 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-08-2008 01:31 | Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | Nowy racjonalizm.
9 na 9 | Czytałem sobie, czytałem forum i jakoś tak mi się rzuciły do oczu (sic!) wypowiedzi jednego z uczestników. Jest bardzo płodny, pewny swego, stanowczy i nieugięty. A także na tyle bezczelny, by swoją wizję racjonalizmu wmuszać w innych. Mam propozycję sondy - w hołdzie czołowemu racjonaliście forum "Racjonalisty".
Jakie jest ulubione stwierdzenie dokowskiego (jako racjonalisty)? a. nie jesteś wiarygodny, b. czytaj ze zrozumieniem, c. nie o to mi chodziło, d. nie pajacuj, e. to niestosowna dywagacja. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Psyk (14071 punktów) | Po wykonaniu (b) myślę, że nie będzie (e) jeśli napiszę a-e?
|
|
 | Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | >Po wykonaniu (b) myślę, że nie będzie (e) jeśli napiszę a-e?
(d) (To sonda wielokrotnego wyboru.)
|
|
3 na 9 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Jakie jest ulubione stwierdzenie dokowskiego (jako racjonalisty)? > d. nie pajacuj
To najczęstszy grzech dyskusji forumowych.
We wszystkich dyskusjach, w których nie widzimy twarzy dyskutujących i nie słyszymy intonacji, pojawiają się niejednoznaczności i nieporozumienia. Każdy racjonalista z pewnością rozumie, że forma naszych wypowiedzi dostosowana jest ewolucyjnie do rozmów twarzą w twarz. Już genialny Chomsky zwrócił uwagę na fakt, że podstawy gramatyki mamy zapisane w genach (chociaż nie ujął tego w ten sposób). Ogólniej, nasze zdolności językowe ewoluowały w warunkach, gdy nie było jeszcze Internetu, stąd rozmowy i dyskusje wirtualne obfitują w niejednoznaczności i nieporozumienia - to naturalna ułomność dyskusji internetowych.
Dlatego prowadzenie dyskusji przez Internet wymaga od kulturalnego dyskutanta dobrych intencji, nakierowanych na łagodzenie skutków tej naturalnej ułomności. Z drugiej strony, dla dyskutanta o złych intencjach ta ułomność ułatwia wyszukiwanie dwuznaczności lub nieokreśloności w wypowiedziach adwersarzy i udawanie, że zrozumiało się wypowiedź w taki sposób, żeby zburzyć dyskusję lub sprowadzić ją na boczny tor.
Przykładową typową sztuczką nieuczciwego dyskutanta jest taka interpretacji niejednoznaczności wypowiedzi, żeby można było wyciągnąć z niej wniosek sprzeczny z jakąś oczywistą prawdą. Taką nieuczciwość łatwo zdemaskować po prostu uściślając wypowiedź - nieuczciwy dyskutant nie reaguje po prostu: "aha! o to ci chodziło", ale ucieka w szyderstwa i inne wycieczki osobiste.
Dlatego apeluję raz jeszcze przy tej okazji do wszystkich: nie pajacujmy. Zajrzyjmy w swoje serca i sprawdźmy swoje intencje. Dyskutant mający dobre intencje, widząc wypowiedź niejednoznaczną, interpretuje ją tak, że wydaje mu się ona zgodna z jego poglądami. Naturalnie zgadza się z wypowiedzią podając jej uściślenie lub uzupełniając ją brakującymi w jego ocenie treściami.
Dyskutant o złych intencjach, który szuka okazji do pokłócenia się, wszczyna polemikę lub pyskówkę i ją kontynuuje, nawet jeśli po uściśleniach okazuje się, że nie ma różnicy poglądów. Typową sztuczką w takiej sytuacji, gdy już jest jasne, że nie było i nie ma różnicy poglądów, jest komentowanie w stylu "ha! wycofujesz się, pokonałem cię", albo po prostu wyrwanie fragmentu postu z kontekstu i zacytowanie tego z komentarzem: "a na początku twierdziłeś coś przeciwnego" - taka reakcja po dojściu do zgody też demaskuje złe intencje niemal tak samo wyraźnie jak ten brak formułki: "aha! o to ci chodziło.
Cieszę się, że ten wątek, rozpoczęty w złej intencji, udało mi się wykorzystać dla dobra powszechnego. To jest zresztą jedna z moich ulubionych zabaw - wziąć coś, co w intencji miało komuś zaszkodzić, i wykorzystać to dla dobra innych - wtedy śmiesznie ludzie złoszczą się, że chcieli źle, a wyszło na dobre... nie mówiąc o radości, jaką daje pomaganie innym.
