 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-05-2012 01:20 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Polska bez PIT!
2 na 2 | Przemysław Wipler, poseł PiS, postuluje likwidację podatku dochodowego. Pan poseł przekonuje, że składanie PIT-ów wiąże się ze zbędnymi kosztami czasowymi i finansowymi, które ponoszą pracodawcy, pracownicy oraz urzędnicy skarbowi. Obowiązek odprowadzania podatku proponuje w całości przerzucić na pracodawców. Sugeruje, że dzięki temu mogłyby zniknąć tzw. umowy śmieciowe oraz zatrudnianie "na czarno".
No cóż, pomysł wydaje się bardzo interesujący, szczególnie że brak podatku dochodowego albo różnego rodzaju jego ograniczenia jest stosowany w niektórych państwach.
Pan poseł przedstawia jakieś wyliczenia, ale skupia się na kosztach czasowych wypełniania PIT-ó przez podatników oraz kosztach obsługi PIT-ów przez urzędników skarbowych. Dwie stawki podatkowe 18% i 32% proponuje zastąpić jedną - 17% - płaconą przez pracodawcę. Argumentuje to tym, że przeważająca większość wpływów do budżetu bierze się z podatków z pierwszej skali, niewiele ze skali drugiej, a ponadto ci najbogatsi w ogóle nie płacą podatków w Polsce, albo znikome.
Może pomysł pana Wiplera jest dobry, ale moim zdaniem wymaga szczegółowej analizy. Może warto byłoby przemyśleć także sprawę czy i w jaki sposób Polska mogłaby dołączyć do tzw. rajów podatkowych (dla przedsiębiorców), albo do tych niewielu krajów, w których podatku dochodowego nie płaci się wcale? Tylko czy UE by nam na to pozwoliła? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | Nie potrafię zrozumieć jak można kazać ludziom płacić podatek od dochodów. Za karę, za to że zarabiają?
Zarabiasz, płacisz podatek, kupujesz coś, płacisz podatek, sprzedajesz coś, płacisz podatek, wyjeżdżasz na wakacje w góry, płacisz podatek, za oddychanie.
Współczesna ekonomia mnie przerasta, dziesięcina jest łatwiejsza do zrozumienia. No i mniej obciąża obywatela, warto dodać.
Może pomysł pana Wiplera to krok w dobrą stronę, ale nie zostanie wprowadzony. Pomysł pana Wiplera, doprowadziłby do katastrofy: zmniejszenia się liczby urzędników. Jak wiadomo, jak najwyższa liczba zbędnych i drogich urzędników jest naszym skarbem narodowym, dzięki temu rząd się może pochwalić, że bezrobocie się zmniejsza.
Jak się zmruży oczy, przekrzywi głowę i wypije pół litra spirytusu to ta ekonomia brzmi logicznie.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Nie potrafię zrozumieć jak można kazać ludziom płacić podatek od dochodów. Za karę, za to że zarabiają? Moim zdaniem jest to przerzucenie odpowiedzialności rządzących za funkcjonowanie państwa na jego obywateli.
>Zarabiasz, płacisz podatek, kupujesz coś, płacisz podatek, sprzedajesz coś, płacisz podatek, wyjeżdżasz na wakacje w góry, płacisz podatek, za oddychanie. Fakt, podatnik płacący podatek dochodowy płaci wielokrotnie podatek za to samo. Podatek dochodowy, VAT, akcyza...
>Pomysł pana Wiplera, doprowadziłby do katastrofy: zmniejszenia się liczby urzędników. Niekoniecznie. Zamiast zajmować się PIT-ami dostaliby inne zadania.
>Jak wiadomo, jak najwyższa liczba zbędnych i drogich urzędników jest naszym skarbem narodowym, dzięki temu rząd się może pochwalić, że bezrobocie się zmniejsza. Bardzo mnie rozbawiła decyzja Tuska sprzed kilku lat, aby każdy minister obligatoryjnie zmniejszył zatrudnienie w podległych sobie urzędach o 10%. Efekt był taki, że urzędy zaczęły na gwałt zatrudniać pracowników, żeby nie zmniejszając liczby zatrudnionych móc się wykazać po pewnym czasie 10% redukcją zatrudnienia. Taka cena koalicji z PSL.
Zera pchają się do władzy, bo mają siebie za wybrane jednostki. (Tomasz Rybak)
|
|
|  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>>Pomysł pana Wiplera, doprowadziłby do katastrofy: zmniejszenia się liczby urzędników. >Niekoniecznie. Zamiast zajmować się PIT-ami dostaliby inne zadania. Inne zadania ? O boże to trza się już bać co zaś im wpadnie do głowy. Wczorajsza gazeta. Dane z kancelarii premiera cyt;Ok 997 tys osób pracuje w administracji publicznej wynika z danych Kancelarii Premiera. Pewna poprawa nastąpiła w sektorze administracji rządowej. Liczba urzędników zmalała o 1600 sztuk, w stosunku do poprzedniego roku, co pozwoliło podnieść płace;; Oszczędności znaczy żadne. Brytyjski ''Economist'' nader nieuprzejmie poinformował,że PO postulowała tanie państwo. Tygodnik bezlitośnie obśmiał rozrost PL biurokracji'' Na marginesie- niech spojrzą na swoją Niedługo będziemy mieć tylu urzędników na głowę co Grecy 1;1
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
|  | | wieniarz (1 punktów) | > >Jak wiadomo, jak najwyższa liczba zbędnych i drogich urzędników jest naszym skarbem narodowym, dzięki temu rząd się może pochwalić, że bezrobocie się zmniejsza. rachunek od państwaPatrząc na rachunek jakie państwo nam wystawia, administracja nie wydaje się największym obciążeniem.
|
|
 | 2 na 8 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Nie potrafię zrozumieć jak można kazać ludziom płacić podatek od dochodów. Za karę, za to że zarabiają? >Zarabiasz, płacisz podatek, kupujesz coś, płacisz podatek, sprzedajesz coś, płacisz podatek, wyjeżdżasz na wakacje w góry, płacisz podatek, za oddychanie. >Współczesna ekonomia mnie przerasta, dziesięcina jest łatwiejsza do zrozumienia. No i mniej obciąża obywatela, warto dodać. >Może pomysł pana Wiplera to krok w dobrą stronę, ale nie zostanie wprowadzony. Pomysł pana Wiplera, doprowadziłby do katastrofy: zmniejszenia się liczby urzędników. Jak wiadomo, jak najwyższa liczba zbędnych i drogich urzędników jest naszym skarbem narodowym, dzięki temu rząd się może pochwalić, że bezrobocie się zmniejsza. >Jak się zmruży oczy, przekrzywi głowę i wypije pół litra spirytusu to ta ekonomia brzmi logicznie. >
Najlepiej to niech nikt nie płaci żadnych podatków. To dopiero będzie służba zdrowia, oświata, szkolnictwo, Policja, kultura, pomoc socjalna etc. na najwyższym poziomie. Tak jak w Burkina Faso. Jak się poczyta takie komentarze, to nie trzeba przekrzywiać głowy ani pić spirytusu. Odlot nieporównywalnie większy.
br
|
|
|  | 2 na 4 | perun (8610 punktów) |
>Najlepiej to niech nikt nie płaci żadnych podatków. Z pamieci; dochodowy to około 40 miliardów zeta w budżecie. Z tego 20 miliardów dochodowego płacą urzędnicy i emeryci. Czyli przekładanie kasy z kieszeni do kieszeni. Z tych 20 miliardów co rzeczywiście stanowi jakiś tam dochód nalezy odliczyć koszty jego ściagania, kontroli itp. Likwidacja tego podatku zadziała tylko dobrze na porost lasów. Na papierze się zaoszczędzi.
PS. żeby osiągnać poziom Burkina Faso wystarczy podnieść jeszcze podatki np. piekarzowi o 50%. Wtedy pan zapłacisz o 50% drożej za chlebek. No ale skąd to masz pan wiedzieć, że podatki zawsze płaci konsument? A największe podatki płaci najbiedniejszy konsument. Tylko kogo obchodzą biedni..
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >>Najlepiej to niech nikt nie płaci żadnych podatków. >Z pamieci; dochodowy to około 40 miliardów zeta w budżecie. Z tego 20 miliardów dochodowego płacą urzędnicy i emeryci. Czyli przekładanie kasy z kieszeni do kieszeni. Z tych 20 miliardów co rzeczywiście stanowi jakiś tam dochód nalezy odliczyć koszty jego ściagania, kontroli itp. Likwidacja tego podatku zadziała tylko dobrze na porost lasów. Na papierze się zaoszczędzi.
Projektowanie budżetu musi polegać na przekładaniu kasy z kieszeni do kieszeni. Przecież po to jest budżet.
>PS. żeby osiągnać poziom Burkina Faso wystarczy podnieść jeszcze podatki np. piekarzowi o 50%. Wtedy pan zapłacisz o 50% drożej za chlebek. No ale skąd to masz pan wiedzieć, że podatki zawsze płaci konsument? A największe podatki płaci najbiedniejszy konsument. Tylko kogo obchodzą biedni..
Jak byś od czasu do czasu czytał coś więcej niż tylko "Fakt", to byś wiedział, że podatki to nie tylko VAT... Żeby największych podatków nie płacił najbiedniejszy należy wprowadzić mocno rozwarstwioną progresję.
br
|
|
| | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Jak byś od czasu do czasu czytał coś więcej niż tylko "Fakt", to byś wiedział, że podatki to nie tylko VAT... Żeby największych podatków nie płacił najbiedniejszy należy wprowadzić mocno rozwarstwioną progresję.
Żeby ukarać bogatych, bo jakim prawem wychodzą przed szereg. Podatek powinien być jeden, taki sam dla wszystkich i przede wszestkim, niski.
|
|
| | |  | | perun (8610 punktów) |
>Projektowanie budżetu musi polegać na przekładaniu kasy z kieszeni do kieszeni. Przecież po to jest budżet. Pan nie wie o czym pisze. Płacę podatki, część tych podatków idzie na pensje tego miliona urzędników. Pensje płaci im państwo. Z budżetu czyli z naszej kasy. Następnie państwo potrąca 20 procent pensji urzędników po to aby powiększyć sobie budżet. Zlikwidowanie pitu w tym wypadku nie wpłynęłoby w żaden sposób na dochody państwa, bo to państwo płaci sobie ten pit. To samo jest z emerytami. Wystarczy obniżyć pensje urzędników o te pit, żeby nic nie stracić, a zyskać. Bo wie pan, owo inteligentne państwo zatrudnia innych urzędników do pobierania od tych urzędników podatków. To tak jakby ja zatrudnił sobie kogoś do tego aby nosił mi kasę do banku i wpłacał na konto.
>Jak byś od czasu do czasu czytał coś więcej niż tylko "Fakt", to byś wiedział, że podatki to nie tylko VAT... Żeby największych podatków nie płacił najbiedniejszy należy wprowadzić mocno rozwarstwioną progresję. Dokonał pan wiekopomnego odkrycia, że podatki to nie tylko vaty city i akcyzy. niebywałe. To wprowadzaj pan swoje progresje. Ja nadal zamierzam być w owej najniższej progresji.Tak jak każdy normalny człowiek. PS. Wie pan czemu w państwowych firmach prezesi zarabiają 200 000 zł a nie 100? Każdego normalnego człowieka interesuje pensja netto a nie brutto więc dostają 100 tys netto. Żeby to jednak zrobić pan musi im zapłacić owe 100 tys podatku.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | |  | 3 na 5 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >To wprowadzaj pan swoje progresje. Ja nadal zamierzam być w owej najniższej progresji.Tak jak każdy normalny człowiek.
No cóż, ja jednak w przeciwieństwie do Pana wolałbym jednak znaleźć się w tej grupie podatkowej, która jest w tej najwyższej progresji. Bardzo chętnie zapłacę nawet 60% podatku od miliona rocznego przychodu, zamiast być zwolnionym z 18% stawki od 25 tyś./rok. Ale może i nie jestem normalny...
>PS. Wie pan czemu w państwowych firmach prezesi zarabiają 200 000 zł a nie 100? Każdego normalnego człowieka interesuje pensja netto a nie brutto więc dostają 100 tys netto. Żeby to jednak zrobić pan musi im zapłacić owe 100 tys podatku.
Pieniądze z budżetu idą na służbę zdrowia z której korzystam, kulturę, szkolnictwo i wszystko to, co Pan by najchętniej kazał sprywatyzować. Tylko jaki odsetek społeczeństwa byłoby na to stać? Prezesi w prywatnych firmach zarabiają miliony, płacą ludziom jałmużnę a zyski transferują za granicę.
br
|
|
| | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Pieniądze z budżetu idą na służbę zdrowia z której korzystam, kulturę, szkolnictwo i wszystko to, co Pan by najchętniej kazał sprywatyzować. Tylko jaki odsetek społeczeństwa byłoby na to stać? Prezesi w prywatnych firmach zarabiają miliony, płacom ludziom jałmużnę a zyski transferują za granicę.
Podziwiam Pańską bezgraniczną mądrość i pewność siebie. Czuje się Pan na tyle mądry, że uważa Pan lepiej na co ja mam wydawać swoje pieniądze. W tym przypadku na szkolnictwo i szpitale. Nie dla siebie, dla innych.
Szanowny Panie, gdyby rząd nie zabierał ludziom pieniędzy w postaci podatków na szkolnictwo, kulturę i służbę zdrowia, to ludzi byłoby na to stać, ponieważ byłoby to tańsze. Tańsze dlatego, że rząd, każdy rząd, jest fatalny w wydawaniu pieniędzy. Aby zrobić cokolwiek, musi tworzyć tysiące urzędników, a to kosztuje.
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Podziwiam Pańską bezgraniczną mądrość i pewność siebie. Czuje się Pan na tyle mądry, że uważa Pan lepiej na co ja mam wydawać swoje pieniądze. W tym przypadku na szkolnictwo i szpitale. Nie dla siebie, dla innych.
A to ja przepraszam, skoro Pan nie chodził do szkoły... Oby nie trafił Pan nigdy do szpitala.
>Szanowny Panie, gdyby rząd nie zabierał ludziom pieniędzy w postaci podatków na szkolnictwo, kulturę i służbę zdrowia, to ludzi byłoby na to stać, ponieważ byłoby to tańsze. Tańsze dlatego, że rząd, każdy rząd, jest fatalny w wydawaniu pieniędzy. Aby zrobić cokolwiek, musi tworzyć tysiące urzędników, a to kosztuje.
Rozumiem, że biblioteki byłyby tańsze niż obecnie. Przy niskich podatkach każdy mógłby wpaść na pomysłowy biznes typu: "otworzę bibliotekę!" W średniowieczu nie inwestowano w szkolnictwo żadnych państwowych pieniędzy i ludzie byli niesamowicie oświeceni. Urzędnicy też płacą podatki i konsumują.
br
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >A to ja przepraszam, skoro Pan nie chodził do szkoły... Oby nie trafił Pan nigdy do szpitala.
Proszę mnie nie łapać za słówka, do rządowej szkoły niestety musiałem chodzić: brak papieru toaletowego w łazienkach, zimna woda, niedoedukowana kadra. W szpitalu byłem, nie rządowym, do rządowego zbyt duża kolejka. Tak więc musiałem w postaci podatków zapłacić za rządowy szpital w którym nie byłem, oraz za prywatny, do którego musiałem iść. W zasadzie nie musiałem, zawsze mogłem umrzeć. Gdybym znalazł się w stanie agonalnym i miałbym permanentnie uszkodzone zdrowie to rządowy szpital by mnie przyjął.
>Rozumiem, że biblioteki byłyby tańsze niż obecnie. Przy niskich podatkach każdy mógłby wpaść na pomysłowy biznes typu: "otworzę bibliotekę!" W średniowieczu nie inwestowano w szkolnictwo żadnych państwowych pieniędzy i ludzie byli niesamowicie oświeceni. Urzędnicy też płacą podatki i konsumują.
Cóż, gdyby biblioteki się opłacały, to faktycznie, ktoś mógłby wpaść na taki pomysł. Moja sąsiadka prowadziła kiedyś własną, całkiem za darmo. Ona i jej mąż byli historykami, mieli zbiór książek którym bili na głowę wszystkie biblioteki z okolicy. Niestety to jest starsza pani i nie była w stanie kontynuować tej działalności. Moja babcia też kiedyś prowadziła, jak jeszcze w Jastrzębiu nie było bibliotek, w latach sześćdziesiątych, jak miasto się budowało. Tyż za darmo. Trochę wiary w ludzi, na świecie jest mnóstwo altruistów. Altruistów z własnej woli, nie tak jak w socjalizmie, z przymusu.
Wiesz, pod koniec średniowiecza ludzie byli całkiem oświeceni. Podróże, odkrycia, urbanizacja, koniec feudalizmu. Wiele oczywiście zależy od regionu. Paradoksem jest to, że taki William Gates chociażby nie może pochwalić się dyplomem, a stworzył coś wspaniałego. Zresztą nie tylko on. Jestem gotowy na ustępstwa, niech za pieniądze "publiczne", uczy się czytać, pisać i liczyć. Większość nawet po 12 latach nauki nie potrafi nic więcej poza czytaniem, pisaniem oraz najprostszą matematyką :> Co mnie obchodzi, że urzędnicy płacą podatki i konsumują, mnie nie obchodzą inni. No nie, skłamałem. Mnie obchodzą inni, jak robią coś za moje pieniądze.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 4 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >W szpitalu byłem, nie rządowym, do rządowego zbyt duża kolejka. Tak więc musiałem w postaci podatków zapłacić za rządowy szpital w którym nie byłem, oraz za prywatny, do którego musiałem iść. W zasadzie nie musiałem, zawsze mogłem umrzeć. Gdybym znalazł się w stanie agonalnym i miałbym permanentnie uszkodzone zdrowie to rządowy szpital by mnie przyjął.
Gdyby NFZ nie podpisywał kontraktów z prywatną służbą zdrowia i nie byłoby państwowych szpitali, to znajdując się w stanie agonalnym nie zostałby Pan przyjęty do nierządowego szpitala i skonałby Pan na ulicy. Ale to byłaby za to bardzo wolnorynkowa śmierć, bo przez zaduszenie niewidzialną ręką rynku.
>Cóż, gdyby biblioteki się opłacały, to faktycznie, ktoś mógłby wpaść na taki pomysł. Moja sąsiadka prowadziła kiedyś własną, całkiem za darmo. Ona i jej mąż byli historykami, mieli zbiór książek którym bili na głowę wszystkie biblioteki z okolicy. Niestety to jest starsza pani i nie była w stanie kontynuować tej działalności. Moja babcia też kiedyś prowadziła, jak jeszcze w Jastrzębiu nie było bibliotek, w latach sześćdziesiątych, jak miasto się budowało. Tyż za darmo. Trochę wiary w ludzi, na świecie jest mnóstwo altruistów. Altruistów z własnej woli, nie tak jak w socjalizmie, z przymusu.
Jak rozumiem takie prywatne inicjatywy pokryłyby w całości zapotrzebowanie na czytelnictwo w całym kraju...
>Wiesz, pod koniec średniowiecza ludzie byli całkiem oświeceni. Podróże, odkrycia, urbanizacja, koniec feudalizmu. Wiele oczywiście zależy od regionu. Paradoksem jest to, że taki William Gates chociażby nie może pochwalić się dyplomem, a stworzył coś wspaniałego. Zresztą nie tylko on. Jestem gotowy na ustępstwa, niech za pieniądze "publiczne", uczy się czytać, pisać i liczyć. Większość nawet po 12 latach nauki nie potrafi nic więcej poza czytaniem, pisaniem oraz najprostszą matematyką :> Co mnie obchodzi, że urzędnicy płacą podatki i konsumują, mnie nie obchodzą inni. No nie, skłamałem. Mnie obchodzą inni, jak robią coś za moje pieniądze. > A jeśli Pańskim rodzicom płacą z Pańskich pieniędzy emeryturę to też jest to skandal?
br
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Gdyby NFZ nie podpisywał kontraktów z prywatną służbą zdrowia i nie byłoby państwowych szpitali, to znajdując się w stanie agonalnym nie zostałby Pan przyjęty do nierządowego szpitala i skonałby Pan na ulicy. Ale to byłaby za to bardzo wolnorynkowa śmierć, bo przez zaduszenie niewidzialną ręką rynku.
Gdyby nie podobało mi się konanie na ulicy to bym się ubezpieczył, albo w jakiejś innej formie płacił za leczenie. NFZ jest mi całkowicie zbędny, nie potrzebuję ich, wystarczy mi odpowiedni lekarz.
