie wypowiadać się w kwestiach, na których się nie znam. > Myślę, że jak sam czegoś nie wiem to zawsze znajdzie się ktoś, kto poprawi moje braki w wiedzy.Ludzie nie lubią bawić się w katarynki. Ewolucjonizm to temat na forum niezwykle często pojawiający się. Wypadałoby się z nim nieco zaznajomić - chociażby poprzez wstępne przejrzenie forum. Jest tutaj taka funkcja jak "Szukaj". Polecam. Polecam też na początek podręczniki szkolne. > Nie mam zamiaru czytać masy książek przed napisaniem posta na tej stronie.Nie spodziewaj się zatem, że będziesz tu przychylnie przyjmowany. Radosne obnoszenie się z ignorancją i z rzeczonej ignorancji zadowoleniem jest tutaj bardzo źle widziane. Ludzie, pisząc posty na tym forum, poświęcają niejednokrotnie swój czas na znajdowanie informacji, źródeł, cytatów, etc. Dlaczego mieliby akceptować kogoś, kto to olewa i z własnej strony żadnego wysiłku wkładać nie chce? > Być może. Tutaj jednak chodziło mi o to, aby pokazać, że większość nie zawsze ma rację. Bo to tak samo jakby powiedzieć do ateistów, że się mylicie, bo większość ludzi na świecie wierzy w tego czy innego bogaMówimy o nauce, nie o światopoglądzie. O mierzalnych i sprawdzalnych danych. Zastanów się czasem zanim klikniesz "Odpowiedz".
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>Nie jestem ekspertem w dziedzinie teorii ewolucji, natomiast obejrzałem kilka dokumentów, które w racjonalny (według mnie) sposób wyjaśniały dlaczego tak wielu oszołomów (jak Ty ich nazywasz) twierdzi, że można ją podważyć. >To może dla odmiany - zamiast bawić się na uniwersytecie jutuba - dla odmiany skorzystaj ze źródeł naukowych.
Pudło. To nie było youtube. Miło słyszeć, że podważasz wiarygodność źródła na podstawie jego wizerunku. Ciekawe, czy podobnie byś mówiła, gdyby ktoś potwierdził Twoją opinię na podstawie wiadomości z youtube.
>>Jeżeli Ty się znasz to masz moje słowa uznania. >Ja staram się nie wypowiadać się w kwestiach, na których się nie znam.
Ja też się staram. Sęk w tym, że nie jesteś w stanie udowodnić, czy coś wiesz, czy nie. To, że przeczytałaś kilka książek na dany temat nie oznacza, że się znasz. To, że przeczytałaś większość literatury na dany temat nie oznacza, że się znasz, gdyż kilka innych dodatkowych książek może całkowicie zmienić Twoje zdanie, co więcej mogą potwierdzać tezy wcześniej ignorowane.
>>Myślę, że jak sam czegoś nie wiem to zawsze znajdzie się ktoś, kto poprawi moje braki w wiedzy. >Ludzie nie lubią bawić się w katarynki. Ewolucjonizm to temat na forum niezwykle często pojawiający się. Wypadałoby się z nim nieco zaznajomić - chociażby poprzez wstępne przejrzenie forum. Jest tutaj taka funkcja jak "Szukaj". Polecam. Polecam też na początek podręczniki szkolne.
Poczytaj sobie książki gloryfikujące socjalizm, będą starały Ci się one udowodnić, że socjalizm jest wspaniały. Poczytaj sobie książki gloryfikujące liberalizm, będą one starały Ci się udowodnić, że liberalizm jest wspaniały. Na tym forum. Znajdzie się dużo argumentów za nie istnieniem Boga a nie znajdzie się wielu za jego istnieniem, tego trzeba szukać gdzie indziej. To jest forum profilowane. Tutaj większość (jak sądzę) stara się potwierdzać, pewną wizje świata. Na jednym z tematów pewna Pani podała mi link, który miał (jak zakładam) udowodnić sens edukacji seksualne. I rzeczywiście próbowała (ta strona) udowodnić. Szkoda tylko, że nie podawała kontrargumentów, które można znaleźć na innych stronach. Jestem nowy na tym forum, ale widzę, że duża część (a może większość) stara się po prostu na siłę udowodnić przyjętą przez siebie koncepcję ignorując mniej lub bardziej rzeczowe kontrargumenty.
>>Nie mam zamiaru czytać masy książek przed napisaniem posta na tej stronie. >Nie spodziewaj się zatem, że będziesz tu przychylnie przyjmowany.
Nie spodziewam się. Tak jak nikt nie może się spodziewać, że ja będę przychylnie przyjmował osoby na siłę broniące jedynie słusznej tezy.
>Radosne obnoszenie się z ignorancją i z rzeczonej ignorancji zadowoleniem jest tutaj bardzo źle widziane.
Ty to nazywasz ignorancją, a jak optymalną organizacją czasu. Jak kto woli.
>Ludzie, pisząc posty na tym forum, poświęcają niejednokrotnie swój czas na znajdowanie informacji, źródeł, cytatów, etc.
Można wiedzieć skąd wiesz w jaki sposób inni piszą posty? Siedzisz przy nich? Jak chcesz to sprawdź i zauważysz, że ja również niejednokrotnie rzucam linkami, choć przez Ciebie jestem uznawany za ignoranta.
>Dlaczego mieliby akceptować kogoś, kto to olewa i z własnej strony żadnego wysiłku wkładać nie chce?
A skąd Ty wiesz ile ja wysiłku w co wkładam? Hmm?
>>Być może. Tutaj jednak chodziło mi o to, aby pokazać, że większość nie zawsze ma rację. Bo to tak samo jakby powiedzieć do ateistów, że się mylicie, bo większość ludzi na świecie wierzy w tego czy innego boga >Mówimy o nauce, nie o światopoglądzie. O mierzalnych i sprawdzalnych danych. Zastanów się czasem zanim klikniesz "Odpowiedz".
Sęk w tym, że jest również wielu naukowców, którzy odrzucają ateizm. Pewnie zaraz nazwiesz ich oszołomami, ale taka jest prawda. Tak jak już wspomniałem wcześniej, nie wszystko da się zmierzyć i stwierdzić, bez żadnego procenta wątpliwości. I na koniec: myślę, że ja zastanawiam się dłużej przed kliknięciem odpowiedz niż niejedna osoba wysoko przez Ciebie ceniona na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | >>>Nie jestem ekspertem w dziedzinie teorii ewolucji, natomiast obejrzałem kilka dokumentów, które w racjonalny (według mnie) sposób wyjaśniały dlaczego tak wielu oszołomów (jak Ty ich nazywasz) twierdzi, że można ją podważyć. >>To może dla odmiany - zamiast bawić się na uniwersytecie jutuba - dla odmiany skorzystaj ze źródeł naukowych. >Pudło. To nie było youtube.
Pudelek?
>Miło słyszeć, że podważasz wiarygodność źródła na podstawie jego wizerunku. >Ciekawe, czy podobnie byś mówiła, gdyby ktoś potwierdził Twoją opinię na podstawie wiadomości z youtube.
Jeśli mówi się o nauce przytacza się publikacje.
>>>Jeżeli Ty się znasz to masz moje słowa uznania. >>Ja staram się nie wypowiadać się w kwestiach, na których się nie znam. >Ja też się staram.
Ale mówisz o ewolucji;]
>Sęk w tym, że nie jesteś w stanie udowodnić, czy coś wiesz, czy nie. To, że przeczytałaś kilka książek na dany temat nie oznacza, że się znasz. To, że przeczytałaś większość literatury na dany temat nie oznacza, że się znasz, gdyż kilka innych dodatkowych książek może całkowicie zmienić Twoje zdanie, co więcej mogą potwierdzać tezy wcześniej ignorowane.
Dlatego trzeba być na bieżąco z literaturą. Odniosłeś się do ewolucji. Mówisz, że obejrzałeś gdzieś jakiś film, który coś tam. I co z tego? Tym co piszesz sam sobie zaprzeczasz.
>>Ludzie nie lubią bawić się w katarynki. Ewolucjonizm to temat na forum niezwykle często pojawiający się. Wypadałoby się z nim nieco zaznajomić - chociażby poprzez wstępne przejrzenie forum. Jest tutaj taka funkcja jak "Szukaj". Polecam. Polecam też na początek podręczniki szkolne. >Poczytaj sobie książki gloryfikujące socjalizm, będą starały Ci się one udowodnić, że socjalizm jest wspaniały. Poczytaj sobie książki gloryfikujące liberalizm, będą one starały Ci się udowodnić, że liberalizm jest wspaniały.
Nauki (te po angielsku zwane "science"). Mają swoją metodologię. Są ścisłe. Jeśli ktoś wysuwa jakieś tezy powinien je solidnie umocować w oparciu o zebrany materiał dowodowy, a nie selekcjonować go i wybierać ten, który mu pasuje, ignorując inny przy okazji popełniając kardynalne błędy np. w doborze prób.
>Na tym forum. Znajdzie się dużo argumentów za nie istnieniem Boga a nie znajdzie się wielu za jego istnieniem, tego trzeba szukać gdzie indziej. To jest forum profilowane. Tutaj większość (jak sądzę) stara się potwierdzać, pewną wizje świata.
Kwestie światopoglądowe to nie nauka.
>>>Nie mam zamiaru czytać masy książek przed napisaniem posta na tej stronie. >>Nie spodziewaj się zatem, że będziesz tu przychylnie przyjmowany. >Nie spodziewam się. Tak jak nikt nie może się spodziewać, że ja będę przychylnie przyjmował osoby na siłę broniące jedynie słusznej tezy.
Ponownie - poczytaj o współczesnej metodologii naukowej.
>>Radosne obnoszenie się z ignorancją i z rzeczonej ignorancji zadowoleniem jest tutaj bardzo źle widziane. >Ty to nazywasz ignorancją, a jak optymalną organizacją czasu. Jak kto woli.
Obrażanie rozmówców też na tym forum nie jest mile widziane.
>>>Być może. Tutaj jednak chodziło mi o to, aby pokazać, że większość nie zawsze ma rację. Bo to tak samo jakby powiedzieć do ateistów, że się mylicie, bo większość ludzi na świecie wierzy w tego czy innego boga >>Mówimy o nauce, nie o światopoglądzie. O mierzalnych i sprawdzalnych danych. Zastanów się czasem zanim klikniesz "Odpowiedz". >Sęk w tym, że jest również wielu naukowców, którzy odrzucają ateizm. Pewnie zaraz nazwiesz ich oszołomami, ale taka jest prawda.
I co z tego? Nie mówimy o światopoglądzie naukowców tylko o wynikach prac naukowych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > >>>Nie jestem ekspertem w dziedzinie teorii ewolucji, natomiast obejrzałem kilka dokumentów, które w racjonalny (według mnie) sposób wyjaśniały dlaczego tak wielu oszołomów (jak Ty ich nazywasz) twierdzi, że można ją podważyć.> >>To może dla odmiany - zamiast bawić się na uniwersytecie jutuba - dla odmiany skorzystaj ze źródeł naukowych.> >Pudło. To nie było youtube.> Pudelek?Pudło  > >Miło słyszeć, że podważasz wiarygodność źródła na podstawie jego wizerunku.> >Ciekawe, czy podobnie byś mówiła, gdyby ktoś potwierdził Twoją opinię na podstawie wiadomości z youtube.> Jeśli mówi się o nauce przytacza się publikacje.Jak chcesz, to przytoczę Ci publikację, że GMO jest dobre i taką, która mówi, że jest złe. > >>>Jeżeli Ty się znasz to masz moje słowa uznania.> >>Ja staram się nie wypowiadać się w kwestiach, na których się nie znam.> >Ja też się staram.> Ale mówisz o ewolucji;]I? > >Sęk w tym, że nie jesteś w stanie udowodnić, czy coś wiesz, czy nie. To, że przeczytałaś kilka książek na dany temat nie oznacza, że się znasz. To, że przeczytałaś większość literatury na dany temat nie oznacza, że się znasz, gdyż kilka innych dodatkowych książek może całkowicie zmienić Twoje zdanie, co więcej mogą potwierdzać tezy wcześniej ignorowane.> Dlatego trzeba być na bieżąco z literaturą. Odniosłeś się do ewolucji. Mówisz, że obejrzałeś gdzieś jakiś film, który coś tam. I co z tego?To z tego, że coś tam na ten temat słyszałem. Może to jest 3% całej wiedzy, nie wiem. Jak ktoś wie lepiej to zakładam, że nie jest chamem, który potrafi tylko obrażać tylko coś mi podpowie. > Tym co piszesz sam sobie zaprzeczasz.Podobnie jak Ty w niektórych wątkach. > Nauki (te po angielsku zwane "science"). Mają swoją metodologię. Są ścisłe. Jeśli ktoś wysuwa jakieś tezy powinien je solidnie umocować w oparciu o zebrany materiał dowodowy, a nie selekcjonować go i wybierać ten, który mu pasuje, ignorując inny przy okazji popełniając kardynalne błędy np. w doborze prób.W 100% się zgadzam. > >>>Nie mam zamiaru czytać masy książek przed napisaniem posta na tej stronie.> >>Nie spodziewaj się zatem, że będziesz tu przychylnie przyjmowany.> >Nie spodziewam się. Tak jak nikt nie może się spodziewać, że ja będę przychylnie przyjmował osoby na siłę broniące jedynie słusznej tezy.> Ponownie - poczytaj o współczesnej metodologii naukowej.Wiem co to metodologia. Ciekawe jakiej Ty użyłeś metodologii twierdząc, że TYLKO religia powoduje, że człowiek dobry staje się złym > >>Radosne obnoszenie się z ignorancją i z rzeczonej ignorancji zadowoleniem jest tutaj bardzo źle widziane.> >Ty to nazywasz ignorancją, a jak optymalną organizacją czasu. Jak kto woli.> Obrażanie rozmówców też na tym forum nie jest mile widziane.Można wiedzieć, gdzie kogo obraziłem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Po pierwsze: wycinaj zbędne cytaty, bo za chwilę polecisz z forum za notoryczne łamanie regulaminu. Podpunkt a: idź przeczytać Regulamin Forum.
Po drugie: jak już zaczynasz o czymś klepać w klawiaturę, to postaraj się udowodnić, że jesteś czymś więcej, niż nastolatkiem chcącym sobie podbić ego w internetach. Jaki to dokument oglądałeś, kto go nakręcił, jakie przedstawiali materiały naukowe; "jakieś książki", to nie argument. Jakieś książki z jakiejś dziedziny to ja mogę znaleźć w mojej bibliotece - argumentowanie, że słyszałem jak ktoś kiedyś coś napisał działa może na 4chanie, ale nie tu. Tu się podaje źródło, autora, daty, wydawnictwa, albo przyznaje do porażki i mówi, że to nie argument, bo nie ma się na niego twardych podstaw.
Po trzecie: długo jeszcze będziesz trollował tym "a ty bardziej" i "a wcale, że nie"? Dzieci w mojej rodzinie wyrastały z tego typu zachowań koło 10 roku życia, może wreszcie czas i na ciebie?
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >Po pierwsze: wycinaj zbędne cytaty, bo za chwilę polecisz z forum za notoryczne łamanie regulaminu. Podpunkt a: idź przeczytać Regulamin Forum.
ZAWSZE staram się wycinać zbędne cytaty. Staram się w taki sposób "układać" własny post, aby osoba postronna wiedziała o czym jest mowa. Niestety, ocena to kwestia indywidualna. To, że Ty dany cytat w mojej odpowiedzi uznajesz za zbędny to jest Twoja opinia, a ja nic na to nie poradzę. Ja ze swojej strony robię wszystko, aby nie była chaosu w moich wypowiedziach, jeżeli Ci się moje posty nie podobają to trudno. Tak to jest z regulaminami typu: za pisanie głupot ban. Nawet ja Twoją najmądrzejszą myśl mogę ocenić jako głupotę.
>Po drugie: jak już zaczynasz o czymś klepać w klawiaturę, to postaraj się udowodnić, że jesteś czymś więcej, niż nastolatkiem chcącym sobie podbić ego w internetach. Jaki to dokument oglądałeś, kto go nakręcił, jakie przedstawiali materiały naukowe;
Przykro mi, ale nie jestem w stanie docierać do każdego materiału, który kiedykolwiek w życiu obejrzałem. Założę się, że gdybym przejrzał Twoje wypowiedzi na tym forum to znalazłbym również podobne sformułowania.
>argumentowanie, że słyszałem jak ktoś kiedyś coś napisał działa może na 4chanie, ale nie tu.