No i jak tam Panie Jarosławie, spodziewał się Pan, że ten Pański wątek zostanie tak skutecznie wykorzystany w celu propagowania wyższej kultury dyskusji na tym forum? Myślał Pan, że ten szyderczy hołd sprawi mi przykrość, a ja tymczasem dzięki Panu wniosłem kolejny wkład w podnoszenie poziomu tutejszych dyskusji. Cieszy się Pan czy złości?
doku
|
|
 | 2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | Nawet za ten post, jeden z najpiękniejszych jakie napisałem, dostałem minus od kogoś, kto ściga mnie po forum i daje mi minusy bez kometarza i bez sensu. Mam nadzieję, że istnieje jakaś funkcja moderatorska, która pozwala obronić dyskutantów przed tego rodzaju hańbiącą działalnością trolla.
Ponownie przy tej okazji zgłaszam postulat, żeby zlikwidować tę hańbę tego forum - funkcję minus.
Podnośmy poziom naszych dyskusji.
doku
|
|
|  | | stilgar (7322 punktów) | > Nawet za ten post, jeden z najpiękniejszych jakie napisałem, dostałem minus od kogoś, kto ściga mnie po forum i daje mi minusy bez kometarza i bez sensu. Mam nadzieję, że istnieje jakaś funkcja moderatorska, która pozwala obronić dyskutantów przed tego rodzaju hańbiącą działalnością trolla.> Ponownie przy tej okazji zgłaszam postulat, żeby zlikwidować tę hańbę tego forum - funkcję minus.> Podnośmy poziom naszych dyskusji.> dokuIMHO minus jest potrzebny, jako opozycja dla plusa. Punkty straciłyby troche na wartości, gdyby można je było tylko dostawać, a nie można by ich było tracić. Zresztą, masz tyle punktów, że ja bym sie na twoim miejscu nie przejmował tymi kilkoma minusami... ja mam mniej, a sie nie przejmuje
|
|
| |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Zresztą, masz tyle punktów, że ja bym sie na twoim miejscu nie przejmował tymi kilkoma minusami...Nie chodzi mi o punkty, tylko o towarzystwo. Jednym z moich marzeń irracjonalisty było znaleźć kiedyś w życiu towarzystwo, w którym nie używa się słów wulgarnych. Kiedy po raz pierwszy spotkałem się osobiście z członkami i sympatykami PSR, uświadomiłem sobie, że to dawne dziecięce marzenie wcale mnie nie opuściło. Fakt ten dotarł do mojej świadomości, gdy usłyszałem wulgarne słowo, i w reakcji pojawiło się uczucie rozczarowania. A potem pytanie w duchu: "Taki z ciebie, doku, racjonalista?! Miałeś nadzieję, że nie będą używać tej funkcji?". Trudno być stuprocentowym racjonalistą.
doku
|
|
| | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Fakt ten dotarł do mojej świadomości, gdy usłyszałem wulgarne słowo, i w reakcji pojawiło się uczucie rozczarowania.Niepoprawny idealista...  Pozdrawiam - Zbyszek 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| | | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | Kontynuując ten wątek masz szanse na dołączenie do szacownego grona osób z ostrzeżeniami.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Kontynuując ten wątek masz szanse na dołączenie do szacownego grona osób z ostrzeżeniami.No cóż, zaryzykuję z sympatii dla niezłomnego dokowskiego.  Wiem, że jest kontrowersyjny - taka jego uroda. Pozdrawiam - Zbyszek 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Niepoprawny idealista...
I straszny tępak czasem ze mnie - nie wiem za co tutaj to ostrzeżenie.
Przecież chyba nie za spostrzeżenie, że w każdym towarzystwie zdarza się użycie słowa wulgarnego (?).
Z pewnością nie za ocenę funkcji minus, bo wcześniej już ją tak oceniałem.
doku
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > I straszny tępak czasem ze mnie - nie wiem za co tutaj to ostrzeżenie.Szczerze mówiąc, sam zastanawiałem się skąd tutaj tyle ostrzeżeń... Może Małgorzata po urlopie z zapałem zabrała się do pracy?  Doszedłem do wniosku, że chodzi o wypowiedzi nie związane z tematem wątku, ale to może potwierdzić jedynie nasza Pani Moderator.  Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: A może jednak za zdradzenie sekretów kuchni? 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > IMHO minus jest potrzebny, jako opozycja dla plusa. Punkty straciłyby troche na wartości, gdyby można je było tylko dostawać, a nie można by ich było tracić.> Zresztą, masz tyle punktów, że ja bym sie na twoim miejscu nie przejmował tymi kilkoma minusami... ja mam mniej, a sie nie przejmuje  Ponieważ nie potrafię się domyślić, za co dostałeś ostrzeżenie, rozwiń, proszę, skrót IMHO - nie wiem, co on znaczy, a to on pewnie kryje tajemnicę niestosowności Twojego postu. Ja wiem, za co dostałem ostrzeżenie - za użycie słowa "troll", które w oczach moderatorów jest obelgą największą, a w moich oczach nie, przez moment zapomniałem się, gdyż tak bardzo mi ono pasowało do meritum, że zapomniałem o tym tabu. Zastanawiam się, czy gdyby ktoś w kilku różnych wątkach (dyskusjach) napisał kilka postów zawierających tę samą myśl (ideę, argument), która kojarzyłaby się z szeroką definicją "spamu", czy za nazwanie go "spamerem" też dostałbym ostrzeżenie?
doku
|
|
| | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >Ponieważ nie potrafię się domyślić, za co dostałeś ostrzeżenie, rozwiń, proszę, skrót IMHO - nie wiem, co on znaczy, a to on pewnie kryje tajemnicę niestosowności Twojego postu.