>Jak rozumiem takie prywatne inicjatywy pokryłyby w całości zapotrzebowanie na czytelnictwo w całym kraju...
Jeżeli jest popyt, to jest i podaż. Tyle mogę powiedzieć w temacie. Z biblioteki korzystam rzadko i z tego co widzę to przebywa tam głównie młodzież, po to żeby pograć w ping-ponga albo poserfować po internecie. Coś z tym zapotrzebowaniem na czytelnictwo kiepsko.
>A jeśli Pańskim rodzicom płacą z Pańskich pieniędzy emeryturę to też jest to skandal?
Tak. Bo moje pieniądze przechodzą przez łapy urzędników którzy z tego zgarną zbyt dużo. Lepiej moi rodzice by na tym wyszli, gdybym wręczał im pieniądze osobiście, a jeszcze lepiej by na tym wyszli, gdyby pieniądze które oni MUSIELI wpłacać na emerytury, zostały w ich portfelach.
Poza tym, mógłbym nie życzyć sobie tego, aby moi rodzice dostawali moje pieniądze. Nie wszyscy rodzice są dobrzy, moi na szczęście byli.
Tak na dobrą sprawę to ja nie mam pieniędzy. Z moimi finansami będzie lepiej jak spędzę kilka miesięcy w Holandii. A mimo tego jestem za tym złym liberalizmem gospodarczym. Ze mnie musi być strasznie nienormalny człowiek.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Tak na dobrą sprawę to ja nie mam pieniędzy. Z moimi finansami będzie lepiej jak spędzę kilka miesięcy w Holandii. A mimo tego jestem za tym złym liberalizmem gospodarczym. Ze mnie musi być strasznie nienormalny człowiek.
Co?! Ta zgniła socjalistyczna Holandia? To przecież Holendrzy powinni u Ciebie liberała pracować, a nie Ty u tych socjalistów. Coś mi się tutaj nie trzyma kupy...
br
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>Co?! Ta zgniła socjalistyczna Holandia? To przecież Holendrzy powinni u Ciebie liberała pracować, a nie Ty u tych socjalistów. Coś mi się tutaj nie trzyma kupy... > br Noo na socjal Niemców tez najpierw musiał zarobić kapitalista. Zwał się Erhard. Jakby Pl wykorzystała potencjał, przedsiębiorczość, pomysłowość itp ludzi jak ten Erhard lub jak Hongkong albo Tajwan, to dzisiaj Holendrzy pracowaliby u nas. Ale Pl wykorzystywał ludzi na wzór Gomułki. Czy się stoi czy sie lezy 2 patyki się należy. Bo to wiesz Pan ..brak motywacji jak się coś należy za darmo. Jaka motywacja taka praca.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Noo na socjal Niemców tez najpierw musiał zarobić kapitalista. Zwał się Erhard. >Jakby Pl wykorzystała potencjał, przedsiębiorczość, pomysłowość itp ludzi jak ten Erhard lub jak Hongkong albo Tajwan, to dzisiaj Holendrzy pracowaliby u nas. Ale Pl wykorzystywał ludzi na wzór Gomułki. Czy się stoi czy sie lezy 2 patyki się należy. >Bo to wiesz Pan ..brak motywacji jak się coś należy za darmo. Jaka motywacja taka praca.
Przecież gdyby w czasach Erharda finansjera była tak rozwinięta jak dziś, to Niemcy jeździliby teraz do nas do roboty. Liberalizacja rynku kiedy występują na nim oligopole to tak jakby próbować hodować glonojady w jednym stawie z piraniami.
br
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Co?! Ta zgniła socjalistyczna Holandia? To przecież Holendrzy powinni u Ciebie liberała pracować, a nie Ty u tych socjalistów. Coś mi się tutaj nie trzyma kupy...
Cóż, żyję na socjalistycznym kontynencie, jakoś trzeba sobie radzić. Czy z racji życia w socjalizmie powinienem żyć z socjalu? Oczywiście, sporo homo sovieticus tak robi, na szczęście dla nich są jeszcze tacy jak ja, którzy uczciwie pracują, ich pieniądze są kradzione poprzez podatki a potem są przeznaczane na utrzymanie tych homo sovieticus żyjących z socjalu.
Po przeczytaniu tego co napisałem, poczułem się jak bohater.
Mam wrażenie, że zaczyna brakować Panu argumentów.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 4 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Cóż, żyję na socjalistycznym kontynencie, jakoś trzeba sobie radzić. Czy z racji życia w socjalizmie powinienem żyć z socjalu? Oczywiście, sporo homo sovieticus tak robi, na szczęście dla nich są jeszcze tacy jak ja, którzy uczciwie pracują, ich pieniądze są kradzione poprzez podatki a potem są przeznaczane na utrzymanie tych homo sovieticus żyjących z socjalu.
Rzeczywiście to wielka tragedia żyć na tak zsowietyzowanym kontynencie jakim jest Europa. Co innego, gdyby mieszkać w cywilizowanej Afryce. Tam nie okrada się ludzi podatkami z pieniędzy. Dziwię się, że nie zainwestował Pan np. w wyjazd do roboty do liberalnej Somalii. Nikt by Pana tam nie gnębił podatkami. To wspaniały kraj, bo nie ma tam praktycznie państwowej służby zdrowia, państwowych bibliotek, teatrów i innych nieużytecznych miejsc kultury. Każdy może tam samemu otworzyć swój teatr non - profit. Na tych somalskich homo - sovieticusów nie zabraliby pańskich pieniędzy. Każdy może liberalnie biegać po ulicach z kałachem. Raj na Ziemi.
br
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | W Afryce, w Somalii szczególnie, nie ma też prawa. Proszę nie porównywać Afryki do Europy, równie dobrze można porównać Dużego fiata do Rolls Royce'a.
Chociaż za sytuację w Afryce po części można winić socjal. Ludzie dostają tam za darmo pomoc od państw zachodnich i się od tej pomocy uzależniają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >W Afryce, w Somalii szczególnie, nie ma też prawa. Proszę nie porównywać Afryki do Europy, równie dobrze można porównać Dużego fiata do Rolls Royce'a. >Chociaż za sytuację w Afryce po części można winić socjal. Ludzie dostają tam za darmo pomoc od państw zachodnich i się od tej pomocy uzależniają. > Oczywiście. Socjal w Afryce jest nadzwyczaj rozbudowany.
br
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Oczywiście. Socjal w Afryce jest nadzwyczaj rozbudowany.
Oczywiście, jak zwykle Pan nie przeczytał, albo nie zrozumiał Pan co przeczytał, nie wnikam. Pomoc międzynarodową Afryce nazwałem socjalem, bo działa w taki sam sposób jak ten socjal: ludzie się od niej uzależniają i zamiast zrobić coś ze swoim życiem czekają na następne paczki z żywnością.
Czy jak każdy post muszę pisać po dwa razy?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >>Oczywiście. Socjal w Afryce jest nadzwyczaj rozbudowany. >Oczywiście, jak zwykle Pan nie przeczytał, albo nie zrozumiał Pan co przeczytał, nie wnikam. Pomoc międzynarodową Afryce nazwałem socjalem, bo działa w taki sam sposób jak ten socjal: ludzie się od niej uzależniają i zamiast zrobić coś ze swoim życiem czekają na następne paczki z żywnością. >Czy jak każdy post muszę pisać po dwa razy?
Gdyby MFW nie narzucał im wprowadzania liberalnych zasad w zamian za pożyczki sytuacja wyglądałaby tam zupełnie inaczej. Proszę sięgnąć po Stiglitza, żeby zorientować się dlaczego trzeba tam słać żywność.
br
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Trzeba tam słać żywność bo wyrzucili władze kolonialne. Jeszcze niedawno Somalia nazywana była spichlerzem Afryki.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>Jeżeli jest popyt, to jest i podaż. Tyle mogę powiedzieć w temacie. Sieć prywatnych bibliotek w USA stworzył krwiopijczy kapitalista. Całkowicie darmowych, jakoś na C się nazywał Cartley .. musiałbym poszukać. Taki bogacz któremu nadmiar kasy padł na mózg i postanowił cos zrobić dla ludzi. Dla swojej przyjemności, no bo nie zysku. Świat jest okropny.Żeby to bogacze robili se coś dla przyjemności..
Podobno bogaci to bogacą się na pracy biednych. Jak się zlikwiduje bogatych to wtedy biedni będą się bogacić ..tylko na czym nie bardzo wiem. I qrna jak to jest, że najbogatszym krajem były kapitalistyczne USA oparte na indywidualiżmie a nie na kolektywie co podobno takie dobre jest. W tym ZSRR to chyba socjalizm z wypaczeniami wprowadzali jak nic. No i czemu to z PRL ludzie wiali do kapitalizmu w porwanych butach jak tam nawet ubezpieczen nie bylo. Świry jakieś jak nic.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | >Gdyby nie podobało mi się konanie na ulicy to bym się ubezpieczył, albo w jakiejś innej formie płacił za leczenie. NFZ jest mi całkowicie zbędny, nie potrzebuję ich, wystarczy mi odpowiedni lekarz.
Niestety nie jest to takie proste. Proponowany przez Ciebie sposób finansowania swoich potrzeb medycznych sprawdza się tylko do pewnego poziomu. Nie ma w Polsce firm ubezpieczeniowych, które zapewniłyby Tobie finansowanie na zasadach wolnorynkowych najdroższych procedur medycznych, takich jak choćby leczenie nowotworów, czy leczenie w oddziałach intensywnej terapii. A gdybyś znalazł już taką firmę, to prawdopodobnie siadłbyś z wrażenie zobaczywszy wysokość składki. Na całym świecie te najdroższe procedury finansuje (lub współfinansuje) państwo z podatków ściąganych od obywateli. W Polsce ostatnimi czasy rozwija się mit ubezpieczeń zdrowotnych - pracodawcy wykupują pracownikom prywatne ubezpieczenia zdrowotne, ludzie opłacają sobie dodatkowe składki, itd, itp. Tyle tylko, że nikt specjalnie nie wnika, co tak naprawdę zyskuje dzięki opłaceniu takowej. A zyskuje najczęściej niewiele - głównie lepsze samopoczucie i trochę lepszy dostęp do podstawowych usług medycznych. Moim zdaniem są to najczęściej pieniądze wyrzucone w błoto. Pewnie, warto byłoby się ubezpieczyć, aby zapewnić sobie dostęp do tego najdroższego i najnowocześniejszego leczenia, najlepiej w ośrodku o światowej renomie i najwyższym standardzie, ale nikt Ci w Polsce takiego pakietu nie zaoferuje (a gdyby nawet, to nie będzie Cię pewnie stać na składkę). I jeszcze jedno - każde świadczenie ubezpieczeniowe ma jakąś kwotę gwarancyjną - co w przypadku, gdybyś ją wykorzystał w całości, choćby w sytuacji przedłużającego się leczenia?
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>I jeszcze jedno - każde świadczenie ubezpieczeniowe ma jakąś kwotę gwarancyjną - co w przypadku, gdybyś ją wykorzystał w całości, choćby w sytuacji przedłużającego się leczenia? > Chcesz powiedzieć, że państwo wywali 30 milionów na leczenie 70 latka? Ile kasy wywali na leczenie 10 latka? 100 000 milionów? Będzie leczyło go za każdą kasę?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | >>I jeszcze jedno - każde świadczenie ubezpieczeniowe ma jakąś kwotę gwarancyjną - co w przypadku, gdybyś ją wykorzystał w całości, choćby w sytuacji przedłużającego się leczenia? >> >Chcesz powiedzieć, że państwo wywali 30 milionów na leczenie 70 latka? Ile kasy wywali na leczenie 10 latka? 100 000 milionów? Będzie leczyło go za każdą kasę?
Czy wywali 30 mln? Chyba nie, bo nie wyobrażam sobie terapii, która by tyle kosztowała. Ale na porządku dziennym jest wydawanie kwot rzędu 200-300 tysięcy, bez zważania na to, czy pacjent jest ubezpieczony, czy też nie. Wbrew pozorom nawet ten polski, mocno nieudolny system zapewnia całkiem niezły poziom usług za stosunkowo niewielką kasę. I nikt Ci nie powie - wyczerpał pan całą sumę ubezpieczenia - żegnamy.
A tak odbijając piłeczkę - czy w Twoim wymarzonym systemie prywatnych ubezpieczeń stać Cię będzie na ubezpieczenie z taką kwotą gwarancyjną, jaką wymieniłeś powyżej? Bardzo jestem ciekaw jaka byłaby składka...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >A tak odbijając piłeczkę - czy w Twoim wymarzonym systemie prywatnych ubezpieczeń stać Cię będzie na ubezpieczenie z taką kwotą gwarancyjną, jaką wymieniłeś powyżej? Bardzo jestem ciekaw jaka byłaby składka...
Gdyby na rynku istniała konkurencja między firmami oferującymi ubezpieczenia to pewnie byłoby mnie stać. Rynkowi usług medycznych też dobrze zrobiłaby odrobina współzawodnictwa o pacjenta.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > >A tak odbijając piłeczkę - czy w Twoim wymarzonym systemie prywatnych ubezpieczeń stać Cię będzie na ubezpieczenie z taką kwotą gwarancyjną, jaką wymieniłeś powyżej? Bardzo jestem ciekaw jaka byłaby składka...> Gdyby na rynku istniała konkurencja między firmami oferującymi ubezpieczenia to pewnie byłoby mnie stać.Myślę, że się mylisz (chyba że dysponujesz naprawdę poważnym kapitałem). Na rynkach, gdzie systemy ubezpieczeń zdrowotnych są naprawdę dobrze rozwinięte, na pakiety typu "full" stać znikomy odsetek obywateli. Reszta musi się zadowolić albo wersjami mocno okrojonymi, lub też różnymi formami państwowej opieki medycznej. > Rynkowi usług medycznych też dobrze zrobiłaby odrobina współzawodnictwa o pacjenta.I tu się z Tobą zgadzam w 100%
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Myślę, że się mylisz (chyba że dysponujesz naprawdę poważnym kapitałem). Na rynkach, gdzie systemy ubezpieczeń zdrowotnych są naprawdę dobrze rozwinięte, na pakiety typu "full" stać znikomy odsetek obywateli. Reszta musi się zadowolić albo wersjami mocno okrojonymi, lub też różnymi formami państwowej opieki medycznej.
Może ludzie zaczęliby oszczędzać na zdrowiu, ruszyliby dupy sprzed telewizorów i zaczęli jeść prawdziwe jedzenie. Same plusy.
Pewnie, publiczna służba zdrowia jest wygodna, czegokolwiek się nie robi to i tak otrzymuje się opiekę medyczną. Jednakże, taka instytucja jest strasznie nie fair. I jest droga, wystarczy popatrzeć na ilość urzędników w NFZecie.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > (...) publiczna służba zdrowia jest wygodna, czegokolwiek się nie robi to i tak otrzymuje się opiekę medyczną. Jednakże, taka instytucja jest strasznie nie fair. I jest droga, wystarczy popatrzeć na ilość urzędników w NFZecie.
Nie uważam bynajmniej, że istniejący system jest doskonały i nie zamierzam bronić NFZ, który postrzegam jako instytucję kiepsko zarządzającą naszymi pieniędzmi i pełną patologii. Mnie też wiele rzeczy się w tym systemie nie podoba, jak choćby wydawanie bajońskich sum na leczenie chorych, którzy w życiu nie splamili się pracą i nie zapłacili ani grosza składki zdrowotnej. Ale nie wyrzucałbym do kosza systemów powszechnej opieki zdrowotnej. W mojej opinii najbardziej korzystne jest istnienie takowego obok systemów prywatnych - oba się wzajemnie uzupełniają i w pewien sposób konkurują ze sobą, co też jest nie bez znaczenia dla rynku usług medycznych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) | > W mojej opinii najbardziej korzystne jest istnienie takowego obok systemów prywatnych - oba się wzajemnie uzupełniają i w pewien sposób konkurują ze sobą, co też jest nie bez znaczenia dla rynku usług medycznych.Jednym słowem znowu trzeba wykorzystać biednych. Niech biedni płacą w podatkach na powszechny system. Biednego nie stać będzie na opłacenie prywatnych kosztów po opłaceniu powszechnego systemu ze swoich dochodów. Znowu skorzystają bogaci mający kasę. Jak im powszechny system nie będzie pasował skorzystają z prywatnego - jak teraz.Bogatych stać. Biednego jednak najczęściej nie stać opłacić dodatkowo 200 złotych ubezpieczenia prywatnego, po tym jak im się zabierze kasę na powszechny. Budżet NFZ na rok 2012 to ponad 64 miliardy złotych. Trzeba by to podzielić na 38 milionów obywateli. Wyjdzie pewnie ile jeden obywatel wydaje na leczenie. I czy to duzo czy mało. Aaa i od tego odjąć koszty SZ czyli urzędnicze. Wyjdzie ile się marnuje kasy. A tu o kosztach prywatnego leczenia www.wykop.(*)wia-i-co-mozna-miec-w-zamian/#
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | >>W mojej opinii najbardziej korzystne jest istnienie takowego obok systemów prywatnych - oba się wzajemnie uzupełniają i w pewien sposób konkurują ze sobą, co też jest nie bez znaczenia dla rynku usług medycznych. >Jednym słowem znowu trzeba wykorzystać biednych. Niech biedni płacą w podatkach na powszechny system.
Dlaczego tylko biedni? Na powszechny system płacą przecież wszyscy, zarówno biedni, jak i bogaci, z tym że ci ostatni więcej. I wszyscy mogą z niego korzystać. A jeśli komuś mało i stać go na więcej, niech sobie opłaca dodatkowe składki. Chyba, że założymy model, w którym można wybierać - albo "powszechny" państwowy, albo prywatny - i niech każdy sobie wybierze czego chce i na co go stać.
>Biednego nie stać będzie na opłacenie prywatnych kosztów po opłaceniu powszechnego systemu ze swoich dochodów.
Biednego nie będzie też stać na wczasy na Majorce, zdrową ekologiczną żywność, Jaguara i wiele innych rzeczy. Proponujesz powszechną "urawniłowkę"? Rzecz w tym, żeby takowej nie robić, a jednocześnie nie pozbawiać ludzi o niskich dochodach przyzwoitej opieki zdrowotnej. Pewien solidaryzm społeczny wydaje się w tej sytuacji niezbędny, ale trzeba zachować pewien umiar i dać ludziom możliwość wyboru.
>Znowu skorzystają bogaci mający kasę. Tak to już jest z bogatymi, że korzystają ze swojej kasy. Ale jednocześnie płacą wyższe podatki, wyższe składki zdrowotne itp. Świat nie jest równy i sprawiedliwy.
>Budżet NFZ na rok 2012 to ponad 64 miliardy złotych. Trzeba by to podzielić na 38 milionów obywateli. Wyjdzie pewnie ile jeden obywatel wydaje na leczenie. I czy to duzo czy mało. Aaa i od tego odjąć koszty SZ czyli urzędnicze. Wyjdzie ile się marnuje kasy.
Takie wyliczenia niewiele wnoszą do tematu. Bo jeśli li tylko mechanicznie podzielimy kwotę przez liczbę ludności to otrzymane sumy będą po prostu śmieszne. Nie uzyskamy też, wbrew temu, co piszesz, informacji ile obywatel wydaje na leczenie, tylko ile przypada na 1 osobę w budżecie NFZ. Wypadałoby też podać, ile jest osób które do tego budżetu nie przyczyniły się nawet groszem, a chętnie korzystają ze świadczeń. A czy jakakolwiek kwota jest duża, czy mała, to rzecz bardzo względna. W oddziale w którym pracuję (Oddział Intensywnej Terapii) doba hospitalizacji 1 pacjenta (wg stawek NFZ, bo faktyczne koszty bywają wyższe) może kosztować nawet 6500 PLN. Koszty kilkutygodniowego leczenia sięgają czasem 200 - 300 tysięcy. Dużo to, czy mało, szczególnie gdy porównasz to z kwotą przypadającą na 1 pacjenta z budżetu NFZ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>Dlaczego tylko biedni? Na powszechny system płacą przecież wszyscy, zarówno biedni, jak i bogaci, z tym że ci ostatni więcej. I wszyscy mogą z niego korzystać. A jeśli komuś mało i stać go na więcej, niech sobie opłaca dodatkowe składki. Chyba, że założymy model, w którym można wybierać - albo "powszechny" państwowy, albo prywatny - i niech każdy sobie wybierze czego chce i na co go stać. Ooo i o to mi chodzi.
