Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wizerunek ateisty w kulturze

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
18-10-2010 09:11Kuba Śruba (3184 punktów)Wizerunek ateisty w kulturze
Ocena 5 na 5
Niewiele filmów czy powieści opowiada o postaciach, które są zadeklarowanymi ateistami. Jakiś czas temu oglądałem film "Znaki" w którym głównym bohaterem jest, grany przez Mela Gibsona, były pastor i ateista. To naprawdę zawzięty typ, np. krzyczący na swoje dzieci gdy chcą się pomodlić. Na szczęście w finałowej scenie [UWAGA SPOILER] Gibson nawraca się! Cóż za radość!

Literacka postać, wyraźnie nazwana ateistą, to bohater opowiadania "Brzask świtu" chrześcijańskiego horroropisarza Deana Koontza (ze zbioru "Trzynastu Apostołów"). Nie dość, że ten literacki ateista gnębi wszelkie przejawy religijności swojego dziecka, to w dodatku zawodowo tworzy ateistyczną architekturę (sic!):
Cytat:
(...) sklepienia wprowadzono początkowo w kościołach i katedrach, aby kierować wzrok wiernych ku górze i w ten pośredni sposób nakłaniać ich do kontemplacji spraw boskich. (...) My zamierzaliśmy skierować oko ludzkie ku ziemi i na setki sposobów przypominać tym, którzy wstępują w progi naszych budowli, że są zrodzeni z ziemi - nie żadne dzieci Boga, ale zaledwie nieco bardziej inteligentni kuzyni małp.

Po prostu postać przesympatyczna, szczęśliwie po wielu traumach jednak [UWAGA SPOILER] nawraca się! Alleluja!
Czy znacie jakieś inne ateistyczne postacie z filmu czy literatury? Czy wizerunek ateisty zawsze przedstawia typ niedojrzały i negatywny?
Kojarzy mi się, że w "Dżumie" Camusa jest chyba ateistyczny lekarz, w każdym razie przedstawiciel świeckiego humanizmu, ale przyznam się, że bardzo słabo pamiętam tą książkę.
Bardzo proszę o jakieś inne przykłady wizerunku ateisty w kulturze, zarówno pozytywne, jak i negatywne.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

AdamGr (3037 punktów)
Będzie tego cała masa na przestrzeni historii, choćby nasi ulubieńcy zakonni zaznaczeni krzyżykiem, tudzież krzyżowcy ....po klechów wszelkiej estymy i pochodzenia...paru Papieży tez by się znalazło...
18-10-2010 09:30 
 Ocena 1 na 1
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Będzie tego cała masa na przestrzeni historii, choćby nasi ulubieńcy zakonni zaznaczeni krzyżykiem, tudzież krzyżowcy ....po klechów wszelkiej estymy i pochodzenia...paru Papieży tez by się znalazło...
Nie przypominam sobie, żeby u Sienkiewicza krzyżacy byli ateistami, nie znam też powieści ani filmu o papieżu-ateiście...


Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
18-10-2010 09:41 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
Faktycznie popełniam błąd, poleciałem za kulturę.
W kulturze : postać francuskiego naukowca z "Lalki" B.Prusa...
Ale takich "wyraźnych" ateistów i pokazanie ich stanowiska/światopoglądu...?
Raczej sobie nie przypominam.
PKowalski (1042 punktów)
"Niebo w płomieniach" -- to autoportret młodzieńczych, duchowych rozterek autora, więc wizja może infantylna, ale daleka od złośliwości.

Swoją drogą -- co do poglądów religijnych większości bohaterów moich lektur, nie byłbym się w stanie wypowiadać. Wydaje się, że tylko pisanie z perspektywy wyraźnie filozoficznej lub religijnej sprawia, że takie poglądy się podkreśla. Przypominam sobie Hessego, o którego bohaterach często mogę powiedzieć, że nie są chrześcijanami, ale też trudno mi powiedzieć, że stanowią przykład ateistów -- raczej 'wierzących inaczej'.
Sylwek (15472 punktów)
eee... większość bohaterów Lema?