Ciekaw jestem tylko co znaczy działa. Ja nie jestem tutaj po to, aby kogoś do czegoś przekonywać. Jeżeli ktoś uznaje moją wypowiedź jako brak argumentów to jest jego sprawa. Ja również wszystko mogę sobie uznać jako brak argumentów.
>Tu się podaje źródło, autora, daty, wydawnictwa, albo przyznaje do porażki i mówi, że to nie argument, bo nie ma się na niego twardych podstaw.
Pozwól, że sam będę decydował kiedy przyznam się do porażki i jakie dowody są dla mnie twarde.
>Po trzecie: długo jeszcze będziesz trollował tym "a ty bardziej" i "a wcale, że nie"? Dzieci w mojej rodzinie wyrastały z tego typu zachowań koło 10 roku życia, może wreszcie czas i na ciebie?
Powyższy cytat oraz: "jak już zaczynasz o czymś klepać w klawiaturę, to postaraj się udowodnić, że jesteś czymś więcej, niż nastolatkiem chcącym sobie podbić ego w internetach."
pokazuję, że niczym nie różnisz się od osób, które krytykujesz. Ja staram się pisać grzecznie i z poszanowaniem dyskutanta, sformułowania, które wymieniłaś (których tak naprawdę nigdzie nie użyłem, ale założyłem, że chodzi Ci o ton wypowiedzi) używam wtedy, gdy ktoś mnie traktuję w podobny sposób. Staram się dopasować do poziomu dyskutanta. Nie mam zamiaru nadstawiać drugiego policzka.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Przykro mi, ale nie jestem w stanie docierać do każdego materiału, który kiedykolwiek w życiu obejrzałem. Założę się, że gdybym przejrzał Twoje wypowiedzi na tym forum to znalazłbym również podobne sformułowania.
To chociaż sprawdzaj to co piszesz. Czy jest to zgodne z faktami i nauką.
>Ciekaw jestem tylko co znaczy działa. Ja nie jestem tutaj po to, aby kogoś do czegoś przekonywać. Jeżeli ktoś
Zapoznaj się z pojęciem "metoda naukowa" np na Wikipedii.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>Przykro mi, ale nie jestem w stanie docierać do każdego materiału, który kiedykolwiek w życiu obejrzałem. Założę się, że gdybym przejrzał Twoje wypowiedzi na tym forum to znalazłbym również podobne sformułowania. >To chociaż sprawdzaj to co piszesz. Czy jest to zgodne z faktami i nauką.
Zawsze staram się sprawdzać, jeżeli wiem mniej więcej gdzie czego szukać. Co to znaczy z nauką? Równie dobrze mogę napisać, że krzywa laffera nie działa a ktoś inny może mi odpisać, że działa. Ani ja mu, ani on mi nie jest w stanie udowodnić, która teza jest prawdziwa, bo są dowody i na fałszywość działania owej krzywej i na jej prawdziwość.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Zawsze staram się sprawdzać, jeżeli wiem mniej więcej gdzie czego szukać.
Pytasz na Racjonaliście o słowa kluczowe w danym temacie, a potem używasz ich w Google. Jeszcze lepiej jest przeczytać książki.
>Co to znaczy z nauką? Równie dobrze mogę napisać, że krzywa laffera nie działa a ktoś inny może mi odpisać, że działa. Ani ja mu, ani on mi nie jest w stanie udowodnić, która teza jest prawdziwa, bo są dowody i na fałszywość działania owej krzywej i na jej prawdziwość.
Dzięki znaniu i zastosowaniu metody naukowej możesz zweryfikować twierdzenia zwolenników i przeciwników krzywej Laffera. Sprawdzić przesłanki stojące za ich wypowiedziami. Następnie możesz też przeprowadzić doświadczenia osobiście, lub skorzystać ze statystyk. Z pewnością w krzywej Laffera jesteś w stanie na sobie przeprowadzić doświadczenie udowadniające że przy podatku 100% nie będziesz pracował i dochód z podatku to zero, a przy podatku 0% dochód z podatków wynosi również zero. Pozostaje tylko udowodnienie że pomiędzy tymi punktami dochód wynosi więcej niż zero. Mam nadzieję, że jesteś w stanie zebrać dowody świadczące że rzeczywiście jest większy od zera.
Nie znam dowodów na fałszywość jej działania, ale wiem o tym że w pewnych sytuacjach są czynniki poważnie ją zakłócające, a jedna ze stron notorycznie "zapomina" o ich uwzględnieniu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>Zawsze staram się sprawdzać, jeżeli wiem mniej więcej gdzie czego szukać. >Pytasz na Racjonaliście o słowa kluczowe w danym temacie, a potem używasz ich w Google. Jeszcze lepiej jest przeczytać książki.
Ja mówię o własnej wiedzy a nie o zmanipulowanej wiedzy obcych ludzi. Jak uznam, że ktoś jest warty zapytania o coś to to zrobię. Nie widzę sensu pytania feministek o linki, które (już tak raz miałem) będą potwierdzać z góry przyjęte założenie ignorując kontrargumenty.
>>Co to znaczy z nauką? Równie dobrze mogę napisać, że krzywa laffera nie działa a ktoś inny może mi odpisać, że działa. Ani ja mu, ani on mi nie jest w stanie udowodnić, która teza jest prawdziwa, bo są dowody i na fałszywość działania owej krzywej i na jej prawdziwość. >Dzięki znaniu i zastosowaniu metody naukowej możesz zweryfikować twierdzenia zwolenników i przeciwników krzywej Laffera. Sprawdzić przesłanki stojące za ich wypowiedziami. Następnie możesz też przeprowadzić doświadczenia osobiście, lub skorzystać ze statystyk.
Skoro to takie proste to ciekaw jestem, czemu jeszcze nikt tego obiektywnie nie potwierdził. A może ja czegoś nie wiem i jednak potwierdził. jeśli tak to prosiłbym o link.
>Z pewnością w krzywej Laffera jesteś w stanie na sobie przeprowadzić doświadczenie udowadniające że przy podatku 100% nie będziesz pracował i dochód z podatku to zero, a przy podatku 0% dochód z podatków wynosi również zero.
Wiesz, na sobie to ja mogę różne eksperymenty przeprowadzać, jednak ich wartość naukowa będzie żadna.
>Nie znam dowodów na fałszywość jej działania, ale wiem o tym że w pewnych sytuacjach są czynniki poważnie ją zakłócające, a jedna ze stron notorycznie "zapomina" o ich uwzględnieniu.
Prof Krzysztof Rybiński ma do niej dużo zastrzeżeń, choć jako liberał nie powinien, bo jego się raczej nie posadzi o to, że jest "jedną ze stron".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Ja mówię o własnej wiedzy a nie o zmanipulowanej wiedzy obcych ludzi. Jak uznam, że ktoś jest warty zapytania o coś to to zrobię.A więc wykluczasz więdzę z z zewnątrz, tylko mówisz o własnej wiedzy pytając o to gdzie jej szukać? Nie wiem jak Ci pomóc. Myślałem że chcesz się dowiedzieć jak weryfikować wiedzę, a nie jak jej szukać we własnym umyśle. Założenie że ona już tam jest może być błędne. > Nie widzę sensu pytania feministek o linki, które (już tak raz miałem) będą potwierdzać z góry przyjęte założenie ignorując kontrargumenty.To nie pytaj. > Skoro to takie proste to ciekaw jestem, czemu jeszcze nikt tego obiektywnie nie potwierdził. A może ja czegoś nie wiem i jednak potwierdził. jeśli tak to prosiłbym o link.Nie wiesz, że potwierdził. Wpisz w Google "laffer curve proof" i otrzymasz linki. Musisz znać zasady stosowania metody naukowej, żeby odróżnić linki z fałszem od prawdy. > Wiesz, na sobie to ja mogę różne eksperymenty przeprowadzać, jednak ich wartość naukowa będzie żadna.Wartość naukowa Twoich eksperymentów z pewnością będzie żadna, dopóki nie zastosujesz metody naukowej zamiast wiary. > Prof Krzysztof Rybiński ma do niej dużo zastrzeżeń, choć jako liberał nie powinien, bo jego się raczej nie posadzi o to, że jest "jedną ze stron".Rybiński wierzy w nieistniejące rzeczy i jako cierpiący na wirusa wiary może być niewiarygodny, bo nie wiemy które części mózgu ten wirus mu zakłóca. Jego fundusz Eurogeddon przynosi wysokie straty. Facet jest przereklamowany i zastosowany przez Ciebie "dowód" z autorytetu (nie będący dowodem naukowym) jest "dowodem" z autorytetu skompromitowanego. On uparcie twierdzi na swoim blogu, że w maju jego fundusz przynosi zyski, ale bezczelnie pomija dłuższy termin, a w tym przyniósł stratę. www.rybins(*)robil-ponad-13-procent-w-maju/samcik.blo(*)-serc-inwestorow-na-razie.htmlRybiński prognozuje na rok 2012 na podstawie wierzeń: wpolityce.(*)owyzej-5-zl-frank-powyzej-4-zl Cytat:Przypomnę moje prognozy, wzrost gospodarczy między 0 a 2%, bezrobocie może sięgnąć 15%, dolar i euro powyżej 5 złotych, frank powyżej 4 złotych. WIG20 spadnie do poziomu trzycyfrowego, wyceniając recesję która na uderzy w 2013 roku.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >Ja mówię o własnej wiedzy a nie o zmanipulowanej wiedzy obcych ludzi. Jak uznam, że ktoś jest warty zapytania o coś to to zrobię.> A więc wykluczasz więdzę z z zewnątrz, tylko mówisz o własnej wiedzy pytając o to gdzie jej szukać?Źle mnie zrozumiałeś. Nie odrzucam wiedzy z zewnątrz, jednak doświadczenie nauczyło mnie, że bardzo wielu ludzi rzuca linkami, które na siłę starają się udowodnić jakieś założenie. Nie chodzi mi o to, że należy odrzucać te informację, ale myślę, że można na nie spojrzeć z większą dozą krytycyzmu. > >Skoro to takie proste to ciekaw jestem, czemu jeszcze nikt tego obiektywnie nie potwierdził. A może ja czegoś nie wiem i jednak potwierdził. jeśli tak to prosiłbym o link.> Nie wiesz, że potwierdził.> Wpisz w Google "laffer curve proof" i otrzymasz linki.Dzięki. Przyjrzę się temu w wolnej chwili. > >Wiesz, na sobie to ja mogę różne eksperymenty przeprowadzać, jednak ich wartość naukowa będzie żadna.> Wartość naukowa Twoich eksperymentów z pewnością będzie żadna, dopóki nie zastosujesz metody naukowej zamiast wiary.Mogę zastosować każdą metodę naukową, ale co mi to da? Przecież nie uogólnię wyników na większa społeczność. > >Prof Krzysztof Rybiński ma do niej dużo zastrzeżeń, choć jako liberał nie powinien, bo jego się raczej nie posadzi o to, że jest "jedną ze stron".> Rybiński wierzy w nieistniejące rzeczy i jako cierpiący na wirusa wiary może być niewiarygodny, bo nie wiemy które części mózgu ten wirus mu zakłóca.Sugerujesz, że w kwestiach ekonomicznych się myli bo wierzy? > Jego fundusz Eurogeddon przynosi wysokie straty.No i co w związku z tym? Każdy fundusz może przynieść straty. Czy on kiedykolwiek obiecywał, ze strat nie przyniesie? > Facet jest przereklamowany i zastosowany przez Ciebie "dowód" z autorytetu (nie będący dowodem naukowym)Źle mnie zrozumiałeś. To nie miał być dowód z autorytetu. Chodziło mi o to, aby pokazać, że nawet wśród liberałów, którym teoretycznie potwierdzenie założeń krzywej Laffera jest na rękę, nie ma zgody w tej kwestii. Przytoczyłem Rybińskiego bo to jest jedyny znany mi liberalny ekonomista, który krytycznie odnosi się do tej teorii. Inna osoba, która jest krytyczna wobec omawianej krzywej jest (lewicowy) bloger trystero. Chyba odniósł się do proponowanego przez Ciebie dowodu tutaj (patrz komentarze): blogi.ifin(*)27/do-przeczytania-27-03-2011/ale nie jestem pewien bo musiałbym najpierw zagłębić się w ten dowód. > jest "dowodem" z autorytetu skompromitowanego.Dlaczego niby się skompromitował? Bo jego fundusz traci? > On uparcie twierdzi na swoim blogu, że w maju jego fundusz przynosi zyski, ale bezczelnie pomija dłuższy termin, a w tym przyniósł stratę.> www.rybins(*)robil-ponad-13-procent-w-maju/> samcik.blo(*)-serc-inwestorow-na-razie.htmlWiesz, nie sądzę, aby "uparcie" twierdził, że jego fundusz przynosi zyski, gdyby go o to bezpośrednio zapytano. > Rybiński prognozuje na rok 2012 na podstawie wierzeń:A na jakiej podstawie ma prognozować. Przecież to są tylko prognozy, które czasami się sprawdzą, a czasami nie. Pokaż mi ekonomistę, który nigdy się nie myli w prognozach. Co więcej, nawet analitycy giełdowi się mylą, co jest o tyle zaskakujące, że oni mogą albo skupić się wyłącznie na danym sektorze uwzględniając ogólny stan gospodarki (analiza fundamentalna), albo na "technicznej" sytuacji danej spółki (analiza techniczna). Nie muszą przewidywać zachowania całej gospodarki, tylko jednej spółki. blogi.ifin(*)analityczne-jako-antywskaznik/
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Źle mnie zrozumiałeś. Nie odrzucam wiedzy z zewnątrz, jednak doświadczenie nauczyło mnie, że bardzo wielu ludzi rzuca linkami, które na siłę starają się udowodnić jakieś założenie. Nie chodzi mi o to, że należy odrzucać te informację, ale myślę, że można na nie spojrzeć z większą dozą krytycyzmu.Ślepy krytycyzm po równo dla każdej, czy w inny sposób? > Mogę zastosować każdą metodę naukową, ale co mi to da? Przecież nie uogólnię wyników na większa społeczność.Zastosuj metodę naukową, a nie każdą metodę naukową. W zależności od tego co badasz możesz lub nie możesz interpolować wynik na większą społeczność. > Sugerujesz, że w kwestiach ekonomicznych się myli bo wierzy?W kwestiach ekonomicznych jest drugim "dr Zagłada". Ma duże skrzywienie w stronę katastrofy, ale jak na razie więcej się myli, niż ma rację. > No i co w związku z tym? Każdy fundusz może przynieść straty. Czy on kiedykolwiek obiecywał, ze strat nie przyniesie?Obiecywał, że przyniesie duże zyski. To chyba tak jakby coś przeciwnego niż straty? > Źle mnie zrozumiałeś. To nie miał być dowód z autorytetu. Chodziło mi o to, aby pokazać, że nawet wśród liberałów, którym teoretycznie potwierdzenie założeń krzywej Laffera jest na rękę, nie ma zgody w tej kwestii. Przytoczyłem Rybińskiego bo to jest jedyny znany mi liberalny ekonomista, który krytycznie odnosi się do tej teorii.Nawet wśród księży są ateiści. Nawet wśród ateistów są osoby wierzące. No i co z tego? > Inna osoba, która jest krytyczna wobec omawianej krzywej jest (lewicowy) bloger trystero.> Chyba odniósł się do proponowanego przez Ciebie dowodu tutaj (patrz komentarze):> blogi.ifin(*)27/do-przeczytania-27-03-2011/> ale nie jestem pewien bo musiałbym najpierw zagłębić się w ten dowód.Nie widzę w podanym komentarzu dowodów na niewystępowanie krzywej Laffera. Wypowiada się na zupełnie inny temat. > Wiesz, nie sądzę, aby "uparcie" twierdził, że jego fundusz przynosi zyski, gdyby go o to bezpośrednio zapytano.Gdyby Stalina bezpośrednio zapytano o czystki, to nie sądzę żeby twierdził że ich nie było. > A na jakiej podstawie ma prognozować. Przecież to są tylko prognozy, które czasami się sprawdzą, a czasami nie.> Pokaż mi ekonomistę, który nigdy się nie myli w prognozach.Nie prognozować, bo się ośmiesza. Co najwyżej podawać pewne spekulacje z prawdopodobieństwem ich wystąpienia. To już by było poważniejsze. > Co więcej, nawet analitycy giełdowi się mylą, co jest o tyle zaskakujące, że oni mogą albo skupić się wyłącznie naAnalitycy zawsze się mylą. Ten typ tak ma.