>Biednego nie będzie też stać na wczasy na Majorce, zdrową ekologiczną żywność, Jaguara i wiele innych rzeczy. Proponujesz powszechną "urawniłowkę"? Rzecz w tym, żeby takowej nie robić, a jednocześnie nie pozbawiać ludzi o niskich dochodach przyzwoitej opieki zdrowotnej. Pewien solidaryzm społeczny wydaje się w tej sytuacji niezbędny, ale trzeba zachować pewien umiar i dać ludziom możliwość wyboru. Nie ja nie proponuje urawniłowki. Pisze przecież, że równość jest zła.. na mecie. Nie twierdzę też, że nie mają być leczeni ci których nie stać na owo leczenie.
>Tak to już jest z bogatymi, że korzystają ze swojej kasy. Ale jednocześnie płacą wyższe podatki, wyższe składki zdrowotne itp. Świat nie jest równy i sprawiedliwy. Nigdy nie był i nie będzie. Już to, ze ktoś urodził się w Ghanie a nie w Szwajcarii jest niesprawiedliwe.
>Takie wyliczenia niewiele wnoszą do tematu. Bo jeśli li tylko mechanicznie podzielimy kwotę przez liczbę ludności to otrzymane sumy będą po prostu śmieszne. Wnoszą. Odpowiadają na pytanie ''ile kosztuje nas bezpłatna służba zdrowia'' Są tacy nawet na tym portalu, którzy piszą o ''bezpłatnej służbie zdrowia''.
>Nie uzyskamy też, wbrew temu, co piszesz, informacji ile obywatel wydaje na leczenie, tylko ile przypada na 1 osobę w budżecie NFZ. Uzyskamy odpowiedż na pytanie; czy biedny człowiek w PL jest wstanie płacić sam za opiekę zdrowotną i ilu nie jest.
>Wypadałoby też podać, ile jest osób które do tego budżetu nie przyczyniły się nawet groszem, a chętnie korzystają ze świadczeń. No właśnie.
>A czy jakakolwiek kwota jest duża, czy mała, to rzecz bardzo względna. W oddziale w którym pracuję (Oddział Intensywnej Terapii) doba hospitalizacji 1 pacjenta (wg stawek NFZ, bo faktyczne koszty bywają wyższe) może kosztować nawet 6500 PLN. Racja. Najlepiej to widać na przykładzie USA, ale Amerykanie oszczędni nie są.
>Koszty kilkutygodniowego leczenia sięgają czasem 200 - 300 tysięcy. Dużo to, czy mało, szczególnie gdy porównasz to z kwotą przypadającą na 1 pacjenta z budżetu NFZ? Noo, na tego pacjenta płacą inni. Ale tak działa każde ubezpieczenie. Prywatne też. Właściwie to zgadzam się z Tobą, z tym co tu napisałeś. To właściwie o co sie sprzeczamy? O możliwość wyboru?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | >Właściwie to zgadzam się z Tobą, z tym co tu napisałeś. >To właściwie o co sie sprzeczamy? O możliwość wyboru?
Dyskutujemy po prostu, dla mnie to też jest jakiś bodziec do przemyśleń i nie uważam bynajmniej, abym miał monopol na prawdę. To jest cholernie trudny temat i nie ma tu idealnych rozwiązań.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
Idealnym rozwiązaniem jest wolny wybór. Wiem, że nie dla wszystkich, ale możliwość pozbawienia się wyboru dla swoich korzyści, to tez wybór.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > A tu o kosztach prywatnego leczenia www.wykop.(*)wia-i-co-mozna-miec-w-zamian/#Świetnie, że znalazłeś ten artykuł, bo tylko potwierdza to, o czym wielokrotnie na tym forum wspominałem. Jak choćby tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,497979#w498223Nie na darmo w przywoływanym przez Ciebie artykule wymienia się w ofercie obu firm usługi z bardzo podstawowego zakresu lecznictwa otwartego i banalny zabieg chirurgiczny (operacja żylaków). Firmy mamią naiwnych nazwami pakietów z których nic nie wynika. Oferują coś, do czego i tak jest dostęp, co najwyżej nie od ręki i nie od zaraz, co zresztą w większości przypadków nie ma większego znaczenia. A nikt nie oferuje świadczeń naprawdę kosztownych, terapii ratujących życie i takich na których odwlekanie nie można sobie pozwolić. Takich firm nie ma na polskim rynku. Jeśli poważnie zachorujesz pomocy udzieli Tobie powszechny system, a firmy wymienione w artykule brzydko mówiąc wypną się na Ciebie i tyle.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Świetnie, że znalazłeś ten artykuł, bo tylko potwierdza to, o czym wielokrotnie na tym forum wspominałem. Jak choćby tu:> www.racjonalista.pl/forum.php/s,497979#w498223Tak czytałem. > Nie na darmo w przywoływanym przez Ciebie artykule wymienia się w ofercie obu firm usługi z bardzo podstawowego zakresu lecznictwa otwartego i banalny zabieg chirurgiczny (operacja żylaków). Firmy mamią naiwnych nazwami pakietów z których nic nie wynika. Oferują coś, do czego i tak jest dostęp, co najwyżej nie od ręki i nie od zaraz, co zresztą w większości przypadków nie ma większego znaczenia.Większość ludzi choruje na takie banalne sprawy, żylaki, katar, grypa, złamanie, zwichnięcie itp. a umiera ze starości, nawet jeśli to jest rak. Z empirycznego doświadczenia wiem jednak, ze poważne choroby tez można leczyć w takim systemie. > A nikt nie oferuje świadczeń naprawdę kosztownych, terapii ratujących życie i takich na których odwlekanie nie można sobie pozwolić. Takich firm nie ma na polskim rynku. Jeśli poważnie zachorujesz pomocy udzieli Tobie powszechny system, a firmy wymienione w artykule brzydko mówiąc wypną się na Ciebie i tyle.Wszystko zależy od pakietu. W tym linku akurat są podstawowe za kilkadziesiąt złotych. Najdroższe chyba kosztuje 200 zeta. Pewnie można też wykupić jeszcze droższe. Masz jednak racje. Nikt nie będzie oferował ratowania życia za wszelką cenę. Życie jak wszystko na tym świecie ma cenę, choć podobno jest bezcenne. Ogólnie się z Tobą zgadzam. Mnie nie przeszkadza powszechna służba zdrowia póki nikt mnie do niej nie zmusza. Mam prawo zaryzykować swoim życiem i ubezpieczyć sie prywatnie. Mam też prawo ponieść konsekwencje tego ryzyka. Zaryzykuje, postawię na prywatne leczenie, nie wyleczą mnie, umrę. Moja strata moje ryzyko. Patrząc na Twój profil uważam że też byłbyś przeciw gdyby ktoś zabraniał Ci ryzykować. W końcu jak zrobisz sobie krzywdę w tych górach to ja będę musiał za Ciebie płacić. Dobrym rozwiązaniem dla mojego bezpieczeństwa ( w każdym razie finansowego) byłoby zakazanie ludziom łażenia po górach tak bez sensu. (staram się stosować logikę tych którzy uważają, że dla ich dobra muszę zakładać kask np.) Mnie chodzi tylko o wybór. Chce mieć wybór i ryzykować swoim życiem. Nie zmuszam innych do tego, ale nie zgadzam sie też aby zabraniali mi ryzykować dla swoich korzyści. Dlatego tak jak napisałeś dobry system to taki w którym każdy ma wybór; płaci na prywatne lub na powszechne leczenie. Do tego nie mogę sie przyczepić.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > Patrząc na Twój profil uważam że też byłbyś przeciw gdyby ktoś zabraniał Ci ryzykować. W końcu jak zrobisz sobie krzywdę w tych górach to ja będę musiał za Ciebie płacić.Dlatego się ubezpieczam dodatkowo. Ale tu ciekawostka - nie ubezpieczam się bezpośrednio w Polsce, tylko robię to za pośrednictwem austriackiej organizacji zrzeszającej turystów górskich i alpinistów. W Polsce stawki są horrendalne i wzięte z sufitu - za tydzień ubezpieczenia kosztów leczenia i NNW z uwzględnieniem ryzyka wspinaczkowego trzeba zapłacić ponad 100 PLN. Tymczasem będąc członkiem alpenverein jesteś świetnie ubezpieczony za ok. 250 PLN, ale na rok i z wyższą sumą gwarancyjną. I to ubezpieczenie faktycznie działa, nawet w Himalajach  > Dlatego tak jak napisałeś dobry system to taki w którym każdy ma wybór; płaci na prywatne lub na powszechne leczenie. Do tego nie mogę sie przyczepić.Tak byłoby idealnie. Ale to co dobre z Twojego, a i też pewnie mojego punktu widzenia niekoniecznie współgra z odczuciami tzw. szerokiego elektoratu. I dlatego politycy wszelkiej maści boją się tych tematów jak ognia
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> Tak byłoby idealnie. Ale to co dobre z Twojego, a i też pewnie mojego punktu widzenia niekoniecznie współgra z odczuciami tzw. szerokiego elektoratu. I dlatego politycy wszelkiej maści boją się tych tematów jak ognia  Cóż, większość ludzi to; parazytyzm - forma antagonistycznego współżycia dwóch organizmów, z których jeden czerpie korzyści ze współżycia, a drugi ponosi szkody. Termin ten stosowany jest w biologii - w odniesieniu do dwóch organizmów różnych gatunków - oraz w socjologii, gdzie pasożytnictwem nazywany jest próżniaczy tryb życia osoby zdolnej do pracy[1] wiki. Nie znaczy, że mam się na to zgadzać i podporządkowywać swoje życie szkodnikowi. Dobro tego parazyta ani trochę mnie nie interesuje. Wręcz przeciwnie.. im bardziej parazycie żle, tym lepiej dla ludzkości. > 250 PLN, ale na rok i z wyższą sumą gwarancyjną. I to ubezpieczenie faktycznie działa, nawet w HimalajachMożna? Można.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | >I nikt Ci nie powie - wyczerpał pan całą sumę ubezpieczenia - żegnamy. No nikt nie powie? Powie sporo lekarzy z państwowej SZ gdy im w łapę nie dasz. To nie są rzadkie przypadki. W prywatnej nie muszę nic dawać. Poza tym, to, że nikt nie powie że wyczerpałeś limit, nie znaczy że będą Cie leczyć.
>A tak odbijając piłeczkę - czy w Twoim wymarzonym systemie prywatnych ubezpieczeń stać Cię będzie na ubezpieczenie z taką kwotą gwarancyjną, jaką wymieniłeś powyżej? Bardzo jestem ciekaw jaka byłaby składka... > Nie, nie będzie mnie stać, ale kiedyś trzeba umrzeć. Mając nawet taką kwotę na leczenie wiedząc, ze owe leczenie przedłuży mi życie o 2-3 lata i tak bym jej nie wydał na swoje leczenie. Wolałbym zostawić to dzieciakowi. To moja kasa to dbałbym o to, aby dobrze ja wykorzystać. Jednak gdybym miał leczyć sie za kasę tzw społeczną, to wydałbym każdą sumę na swoje leczenie. W końcu nie moja to co mi tam.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | >>I nikt Ci nie powie - wyczerpał pan całą sumę ubezpieczenia - żegnamy. >No nikt nie powie? Powie sporo lekarzy z państwowej SZ gdy im w łapę nie dasz. >To nie są rzadkie przypadki.
Cóż, to akurat jest argument typu "a w Ameryce to Murzynów biją". Może jednak dysponujesz jakimiś wiarygodnymi danymi na ten temat? Bo obiegowe opinie jakoś mnie specjalnie nie przekonują. Patologia się pewnie zdarza, ale wbrew powszechnemu mniemaniu uważam to zjawisko za marginalne. Zresztą dla mnie to jest akurat jasna sytuacja - ewentualnych prób wymuszenia łapówki po prostu nie wolno tolerować, korupcja istnieje wtedy gdy oprócz biorących są też ci, którzy rzeczone łapówki wręczają. Nie będzie wręczających - nie będzie problemu.
>>A tak odbijając piłeczkę - czy w Twoim wymarzonym systemie prywatnych ubezpieczeń stać Cię będzie na ubezpieczenie z taką kwotą gwarancyjną, jaką wymieniłeś powyżej? Bardzo jestem ciekaw jaka byłaby składka... >Nie, nie będzie mnie stać, ale kiedyś trzeba umrzeć. Mając nawet taką kwotę na leczenie wiedząc, ze owe leczenie przedłuży mi życie o 2-3 lata i tak bym jej nie wydał na swoje leczenie. Wolałbym zostawić to dzieciakowi.
Myślę, że bardzo trudno jest przewidzieć, co tak naprawdę zrobiłbyś w takiej sytuacji. Bo w tej chwili patrzysz na to z perspektywy wykluczającej dokładne postawienie się w sytuacji, którą opisujesz. Prawda jest taka, że 99% ludzi chce żyć jak najdłużej, jak najbardziej komfortowo, bez cierpienia i bólu, funkcjonując w jak najlepszy sposób. I pewnie, gdyby przyszło dokonywać Tobie takich wyborów postąpiłbyś podobnie. 2-3 lata to szmat życia, wbrew pozorom.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>Myślę, że bardzo trudno jest przewidzieć, co tak naprawdę zrobiłbyś w takiej sytuacji. Bo w tej chwili patrzysz na to z perspektywy wykluczającej dokładne postawienie się w sytuacji, którą opisujesz. Prawda jest taka, że 99% ludzi chce żyć jak najdłużej, jak najbardziej komfortowo, bez cierpienia i bólu, funkcjonując w jak najlepszy sposób. I pewnie, gdyby przyszło dokonywać Tobie takich wyborów postąpiłbyś podobnie. 2-3 lata to szmat życia, wbrew pozorom. > Nie wiem ile procent ludzi chce żyć jak najdłużej i nie bardzo mnie interesuję czego chcą inni ludzie, póki owi inni nie chcą mi czegoś zabrać. 2-3 lata to szmat życia .. dla jednych liczy się długość a dla innych jakość. Dlatego mając do wyboru 2-3 lata życia w cierpieniu, bólu i robieniu w pampersy wybrałbym krainę wiecznych łowów. Tak uważam teraz będąc przy zdrowych (chyba) myślach. Życie nie jest dla wszystkich najwyższą wartością. Wiem jednak, że teraz taka panuje moda. Moda jednak nigdy nie była mi bliska czego dowodem są moje fotografie ze studniówki. Byłem na niej w garniturze i trampkach- jednym słowem wyprzedziłem modę o prawie 20 lat.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > (...) mając do wyboru 2-3 lata życia w cierpieniu, bólu i robieniu w pampersy wybrałbym krainę wiecznych łowów.To akurat rozumiem i nie wątpię, że byłbyś w swym wyborze konsekwentny. Ale bywają sytuacje mniej jednoznaczne. Możesz pewnego dnia usłyszeć (czego bynajmniej Tobie nie życzę): "Szanowny Panie, ma Pan nieuleczalną chorobę nowotworową, ale jesteśmy w stanie leczyć Pana tak, że przedłużymy Panu życie o 2-3 lata, w czasie których powinien Pan zupełnie normalnie funkcjonować. Niestety będzie to kosztowało kilkaset tysięcy złotych, ale nie jest to problemem, bo kwotę tę pokryje za Pana firma ubezpieczeniowa". Myślę, że w takiej sytuacji raczej byś z tej oferty skorzystał, a nie podejmował heroiczne decyzje o przekazywaniu pieniędzy bliskim. Zauważ też, proszę, że te 2-3 lata nie żyłbyś tylko dla siebie, ale także dla swoich bliskich, mógłbyś w tym czasie sporo zrobić, zabezpieczyć ich przyszłość, uporządkować swoje sprawy, itd. > Tak uważam teraz będąc przy zdrowych (chyba) myślach. Życie nie jest dla wszystkich najwyższą wartością. Wiem jednak, że teraz taka panuje moda.Niestety, tu masz rację. I piszę "niestety" bo mam z tym do czynienia na co dzień. W mojej opinii coraz częściej zdarza się utrzymywanie ludzi przy życiu wbrew wszelkiej logice, rozsądkowi i biologii. Normą jest na przykład wymuszanie przez rodziny wdrażania czynności resuscytacyjnych u pacjentów umierających ze starości. Normą jest też przywożenie do oddziału intensywnej terapii chorych, którzy po prostu powinni spokojnie umrzeć we własnym łóżku. Normą jest też, nad czym bardzo boleję, nie szanowanie woli pacjentów zarówno przez rodziny, jak i przez lekarzy. > Moda jednak nigdy nie była mi bliska czego dowodem są moje fotografie ze studniówki. Byłem na niej w garniturze i trampkach- jednym słowem wyprzedziłem modę o prawie 20 lat.Czyli jednak moda była Tobie bliska - byłeś po prostu jej prekursorem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | > Niestety będzie to kosztowało kilkaset tysięcy złotych, ale nie jest to problemem, bo kwotę tę pokryje za Pana firma ubezpieczeniowa". Myślę, że w takiej sytuacji raczej byś z tej oferty skorzystał, a nie podejmował heroiczne decyzje o przekazywaniu pieniędzy bliskim. Zauważ też, proszę, że te 2-3 lata nie żyłbyś tylko dla siebie, ale także dla swoich bliskich, mógłbyś w tym czasie sporo zrobić, zabezpieczyć ich przyszłość, uporządkować swoje sprawy, itd.Racja. Przecież nie mówię, że ludzie mają się nie ubezpieczać. Po to płacę ubezpieczenia żeby z nich korzystać. Pisze tylko o dobrowolnym wyborze i o prawie nieubezpieczenia się jeśli taką mam wolę. > Normą jest też, nad czym bardzo boleję, nie szanowanie woli pacjentów zarówno przez rodziny, jak i przez lekarzy.Nic dodać. > Czyli jednak moda była Tobie bliska - byłeś po prostu jej prekursorem  Raczej chodzi mi o to, że nie ma co wzorować się na innych. Dzisiaj nie chodzę w trampkach bo to zbyt modne czyli .. mało indywidualne, a przez to zwyczajne. Będę musiał spróbować mundurku Mao
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>No cóż, ja jednak w przeciwieństwie do Pana wolałbym jednak znaleźć się w tej grupie podatkowej, która jest w tej najwyższej progresji. Bardzo chętnie zapłacę nawet 60% podatku od miliona rocznego przychodu, zamiast być zwolnionym z 18% stawki od 25 tyś./rok. Ale może i nie jestem normalny... To płać Pan jak lubisz Pan podwójnie lub potrójnie pracować. Teraz przecież też nikt nie broni Panu oddawać całego swojego dochodu państwu. Może nawet zostałbyś Pan przodownikiem, order byś Pan dostał za naiwność.? choć prędzej karę 6000 złotych jak moja matka za uczciwość. A mówiłem jej, nie bądż głupia nie rejestruj działalności jak spokojnie możesz działać bez rejestracji. Była uczciwa to teraz musi płacić. Bo złodzieje tworzą prawo którego sami nie rozumieją i które działa wstecz.
>Pieniądze z budżetu idą na służbę zdrowia z której korzystam, kulturę, szkolnictwo i wszystko to, co Pan by najchętniej kazał sprywatyzować. Ja jeszcze nigdy nie korzystałem ze służby zdrowia proszę Pana. Wystarczy mi lekarz.Urzędnik ze służby zdrowia tylko mi przeszkadza. Z kultury nie korzystam. Na to trzeba mieć pieniądze, a te zabiera mi państwo i daje na jakąś kulturę. Gdyby państwo nie zabierało mi pieniędzy na szkolnictwo moją córkę posłałbym za te pieniądze do normalnej szkoły a nie kołchozu tak jak teraz muszę to robić. Zapewniłbym jej wyższy standard nauczania niż Pana państwo zapewnia jej teraz.
>Tylko jaki odsetek społeczeństwa byłoby na to stać?
Teraz przecież ludzi stać na benzynę po 6 zeta gdzie 4 złote to podatki na te wymienione przez Pana dobroci od państwa to czemu miałoby nie stać ludzi gdyby sami za to płacili? I płąciliby mniej bo nie musieliby utrzymywać urzędników i ich samochodów. Teraz płacą więcej więc bez problemu zapłaciliby mniej na wolnym rynku.
To biedni proszę pana finansują naukę bogatym a nie odwrotnie jak pan chcesz sobie marzyć.