U Murakamiego też często są indyferentni religijnie.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>eee... większość bohaterów Lema?
>U Murakamiego też często są indyferentni religijnie.
Indyferentni religijnie są wszyscy Terminatorzy, Policjanci z Majami, Drużyna A itp itd, chodziło mi raczej o ateizm/anty-religijność podkreślone w jakikolwiek sposób

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
18-10-2010 11:16 
 Ocena 4 na 4
Guzik (2020 punktów)
>>eee... większość bohaterów Lema?
>>U Murakamiego też często są indyferentni religijnie.
>Indyferentni religijnie są wszyscy Terminatorzy, Policjanci z Majami, Drużyna [...]

No właśnie... bohaterowie współczesnych filmów amerykańskich są to osoby bezwyznaniowe. Jest to podyktowane poprawnością polityczną w USA. U nas odwrotnie. Pisarze współcześni muszą udowodnić, że są świętsi od papieża. Nie dziwię się, że młodzi ludzie szukają wzorów osobowych i we współczesnej literaturze, a szczególnie w filmach, nie znajdują ich. Odwrotnie. Jezeli już jest bohater ateista, to jest to postać negatywna( patrz chciażby na popularny serial "Ranczo")
Moje pokolenienie miało z tym kłopotu. Żeromski..."Ludzie bezdomni" Judym, Joasia to według mnie ateiści. Także Cezary Baryka w "Przedwiośniu" Jednak drogi Kubo, nie oczekuj, że literatura powie ci to wprost. Byli jednak i tacy co mówili wprost np. Bratny pisał: - O matko Polko! Sama niewierząca, uczyłaś mnie pacierza... Ale zapomniałam... Bratnego nie ma w spisie lektur w nowej maturze.Nawet Kolumbów brak

Szymborska z pewnością pisze z pozycji osoby o światopoglądzie humanistycznym, uniwersalnym, nowoczesnym. Czasem, jak np W "Recenzji z nienapisanego wiersza" pyta "jak żyć?", lub zastanawia się nad zakładem Pascala i nie pisze, że należy mimo wszystko wierzyć, bo wiara bardziej się opłaca.
Miłosz ...Aby być pochowany na Wawelu musiał się kajać i określać. Ci reprezentujący współcześnie jedynie słuszny pogląd, uwierzyli , że wierzył... Według mnie Miłosł... wierzyl w człowieka - prostego. Wiem to z jego wierszy, a raczej czytam miedzy wierszami. To w "Campo di Fiorii" wspomina Giordana Bruna spalonego na stosie.
Pisał także według mnie całkiem uniwersalnie, pomimo, że miał na myśli rzeczy straszne. Pozwólcie, że w przeddzień dnia, w którym wspomina się zmarłych, przytoczę fragment:
[...]
Czasem wiatr z domów płonących
Przynosił czarne latawce,
Łapali skrawki w powietrzu
Jadący na karuzeli.
Rozwiewał suknie dziewczynom
Ten wiatr od domów płonących,
Śmiały się tłumy wesołe
W czas pięknej warszawskiej niedzieli.

Morał ktoś może wyczyta,
Że lud warszawski czy rzymski
Handluje, bawi się, kocha
Mijając męczeńskie stosy.
Inny ktoś morał wyczyta
O rzeczy ludzkich mijaniu,
O zapomnieniu, co rośnie,
Nim jeszcze płomień przygasnął.
[...]

Bo karuzela życia kręci się nadal pomimo "Dżumy" i wypadków, które zsyła nam los.
Marcinlet (1935 punktów)
Dr House chyba jest ateistą. Główny bohater "Dekalogu 1" też.
AdamGr (3037 punktów)
Nie sądzę, że jest.
To raczej arogancja ,a nie zaprzeczenie.
Nie ma wyraźnie zaznaczonej postawy.
18-10-2010 11:17 
 Ocena 3 na 3
Kuba Śruba (3184 punktów)
>Nie ma wyraźnie zaznaczonej postawy.
Znalazłem w skrypcie odcinku "House vs God"
Cytat:
House: (...)'Faith' that's another word for ignorance, isn't it? I never understood how people could be so proud of believing in something with no proof at all. Like that's an achievement."
Boyd: "God's asking for our trust. You can't love somebody and not trust them."
House: "Trust has to be earned. You can't trust someone hiding in a closet."