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Ślepy krytycyzm po równo dla każdej, czy w inny sposób?Racjonalny krytycyzm  > W kwestiach ekonomicznych jest drugim "dr Zagłada". Ma duże skrzywienie w stronę katastrofy, ale jak na razie więcej się myli, niż ma rację.Podobnie jak większość analityków. Nie śledzę tak dokładnie sprawdzalności jego prognoz, więc nie wiem, czy ponad 51% jego prognoz się nie sprawdziła. Peter Schiff też miał duże skrzywienie w kierunku kryzysu i o dziwo, jego czarne prognozy się sprawdziły  > >No i co w związku z tym? Każdy fundusz może przynieść straty. Czy on kiedykolwiek obiecywał, ze strat nie przyniesie?> Obiecywał, że przyniesie duże zyski. To chyba tak jakby coś przeciwnego niż straty?Nie pamiętam, aby obiecywał duże zyski, choć sledze jego działalność dość dokładnie. Jeżeli to nie problem to podaj mi proszę link, gdzie obiecuje duże zyski. > >Źle mnie zrozumiałeś. To nie miał być dowód z autorytetu. Chodziło mi o to, aby pokazać, że nawet wśród liberałów, którym teoretycznie potwierdzenie założeń krzywej Laffera jest na rękę, nie ma zgody w tej kwestii. Przytoczyłem Rybińskiego bo to jest jedyny znany mi liberalny ekonomista, który krytycznie odnosi się do tej teorii.> Nawet wśród księży są ateiści.Którzy księża to ateiści? > Nawet wśród ateistów są osoby wierzące.Nie spotkałem jeszcze > No i co z tego?Nic. Chciałem jedynie zilustrować Ci o co mi chodziło. > >Inna osoba, która jest krytyczna wobec omawianej krzywej jest (lewicowy) bloger trystero.> >Chyba odniósł się do proponowanego przez Ciebie dowodu tutaj (patrz komentarze):> >blogi.ifin(*)27/do-przeczytania-27-03-2011/> >ale nie jestem pewien bo musiałbym najpierw zagłębić się w ten dowód.> Nie widzę w podanym komentarzu dowodów na niewystępowanie krzywej Laffera. Wypowiada się na zupełnie inny temat.Być może. Wiem, że w którymś wpisie się wypowiadał, tylko nie mogę go znaleźć. > >A na jakiej podstawie ma prognozować. Przecież to są tylko prognozy, które czasami się sprawdzą, a czasami nie.> >Pokaż mi ekonomistę, który nigdy się nie myli w prognozach.> Nie prognozować, bo się ośmiesza.A czy uważasz, że osoby które prognozują rychłą marginalizację KrK ośmieszają się. > Co najwyżej podawać pewne spekulacje z prawdopodobieństwem ich wystąpienia. To już by było poważniejsze.Ekonomiści zazwyczaj podają przyczyny swych spekulacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Ślepy krytycyzm po równo dla każdej, czy w inny sposób?> Racjonalny krytycyzm  Twój nie ma znamion racjonalności. Wyraźnie sugerujesz krytycyzm wobec wszystkiego bez rozróżnienia na to co nań zasługuje od tego, co nie. > Peter Schiff też miał duże skrzywienie w kierunku kryzysu i o dziwo, jego czarne prognozy się sprawdziły :-Ostatnio przestały. Ciągle nagania na złoto i wieści załamanie dolara. Od roku złoto stoi, a dolar nie spada. > >Obiecywał, że przyniesie duże zyski. To chyba tak jakby coś przeciwnego niż straty?> Nie pamiętam, aby obiecywał duże zyski, choć sledze jego działalność dość dokładnie. Jeżeli to nie problem to podaj mi proszę link, gdzie obiecuje duże zyski.Strona funduszu Eurogeddon oraz linki z bloga Trystero z czasów, kiedy Eurogeddon rozpoczynał działalność. > >Nawet wśród księży są ateiści.> Którzy księża to ateiści?Wszyscy, którzy nie wierzą w Zeusa i Krisznę. Także ci, którzy nie wierzą w Boga chrześcijan, ale nie chce im się zmieniać zawodu. > >Nawet wśród ateistów są osoby wierzące.> Nie spotkałem jeszczeZnam ateistów wierzących w emeryturę z ZUS za 30 lat i to że socjalizm jest najlepszym ustrojem. > >Nie widzę w podanym komentarzu dowodów na niewystępowanie krzywej Laffera. Wypowiada się na zupełnie inny temat.> Być może. Wiem, że w którymś wpisie się wypowiadał, tylko nie mogę go znaleźć.Jak zwykle, kiedy argument okazuje się być nie na temat. > >Nie prognozować, bo się ośmiesza.> A czy uważasz, że osoby które prognozują rychłą marginalizację KrK ośmieszają się.Jeżeli rychła oznacza 1-5 lat, to tak, ośmieszają się. Jeżeli rychła to 10-50 lat, to mają rację. To zależy od zakresu czasu. > >Co najwyżej podawać pewne spekulacje z prawdopodobieństwem ich wystąpienia. To już by było poważniejsze.> Ekonomiści zazwyczaj podają przyczyny swych spekulacji.Np wymysły, wiara, bo tak, bo za to płacą, bo bank który ich sponsoruje ma taką strategię itp. Nie podają prawdziwych przyczyn, jeżeli mają ukryty interes, a zwykle mają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > Twój nie ma znamion racjonalności. Wyraźnie sugerujesz krytycyzm wobec wszystkiego bez rozróżnienia na to co nań zasługuje od tego, co nie.Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś. > >Peter Schiff też miał duże skrzywienie w kierunku kryzysu i o dziwo, jego czarne prognozy się sprawdziły :-> Ostatnio przestały. Ciągle nagania na złoto i wieści załamanie dolara. Od roku złoto stoi, a dolar nie spada.Nikt wiecznie nie trafia, ale w kluczowej kwestii miał rację. > >Nie pamiętam, aby obiecywał duże zyski, choć sledze jego działalność dość dokładnie. Jeżeli to nie problem to podaj mi proszę link, gdzie obiecuje duże zyski.> Strona funduszu Eurogeddon oraz linki z bloga Trystero z czasów, kiedy Eurogeddon rozpoczynał działalność."Fundusz przeznaczony jest przede wszystkim dla zamożnych Polaków, którzy - w obawie przed realizacją czarnego scenariusza w strefie euro - nie tylko chcą chronić swoje oszczędności, ale take uzyskać wysoką stopę zwrotu w przypadku kryzysu." www.opera.(*)geddon/co-wyroznia-eurogeddon/"Wysoka stopa zwrotu w przypadku kryzysu" wygląda mi na wyraźną sugestię, że to fundusz bardzo ryzykowny. Myślę, że każdy rozsądny inwestor jest świadomy równania wysoka stopa zwrotu=brak gwarancji jakiegokolwiek zwrotu. > >>Nawet wśród księży są ateiści.> >Którzy księża to ateiści?> Wszyscy, którzy nie wierzą w Zeusa i Krisznę. Także ci, którzy nie wierzą w Boga chrześcijan, ale nie chce im się zmieniać zawodu.Przy takich kryteriach każdy jest ateistą  > >>Nie prognozować, bo się ośmiesza.> >A czy uważasz, że osoby które prognozują rychłą marginalizację KrK ośmieszają się.> Jeżeli rychła oznacza 1-5 lat, to tak, ośmieszają się. Jeżeli rychła to 10-50 lat, to mają rację. To zależy od zakresu czasu.10-50 lat? Masz jakieś przesłanki do takiej "wiary"? > >>Co najwyżej podawać pewne spekulacje z prawdopodobieństwem ich wystąpienia. To już by było poważniejsze.> >Ekonomiści zazwyczaj podają przyczyny swych spekulacji.> Np wymysły, wiara, bo tak, bo za to płacą, bo bank który ich sponsoruje ma taką strategię itp. Nie podają prawdziwych przyczyn, jeżeli mają ukryty interes, a zwykle mają.Masz rację, ale ten sposób myślenia możesz również zastosować do wielu źródeł, którym, jak zakładam, ufasz. Nie ma przecież żadnej pewności, że jakiekolwiek badania naukowe (na których często opieramy swój pogląd) nie zostały w jakiś sposób zmanipulowane prze określone grupy interesu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś.
Nie ułatwiasz.
>Nikt wiecznie nie trafia, ale w kluczowej kwestii miał rację.
To zależy od wyboru kwestii kluczowej.
>"Fundusz przeznaczony jest przede wszystkim dla zamożnych Polaków, którzy - w obawie przed realizacją czarnego scenariusza w strefie euro - nie tylko chcą chronić swoje oszczędności, ale take uzyskać wysoką stopę zwrotu w
Jest kryzys. Brak nie tylko wysokiej, ale nawet dodatniej stopy zwrotu.
>10-50 lat? Masz jakieś przesłanki do takiej "wiary"?
Nie wiary, ale teorii. Obserwacje krajów zachodnich. Fakt, że wiele przesłanek wskazuje podobieństwo do tamtych procesów i pozwala to stwierdzić, że nasz kraj jest na początku tego procesu. Struktura demograficzna wiernych. Oczekiwana długość życia.
>Masz rację, ale ten sposób myślenia możesz również zastosować do wielu źródeł, którym, jak zakładam, ufasz. Nie ma przecież żadnej pewności, że jakiekolwiek badania naukowe (na których często opieramy swój pogląd) nie zostały w jakiś sposób zmanipulowane prze określone grupy interesu.
Nikomu nie ufam. Badania naukowe można zweryfikować. Np ostatnio sprawdzałem tezy postawione przez Newtona. Żadnej grupie interesu nie udało się zlikwidować grawitacji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > ZAWSZE staram się wycinać zbędne cytaty. Staram się w taki sposób "układać" własny post, aby osoba postronna wiedziała o czym jest mowa. Niestety, ocena to kwestia indywidualna.Tam na górze postu są takie dwie strzałki - nie bój nic, damy radę. Może więcej staraj się o jakość merytoryczną wypowiedzi, a nie martw się czytającymi twoje posty, hm? > Przykro mi, ale nie jestem w stanie docierać do każdego materiału, który kiedykolwiek w życiu obejrzałem. Założę się, że gdybym przejrzał Twoje wypowiedzi na tym forum to znalazłbym również podobne sformułowania.Echeś. Pamiętam, że pisałam tu kiedyś posta o teorii powstania religii i cytowałam publikację, ale nie mogłam jej bezpośrednio wziąć do ręki, więc podałam tylko tytuł i że w środku jest odpowiedni artykuł. Jak człowiek odpowiednio długo siedzi na forum, to się dorabia pewnej dyscypliny. Zresztą, jakie forum... Wystarczy w liceum mieć odpowiednio wymagających profesorów i samo się robi  Ponadto - od pierwszego dnia wiem, że jeśli pchnę w stronę dyskutanta jakieś ciężkie widzimisię, to mnie ktoś prędzej czy później wywoła do odpowiedzi o źródła i wtedy lepiej je mieć, albo przyznać się, że waga mojego dowodu jest żadna i nie ma co podskakiwać, że mówimy o kwestiach naukowych. Ergo: Ewolucja jest faktem. Kropka. Nie dowiedziesz, że jest inaczej, bo nie ma przeciwstawnych dowodów naukowych. > >argumentowanie, że słyszałem jak ktoś kiedyś coś napisał działa może na 4chanie, ale nie tu.> Ciekaw jestem tylko co znaczy działa. Ja nie jestem tutaj po to, aby kogoś do czegoś przekonywać.Wow. Czyli dyskutujesz, żeby posłuchać własnego głosu, zdajesz sobie z tego sprawę? > Pozwól, że sam będę decydował kiedy przyznam się do porażki i jakie dowody są dla mnie twarde.*facepalm* Trzy razy próbowałam coś na ten temat napisać, ale to jest cieńsze intelektualnie niż dwuwarstwa lipidowa, więc po prostu opadły mi ręce. > [..] niczym nie różnisz się od osób, które krytykujesz.> Ja staram się pisać grzecznie i z poszanowaniem dyskutanta, sformułowania, które wymieniłaś (których tak naprawdę nigdzie nie użyłem, ale założyłem, że chodzi Ci o ton wypowiedzi) używam wtedy, gdy ktoś mnie traktuję w podobny sposób. Staram się dopasować do poziomu dyskutanta. Nie mam zamiaru nadstawiać drugiego policzka.A teraz jeszcze potup nóżką. Serio? Ludzie ci tłumaczą, jak komu dobremu - chcesz dyskutować w tematach naukowych, to albo wpisujesz się w reżim, albo narażasz na wyśmianie. Tak, albo tak, trzeciej drogi nie ma. A ty uparcie twierdzisz, że wiesz lepiej, a oni się nie znają. To jest klasycznie dziecinne argumentowanie "bo tak". I nie zmieni się to niezależnie od tego, jak często zapostujesz, że twoja racja jest najtwojsza i domagasz się z tego powodu naukowego szacunku.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | vifix (2315 punktów) | >Tam na górze postu są takie dwie strzałki - nie bój nic, damy radę. Może więcej staraj się o jakość merytoryczną wypowiedzi, a nie martw się czytającymi twoje posty, hm?
A może Ty staraj się więcej stosować do zasad o które apelujesz hmm??
>>Przykro mi, ale nie jestem w stanie docierać do każdego materiału, który kiedykolwiek w życiu obejrzałem. Założę się, że gdybym przejrzał Twoje wypowiedzi na tym forum to znalazłbym również podobne sformułowania. >Echeś. Pamiętam, że pisałam tu kiedyś posta o teorii powstania religii i cytowałam publikację, ale nie mogłam jej bezpośrednio wziąć do ręki, więc podałam tylko tytuł i że w środku jest odpowiedni artykuł.
Doprawdy? A może przytoczysz te przykłady, w których tak nie zrobiłaś? Ja też Ci mogę przytoczyć przykłady, gdzie zrobiłem podobnie jak Ty.
>Ewolucja jest faktem. Kropka. Nie dowiedziesz, że jest inaczej, bo nie ma przeciwstawnych dowodów naukowych.
A mocniej pogrubić się nie dało. Kropka.
>Wow. Czyli dyskutujesz, żeby posłuchać własnego głosu, zdajesz sobie z tego sprawę?
Dyskutuje po to, aby poznać inne argumenty.
>*facepalm* Trzy razy próbowałam coś na ten temat napisać, ale to jest cieńsze intelektualnie niż dwuwarstwa lipidowa, więc po prostu opadły mi ręce.
Próbuj dalej może Ci kiedyś coś wyjdzie.
>A teraz jeszcze potup nóżką. Serio?
Ulżyło Ci. Połechtałaś swoje ego?
>Ludzie ci tłumaczą, jak komu dobremu - chcesz dyskutować w tematach naukowych, to albo wpisujesz się w reżim, albo narażasz na wyśmianie.
Niech się śmieją. To tylko świadczy o ich (rzekomej) inteligencji.
>A ty uparcie twierdzisz, że wiesz lepiej, a oni się nie znają. To jest klasycznie dziecinne argumentowanie "bo tak".
A ty uparcie twierdzisz, ze wiesz lepiej, a on się nie zna. To jest klasycznie dziecinne argumentowanie "bo tak".
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | -2 na 2 | vifix (2315 punktów) | Jeszcze jedno. Czemu akurat na mnie się uwzięłaś? Pierwsze z brzegu cytaty niejakiego "maciejo": "To, że narkotyki są złe wynika jasno i dobitnie ze wszystkich badań."
Gdzie tu jest link do jakiejś publikacji. Cokolwiek, co mogłoby tą tezę uwiarygodnić.
"Nie zmienia to faktu, że jedyną siłą, która może sprawić, że dobry człowiek stanie się złym jest religia."
"maciejo" pisze tutaj, że to jest fakt. Gdzie widzisz jakiś dowód na to? Jakieś badania, publikacje, cytaty cokolwiek?
Następnie moje pytanie na wcześniejszy cytat
"A tak na poważnie, masz coś na potwierdzenie przyjętej przez siebie tezy, czy to tylko Twój pogląd?"
A następnie "naukowe" potwierdzenie tej tezy:
"Oczywiście. Cała historię;]"
Wiec się pytam czemu akurat mi zwrócono uwagę? Tak się tutaj traktuję ludzi? Wybiórczo? W Twoim opisie jest napisane "Darwin loves You!" Sugeruje to, według mnie, że jesteś wielką miłośniczką Darwina a to z kolej mi sugeruję, że uczepiłaś się mojej wypowiedzi, bo ośmieliłem się powiedzieć coś złego na temat Twojego guru. Użytkownik "maciejo" zaatakował religię, więc jak sądzę, dlatego przymknęłaś oko na jego "babole". Jeżeli Ty jesteś przedstawicielką racjonalistów, to ja już wolałbym żyć w państwie wyznaniowym niż w rządzonym przez takich (pseudo)racjonalistów jak Ty.