>Prezesi w prywatnych firmach zarabiają miliony, płacom ludziom jałmużnę a zyski transferują za granicę. Zarabiają tyle ile warta jest ich praca. Płaca ludzi w prywatnych firmach mnie nie interesuje. Interesuje mnie płaca ludzi w państwowych firmach, bo to ja tĘ płacę finansuje z podatków. I dlatego nie stać mnie zapewnić odpowiedniego standardu życia dla mojego dziecka. Muszę utzrymywac ze swoich zarobków milion darmozjadów.
Może wie pan dlaczego ludzie zarabiają 1700 złotych a nie minimalną 1500 złotych? Przecież ten wredny kapitalista może zaoszczędzić na tych nieszczęśnikach te 200 złotych? Czemu tego nie robi? Altruista?
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | |  | 1 na 5 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >To płać Pan jak lubisz Pan podwójnie lub potrójnie pracować. Teraz przecież też nikt nie broni Panu oddawać całego swojego dochodu państwu. Może nawet zostałbyś Pan przodownikiem?
A kto powiedział, że wynagrodzenie jest adekwatne do wkładu pracy?
>Z kultury nie korzystam. Na to trzeba mieć pieniądze, a te zabiera mi państwo i daje na jakąś kulturę. Gdyby państwo nie zabierało mi pieniędzy na szkolnictwo moją córkę posłałbym za te pieniądze do normalnej szkoły a nie kołchozu tak jak teraz muszę to robić. Zapewniłbym jej wyższy standard nauczania niż Pana państwo zapewnia jej teraz.
Acha, prywatne uczelnie Pańskim zdaniem zapewniają wyższy standard niż państwowe...
>Teraz przecież ludzi stać na benzynę po 6 zeta gdzie 4 złote to podatki na te wymienione przez Pana dobroci od państwa to czemu miałoby nie stać ludzi gdyby sami za to płacili? I płąciliby mniej bo nie musieliby utrzymywać urzędników i ich samochodów. Teraz płacą więcej więc bez problemu zapłaciliby mniej na wolnym rynku.
Nigdzie nie napisałem, że państwo polskie racjonalnie wydaje pieniądze. Jest nazbyt liberalne, by to robić.
>Zarabiają tyle ile warta jest ich praca. Płaca ludzi w prywatnych firmach mnie nie interesuje. Interesuje mnie płaca ludzi w państwowych firmach, bo to ja tĘ płacę finansuje z podatków. I dlatego nie stać mnie zapewnić odpowiedniego standardu życia dla mojego dziecka. Muszę utzrymywac ze swoich zarobków milion darmozjadów.
Nieprawdą jest, że zarabia się tylko tyle ile warta jest praca. Na wynagrodzenie ma wpływ cały szereg różnych czynników, np. bezrobocie.
>Może wie pan dlaczego ludzie zarabiają 1700 złotych a nie minimalną 1500 złotych? >Przecież ten wredny kapitalista może zaoszczędzić na tych nieszczęśnikach te 200 złotych? Czemu tego nie robi? Altruista?
Zgadza się. Skoro nie płaci najniższej krajowej, to jak na polskie standardy jest altruistą.
br
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>A kto powiedział, że wynagrodzenie jest adekwatne do wkładu pracy? Ja tak mówie i mój szef tak mówi. Dlatego zarabiam kilkakrotność minimalnej a nie minimalną. Za 1500 złoty do do mojego szefa nie chciałoby mi się na kawę jechać nawet jakby to on ją finansował.
>Acha, prywatne uczelnie Pańskim zdaniem zapewniają wyższy standard niż państwowe... Jeśli są prywatne to tak. Wystarczy popatrzeć na Yale, czy Harvard. Jeśli ma pan na myśli Pl.. zna Pan jakąś szkołę prywatną która nie naucza państwowego programu? Nie jest dotowana przez państwo a kasa zależy od ilości uczniów a nie jakości? W PL to parodia jest a nie prywatne nauczanie. Prywatne szkoły tworzy się, po to aby wyciągać kasę od państwa i od uczniów. To państwo pomaga w ''konia'' robić naiwnych studentów. >Nigdzie nie napisałem, że państwo polskie racjonalnie wydaje pieniądze. Jest nazbyt liberalne, by to robić. Ach nazbyt liberalne. Zbyt liberalne niż Hiszpania, Grecja.? A może Szwecja gdzie długów mają więcej niż rozumu? Najmniej liberalne jest KRLD i było ZSRR tam to chyba najlepiej wydaje się kasę na potrzeby ludzi.
>Nieprawdą jest, że zarabia się tylko tyle ile warta jest praca. Na wynagrodzenie ma wpływ cały szereg różnych czynników, np. bezrobocie. NP. koszty pracy. Podatki opłaty itp.
>>Może wie pan dlaczego ludzie zarabiają 1700 złotych a nie minimalną 1500 złotych? >>Przecież ten wredny kapitalista może zaoszczędzić na tych nieszczęśnikach te 200 złotych? Czemu tego nie robi? Altruista? >Zgadza się. Skoro nie płaci najniższej krajowej, to jak na polskie standardy jest altruistą. To mój szef musi mieć altruizm jak Himalaje że mi tyle aż płaci. Chyba zaczne go po nogach całować
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | catseye (1381 punktów) | > > Wystarczy popatrzeć na Yale, czy Harvard.No to popatrzmy. Cytat:The federal government funded $551.8 million, or 81% of 2011 grant and contract income, in support of Yale's research and training programs. (Yale Financial Report 2010-2011) Cytat:The University's sponsored funding increased by 10%, from $777 million in fiscal 2010 to $852 million in fiscal 2011. The federal government provided $686 million in sponsored funding, or more than 80% of the total. (Annual Financial Report of Harvard University, Fiscal Year 2010-2011)
|
|
| | | | |  | | perun (8610 punktów) | >>To wprowadzaj pan swoje progresje. Ja nadal zamierzam być w owej najniższej progresji.Tak jak każdy normalny człowiek. >No cóż, ja jednak w przeciwieństwie do Pana wolałbym jednak znaleźć się w tej grupie podatkowej, która jest w tej najwyższej progresji. Bardzo chętnie zapłacę nawet 60% podatku od miliona rocznego przychodu, zamiast być zwolnionym z 18% stawki od 25 tyś./rok. Ale może i nie jestem normalny... Śmiem nie mieć wątpliwości. Chce pan zarobić 400 tys złotych na rok. OK. Użyjmy matematyki. 400 tys zarobku na milion z podatkiem przez rok to 5 miesięcy pracy. Chce pan oddać państwu 600 tys podatku. Może mi pan wyjaśnić po kiego chce pan pracować 7 miesięcy na owo państwo a nie na siebie? Chce pan przez 7 miesięcy w roku być niewolnikiem i pracować na innych? Ja na pana miejscu - gdybym musiał oddać te 60% jakiemuś panu - państwu, wolałbym przez 5 miesięcy zarobić te 400 000 i wyjechać na Karaiby oglądać na plażach tyłki pięknych kobiet. Nie miałbym żadnej motywacji, aby przez 7 miesięcy pracowac za darmo. Chętnie Panu wyślę pocztówkę z karaibskiej plaży. Jak tylko będę w domu poszukam w jakieś mądrej książce dlaczego chce pan ponad połowe roku pracować za darmo. Może znajdę jakiś racjonalny powód. I po co było wyzwalać niewolników. Przecież zrobiono im krzywdę.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Żeby największych podatków nie płacił najbiedniejszy należy wprowadzić mocno rozwarstwioną progresję. Zdumiewające, że zajmowanie się ekonomią powierzono ludziom, których umiejętności matematyczne, to tylko znajomość czterech działań. Przecież wysokość PITu mogłaby być funkcją ciągłą przychodu, np. p = d2/(d+d0), gdzie p to podatek, d to przychód roczny, a d0, to taki przychód, od którego podatek wynosi 50% przychodu, np. 1 000 000 zł./a. O wysokości tego d0 decydowałby Sejm.
|
|
| | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >Zdumiewające, że zajmowanie się ekonomią powierzono ludziom, których umiejętności matematyczne, to tylko znajomość czterech działań. Przecież wysokość PITu mogłaby być funkcją ciągłą przychodu, Słusznie. Po co deliberować nad różnym progami i tabelkami, zamiast po prostu podstawić do wzoru! [Widziałbym tu np. odpowiednio przesuniętą funkcję arcus tangens.]
|
|
| | | | |  | | Vytautas (4394 punktów) | >>Zdumiewające, że zajmowanie się ekonomią powierzono ludziom, których umiejętności matematyczne, to tylko znajomość czterech działań. Przecież wysokość PITu mogłaby być funkcją ciągłą przychodu, >Słusznie. Po co deliberować nad różnym progami i tabelkami, zamiast po prostu podstawić do wzoru! >[Widziałbym tu np. odpowiednio przesuniętą funkcję arcus tangens.] Arctg jest dla wartości argumentów bliskich zeru bliski p=d, czyli biedni oddawaliby jako PIT cały swój dochód. Narysuj oba wykresy i porównaj. Ponadto funkcji arctg nie da się obliczyć, należy ją odczytać z tabeli, 'odpowiedno przesunięta', to znaczy z progiem, a miało być bez progów i tabelek.
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Najlepiej to niech nikt nie płaci żadnych podatków. To dopiero będzie służba zdrowia, oświata, szkolnictwo, Policja, kultura, pomoc socjalna etc. na najwyższym poziomie. Tak jak w Burkina Faso. Jak się poczyta takie komentarze, to nie trzeba przekrzywiać głowy ani pić spirytusu. Odlot nieporównywalnie większy.
Po co mi nieefektywna rządowa służba zdrowia? Lepiej bym na tym wyszedł, gdybym sam sobie za nią płacił. Po co pomoc socjalna? Najpierw zabiera się ludziom w postaci podatków, a potem trzeba im pomagać, bo biedni. Kultura? Zapewne w starożytności się nie rozwijała, przecież wtedy nie było ministerstwa kultury, kosztorysów, planów budżetowych...
Policja i wojsko z podatków w zupełności by wystarczyły. No, z bólem zgodziłbym się na szkolnictwo.
|
|
| |  | 1 na 3 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Po co mi nieefektywna rządowa służba zdrowia? Lepiej bym na tym wyszedł, gdybym sam sobie za nią płacił. Po co pomoc socjalna? Najpierw zabiera się ludziom w postaci podatków, a potem trzeba im pomagać, bo biedni. Kultura? Zapewne w starożytności się nie rozwijała, przecież wtedy nie było ministerstwa kultury, kosztorysów, planów budżetowych... >Policja i wojsko z podatków w zupełności by wystarczyły. No, z bólem zgodziłbym się na szkolnictwo. >
Służba zdrowia jest nieefektywna, bo po pierwsze jest niedofinansowana, zaś po drugie namieszała jej prywatyzacja. Liberałowie lubią powtarzać, że należy znieść dolną ustawową granicę wynagrodzenia. Czy jesteś absolutnie pewien, że sam byś sobie płacił na służbę zdrowia, gdybyś zarabiał miesięcznie 600 zł? Pomoc socjalna jest potrzebna do tego, żebyś nie musiał umrzeć z głodu, gdy nie dostaniesz pracy nawet za 600 zł, bo popierałeś podatek liniowy i inne instrumenty polityki gospodarczej sprzyjające koncentracji kasy przez różnej maści molochy finansowe i korporacyjne kosztem całej reszty społeczeństwa. A jeśli chodzi o kulturę, to starożytni Grecy posiadali niewolników. Ale zgadzam się z Tobą. Masz rację, że nie potrzeba Ministerstw Kultury, bo mecenat nad kulturą coraz częściej przejmują megakorporacje, które podobnie jak starożytni Grecy mają rzeszę swoich niewolników, którzy pracują na umowach śmieciowych, darmowych stażach a w najlepszym przypadku na umowach o pracę za najniższą krajową.
br
|
|
| | |  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Służba zdrowia jest nieefektywna, bo po pierwsze jest niedofinansowana, zaś po drugie namieszała jej prywatyzacja.
To inaczej. Ja nie palę, nie piję, nie narkotyzuję się, w miarę zdrowo się odżywiam. Inni palą, piją, narkotyzują się, żrą junk food i nie ruszają się poza cztery ściany własnego mieszkania. Ja i ci "inni" płacimy tyle samo. Ja nie wykorzystam pieniędzy które wpłacam do NFZ. Oni wykorzystają i swoje i moje. Czy to jest sprawiedliwe? Jak dla mnie nie, sięganie do mojego portfela przez innych jest wybitnie niesprawiedliwe.
>Liberałowie lubią powtarzać, że należy znieść dolną ustawową granicę wynagrodzenia. Czy jesteś absolutnie pewien, że sam byś sobie płacił na służbę zdrowia, gdybyś zarabiał miesięcznie 600 zł?
A zauważyłeś ciekawą zależność między minimalnym wynagrodzeniem a bezrobociem? Otóż jest tak: im większe minimalne wynagrodzenie, tym większe bezrobocie. Proste.
>Pomoc socjalna jest potrzebna do tego, żebyś nie musiał umrzeć z głodu, gdy nie dostaniesz pracy nawet za 600 zł, bo popierałeś podatek liniowy i inne instrumenty polityki gospodarczej sprzyjające koncentracji kasy przez różnej maści molochy finansowe i korporacyjne kosztem całej reszty społeczeństwa.
Ja nie popieram "instrumentów polityki gospodarczej". Ja jestem przeciwko ingerowaniu państwa w gospodarkę. Podatek liniowy, to nawet ciekawy temat. Z jakiej racji ktoś kto zarabia więcej, ma płacić większy podatek? Za karę? Z racji tego, że jest sprytniejszy, mądrzejszy albo bardziej pracowity od reszty społeczeństwa?
>A jeśli chodzi o kulturę, to starożytni Grecy posiadali niewolników.
Niezbyt długo. W zasadzie nie wiem co mają do tego niewolnicy. Malarze, rzeźbiarze, architekci i kto tam jeszcze raczej nie byli niewolnikami.
>Ale zgadzam się z Tobą. Masz rację, że nie potrzeba Ministerstw Kultury, bo mecenat nad kulturą coraz częściej przejmują megakorporacje, które podobnie jak starożytni Grecy mają rzeszę swoich niewolników, którzy pracują na umowach śmieciowych, darmowych stażach a w najlepszym przypadku na umowach o pracę za najniższą krajową.
Rząd ma niewolników którzy pracują na to żeby utrzymywać ministerstwo kultury. Cokolwiek zarobie, sprzedam, kupię, czegokolwiek nie zrobię, to rząd obciąża to podatkiem. Podejrzewam, że 80% moich pieniędzy trafia do skarbu państwa aby rząd mógł fundować socjal, kulturę i inne śmieszne rzeczy.
Co do umów śmieciowych: jak komuś nie pasują, to niech się zwolni, nikt nikogo nie zmusza do pracy. Konkurencja działa w obie strony, pracownicy konkurują o miejsca pracy, a przedsiębiorcy konkurują o pracownika.
Ciekawe co szanowny pan zrobiłby bez "megakorporacji", korporacji które mają kapitał na to, aby przeprowadzać drogie badania naukowe, budować rzeczy na które nie byłoby stać jednostek...
Weźmy na przykład samoloty. Nie ma na świecie zbyt wielu jednostek, które byłyby w stanie zapłacić za projektowanie ogromnego samolotu pasażerskiego, budowanie prototypów, fabryk które ten samolot by produkowały. Za to próbowano robić coś takiego "państwowo". Nazywało się to Concorde. Było nowoczesne, szybkie, drogie i było ekonomiczną porażką.
|
|
| | | |  | 2 na 4 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >To inaczej. Ja nie palę, nie piję, nie narkotyzuję się, w miarę zdrowo się odżywiam. Inni palą, piją, narkotyzują się, żrą junk food i nie ruszają się poza cztery ściany własnego mieszkania. Ja i ci "inni" płacimy tyle samo. Ja nie wykorzystam pieniędzy które wpłacam do NFZ. Oni wykorzystają i swoje i moje. Czy to jest sprawiedliwe? Jak dla mnie nie, sięganie do mojego portfela przez innych jest wybitnie niesprawiedliwe.
Kolejny przejaw liberalnego myślenia. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od jednostki. Nie istnieją żadne zdarzenia losowe, ani inne mechanizmy rzeczywistości społeczno - gospodarczej na które jednostka nie miałaby wpływu. Jak ktoś ma raka to musiał palić papierosy. Kto nie pali, ten nigdy w życiu nie zachoruje. Ciężkie choroby nigdy nie zdarzają się ludziom, którzy prowadzą zdrowy tryb życia...
>A zauważyłeś ciekawą zależność między minimalnym wynagrodzeniem a bezrobociem? Otóż jest tak: im większe minimalne wynagrodzenie, tym większe bezrobocie. Proste.
Oczywiście... Polska ma wyższe minimalne wynagrodzenie niż Austria, Szwajcaria, Dania itd., bo posiada wyższe bezrobocie. Bardzo proste. Proste jak walka liberałów z rzeczywistością.
>Ja nie popieram "instrumentów polityki gospodarczej". Ja jestem przeciwko ingerowaniu państwa w gospodarkę. Podatek liniowy, to nawet ciekawy temat. Z jakiej racji ktoś kto zarabia więcej, ma płacić większy podatek? Za karę? Z racji tego, że jest sprytniejszy, mądrzejszy albo bardziej pracowity od reszty społeczeństwa?
Jak Ci menel da w mordę na ulicy, to nie dzwoń po Policję. Nie mieszaj do tego państwa. Skoro państwo nie może ingerować w gospodarkę, m.in. po to, by na ulicach nie było patologii to dlaczego ma się mieszać do Twojej prywatnej sprawy. Twojej i menela. A tekstami o bezwzględnej wyższości pod względem sprytu, mądrości i pracowitości ludzi bogatszych nad biedniejszymi, to nie na 1 maja a na 1 kwietnia. Proponuję wycieczkę po Sejmie, żeby naocznie przekonać się co prezentują nadludzie z mandatami poselskimi.
>>A jeśli chodzi o kulturę, to starożytni Grecy posiadali niewolników. >Niezbyt długo. W zasadzie nie wiem co mają do tego niewolnicy. Malarze, rzeźbiarze, architekci i kto tam jeszcze raczej nie byli niewolnikami.
Grecy posiadali niewolników, dzięki czemu mogli zajmować się malarstwem, rzeźbą, architekturą.
>Rząd ma niewolników którzy pracują na to żeby utrzymywać ministerstwo kultury. Cokolwiek zarobie, sprzedam, kupię, czegokolwiek nie zrobię, to rząd obciąża to podatkiem. Podejrzewam, że 80% moich pieniędzy trafia do skarbu państwa aby rząd mógł fundować socjal, kulturę i inne śmieszne rzeczy.
Kultura wydaje Ci się śmieszna? Nie będę tego komentował. Socjal przestanie Cię bawić w dniu, w którym będziesz musiał z niego korzystać. Chociaż nie, w sumie to masz rację. To co w Polsce nazywa się socjalem to faktycznie jest śmieszne.
>Co do umów śmieciowych: jak komuś nie pasują, to niech się zwolni, nikt nikogo nie zmusza do pracy. Konkurencja działa w obie strony, pracownicy konkurują o miejsca pracy, a przedsiębiorcy konkurują o pracownika.
Człowiek jest zmuszony do pracy, nie przez korporacje, ale przez swój własny żołądek. Przy 2 milionowym bezrobociu przedsiębiorcy nie muszą konkurować o pracownika, za to mogą mu wciskać umowy śmieciowe.
>Ciekawe co szanowny pan zrobiłby bez "megakorporacji", korporacji które mają kapitał na to, aby przeprowadzać drogie badania naukowe, budować rzeczy na które nie byłoby stać jednostek... >Weźmy na przykład samoloty. Nie ma na świecie zbyt wielu jednostek, które byłyby w stanie zapłacić za projektowanie ogromnego samolotu pasażerskiego, budowanie prototypów, fabryk które ten samolot by produkowały. Za to próbowano robić coś takiego "państwowo". Nazywało się to Concorde. Było nowoczesne, szybkie, drogie i było ekonomiczną porażką. >
Czy Wielki Zderzacz Hadronów jest tworem prywatnych firm, czy grupy państw? Oczywiście prywatne firmy nigdy nie bankrutują? Megakorporacje wykupują patenty, przez co samochody wciąż potrzebują benzyny. Postęp technologiczny jest obecnie hamowany właśnie przez pazerne koncerny.
br
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>Kolejny przejaw liberalnego myślenia. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od jednostki. Nie istnieją żadne zdarzenia losowe, ani inne mechanizmy rzeczywistości społeczno - gospodarczej na które jednostka nie miałaby wpływu. Jak ktoś ma raka to musiał palić papierosy. Kto nie pali, ten nigdy w życiu nie zachoruje. Ciężkie choroby nigdy nie zdarzają się ludziom, którzy prowadzą zdrowy tryb życia... Nadal nie wiem jak w walce z rakiem pomaga urzędnik z Nfz.
