 |
Nastolatki myślą o samobójstwie. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-12-2012 09:21 | romaro (25211 punktów) | Nastolatki myślą o samobójstwie.
16 na 16 | W dzisiejszej "Gazecie Wyborczej": Cytat:Największe polskie badania ludzi homo- i biseksualnych. Wciąż czują się dyskryminowani, osamotnieni. Nastolatki wielokrotnie częściej niż ich heteroseksualni rówieśnicy myślą o samobójstwie W Gazecie Wyborczej większość komentujących bardzo krytycznie ocenia kościół, religię, dlatego jestem trochę zaskoczony, że tym razem mówią jednym głosem z wierzącymi. Chyba, że krytycy religii tym razem nabrali wody w usta i milczą, zostawiając pole miłościwie nam panującym miłośnikom Jezusa. To by świadczyło, że ludzie o orientacji homoseksualnej są bardziej osamotnieni niż mi się wydawało. Zdecydowana większość komentarzy do artykułu w tej gazecie jest w tym stylu: "Jak by cicho siedzieli i nie robili afery z tego moze by lepiej na tym wyszli , a ze robia afere ,ze sa krzywdzeni i dyskryminowani ... to ze publicznie chca pokazac ze im wszystko wolno." Szlag mnie trafia. Durne katole i ci, którzy będąc ateistami nie wyzbyli się religijnej mentalności. wyborcza.p(*)089414,Niekochani_inaczej.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | |
|
8 na 8 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Szlag mnie trafia. Durne katole i ci, którzy będąc ateistami nie wyzbyli się religijnej mentalności.
Religijna i roszczeniowo socjalistyczna mentalność Polaków będzie obniżać nasz rozwój cywilizacyjny jeszcze przez pokolenie lub dwa.
|
|
 | 4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | >Religijna i roszczeniowo socjalistyczna mentalność Polaków będzie obniżać nasz rozwój cywilizacyjny jeszcze przez pokolenie lub dwa.
Pokolenie lub dwa? To bardzo optymistyczna wizja. Jeśli socjalizm w Polsce (i Europie) doprowadzi wreszcie do kryzysu z prawdziwego zdarzenia, to zgodnie z zasadą "jak trwoga to do boga" będziemy mieli falę nawróconych. Z deszczu pod rynnę, jak zwykle.
|
|
2 na 2 | sapiens (395 punktów) | Są badania, które wskazują, że osoby homoseksualne mają częściej depresję i myśli samobójcze niż osoby heteroseksualne. I co bardzo ważne nie zależy to od stygmatyzacji, czy złego nastawienia społeczeństwa i rodziny. Niestety te wyniki nie przebijają się do społeczeństwa, bo są blokowane przez aktywistów LGBT. I jest to bardzo przykre, bo w ten sposób aktywiści szkodzą swojemu środowisku. Gdyby wiedza o skłonnościach depresyjnych i samobójczych u homoseksualnych osób była w uczciwy sposób prezentowana, to można by było pomagać tym ludziom i przeciwdziałać temu.
|
|
 | 12 na 12 | Tohver (1287 punktów) | >Są badania, które wskazują, że osoby homoseksualne mają częściej depresję i myśli samobójcze niż osoby heteroseksualne. I co bardzo ważne nie zależy to od stygmatyzacji, czy złego nastawienia społeczeństwa i rodziny.
Zastanawia mnie jak potwierdzono ten brak zależności od złego nastawienia społeczeństwa. Znaleziono homoseksualistów nieświadomych tego, że pewna część społeczeństwa jest do nich negatywnie nastawiona?
|
|
|  | | sapiens (395 punktów) | >>Są badania, które wskazują, że osoby homoseksualne mają częściej depresję i myśli samobójcze niż osoby heteroseksualne. I co bardzo ważne nie zależy to od stygmatyzacji, czy złego nastawienia społeczeństwa i rodziny. >Zastanawia mnie jak potwierdzono ten brak zależności od złego nastawienia społeczeństwa. Znaleziono homoseksualistów nieświadomych tego, że pewna część społeczeństwa jest do nich negatywnie nastawiona? > Opisane jest to w książce Arkadiusza Brzaska: "Homoseksualizm u mężczyzn".
|
|
| |  | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >> >Opisane jest to w książce Arkadiusza Brzaska: "Homoseksualizm u mężczyzn".
No jak opisane w książce, to musi być prawda. W końcu byle czego nie wydają...
A gdzie pan Brzaska znalazł odpowiednio dużą grupę homoseksualistów żyjącą w akceptującym ich, wolnym od uprzedzeń społeczeństwie?