Ja przynajmniej staram się pisać często formuły typu: "według mnie", "jak sądzę", "zakładam, że większość ludzi (bo tego nie wiem) myśli to i to" aby wyodrębnić coś czego nie jestem pewien lub czego się po prostu domyślam. Ale to za mało. Mnie obowiązują inne standardy, bo ośmieliłem się powiedzieć coś złego o koncepcji, która przeczy dogmatom kościoła. Użytkownik "maciejo" napisał coś bez dowodów, ale on przynajmniej napisał coś antyreligijnego, więc jego należało zostawić w spokoju.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | >W Twoim opisie jest napisane "Darwin loves You!" Sugeruje to, według mnie, że jesteś wielką miłośniczką Darwina a to z kolej mi sugeruję, że uczepiłaś się mojej wypowiedzi, bo ośmieliłem się powiedzieć coś złego na temat Twojego guru. (...) Jeżeli Ty jesteś przedstawicielką racjonalistów, to ja już wolałbym żyć w państwie wyznaniowym niż w rządzonym przez takich (pseudo)racjonalistów jak Ty.
Powstrzymaj się, proszę od osobistych napaści i nieco pohamuj emocje, w przeciwnym razie skorzystam z prawa do moderowania tego wątku. Nie wystawiasz sobie najlepszego świadectwa poziomem prowadzenia dyskusji - zalecam więcej spokoju i rozwagi przed opublikowaniem kolejnych postów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | >>W Twoim opisie jest napisane "Darwin loves You!" Sugeruje to, według mnie, że jesteś wielką miłośniczką Darwina a to z kolej mi sugeruję, że uczepiłaś się mojej wypowiedzi, bo ośmieliłem się powiedzieć coś złego na temat Twojego guru. (...) Jeżeli Ty jesteś przedstawicielką racjonalistów, to ja już wolałbym żyć w państwie wyznaniowym niż w rządzonym przez takich (pseudo)racjonalistów jak Ty. >Powstrzymaj się, proszę od osobistych napaści i nieco pohamuj emocje, w przeciwnym razie skorzystam z prawa do moderowania tego wątku. Nie wystawiasz sobie najlepszego świadectwa poziomem prowadzenia dyskusji - zalecam więcej spokoju i rozwagi przed opublikowaniem kolejnych postów.
Po pierwsze, jeżeli ktoś mnie obraża to nie mam zamiaru nadstawiać drugiego policzka. Po drugie, pokaż mi w którym miejscu kogoś osobiście napadłem? Przedstawiłem swój tok myślenia, aby nie było niedomówień w jaki sposób doszedłem do takiego wniosku.
Nie strasz mnie, proszę, bo to są metody, które człowiekowi, który uważa się za racjonalistę nie przystoją.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Jeszcze jedno. >Czemu akurat na mnie się uwzięłaś?
Nie płacz mi w rękaw, proszę cię. Nie lubię tego.
Nie "uwzięłam się". Jesteś jednym z setek ludzi, którzy włażą tu i klepią w klawiaturę z zapałem godnym lepszej sprawy, że ewolucja jest sprawą dyskusyjną, bo oni tak sobie wymyślili, a ponadto ktoś kiedyś na onecie wrzucił skrót z artykułu w Daily News, że może są jakieś wątpliwości co do pierzastych dinozaurów, więc, omg, like, Darwin nie miał racji!!!1!one
To. Jest. Nudne. Moderatorki ci tłumaczą, absolutnie spokojnie, gdzie dokładnie się wyłożyłeś intelektualnie, a ty dalej się kłócisz, że nie, nieprrrrawda, wcale, że nie. Budujesz piętrowe argumenty, że może jednak powinny zwrócić uwagę na twoje podejście do sprawy i zmienić swoje. Gdybyś tyle zapału włożył w pierwszą lepszą publikację naukową na temat ewolucji, już dawno byś wiedział, jak bardzo się mylisz.
Ponadto - ja z maciejo nie piszę. Dywersja pod tytułem "a on, proszę pani, mazał po ścianie, ja tylko po tablicy" jest godna podstawówki. Nie martw się nim, ktoś go wywoła do odpowiedzi. Może już kiedyś wywołał i nic z tego nie wyszło, więc nikt nie zwraca uwagi? Martw się o siebie i udowodnienie swojej tezy.
Acha, Darwin loves You (see what I did there? Nie potrzeba cytatu!). Może nie jestem bullterierem Darwina, ale tak, owszem, mam totalnego pie....ca na punkcie nauki i dowodów naukowych. Dużo czytam, nie toleruję telewizji, słucham audycji naukowych w radiu, piszczę na widok zdjęć super-fizyków jak nastolatki na Biebera. Można powiedzieć, że jestem fanatyczką naukową. Dużo ludzi tu tak ma, w większym lub mniejszym stopniu. Różnimy się od fanatyków religijnych tym, że herezje karzemy śmiechem, nie stosem. Nie oczekuj w takim towarzystwie poważnego traktowania, jeśli zaczniesz pisać, że teoria powszechnego ciążenia to bzdura. Chyba, że mówimy o czarnych dziurach, ale to - wiesz - temat osobny i bardzo osobliwy (hihi, żarcik fizyczno-matematyczny).
Podsumowując - znalazłeś się w dziwnej części internetów. Przyzwyczajaj się.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | >Jak chcesz, to przytoczę Ci publikację, że GMO jest dobre i taką, która mówi, że jest złe.
I co z tego. Samo przytoczenie to za mało. Trzeba weryfikować wiedzę.
>>Ale mówisz o ewolucji;] >I?
I to że się na niej nie znasz. Z postów widać, że nie masz o niej pojęcia, podobnie jak w ogóle o funkcjonowaniu nauki współcześnie.
>To z tego, że coś tam na ten temat słyszałem. Może to jest 3% całej wiedzy, nie wiem. Jak ktoś wie lepiej to zakładam, że nie jest chamem, który potrafi tylko obrażać tylko coś mi podpowie.
Zacznij od podręcznika do liceum.
>Wiem co to metodologia.
>Ciekawe jakiej Ty użyłeś metodologii twierdząc, że TYLKO religia powoduje, że człowiek dobry staje się złym
Nie wiesz co to metodologia. Wciąż nie odróżniasz nauki od kwestii światopoglądowych.
>>>>Radosne obnoszenie się z ignorancją i z rzeczonej ignorancji zadowoleniem jest tutaj bardzo źle widziane. >>>Ty to nazywasz ignorancją, a jak optymalną organizacją czasu. Jak kto woli. >>Obrażanie rozmówców też na tym forum nie jest mile widziane. >Można wiedzieć, gdzie kogo obraziłem?
Obraziłeś niesamowitą ignorancją. Przyznajesz, że masz głęboko innych użytkowników. Nie wiem jak można nazwać optymalizacją czasu niechęć uczenia się. Zwłaszcza gdy chcesz mówić o nauce.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | Kolego najpierw sam zacznij odpowiadać rzeczowo i na temat (bo odpowiedzi "skończ się wygłupiać" w takie ramy się nie wpisują) a potem pouczaj innych. Jak piszesz to metodologii i nauce to też mógłbyś czymkolwiek wartościowym podeprzeć swoje argumenty. Więc może zacznij od siebie Panie hipokryto.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > >>Nie jestem ekspertem w dziedzinie teorii ewolucji, natomiast obejrzałem kilka dokumentów, które w racjonalny (według mnie) sposób wyjaśniały dlaczego tak wielu oszołomów (jak Ty ich nazywasz) twierdzi, że można ją podważyć.> >To może dla odmiany - zamiast bawić się na uniwersytecie jutuba - dla odmiany skorzystaj ze źródeł naukowych.> Pudło. To nie było youtube.> Miło słyszeć, że podważasz wiarygodność źródła na podstawie jego wizerunku.Och, to skrót myślowy oceniający całokształt takich mało weryfikowalnych "źródeł". W świecie nauki filmik nie ma rangi dowodu. Jeśli mówisz o danych naukowych (ustalmy - nie mówimy o naukach społecznych; mówimy o tym, co mieści się w kategorii science), podpierasz je odpowiednią literaturą naukową. Chociażby publikacjami w renomowanych czasopismach naukowych. Jeśli podajesz jakieś opracowania, muszą one być opatrzone odpowiedniej klasy bibliografią. Jeśli mówisz o filmowych dokumentach edukacyjnych - w istocie, mogących być pomocą dydaktyczną - muszą one być również oparte o odpowiedniej jakości materiały bibliograficzne. Twój filmik nie mógł być w taki sposób skonstruowany, bo po prostu taka literatura na poparcie pomysłów antyewolucjonistów nie istnieje. Ergo - nawet jeśli nie był to filmik jutubowy, to jego klasa była podobna. Teraz jasne? Czy dalej nie rozumiesz? > Ciekawe, czy podobnie byś mówiła, gdyby ktoś potwierdził Twoją opinię na podstawie wiadomości z youtube.Ja - wyobraź sobie - nie czuję potrzeby potwierdzania jakichkolwiek danych naukowych poprzez filmiki dowolnego pochodzenia  Jeśli mówię o nauce, szukam materiałów źródłowych. Filmy mogą być bardzo pomocne przy zobrazowaniu pewnych zjawisk, ale bez odpowiedniego oparcia w danych źródłowych - są bezwartościowe. > >Ja staram się nie wypowiadać się w kwestiach, na których się nie znam.> Ja też się staram.To dlaczego się wypowiadasz na temat ewolucji? Sam twierdzisz, że się nie znasz. > Sęk w tym, że nie jesteś w stanie udowodnić, czy coś wiesz, czy nie. To, że przeczytałaś kilka książek na dany temat nie oznacza, że się znasz. To, że przeczytałaś większość literatury na dany temat nie oznacza, że się znasz, gdyż kilka innych dodatkowych książek może całkowicie zmienić Twoje zdanie, co więcej mogą potwierdzać tezy wcześniej ignorowane.Ktoś ci już udzielił dobrej rady. Zapoznaj się z zagadnieniem metodologii naukowej i z koncepcją ciągłej aktualizacji wiedzy. Proszę. Na razie się trochę ośmieszasz. > Poczytaj sobie książki gloryfikujące socjalizm, będą starały Ci się one udowodnić, że socjalizm jest wspaniały. Poczytaj sobie książki gloryfikujące liberalizm, będą one starały Ci się udowodnić, że liberalizm jest wspaniały.I znów. Zapewniam cię, że ekonomia nie mieści się w kategorii science. Czyżbyś myślał, że tak jest? > Na tym forum. Znajdzie się dużo argumentów za nie istnieniem Boga a nie znajdzie się wielu za jego istnieniem, tego trzeba szukać gdzie indziej.Myślałam, że mówimy o nauce. Jeśli chcesz o Bogu, zapraszam do innych tematów. > To jest forum profilowane.Niewątpliwie. Mniemam, że zapoznałeś się z jego głównym założeniem? Cytat:RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Twoje powyższe teksty na temat i samej ewolucji, i nauki ogółem podpadają pod kilka z tych określeń. > Na jednym z tematów pewna Pani podała mi link, który miał (jak zakładam) udowodnić sens edukacji seksualne.I gdzie się w tym przypadku zagadnień z kategorii science doszukujesz? > I rzeczywiście próbowała (ta strona) udowodnić. Szkoda tylko, że nie podawała kontrargumentów, które można znaleźć na innych stronach.Zapewne była to strona, która zajmowała się edukacją seksualną, nie jej zwalczaniem  > ignorując mniej lub bardziej rzeczowe kontrargumenty.Mam nadzieję, że nie próbujesz sugerować, że przepychanka a propos nauki, którą tu uprawiasz miałaby się kwalifikować jako "rzeczowe kontrargumenty". > >>Nie mam zamiaru czytać masy książek przed napisaniem posta na tej stronie.> >Nie spodziewaj się zatem, że będziesz tu przychylnie przyjmowany.> Nie spodziewam się.To co tu robisz? > Ty to nazywasz ignorancją, a jak optymalną organizacją czasu. Jak kto woli.Owszem, nie wszyscy cenią sobie poszerzanie wiedzy. Nie wszyscy też cenią sobie takie osoby. Ja na przykład sobie nie cenię. > >Ludzie, pisząc posty na tym forum, poświęcają niejednokrotnie swój czas na znajdowanie informacji, źródeł, cytatów, etc.> Można wiedzieć skąd wiesz w jaki sposób inni piszą posty? Siedzisz przy nich?To dość głupie pytanie. Widzę, co piszą. Widzę, co cytują. Widzę, co linkują. > Jak chcesz to sprawdź i zauważysz, że ja również niejednokrotnie rzucam linkami, choć przez Ciebie jestem uznawany za ignoranta.W zakresie wiedzy biologicznej? Z powyższego sądząc? Ewidentnie. > A skąd Ty wiesz ile ja wysiłku w co wkładam? Hmm?Wybacz. Być może niektórzy potrzebują rzeczywiście niewyobrażalnego wysiłku, by osiągnąć mierne efekty. > >>Być może. Tutaj jednak chodziło mi o to, aby pokazać, że większość nie zawsze ma rację. Bo to tak samo jakby powiedzieć do ateistów, że się mylicie, bo większość ludzi na świecie wierzy w tego czy innego boga> >Mówimy o nauce, nie o światopoglądzie. O mierzalnych i sprawdzalnych danych. Zastanów się czasem zanim klikniesz "Odpowiedz".> Sęk w tym, że jest również wielu naukowców, którzy odrzucają ateizm.I jak to się ma do zagadnień naukowych, człowieku dobry? Przeczytaj jeszcze raz zdanie: Cytat:Mówimy o nauce, nie o światopoglądzie. O mierzalnych i sprawdzalnych danych. ...i postaraj się je zrozumieć. I nie mieszać czyichś prywatnych przekonań ideologicznych z nauką, o której - zdaje się - prowadziliśmy konwersację.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > >Miło słyszeć, że podważasz wiarygodność źródła na podstawie jego wizerunku.> Och, to skrót myślowy oceniający całokształt takich mało weryfikowalnych "źródeł".Dobrze wiedzieć  > Jeśli mówisz o danych naukowych (ustalmy - nie mówimy o naukach społecznych; mówimy o tym, co mieści się w kategorii science), podpierasz je odpowiednią literaturą naukową.Tylko, że ja nie pisałem o żadnych danych naukowych. To była luźna myśl na podstawie tego, co kiedyś widziałem. Nigdzie nie nazwałem tego twardym dowodem. Jeśli będę podawał np. dokładne dane statystyczne to zawsze staram się dotrzeć do źródła, jeśli tego nie mogę zrobić to o tym piszę (już tak raz na tym forum zrobiłem w jednym z postów). > Chociażby publikacjami w renomowanych czasopismach naukowych.No tak, bo w mniej renomowanych zawsze piszą same bzdury. > Jeśli podajesz jakieś opracowania, muszą one być opatrzone odpowiedniej klasy bibliografią. Jeśli mówisz o filmowych dokumentach edukacyjnych - w istocie, mogących być pomocą dydaktyczną - muszą one być również oparte o odpowiedniej jakości materiały bibliograficzne.Gdybym miał dostęp do takich informacji to, uwierz mi, podałbym je. > Twój filmik nie mógł być w taki sposób skonstruowany, bo po prostu taka literatura na poparcie pomysłów antyewolucjonistów nie istnieje. Ergo - nawet jeśli nie był to filmik jutubowy, to jego klasa była podobna.Mylisz się, istnieje. Jedynym spornym punktem może być wiarygodność takich materiałów. > Teraz jasne? Czy dalej nie rozumiesz?Rozumiem. Mam nadzieję, że Ty mnie też. > >Ciekawe, czy podobnie byś mówiła, gdyby ktoś potwierdził Twoją opinię na podstawie wiadomości z youtube.> Ja - wyobraź sobie - nie czuję potrzeby potwierdzania jakichkolwiek danych naukowych poprzez filmiki dowolnego pochodzenia Jeśli mówię o nauce, szukam materiałów źródłowych.> Filmy mogą być bardzo pomocne przy zobrazowaniu pewnych zjawisk, ale bez odpowiedniego oparcia w danych źródłowych - są bezwartościowe.Wydaje mi się, że Ty mówisz o filmikach youtubowych kręconych przez amatorów. Ja natomiast miałem na myśli materiały Discovery. Tak, jak wspomniałem wcześniej, nie pamiętam, czy były tam dane źródłowe, ale znając materiały Discovery, najprawdopodobniej były. > >>Ja staram się nie wypowiadać się w kwestiach, na których się nie znam.