>>A zauważyłeś ciekawą zależność między minimalnym wynagrodzeniem a bezrobociem? Otóż jest tak: im większe minimalne wynagrodzenie, tym większe bezrobocie. Proste. >Oczywiście... Polska ma wyższe minimalne wynagrodzenie niż Austria, Szwajcaria, Dania itd., bo posiada wyższe bezrobocie. Bardzo proste. Proste jak walka liberałów z rzeczywistością. Z rzeczywistością to Pan walczysz.
>Jak Ci menel da w mordę na ulicy, to nie dzwoń po Policję. Nie mieszaj do tego państwa.
Od tego właśnie jest państwo. Łaski nie robi jak daje broń owo państwo bandycie, a zabrania obywatelowi.
>Skoro państwo nie może ingerować w gospodarkę,
Gospodarka to interes. Jak dwóch ludzi ma interes to go zrobi. Jak między tych dwóch ludzi zaingeruje państwo to wtedy nie ma interesu.
>Proponuję wycieczkę po Sejmie, żeby naocznie przekonać się co prezentują nadludzie z mandatami poselskimi. Toż Selanos przecież pisze, żeby ci nadludzie nie ingerowali w jego interes, bo o robieniu interesu nie mają zielonego pojęcia. A pan chcesz, żeby cI nadludzie bardziej ingerowali w interes ludzi. Coś Pan się zakręciłEś.
>Grecy posiadali niewolników, dzięki czemu mogli zajmować się malarstwem, rzeźbą, architekturą. Niewolnikiem jest ten kto płaci na utrzymanie innych. Dzisiaj to ja jestem niewolnikiem meneli spod sklepów których utrzymuje.
>Kultura wydaje Ci się śmieszna? Nie będę tego komentował.
Dobrze, ze Chopina i Mozarta finansowało państwo. Czego byśmy teraz słuchali gdyby nie dobroĆ państwa.
> Chociaż nie, w sumie to masz rację. To co w Polsce nazywa się socjalem to faktycznie jest śmieszne. ReczYwiscie nawet imigranci z trzecich światów omijają nas z daleka dziĘki bogom.
>Człowiek jest zmuszony do pracy, nie przez korporacje, ale przez swój własny żołądek. I tylko gdy dba o swój włAsny żołądek ma największe motywacje dobrze pracować. Dlatego niewolnicy zawsze pracują żle bo muszą dbać o nie swój żołądek. i dlatego padło PRL, które tak się Panu marzy. W końcu było nieliberalnym państwem sterowanym przez urzędników. Pana ideał.
>Przy 2 milionowym bezrobociu przedsiębiorcy nie muszą konkurować o pracownika, za to mogą mu wciskać umowy śmieciowe. Nadal mój szef nie moŻe znależć jednego dobrego pracownika który chciałby pracować za minimum kilka minialnych pensji,szef mojej zony ma ten sam problem. Cud normalnie.
>>Ciekawe co szanowny pan zrobiłby bez "megakorporacji", korporacji które mają kapitał na to, aby przeprowadzać drogie badania naukowe, budować rzeczy na które nie byłoby stać jednostek... Dzisiaj nic, państwo zapewnia takiej korporacji monopol. Chroni Fiata, Mercedesa itd przed konkurencją setkami przepisów.
>Czy Wielki Zderzacz Hadronów jest tworem prywatnych firm, czy grupy państw? Oczywiście prywatne firmy nigdy nie bankrutują? Megakorporacje wykupują patenty, przez co samochody wciąż potrzebują benzyny. Postęp technologiczny jest obecnie hamowany właśnie przez pazerne koncerny. Sprawdż pan za ile pieniędzy w kosmos wysłał człowieka prywatny przedsiębiocra a za ile robi to państwo. Prywatny zderzacz byłby tańszy.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Kolejny przejaw liberalnego myślenia. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od jednostki. Nie istnieją żadne zdarzenia losowe, ani inne mechanizmy rzeczywistości społeczno - gospodarczej na które jednostka nie miałaby wpływu. Jak ktoś ma raka to musiał palić papierosy. Kto nie pali, ten nigdy w życiu nie zachoruje. Ciężkie choroby nigdy nie zdarzają się ludziom, którzy prowadzą zdrowy tryb życia...
To Pan napisał, nie ja. Oczywiście, każdy może mieć raka. Proponuję się ubezpieczyć. Są prywatne firmy które oferują ubezpieczenia. Chcesz, to się ubezpieczaj, nie chcesz, to się nie ubezpieczaj. Twoje pieniądze, Twoja sprawa. A w socjalizmie czy chcesz czy nie chcesz, nie ważne, bo musisz.
>>A zauważyłeś ciekawą zależność między minimalnym wynagrodzeniem a bezrobociem? Otóż jest tak: im większe minimalne wynagrodzenie, tym większe bezrobocie. Proste. >Oczywiście... Polska ma wyższe minimalne wynagrodzenie niż Austria, Szwajcaria, Dania itd., bo posiada wyższe bezrobocie. Bardzo proste. Proste jak walka liberałów z rzeczywistością.
Nie łapie. Od kiedy Polska ma wyższe... dobra, nie ważne. Rzeczywiście, między Polska a Danią, Szwajcarią i Austrią nie ma różnicy, przynajmniej według rozumowania socjalistycznego :> Szanowny Panie, ich jeszcze stać na socjalizm, jakoś to im się udaję. Nas nie stać. Oczywiście socjalizm tam upadnie, wystarczy przyjrzeć się temu jaki ma dług ta Austria czy Dania, oraz inne państwa Europejskie. Socjalizm to system który nie dość, że nie działa, to jeszcze się nie opłaca. No i jest niesprawiedliwy.
>Jak Ci menel da w mordę na ulicy, to nie dzwoń po Policję. Nie mieszaj do tego państwa. Skoro państwo nie może ingerować w gospodarkę, m.in. po to, by na ulicach nie było patologii to dlaczego ma się mieszać do Twojej prywatnej sprawy. Twojej i menela. A tekstami o bezwzględnej wyższości pod względem sprytu, mądrości i pracowitości ludzi bogatszych nad biedniejszymi, to nie na 1 maja a na 1 kwietnia. Proponuję wycieczkę po Sejmie, żeby naocznie przekonać się co prezentują nadludzie z mandatami poselskimi.
A co ma patologia na ulicy do gospodarki? Ja jestem za policją i wojskiem, państwo jest po to aby zapewniać bezpieczeństwo i nic poza tym. Pisałem o tym kilka postów wyżej, Pan chyba nawet na ten post odpowiedział, ale cóż, najwyraźniej Pan nie przeczytał.
Co do nadludzi z wiejskiej: wybrała ich większość. A że większość w naszym kraju to socjaliści wybierający socjalistów... Dlatego nie lubię demokracji.
>Grecy posiadali niewolników, dzięki czemu mogli zajmować się malarstwem, rzeźbą, architekturą.
No patrz Pan, mój znajomy nie ma niewolników, a się tym zajmuje, swoje prace sprzedaje takim co też nie mają niewolników, należą raczej do klasy średniej, ewentualnie średniej-wyższej. Jakby na to nie spojrzeć, to hollywoodzkie produkcje to też kultura, a ja, odbiorca tej kultury, który za tą kulturę płaci w postaci biletu do kina, też nie mam niewolników. Niesamowite.
>Kultura wydaje Ci się śmieszna? Nie będę tego komentował. Socjal przestanie Cię bawić w dniu, w którym będziesz musiał z niego korzystać. Chociaż nie, w sumie to masz rację. To co w Polsce nazywa się socjalem to faktycznie jest śmieszne.
Kultura promowana przez rząd jest śmieszna. Chociażby taki rok Piotra Skargi. Albo dofinansowywanie bogoojczyźnianych produkcji kinowych kategorii E. Zwijałbym się ze śmiechu, gdyby to nie było za moje pieniądze. Kultura nie powstaje "odgórnie".
Właściwie powinienem korzystać z socjalu, powinienem zostać bezrobotnym rencistą niepełnosprawnym. Może odzyskałbym trochę pieniędzy które rząd mi ukradł.
Cały czas robię wszystko żeby nie korzystać z socjalu. Planuje, mam oszczędności, kilka możliwości... Chcącemu nie dzieje się krzywda. Homo sovieticus nie jest chcący i nie dzieje mu się krzywda. Homo sovieticus już jest skrzywdzony.
>Człowiek jest zmuszony do pracy, nie przez korporacje, ale przez swój własny żołądek. Przy 2 milionowym bezrobociu przedsiębiorcy nie muszą konkurować o pracownika, za to mogą mu wciskać umowy śmieciowe.
Hem, hem. Potrzeba inżynierów, ludzi po technikach i zawodówkach, dlaczego ich nie ma? Przecież mamy darmową edukację! Nie ma ich dlatego, bo ludzie są głupi. Bo wierzą, że nie muszą przejmować się tym, że wybierają idiotyczny kierunek studiów, przecież państwo im pomoże, państwo MA OBOWIĄZEK im pomóc. W ten oto sposób możemy winić socjalizm za brak konkurencji na rynku pracy.
>Czy Wielki Zderzacz Hadronów jest tworem prywatnych firm, czy grupy państw? Oczywiście prywatne firmy nigdy nie bankrutują? Megakorporacje wykupują patenty, przez co samochody wciąż potrzebują benzyny. Postęp technologiczny jest obecnie hamowany właśnie przez pazerne koncerny.
Czy Wielki Zderzacz Hadronów się opłaca? Popieram pomysł, jestem za rozwojem nauki i jestem pewien, że przedsiębiorcy zainteresowaliby się Wielkim Zderzaczem. W momencie, w którym byłoby możliwe czerpanie z istnienia tej rurki jakichś korzyści. To tak jak z tym Concordem: prędzej czy później, prywatne firmy zainteresują się samolotem naddźwiękowym: jak to się zacznie opłacać. I nie zmarnują pieniedzy tak jak to w latach 60 zrobiły Francja i Wlk Brytania, prywatne firmy na takim samolocie zarobią.
Samochody potrzebują benzyny. Wcale że nie. Może sobie pan przerobić na wodór, to nie jest takie trudne. Ups, wodór jest dość drogi w produkcji, zapomniałem. A akumulatory w samochodach elektrycznych nieefektywne! Wińmy koncerny!
Postęp technologiczny jest hamowany przez koncerny? A ja myślałem, że to konkurencja między koncernami powoduje rozwój technologii i obniżkę cen. Problemy zaczynają się wtedy kiedy to rządy zaczynają wspierać monopole, zabraniać konkurencji albo w inny sposób wtrącają się w wolny rynek.
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Oczywiście, każdy może mieć raka. Proponuję się ubezpieczyć. Są prywatne firmy które oferują ubezpieczenia. Chcesz, to się ubezpieczaj, nie chcesz, to się nie ubezpieczaj. Twoje pieniądze, Twoja sprawa. A w socjalizmie czy chcesz czy nie chcesz, nie ważne, bo musisz.
Każdy może mieć raka, ale w liberalnej gospodarce bardzo niewielu stać na to by się leczyć. I co z tego, że są komercyjne podmioty, które w razie zdarzenia ubezpieczeniowego robią wszystko by nie płacić kasy? Nie masz na składkę ubezpieczeniową to zdychaj na ulicy - tak głosi tzw. wolny rynek. Państwo jest po to, by do takich sytuacji nie dopuszczać i do tego służą podatki.
>Nie łapie. Od kiedy Polska ma wyższe... dobra, nie ważne. Rzeczywiście, między Polska a Danią, Szwajcarią i Austrią nie ma różnicy, przynajmniej według rozumowania socjalistycznego :> Szanowny Panie, ich jeszcze stać na socjalizm, jakoś to im się udaję. Nas nie stać. Oczywiście socjalizm tam upadnie, wystarczy przyjrzeć się temu jaki ma dług ta Austria czy Dania, oraz inne państwa Europejskie. Socjalizm to system który nie dość, że nie działa, to jeszcze się nie opłaca. No i jest niesprawiedliwy.
Niesprawiedliwe są irracjonalne dysproporcje ekonomiczne fundowane przez neoliberalizm, a kryzys jest spowodowany wycofywaniem się państwa z gospodarki. "Spłaszczaniem podatków", wprowadzaniem bandyckich OFE, prywatyzowaniem sektora publicznego i wszystkim tym co powoduje zmniejszenie wpływów budżetowych państwa.
>A co ma patologia na ulicy do gospodarki? Ja jestem za policją i wojskiem, państwo jest po to aby zapewniać bezpieczeństwo i nic poza tym. Pisałem o tym kilka postów wyżej, Pan chyba nawet na ten post odpowiedział, ale cóż, najwyraźniej Pan nie przeczytał.
Patologia ma bardzo wiele do gospodarki. Ekonomiczna nędza napędza patologię. A dlaczego by nie sprywatyzować wojska i policji? Wtedy byłoby dopiero liberalnie. Każdy potentat finansowy miałby swoją prywatną armię, fajnie by było. Tak kowbojsko.
>Co do nadludzi z wiejskiej: wybrała ich większość. A że większość w naszym kraju to socjaliści wybierający socjalistów... Dlatego nie lubię demokracji.
SLD wprowadziło liniowy CIT. Czy to jest socjalistyczne? Palikot proponuje liniowy podatek dochodowy. Może to jest socjalizm? Kaczyński obniżył dochodowy dla najbogatszych. To było socjalistyczne? PO kazało podpisać ACTA, żeby korporacje mogły zarabiać więcej kasy na prawach własności intelektualnej kosztem reszty społeczeństwa, nawet z pogwałceniem zasady domniemania niewinności. Czyżby to było socjalistyczne? Sęk właśnie w tym, że Polska jest neoliberalną dziurą.
>>Grecy posiadali niewolników, dzięki czemu mogli zajmować się malarstwem, rzeźbą, architekturą. >No patrz Pan, mój znajomy nie ma niewolników, a się tym zajmuje, swoje prace sprzedaje takim co też nie mają niewolników, należą raczej do klasy średniej, ewentualnie średniej-wyższej. Jakby na to nie spojrzeć, to hollywoodzkie produkcje to też kultura, a ja, odbiorca tej kultury, który za tą kulturę płaci w postaci biletu do kina, też nie mam niewolników. Niesamowite.
Troszkę wysiłku i uda się Panu czytać tekst ze zrozumieniem. Napisałem, że korporacje przejmują mecenat nad sztuką, bo mają ludzi którzy u nich pracują na darmowych stażach lub za nędzne wynagrodzenie. Tym samym korporacje utrzymują swych pracowników, niczym starożytni Grecy utrzymywali swych niewolników. Jak Pan jednak zdołał zauważyć, komercjalizacja sztuki odbija się na jej poziomie, skoro sam Pan dziś uznaje "Rambo VII" za dzieło sztuki.
>Kultura promowana przez rząd jest śmieszna. Chociażby taki rok Piotra Skargi. Albo dofinansowywanie bogoojczyźnianych produkcji kinowych kategorii E. Zwijałbym się ze śmiechu, gdyby to nie było za moje pieniądze. Kultura nie powstaje "odgórnie".
Podobno mamy socjalistyczny rząd. Dlaczegoż miałby on wspierać religijną dewocję? Ale to prawda. Rok skargi i polskie superprodukcje to porażka dla kultury na poziomie "Rambo VII".
>Właściwie powinienem korzystać z socjalu, powinienem zostać bezrobotnym rencistą niepełnosprawnym. Może odzyskałbym trochę pieniędzy które rząd mi ukradł.
Tak. 500 zł z tytułu renty dla niepełnosprawnych. Można szaleć i opłacić sobie za to komercyjną służbę zdrowia, kulturę i w ogóle wszystko prócz Policji i wojska. Wszakże za te dwa ostatnie może zapłacić państwo.
>Cały czas robię wszystko żeby nie korzystać z socjalu. Planuje, mam oszczędności, kilka możliwości... Chcącemu nie dzieje się krzywda. Homo sovieticus nie jest chcący i nie dzieje mu się krzywda. Homo sovieticus już jest skrzywdzony.
"Chcącemu nie dzieje się krzywda". Nie ma szans by dostał raka, albo stał się bezrobotny, czy uległ poważnemu wypadkowi. Wystarczy chcieć. Każdy kto chce, ten z automatu staje się Supermanem i stać go na wszystko.
>Hem, hem. Potrzeba inżynierów, ludzi po technikach i zawodówkach, dlaczego ich nie ma? Przecież mamy darmową edukację! Nie ma ich dlatego, bo ludzie są głupi. Bo wierzą, że nie muszą przejmować się tym, że wybierają idiotyczny kierunek studiów, przecież państwo im pomoże, państwo MA OBOWIĄZEK im pomóc. W ten oto sposób możemy winić socjalizm za brak konkurencji na rynku pracy.
Jak może nie być konkurencji na rynku pracy przy 2 milionowym bezrobociu, w sytuacji kiedy kolejnych kilka milionów rozgląda się za inną pracą, bo ledwie wiążą koniec z końcem? Który kierunek studiów jest idiotyczny? Mi się wydaje, że teologia, ale akurat dzięki niemu można dziś mieszkać w pałacach.
br
|
|
| | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Każdy może mieć raka, ale w liberalnej gospodarce bardzo niewielu stać na to by się leczyć. Nie masz na składkę ubezpieczeniową to zdychaj na ulicy - tak głosi tzw. wolny rynek.
Nie, wolny rynek właściwie nic nie głosi. W gospodarce wolnorynkowej, każdy ma szansę. To jak ją wykorzysta to indywidualna sprawa tej osoby. Chcącemu nie dzieje się krzywda, ludzie którzy potrafią o siebie zadbać nie zdechną na ulicy, ludzie którzy nie potrafią, no cóż, mechanizm ewolucji.
>Państwo jest po to, by do takich sytuacji nie dopuszczać i do tego służą podatki.
Popieram, jeżeli jacyś państwo nie chcą dopuszczać do takich sytuacji to niech ze swoich pieniędzy ratują ludzi.
>Niesprawiedliwe są irracjonalne dysproporcje ekonomiczne fundowane przez neoliberalizm, a kryzys jest spowodowany wycofywaniem się państwa z gospodarki. "Spłaszczaniem podatków", wprowadzaniem bandyckich OFE, prywatyzowaniem sektora publicznego i wszystkim tym co powoduje zmniejszenie wpływów budżetowych państwa.
Nie wiem czy mam się śmiać. Liberalizm funduje dysproporcje? Liberalizm w przeciwieństwie do socjalizmu nie funduje nic, liberalizm po prostu jest. To od ludzi zależy to na co mogą sobie zafundować. Wycofywanie się państwa z gospodarki? To było zabawne. Sklep mojego wujka zamknęli, bo nad umywalką nie było instrukcji mycia rąk. To na pewno dobrze wpłynęło na gospodarkę, wujek miał problem z zapłaceniem pensji sześciu swoim pracownikom. Jednak nie o mojej rodzinie tutaj mowa, chociaż przykład ciekawy. Państwo się wtrąca w gospodarkę na każdym kroku, czasem w sposób tylko irytujący, jak choćby zakazując sprzedawania żarówkę, a czasem w sposób destruktywny, nakładając wysokie podatki "zwykłe" i szczególnie chore klimatyczne.
>Patologia ma bardzo wiele do gospodarki. Ekonomiczna nędza napędza patologię. A dlaczego by nie sprywatyzować wojska i policji? Wtedy byłoby dopiero liberalnie. Każdy potentat finansowy miałby swoją prywatną armię, fajnie by było. Tak kowbojsko.
Dziki Zachód był regionem w którym prawo grało bardzo ważną rolę, więc nie wiem skąd kowboj w temacie. Nie jestem za prywatyzacją wojska i policji, uważam, że państwo powinno mieć nad wojskiem i policją pełną kontrolę, a to kłóciłoby się z moim przekonaniem o tym, że państwo nie powinno ingerować we własność prywatną.
>SLD wprowadziło liniowy CIT. Czy to jest socjalistyczne? Palikot proponuje liniowy podatek dochodowy. Może to jest socjalizm? Kaczyński obniżył dochodowy dla najbogatszych. To było socjalistyczne? PO kazało podpisać ACTA, żeby korporacje mogły zarabiać więcej kasy na prawach własności intelektualnej kosztem reszty społeczeństwa, nawet z pogwałceniem zasady domniemania niewinności. Czyżby to było socjalistyczne? Sęk właśnie w tym, że Polska jest neoliberalną dziurą.