Przykro mi


Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
AdamGr (3037 punktów)
Chodziło mi o "Dekalog" - nie dopisałem.
19-10-2010 23:30 
 Ocena 5 na 5
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Znalazłem w skrypcie odcinku "House vs God"
> Cytat:
House: (...)'Faith' that's another word for ignorance, isn't it? I never understood how people could be so proud of believing in something with no proof at all. Like that's an achievement."
>Boyd: "God's asking for our trust. You can't love somebody and not trust them."
>House: "Trust has to be earned. You can't trust someone hiding in a closet."

>Przykro mi

Nie pamiętam, czy to ten sam odcinek (Bad House fan! No cookie!), a nie mogę znaleźć cytatu (chociaż szczerze wątpię - ten, o którym mówię, był około-bożonarodzeniowy): House nabijał się z Wilsona - Żyda noszącego pluszowe rogi renifera. I dosyć wyraźnie odrzucał wszelkie przejawy religijności przez większość czasu. Albo się z nich nabijał. Jak się człowiek zastanowi, to on stale albo nabija się z religii, albo podważa wszelkie wierzenia religijne...

W odcinku, który cytujesz pada też: "No, you talk to God, you're religious. God talks to you, you're psychotic." Mam też zapisane - 12 odcinek, 4 seria - House mówi: "Religion is a symptom of irrational belief and groundless hope." Oprócz "Hope is for sissies" to jedne z moich ulubionych cytatów w ogóle.

I najistotniejsze:

House: Rational arguments don't usually work on religious people. Otherwise there would be no religious people.
18: You're an atheist.
House: Only on Christmas and Easter. The rest of the time, it doesn't really matter.
18: [Laughs.] Where's the fun in that? A finite, un-mysterious universe...
House: It's not about fun! It's about the truth.

A przede wszystkim: friendlyat(*)08/09/16/house-md-and-atheism/
Ostatni dialog też tam jest

Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
20-10-2010 09:41 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
O matko kochana. Tak, to ja nawet "Stargate Atlantis" nie znam

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
21-10-2010 14:50 
 Ocena 2 na 2
Elka I Ponura (7473 punktów)
>O matko kochana. Tak, to ja nawet "Stargate Atlantis" nie znam

W ogóle się nie przejmuj. To wszytko przez to, że ja sporo symptomów i chorób w serialu znam z pierwszej ręki - albo je mam, albo byłam na nie testowana ("It's not lupus" to już wewnętrzny żart między mną i moim endo). Jeśli nie, to o reszcie czytałam. Ja się kiedyś wkurzę i pójdę na tą medycynę, tak dla zasady...
Po drugie - ten typ złośliwego i niemiłosiernego humoru do mnie przemawia. Może dlatego, że sama podobny często prezentuję

Jak się to połączy, niektóre rzeczy same się zapamiętują. Za to na SG nie znam się w ogóle, na żadnej z serii. Pamiętam tylko Teal'c'a, ale to przez "Indeed". I wymądrzanie się. On, Regis, House. Mam słabość do przemądrzałych


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
22-10-2010 07:07 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Mam słabość do przemądrzałych
O, to z pewnością pokochałabyś McKaya. Teal'c, Regis i House razem wzięci do pięt mu nie sięgają. Drugiego takiego bufona nikt nie widział w obu galaktykach

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
22-10-2010 16:46 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)
>O, to z pewnością pokochałabyś McKaya. Teal'c, Regis i House razem wzięci do pięt mu nie sięgają. Drugiego takiego bufona nikt nie widział w obu galaktykach
Twoja opinia jest krzywdząca względem naszego własnego dokowskiego
Cudze chwalicie a swego nie znacie
22-10-2010 16:56 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
Przykro to mówić, ale dokowski z Logikiem nawet nie umywają się do McKaya .
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Harry Potter jest ateistą. Niemniej w jakieś zaświaty wierzy .

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
18-10-2010 11:05 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
Harry Potter...jak już tak lecimy to miś Uszatek, Bolek i Bolek...smok Telesfor...
18-10-2010 12:17 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>Harry Potter...jak już tak lecimy to miś Uszatek, Bolek i Bolek...smok Telesfor...
Kościół czepia się tych, co odnieśli największy sukces.