> >Ja też się staram.> To dlaczego się wypowiadasz na temat ewolucji? Sam twierdzisz, że się nie znasz.Nie wypowiadałem się na temat ewolucji tylko użyłem swojego doświadczenia (puenty, które pamiętam z tych materiałów, o których wspominałem) dla zilustrowania mojej myśli. > >Sęk w tym, że nie jesteś w stanie udowodnić, czy coś wiesz, czy nie. To, że przeczytałaś kilka książek na dany temat nie oznacza, że się znasz. To, że przeczytałaś większość literatury na dany temat nie oznacza, że się znasz, gdyż kilka innych dodatkowych książek może całkowicie zmienić Twoje zdanie, co więcej mogą potwierdzać tezy wcześniej ignorowane.> Ktoś ci już udzielił dobrej rady. Zapoznaj się z zagadnieniem metodologii naukowej i z koncepcją ciągłej aktualizacji wiedzy. Proszę. Na razie się trochę ośmieszasz.Nie musisz mnie pouczać. Wiem czym jest metodologia naukowa i wiem również, że ma wady. Skoro twierdzisz, że się ośmieszam to zapewne powiedziałabyś to samo o kilku profesorach i doktorach z mojej byłej uczelni, którzy też mieli do wielu metod naukowych zastrzeżenia. > >Poczytaj sobie książki gloryfikujące socjalizm, będą starały Ci się one udowodnić, że socjalizm jest wspaniały. Poczytaj sobie książki gloryfikujące liberalizm, będą one starały Ci się udowodnić, że liberalizm jest wspaniały.> I znów. Zapewniam cię, że ekonomia nie mieści się w kategorii science. Czyżbyś myślał, że tak jest?Nie, nie myślę, że tak jest. W tej kwestii nic nie wiem, więc nie pozostaje mi nic innego jak Ci zaufać. > >Na tym forum. Znajdzie się dużo argumentów za nie istnieniem Boga a nie znajdzie się wielu za jego istnieniem, tego trzeba szukać gdzie indziej.> Myślałam, że mówimy o nauce.Skoro tak myślisz  > >To jest forum profilowane.> Niewątpliwie. Mniemam, że zapoznałeś się z jego głównym założeniem?Cytat:RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. > Twoje powyższe teksty na temat i samej ewolucji, i nauki ogółem podpadają pod kilka z tych określeń.Tak jak teksty niektórych obecnych tu forumowiczów nie podpadają pod "racjonalne myślenie". > >I rzeczywiście próbowała (ta strona) udowodnić. Szkoda tylko, że nie podawała kontrargumentów, które można znaleźć na innych stronach.> Zapewne była to strona, która zajmowała się edukacją seksualną, nie jej zwalczaniem  Dokładnie  > >ignorując mniej lub bardziej rzeczowe kontrargumenty.> Mam nadzieję, że nie próbujesz sugerować, że przepychanka a propos nauki, którą tu uprawiasz miałaby się kwalifikować jako "rzeczowe kontrargumenty".Na temat nauki nie. Na wiele innych tematów tak. > >>Nie spodziewaj się zatem, że będziesz tu przychylnie przyjmowany.> >Nie spodziewam się.> To co tu robisz?Piszę. Na pewno nie dla poklasku. > >Ty to nazywasz ignorancją, a jak optymalną organizacją czasu. Jak kto woli.> Owszem, nie wszyscy cenią sobie poszerzanie wiedzy. Nie wszyscy też cenią sobie takie osoby. Ja na przykład sobie nie cenię.Wiec niech każdy ceni to, co uważa za słuszne. > >>Ludzie, pisząc posty na tym forum, poświęcają niejednokrotnie swój czas na znajdowanie informacji, źródeł, cytatów, etc.> >Można wiedzieć skąd wiesz w jaki sposób inni piszą posty? Siedzisz przy nich?> To dość głupie pytanie.Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. > Widzę, co piszą. Widzę, co cytują. Widzę, co linkują.Rozumiem, że czytas
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 10 na 10 | liliac (147340 punktów) | > >Jeśli mówisz o danych naukowych (ustalmy - nie mówimy o naukach społecznych; mówimy o tym, co mieści się w kategorii science), podpierasz je odpowiednią literaturą naukową.> Tylko, że ja nie pisałem o żadnych danych naukowych. To była luźna myśl na podstawie tego, co kiedyś widziałem.Wypowiadałeś się na temat okołonaukowy. Nie musi ci się to podobać, ale w takich tematach na tym forum oczekujemy pewnych standardów. I opierania się o źródła. > >Chociażby publikacjami w renomowanych czasopismach naukowych.> No tak, bo w mniej renomowanych zawsze piszą same bzdury.I znów nie rozumiesz. I próbujesz niemądrze ripostować, nie rozumiejąc. Mówię o recenzowanych czasopismach naukowych. Będzie takim np. Nature, EMBO reports, Lancet. O czasopismach wydawanych przez towarzystwa naukowe. O czasopismach stosujących odpowiednie standardy oceny i weryfikacji nadsyłanych materiałów. Czy naprawdę muszę na tym forum tłumaczyć czym jest czasopismo naukowe? A inne - i owszem - niekoniecznie piszą bzdury. Ale też i niekoniecznie są wiarygodne. I zawsze przegrywają w zestawieniu z tymi poprzednimi. > Gdybym miał dostęp do takich informacji to, uwierz mi, podałbym je.A nie uważasz, że głupio jest spekulować bez posiadania odpowiednich danych? > Mylisz się, istnieje. Jedynym spornym punktem może być wiarygodność takich materiałów.Nie, nie istnieje. Dane, które nie są naukowo weryfikowalne, dane, które ktoś sobie tzyma pod poduszką czy zapisuje w pamiętniczku, dane, które nie przeszły odpowiednich procedur, typu peer review i nie zostały opublikowane w poważnym czasopiśmie naukowym (i i owszem - istnieją dość przejrzyste systemy oceny rzeczonej powagi) dla nauki nie istnieją. Czyli nie mają też prawa istnienia w poważnym naukowym dyskursie. > Wydaje mi się, że Ty mówisz o filmikach youtubowych kręconych przez amatorów. Ja natomiast miałem na myśli materiały Discovery. Tak, jak wspomniałem wcześniej, nie pamiętam, czy były tam dane źródłowe, ale znając materiały Discovery, najprawdopodobniej były.Ach. Naprawdę argumentacja typu "bo widziałem na Discovery" nie jest wartościową merytorycznie argumentacją. Zwłaszcza jeśli nie jesteś w stanie podać dokładnych namiarów na rzeczony film, by dało się cokolwiek na jego temat samodzielnie sprawdzić. > >To dlaczego się wypowiadasz na temat ewolucji? Sam twierdzisz, że się nie znasz.> Nie wypowiadałem się na temat ewolucji tylko użyłem swojego doświadczenia (puenty, które pamiętam z tych materiałów, o których wspominałem) dla zilustrowania mojej myśli.Używaj dla swych myśli ilustracji, których jesteś w stanie samodzielnie merytorycznie bronić. Jeśli nie jesteś, sam się wystawiasz na ciosy. I to ciosy zasłużone. > Nie musisz mnie pouczać. Wiem czym jest metodologia naukowa i wiem również, że ma wady. Skoro twierdzisz, że się ośmieszam to zapewne powiedziałabyś to samo o kilku profesorach i doktorach z mojej byłej uczelni, którzy też mieli do wielu metod naukowych zastrzeżenia.I? Mam też zastrzeżenia do profesora Giertycha od dinozaurów i profesor Majewskiej od autyzmu i szczepień  Nie ja jedna mam. Całkiem szerokie gremia naukowe mają. Na bazie konkretnych zarzutów merytorycznych. > Cytat:RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. > >Twoje powyższe teksty na temat i samej ewolucji, i nauki ogółem podpadają pod kilka z tych określeń.> Tak jak teksty niektórych obecnych tu forumowiczów nie podpadają pod "racjonalne myślenie".To ma coś do rzeczy w kwestii twojej nieprzemyślanej wypowiedzi czy po prostu próbujesz "odbijać piłeczkę"? > >Mam nadzieję, że nie próbujesz sugerować, że przepychanka a propos nauki, którą tu uprawiasz miałaby się kwalifikować jako "rzeczowe kontrargumenty".> Na temat nauki nie. Na wiele innych tematów tak.Mnie w tym temacie interesuje nauka. Na tym polu się wyłożyłeś. Inne kwestie mniej mnie zajmują, więc nie reagowałam. > >>Ty to nazywasz ignorancją, a jak optymalną organizacją czasu. Jak kto woli.> >Owszem, nie wszyscy cenią sobie poszerzanie wiedzy. Nie wszyscy też cenią sobie takie osoby. Ja na przykład sobie nie cenię.> Wiec niech każdy ceni to, co uważa za słuszne.Hmmm. To jest - jak już zauważyłeś - forum profilowane. Jest też moderowane. Oczekuje się tutaj - zwłaszcza w zakresie zagadnień naukowych - pewnych standardów. Tak w zakresie np. poprawnej pisowni, jak i w zakresie podejścia do kwestii naukowych nie jest najistotniejszą kwestią, co sam użytkownik uważa za słuszne. > Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.Nie do końca miał rację IMHO. A ty nie zadałeś pytania, tylko rzuciłeś pewnym twierdzeniem.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > O czasopismach wydawanych przez towarzystwa naukowe. O > czasopismach stosujących odpowiednie standardy oceny i > weryfikacji nadsyłanych materiałów. Czy naprawdę muszę na > tym forum tłumaczyć czym jest czasopismo naukowe?
Np standardy oceny i weryfikacji nadsyłanych materiałów w prównaniu do ilości powtórzeń danego słowa, terminu w profesjonalnych bazach danych artykułów i publikacji naukowych? Pytam bo akurat zetknałem się z prowokacją dwóch autorów o stopniach doktora na polskim uniwersytecie, którzy wzięli na tapetę pewną teorię, zrobili z niej prowokację a później obśmiali na łamach popularnonaukowego miesiecznika "Charaktery", podważając jej wiarygodnosć właśnie za pomocą tych baz. Pech chciał, że m.in. na łamach tej gazety wcześniej ukazało się parę artykułów "pro". łącząc pozdrowienia
---
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Np standardy oceny i weryfikacji nadsyłanych materiałów w prównaniu do ilości powtórzeń danego słowa, terminu w profesjonalnych bazach danych artykułów i publikacji naukowych?Standardy oceny i weryfikacji nadsyłanych materiałów w czasopismach naukowych (w przeciwieństwie do niektórych wydawnictw popularnych i popularyzujących) zdają się być nieco bardziej skomplikowane  > Pytam bo akurat zetknałem się z prowokacją dwóch autorów o stopniach doktora na polskim uniwersytecie, którzy wzięli na tapetę pewną teorię, zrobili z niej prowokację a później obśmiali na łamach popularnonaukowego miesiecznika "Charaktery", podważając jej wiarygodnosć właśnie za pomocą tych baz.Chodzi ci o słynną prowokację pana Witkowskiego? Przyjęcie tamtej pracy było ze strony "Charakterów" bardzo żenującą wpadką. Wpadką de facto poddającą w wątpliwość jakiekolwiek ich popularyzacyjne ambicje. Nie jest istotną kwestią samo przegrzebanie baz pod kątem słów kluczowych, ale także przestudiowanie zawartości znalezionych materiałów 
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Standardy oceny i weryfikacji nadsyłanych materiałów w czasopismach> naukowych (w przeciwieństwie do niektórych wydawnictw popularnych> i popularyzujących) zdają się być nieco bardziej skomplikowane  Hehe, oczywiście masz rację  Moja matka jest farmaceutką, czasem w domu próbowałem poczytywać jej książki i w związku z tym musiałem wysłuchiwać długich i często niezrozumiałych wykładów nt. farmacji  Mojjej zaczepce zawarłem pewnego rodzaju ciekawostkę, ale widzę że doskonale się orientujesz co i jak tam było. Zatem do rzeczy: > Przyjęcie tamtej pracy było ze strony "Charakterów" bardzo żenującą> wpadką. Wpadką de facto poddającą w wątpliwość jakiekolwiek ich> popularyzujące ambicje.Nie popularyzujące, a naukowe. Trafiasz w dziesiątkę, chodziło właśnie o ten artykuł. Jeśli chodzi o ściśle naukowe ambicje pisma to tak - była to wpadka. Ale poza nimi (np. popularyzatorskie) - zależy jak to traktować, sprawa posiada drugie dno. Nie wiem czy się orientujesz jaki rynek w Polsce ma "metoda ustawień wg Berta Hellingera" oparta właśnie na postulacie istnienia pól morficznych, a który to pan pisze w swoich książkach bardzo ciekawe i kuszące tezy, pomimo że jego sposób dochodzenia do nich jest mocno kontrowersyjny i krytykowany nieomal przez wszystkie oficjalne szkoły i podejścia psychoterapii, żeby tylko wspomnieć niemieckie Towarzystwo Systemowe. www.wtts.e(*)awien_rodzin_berta_hellingera/Witkowski oprócz pól morficznych dodał do swojego fikcyjnego opisu metody trochę technikaliów typu jakieś obrazowanie pracy mózgu, synchronizację badaną przy pomocy EEG; ten kto to przeglądał w Charakterach.. kupił wszystko bez szemrania i pewnie wziął za dobra monetę myśląc, że temat "ustawień" się mocno rozwija (na marginesie nie przypadkiem myślał, teorię pól morficznych i praktykę ustawień stosuje dziś np. w swojej pracy terapeutycznej profesor Franz Rupert, a same zjawisko postulował właśnie doktor Sheldrake. www.franz-ruppert.de/Smaczku dodaje fakt, że pismo Charaktery wcześniej wydrukowało parę artykułów psychoterapeuty Marka Wilkirskiego z wybrzeża, który też ustawia. Na marginesie - w swoich książkach dr Ruppert Scheldrake np. "Niezwykłe Zdolności Naszych zwierząt" (rok temu udało mi się nabyć) opisuje wcale ciekawe doświadczania ze zwierzętami, które wg niego uprawomocniają istnienie owych tajemniczych pól, za co również jest krytykowany przez większość naukowców, nieomal na całym świecie. Jak masz trochę wolnego czasu to polecam jako rozrywkę, książkę czyta się łatwo i przyjemnie. A wracając - dla mnie Witkowski nie tyle "wymyślił" "nową" metodę, co po prostu się podszył pod to, co już w Polsce funkcjonuje od lat i to wcale nieźle (oczywiście ilościowo, bo jakościowo nie wiem, chyba nikt tego naukowo nie sprawdzał). Z Hellingerem robi wywiady Gazeta Wyborcza, zapraszany jest do Trójki /studio im. Agnieszki Osieckiej/ na pogadanki a jego książki sprzedają się jak ciepłe bułeczki (bo faktycznie sa wciągajace). Terapeutów tych z tytułami, i bez tytułów równirż jest bez liku. To czemu nie ma funkcjonować? Teraz do meritum. To co pisze Witkowski: Cytat: Niestety, jak dotąd badania nie potwierdziły ani istnienia pól morfogenetycznych, ani rezonansu morficznego. W bazie naukowej EBSCO zawierającej większość liczących się prac z zakresu nauk społecznych, medycznych i pedagogicznych, wyszukiwanie pojęć formative causation, morphic fields, morphogenetic fields dało rezultat zaledwie 10 publikacji na ten temat, (wśród których znajdowały się: książka samego Sheldrake'a, jej recenzja, mocno krytyczne omówienie koncepcji i zaledwie dwie prace empiryczne, które wskazały słabe wyniki, potwierdzające szybsze uczenie się w obecności innych osób.) Dla porównania, hasło cognitive therapy daje 7244 pozycji, a behavioral therapy - 2719 publikacji!