Mniejszy socjalizm, większy socjalizm, to nieważne, wciąż mamy socjalizm. Co do ACTA - znienawidzeni przez pana neoliberałowie są raczej przeciwko, nie mogę mówić za wszystkich. A co do Kaczyńskiego obniżającego podatek dla najbogatszych - to właściwie był pomysł jego minister finansów, bardzo dobry zresztą. Niestety, dzisiaj PiS to partia jeszcze bardziej socjalistyczna niż kiedyś.
>Troszkę wysiłku i uda się Panu czytać tekst ze zrozumieniem. Napisałem, że korporacje przejmują mecenat nad sztuką, bo mają ludzi którzy u nich pracują na darmowych stażach lub za nędzne wynagrodzenie. Tym samym korporacje utrzymują swych pracowników, niczym starożytni Grecy utrzymywali swych niewolników. Jak Pan jednak zdołał zauważyć, komercjalizacja sztuki odbija się na jej poziomie, skoro sam Pan dziś uznaje "Rambo VII" za dzieło sztuki.
Nie uznaję Rambo za dzieło sztuki, ale film na pewno jest elementem kultury. Hollywood był tylko przykładem, powstaje mnóstwo, hmm, form sztuki, które zarabiają na siebie i są lubiane, a nie narzucane odgórnie. Nie wiem co do sztuki mają korporacje, Microsoft Windows albo lekko zakrzywiona linia skrzydła Boeinga 737 to też pewnie element kultury, ale nie przesadzałbym w tym kierunku. Komercjalizacja sztuki istniała zawsze. Sztuka z reguły powstaje dlatego, że ktoś za to płaci, ktoś chce sobie postawić rzeźbę w ogródku albo mieć arras na ścianie, stąd szanowny panie sztuka.
>Podobno mamy socjalistyczny rząd. Dlaczegoż miałby on wspierać religijną dewocję? Ale to prawda. Rok skargi i polskie superprodukcje to porażka dla kultury na poziomie "Rambo VII".
No tak, bo prawicowiec to z Radia maryja a socjalista to ateista. Szanowny Panie, to, że PiS albo Solidarna Polska są partiami prawicowymi odwołującymi się do chrześcijaństwa, nie przeszkadza im w byciu partiami socjaldemokratycznymi. W Polsce rządzi PO, partia socjaldemokratyczna i chrześcijańska, stąd w Polsce rok Piotra Skargi.
>"Chcącemu nie dzieje się krzywda". Nie ma szans by dostał raka, albo stał się bezrobotny, czy uległ poważnemu wypadkowi. Wystarczy chcieć. Każdy kto chce, ten z automatu staje się Supermanem i stać go na wszystko.
Pan sobie w tym momencie robi ze mnie żarty? Każdy może dostać raka, ale "chcący" zabezpieczy się na taką ewentualność. Chcieć to nie wszystko, ja chcę wygrać w totka, ale nie kupuje losów, tak więc do chcenia musimy dodać czyn. Jak ktoś chce być bogaty, to niech pracuje, uczy się odpowiednich rzeczy, inwestuje - możliwości na stanie się bogatym jest wiele. Moim celem krótkoterminowym jest uzyskanie stałego dochodu, o większym majątku pomyślę trochę później. Może mi się uda, może mi się nie uda, warto się starać.
>Jak może nie być konkurencji na rynku pracy przy 2 milionowym bezrobociu, w sytuacji kiedy kolejnych kilka milionów rozgląda się za inną pracą, bo ledwie wiążą koniec z końcem? Który kierunek studiów jest idiotyczny? Mi się wydaje, że teologia, ale akurat dzięki niemu można dziś mieszkać w pałacach.
Nie wiem w jaki sposób to odpowiada na mój post, ale mogę wymienić kilka kierunków które są oblegane i jest po nich mnóstwo bezrobotnych: Marketing i zarządzanie, filozofia, historia, socjologia, pedagogika i wiele wiele innych.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Nie, wolny rynek właściwie nic nie głosi. W gospodarce wolnorynkowej, każdy ma szansę. To jak ją wykorzysta to indywidualna sprawa tej osoby. Chcącemu nie dzieje się krzywda, ludzie którzy potrafią o siebie zadbać nie zdechną na ulicy, ludzie którzy nie potrafią, no cóż, mechanizm ewolucji.
Mechanizmy ewolucji są takie, że starsze i schorowane osobniki zostają eksterminowane. Po to człowiek stworzył państwo, by uciec przed doborem naturalnym. W gospodarce wolnorynkowej nie ma równych szans, ponieważ potężne koncerny wymiatają mniejszą konkurencję. To taki swoisty ekonomiczny dobór naturalny. Obywatel nie rozrusza biznesu, bo nie jest w stanie konkurować i nie otrzyma większego kredytu przez brak zdolności kredytowej.
>Popieram, jeżeli jacyś państwo nie chcą dopuszczać do takich sytuacji to niech ze swoich pieniędzy ratują ludzi.
Po to jest państwo, by ludzie zabezpieczali się wzajemnie. Dziś pomocy wymaga ktoś inny jutro pomocy mogę wymagać ja. Płacę podatki by się zabezpieczyć przed różnymi zdarzeniami losowymi, nieprzewidzianymi sytuacjami, wypadkami, nieuchronną starością itp., a przede wszystkim po to, by żyć w cywilizowanym kraju.
>Nie wiem czy mam się śmiać. Liberalizm funduje dysproporcje? Liberalizm w przeciwieństwie do socjalizmu nie funduje nic, liberalizm po prostu jest. To od ludzi zależy to na co mogą sobie zafundować. Wycofywanie się państwa z gospodarki? To było zabawne. Sklep mojego wujka zamknęli, bo nad umywalką nie było instrukcji mycia rąk. To na pewno dobrze wpłynęło na gospodarkę, wujek miał problem z zapłaceniem pensji sześciu swoim pracownikom. Jednak nie o mojej rodzinie tutaj mowa, chociaż przykład ciekawy. Państwo się wtrąca w gospodarkę na każdym kroku, czasem w sposób tylko irytujący, jak choćby zakazując sprzedawania żarówkę, a czasem w sposób destruktywny, nakładając wysokie podatki "zwykłe" i szczególnie chore klimatyczne.
Polska należy do najbardziej liberalnych krajów Europy. Stąd nie jest łatwo prowadzić mały sklep, ale za to TFI, OFE i spółki komandytowo-akcyjne nie muszą płacić podatków. Państwo liberalne sprzyja silniejszym podmiotom gospodarczym, kosztem drobnych.
>Mniejszy socjalizm, większy socjalizm, to nieważne, wciąż mamy socjalizm. Co do ACTA - znienawidzeni przez pana neoliberałowie są raczej przeciwko, nie mogę mówić za wszystkich. A co do Kaczyńskiego obniżającego podatek dla najbogatszych - to właściwie był pomysł jego minister finansów, bardzo dobry zresztą. Niestety, dzisiaj PiS to partia jeszcze bardziej socjalistyczna niż kiedyś.
Znakomity pomysł z tą obniżką podatków. Państwo straciło 40 miliardów złotych i o taką kwotę zmniejszył się dług publiczny. Ale przez cięcia socjalne tą kwotę się odzyska. Prawo własności jest przez liberałów uznawane za "święte", więc jak mogą być przeciwko ACTA?
>Nie uznaję Rambo za dzieło sztuki, ale film na pewno jest elementem kultury. Hollywood był tylko przykładem, powstaje mnóstwo, hmm, form sztuki, które zarabiają na siebie i są lubiane, a nie narzucane odgórnie. Nie wiem co do sztuki mają korporacje, Microsoft Windows albo lekko zakrzywiona linia skrzydła Boeinga 737 to też pewnie element kultury, ale nie przesadzałbym w tym kierunku. Komercjalizacja sztuki istniała zawsze. Sztuka z reguły powstaje dlatego, że ktoś za to płaci, ktoś chce sobie postawić rzeźbę w ogródku albo mieć arras na ścianie, stąd szanowny panie sztuka.
Skomercjalizowaną formą sztuki jeśli chodzi o rzeźbę są krasnale ogrodowe, albo wojtyty ogrodowe.
>No tak, bo prawicowiec to z Radia maryja a socjalista to ateista. Szanowny Panie, to, że PiS albo Solidarna Polska są partiami prawicowymi odwołującymi się do chrześcijaństwa, nie przeszkadza im w byciu partiami socjaldemokratycznymi. W Polsce rządzi PO, partia socjaldemokratyczna i chrześcijańska, stąd w Polsce rok Piotra Skargi.
PO jest liberalna gospodarczo i konserwatywna światopoglądowo. To że liberalizm sprzyja rozwojowi gospodarczemu, jest dokładnie takim stwierdzeniem jak to, iż Kościół pomaga biednym.
>Pan sobie w tym momencie robi ze mnie żarty? Każdy może dostać raka, ale "chcący" zabezpieczy się na taką ewentualność. Chcieć to nie wszystko, ja chcę wygrać w totka, ale nie kupuje losów, tak więc do chcenia musimy dodać czyn. Jak ktoś chce być bogaty, to niech pracuje, uczy się odpowiednich rzeczy, inwestuje - możliwości na stanie się bogatym jest wiele. Moim celem krótkoterminowym jest uzyskanie stałego dochodu, o większym majątku pomyślę trochę później. Może mi się uda, może mi się nie uda, warto się starać.
Uzyskanie stałego dochodu nie powinno być dla człowieka celem w normalnym kraju. Zatem Pan się nie stara żeby dostać pracę a tylko chce ją posiadać. Skoro jest w Polsce tak wiele możliwości, żeby stać się bogatym, a Pan nawet nie ma stałej pracy. Liberalizm głosi, że jak ktoś nie ma pracy to tylko i wyłącznie z własnej winy.
>Nie wiem w jaki sposób to odpowiada na mój post, ale mogę wymienić kilka kierunków które są oblegane i jest po nich mnóstwo bezrobotnych: Marketing i zarządzanie, filozofia, historia, socjologia, pedagogika i wiele wiele innych.
Marketing i zarządzanie to przecież sedno kapitalizmu. Gdyby nie filozofia to nie byłoby Hayeka, którego Pan uwielbia. Dzięki wiedzy historycznej można konfrontować sytuacje obecną z sytuacją przeszłą i wyciągać konkretne wnioski. Socjologia pomaga zrozumieć dlaczego np. bezrobotni popierają fundamentalizm rynkowy, który jest skierowany właśnie przeciwko nim. Pedagogika szkoli nauczycieli, żeby się nie zachowywali jak Piotr Skarga. Myślałem, że na tym portalu ludzie są zgodni co do tego, że nie istnieje zbędna wiedza naukowa, ale jak widać się myliłem.
br
|
|
| | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >Mechanizmy ewolucji są takie, że starsze i schorowane osobniki zostają eksterminowane. Po to człowiek stworzył państwo, by uciec przed doborem naturalnym. W gospodarce wolnorynkowej nie ma równych szans, ponieważ potężne koncerny wymiatają mniejszą konkurencję. To taki swoisty ekonomiczny dobór naturalny. Obywatel nie rozrusza biznesu, bo nie jest w stanie konkurować i nie otrzyma większego kredytu przez brak zdolności kredytowej.
Obywatel nie rozrusza biznesu, bo Polska to jeden z najbardziej zbiurokratyzowanych krajów na świecie. Do tego wysokie podatki, chore przepisy, ot i źródło wszystkich problemów. Koncerny też są "wymiatane" przez konkurencje, często przez firmy które jeszcze nie tak dawno temu były małe i nic nieznaczące. Przykład? Sony i Apple. Albo Amiga i IBM.
>Po to jest państwo, by ludzie zabezpieczali się wzajemnie. Dziś pomocy wymaga ktoś inny jutro pomocy mogę wymagać ja. Płacę podatki by się zabezpieczyć przed różnymi zdarzeniami losowymi, nieprzewidzianymi sytuacjami, wypadkami, nieuchronną starością itp., a przede wszystkim po to, by żyć w cywilizowanym kraju.
Ale proszę bardzo, Pan się zabezpieczaj, na własny rachunek. Ja nie mam zamiaru ani ratować Pana, ani wymagać od innych żeby mnie ratowali. Pan kraj socjalistyczny nazywa cywilizowanym? Akurat najszybciej świat się rozwijał w kapitalizmie.
>Polska należy do najbardziej liberalnych krajów Europy. Stąd nie jest łatwo prowadzić mały sklep, ale za to TFI, OFE i spółki komandytowo-akcyjne nie muszą płacić podatków. Państwo liberalne sprzyja silniejszym podmiotom gospodarczym, kosztem drobnych.
No to się uśmiałem. Polska to jeden z najbardziej zbiurokratyzowanych krajów, nawet na tle socjalistycznej Europy. W Polsce tak samo ciężko jest i dużym i małym firmom. Państwo liberalne nie sprzyja nikomu, państwo liberalne jest. W liberalizmie ma się równe szanse wszystko zależy od jednostki. Nie ważne czy ta jednostka jest prezesem koncernu, czy właścicielem wiejskiego sklepiku. Jak ktoś źle zarządza, bankrutuje, jak ktoś dobrze zarządza, rozwija się. Popatrz na USA, część banków, połowa tego całego Wall Street powinno bankrutować, ale jakiś geniusz w rządzie wymyślił, żeby ich ratować z pieniędzy podatników. Efekty? Idioci ponoszący winę za bankructwo dalej mają swoje stanowiska, finanse USA cierpią, tak samo jak zwykły obywatel. Wystarczył jeden socjalistyczny ruch i cały kraj ma problem.
>Znakomity pomysł z tą obniżką podatków. Państwo straciło 40 miliardów złotych i o taką kwotę zmniejszył się dług publiczny. Ale przez cięcia socjalne tą kwotę się odzyska. Prawo własności jest przez liberałów uznawane za "święte", więc jak mogą być przeciwko ACTA?
ACTA to głębszy problem, nie można inwigilować internautów, a własność intelektualna to nieco inny rodzaj własności, zawsze tak było. Nie wiem o co chodzi, zmniejszanie państwa i długu publicznego jest dobre! Za Kaczyńskiego finanse miały się nieco lepiej niż za PO: deficyt był mniejszy, zmniejszyli odrobinę podatki, urzędników po raz pierwszy od lat ubywało... szkoda że Kaczyński w każdej innej kwestii był i jest, cóż, Kaczyńskim.
>Skomercjalizowaną formą sztuki jeśli chodzi o rzeźbę są krasnale ogrodowe, albo wojtyty ogrodowe.
Chcesz to kup sobie krasnala ogrodowego, chcesz to zamów sobie rzeźbę u artysty-rzeźbiarza. To też komercjalizacja, Ty mu płacisz.
>PO jest liberalna gospodarczo i konserwatywna światopoglądowo. To że liberalizm sprzyja rozwojowi gospodarczemu, jest dokładnie takim stwierdzeniem jak to, iż Kościół pomaga biednym.
PO podnosząca podatki, wprowadzająca socjalistyczne regulacje, podnosząca liczbę urzędników do rekordowego poziomu nie jest partią liberalną. W środowiskach liberalnych Tuska nazywa się byłym liberałem, ja tego nie pamiętam, podejrzewam, że jak Tusk był liberałem to ja chodziłem w pieluchach.
>Uzyskanie stałego dochodu nie powinno być dla człowieka celem w normalnym kraju. Zatem Pan się nie stara żeby dostać pracę a tylko chce ją posiadać. Skoro jest w Polsce tak wiele możliwości, żeby stać się bogatym, a Pan nawet nie ma stałej pracy. Liberalizm głosi, że jak ktoś nie ma pracy to tylko i wyłącznie z własnej winy.
Proszę czytać ze zrozumieniem. W liberalnej Polsce BYŁOBY dużo możliwości na stanie się bogatym, w socjalistycznej Polsce jest to dużo trudniejsze. Owszem, nie staram się dostać stałej pracy, staram się dostać jakąś pracę. Taką, żebym dalej mógł studiować.
>Marketing i zarządzanie to przecież sedno kapitalizmu. Gdyby nie filozofia to nie byłoby Hayeka, którego Pan uwielbia. Dzięki wiedzy historycznej można konfrontować sytuacje obecną z sytuacją przeszłą i wyciągać konkretne wnioski. Socjologia pomaga zrozumieć dlaczego np. bezrobotni popierają fundamentalizm rynkowy, który jest skierowany właśnie przeciwko nim. Pedagogika szkoli nauczycieli, żeby się nie zachowywali jak Piotr Skarga. Myślałem, że na tym portalu ludzie są zgodni co do tego, że nie istnieje zbędna wiedza naukowa, ale jak widać się myliłem.
Znowu nie czyta Pan ze zrozumienie, albo nie czyta Pan tego co napisałem wcale. A napisałem "mogę wymienić kilka kierunków które są oblegane i jest po nich mnóstwo bezrobotnych". Chcesz Pan, to Pan to studiuj, ale potem się Pan nie dziw, że dostaniesz Pan pracę tylko za najniższą krajową, bo pańskie wykształcenie jest niedostosowane do wymogów rynku pracy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Kolejny przejaw liberalnego myślenia.
Jak to dobrze słyszeć...
>Wszystko zależy tylko i wyłącznie od jednostki. Nie istnieją żadne zdarzenia losowe, ani inne mechanizmy rzeczywistości społeczno - gospodarczej na które jednostka nie miałaby wpływu.
Istnieją. Niektóre dlatego, że ktoś był głupi, zrobił coś głupiego. Ludzie łamią sobie łapska, chorują na to i na owo (bo jakiś hemofilityk postanowił mieć dziecko i dziecko hemofilityka postanowiło mieć dziecko i wyszedł chłopczyk, damn it), dają się pożądlić, pogryźć, poparzyć. I większość tego całego biznesu oscyluje wokół małych skaleczeń, nie bardzo kosztownych zabiegów, których ciężar człowiek mógłby wziąć na siebie.
Ja naprawdę nie widzę powodu, dla którego mam płacić za to, że jakaś durna laska ubrała szpilki do chodzenia po lodzie. Albo, że jakiś idiota poszedł w góry, mimo że po schodach wejść nie może.
Raz widziałem jak śmigłowiec przyleciał po jakąś starą, grubą babę, która na szczyt wprawdzie wlazła, ale dostała zawału. Więc cała akcja ze śmigłowcem, pokryta z pieniędzy podatnika, by się nie wydarzyła, gdyby człowiek POMYŚLAŁ do cholery, zanim zrobi coś głupiego.
>Jak Ci menel da w mordę na ulicy, to nie dzwoń po Policję. Nie mieszaj do tego państwa.
Skoro menel mi daje w mordę, to dlaczego ja mam płacić za pracę policjantów, a nie facet, który to wszystko spowodował?
>Skoro państwo nie może ingerować w gospodarkę, m.in. po to, by na ulicach nie było patologii
Chcesz mi powiedzieć, że moi sąsiedzi nie leją mnie w mordę i na klatce schodowej dlatego, że państwo ingeruje w gospodarkę?
>A jeśli chodzi o kulturę, to starożytni Grecy posiadali niewolników.
No tak. A dziś mają Internet. Dzięki czemu twórcy mogą śmiało dotrzeć do znacznie większej ilości odbiorców, niż starożytni Grecy, zarabiać forsę i zajmować się tworzeniem.
Nie mówiąc już o tym ilu to niewolników miał taki Homer...
>Grecy posiadali niewolników, dzięki czemu mogli zajmować się malarstwem, rzeźbą, architekturą.
Ilu niewolników musi posiadać Stephen King... aż strach pomyśleć.
>Kultura wydaje Ci się śmieszna?
Kultura, której nikt nie chce oglądać, a która jest odgórnie sponsorowana przez państwo po to żeby była, bo jest kulturą i ą ę, jest śmieszna jak najbrdziej.
>Nie będę tego komentował.
Właśnie to skomentowałeś.
>Socjal przestanie Cię bawić w dniu, w którym będziesz musiał z niego korzystać.
Ja to nazywam argumentum ad srutu tutu.
>Człowiek jest zmuszony do pracy, nie przez korporacje, ale przez swój własny żołądek. Przy 2 milionowym bezrobociu przedsiębiorcy nie muszą konkurować o pracownika, za to mogą mu wciskać umowy śmieciowe.
