Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy "znaczenie" jest rodzajem nagrody?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
03-11-2022 15:54mazar (3 punktów)Czy "znaczenie" jest rodzajem nagrody?
Ocena 1 na 1
Skoro tak wielu ludzi szuka sensu w życiu, czy „znaczenie” jest rodzajem nagrody? Jeśli tak, czy nie jest to regulowane przez układ nagrody w mózgu oparty na dopaminie?

Dlaczego tak się dzieje, że niektórzy ludzie szukają namacalnych i pieniężnych nagród, podczas gdy inni szukają „sensu” w swoim życiu?

Zastanawiam się, gdzie w hierarchii potrzeb Masłowa znajduje się „sens”? A co dokładnie oznacza „znaczenie”? Czy to po prostu „powód” do wykonywania jakiejś czynności (zwłaszcza znoszenia bólu)?

Dlaczego dokładnie szukamy „sensu” znosząc ból? Czy ludzie nie zdają sobie sprawy, że nie ma „obiektywnego” celu ich życia i „życia” w ogóle?

Dokładniej, staram się zrozumieć, jak i dlaczego posiadanie „celu” / „sensu” pomaga znosić ból i cierpienie (które jest nieuniknione) w życiu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

qwery (2864 punktów)
>Skoro tak wielu ludzi szuka sensu w życiu, czy "znaczenie" jest rodzajem nagrody? Jeśli
>tak, czy nie jest to regulowane przez układ nagrody w mózgu oparty na dopaminie?
>Dlaczego tak się dzieje, że niektórzy ludzie szukają namacalnych i pieniężnych nagród, podczas gdy
>inni szukają "sensu" w swoim życiu?
>Zastanawiam się, gdzie w hierarchii potrzeb Masłowa znajduje się "sens"? A co dokładnie
>oznacza "znaczenie"? Czy to po prostu "powód" do wykonywania jakiejś
>czynności (zwłaszcza znoszenia bólu)?
>Dlaczego dokładnie szukamy "sensu" znosząc ból? Czy ludzie nie zdają sobie sprawy, że
>nie ma "obiektywnego" celu ich życia i "życia" w ogóle?
>Dokładniej, staram się zrozumieć, jak i dlaczego posiadanie "celu" / "sensu"
>pomaga znosić ból i cierpienie (które jest nieuniknione) w życiu?

Wydaje sie że osiagajac jakies cele cześc z nas zauwaza ze część z nich byla zmarnowanym wysilkiem bo osiagnieta korzysc nie pokrywa wydatkowanych środkow. Zastanawiamy sie wowczas nad mozliwym celem ktory nie to żeby nawet byl wolny od tej wady, ale poprostu nieco wolniejszy. Wielu dochodzi do tego ze to dzieci, jedyny sposob na niesmiertelnosć, i cos przy czym nawet najnowsze porsze jest niczym. Wielu dochodzi, ale niewielu wyciaga z tego wnioski do przebudowania swojego dzialania.
witamziomy (536 punktów)
>Skoro tak wielu ludzi szuka sensu w życiu, czy "znaczenie" jest rodzajem nagrody? Jeśli
>tak, czy nie jest to regulowane przez układ nagrody w mózgu oparty na dopaminie?
>Dlaczego tak się dzieje, że niektórzy ludzie szukają namacalnych i pieniężnych nagród, podczas gdy
>inni szukają "sensu" w swoim życiu?

Cele odnoszą się bardziej do przyziemnych aspektów życia, istnienia. Projektujemy siebie w przyszłości i chcemy stworzyć sobie okoliczności w których będziemy się czuć szczęśliwi, spełnieni, gdzie będziemy poprawiać jakość swojego ziemskiego istnienia a może i przyczynimy się do lepszego bytowania innych, chęć pozostawienia coś po sobie.

Szukanie sensu pojawia się najczęściej w kolejnej fazie życia, gdzie spełnianie celów, dążeń, marzeń oraz doświadczanie własnych wzlotów i upadków spełniło rolę kumulowania doświadczeń, wzrostu poziomu świadomości do stopnia w którym uświadamiamy sobie przemijalną naturę tego wszystkiego, nieuchronny kres. Wtedy pojawiają się pytania o sens, istotę naszego życia?

Cele mają wymiar fizyczno-umysłowy, szukanie sensu jest zaglądaniem głębiej w siebie i jest grawitacją duchową, przyciąganiem transcendentnym.

>Dlaczego dokładnie szukamy "sensu" znosząc ból? Czy ludzie nie zdają sobie sprawy, że
>nie ma "obiektywnego" celu ich życia i "życia" w ogóle?