.. jest prawdą. Ale w końcu jest, czy nie jest istotną kwestią samo przegrzebanie baz pod kątem słów kluczowych? Mam wrażenie że Witkowski nie bardzo się w tym wszystkim orientował, jakie my tu w Polsce mamy bagienko i jaką różnorodność praktyk, certyfikacji i metod (notabene niestety dotąd nie uregulowanych przez Sejm, a szkoda) za co.. dostał z resztą po głowie od rozwścieczonych czytelników Charakterów (sam te listy cytuje, można to znaleźć na Internecie). Dla mnie naprawdę solidna prowokacja powinna być zbudowana na całkowicie fikcyjnych fundamentach, nie powinna się podłączać do żadnej panującej w dowolnych kręgach wojny. Obalenie zawartych w prowokacji tez powinno być dziecinnie proste (również z punktu widzenia panujących praktyk) Jeśli tak się nie dzieje - wtedy po prostu jest się z automatu kwalifikowanym albo do rzeszy przeciwników danej tezy, albo zwolenników - a przecież nie o to do końca chodziło, chodziło o etyczne wykazanie indolencji rady Charakterów. > Nie jest istotną kwestią samo przegrzebanie> baz pod kątem słów kluczowych, ale także przestudiowanie zawartości> znalezionych materiałów  W kwestii tych baz danych i modnego ostatnio powoływania się na nie przez naukowców pokroju właśnie Witkowskiego, przeczytałem rok temu w Rzepie fajny artykuł na ten temat, w którym prof. Jacek Jadacki rozprawia się z tematem b. błyskotliwie. Artykuł nosi tytuł "Czy kopernik zasługiwałby na tytuł profesory czyli o tym, jak oceniać naukowców", może Cię zaciekawi (w załączeniu). [Załącznik]miłego w wieczoru!
---
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > Widzę, co cytują. Widzę, co linkują.Rozumiem, że czytasz wszystkie posty, wszystkich użytkowników? Sęk w tym, ze nie wszyscy cytują, linkują itd. (nawet w tym temacie) ale uczepiłaś się właśnie mnie. > >Jak chcesz to sprawdź i zauważysz, że ja również niejednokrotnie rzucam linkami, choć przez Ciebie jestem uznawany za ignoranta.> W zakresie wiedzy biologicznej? Z powyższego sądząc? Ewidentnie.Nie trafiłaś  > >A skąd Ty wiesz ile ja wysiłku w co wkładam? Hmm?> Wybacz. Być może niektórzy potrzebują rzeczywiście niewyobrażalnego wysiłku, by osiągnąć mierne efekty.To dlaczego się ich czepiasz? Tacy nie mają prawa pisać na racjonaliście? Fajny racjonalizm. > >>>Być może. Tutaj jednak chodziło mi o to, aby pokazać, że większość nie zawsze ma rację. Bo to tak samo jakby powiedzieć do ateistów, że się mylicie, bo większość ludzi na świecie wierzy w tego czy innego boga> >>Mówimy o nauce, nie o światopoglądzie. O mierzalnych i sprawdzalnych danych. Zastanów się czasem zanim klikniesz "Odpowiedz".> >Sęk w tym, że jest również wielu naukowców, którzy odrzucają ateizm.> I jak to się ma do zagadnień naukowych, człowieku dobry? Przeczytaj jeszcze raz zdanie:Cytat:Mówimy o nauce, nie o światopoglądzie. O mierzalnych i sprawdzalnych danych. Gdybym wcześniej wiedział, że ekonomia nie jest science, to być może ten post wyglądałby inaczej. > ...i postaraj się je zrozumieć. I nie mieszać czyichś prywatnych przekonań ideologicznych z nauką, o której - zdaje się - prowadziliśmy konwersację.To chyba rozmawialiśmy o czymś innym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > >Widzę, co cytują. Widzę, co linkują.> Rozumiem, że czytasz wszystkie posty, wszystkich użytkowników?Owszem. Mam niejako taki obowiązek. > Sęk w tym, ze nie wszyscy cytują, linkują itd. (nawet w tym temacie) ale uczepiłaś się właśnie mnie.Nie wszyscy rzucają piramidalnymi bzdurami. Nie wszyscy powołują się na "naukowe" przykłady bez pokrycia. > >W zakresie wiedzy biologicznej? Z powyższego sądząc? Ewidentnie.> Nie trafiłaś  Wybacz. Nie muszę strzelać. Nawet jeśli wydaje ci się, że ignorantem okołobiologicznym nie jesteś, teksty o ewolucji, powoływanie się na filmy popularyzujące czy wypowiedzi o materiałach źródłowych dość jasno to wykazują. Oczywiście, być może nie na wszystkich polach biologii, ale jednak... Kojarzę osoby z formalnym wykształceniem przyrodniczym, które też tak naprawdę są w swoich dziedzinach ignorantami, jeśli cię to pocieszy. > To dlaczego się ich czepiasz? Tacy nie mają prawa pisać na racjonaliście? Fajny racjonalizm.Ależ oczywiście, że mają. I muszą się liczyć z krytyką. > >...i postaraj się je zrozumieć. I nie mieszać czyichś prywatnych przekonań ideologicznych z nauką, o której - zdaje się - prowadziliśmy konwersację.> To chyba rozmawialiśmy o czymś innym.Ja przez cały czas mówię o konkretnym twierdzeniu z zakresu nauk przyrodniczych.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | maciejo (3492 punktów) | > >Ekspertów? Chyba idiotów. Zachodzenie ewolucji jest tak samo pewne jak istnienie grawitacji.> To dlaczego nie jest jeszcze prawem naukowym, tak jak wspomniana przez Ciebie grawitacja.Polecam choćby Wikipedię w kwestii zrozumienia czym jest teoria naukowa. Swoją drogą ewolucja jest faktem. > >Eksperci (ci prawdziwi) kłócą się jedynie o wagę poszczególnych mechanizmów lub o pokrewieństwo gatunków, a nie o samą ideę.> Wiesz jak ja słyszę "prawdziwi eksperci" to od razu przypomina mi się Mikołaj Kopernik. On też był uważany za szaleńca ze swoją dziwną koncepcją.Fakty potwierdzały teorię Kopernika. Potwierdzają one też ewolucję. Przeciwnicy są na nie ślepi. Nie ma żadnych badań zaprzeczających ewolucji. Jeśli takowe znasz to zalinkuj. > Nie chodziło mi o to, czy ktoś jest lepszy od innych. Chodziło mi o to, że ktoś może nie lubić czarnych bez względu na przyjętą ideologie i w żaden sposób nie jesteś w stanie stwierdzić, czy ma słuszność.Nie można nie lubić czarnych bez względu na przyjętą ideologię. Jeśli nie lubi się czarnych ot tak, to też się jest rasistą. > >>Kościół nie jest nieomylny. To papież w niektórych sytuacjach jest nieomylny> >A papież jest głową kościoła. Możesz podać w których sytuacjach jest nieomylny?> pl.wikiped(*)nieomylności_papieżaWyczerpuje to znaczenie nieomylności dla naszej dyskusji. Swoją drogą bardzo ciekawe jest zdanie o kwestiach codziennych. Jakieś to takie wewnętrznie sprzecznie. > >>>W związku z tym, ksiądz wypowiadający się w imieniu kościoła też uważa się za nieomylnego. Trudno wobec tego by mógł nie narzucać swojego zdania skoro uważa, że zawsze ma racje.> >>A gdyby uważał, że nie zawsze ma rację to już by, wg Ciebie, nie narzucał własnego zdania?Też by narzucał o czym pisałem wyżej stąd określiłem Twoje pytanie jako trollowanie. Chyba że, to brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. > >>A kto tu mówi o opozycji. Jak Tusk, wedle swego światopoglądu, stwierdzi, że narkotyki są złe i trzeba je zakazać, to za ich posiadanie pójdziesz siedzieć niezależnie czy Ci się to podoba, czy nie> >Tusk nie stwierdza tego wg. swojego światopoglądu.> A Ty co syn Tuska, że wiesz na jakiej podstawie od prowadzi politykę?Wyjaśniłem to. Przeczytaj poprzedni post ze zrozumieniem. > >To, że narkotyki są złe wynika jasno i dobitnie ze wszystkich badań. Gdyby były złe tylko dla jednostki, która je zażywa to pół biedy. One są destrukcyjne dla całego społeczeństwa.> Po pierwsze narkotyki nie są złe. Co najwyżej można powiedzieć, że są szkodliwe.> Po drugie rozumiem, że optujesz za zakazem sprzedaży alkoholu i papierosów skoro rozumiesz celowość zakazywania środków szkodliwych?Nie. Natomiast destrukcyjny wpływ narkomanii jest o wiele większy od pozostałych uzależnień (zwłaszcza nikotynizmu). > >>Taki np. ks. Stryczek. Jak on, wg Ciebie, jest człowiekiem nienawistnym to myślę, że masz dziwny sposób oceniania ludzi.> >Ksiądz może być dobrym człowiekiem. Nie zmienia to faktu, że jedyną siłą, która może sprawić, że dobry człowiek stanie się złym jest religia.> No to pojechałeś Co w takim razie ze złymi ateistami?Nic. > A tak na poważnie, masz coś na potwierdzenie przyjętej przez siebie tezy, czy to tylko Twój pogląd?Oczywiście. Cała historię;] > >>Doprawdy? Czyli jak część prawa będę sobie przestrzegał a części nie to mnie do więzienia nie wsadzą tak?> >Trolowanie.> Jakie znowu trolowanie. Wyraźnie piszesz, że demokratycznie wybrany rząd nie wymaga bezwzględnego podporządkowania się, co jest kompletną bzdurą, bo musisz przestrzegać wszystkich zasad nałożonych przez rząd na Ciebie, bo inaczej zostaniesz ukarany.Nie. W każdym społeczeństwie obowiązują normy prawne, które ograniczają pewne kwestie. Natomiast demokratycznie wybrany rząd nie ogranicza praw zawartych w deklaracji praw człowieczka. W Polsce nie ma cenzury światopoglądowej, intelektualnej, wyznaniowej, a nawet jeśli próby takiej cenzury są podejmowane to kościół niewątpliwie w znacznym stopniu się do tego przyczynia. > >>Wydaje mi się, że mylnie diagnozujesz problem. Ludzie nie liczą się ze zdaniem kleru, bo chcą żyć wygodnie, chociaż wiedzą, że ich wybory są sprzeczne z ich religią. Myśleliby samodzielnie, gdyby zagłębili się w temat swojej wiary i samodzielnie doszli do wniosku, czy uważają, że Bóg istnieje, czy nie.> >Zgadzam się z Tobą, że część tak postępuje ale na pewno jest też spora grupa, która widzie, że to wszystko jest bez sensu.> Oczywiście, że tak, ja nigdzie nie napisałem, że wszyscy postępują tak jak napisałem, ale duża grupa tak robi, co widzę w codziennym życiu.Oczywiście. Ponieważ widzą, że zdanie kleru jest anachroniczne i nie pasujące do rzeczywistości, a często wręcz głupie. > >Ateiści zaczynają być widoczni w przestrzeni publicznej i ludzie dostrzegają, że są to normalni zwykli ludzie.> Tego już nie dostrzegam  > >Poza tym obecność ateistów skłania wielu wierzących do przeanalizowania ich wiary i jej zweryfikowania.> Tego też nie dostrzegam  Tego, że są normalnymi ludźmi? Jesteś religiantem, fanatykiem?
|
|
| | | | | | | | | |  | -3 na 3 | vifix (2315 punktów) | > >Nie chodziło mi o to, czy ktoś jest lepszy od innych. Chodziło mi o to, że ktoś może nie lubić czarnych bez względu na przyjętą ideologie i w żaden sposób nie jesteś w stanie stwierdzić, czy ma słuszność.> Jeśli nie lubi się czarnych ot tak, to też się jest rasistą.Zgadza się, i w żaden sposób nie jesteś w stanie udowodnić takiemu człowiekowi, że rasizm nie jest słuszny. > >>>Kościół nie jest nieomylny. To papież w niektórych sytuacjach jest nieomylny> >>A papież jest głową kościoła. Możesz podać w których sytuacjach jest nieomylny?> >pl.wikiped(*)nieomylności_papieża> Wyczerpuje to znaczenie nieomylności dla naszej dyskusji. Swoją drogą bardzo ciekawe jest zdanie o kwestiach codziennych. Jakieś to takie wewnętrznie sprzecznie.Możesz mieć na ten temat takie zdanie, jakie chcesz, nie zmienia to jednak faktu, że kościół nigdy nie twierdził, że zawsze i wszędzie jest nieomylny. Jedynie papież, bywa, wedle dogmatu, nieomylny. > >>Tusk nie stwierdza tego wg. swojego światopoglądu.> >A Ty co syn Tuska, że wiesz na jakiej podstawie od prowadzi politykę?> Wyjaśniłem to. Przeczytaj poprzedni post ze zrozumieniem.Nie widzę tego wyjaśnienia. Jeżeli mógłbyś być tak uprzejmy to proszę wyjaśnij, gdzie to wyjaśniłeś. > >>To, że narkotyki są złe wynika jasno i dobitnie ze wszystkich badań. Gdyby były złe tylko dla jednostki, która je zażywa to pół biedy. One są destrukcyjne dla całego społeczeństwa.> >Po pierwsze narkotyki nie są złe. Co najwyżej można powiedzieć, że są szkodliwe.> >Po drugie rozumiem, że optujesz za zakazem sprzedaży alkoholu i papierosów skoro rozumiesz celowość zakazywania środków szkodliwych?> Nie. Natomiast destrukcyjny wpływ narkomanii jest o wiele większy od pozostałych uzależnień (zwłaszcza nikotynizmu).Co masz na myśli? > >>Ksiądz może być dobrym człowiekiem. Nie zmienia to faktu, że jedyną siłą, która może sprawić, że dobry człowiek stanie się złym jest religia.> >No to pojechałeś Co w takim razie ze złymi ateistami?> Nic.Super. > >A tak na poważnie, masz coś na potwierdzenie przyjętej przez siebie tezy, czy to tylko Twój pogląd?> Oczywiście. Cała historię;]Podwójne super. > >>>Doprawdy? Czyli jak część prawa będę sobie przestrzegał a części nie to mnie do więzienia nie wsadzą tak?> >>Trolowanie.> >Jakie znowu trolowanie. Wyraźnie piszesz, że demokratycznie wybrany rząd nie wymaga bezwzględnego podporządkowania się, co jest kompletną bzdurą, bo musisz przestrzegać wszystkich zasad nałożonych przez rząd na Ciebie, bo inaczej zostaniesz ukarany.> Nie. W każdym społeczeństwie obowiązują normy prawne, które ograniczają pewne kwestie.Zupełnie jak w kościele. > Natomiast demokratycznie wybrany rząd nie ogranicza praw zawartych w deklaracji praw człowieczka.A wiesz, kto tworzy lub ratyfikuję te prawa? Demokratycznie wybrane rządy. > W Polsce nie ma cenzury światopoglądowej, intelektualnej, wyznaniowej,Spróbuj wyjść sobie na miasto ze swastyką i policz w ile minut zostaniesz ukarany. > a nawet jeśli próby takiej cenzury są podejmowane to kościół niewątpliwie w znacznym stopniu się do tego przyczynia.A ja sądzę, że to krasnoludki, które co dzień śnią się Tuskowi mają znaczny wpływ na ograniczenia czegokolwiek w tym kraju. > >>>Wydaje mi się, że mylnie diagnozujesz problem. Ludzie nie liczą się ze zdaniem kleru, bo chcą żyć wygodnie, chociaż wiedzą, że ich wybory są sprzeczne z ich religią. Myśleliby samodzielnie, gdyby zagłębili się w temat swojej wiary i samodzielnie doszli do wniosku, czy uważają, że Bóg istnieje, czy nie.> >>Zgadzam się z Tobą, że część tak postępuje ale na pewno jest też spora grupa, która widzie, że to wszystko jest bez sensu.> >Oczywiście, że tak, ja nigdzie nie napisałem, że wszyscy postępują tak jak napisałem, ale duża grupa tak robi, co widzę w codziennym życiu.> Oczywiście. Ponieważ widzą, że zdanie kleru jest anachroniczne i nie pasujące do rzeczywistości, a często wręcz głupie.Anachronizm nie ma tu nic do rzeczy. Jeżeli ktoś odwraca się od kościoła bo jego zasady są, wedle niego, anachroniczne to jest zwykłym idiotą. > >>Ateiści zaczynają być widoczni w przestrzeni publicznej i ludzie dostrzegają, że są to normalni zwykli ludzie.> >Tego już nie dostrzegam  > >>Poza tym obecność ateistów skłania wielu wierzących do przeanalizowania ich wiary i jej zweryfikowania.> >Tego też nie dostrzegam  > Tego, że są normalnymi ludźmi? Jesteś religiantem, fanatykiem?Nie, nie jestem religijnym fanatykiem. Po prostu nie widzę, aby inni dostrzegali, że ateiści to normalni (cokolwiek to znaczy) ludzie. Zazwyczaj, gdy ktoś dowiaduje się, że nie wierzę w Boga to otwiera oczy ze zdumienia.