Więc nałóżmy podatki na przedsiębiorców, to może ich zmotywuje do zatrudnienia większej liczby pracowników! Nie mówiąc już o tym ile nowych miejsc pracy uda się dzięki takiemu zabiegowi stworzyć.
>Czy Wielki Zderzacz Hadronów jest tworem prywatnych firm, czy grupy państw?
Istnieje kilka firm, które byłyby w stanie zbudować to ustrojstwo za swoje roczne dochody... z tym, że nie było im to potrzebne.
>Megakorporacje wykupują patenty, przez co samochody wciąż potrzebują benzyny.
A państwa nakładają akcyzę, przez co koszt benzyny jest coraz większy i większy i większy.
|
|
| | | | | |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >>Wszystko zależy tylko i wyłącznie od jednostki. Nie istnieją żadne zdarzenia losowe, ani inne mechanizmy rzeczywistości społeczno - gospodarczej na które jednostka nie miałaby wpływu. >Istnieją. Niektóre dlatego, że ktoś był głupi, zrobił coś głupiego. Ludzie łamią sobie łapska, chorują na to i na owo (bo jakiś hemofilityk postanowił mieć dziecko i dziecko hemofilityka postanowiło mieć dziecko i wyszedł chłopczyk, damn it), dają się pożądlić, pogryźć, poparzyć. I większość tego całego biznesu oscyluje wokół małych skaleczeń, nie bardzo kosztownych zabiegów, których ciężar człowiek mógłby wziąć na siebie.
Zgadzam się, że NIEKTÓRE wypadki są spowodowane przez głupotę. Ale nie zgadzam się, by uzasadniało to zniesienie składek ubezpieczeniowych
>Chcesz mi powiedzieć, że moi sąsiedzi nie leją mnie w mordę i na klatce schodowej dlatego, że państwo ingeruje w gospodarkę?
Chcę Ci powiedzieć, że w państwach dobrobytu jest niższy wskaźnik przestępczości niż w państwach liberalnych. Wnioski wyciągnij sam.
>>Grecy posiadali niewolników, dzięki czemu mogli zajmować się malarstwem, rzeźbą, architekturą. >Ilu niewolników musi posiadać Stephen King... aż strach pomyśleć.
Napisałem o mecenacie kulturowym korporacji, które posiadają swych niewolników dla niepoznaki nazywanych "pracownikami". Nie chodziło mi o twórców sztuki.
>Kultura, której nikt nie chce oglądać, a która jest odgórnie sponsorowana przez państwo po to żeby była, bo jest kulturą i ą ę, jest śmieszna jak najbrdziej.
Kwestia gustu. Mnie rozśmieszają komedie, a Ciebie Grieg czy inny Brahms...
>>Socjal przestanie Cię bawić w dniu, w którym będziesz musiał z niego korzystać. >Ja to nazywam argumentum ad srutu tutu.
Niejeden Polak też tak myślał, że jest to argument srutu tutu.
>Więc nałóżmy podatki na przedsiębiorców, to może ich zmotywuje do zatrudnienia większej liczby pracowników! Nie mówiąc już o tym ile nowych miejsc pracy uda się dzięki takiemu zabiegowi stworzyć.
Drobne podatki dla drobnych przedsiębiorców, średnie dla średnich przedsiębiorców i duże podatki dla molochów. Tylko taka polityka podatkowa może stworzyć szanse odnośnie konkurencji na rynku.
>>Czy Wielki Zderzacz Hadronów jest tworem prywatnych firm, czy grupy państw? >Istnieje kilka firm, które byłyby w stanie zbudować to ustrojstwo za swoje roczne dochody... z tym, że nie było im to potrzebne.
Jasne że są firmy, które stać na budowę takiego akceleratora. Różnica polega na tym, że koncernom zależy na zysku a nie na postępie technologicznym. Koncerny napędzają postęp tylko wówczas gdy im się to opłaca. Gdy nie mają profitów z postępu stają się największym hamulcem rozwoju technologii.
br
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | > Zgadzam się, że NIEKTÓRE wypadki są spowodowane przez głupotę. Ale nie zgadzam się, by uzasadniało to zniesienie składek ubezpieczeniowychNiektóre? Wszystkie wypadki na nartach, ślizganie się na lodzie i łamanie sobie kończyn, praktycznie wszystkie wypadki w domu, na rowerze, na rolkach, wszystkie skręcone kostki i pocięte palce (itd.) biorą się z nieuwagi bądź z głupoty. Wypadek ma głupotę przynajmniej jednego uczestnika wypisaną już w definicji. I nie ma żadnego powodu, dla którego ktoś, kto przez głupotę zrobił sobie bubu miał być zwolniony z odpowiedzialności, która to przerzucona jest na innych ludzi. > Chcę Ci powiedzieć, że w państwach dobrobytu jest niższy wskaźnik przestępczości niż w państwach liberalnych. Wnioski wyciągnij sam.No ale na jakiej to zasadzie działa wedug Ciebie  ? A w liberalnych państwach dobrobytu?  > Nie chodziło mi o twórców sztuki.Oczywiście. > Kwestia gustu. Mnie rozśmieszają komedie, a Ciebie Grieg czy inny Brahms...Kwestia gustu, ale nie mojego czy Twojego, tylko "ogólnego". Jeśli ktoś wystawia sztukę, która zainteresuje 10 osób w dwumilionowym mieście, to sorry, ale nie powinien tego robić  Bo jak będzie tak robić, to splajtuje. No ale państwo pomoże  > Niejeden Polak też tak myślał, że jest to argument srutu tutu.A to jest argument ad pierdu pierdu. Przestań się bawić, bardzo Cię proszę, we wróża. > Drobne podatki dla drobnych przedsiębiorców, średnie dla średnich przedsiębiorców i duże podatki dla molochów. Tylko taka polityka podatkowa może stworzyć szanse odnośnie konkurencji na rynku.Guzik prawda. Wiesz dlaczego? Bo żaden zakład, który coś wytwarza, albo świadczy usługi, nie płaci podatków. Wiesz dlaczego? Bo żeby wyjść na plus musi podnieść cenę. I co za tym idzie - przerzuca podatki na swojego klienta. Jeśli zaś chodzi o konkurencję, to niestety nie tak to działa. Sam tutaj postulujesz hamowanie rozwoju przez zabieranie forsy na badania i rozwój tym, którzy zrobili coś, co ludzie chcą kupować. A co z sektorami, w których nie ma miejsca na żadne małe firmy? Bo małe firmy nie mają szans na posiadanie zaplecza technologicznego? Czy widziałeś kiedyś telewizor małej, lokalnej firmy? A i ludzie uważają, że TV im potrzebny jest, więc coś kupić muszą i przez te idiotyczne podatki, które mają bronić moloha przed molohem płacą za telewizor dwa razy więcej kasy. Kolejną rzeczą jest to co w ogóle wysokość zarobków ma do usług świadczonych przez państwo? Powstaje pytanie - dlaczego ktoś jeden ma płacić za te same usługi więcej niż drugi. Co to? Ludzie więcej zarabiający potrzebują silniejszej ochrony, niż ci biedni? To może bilety na tramwaj uzależnimy od zarobków? Jak ktoś ma więcej, to może więcej za taki bilet płacić. To jest właśnie zasada odnośnie podatkowania procentowego  Masz więcej to daj więcej, bo tak. > Jasne że są firmy, które stać na budowę takiego akceleratora. Różnica polega na tym, że koncernom zależy na zysku a nie na postępie technologicznym.Zależy im na postępie, jeśli postęp jest OPŁACALNY! Więc jeśli się komuś przyda i ten ktoś będzie chciał z tego korzystać i za to płacić. Z pieniędzy państwowych za to można finansować badanie czarnych dziur, odległych planet, na których może jest życie - na marsjańską piaskownicę. Można robić badania na obcych  Żadna firma by takiego "szajsu" nie zrobiła, bo to się po prostu nie opłaca. Co do lotów w kosmos z kolei, to jak są z tego pieniądze, okazuje się, że można to robić znacznie mniejszym kosztem niż państwo. > Koncerny napędzają postęp tylko wówczas gdy im się to opłaca. Gdy nie mają profitów z postępu stają się największym hamulcem rozwoju technologii.Bo technologia, która się nie opłaca, bo nikt jej nie potrzebuje, jest bardzo potrzebna
|
|
| | | |  | | kogut59 (3090 punktów) | >Ja i ci "inni" płacimy tyle samo. Ja nie wykorzystam pieniędzy które wpłacam do NFZ. Oni wykorzystają i swoje i moje. Wszystko może się bardzo szybko zmienić. Ci "inni" nadal będą płacić a TY możesz (czego nie życzę) np. zostać inwalida z 600 PLN renty i potrzeba kupienia drogich leków przez następne 20-30 lat. Wystarczy sekunda nieuwagi w życiu. Wypadek, Bank splajtował lub inne przyjemności. Socjalizm, kapitalizm czy jak to zwać są tyko innymi pol-drogami. Społeczna solidarność istnieje od setek tysięcy lat i znana jest również wśród innych zwierząt. Solidarności społeczną poprawia nasze życie i będzie poprawiała je nadal oczywiście innym kosztem na innym poziomie. Podarowanie w jaskini robaka głodnemu dziecku z wspólnoty było kapitalizmem? socjalizmem? lub tylko człowieczeństwem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Zgadzam się, społeczna solidarność istniała zawsze. Jednakże, ja nie chcę społecznej solidarności z przymusu, z poziomu państwa. Ktoś chce, to niech pomaga, jak ktoś nie chce to niech nie pomaga. W czasach kiedy nie było państwowej służby zdrowie istniały organizacje charytatywne, szpitale, hospicja i domy dziecka.
Dlaczego moje pieniądze mają być przeznaczane na leczenie debili którzy bawili się w przejeżdżanie przez skrzyżowanie na czerwonym świetle z prędkością 200 km/h? Taka zabawa istnieje. Jednostki które są zbyt tępe żeby żyć nie powinny być utrzymywane przy życiu kosztem reszty społeczeństwa.
|
|
| | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) | > którzy pracują na umowach śmieciowych, darmowych stażach a w najlepszym przypadku na umowach o pracę za najniższą krajową. Dzięki tym umowom śmieciowym człowiek może jeszcze żyć jak człowiek. Nie życze sobie aby ktokolwiek zmuszał mnie do pracowania na jakijś''nieśmieciowej'' umowie. Moja umowa jest moja. Ja się umawiam z szefem ile pracuje, ile zarabiam itd. Nie jestem dziecko, aby ktoś umawiał się z nim za mnie. Podstawówkę skończyłem a to wystarczy żeby dbać o swoje interesy. >Socjal przestanie Cię bawić w dniu, w którym będziesz musiał z niego korzystać. Mnie najbardziej bawił właśnie wtedy jak z niego korzystałem.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Dzięki tym umowom śmieciowym człowiek może jeszcze żyć jak człowiek. Nie życze sobie aby ktokolwiek zmuszał mnie do pracowania na jakijś''nieśmieciowej'' umowie. Moja umowa jest moja. Ja się umawiam z szefem ile pracuje, ile zarabiam itd. Nie jestem dziecko, aby ktoś umawiał się z nim za mnie. Podstawówkę skończyłem a to wystarczy żeby dbać o swoje interesy.
A to ja przepraszam, skoro wolisz pracować na podstawie umowy śmieciowej, niż na podstawie umowy o pracę to co ja poradzę? Masochizm jest jak najbardziej legalny. Nie ma to jak żyć jak człowiek na umowach śmieciowych do końca życia, bo emerytury z tego nie będzie. Zresztą po co emerytura? Przecież to jakiś przebrzydły socjalistyczny wymysł. W cywilizowanych i nowoczesnych krajach nie ma emerytur.
>>Socjal przestanie Cię bawić w dniu, w którym będziesz musiał z niego korzystać. >Mnie najbardziej bawił właśnie wtedy jak z niego korzystałem.
To dlaczego uważasz, że państwo tak bardzo Cię obciąża socjalem, skoro zdążyłeś odczuć na własnej skórze, że jego rozmiar jest komicznie niski?
br
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > A to ja przepraszam, skoro wolisz pracować na podstawie umowy śmieciowej, niż na podstawie umowy o pracę to co ja poradzę? Masochizm jest jak najbardziej legalny. Nie ma to jak żyć jak człowiek na umowach śmieciowych do końca życia, bo emerytury z tego nie będzie. Zresztą po co emerytura? Przecież to jakiś przebrzydły socjalistyczny wymysł. W cywilizowanych i nowoczesnych krajach nie ma emerytur.Ale przecież Pan może płacić na swoją emeryturę, może sobie Pan znaleźć ubezpieczalnie i płacić. Może też Pan pracować na umowę nie śmieciową, wszystko zależy od Pana. > To dlaczego uważasz, że państwo tak bardzo Cię obciąża socjalem, skoro zdążyłeś odczuć na własnej skórze, że jego rozmiar jest komicznie niski?Hyh, ja nie musiałem tego odczuwać na własnej skórze, ale z opowiadań znajomych wiem, że to raczej liczba urzędów, papierów, głupot które musieli robić była śmieszna. Pieniądze grały drugorzędną rolę  Rozmiar nie powinien być komicznie niski, to powinno nie istnieć. My się nie rozumiemy: jak Pan chce mieć ubezpieczenia i emerytury, to ja Panu tego nie zakazuje. Może Pan się ubezpieczać i płacić na swoją emeryturę, może Pan się nawet ubezpieczyć na wypadek utraty pracy, a jak się to Panu podoba to i na wypadek ucieczki kanarka. Ja Pana do niczego nie zmuszam, więc niech Pan mnie do niczego nie zmusza. Ja socjalu nie chcę.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>A to ja przepraszam, skoro wolisz pracować na podstawie umowy śmieciowej, niż na podstawie umowy o pracę to co ja poradzę? Masochizm jest jak najbardziej legalny. Masochizmem to byłoby np; zarobić 2500 na umowe o pracę, a nie 5000 na ''umowę śmieciową'' Naprawdę, pracuje w małej firmie i wiem ile zarabia mój szef i ile może mi płacić. A wypłata brutto 5000 tys a na rekę 2500 mnie nie interesuje. Pan myśli, że pieniądze to z banku się biorą, czy może na wierzbie rosną?
>Nie ma to jak żyć jak człowiek na umowach śmieciowych do końca życia, bo emerytury z tego nie będzie. Widzę, ze słuchał Pan wypowiedzi Pawlaka. Tym bardziej głupotą byłoby płacic na coś czego nie będzie.
>Zresztą po co emerytura? Przecież to jakiś przebrzydły socjalistyczny wymysł. W cywilizowanych i nowoczesnych krajach nie ma emerytur. No w Hongkongu chyba nie było i my się staniemy cywilizowani jak nie będzie.
>>>Socjal przestanie Cię bawić w dniu, w którym będziesz musiał z niego korzystać. >>Mnie najbardziej bawił właśnie wtedy jak z niego korzystałem. >To dlaczego uważasz, że państwo tak bardzo Cię obciąża socjalem, skoro zdążyłeś odczuć na własnej skórze, że jego rozmiar jest komicznie niski? Mnie ten socjal do niczego nie był potrzebny. Dawali za darmo kasę to grzech byłby nie brać. Po co miałaby się zmarnować
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Masochizmem to byłoby np; zarobić 2500 na umowe o pracę, a nie 5000 na ''umowę śmieciową'' Naprawdę, pracuje w małej firmie i wiem ile zarabia mój szef i ile może mi płacić. A wypłata brutto 5000 tys a na rekę 2500 mnie nie interesuje.
Niewiele jest umów śmieciowych za 5 tyś. zł/mies. Jak rozumiem emerytura też Pana nie interesuje? No chyba, że wierzy Pan w OFE. Oni wcale nie biorą żadnych prowizji i nie tracą Pańskich pieniędzy na giełdzie. Polacy już przerabiali podobne instytucje finansowe. Po latach odkładania miała być kasa na dom dla dziecka, a została kasa dla niego na trampki.
>Pan myśli, że pieniądze to z banku się biorą, czy może na wierzbie rosną?
Tak się składa, że banki tworzą pieniądze. I to nie tylko banki centralne. Banki przecież nie muszą mieć pełnego pokrycia w swych depozytach, kiedy tworzą kredyty.
>>Nie ma to jak żyć jak człowiek na umowach śmieciowych do końca życia, bo emerytury z tego nie będzie. >Widzę, ze słuchał Pan wypowiedzi Pawlaka. >Tym bardziej głupotą byłoby płacic na coś czego nie będzie.
Pawlak miał na myśli system emerytalny złożony z 2 filarów (a może i z wszystkich 3). Pracując na umowach śmieciowych nie odkłada się nic na emeryturę, w przeciwieństwie do umów o pracę. Należałoby jednak zlikwidować OFE zanim dobije nas długiem powyżej 60% PKB.
>>Zresztą po co emerytura? Przecież to jakiś przebrzydły socjalistyczny wymysł. W cywilizowanych i nowoczesnych krajach nie ma emerytur. >No w Hongkongu chyba nie było i my się staniemy cywilizowani jak nie będzie.
Już byliśmy tacy ucywilizowani w I RP. Proponuje Pan cofnięcie się ekonomiczne o całe wieki i uznaje to za cywilizacyjny postęp.
br
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | perun (8610 punktów) |
>Niewiele jest umów śmieciowych za 5 tyś. zł/mies. Jak rozumiem emerytura też Pana nie interesuje? No chyba, że wierzy Pan w OFE. Oni wcale nie biorą żadnych prowizji i nie tracą Pańskich pieniędzy na giełdzie. Polacy już przerabiali podobne instytucje finansowe. Po latach odkładania miała być kasa na dom dla dziecka, a została kasa dla niego na trampki. Pana idol urzędnik, zmusza mnie do dawania kasy tym z OFE. Daje jakiś grosze bo muszę. Gdyby OFE było dobrym rozwiązaniem nie trzeba byłoby zmuszac do niego ludzi. To nie wina kapitalizmu tylko pańskich urzędników, że ci z OFE szastają kasą. Nie ich, nie muszą sie martwić. Nie mogę zrezygnować, to mają moją kase w doopie. Kapitalizm to dobrowolne relacje. A tu mnie socjaliści zmuszają. Zwyczajnie okradają mnie z kasy.
>>Pan myśli, że pieniądze to z banku się biorą, czy może na wierzbie rosną? >Tak się składa, że banki tworzą pieniądze. I to nie tylko banki centralne. Banki przecież nie muszą mieć pełnego pokrycia w swych depozytach, kiedy tworzą kredyty. Banki tworzą pieniądze. Równie dobrze mógł pan napisać; banki tworzą pracę. Pieniądz tworzy praca proszę pana, a nie banki.
>Pawlak miał na myśli system emerytalny złożony z 2 filarów (a może i z wszystkich 3). Pracując na umowach śmieciowych nie odkłada się nic na emeryturę, w przeciwieństwie do umów o pracę. Należałoby jednak zlikwidować OFE zanim dobije nas długiem powyżej 60% PKB. Należałoby też zlikwidować też ZUS I KRUS. One też sa juz bankrutami od dawna. Utrzymujemy je nie ze składek tylko z podatków. Coś koło chyba 40% budżetu to nas kosztuje.
>>No w Hongkongu chyba nie było i my się staniemy cywilizowani jak nie będzie. >Już byliśmy tacy ucywilizowani w I RP. Proponuje Pan cofnięcie się ekonomiczne o całe wieki i uznaje to za cywilizacyjny postęp. Byliśmy ale demokracja to zniszczyła. Nigdy w historii świata nigdzie nikt, nie bogacił się szybciej niz wolni ludzie w wolnej gospodarce. To w kapitaliżmie najszybciej bogacili się biedni i to kapitalizm najszybciej poprawiał życie biednych. Popatrz pan co się stało w Chinach gdy dano ludziom trochę wolności.
ode mnie to już wszystko w temacie. Pozdrawiam. Jeszcze tylko jedno. To ci dorobieni kapitaliści najbardziej są przeciwko kapitalizmowi. To Wall Steet głosuje na socjalistów. Bogaty kapitalista nie lubi konkurencji więc głosuje na system urzędniczy gdzie urzędnicy ograniczają konkurencje i chronią przed nią bogatych kosztem biednych
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 3 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Pana idol urzędnik, zmusza mnie do dawania kasy tym z OFE. Daje jakiś grosze bo muszę. Gdyby OFE było dobrym rozwiązaniem nie trzeba byłoby zmuszac do niego ludzi. To nie wina kapitalizmu tylko pańskich urzędników, że ci z OFE szastają kasą. Nie ich, nie muszą sie martwić. Nie mogę zrezygnować, to mają moją kase w doopie.