IMHO = In My Humble Opinion - Moim Skromnym Zdaniem, powszechnie używany w internecie skrót. Rzadziej spotyka sie spolonizowaną wersję "MSZ"
>Ja wiem, za co dostałem ostrzeżenie - za użycie słowa "troll", które w oczach moderatorów jest obelgą największą, a w moich oczach nie, przez moment zapomniałem się, gdyż tak bardzo mi ono pasowało do meritum, że zapomniałem o tym tabu. >Zastanawiam się, czy gdyby ktoś w kilku różnych wątkach (dyskusjach) napisał kilka postów zawierających tę samą myśl (ideę, argument), która kojarzyłaby się z szeroką definicją "spamu", czy za nazwanie go "spamerem" też dostałbym ostrzeżenie?
Dostaliśmy ostrzeżenia za dyskusję o minusach i punktach w temacie o twoich ulubionych zdaniach... czyli za off-topic.
Do postu Osnowy było doklejone wyjaśnienie przez Celerina, który nam porozdawał te "prezenty" z ostrą reprymendą za dyskusje nie na temat... Ale teraz znikneło... Czyżby Celerin zmienił zdanie?
|
|
| | | |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >za off-topic.
Ach! Jasne! Ale tępak ze mnie!
>Do postu Osnowy było doklejone wyjaśnienie przez Celerina, który nam porozdawał te "prezenty" z ostrą reprymendą za dyskusje nie na temat... Ale teraz znikneło... Czyżby Celerin zmienił zdanie?
To bez znaczenia - skoro wszystko jest już jasne.
doku
|
|
| | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >IMHO = In My Humble Opinion - Moim Skromnym Zdaniem, powszechnie używany w internecie skrót. Rzadziej spotyka sie spolonizowaną wersję "MSZ"
A już bym zapomniał podziękować. Dziękuję.
Zastanawiam się, czy gdybym wszędzie z automatu wstawiał "moim skromnym zdaniem" byłbym oceniany tutaj jako jeszcze racjonalniejszy racjonalista niż dotychczas - większość, których denerwuję na tym forum, ma do mnie pretensje za brak tego zastrzeżenia.
Może warto użyć takiego ozdobnika - koszt niewielki, a w oczach nieracjonalistów od razu urosnę dwukrotnie?
A propos, czy czujesz w sobie szczerze tę skromność, czy IMHO napisałeś właśnie po to, żeby było sympatyczniej, żeby nie drażnić ludzi z kompleksami?
doku
|
|
| | | | |  | | stilgar (7322 punktów) | > >IMHO = In My Humble Opinion - Moim Skromnym Zdaniem, powszechnie używany w internecie skrót. Rzadziej spotyka sie spolonizowaną wersję "MSZ"> A już bym zapomniał podziękować. Dziękuję.Żaden problem. > Może warto użyć takiego ozdobnika - koszt niewielki, a w oczach nieracjonalistów od razu urosnę dwukrotnie?Nie mam pojęcia, spróbuj i sprawdź  > A propos, czy czujesz w sobie szczerze tę skromność, czy IMHO napisałeś właśnie po to, żeby było sympatyczniej, żeby nie drażnić ludzi z kompleksami?Niby jest oczywiste, że wszystko co piszę, to moje osobiste zdanie na jakiś temat, ale często używam tego skrótu, aby podkreślić, że to jest tylko moja opinia, bez narzucania komukolwiek czegokolwiek. Raaaany... zaraz sie posypie kolejna seria ostów...
|
|
|  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Ponownie przy tej okazji zgłaszam postulat, żeby zlikwidować tę hańbę tego forum - funkcję minus. Minus jest na forum zagospodarowany, ponieważ regulamin przewiduje banowanie uczestników z saldem minus 10 punktów.
Ale podłączam się pod temat i ponownie zgłaszam postulat, by przyznanie każdego minusa kosztowało własny 1 punkt. To może zniechęcić minusowych złośliwców, więc może zagłosujmy w tej sprawie? Albo chociaż zagłosujmy, czy głosować... .
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>dostałem minus od kogoś, kto ściga mnie po forum i daje mi minusy bez kometarza Ciekawe kto to, może się zgłosi. .
|
|
| |  | | stilgar (7322 punktów) | >>dostałem minus od kogoś, kto ściga mnie po forum i daje mi minusy bez kometarza >Ciekawe kto to, może się zgłosi. >. Przecież dokowski dostał maila z nickiem tej osoby... jakby chciał, to by przecież zdradził kto taki go zminusował...
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >>dostałem minus od kogoś, kto ściga mnie po forum i daje mi minusy bez kometarza >Ciekawe kto to, może się zgłosi.