Tylko nie pisz, że w książce jest to opisane - czytałeś ją, więc możesz chyba odpowiedzieć na to jedno techniczne pytanie?
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| | |  | 2 na 2 | Tohver (1287 punktów) | >A gdzie pan Brzaska znalazł odpowiednio dużą grupę homoseksualistów żyjącą w akceptującym ich, wolnym od uprzedzeń społeczeństwie?
To może nie wystarczyć i stąd wzięło się moje pytanie. Co jeśli sama świadomość, że pewna cześć społeczeństwa uważa nasze zachowanie za niemoralne może powodować depresję? Nie muszą to być ludzie z którymi taki nastolatek ma bezpośredni kontakt. Może chodzić o to co czyta w internecie, widzi w telewizji itp. Gdzie znaleziono nastolatków, którzy nie są świadomi istnienia ludzi negatywnie nastawionych do homoseksualistów?
|
|
| | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >To może nie wystarczyć i stąd wzięło się moje pytanie. Co jeśli sama świadomość, że pewna cześć społeczeństwa uważa nasze zachowanie za niemoralne może powodować depresję?
Pewna część społeczeństwa uważa seks tylko dla przyjemności za niemoralny. Nie powoduje to depresji u uprawiających seks, ale właśnie u tych co uważają to za niemoralne. Czyli bywa odwrotnie.
|
|
 | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Są badania, które wskazują, że osoby homoseksualne mają częściej depresję i myśli samobójcze niż osoby heteroseksualne. I co bardzo ważne nie zależy to od stygmatyzacji, czy złego nastawienia społeczeństwa i rodziny.
Nic dziwnego. Myślę, że to całkiem normalne. Tak samo mają np osoby niepełnosprawne czy ciężko chore. Niemożliwość korzystania z pełni życia* i samoocena na tle reszty społeczeństwa zwykle nie napawa optymizmem.
* Nie jest (jeszcze) możliwe potomstwo dziedziczące geny obu homo rodziców. Hetero tego problemu nie mają. Niby nic, ale...
|
|
|  | | sapiens (395 punktów) | >* Nie jest (jeszcze) możliwe potomstwo dziedziczące geny obu homo rodziców. Hetero tego problemu nie mają. Niby nic, ale... Jak można dziedziczyć geny, których jak dotąd nie potwierdzono, że istnieją. Niech się Pan zastanowi nad tym co pisze... Po drugie teoretycznie i praktycznie jest to możliwe. Gej zapładniający lesbijkę to nie s-fi, chociaż takie postępowanie budzi mój sprzeciw moralny.
|
|
| |  | | romaro (25211 punktów) | >Gej zapładniający lesbijkę to nie s-fi, chociaż takie postępowanie budzi mój sprzeciw moralny.
Jak to się ma do pierwszej pana wypowiedzi? >Gdyby wiedza o skłonnościach depresyjnych i samobójczych u homoseksualnych osób była w uczciwy sposób prezentowana, to można by było pomagać tym ludziom i przeciwdziałać temu.
Czemu chcesz pan przeciwdziałać, skoro czujesz się pan zniesmaczony biseksualistami? W jaki sposób chcesz pan "pomagać tym ludziom"?
|
|
| |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>* Nie jest (jeszcze) możliwe potomstwo dziedziczące geny obu homo rodziców. Hetero tego problemu nie mają. Niby nic, ale... >Jak można dziedziczyć geny, których jak dotąd nie potwierdzono, że istnieją. Niech się Pan zastanowi nad tym co pisze...
Nie wiem co u Ciebie w domu już potwierdzono, a czego nie. Nie moja to sprawa i nie muszę się zastanawiać. Jeśli chodzi o mój stan wiedzy, to istnienie genów jest potwierdzonym faktem. Nie zamierzam jednak Ci świadomości tego faktu narzucać. Możesz sobie twierdzić cokolwiek.
> Po drugie teoretycznie i praktycznie jest to możliwe. Gej zapładniający lesbijkę to nie s-fi, chociaż takie postępowanie budzi mój sprzeciw moralny.
