Racjonalista - Strona głównaDo treści
Będzie jazz... albo i nie będzie...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
04-12-2010 16:51big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Będzie jazz... albo i nie będzie...
Ocena 12 na 12
Ciekawa sprawa:

wyborcza.p(*)licy_przeciwko_jazzmanowi.html

Cytat:
To będzie profanacja! - wieszczą katoliccy tradycjonaliści i protestują przeciw jazzowemu koncertowi "wyznawcy scjentologii" w (warszawskiej - big_zyd) archikatedrze. Chick Corea wystąpi po świętach. - Muzyka nie naruszy sacrum miejsca - zapewnia Kuria.


Niektórzy chyba drugą młodość postanowili przeżyć i odświeżają sobie te lata z jazzem Walki (i Męczeństwa). A i bikiniarzom (wg dzisiejszej nomenklatury: hordom pijanych chuliganów walczących z Krzyżem) też coś ostatnio Słuszny Odpór dają...

Tylko patrzeć jak z wiosną kartofliska zaroją się od moheru tropiącego stonkę...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

Co to w ogóle za pomysł, żeby występować w kościele? Są to najczęściej budynki o odpychającym wystroju, świadczącym o prymitywnym guście i złym smaku swoich zarządców, wnętrza o fatalnej akustyce, niedogrzane, ciemne, zawilgocone. Prawdziwe rezerwuary zjadliwych zarazków, wymarzone nory dla agresywnych gryzoni, pastwiska alergennych roztoczy, chutliwych korników, obślizgłych wijów, noclegownie ślepych ciem i przemarzniętych nietoperzy (stąd odchody tu i ówdzie). Poza tym ten odpychający zapach krypty i wszędobylskie kłaki kurzu, przywodzące na myśl małe moherowe bereciki. Brrr...

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
04-12-2010 17:10 
 Ocena 1 na 1
kiryl (2975 punktów)
(zablokowany)
>Co to w ogóle za pomysł, żeby występować w kościele? Brrr...

Brrravo! Zacytowałbym cala wypowiedz, ale boje się czerwonego
04-12-2010 17:26 
 Ocena 7 na 7
Gosia (9452 punktów)
>Co to w ogóle za pomysł, żeby występować w kościele?

A niby dlaczego nie? Gdyby kościoły utrzymywane były ze składek wiernych, to mogliby sobie rościć jakieś pretensje do wyłączności z ich korzystania, ale w przeważającej mierze finansowane są z budżetu, niechże więc służą wszystkim podatnikom.
04-12-2010 17:44 
 Ocena 3 na 3
coreless (16088 punktów)

Jestem za, ale pod warunkiem, że te miejsca będą się do tego nadawały.
Jako sale koncertowe czy budynki użyteczności publicznej świątynie są bezużyteczne. Zresztą, weźmy pod uwagę choćby kwestię toalet. Co to za przyjemność wysłuchiwać koncertu z pełnym pęcherzem? Siedzenie na twardej ławce albo chybotliwym plastikowym krzesełku jest może i dobre w czasie wysłuchiwania kazania, ale czy koniecznie sprzyja doznaniom estetycznym? Przeciągi, skrzypienie drzwi, hałasy dochodzące z miasta i ulicy.
Lubię sale nowoczesne, przestronne, widne, o dobrej akustyce i nagłośnieniu, dobrze wyciszone, z wygodnymi siedzeniami i innymi udogodnieniami. Nie wracajmy do średniowiecza tylko po to, żeby komuś coś udowodnić. Skutkiem mogą być nie tylko estetyczne rozczarowania, ale również odciski na pośladkach i odmrożone stopy. Warszawska archikatedra musiałaby zostać zburzona i wybudowana na nowo, by nadawała się na salę koncertową.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
04-12-2010 18:30 
 Ocena 2 na 2
Piękny Lolo (2082 punktów)
   
Ty chyba dawno w kościele nie byłeś. Ławki są teraz obite miękuchnym tworzywem, na takich ławkach wierni sobie pupinek nie wygniotą, a i stopy im nie marzną, podłogi, bowiem podgrzewane są. Nagłośnienie jest dobre, gdzie nie usiądziesz, księdza słychać. Wbrew pozorom to bardzo dobre sale koncertowe.
   