Nie chcę być okrutny, ujawnienie tego to byłby wielki wstyd dla tej osoby - co innego, jak ktoś stawia mi minusa za poglądy polityczne - to od razu ujawniam, bo to mały wstyd.
doku
|
|
| lotrek (14275 punktów) |
Jakie jest ulubione stwierdzenie dokowskiego (jako racjonalisty)?
Proszę, przypomnij jeszcze raz o czym jest Twój wątek? Chyba nie o "dobrych intencjach", ani też o podstawach gramatyki Chomskiego. Bo nie sądzę, byś miał "złe intencje" - już raczej ciekawość. A ciekawość to bardzo dobra cecha racjonalisty. Pozdrawiam
|
|
4 na 4 | stilgar (7322 punktów) | Ja tam lubię czytać posty dokowskiego, praktycznie w każdym z nich widać, że jest inteligentny i oczytany. IMHO ma tylko dwie wady - nie przyjmuje do wiadomości, że może w jakimś przypadku nie mieć racji i obraża dyskutantów, którzy próbują mu powiedzieć, że racji nie ma...
Chociaż, trzeba szczerze przyznać, że w większości wypadków rację ma...
|
|
 | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Chociaż, trzeba szczerze przyznać, że w większości wypadków rację ma...
Jako matematyk (z wykształcenia) lubię przytaczać jedną z sentencji z naszego wydziału: "każde zadanie można rozwiązać, wystarczy odpowiednio długo na nie patrzyć".
Podobnie jest z moimi postami - im dłużej się na nie patrzy, tym ta większość staje się większa. A więc do roboty. Odpoczęliście? To spróbujcie jeszcze raz przeczytać np., co bym zrobił, gdybym miał władzę absolutną.
doku
|
|
|  | 3 na 3 | stilgar (7322 punktów) | > >Chociaż, trzeba szczerze przyznać, że w większości wypadków rację ma...> Jako matematyk (z wykształcenia) lubię przytaczać jedną z sentencji z naszego wydziału: "każde zadanie można rozwiązać, wystarczy odpowiednio długo na nie patrzyć".Znam to  I stosuję głównie podczas programowania... Przy czym programowanie ma taką wadę, że jeśli rozwiążesz jakiś problem, po czym go zostawisz i wrócisz do niego za pół roku to nastąpi jeden z dwóch przypadków ( a czasem oba ): a) "Jakim cudem to w ogóle działa? O co tu chodzi? Ja to napisałem?" b) "Raaaany... Ja tak zrobiłem? Przecież to trzeba inaczej, lepiej..." > Podobnie jest z moimi postami - im dłużej się na nie patrzy, tym ta większość staje się większa. A więc do roboty. Odpoczęliście? To spróbujcie jeszcze raz przeczytać np., co bym zrobił, gdybym miał władzę absolutną.I z postami jest dokładnie tak jak z tym programowaniem - wystarczy popatrzeć na swoje posty sprzed miesięcy/lat i zobaczyć, jak zmieniał się nasz światopogląd i jak często nie mieliśmy racji, a upieraliśmy się w błędzie.
|
|
| |  | 2 na 2 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >wystarczy popatrzeć na swoje posty sprzed miesięcy/lat i zobaczyć, jak zmieniał się nasz światopogląd i jak często nie mieliśmy racji, a upieraliśmy się w błędzie.
To prawda, czasem tak jest.
Ale czasem jest też inaczej, jak to powiedział ktoś sławny, ale zapomniałem kto: "Najprzyjemniejszą lekturą jest czytanie tego, co się kiedyś samemu napisało".
doku
|
|
| | |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> "Najprzyjemniejszą lekturą jest czytanie tego, co się kiedyś samemu napisało".
Pod warunkiem, że się ma amnezję i zarazem wtórny analfabetyzm. Przynajmniej, jeśli chodzi o mnie... .
|
|
| | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | >> "Najprzyjemniejszą lekturą jest czytanie tego, co się kiedyś samemu napisało". > Pod warunkiem, że się ma amnezję i zarazem wtórny analfabetyzm. Przynajmniej, jeśli chodzi o mnie... >. Dałbym za to 2+, Zbysławie, lecz nie pozwalają <bezradny> Gdy czytam niektóre swe teksty sprzed lat to mam uczucia mieszane ze wskazaniem na zażenowanie; przywilej to wieku czy niekoniecznie?
|
|
| | |  | | stilgar (7322 punktów) | >>wystarczy popatrzeć na swoje posty sprzed miesięcy/lat i zobaczyć, jak zmieniał się nasz światopogląd i jak często nie mieliśmy racji, a upieraliśmy się w błędzie. >To prawda, czasem tak jest. >Ale czasem jest też inaczej, jak to powiedział ktoś sławny, ale zapomniałem kto: "Najprzyjemniejszą lekturą jest czytanie tego, co się kiedyś samemu napisało". > doku Ja, kiedy czytam swoje stare teksty, zawsze mam wrażenie, jakbym czytał kogoś obcego i tylko mój podpis mnie przekonuje, że to jednak ja napisałem...
|
|
| | | |  | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | >Ja, kiedy czytam swoje stare teksty, zawsze mam wrażenie, jakbym czytał kogoś obcego i tylko mój podpis mnie przekonuje, że to jednak ja napisałem...