Pozdrawiam

No cóż. Wszyscy próbujemy coś wyrazić. Niekoniecznie to, o czym myślimy, że próbujemy to wyrazić.
finerbijk (17282 punktów)
>Bardzo proszę o jakieś inne przykłady wizerunku ateisty w kulturze, zarówno pozytywne, jak i negatywne.

W porewolucyjnej literaturze rosyjskiej u takich, jak Sołżenicyn, Bułhakow i inni jest ateistów od wyboru do koloru. I pozytywnych i negatywnych.
Kuba Śruba (3184 punktów)
>W porewolucyjnej literaturze rosyjskiej u takich, jak Sołżenicyn, Bułhakow i inni jest ateistów od wyboru do koloru. I pozytywnych i negatywnych.
No jasne! Wstyd, że zapomniałem, np o Raskolnikowie

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
18-10-2010 13:12 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
>>Bardzo proszę o jakieś inne przykłady wizerunku ateisty w kulturze, zarówno pozytywne, jak i negatywne.
>W porewolucyjnej literaturze rosyjskiej u takich, jak Sołżenicyn, Bułhakow i inni jest ateistów od wyboru do koloru. I pozytywnych i negatywnych.

Bułhakow? Mistrz i Małgorzata? Ten przykład wydaje mi się chybiony, bo ukazuje życie ateistycznego i totalitarnego kraju.... Tu nikt nie chce ryzykować wydania książki o Jezusie. Bułhakow chyba chce, aby ludzie poznawali religie, że nie powiem o tym, że jest jej przychylny. Na pocieszenie powiem Wam, że Rosję czeka jeszcze fala religijności, a my obecnie ją przeżywamy(małe miejscowości, wieś) lub mamy już ją za sobą.
finerbijk (17282 punktów)
>Tu nikt nie chce ryzykować wydania książki o Jezusie.
Miało być o Piłacie, poza tym nie chodzi o poglądy autora tylko bohaterów.

>Na pocieszenie powiem Wam, że Rosję czeka jeszcze fala religijności, a my obecnie ją przeżywamy(małe miejscowości, wieś) lub mamy już ją za sobą.
Nie ma się z czego cieszyć, bo ponoć ta rosyjska religijność zaleje świat. Na szczęście nie trzeba w to wierzyć
18-10-2010 14:18 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
>>Tu nikt nie chce ryzykować wydania książki o Jezusie.
>Miało być o Piłacie, poza tym nie chodzi o poglądy autora tylko bohaterów.
>>Na pocieszenie powiem Wam, że Rosję czeka jeszcze fala religijności, a my obecnie ją przeżywamy(małe miejscowości, wieś) lub mamy już ją za sobą.
>Nie ma się z czego cieszyć, bo ponoć ta rosyjska religijność zaleje świat. Na szczęście nie trzeba w to wierzyć

Jeżeli o Piłacie to tym samym i o Jezusie Finerbijku.
A poglądy bohaterów to skąd się biorą? Przypadkiem nie z głowy autora?

No może i nie ma się z czego cieszyć. Może tylko z tego, że my już przeszliśmy ten etap w dojrzewaniu i w rozwoju, a inni mają go jeszcze przed sobą. Uważam bowiem, że nadmierną religijność trzeba przejść, tak jak Odrę w dzieciństwie. O przepraszam. Na Odrę są już szczepienia. Nooo niech będzie tak jak ospę wietrzną lub szkarlatynę.
18-10-2010 14:44 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>A poglądy bohaterów to skąd się biorą? Przypadkiem nie z głowy autora?
Z niektórymi postaciami z pewnością się pokrywają, z innymi nie zawsze.

>Uważam bowiem, że nadmierną religijność trzeba przejść, tak jak Odrę w dzieciństwie.
Religijność w Europie deklaruje ok. 75 proc. ludzi. Droga daleka, a noc taka ciemna...
Bedenk (22 punktów)
>Kojarzy mi się, że w "Dżumie" Camusa jest chyba ateistyczny lekarz, w każdym razie przedstawiciel
>świeckiego humanizmu, ale przyznam się, że bardzo słabo pamiętam tą książkę.