04-12-2010 18:40 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)
Rzecz gustu, a o gustach...
Lubię koncerty w katedrze oliwskiej, czasami tam zabłądzę w niedzielne popołudnie, ale nie musisz podzielać moich upodobań. Nie chcesz - nie idziesz.
Chodzi mi o zasadę - skoro budynki finansowane są także z moich pieniędzy, to chcę mieć możliwość korzystania z nich, pozareligijnie, że tak się wyrażę.
04-12-2010 18:58 
 Ocena 3 na 3
Menel de Lux (3111 punktów)
>Jestem za, ale pod warunkiem, że te miejsca będą się do tego nadawały.
>Jako sale koncertowe czy budynki użyteczności publicznej świątynie są bezużyteczne. Zresztą, weźmy pod uwagę choćby kwestię toalet. Co to za przyjemność wysłuchiwać koncertu z pełnym pęcherzem? Siedzenie na twardej ławce albo chybotliwym plastikowym krzesełku jest może i dobre w czasie wysłuchiwania kazania, ale czy koniecznie sprzyja doznaniom estetycznym?

Nalezy tez pamietac o najwazniejszym: nie ma jazzu bez gazu...
04-12-2010 20:29 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

>Nalezy tez pamietac o najwazniejszym: nie ma jazzu bez gazu...

Jest to bardzo słuszna uwaga, gdyż ponieważ bardzo słuszna uwaga to jest.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
Menel de Lux (3111 punktów)
>>Nalezy tez pamietac o najwazniejszym: nie ma jazzu bez gazu...
>Jest to bardzo słuszna uwaga, gdyż ponieważ bardzo słuszna uwaga to jest.
>
Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.


Kolega najwyrazniej nigdy nie byl na koncercie jazzowym z prawdziwego zdarzenia, albo akurat wagary mial gdy o ironii nauczali...
06-12-2010 08:18 
 Ocena 2 na 2
Chlodwig (10939 punktów)
>Jako sale koncertowe świątynie są bezużyteczne.

Znaczna część muzyki była tworzona do akustyki świątynnej i w innych pomieszczeniach brzmi znacznie gorzej.
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Co to w ogóle za pomysł, żeby występować w kościele?

Odpowiem Ci - akustyka. Kościoły posiadają specyficzną akustykę. Po drugie - klimat kościołów i otaczająca je aura zwiększa koncentrację przeciętnego słuchającego - a muzyka Corea'i wymaga skupienia. Pozdrawiam serdecznie.

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
coreless (16088 punktów)

>Odpowiem Ci - akustyka. Kościoły posiadają specyficzną akustykę.

Bardzo specyficzną, powiedziałbym nawet - specjalną.
Nie dowierzałbym umiejętnościom pianisty, który musi się chować za kościelną "akustyką".

>Po drugie - klimat kościołów i otaczająca je aura...

O tym już pisałem, właśnie w pierwszym swoim poście w tym wątku. Klimat świątyni jest specyficzny, wysoce specyficzny.

Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
06-12-2010 08:21 
 Ocena 4 na 4
Chlodwig (10939 punktów)
>>Odpowiem Ci - akustyka. Kościoły posiadają specyficzną akustykę.
>Bardzo specyficzną, powiedziałbym nawet - specjalną.
>Nie dowierzałbym umiejętnościom pianisty, który musi się chować za kościelną "akustyką".

Fortepian do kościołów się rzeczywiście nie nadaje - pogłos.
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Fortepian do kościołów się rzeczywiście nie nadaje - pogłos.

Nie wiemy, czy Corea będzie grał na fortepianie, organach Hammonda, syntezatorach czy czymś innym. Zapewne grał będzie na wszystkim co uda się tam wnieść - w końcu to fusion jazz!

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
07-12-2010 12:28 
 Ocena 1 na 1
Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Nie dowierzałbym umiejętnościom pianisty, który musi się chować za kościelną "akustyką".

Dlaczego "chować"? Akurat Corea jest jednym z największych jazzowych pianistów - w jego umiejętności nie ma co wątpić. Najwyraźniej specyficzna akustyka kościoła jest mu potrzebna, lub może być ciekawym doświadczeniem. Nie widzę problemu.

Na marginesie - polecam płyty "Return to Forever" i "Origin/Change" Corea'i, wielka muzyka!

Pozdrawiam.

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365