A ja czasem się dziwię, jak to jest możliwe, że istnieje ktoś tak inteligentny i dowcipny... dopiero po chwili do mnie dociera: "aaa, to przecież ja napisałem".
doku
|
|
| | | | |  | 1 na 1 witwos (7120 punktów) (zablokowany) | > A ja czasem się dziwię, jak to jest możliwe, że istnieje ktoś tak inteligentny i dowcipny... dopiero po chwili do mnie dociera: "aaa, to przecież ja napisałem"Zdziwiło mnie, że autor tych słów, został przyjęty do PSR . Już zrozumiałem.
|
|
| | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> jak to powiedział ktoś sławny, ale zapomniałem kto: "Najprzyjemniejszą lekturą jest czytanie tego, co się kiedyś samemu napisało".Prawdopodobnie tatuś muminka, czyli Finka Tove Jansson. Namierzyłem w google ( BTW - nie masz wyszukiwarki?). .
|
|
12 na 12 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > No i jak tam Panie Jarosławie, spodziewał się Pan, że ten Pański wątek zostanie tak skutecznie wykorzystany w celu propagowania wyższej kultury dyskusji na tym forum? Takie było zamierzenie. > Myślał Pan, że ten szyderczy hołd sprawi mi przykrość Nie zgaduj, co myślałem. > wniosłem kolejny wkład w podnoszenie poziomu tutejszych dyskusji. Nie przypisuj sobie, doku, zasługi. Ty potrafisz jedynie sprawiać wrażenie - że masz rację, że się na czymś znasz, że jesteś kulturalnym dyskutantem. Niestety niektórzy to łykają. Brak Ci pokory. Nawet wobec koleżanek i kolegów z PSR zachowujesz się zarozumiale i nieuprzejmie. > Cieszy się Pan czy złości? Ani jedno, ani drugie. Jestem natomiast szczerze rozbawiony Twoją reakcją. Obnażyłeś się jak striptizer. Pokazałeś tym "jednym z najpiękniejszych" (choć najpiękniejszy może być tylko jeden) swoich postów jaki z Ciebie narcyz. Dalej piszesz: > Ponownie przy tej okazji zgłaszam postulat, żeby zlikwidować tę hańbę tego forum - funkcję minus.> Podnośmy poziom naszych dyskusji. Żałosny jesteś. Nie pozwalasz sobie popełnić błędu... źle - nie znosisz, gdy ktoś uświadamia Ci, że go popełniasz a nawet kiedy ktokolwiek ma od ciebie choćby odmienne zdanie. Dlatego kręcisz, mącisz, odwracasz kota ogonem usiłując na interlokutora zrzucić odpowiedzialność za błąd. Kręcisz: > matematyk (z wykształcenia) bo jakoś nie zabierasz głosu w dyskusjach na tematy matematyczne. > "każde zadanie można rozwiązać, wystarczy odpowiednio długo na nie patrzyć" Ten żart traktujesz poważnie i... znów wpadasz w samouwielbienie: > Podobnie jest z moimi postami - im dłużej się na nie patrzy, tym ta większość staje się większa.> "Najprzyjemniejszą lekturą jest czytanie tego, co się kiedyś samemu napisało". Intelektualny onanizm... > To spróbujcie jeszcze raz przeczytać np., co bym zrobił, gdybym miał władzę absolutną. A to szczyt narcyzmu... Samo teoretyczne rozpatrywanie takiej ewentualności... plus brak dystansu do siebie - to, że wziąłeś ten wątek tak osobiście. Ponadto Twoja pierwsza wypowiedź w tym wątku, w której zarzucasz interlokutorom i mnie złą wolę - to projekcja, mechanizm obronny narcyza. Doku, mam świadomość, że wyprzesz te informacje i będziesz chciał mi jakoś odpowiedzieć. Może napiszesz coś protekcjonalnego w stylu "biedaku, żal mi ciebie" a może zaczniesz mnie pouczać... Lepiej jednak zrobisz, jeśli przemilczysz to i rzeczywiście wpatrzysz się w swoje wypowiedzi. Może za jakiś czas zobaczysz i wyciągniesz właściwe wnioski. Czego Ci, dla poprawy poziomu dyskusji, serdecznie życzę.
|
|
 | 6 na 6 | Psyk (14071 punktów) | >>To spróbujcie jeszcze raz przeczytać np., co bym zrobił, gdybym miał władzę absolutną. > A to szczyt narcyzmu... Samo teoretyczne rozpatrywanie takiej ewentualności... plus brak dystansu do siebie - to, że wziąłeś ten wątek tak osobiście. Ponadto Twoja pierwsza wypowiedź w tym wątku, w której zarzucasz interlokutorom i mnie złą wolę - to projekcja, mechanizm obronny narcyza.