Nie zrozumiałeś że chodzi o dziecko zawierające geny obojga homoseksualnych partnerów. To znaczy że w związku gejów lesbijka logicznie nie należy do tego związku.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Tohver (1287 punktów) | Pan Jan Werbiński pisał o dziedziczeniu jakichkolwiek genów czyli o niemożliwości posiadania przez parę homoseksualną potomstwa, które byłoby biologicznym dzieckiem obojga rodziców. Pan sapiens myślał, że chodziło o dziedziczenie genów powodującym homoseksualizm kiedy jego zdaniem ich istnienie nie zostało jeszcze potwierdzone. Dobrze zrozumiałem? Jeśli tak, to można przestać się kłócić.
|
|
 | | mariawol (215 punktów) | >Są badania, które wskazują, że osoby homoseksualne mają częściej depresję i myśli samobójcze niż osoby heteroseksualne. I co bardzo ważne nie zależy to od stygmatyzacji, czy złego nastawienia społeczeństwa i rodziny.
Być może są takie badania, ale ja nie mogę przyjąć takiej konkluzji. Załóżmy, że 95% społeczeństwa jest LGTB, a 5% jest hetero. Zapewne wyniki badań odnośnie skłonności samobójczych, stwierdzały by, że heteroseksualni mają częściej depresję i myśli samobójcze. Dezaprobata społeczna w stosunku do LGTB nie musi wyrażać się czynnie, w takiej czy innej formie, by osoby te czuły się źle. Nie będę tu wymieniał całego spektrum zagadnień, jakie powodują depresję i skłonności samobójcze u LGTB.
>
|
|
|  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Dezaprobata społeczna w stosunku do LGTB nie musi wyrażać się czynnie, w takiej czy innej formie, by osoby te czuły się źle. >Nie będę tu wymieniał całego spektrum zagadnień, jakie powodują depresję i skłonności samobójcze u LGTB.
To nie musi być związane z brakiem akceptacji. Biorąc pod uwagę, że geje to ok. 5% populacji, prawdopodobieństwo znalezienia "wymarzonego" partnera jest dużo mniejsze niż w przypadku "normalnych" mężczyzn, co jest zapewne dość frustrujące.
|
|
| |  | 1 na 1 | mariawol (215 punktów) |
... prawdopodobieństwo znalezienia "wymarzonego" partnera jest dużo mniejsze niż w przypadku "normalnych" mężczyzn, co jest zapewne dość frustrujące.
Tak,to też, jak i wiele innych czynników z zakresu zwiększonej "gęstości" otoczenia, utrudniającej swobodę funkcjonowania.
|
|
| | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > ... prawdopodobieństwo znalezienia "wymarzonego" partnera jest dużo mniejsze niż w przypadku "normalnych" mężczyzn, co jest zapewne dość frustrujące.Za to u biseksualistów dwa razy większe, niż heteryków.
|
|
 | | Irracja (4721 punktów) | >I co bardzo ważne nie zależy to od stygmatyzacji, czy złego nastawienia społeczeństwa i rodziny.
... błąd. Stygmatyzacja to nie tylko złe i agresywne nastawienie innych. Stygmatyzacja to również nadmierna opieka, obrona, pomoc, itp - to każde zachowanie odbiegające od zachowań w stosunku do reszty otoczenia. Nawet jeżeli jest spowodowane życzliwością - "źle rozumianą życzliwością", w tym przypadku...
>Niestety te wyniki nie przebijają się do społeczeństwa, bo są blokowane przez aktywistów LGBT. I jest to bardzo przykre, bo w ten sposób aktywiści szkodzą swojemu środowisku.
... potrzebują poparcia, więc nie chcą nikogo "oskarżać o szkodliwość" związaną z nadmiernym "użalaniem się nad nimi". Przynajmniej takie mam odczucie...
>Gdyby wiedza o skłonnościach depresyjnych i samobójczych u homoseksualnych osób była w uczciwy sposób prezentowana, to można by było pomagać tym ludziom i przeciwdziałać temu.
... wystarczy ich traktować jak każdego innego. Wielu z nich jest w stanie "ograniczyć swoje zachowania seksualne do terenu własnej sypialni" - byle tylko uznać ich prawo do "niewywoływania sensacji" faktem posiadania partnera tej samej płci...
... pozdrawiam...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 1 | Kaszman (396 punktów) | Co ty chrzanisz ? Widzisz, są tam z boku komentarzy takie czerwone i zielone cyferki, wiesz co one oznaczają ? To przyjrzyj się dokładnie, które komentarze mają jaki kolor. Dla mnie jednoznacznie to oznacza, że większość użytkowników jednak nie jst homofobiczna czy nietolerancyjna.
Where's your god now ?
|
|
3 na 3 | Lodowy (1486 punktów) | >Durne katole Pisząc tak ustawiasz się w tym samy szeregu z tymi, którzy piszą te wszystkie agresywne komentarze. Czy w realu też tak zwracasz się do Twoich znajomych katolików czy tylko w necie jesteś taki kozak?
|
|
 | 5 na 5 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >>Durne katole >Pisząc tak ustawiasz się w tym samy szeregu z tymi, którzy piszą te wszystkie agresywne komentarze.