Ja bym powiedział, iż wszyscy rodzimy się by być szczęśliwi, chcemy być szczęśliwi i szczęścia szukamy, wytyczamy sobie przy tym różne ścieżki, mamy różne cele, narzędzia, możliwości. Ja postrzegam to jako cel obiektywny, tożsamy dla wszystkich ludzi.
Z upływem lat i bagażem doświadczeń część ludzi uświadamia sobie, że poczucie szczęścia jest ulotne, nietrwałe a gdy głębiej dotrze do nas świadomość kresu własnego ziemskiego istnienia, nieuchronny koniec wszystkich naszych starań, sukcesów, marzeń, relacji to pojawia się pytanie o sens tego wszystkiego. Czy jest jakiś mianownik, jakaś stała która to wszystko obejmuje i jest jednocześnie ponad tym. Jaki jest sens ludzkiego istnienia, sens istnienia wszechświata? To są pytania metafizyczne a odpowiedź istnieje, istnieje na płaszczyźnie duchowej i pytanie o sens jest zaproszeniem w ten aspekt rzeczywistości permanentnie pomijany przez większość ludzi.

>Dokładniej, staram się zrozumieć, jak i dlaczego posiadanie "celu" / "sensu"
>pomaga znosić ból i cierpienie (które jest nieuniknione) w życiu?

Przyczyna jest prozaiczna. Dorastając nabywamy tożsamość egocentryczną. Postrzegamy siebie jako ciało, emocje, myśli, wspomnienia ,reaktywne reakcje, marzenia, cele itd. Ta "bańka" jest z natury niedoskonała, nigdy nie jest w pełni satysfakcjonująca i jej naturą jest podświadome, podskórne poczucie bliżej nie zdefiniowanego braku. Wraz z tą bańką istnieją okoliczności istnienia tej bańki, która projektuje siebie w przyszłości i za pomocą dostępnych środków, narzędzi określa cele, by poprzez ich realizację wypełnić to poczucie braku. Gdy na przykład cel jest zrealizowany np. założenie rodziny to poczucie braku nie znika, jest tylko przysłonięte, nowy samochód, wakacje - ta sama sytuacja. Doświadczane momenty szczęścia są ulotne właśnie dlatego, gdyż żadne emocje, rzeczy, sukcesy, relacje nie eliminują "poczucia braku" gdyż ma ono podłoże innej natury. Tym "brakiem" jest nieświadomość prawdy własnego istnienia i życie w iluzji egocentrycznego Ja (bańki). Żyjemy w intuicyjnym przekonaniu, że to co robimy jest tym czym jesteśmy i to "zlanie" się Ja z Mnie tworzy zasłonę niewiedzy czego rezultatem jest cierpienie. Cierpimy ( poczucie braku jest cierpieniem ) więc szukamy szczęścia, dopóki szukamy go na zewnątrz to tkwimy w zamkniętym kole ( karma ). Szczęście wynika z prawdy naszego istnienia i pytanie o sens jest zaproszeniem do poszukiwań tejże prawdy, ale nie na zewnątrz nas tylko wewnątrz naszej Jaźni.

Pomogło?
mazar (3 punktów)
>Skoro tak wielu ludzi szuka sensu w życiu, czy "znaczenie" jest rodzajem nagrody? Jeśli
>tak, czy nie jest to regulowane przez układ nagrody w mózgu oparty na dopaminie?
>Dlaczego tak się dzieje, że niektórzy ludzie szukają namacalnych i pieniężnych nagród, podczas gdy
>inni szukają "sensu" w swoim życiu?
>Zastanawiam się, gdzie w hierarchii potrzeb Masłowa znajduje się "sens"? A co dokładnie 100001.onl/ 1921681254.mx/
>oznacza "znaczenie"? Czy to po prostu "powód" do wykonywania jakiejś
>czynności (zwłaszcza znoszenia bólu)?
>Dlaczego dokładnie szukamy "sensu" znosząc ból? Czy ludzie nie zdają sobie sprawy, że
>nie ma "obiektywnego" celu ich życia i "życia" w ogóle?
>Dokładniej, staram się zrozumieć, jak i dlaczego posiadanie "celu" / "sensu"
>pomaga znosić ból i cierpienie (które jest nieuniknione) w życiu?

I got this,..
maurice_ (747 punktów)

>Dokładniej, staram się zrozumieć, jak i dlaczego posiadanie "celu" / "sensu" pomaga znosić ból i cierpienie (które jest nieuniknione) w życiu?

Z tym bym akurat nie przesadzał. Wartość nagrody nie jest tak silna, by znosić ból i cierpienie, przynajmniej powyżej pewnego progu.

>Zastanawiam się, gdzie w hierarchii potrzeb Masłowa znajduje się "sens"? A co dokładnie oznacza "znaczenie"? Czy to po prostu "powód" do wykonywania jakiejś czynności (zwłaszcza znoszenia bólu)?

Wydaje się, że jest to potrzeba najwyższego rzędu, czyli potrzeba szacunku i samorealizacja.

>Dlaczego tak się dzieje, że niektórzy ludzie szukają namacalnych i pieniężnych nagród, podczas gdy inni szukają "sensu" w swoim życiu?

To zależy od osobowości, to jest od talentów, zainteresowań, nawyków. Sprawa jest skomplikowana.

>Dlaczego dokładnie szukamy "sensu" znosząc ból? Czy ludzie nie zdają sobie sprawy, że nie ma "obiektywnego" celu ich życia i "życia" w ogóle?

Na te pytania mogłaby odpowiedzieć tylko jakaś teoria psychobiologiczna. blog.ekstr(*)-budowa-i-rola-ukladu-nagrody/

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365