W karty gra się póki ktoś nie powie "sprawdzam" a w sprawianie dobrego wrażenia - póki ktoś tego nie nazwie po imieniu. "Jeden z najpiękniejszych wątków jakie napisał doku" to narcystyczne utwierdzanie się we własnej kulturze ("wniosłem kolejny wkład w podnoszenie poziomu tutejszych dyskusji") i genialności ("To jest zresztą jedna z moich ulubionych zabaw - wziąć coś, co w intencji miało komuś zaszkodzić, i wykorzystać to dla dobra innych"). Czegoś takiego można się spodziewać po źle wychowanym nastolatku. Jarek ma rację, że pisanie postów sprowadzających się do "czytajcie co bym zrobił gdybym miał władzę absolutną a im dłużej będziecie czytać tym lepiej pojmiecie mój geniusz" - jest żenujące. Jeśli to szczyt możliwości Dokowskiego to może lepiej "dać sobie na przemyślenie". Nikt, absolutnie nikt, kto chce być poważnie traktowany nie pisze/mówi dobrze sam o sobie - pomijając "my, król". Czy doku jest monarchistą?
|
|
|  | 4 na 4 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Jarek ma rację, że pisanie postów sprowadzających się do "czytajcie co bym zrobił gdybym miał władzę absolutną a im dłużej będziecie czytać tym lepiej pojmiecie mój geniusz" - jest żenujące.Czy uważasz, że lepsza jest fałszywa skromność? Czy nie ma prawa być dumny z siebie? Wiem, że to irytujące - wielokrotnie spierałem się z nim w różnych wątkach. Wiem, że nie potrafi przyznać się do błędu, uważa siebie za najbardziej racjonalnego z racjonalistów, jest odporny na argumenty. Zastanawiam się wówczas czy wynika to ze złej woli, cechy charakteru, czy rzeczywiście jest przekonany o swojej racji. A może zawsze ją ma, a niezrozumienie wynika z "nadawania na różnych częstotliwościach"? No cóż, pogodziłem się już z tym, że dokowski jest niereformowalny... Jest jednak autentyczny i szczery w swoich wypowiedziach. To też jest wartość. Uważam, że nie należy robić sądu nad naszym kolegą(huzia na Józia) - nie jest to troll. To racjonalista, mimo swoich ułomności. Ale któż ich nie ma... Ktoś, kto wzbudza tak silne emocje rzeczywiście musi mieć intrygującą osobowość, jakkolwiek by jej nie oceniać. Wypadałoby w tym miejscu przypomnieć słowo tolerancja.O nią apeluję. Pozdrawiam - Zbyszek 
PRZEWARTOŚCIOWANIE WSZELKICH WARTOŚCI - oto moja formuła dla aktu najwyższego namysłu ludzkości nad sobą, aktu, który stał się we mnie ciałem i geniuszem. /Friedrich Nietzsche/
|
|
| |  | witwos (7120 punktów) (zablokowany) | >Zastanawiam się wówczas czy wynika to ze złej woli, cechy charakteru, czy rzeczywiście jest przekonany o swojej racji.
Nie wymieniłeś innych możliwych przyczyn, ja na nie od dawna stawiam.
>A może zawsze ją ma, a niezrozumienie wynika z "nadawania na różnych częstotliwościach"?
To nie ulega wątpliwości.
>No cóż, pogodziłem się już z tym, że dokowski jest niereformowalny... >Jest jednak autentyczny i szczery w swoich wypowiedziach. To też jest wartość.
Mam wątpliwości, co do wartości samouwielbienia i przekonania o swojej nieomylności.
>To racjonalista, mimo swoich ułomności. Ale któż ich nie ma...
Każdy ma. Jest dobrze, kiedy ktoś sobie zdaje z tego sprawę. Dokowski nie dopuszcza do tego, bo jest nieomylny. Twoje zdanie dla dokowskiego, jest w sposób oczywisty, fałszywe.
>Ktoś, kto wzbudza tak silne emocje rzeczywiście musi mieć intrygującą osobowość, jakkolwiek by jej nie oceniać. >Wypadałoby w tym miejscu przypomnieć słowo tolerancja.O nią apeluję.
To nie jest intrygująca osobowość. Tolerancja innych, wymusiła w tych innych, konieczność zorganizowania karawany.
Uprzejmie proszę, żebyś zdefiniował pojęcie racjonalizmu, oraz uzasadnił "racjonalizm" dokowskiego. Przyda mi się to w dyskusji w innym wątku.
Serdecznie pozdrawiam (serdeczność ze względu na tę Twoją tolerancję).
|
|
 | 6 na 6 | Gosia (9452 punktów) | . > Ty potrafisz jedynie sprawiać wrażenie - że masz rację, że się na czymś znasz, że jesteś kulturalnym dyskutantem. Niestety niektórzy to łykają.
