Bardzo długo ponieważ one się dopiero zaczynają. Ludzkość stale zwiększa swoją populację, wciąż wycina lasy, wypija wodę czyli osusza podziemne jej zbiorniki a gdy się one wyczerpią nastanie "głód wody" i miasta wymrą. -Podziemne zasoby wody pitnej gromadziły się przez tysiące lat, wypijane są już.. kiedyś wystarczyło wykopać dość płytką studnię, dziś wierci się na setki metrów. Pomińmy przyczynę ocieplania się ziemskiej atmosfery.. ale im ona cieplejsza tym bardziej nagrzewają się oceany, im one cieplejsze tym gorzej to wpływa na żyjące w niej ryby i inne zwierzęta morskie. -Im więcej ciepła zgromadzi ocean tym bardziej zmienią się kierunki i siła prądów oceanicznych a te niosą energię w pobliże lądów jak np. północna europa, która zamarzła by bez tej energii. Im więcej energii cieplnej w oceanie tym silniejsze tornada, sztormy itp. Im cieplejsza woda w oceanie tym bardziej zwiększa swą objętość co podnosi jej poziom zalewając część lądów. Im cieplej tym mniej lodowców czyli znów więcej "słodkiej" wody wpływającej do słonego oceanu zaburzając bardziej wspomniane prądy morskie. W wielu regionach świata pogoda (klimat) już się niekorzystnie zmienia jak w RPA gdzie nastała prawdziwa śnieżna zima (temp. -6*C) wymrażając plony rolnikom. Im cieplej tym większe parowanie czyli suchsza gleba, szybsze wysychanie stawów i jezior oraz mórz bez dopływowych jak może aralskie. Ignoranci myślą, że dobrobyt będzie "trwał zawsze"... nie będzie. Inkowie, majowie, aztekowie, egipcjanie, khmerowie z Kambodży też tak myśleli i co... ich cywilizacje poupadały i już się nie podniosły. Naszą też to czeka, bo każda ignorancja (beztroska) musi zostać ukarana. Wystarczą dwa suche lata bez plonów i koniec balu.
|