Jeśli chodzi o "Dżumę", to do doktora Rieux pogląd podobny miał Tarrou.
Obydwaj bohaterowie jak najbardziej pozytywni.
18-10-2010 13:39 
 Ocena 1 na 1
Guzik (2020 punktów)
>>Kojarzy mi się, że w "Dżumie" Camusa jest chyba ateistyczny lekarz, w każdym razie przedstawiciel
>>świeckiego humanizmu, ale przyznam się, że bardzo słabo pamiętam tą książkę.
>Jeśli chodzi o "Dżumę", to do doktora Rieux pogląd podobny miał Tarrou.
>Obydwaj bohaterowie jak najbardziej pozytywni.

W Dżumie jest jeszcze jeden postępowy fragment... Kiedy umiera Filip, mały synek sedziego, ojciec Paneloux nie mówi już o karze za grzechy jaka należy się temu algierskiemu miastu. Wcześniej, na początku epidemii grzmiał o tym z ambony.

Czytając Dżumę, miałam podobne wrażenie jak Kuba i Bendek. Zrozumiałam, że jest to rzadki przykład, z jakim się zetknęłam, bohatera, o ktorym mogę powiedzieć: ateista. To wrażenie zdominowało książkę. Było dla mnie ważne w kształtowaniu osobowości i światopoglądu. Czytam teraz opracowanie "Dżumy" , lektury maturzysty i co? Nic o tym nie ma. Współczesny maturzysta nie może słyszeć słowa - ateista. Znając życie, niemam, że także nieliczni nauczyciele to podkreślają na lekcji, opracowując książkę.
Jarosław Ziółkowski (972 punktów)
(zablokowany)
  • Noah Gordon, seria Medicus,
  • Wydaje mi się, że Znachor Dołęgi-Mostowicza,
  • Kontakt Carla Sagana,
  • Piosenki Lennona,
  • Joseph Conrad,
  • Albert Camus,
  • Hemingway,
  • Philip K. Dick,
  • Douglas Adams, Autostopem przez galaktykę,
  • Isaac Asimov,
  • Film Dogma,
  • Monty Python's The Life of Brian,
  • Witkacy,
  • Frank Herbert, Diuna, Oczy Heisenberga,
  • Arthur C. Clarke,
  • Film Stygmaty,
  • chyba S@motność w sieci Wiśniewskiego, ale fabuła to gniot moim zdaniem,
  • (chyba nigdy nie skończę tej listy...)
  • Doors of Perception / Heaven And Hell, Brave New World Aldousa Huxleya,

   To tak od czapy. Gdzie nie ma tytułów, można przebierać.


Żadna religia nie jest ważniejsza niż ludzkie szczęście
— Budda
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
>Niewiele filmów czy powieści opowiada o postaciach, które są zadeklarowanymi ateistami.
Z moich ulubionych to:
Bohaterowie ,,Przygód dobrego wojaka Szwejka'' - sam Szwejk, feldkurat Katz czy ,,jednoroczny ochotnik'' Marek (Jaroslav Haszek sportretował w nim samego siebie). Nie wierzą i jeszcze wyśmiewają się z religii - słynna ,,dysputa religijna'' prowadzona przez feldkurata Katza z niewymienionym z nazwiska ,,pobożnym kapelanem''...

Nie przypominam sobie, jaki był stosunek do wiary bohaterów Hemingwaya, ale chyba nieszczególny...

Z polskich autorów ateistą i darwinistą był B. Prus. Wokulski jest chyba ateistą, bowiem wyraźnie powiedziane jest, że nie chodzi do kościoła. Tak samo Ramzes z ,,Faraona'', który chce przecież obalic władzę kapłanów...

Niewierzący są bohaterowie T. Borowskiego, ale to jest ta akceptowana ,,wojenna'' utrata wiary...