Katol homofob jest durniem, tak samo jak ateista homofob (o czym romaro pisze, a Ty sobie wygodnego skróta zrobiłeś). Można się tylko zastanawiać nad tym, czy "dureń" jest wystarczający, a i nad tym, czy nie ma celniejszego określenia. Moim zdaniem może być ten "dureń".
>Czy w realu też tak zwracasz się do Twoich znajomych katolików czy tylko w necie jesteś taki kozak? Do katolików-homofobów, tak samo jak do ateistów-homofobów należy zwracać się szybko i twardo i należy być wobec nich kozakiem. Zawsze chowasz głowę w piasek, czy tylko taki kozak jesteś wobec ateistów krytykujących katolików i to tylko w necie?
|
|
|  | 1 na 1 | Lodowy (1486 punktów) | > Katol homofob jest durniem, tak samo jak ateista homofob (o czym romaro pisze, a Ty sobie wygodnego skróta zrobiłeś).Dopisałeś słowo homofob, romaro tego nie napisał. > Można się tylko zastanawiać nad tym, czy "dureń" jest wystarczający, a i nad tym, czy nie ma celniejszego określenia. Moim zdaniem może być ten "dureń".Mnie wystarcza spokojna i konstruktywna argumentacja, nie muszę sobie dodawać animuszu sformułowaniami w stylu "dureń". > Do katolików-homofobów, tak samo jak do ateistów-homofobów należy zwracać się szybko i twardo i należy być wobec nich kozakiem.Co prawda nie Ciebie pytałem, ale może opiszesz czy do Twoich znajomych katolików zwracasz się "durniu"? > Zawsze chowasz głowę w piasek,Nigdy  > czy tylko taki kozak jesteś wobec ateistów krytykujących katolików i to tylko w necie?Nie znam w realu ateistów, którzy mówią do wierzących "ty durniu". Z reguły to kulturalna i merytoryczna krytyka. Natomiast na forach dość częste spotyka się chamskie sformułowania, zachęca do tego anonimowość internetu.
|
|
| |  | 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | > Dopisałeś słowo homofob, romaro tego nie napisał.Nie napisał, ale odnosił się do komentarzy pod artykułem, które takie są (chyba, że masz inną ich interpretację, co byłoby w moim odczuciu dziwne) > Mnie wystarcza spokojna i konstruktywna argumentacja, nie muszę sobie dodawać animuszu sformułowaniami w stylu "dureń".Jeżeli do dodania sobie animuszu to zrobił, to niepotrzebnie, ale tego nie wiem. Natomiast nie uważam, żeby tego typu określenie w tym konkretnie przypadku, było jakimkolwiek nadużyciem. Uważam, że czasami należy takich określeń używać, po to są, ale to pewnie kwestia gustu. Za bardzo się przejmujesz. > >Do katolików-homofobów, tak samo jak do ateistów-homofobów należy zwracać się szybko i twardo i należy być wobec nich kozakiem.> Co prawda nie Ciebie pytałem, ale może opiszesz czy do Twoich znajomych katolików zwracasz się "durniu"?Jeżeli ktoś by się wypowiedział przy mnie w taki sposób, jak w omawianych komentarzach, to zdecydowanie mogę powiedzieć sporo i jest mi obojętne co i czy w ogóle ktoś taki wyznaje. Oczywiście dobiorę słowa stosownie do sytuacji i człowieka, czasami mogą być ostre. A że przy tym jestem generalnie rzeczowy, czarujący i ujmujący  , to do ludzi to dociera. I włącza im się myślenie. Wielokrotnie sprawdzone. Ludzie się różnią i różny język na nich ma wpływ. Jak będziesz ciamciaramcia, to wielu Cię oleje i nic się nie zmieni. Czasami trzeba/należy walnąć pięścią w stół. > >Zawsze chowasz głowę w piasek,> Nigdy  I tak trzymaj. > > czy tylko taki kozak jesteś wobec ateistów krytykujących katolików i to tylko w necie?> Nie znam w realu ateistów, którzy mówią do wierzących "ty durniu". Z reguły to kulturalna i merytoryczna krytyka.Zgadza się, z reguły tak jest. Też tak mam, naprawdę  . "Ty durniu" mówi się do tych, co się z nimi zna "jak łyse konie" (w obie strony) albo do totalnie trwardogłowych, nie rokujących nadziei. A do tych, co trzeba delikatniej, bo nadwrażliwi, mówi się, że "durne rzeczy mówią". > Natomiast na forach dość częste spotyka się chamskie sformułowania, zachęca do tego anonimowość internetu.Romaro nie był chamski, chamskie są komentarze pod zalinkowanym artykułem, co romaro mniej więcej prawidłowo skwitował.