Nazywam ludzi tego typu Uniwersalnym Proszkiem do Prania - jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.
|
|
 | 1 na 1 dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > bo jakoś nie zabierasz głosu w dyskusjach na tematy matematyczne.Nie lubię dyskutować z pozycji autoryteru, szukam w dyskusji partnerów, którzy podzielają swoje zainteresowania i szukają rozwoju osobistego. Takie forum nie jest miejscem, gdzie prowadzi się profesjonalne wykłady. Chociaż muszę przyznać, że czasem (bardzo rzadko, pewnie dlatego nie zauważyłeś) zdarza mi się zmobilizować i podzielić nudną już dla mnie podstawową wiedzą z matmy - zrobiłem to np. w przypadku podstawowej dla matmy teorii modeli. Gdyby matma mnie nie znudziła, pozostałbym w zawodzie. > Intelektualny onanizm...Wbrew intencjom napisałeś komplement. > Twoja pierwsza wypowiedź w tym wątku, w której zarzucasz interlokutorom i mnie złą wolę - to projekcja, mechanizm obronny narcyza.Zawarta tam definicja pajacowania, nawet jeśli twoja hipoteza (projekcji) jest prawdziwa (projekcja zdarza się często, a podmiotowi najtrudniej to ocenić), merytorycznie jest istotnym wkładem do programu podniesienia poziomu kultury dyskusji na tym forum. Wartość moich wywodów mógłbyś podważyć mocniej, gdybyś uzasadnił, że to nie jest projekcja ale racjonalizacja. Spróbuj jednak uzadnić swoją hipotezę, spróbuj zdemaskować tę projekcję. > Doku, mam świadomość, że wyprzesz te informacje i będziesz chciał mi jakoś odpowiedzieć. Może napiszesz coś protekcjonalnego w stylu "biedaku, żal mi ciebie"Możesz sprawdzić, że to nie jest w moim stylu - ta Twoja wypowiedź jest właśnie klasycznym przykładem projekcji - jest ewidentnie sprzeczna z faktami. Wystarczy popatrzeć na reakcje niektórych osob na moje posty, które piszę w formie dla mnie typowej (jak ją nazywasz "narcyzmem") - otwartego dzielenia się z innymi moimi poglądami. Faktem jest, że to ja jestem ofiarą uwag w stylu, który mi teraz zarzuciłeś. Utożsamiłeś się w tym momencie z tymi dyskutantami, którzy na mój pogląd w rodzaju: "Racjonalne myślenie prowadzi do czci dla samic bonobo, jako dam najwyższej klasy" reagują podobnie jak Ty tutaj: "biedaku, lecz się". Takie są fakty, czarno na białym. Można mi zarzucić, że sam prowokuję takich jak Ty do takich uwag, ale nie można mi zarzucić, że to ja je piszę. Ja jestem ich celem i ofiarą - a Ty napisałeś ją do mnie "biedaku, żal mi ciebie" - napisałeś to do mnie tu i teraz, czyniąc to w formie projekcji - jak widzisz, u Ciebie projekcja wystąpiła w klasycznej formie klinicznej - dokonałeś jej mimo że stoi w jaskrawej sprzeczności z rzeczywistością. Nadal podrzymuję swoją prośbę: pokaż mi mechanizm mojej projekcji - uzasadnij, że to była Twoja poważna hipoteza, a nie nieprzemyślana obelga - pokaż, tak jak ja pokazałem Tobie, że treść projekcji nie jest prawdziwa, czyli że dyskutanci pajacują czasem w dobrej intencji, wbrew temu, co sugeruję.
doku
|
|
|  | 3 na 3 | Wojtek (3465 punktów) | Panie Dokowski, Mimo, iż jest to upomnienie moderacyjne, zacznę od przytoczenia pewnego dowcipu. > > Intelektualny onanizm...> Wbrew intencjom napisałeś komplement.Do lekarza przychodzi pacjent. Lekarz przegląda kartę i mówi: - Po pierwsze, musi Pan ograniczyć onanizowanie się... - Dlaczego Panie Doktorze? - Bo wkurza Pan ludzi w poczekalni... Panie Dokowski. Ten wątek nie powstał bez powodu. Obserwuję forum, bardzo dokładnie. Taka moja rola. Częstokroć Pańskie wypowiedzi są mało kulturalne. Czasem należałoby je nazwać nawet dosadniej. Ponieważ ten wątek jest okazją do zwrócenia uwagi na tego typu zachowanie - takoż ją zwracam. Członkostwo w PSR tym bardziej zobowiązuje do traktowania interlokutorów z szacunkiem. Nie zawsze szacunek jest należnym, ale zasada taka powinna obowiązywać każdego kulturalnego dyskutanta. Panie Dokowski, jeśli zdarzy się Panu traktować interlokutora inaczej niż to wskazane w paragrafie 10.g regulaminu i nie w myśl paragrafu 15, nałożę na Pana stosowny ban w myśl paragrafu 14.1. Tego tyczy to upomnienie. Pozdrawiam P.S. Upomnienie ma charakter informacyjny. Proszę na nie nie odpowiadać (par. 19.1). W razie wątpliwości proszę się zwrócić do kolegium moderatorów ue.atsilanojcar@muigelok.