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | maciejo (3492 punktów) | > >>Nie chodziło mi o to, czy ktoś jest lepszy od innych. Chodziło mi o to, że ktoś może nie lubić czarnych bez względu na przyjętą ideologie i w żaden sposób nie jesteś w stanie stwierdzić, czy ma słuszność.> >Jeśli nie lubi się czarnych ot tak, to też się jest rasistą.> Zgadza się, i w żaden sposób nie jesteś w stanie udowodnić takiemu człowiekowi, że rasizm nie jest słuszny.Obiektywnie nie jest. To, że ktoś ma klapki na oczach i jest fanatykiem, to jego problem. > >>pl.wikiped(*)nieomylności_papieża> >Wyczerpuje to znaczenie nieomylności dla naszej dyskusji. Swoją drogą bardzo ciekawe jest zdanie o kwestiach codziennych. Jakieś to takie wewnętrznie sprzecznie.> Możesz mieć na ten temat takie zdanie, jakie chcesz, nie zmienia to jednak faktu, że kościół nigdy nie twierdził, że zawsze i wszędzie jest nieomylny. Jedynie papież, bywa, wedle dogmatu, nieomylny.A kościół, to przepraszam co? Wykładania papieży to oficjalna linia kościoła. > >Wyjaśniłem to. Przeczytaj poprzedni post ze zrozumieniem.> Nie widzę tego wyjaśnienia. Jeżeli mógłbyś być tak uprzejmy to proszę wyjaśnij, gdzie to wyjaśniłeś.O szkodliwości narkotyków świadczą bardzo liczne badania naukowe. Jak chcesz to przytoczę Ci linki. > >Nie. Natomiast destrukcyjny wpływ narkomanii jest o wiele większy od pozostałych uzależnień (zwłaszcza nikotynizmu).> Co masz na myśli?To, że wpływ substancji odurzających i używek na społeczeństwo jest bardzo różny. Palacz, jeśli pali sam i z dala od innych szkodzi tylko sobie. Z alkoholem jest większy problem bo czasem prowadzi do przemocy, destrukcji rodziny, przestępstw ale pity w małych, rozsądnych ilościach ma też pozytywne aspekty. Natomiast wpływ narkotyków na społeczeństwo jest katastrofalny. Uzależniają bardzo szybko (te ciężkie), są przyczyną przestępstw, poważnych chorób zakaźnych. Poza tym za ich produkcją stoją często organizację terrorystyczne. > >>>Ksiądz może być dobrym człowiekiem. Nie zmienia to faktu, że jedyną siłą, która może sprawić, że dobry człowiek stanie się złym jest religia.> >>No to pojechałeś Co w takim razie ze złymi ateistami?> >Nic.> Super.No co. Przeczytaj powyższe ze zrozumieniem. > >>A tak na poważnie, masz coś na potwierdzenie przyjętej przez siebie tezy, czy to tylko Twój pogląd?> >Oczywiście. Cała historię;]> Podwójne super.Wiem. Motywami religijnymi usprawiedliwiano niebywałe wręcz okrucieństwo. > >Natomiast demokratycznie wybrany rząd nie ogranicza praw zawartych w deklaracji praw człowieczka.> A wiesz, kto tworzy lub ratyfikuję te prawa? Demokratycznie wybrane rządy.Prawa człowieka są niezmienne. Ich ratyfikacja oznacza, że zagwarantowana w państwie jest wolność jednostki. > >W Polsce nie ma cenzury światopoglądowej, intelektualnej, wyznaniowej,> Spróbuj wyjść sobie na miasto ze swastyką i policz w ile minut zostaniesz ukarany.Bez komentarza. Nazizm i faszyzm był ogromną traumą w historii ludzkości. Nie rozumiem więc czemu Cię dziwi chęć walki z chorą, zdegenerowaną, siejącą nienawiść ideologią > >a nawet jeśli próby takiej cenzury są podejmowane to kościół niewątpliwie w znacznym stopniu się do tego przyczynia.> A ja sądzę, że to krasnoludki, które co dzień śnią się Tuskowi mają znaczny wpływ na ograniczenia czegokolwiek w tym kraju.Wobec tego powinieneś odwiedzić specjalistę. > >>>>Wydaje mi się, że mylnie diagnozujesz problem. Ludzie nie liczą się ze zdaniem kleru, bo chcą żyć wygodnie, chociaż wiedzą, że ich wybory są sprzeczne z ich religią. Myśleliby samodzielnie, gdyby zagłębili się w temat swojej wiary i samodzielnie doszli do wniosku, czy uważają, że Bóg istnieje, czy nie.> >>>Zgadzam się z Tobą, że część tak postępuje ale na pewno jest też spora grupa, która widzie, że to wszystko jest bez sensu.> >>Oczywiście, że tak, ja nigdzie nie napisałem, że wszyscy postępują tak jak napisałem, ale duża grupa tak robi, co widzę w codziennym życiu.> >Oczywiście. Ponieważ widzą, że zdanie kleru jest anachroniczne i nie pasujące do rzeczywistości, a często wręcz głupie.> Anachronizm nie ma tu nic do rzeczy. Jeżeli ktoś odwraca się od kościoła bo jego zasady są, wedle niego, anachroniczne to jest zwykłym idiotą.Dlaczego? Wiara w boga to jedno, a działanie kościoła to zupełnie co innego. Patrząc na współczesny kościół uważam, że jest on wręcz zaprzeczeniem idei, które głosi. > Po prostu nie widzę, aby inni dostrzegali, że ateiści to normalni (cokolwiek to znaczy) ludzie. Zazwyczaj, gdy ktoś dowiaduje się, że nie wierzę w Boga to otwiera oczy ze zdumienia.Efekt działania kościoła. Umniejszania wszystkim niewierzącym, traktowania ich jak ludzi gorszych, zagubionych, szukających boga. Fakt, że też się czasem spotykam z taką reakcją ale generalnie środowisko, w którym się obracam albo jest niewierzące albo bardzo tolerancyjne i ateizm traktuje naturalnie. Mod: Kasuj, proszę, zbędne cytowania.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | vifix (2315 punktów) | > >>>Nie chodziło mi o to, czy ktoś jest lepszy od innych. Chodziło mi o to, że ktoś może nie lubić czarnych bez względu na przyjętą ideologie i w żaden sposób nie jesteś w stanie stwierdzić, czy ma słuszność.> >>Jeśli nie lubi się czarnych ot tak, to też się jest rasistą.> >Zgadza się, i w żaden sposób nie jesteś w stanie udowodnić takiemu człowiekowi, że rasizm nie jest słuszny.> Obiektywnie nie jest. To, że ktoś ma klapki na oczach i jest fanatykiem, to jego problem.To tak jakbyś powiedział, że wieszanie ludzi na drzewach za nogi jest obiektywnie złe. > >Możesz mieć na ten temat takie zdanie, jakie chcesz, nie zmienia to jednak faktu, że kościół nigdy nie twierdził, że zawsze i wszędzie jest nieomylny. Jedynie papież, bywa, wedle dogmatu, nieomylny.> A kościół, to przepraszam co?No właśnie co? > Wykładania papieży to oficjalna linia kościoła.Zgadza się, tyle, że niektórzy traktują kościół jako kilku klerów. > >>Wyjaśniłem to. Przeczytaj poprzedni post ze zrozumieniem.> >Nie widzę tego wyjaśnienia. Jeżeli mógłbyś być tak uprzejmy to proszę wyjaśnij, gdzie to wyjaśniłeś.> O szkodliwości narkotyków świadczą bardzo liczne badania naukowe. Jak chcesz to przytoczę Ci linki.Nie trzeba. Wiem o tym. Tak samo jak o szkodliwości alkoholu i papierosów. > >>Nie. Natomiast destrukcyjny wpływ narkomanii jest o wiele większy od pozostałych uzależnień (zwłaszcza nikotynizmu).> >Co masz na myśli?> To, że wpływ substancji odurzających i używek na społeczeństwo jest bardzo różny. Palacz, jeśli pali sam i z dala od innych szkodzi tylko sobie.Zgadza się. Rozumiem, że jesteś za zakazem palenia poza domem? > Z alkoholem jest większy problem bo czasem prowadzi do przemocy, destrukcji rodziny, przestępstw ale pity w małych, rozsądnych ilościach ma też pozytywne aspekty.Rozumiem, że jesteś za zakazem picia alkoholu w dużych ilościach? > Natomiast wpływ narkotyków na społeczeństwo jest katastrofalny.Ciekawa teza biorąc pod uwagę fakt, że są zakazane.  > Uzależniają bardzo szybko (te ciężkie)Nikotyna jest w topie najbardziej uzależniających substancji. Chcesz linka? > są przyczyną przestępstw, poważnych chorób zakaźnych.Faktycznie, bo alkohol nie jest. PS. widziałem ostatnio jak jeden gościu ukradł ze sklepu papierosy. Ciekawe co jest przyczyną tego przestępstwa. Może papierosy? > Poza tym za ich produkcją stoją często organizację terrorystyczne.Bo są zakazane kolega. Myślisz, że alkohol produkują tylko legalne firmy? Myślisz, że ludzie z branży farmaceutycznej to wspaniali ludzie, którym zależy tylko na zdrowie innych ludzi? > >>>>Ksiądz może być dobrym człowiekiem. Nie zmienia to faktu, że jedyną siłą, która może sprawić, że dobry człowiek stanie się złym jest religia.> >>>No to pojechałeś Co w takim razie ze złymi ateistami?> >>Nic.> >Super.> No co. Przeczytaj powyższe ze zrozumieniem.Ale które powyższe. Moje "super" na Twój niszczący cały system argument "nic"? > >>>A tak na poważnie, masz coś na potwierdzenie przyjętej przez siebie tezy, czy to tylko Twój pogląd?> >>Oczywiście. Cała historię;]> >Podwójne super.> Wiem. Motywami religijnymi usprawiedliwiano niebywałe wręcz okrucieństwo.I to jest argument na tezę, że TYLKO religia może zmienić człowieka dobrego na złego? > >>Natomiast demokratycznie wybrany rząd nie ogranicza praw zawartych w deklaracji praw człowieczka.> >A wiesz, kto tworzy lub ratyfikuję te prawa? Demokratycznie wybrane rządy.> Prawa człowieka są niezmienne. Ich ratyfikacja oznacza, że zagwarantowana w państwie jest wolność jednostki.Prawa człowieka są niezmienne? Rozumiem, że dajesz mi 100% gwarancji, że za 5000 lat się nie zmienią? Wolność jednostki? Rozumiem, że, wg Ciebie, przez to, że mój dochód przekracza 90000 zł rocznie muszę płacić wyższy podatek (za te same pseudousługi) niż osoba zarabiająca 50000 rocznie to dla Ciebie wolność. Super. > >>W Polsce nie ma cenzury światopoglądowej, intelektualnej, wyznaniowej,> >Spróbuj wyjść sobie na miasto ze swastyką i policz w ile minut zostaniesz ukarany.> Bez komentarza. Nazizm i faszyzm był ogromną traumą w historii ludzkości. Nie rozumiem więc czemu Cię dziwi chęć walki z chorą, zdegenerowaną, siejącą nienawiść ideologiąA wiesz ile osób zginęło "w imię Boga"? Wiesz ilu do dziś żyje ludzi, których bliscy zginęli pod sztandarem krzyża? Rozumiem, że ich uczucia olać. > >>a nawet jeśli próby takiej cenzury są podejmowane to kościół niewątpliwie w znacznym stopniu się do tego przyczynia.> >A ja sądzę, że to krasnoludki, które co dzień śnią się Tuskowi mają znaczny wpływ na ograniczenia czegokolwiek w tym kraju.Wobec tego powinieneś odwiedzić specjalistę. Spoko. Możemy iść razem.  > >Anachronizm nie ma tu nic do rzeczy. Jeżeli ktoś odwraca się od kościoła bo jego zasady są, wedle niego, anachroniczne to jest zwykłym idiotą.> Dlaczego? Wiara w boga to jedno, a działanie kościoła to zupełnie co innego. Patrząc na współczesny kościół uważam, że jest on wręcz zaprzeczeniem idei, które głosi.Chodzi mi o to, że jak ktoś mówi, że nie lubi kościoła bo on zakazuję seksu przedmałżeńskiego a dziś mamy XXI wiek, więc to jest staromodne to dla mnie jest idiotą. > >Po prostu nie widzę, aby inni dostrzegali, że ateiści to normalni (cokolwiek to znaczy) ludzie. Zazwyczaj, gdy ktoś dowiaduje się, że nie wierzę w Boga to otwiera oczy ze zdumienia.> Efekt działania kościoła. Umniejszania wszystkim niewierzącym, traktowania ich jak ludzi gorszych, zagubionych, szukających boga.Czy ty czasami nie widzisz we wszystkim efektu działania złego kościoła?  Jak komuś powiesz, że jesteś buddystą to myślisz, że jak zareaguję. Ludzie reagują tak bo po prostu jest to dla nich coś niecodziennego. Mod: Kasuj, proszę, zbędne cytowania.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | > >Obiektywnie nie jest. To, że ktoś ma klapki na oczach i jest fanatykiem, to jego problem.> To tak jakbyś powiedział, że wieszanie ludzi na drzewach za nogi jest obiektywnie złe.Bez komentarza. To już jest szczyt trollowania. > >A kościół, to przepraszam co?> No właśnie co?Z Twoich wypowiedzi sądząc to zastanawiam się czy Ci o budynek nie chodzi. > >Wykładania papieży to oficjalna linia kościoła.> Zgadza się, tyle, że niektórzy traktują kościół jako kilku klerów.Niektórzy nie uznają ewolucji;] > >O szkodliwości narkotyków świadczą bardzo liczne badania naukowe. Jak chcesz to przytoczę Ci linki.> Nie trzeba. Wiem o tym. Tak samo jak o szkodliwości alkoholu i papierosów.To co się w innych postach czepiasz, że nie przytaczam publikacji. > Zgadza się. Rozumiem, że jesteś za zakazem palenia poza domem?Nie. Palacz powinien palić w takich miejscach gdzie nie będzie truł innych. Nie ważne czy to dom, czy palarnia. > >Z alkoholem jest większy problem bo czasem prowadzi do przemocy, destrukcji rodziny, przestępstw ale pity w małych, rozsądnych ilościach ma też pozytywne aspekty.> Rozumiem, że jesteś za zakazem picia alkoholu w dużych ilościach?Skończ się wygłupiać. > >Natomiast wpływ narkotyków na społeczeństwo jest katastrofalny.> Ciekawa teza biorąc pod uwagę fakt, że są zakazane.  Jakbyś nie wiedział to istnieje coś takiego jak narkomania. To, że coś jest zakazane nie znaczy że nie istnieje. > >Uzależniają bardzo szybko (te ciężkie)> Nikotyna jest w topie najbardziej uzależniających substancji. Chcesz linka?Wiem o tym, tylko co z tego? Społeczny koszt nikotynizmu jest mniejszy niż narkomanii. > >są przyczyną przestępstw, poważnych chorób zakaźnych.> Faktycznie, bo alkohol nie jest.Nigdzie tak nie napisałem. > >Poza tym za ich produkcją stoją często organizację terrorystyczne.> Bo są zakazane kolega. Myślisz, że alkohol produkują tylko legalne firmy? Myślisz, że ludzie z branży farmaceutycznej to wspaniali ludzie, którym zależy tylko na zdrowie innych ludzi?Na upartego to w każdej legalnie działającej branży znajdziesz kogoś nieuczciwego. Tylko, że to niczego nie dowodzi. Biznes jest emanacją człowieka nie dziw się więc, że jak ktoś nieuczciwy bierze się za prowadzenie działalności to tylko kwestią czasu jest kiedy zacznie działać wbrew prawu. > I to jest argument na tezę, że TYLKO religia może zmienić człowieka dobrego na złego?> Prawa człowieka są niezmienne? Rozumiem, że dajesz mi 100% gwarancji, że za 5000 lat się nie zmienią?Ponownie nie zamierzam się bawić jak dziecko z przedszkola. > Wolność jednostki? Rozumiem, że, wg Ciebie, przez to, że mój dochód przekracza 90000 zł rocznie muszę płacić wyższy podatek (za te same pseudousługi) niż osoba zarabiająca 50000 rocznie to dla Ciebie wolność. Super.Nigdzie tego nie napisałem. > A wiesz ile osób zginęło "w imię Boga"? Wiesz ilu do dziś żyje ludzi, których bliscy zginęli pod sztandarem krzyża? Rozumiem, że ich uczucia olać.Nigdzie nie mówiłem, że religia jest czymś dobrym;] > Chodzi mi o to, że jak ktoś mówi, że nie lubi kościoła bo on zakazuję seksu przedmałżeńskiego a dziś mamy XXI wiek, więc to jest staromodne to dla mnie jest idiotą.No cóż... > Czy ty czasami nie widzisz we wszystkim efektu działania złego kościoła? Jak komuś powiesz, że jesteś buddystą to myślisz, że jak zareaguję.Nie. Wielu księży się wypowiadało jednoznacznie potępiając ateizm i to ma również wpływ na odbiór ateistów. > Ludzie reagują tak bo po prostu jest to dla nich coś niecodziennego.Z tego powodu też, oczywiście.