|
|
3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > Największe polskie badania ludzi homo- i biseksualnych.A podobno większość ludzi to w większym lub mniejszym stopniu biseksualiści.  Nie mogę się doczekać, aż fronda podchwyci temat. Dowiemy się wtedy, że te skłonności samobójcze to wynik życia w grzechu, oddalenia się od kościoła i ślepoty na łaskę bożą. Taak myślę, że byłby ze mnie dobry frondowy redaktorzyna. Ciekawe ile płacą, bo tanio się nie sprzedam  Społeczeństwo musi dojrzeć, musi samo z siebie zmienić nastawienie. Mam wrażenie, że działania ruchów LGBT wcale nie pomagają. Parady równości w takiej formie w jakiem mamy je teraz, zdają się nie budzić sympatii. Na marszu o legalizacji marihuany, ktoś kiedyś namawiał do tego, żeby uczestnicy przyszli elegancko ubrani. Myślę, że to by podziałało w przypadku parad równości.
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > Nastolatki wielokrotnie częściej niż ich heteroseksualni rówieśnicy myślą o> samobójstwie...Dlaczego od razu tęczowy sznur? Może warto zerknąć gdzie indziej, np.: "Japończycy nie ustają w tworzeniu nowych gadżetów, które mają pomóc im w walce z osamotnieniem. Tym razem powstała propozycja dla Panów którzy tęsknią zarówno za kobietą jak i potrzebują matczynego niemalże ukojenia." www.emocje.net.pl/japonia-i-samotnosc-nowy-gadzet/
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| Irracja (4721 punktów) | Cytat:
Wynika z niego (z badania - dopisek własny) lekka poprawa: spadła nieco agresja i wzrosła tolerancja, bo dziś 23,7 proc. osób żyje otwarcie ze swoją orientacją, a w 2006 roku (wtedy przebadano 1002 osób) było to 11 proc. Jednak osoby homo- i biseksualne - w porównaniu ze średnią polskiej populacji z badań "Diagnoza społeczna 2011" - o 31 punktów procentowych częściej czują się osamotnione, uważają swoje życie za mniej udane i aż o dziesięć punktów procentowych częściej rezygnują z walki o siebie i z dążenia do szczęścia. 42 proc. w ostatnich miesiącach miała myśli samobójcze.
... z badania nie wynika, że to orientacja seksualna (sama w sobie) jest bezpośrednią przyczyną depresjonizmu. Nie można, gdyż artykuł nie uwzględnia kilku rzeczy/czynników: 1 - nie uwzględnia stopnia prawdomówności badanych. Rosnąca świadomość społeczeństwa, jak i rosnąca samoświadomość społeczności homoseksualnej prowadzi do większej swobody wyrażania swoich poglądów, większej otwartości - a więc ma wpływ na częstsze przyznawanie się do swoich odczuć, łatwiej przychodzi przyznać się do depresji (w tym i myśli samobójczych); 2 - na nastroje depresyjne ma wpływ nie tylko agresja innych (tendencja spadkowa, podobno). Ma też wpływ świadomość "bycia na świeczniku", świadomość bycia uważnie obserwowanym, co wynika z nagłośnienia sporu o homoseksualizm. Presja związana z "byciem na świeczniku" jest jednym z głównych czynników depresyjnych wśród np. celebrites i gwiazd. To częsty powód alkoholizmu, i innych uzależnień, wśród nich; 3 - poczucie osamotnienia nie musi być wywołane agresją innych. Wystarczy obojętność - nawet układna grzeczność i uprzejmość, wespół z pewnym dystansem, może wywołać uczucie osamotnienia; 4 - również nadmierna pomoc, tzw. "użalanie się nad kimś", itp. są przyczyną depresji. Ten czynnik szczególnie doskwiera niepełnosprawnym. Chcieliby być traktowani jak każdy inny, by nie dostrzegano ich "inności", niestety wiele zachowań ludzi stale im o tym przypomina. Stała i nadmiernie okazywana pomoc wciąż przypomina im, że są inni nawet dla przyjaciół... ... znalazłoby się jeszcze kilka innych czynników depresyjnych, nie związanych z agresją. Czynników nieraz wynikających ze źle rozumianej życzliwości... ... pozdrawiam...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|