Jak sobie coś przypomnę, to dopiszę.
Humanożerca (481 punktów)
Pozytywnie przedstawionego przedstawiciela ateizmu, czy też niewiary znajdziesz w "Nędznikach" W. Hugo (liberalnego, francuskiego katolika z XIX wieku). W powieści pojawia się przelotnie obraz bardzo mądrego, starszego, kulturalnego humanisty, agnostyka, człowieka zdystansowanego a zarazem obdarzonego ludzkimi uczuciami. Inna sprawa, że jest przeciwstawiony innym ateistom, oddano go też w takich superlatywach, że później można się naciąć spotykając zwykłych ateistów. Ponadto podobnie sytuacja przedstawia się w "Dżumie", rzadko się zdarza ateista kłócącym się z biskupem o to, że nie wolno dokonywać eutanazji.


forum.histmag.org/
Arita (459 punktów)
W filmie "300" -Leonidas jest chyba pokazany, jako ateista, a na pewno jako antyszaman. Wyrocznia nie robi na nim żadnego wrażenia, a kiedy kapłani, nie dają mu zgody na zabranie armii Sparty na wojnę- wyraża się o nich : "te wsobne zepsute świnie" (czy jakoś podobnie) i worek monet z pogardą im rzuca



Polską rządzi stara baba, kołtun i kler /Maciej Maleńczuk
de Vill (1165 punktów)
Ze staroci: chirurg Desplein z Mszy Ateusza Balzaca.
Marcinlet (1935 punktów)
"Dziewczynka z impetem nalała mleka do garnka, postawiła go na kuchence i dotknąwszy leżącego w kieszeni listu, spytała:
- Olu, czy jest Bóg?
- Nie ma - odparła Olga i pochyliła się nad miednicą."

(Arkady Gajdar "Timur i jego drużyna")
nnk.art.pl(*)/timur+jego-druzyna/index.html
Fizyk (17637 punktów)
> Niewiele filmów czy powieści opowiada o postaciach, które są zadeklarowanymi ateistami.

Polecam "Mroczne materie" Philipa Pullmana. Jak to zwykle bywa, książka (trylogia) jest lepsza od filmu. Co gorsze, Hollywood ugłaskał zadziorne rogi ateizmu i wyszła z filmu mdła bajeczka.
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Biblia - Kohelet

Tak poważnie to w fantastyce roi się od ateistów choccażby Geralt z Rivii. Nie deprecjonujmy fantastyki, nawet Arystoteles widział w baśniach początek filozofii

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
19-10-2010 16:34 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Tak poważnie to w fantastyce roi się od ateistów choccażby Geralt z Rivii. Nie deprecjonujmy fantastyki, nawet Arystoteles widział w baśniach początek filozofii

Ależ nie deprecjonujemy, nie deprecjonujemy. Gdzieś mam w domu tomik opowiadań Zajdlem nagrodzonych i w jednym z nich był nawet doktor psychologii, ateista posiadający maila w domenie "racjonalista.pl".
...Ekhmmmm, ale on chciał udowodnić niestnienie bogów i niechcący rozpętał piekło i uwolnił ZŁOOOO, więc to chyba nie jest najlepszy przykład
19-10-2010 21:27 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>Ależ nie deprecjonujemy, nie deprecjonujemy. Gdzieś mam w domu tomik opowiadań Zajdlem nagrodzonych i w jednym z nich był nawet doktor psychologii, ateista posiadający maila w domenie "racjonalista.pl".

Hem.. Czy, jeśli miałabyś czas, mogłabyś poszukać tego tytułu? Cierpię na brak lektur (nieustająco)


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
20-10-2010 23:14 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>>Ależ nie deprecjonujemy, nie deprecjonujemy. Gdzieś mam w domu tomik opowiadań Zajdlem nagrodzonych i w jednym z nich był nawet doktor psychologii, ateista posiadający maila w domenie "racjonalista.pl".
>Hem.. Czy, jeśli miałabyś czas, mogłabyś poszukać tego tytułu? Cierpię na brak lektur (nieustająco)

Chyba "Adwent" Guzka (tego od "Królikarni"), ale opowiadanie nie rzucało na kolana.
Jeśli mam coś polecać, to prędzej "Accelerando" Strossa.
Poza tym jutro wychodzi nowa Brzezińska, a za miesiąc nowy Dukaj
ancykryst przegrzeszony (526 punktów)
(zablokowany)
Czy nie był przypadkiem ateistą Rett Butler z ,,Przeminęło z wiatrem''? Zupełnie nie mogę sobie przypomnieć, ale jest przecież opisany jako cynik i nihilista...
i.czaplicka (5782 punktów)
"Dziob Księżyca" Philip Temple- czytałam parę lat temu, ale o ile pamiętam wszyscy bohaterowie są ateistami.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365