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >>Obiektywnie nie jest. To, że ktoś ma klapki na oczach i jest fanatykiem, to jego problem.> >To tak jakbyś powiedział, że wieszanie ludzi na drzewach za nogi jest obiektywnie złe.> Bez komentarza. To już jest szczyt trollowania.Jak nie masz kontrargumentu to kasuj wypowiedź a nie pisz farmazonów o trollowaniu. > >>A kościół, to przepraszam co?> >No właśnie co?> Z Twoich wypowiedzi sądząc to zastanawiam się czy Ci o budynek nie chodzi.Nie chodzi. > >>O szkodliwości narkotyków świadczą bardzo liczne badania naukowe. Jak chcesz to przytoczę Ci linki.> >Nie trzeba. Wiem o tym. Tak samo jak o szkodliwości alkoholu i papierosów.> To co się w innych postach czepiasz, że nie przytaczam publikacji.Bo nie przytaczasz, w miejscach, w których się nie zgadzamy. Co więcej na moja wyraźna prośbę o poparcie tego czymkolwiek piszesz argument w stylu "cała historia". > >Zgadza się. Rozumiem, że jesteś za zakazem palenia poza domem?> Nie. Palacz powinien palić w takich miejscach gdzie nie będzie truł innych. Nie ważne czy to dom, czy palarnia.A jak to na nim wymusisz, skoro nie jesteś za zakazem? > >>Z alkoholem jest większy problem bo czasem prowadzi do przemocy, destrukcji rodziny, przestępstw ale pity w małych, rozsądnych ilościach ma też pozytywne aspekty.> >Rozumiem, że jesteś za zakazem picia alkoholu w dużych ilościach?> Skończ się wygłupiać.Fajny argument. Z jakiej to publikacji naukowej? > >>Natomiast wpływ narkotyków na społeczeństwo jest katastrofalny.> >Ciekawa teza biorąc pod uwagę fakt, że są zakazane.  > Jakbyś nie wiedział to istnieje coś takiego jak narkomania. To, że coś jest zakazane nie znaczy że nie istnieje.Zgadza się. Myślisz, że gdyby alkohol był zakazany to jego wpływ na społeczeństwo nie byłby katastrofalny? > >>Uzależniają bardzo szybko (te ciężkie)> >Nikotyna jest w topie najbardziej uzależniających substancji. Chcesz linka?> Wiem o tym, tylko co z tego?A to z tego, że chcesz po prostu dyskryminować ludzi ze względu na poziom uzależnienia substancji, które lubią. > Społeczny koszt nikotynizmu jest mniejszy niż narkomanii."Społeczny koszt nikotyzmu" fajnie brzmi. Sam to wymyśliłeś, czy krasnoludki Ci podpowiedziały? > >>są przyczyną przestępstw, poważnych chorób zakaźnych.> >Faktycznie, bo alkohol nie jest.> Nigdzie tak nie napisałem.Ale tak to zrozumiałem. > >>Poza tym za ich produkcją stoją często organizację terrorystyczne.> >Bo są zakazane kolega. Myślisz, że alkohol produkują tylko legalne firmy? Myślisz, że ludzie z branży farmaceutycznej to wspaniali ludzie, którym zależy tylko na zdrowie innych ludzi?> Na upartego to w każdej legalnie działającej branży znajdziesz kogoś nieuczciwego. Tylko, że to niczego nie dowodzi. Biznes jest emanacją człowieka nie dziw się więc, że jak ktoś nieuczciwy bierze się za prowadzenie działalności to tylko kwestią czasu jest kiedy zacznie działać wbrew prawu.Ale ja się nie dziwie, dla mnie to jest normalne. Czytając to co piszesz zrozumiałem, że świat jest wolny od nieuczciwości, a będzie nieuczciwy, gdy zacznie się mafia zajmować legalnie narkotykami. > >Prawa człowieka są niezmienne? Rozumiem, że dajesz mi 100% gwarancji, że za 5000 lat się nie zmienią?> Ponownie nie zamierzam się bawić jak dziecko z przedszkola.Nie musisz. po prostu odpowiadaj na pytania. > >Wolność jednostki? Rozumiem, że, wg Ciebie, przez to, że mój dochód przekracza 90000 zł rocznie muszę płacić wyższy podatek (za te same pseudousługi) niż osoba zarabiająca 50000 rocznie to dla Ciebie wolność. Super.> Nigdzie tego nie napisałem.Tylko w dziwny sposób rozumiesz wolność. > >A wiesz ile osób zginęło "w imię Boga"? Wiesz ilu do dziś żyje ludzi, których bliscy zginęli pod sztandarem krzyża? Rozumiem, że ich uczucia olać.> Nigdzie nie mówiłem, że religia jest czymś dobrym;]Wiec jesteś za zakazem noszenia krzyża, na takich zasadach jak swastyki? > >Czy ty czasami nie widzisz we wszystkim efektu działania złego kościoła? Jak komuś powiesz, że jesteś buddystą to myślisz, że jak zareaguję.> Nie. Wielu księży się wypowiadało jednoznacznie potępiając ateizm i to ma również wpływ na odbiór ateistów.A ty myślisz, że to co mówią/piszą ateiści nie ma wpływu na postrzeganie ich przez innych?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | Kuba K. (3909 punktów) | > (...) Zazwyczaj, gdy ktoś dowiaduje się, że nie wierzę w Boga to otwiera oczy ze zdumienia.To mnie akurat nie dziwi
|
|
| | | | | | |  | 7 na 7 | mayolina (2278 punktów) | >Podobnie jest z teorią ewolucji. Niby uczy się jej w szkołach, ale jest to na razie jedynie teoria, a nie prawo naukowe. Część ekspertów ją podważa.
minus za kiepski poziom intelektualny prowokacji. Na racjonaliście prowokacja na poziomie praw naukowych frondy i listu pasterskiego Michalika po prostu nie uchodzi.
|
|
| | | | | | |  | 10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) |
>A skąd wiesz, że nie mają? Może przeczytał artykuł eksperta, który nie zgadza się z ogólnie przyjętą w danym zagadnieniu koncepcją. Podobnie jest z teorią ewolucji. Niby uczy się jej w szkołach, ale jest to na razie jedynie teoria, a nie prawo naukowe. Część ekspertów ją podważa. No, toś sobie chlapnął... Jakich ekspertów? Osłów upartych, zafiksowanych na ID, a nie ekspertów. I może przeczytaj gdzieś (najlepiej w encyklopedii, tylko nie katolickiej!), co znaczy termin "teoria naukowa". A z podobnymi "ekspertami" dawno już się rozprawiono za pomocą wskazywania palcem, gdzie i dlaczego nie mają racji, więc daj spokój z ewolucją. Znajdź inną dziedzinę, gdzie rzeczywiście "ogólnie przyjęte w danym zagadnieniu koncepcje" mogą być dyskutowane i można mieć na ten temat inne zdanie, nie narażając się na wyśmianie przez uczniów podstawówki.
|
|
| | |  | 5 na 5 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Hmm... ciekawe. Nie wiem jak Ty ale ja nie czuję aby omawiany klecha zakazywał mi samodzielnie myśleć.< W Twoim przypadku nie ma potrzeby zakazu.
|
|
| | | |  | | vifix (2315 punktów) | > >Hmm... ciekawe. Nie wiem jak Ty ale ja nie czuję aby omawiany klecha zakazywał mi samodzielnie myśleć.<> W Twoim przypadku nie ma potrzeby zakazu.Jakież to racjonalne twierdzić, że ktoś nie myśli samodzielnie, gdy nie zgadza się z Twoją opinią, nieprawdaż
|
|
| | | | |  | 5 na 5 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > Jakież to racjonalne twierdzić, że ktoś nie myśli samodzielnie, gdy nie zgadza się z Twoją opinią, nieprawdaż <Prawdaż, gdy się przeczyta wszystko co tu napisałeś. Ja zdzierżyłem tylko kilka twoich tasiemcowych postów. Nie znalazłem w nich żadnej oryginalnej myśli, raczej sprawiasz wrażenie pieniacza. Zmień styl i może będę cię plusował za wnoszące coś do dyskusji wypowiedzi.
|
|
| | | | | |  | -2 na 2 | vifix (2315 punktów) | > >Jakież to racjonalne twierdzić, że ktoś nie myśli samodzielnie, gdy nie zgadza się z Twoją opinią, nieprawdaż <> Prawdaż, gdy się przeczyta wszystko co tu napisałeś. Ja zdzierżyłem tylko kilka twoich tasiemcowych postów. Nie znalazłem w nich żadnej oryginalnej myśli, raczej sprawiasz wrażenie pieniacza. Zmień styl i może będę cię plusował za wnoszące coś do dyskusji wypowiedzi.Miło mi, że zechciałeś przeczytać kilka moich postów  Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, będę plusował KAŻDY Twój wpis niosący jakieś sensowne treści (choć patrząc na historię Twoich wpisów ze świecą ich szukać). Nie oczekuję, że zrobisz to samo, bo nie będę przecież oczekiwał od "racjonalisty" racjonalności.
|
|
 | 3 na 3 | panTeista (6811 punktów) | >Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą i na których kompletnie się nie znają.
Wtrącają się bo są żądni władzy.
>Czy księża nie rozumieją, że ludzie mają swój rozum i swoje zdanie i mają prawo do własnych decyzji...
Zdaniem księży ludzie nie mają prawa do własnych decyzji w sprawach ustalonych przez religię. Tak na przykład nie mają prawa do decyzji w sprawie aborcji, związków osób tej samej płci.
Fakty nie przestają istnieć tylko dlatego, że je ignorujemy.
|
|
 | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Nie mogę zrozumieć, dlaczego duchowni permanentnie wtrącają się w sprawy, które ich nie dotyczą i na których kompletnie się nie znają< To nie jest nic nowego a listy pasterskie były, odkąd pasterze nauczyli się pisać. Zło leży w tym że zawsze znajdzie się gazeta która te androny umieszcza na swoich łamach.
|
|
|  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > (...) listy pasterskie były, odkąd pasterze nauczyli się pisać. Zło leży w tym że zawsze znajdzie się gazeta która te androny umieszcza na swoich łamach.
Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że zło leży w publikacjach wyciągających na światło dzienne czyjeś rasistowskie, czy faszystowskie wypowiedzi, a nie w samych wypowiedziach. Taka jest rola mediów, nie na darmo nazywanych "czwartą władzą". Osobiście wolę wiedzieć, co głosi głowa polskiego krk, bo to pozwala mi wyrobić sobie zdanie na temat tej instytucji, jej funkcjonariuszy i wiernych. I cieszy mnie, że dzięki mediom ta wiedza staje się powszechna.
|
|
| |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Równie dobrze mógłbyś powiedzieć, że zło leży w publikacjach wyciągających na światło dzienne czyjeś rasistowskie, czy faszystowskie wypowiedzi, a nie w samych wypowiedziach. Taka jest rola mediów, nie na darmo nazywanych "czwartą władzą". Osobiście wolę wiedzieć, co głosi głowa polskiego krk, bo to pozwala mi wyrobić sobie zdanie na temat tej instytucji, jej funkcjonariuszy i wiernych. I cieszy mnie, że dzięki mediom ta wiedza staje się powszechna.< Tekst listu nie jest ani rasistowski ani inny, godzący w ustrój konstytucyjny państwa. Jest stanowiskiem krk w znanym powszechnie temacie. Gdy Watykan wypowiada się w podobnym tonie, świat nie wzywa Rady Bezpieczeństwa do podjęcia potępiającej rezolucji. Kościół ma swoją suwerenność i ma prawo głosić swoje nauki wśród wiernych, którzy na następny dzień zapominają jego treść lub jej nie rozumieją. Dopiero nagłośnienie przez media wyciąga treść listu z zatęchłych naw kościelnych do ogólnej społecznej dyskusji i nadaje mu rozgłos.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | >Tekst listu nie jest ani rasistowski ani inny, godzący w ustrój konstytucyjny państwa.
Nie twierdzę, że treść listu narusza tzw. porządek prawny, w porównaniu świadomie użyłem pewnego przejaskrawienia, aby w nieco bardziej ostrym świetle pokazać gdzie, w moim mniemaniu, leży istota problemu.
>Gdy Watykan wypowiada się w podobnym tonie, świat nie wzywa Rady Bezpieczeństwa do podjęcia potępiającej rezolucji.
Oczywiście, ale światowa prasa stanowisko Watykanu przedstawia i nierzadko krytykuje.
>Kościół ma swoją suwerenność i ma prawo głosić swoje nauki wśród wiernych, którzy na następny dzień zapominają jego treść lub jej nie rozumieją. Dopiero nagłośnienie przez media wyciąga treść listu z zatęchłych naw kościelnych do ogólnej społecznej dyskusji i nadaje mu rozgłos.
I to mnie właśnie cieszy, że prędzej, czy później te bzdury wypływają na światło dzienne - jak wspomniałem, właśnie dzięki temu społeczeństwo ma możliwość zapoznania się z prawdziwym obliczem omawianej instytucji. A że takie treści są szeroko dyskutowane? Cóż... Kościół w swoich zapędach nie ogranicza się bynajmniej do ludzi zasiadających "w zatęchłych ławach", więc nie od rzeczy byłoby, żeby pomysły i poziom wypowiedzi hierarchów też były jak najszerzej rozpowszechniane.
|
|
| | | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Oczywiście, ale światowa prasa stanowisko Watykanu przedstawia i nierzadko krytykuje.< Oczywiście tak to jest. Ale tylko wtedy ma sens przedstawić stanowisko Watykanu gdy towarzyszy temu komentarz na odpowiednim merytorycznym poziomie i opinie fachowców lub polityków. Tymczasem przy tej wiadomości, nie ma nic poza gołą informacją. Dlatego uważam że taka praktyka bardziej Kościołowi służy nic szkodzi. >I to mnie właśnie cieszy, że prędzej, czy później te bzdury wypływają na światło dzienne - jak wspomniałem, właśnie dzięki temu społeczeństwo ma możliwość zapoznania się z prawdziwym obliczem omawianej instytucji.< Te jest znane wszystkim którzy chcą je poznać. Do tego nie potrzeba "Wiadomości". Ponadto czy "Głos Katolicki", "Nast Dziennik" i inne pisma katolickie to jest ta czwarta siła? >A że takie treści są szeroko dyskutowane?< Jak szeroko? Jest jakaś ogólnonarodowa dyskusja? Zbierają się jakieś komisje ekspertów od etyki? Czy może jest to płaszczyzna do walki politycznej między partiami, z tematem właściwie niewiele mającym wspólnego. Pretekst do rozgrywek między partiami otwarcie prokościelnymi i pozostałymi. >Cóż... Kościół w swoich zapędach nie ogranicza się bynajmniej do ludzi zasiadających "w zatęchłych ławach", więc nie od rzeczy byłoby, żeby pomysły i poziom wypowiedzi hierarchów też były jak najszerzej rozpowszechniane.< Te pomysły są tak stare jak sam Kościół. To jest typowo specyficzna sytuacja Polski, gdzie Kościół zdobył teren i nie chce go oddać. I każdy pretekst jest dobry. Ten list nie jest jednak oficjalnym stanowiskiem Episkopatu, tylko stanowiskiem biskupa i kierowany do wiernych diecezji przemyskiej. Nadawanie mu zbytecznego rozgłosu jest moim zdaniem błędem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Ten list nie jest jednak oficjalnym stanowiskiem Episkopatu, tylko stanowiskiem biskupa i kierowany do wiernych diecezji przemyskiej. Nadawanie mu zbytecznego rozgłosu jest moim zdaniem błędem.
Błędem jest sam list, a upublicznianie i cytowanie ośmiesza autora listu. Jestem za tym, aby (dopóki mamy państwo wyznaniowe) każdy czytał Stary Testament i listy Michalika.
|
|
8 na 8 | Jacholek (5699 punktów) | Najbardziej nieznośne to jest krzyżowanie miejsc publicznych. Zgadzam się w tym miejscu z oburzeniem biskupim. A szczególnie gdy eksponowane jest na takim krzyżu ciało starożytnego, charyzmatycznego sekciarza, jakby wszystkie okrucieństwa które od tamtych czasów miały miejsce nie były dramatyczniejsze i okrutniejsze, wołające o pomstę .. do nieba.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|