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
|  | 4 na 4 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | >Gdyby matma mnie nie znudziła, pozostałbym w zawodzie. Znudziła Ci się jeszcze w czasie studiów. W przeciwnym wypadku pokaż dyplom lub stronę tytułową swojej pracy magisterskiej.
>> Intelektualny onanizm... >Wbrew intencjom napisałeś komplement. Jeśli tak jest w istocie, to bardzo mi przykro, świadczy to bowiem o tym, że rzeczywiście jesteś w stanie zaspokoić co najwyżej siebie: >A ja czasem się dziwię, jak to jest możliwe, że istnieje ktoś tak inteligentny i dowcipny... dopiero po chwili do mnie dociera: "aaa, to przecież ja napisałem".
>Wartość moich wywodów mógłbyś podważyć mocniej, gdybyś uzasadnił, że to nie jest projekcja ale racjonalizacja. (b) czytaj ze zrozumieniem. Projekcją jest przypisywanie mi (w tym wątku) złych intencji oraz innym (w innych wątkach) "pajacowania". Tymczasem (co dałem już do zrozumienia) guzik mnie obchodzi, czy było Ci przykro z powodu tego wątku, ponieważ jest on konsekwencją Twojego zachowania na forum. Ponadto, co już wyjaśniłem, to MOIM celem jest podniesienie poziomu dyskusji na forum a Twój w tym udział jest pośredni.
>[Pokaż mi, że] dyskutanci pajacują czasem w dobrej intencji, wbrew temu, co sugeruję. Np. Sokrates (ten prawdziwy) i diogenes, Zbysław (z forum).
Racjonalizacja dotyczy innego aspektu Twojej działalności. Potrzebujesz mieć wrażenie, że >wniosłe[ś] kolejny wkład w podnoszenie poziomu tutejszych dyskusji
|
|
| |  | dokowski (7933 punktów) (zablokowany) | > Np. Sokrates (ten prawdziwy) i diogenes, Zbysław (z forum).
Dziękuję. Pozostaje mi mieć nadzieję, że Zbysław nie wziął do siebie mojego wywodu na temat pajacowania, bo na temat jego intencji mam od dawna dobre zdanie (chociaż z początku błądziłem).
Właściwie to muszę przyznać, że nie mam zdania na temat ludzi pokroju "nożyc" z tego przysłowia o uderzaniu w stół. Czy zasługiją na współczucie? Czy uderzający w stół zawsze zasługuje na potępienie? Ja jestem typem przeciwnego pokroju - nigdy nie biorę do siebie ogólnikowych aluzji ani słów krytyki o jakiejś grupie czy warstwie społecznej.
Kiedyś byłem na koloniach (w dzieciństwie) i miałem taką malutką przygodę. Spaliśmy w dużej sali, gdzie było kilkanaście łóżek - mieściła się cała grupa. Wchodzę raz do sali... a tu mam na łóżku "pilota" (tak nazywał się bałagan zrobiony z pościeli w celu dokuczenia właścicielowi łóżka). Rozglądam się więc, pytając głośno: "co za cham zrobił mi pilota?" - wszyscy tłumią śmiech, patrzę, a w kącie na innym łóżku siedzi czerwony wychowawca z miną zdradzającą, że to on zrobił tego pilota. Odruchowo więc krzynąłem: "O, przepraszam, nie wiedziałem, że to Pan". Zapomniałbym dodać, że pilot był czasem stosowany jako forma kary dyscyplinarnej za nieporządek. Oczywiście nie były to klasyczne przysłowiowe "nożyce", ale facet też dobrze ilustruje zagadnienie - czy facet "obrażony" w ten sposób ma prawo żywić urazę?
Na wszelki wypadek więc, przepraszam wszystkich tych, którzy pajacują na tym forum w dobrych intencjach - moja krytyka pajacowania dotyczyła tylko tych, którzy tobią to w złych intencjach. Przyznaję, że pajacowanie w dobrych intencjach jest dobre.
Na potwierdzenie mojej szczerości mogę wskazać te swoje posty, w których powołuję się na Jacka Fedorowicza, jako mojego Mistrza, który był jednoczesnie największym pajacem w PRL, największym antysocjalistą (sam podkreślał, że bycie antykomunistą jest głupie, bo to właśnie socjalizm jest złem największym) i głównym bardem (czy jak to nazwać, może "sercem") opozycji podziemnej w stanie wojennym - ten największy pajac w Polsce jest jedną z kilku osób, które moim zdaniem zasługują na najwyższy szacunek spośród Polaków.
Nie obrażajcie się więc, proszę, za "pajacowanie".
PS. Specjalnie ten tekst podpiąłem pod mojego największego prześladowcę na tym forum, aby pokazać mu, i nie tylko jemu, że umiem też "nadstawić drugi policzek", jeśli warto.
doku
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|