Państwo liberalne narzuca prywatyzacje także tam, gdzie nie ma ona racji bytu. Jak w przypadkach systemu emerytalnego. OFE to sztandarowy przykład neoliberalnej polityki i uległości polskich polityków wobec korporacji finansowych. Dlatego na tym przykładzie jaskrawo widać, że mamy państwo liberalne.
>Kapitalizm to dobrowolne relacje. A tu mnie socjaliści zmuszają. Zwyczajnie okradają mnie z kasy.
Podatek = kradzież??? Państwo nie może funkcjonować bez podatków. Dlaczego nie będzie Pan konsekwentny w swej nienawiści do złodziejskiego państwa i nie zamieszka Pan w leśnym szałasie? Nie będą Pana okradać.
>Banki tworzą pieniądze. Równie dobrze mógł pan napisać; banki tworzą pracę. >Pieniądz tworzy praca proszę pana, a nie banki.
Abstrakcyjne instrumenty finansowe, które dawały bankom największe zyski nie miały odzwierciedlenia w sytuacji na rynku towarów i usług. Wszystkie te finansowe "produkty" były niebotycznie przeszacowane, co doprowadziło do pęknięcia bańki spekulacyjnej i tego całego kryzysu. Państwa zgodnie z doktryną liberalną są obecnie zbyt słabe i nie temperują bankowych arcyspekulantów, co prowadzi do ekonomicznych zapaści.
>Należałoby też zlikwidować też ZUS I KRUS. One też sa juz bankrutami od dawna. >Utrzymujemy je nie ze składek tylko z podatków. Coś koło chyba 40% budżetu to nas kosztuje.
Do ZUSu dorzuca się kasę z podatków, bo część składki idzie do bandyckich OFE, które dodatkowo wykupują obligacje skarbowe. Gdyby nie liberalna reforma Buzka, plus kilka posunięć, które zniosłyby NIEKTÓRE przywileje emerytalne (np. dla prokuratorów) nie mielibyśmy żadnych problemów. A co do KRUS to się zgadzam. Rolnik jest przedsiębiorcą.
>>Już byliśmy tacy ucywilizowani w I RP. Proponuje Pan cofnięcie się ekonomiczne o całe wieki i uznaje to za cywilizacyjny postęp. >Byliśmy ale demokracja to zniszczyła.
To nie demokracja to zniszczyła. Demokracja szlachecka była tylko fasadą. Faktycznie krajem rządziła wielka oligarchia, magnaci zwani "królewiętami". Polska gospodarczo rozwijała się do końcówki XV wieku, kiedy to przeważała renta czynszowa. Chłopi byli bogatsi więc napędzali koniunkturę. Wszystko zaczęło się sypać, kiedy powszechnie zapanowała pańszczyzna. Nędza chłopów doprowadziła do spadku popytu wewnętrznego a co za tym idzie do upadku gospodarki. Pod koniec państwowości I RP sytuacja się poprawiała, gdyż powracano do czynszów. Teraz polscy politycy w interesie obecnych oligarchów finansowych prowadzą politykę niskich płac, by utrzymać "konkurencyjność". Co z tego wynika? Bezrobocie, głodowe wynagrodzenia, spadek popytu wewnętrznego i dół.
>Nigdy w historii świata nigdzie nikt, nie bogacił się szybciej niz wolni ludzie w wolnej gospodarce. To w kapitaliżmie najszybciej bogacili się biedni i to kapitalizm najszybciej poprawiał życie biednych.
Jasne że kapitalizm jest bardziej wydolny niż klasyczny socjalizm. Tego nie kwestionuję. Chodzi mi tylko o to, że kapitalizm powinien być nacechowany ideami socjalnymi, jak to ma miejsce w państwach dobrobytu. Tam podatki są wysokie, pobierane od wysokich wynagrodzeń, a nie niskie wydzierane z ochłapów.
>Popatrz pan co się stało w Chinach gdy dano ludziom trochę wolności. >ode mnie to już wszystko w temacie. Pozdrawiam.
Gdyby Chiny słuchały rad MFW, to stałoby się z nimi dokładnie to samo co z Rosją. Chiny nie zliberalizowały gospodarki na hurra! jak zrobiła to np. Polska, bo jej Soros kazał. Wolność jak najbardziej, tylko że wolność od nędzy może zagwarantować państwo opiekuńcze a nie liberalne.
>Jeszcze tylko jedno. To ci dorobieni kapitaliści najbardziej są przeciwko kapitalizmowi. To Wall Steet głosuje na socjalistów. Bogaty kapitalista nie lubi konkurencji więc głosuje na system urzędniczy gdzie urzędnicy ograniczają konkurencje i chronią przed nią bogatych kosztem biednych.
Zgadzam się, że system urzędniczy w USA chroni bogatych przed konkurencją biedniejszych. To jest właśnie kwintesencja współczesnego liberalizmu. Bogaci korumpują polityków USA, by płacili jak najniższe podatki lub byli z nich zwolnieni, by cięli socjale, ograniczali prawa pracownicze itd. . Liberalizm mówi, że koncentracja dużej kasy w rękach nielicznych napędzi gospodarkę. Jest dokładnie odwrotnie, o czym wspominałem wyżej pisząc o wpływie pańszczyzny i czynszów na gospodarkę I RP.
br
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >Państwo liberalne narzuca prywatyzacje także tam, gdzie nie ma ona racji bytu. Jak w przypadkach systemu emerytalnego.
Człowiek zarabia pieniądze. Człowiek wie, że się starzeje. Wie, że nie zawsze będzie mógł pracować. W związku z tym może pieniądze na starość sobie odkładać, albo kupować mieszkania, które z czasem zyskają na wartości, albo nawet ziemię!
Teraz jednak nie mogą tego robić, bo państwo im te pieniądze zabiera i mówi: "my się tym zajmiemy, spoko". Także system emerytalny nie powinien być reformowany, a najzwyczajniej w świecie zlikwidowany.
>Podatek = kradzież???
Byłem kiedyś na Sycylii. Moja ciotka mieszka we Włoszech, więc kiedyś tam sobie do niej na wakacje pojechałem. Idziemy po ulicy i chcemy kupić lody - ciotka rozkazała mi zamknąć gębę. Pytam - dlaczego? Bo włoscy sprzedawcy lodów sprzedają je drożej obcokrajowcom.
Tak samo u nas. Za tą samą usługę jeden zapłaci mniej, a drugi więcej.
Państwo dodatkowo działa tak, że zmusza człowieka do płacenia i grozi konsekwencjami. Ja nie widzę powodu, dla którego miałbym płacić za coś, czego sobie nie życzę. Jeśli za to nie płacę, nie mogę z tego korzystać - koniec tematu. Ale nie. Tak nie można, bo państwo wzorem mafioza przekonuje mnie, że potrzebuję tej ochrony i że ta ochrona tyle kosztuje. A jak chcę z niej zrezygnować, to... no właśnie.
Także to nie tylko kradzież, ale i groźby, wymuszenie. Jak się nie zapłaci to i porwanie. Państwo działa więc jak bandyta.
>Państwo nie może funkcjonować bez podatków. Dlaczego nie będzie Pan konsekwentny w swej nienawiści do złodziejskiego państwa i nie zamieszka Pan w leśnym szałasie? Nie będą Pana okradać.
A dlaczego Pan nie odda całego majątku państwu, skoro lubi Pan być okradany?
>Wolność jak najbardziej, tylko że wolność od nędzy może zagwarantować państwo opiekuńcze a nie liberalne.
A wolność od żałosnej egzystencji na minimalnym poziomie może zagwarantować państwo liberalne.
Niechęć do państwa liberalnego bierze się zapewne ze strachu przed tym, że człowiek by sobie nie poradził. Z tym, że w państwie liberalnym nikt nikomu nie zabroni łazić z linką bezpieczeństwa, ubezpieczać się na dowolne okoliczności, płacić komuś na swoją emeryturkę itd. To w państwie opiekuńczym człowiek nie może tej linki odrzucić i pójśc sobie na własną rękę kiedy czuje się pewnie.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) | Panie Rybka liberalizm znaczy wolność. Ja wiem, że Pan lubisz slaveralizm, ale nie wciskaj pan kitu ludziom, że coś jest wolne czyli liberalne jak jest pod przymusem. OFE to zasługa urzędników zmuszający mnie do oddawania kasy złodziejom. Mam nadzieje, że ci którzy .. zmuszają mnie podstępem lub przemocą do niekorzystnego rozporządzania swoim mieniem (sprawdż pan który to paragraf kk), pójdą w wolnym kraju siedzieć w więzieniu tak jak mówi to kodeks karny. Ja bym takich wieszał a nie osadzał w więzieniach ale.. dopóki prawa się nie zmieni należy przestępców zamykać w więzieniach. Mam nadzieje, że Buzek tego dożyje.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Państwo liberalne narzuca prywatyzacje także tam, gdzie nie ma ona racji bytu. Jak w przypadkach systemu emerytalnego. OFE to sztandarowy przykład neoliberalnej polityki i uległości polskich polityków wobec korporacji finansowych. Dlatego na tym przykładzie jaskrawo widać, że mamy państwo liberalne.Czyli uważasz, że zmuszanie do płacenia OFE to liberalizm? Uległość polityków wobec korporacji finansowych to liberalizm? To pierwsze nazwałbym socjalizmem, a to drugie korupcją, ale widzę, że w tej kwestii się nie dogadamy. Dla Pana socjalizm jest dobry, jeżeli coś w socjalizmie działa fatalniej niż cała reszta to nazywa Pan to liberalizmem, tak samo jak przestępstwa finansowe. Nie nadążam. > Podatek = kradzież??? Państwo nie może funkcjonować bez podatków. Dlaczego nie będzie Pan konsekwentny w swej nienawiści do złodziejskiego państwa i nie zamieszka Pan w leśnym szałasie? Nie będą Pana okradać.A co na to lasy państwowe?  Ja się zgadzam, podatek jest koniecznością. Podatek którego celem jest zdobycie pieniędzy na funkcjonowanie państwa: policję, wojsko, administrację. No, niektórzy wymieniają jeszcze transport, chociaż tu można się kłócić, jeszcze nie tak dawno temu w Wlk. Brytanii były prywatne drogi i świat się nie zawalił. > Abstrakcyjne instrumenty finansowe, które dawały bankom największe zyski nie miały odzwierciedlenia w sytuacji na rynku towarów i usług. Wszystkie te finansowe "produkty" były niebotycznie przeszacowane, co doprowadziło do pęknięcia bańki spekulacyjnej i tego całego kryzysu. Państwa zgodnie z doktryną liberalną są obecnie zbyt słabe i nie temperują bankowych arcyspekulantów, co prowadzi do ekonomicznych zapaści.To już przestało być śmieszne. Gdyby poszczególne rządy nie ingerowały w banki, nie ratowały ich kiedy te bankrutują, to ta cała farsa zwana kryzysem trwałaby bardzo krótko. Albo nie byłoby jej wcale. > Do ZUSu dorzuca się kasę z podatków, bo część składki idzie do bandyckich OFE, które dodatkowo wykupują obligacje skarbowe. Gdyby nie liberalna reforma Buzka, plus kilka posunięć, które zniosłyby NIEKTÓRE przywileje emerytalne (np. dla prokuratorów) nie mielibyśmy żadnych problemów. A co do KRUS to się zgadzam. Rolnik jest przedsiębiorcą.To Buzek był liberałem? To jednak jest śmieszne. Z OFE czy bez, ZUS i tak jest bankrutem, a rząd Polski prędzej czy później nie będzie w stanie ściągnąć więcej kasy z ludzi w postaci podatków, żeby to ratować. Bądźmy szczerzy: systemy emerytalne upadają na całym świecie, a ratując je nie osiągniemy niczego. Poza jeszcze większym pogrążaniem finansów. > To nie demokracja to zniszczyła. Demokracja szlachecka była tylko fasadą. Faktycznie krajem rządziła wielka oligarchia, magnaci zwani "królewiętami".To my chyba uczyliśmy się innej historii. Demokracja szlachecka była jakąś formą demokracji, a to, że posłowie byli przekupni, tak samo zresztą jak dzisiaj, to zupełnie inna sprawa. > Jasne że kapitalizm jest bardziej wydolny niż klasyczny socjalizm. Tego nie kwestionuję. Chodzi mi tylko o to, że kapitalizm powinien być nacechowany ideami socjalnymi, jak to ma miejsce w państwach dobrobytu. Tam podatki są wysokie, pobierane od wysokich wynagrodzeń, a nie niskie wydzierane z ochłapów.Niech Pan sobie popatrzy na zadłużenie tych "socjalistycznych państw dobrobytu". Albo na, no właśnie, podatki. Te wszystkie Szwecje i Danie może pociągną jeszcze kilkadziesiąt lat, potem finanse nie wytrzymają. > Gdyby Chiny słuchały rad MFW, to stałoby się z nimi dokładnie to samo co z Rosją. Chiny nie zliberalizowały gospodarki na hurra! jak zrobiła to np. Polska, bo jej Soros kazał. Wolność jak najbardziej, tylko że wolność od nędzy może zagwarantować państwo opiekuńcze a nie liberalne.> >Jeszcze tylko jedno. To ci dorobieni kapitaliści najbardziej są przeciwko kapitalizmowi. To Wall Steet głosuje na socjalistów. Bogaty kapitalista nie lubi konkurencji więc głosuje na system urzędniczy gdzie urzędnicy ograniczają konkurencje i chronią przed nią bogatych kosztem biednych.Polska zliberalizowała gospodarkę? Interesujące. W Polsce mieliśmy prywatyzację, coś co było konieczne biorąc pod uwagę to, że technologicznie byliśmy sto lat za murzynami a dług był większy niż przychody. Śmieszy mnie jak ludzie rozpaczają, że dobro narodowe zostało wyprzedane za bezcen. Jakie dobro i jaki bezcen?! Może przemysł tekstylny gdzie w fabrykach wciąż używano maszyny z początku XX wieku? Albo kochane FSO w którym na początku lat 90 produkowano samochody których konstrukcja pamiętała lata 60? Dodajmy do tego bezrobocie ukryte i pół narodu na rencie. > Zgadzam się, że system urzędniczy w USA chroni bogatych przed konkurencją biedniejszych. To jest właśnie kwintesencja współczesnego liberalizmu. Bogaci korumpują polityków USA, by płacili jak najniższe podatki lub byli z nich zwolnieni, by cięli socjale, ograniczali prawa pracownicze itd. . Liberalizm mówi, że koncentracja dużej kasy w rękach nielicznych napędzi gospodarkę. Jest dokładnie odwrotnie, o czym wspominałem wyżej pisząc o wpływie pańszczyzny i czynszów na gospodarkę I RP.Szanowny Panie, liberalizm jest za tym, żeby podatki były równe dla wszystkich i jak najmniejsze. Każde zboczenie w faworyzowanie jakichś firm to zboczenie w kierunku socjalizmu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | teh.mariusz (281 punktów) | > >Zgadzam się, że system urzędniczy w USA chroni bogatych przed konkurencją biedniejszych. To jest właśnie kwintesencja współczesnego liberalizmu. Bogaci korumpują polityków USA, by płacili jak najniższe podatki lub byli z nich zwolnieni, by cięli socjale, ograniczali prawa pracownicze itd. . Liberalizm mówi, że koncentracja dużej kasy w rękach nielicznych napędzi gospodarkę. Jest dokładnie odwrotnie, o czym wspominałem wyżej pisząc o wpływie pańszczyzny i czynszów na gospodarkę I RP.> Szanowny Panie, liberalizm jest za tym, żeby podatki były równe dla wszystkich i jak najmniejsze. Każde zboczenie w faworyzowanie jakichś firm to zboczenie w kierunku socjalizmu.Nie przychylając się do żadnej ze stron dyskusji: panu Mirosławowi Rybce zapewne chodzi o to, że liberalizm w czystej postaci, gdzie państwo w absolutnie żaden sposób nie ingeruje w gospodarkę, tworzy sytuację gdzie zaczyna działać dobór naturalny. I tak jak w pierwszych latach działania takiego systemu rzeczywiście, każdy ma równe szanse to za jakiś czas, w takich warunkach wyrastają bardzo silni gracze, potężne firmy i przedsiębiorstwa. Te z kolei zaczynają wykorzystywać swoją siłę aby wywierać wpływ na państwo aby to, jak mówi M. Rybka dostawały różne ulgi, zwolnieni byli z płacenia podatku itp. Można powiedzieć, że czysty liberalizm w bardzo dalekiej perspektywie prowadzi do socjalizmu  Można kontrargumentować, że państwo może się sprzeciwiać takim naciskom. Ale w sytuacji gdzie kampanie polityków są finansowane przez takie firmy jak można w ogóle sądzić, że taka sytuacja nie będzie mieć miejsca? To nieracjonalne. Zakazać finansowania partii? Finansowanie partii z budżetu? Przecież to nie-liberalne. Trochę błędne koło. No to takie moje trzy grosze. I tak z ciekawości, M. Rybka ciągle dostaje minusy, a pan perun, Selanos plusy a wg mnie każda ze stron kulturalnie dyskutuje  Trochę to dziwnie wygląda, dla równowagi dałem panu M. Rybce parę plusów
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) |
> Czyli uważasz, że zmuszanie do płacenia OFE to liberalizm? Uległość polityków wobec korporacji finansowych to liberalizm? To pierwsze nazwałbym socjalizmem, a to drugie korupcją, ale widzę, że w tej kwestii się nie dogadamy. Dla Pana socjalizm jest dobry, jeżeli coś w socjalizmie działa fatalniej niż cała reszta to nazywa Pan to liberalizmem, tak samo jak przestępstwa finansowe. Nie nadążam.To proszę poczytać o szkole Chicagowskiej, reformach Regana, Tatcher i Pinocheta. > A co na to lasy państwowe? Ja się zgadzam, podatek jest koniecznością. Podatek którego celem jest zdobycie pieniędzy na funkcjonowanie państwa: policję, wojsko, administrację. No, niektórzy wymieniają jeszcze transport, chociaż tu można się kłócić, jeszcze nie tak dawno temu w Wlk. Brytanii były prywatne drogi i świat się nie zawalił.Otóż to. Kolej w Anglii przez jakiś czas też była prywatna i też się z tego wycofali, bo zaczynała przypominać sprywatyzowane polskie PKP. Prywatne nie zawsze znaczy lepsze, sprawniejsze. > To Buzek był liberałem? To jednak jest śmieszne. Z OFE czy bez, ZUS i tak jest bankrutem, a rząd Polski prędzej czy później nie będzie w stanie ściągnąć więcej kasy z ludzi w postaci podatków, żeby to ratować. Bądźmy szczerzy: systemy emerytalne upadają na całym świecie, a ratując je nie osiągniemy niczego. Poza jeszcze większym pogrążaniem finansów.Prywatyzacja niszczy systemy emerytalne. Są takie sektory usług publicznych, których nie należy prywatyzować. > Niech Pan sobie popatrzy na zadłużenie tych "socjalistycznych państw dobrobytu". Albo na, no właśnie, podatki. Te wszystkie Szwecje i Danie może pociągną jeszcze kilkadziesiąt lat, potem finanse nie wytrzymają.Ma Pan szklaną kulę, czy co? > Polska zliberalizowała gospodarkę? Interesujące. W Polsce mieliśmy prywatyzację, coś co było konieczne biorąc pod uwagę to, że technologicznie byliśmy sto lat za murzynami a dług był większy niż przychody. Śmieszy mnie jak ludzie rozpaczają, że dobro narodowe zostało wyprzedane za bezcen. Jakie dobro i jaki bezcen?! Może przemysł tekstylny gdzie w fabrykach wciąż używano maszyny z początku XX wieku? Albo kochane FSO w którym na początku lat 90 produkowano samochody których konstrukcja pamiętała lata 60? Dodajmy do tego bezrobocie ukryte i pół narodu na rencie.Odsyłam do profesora Poznańskiego, konkretnie do pozycji pt. "Wielki przekręt". Książka jest głównie na temat prywatyzacji, ale można znaleźć w niej ciekawe tabele porównawcze odnośnie wskaźników makroekonomicznych PRL i zreformowanej balcerowiczowskiej Polski w latach 90tych. > Szanowny Panie, liberalizm jest za tym, żeby podatki były równe dla wszystkich i jak najmniejsze. Każde zboczenie w faworyzowanie jakichś firm to zboczenie w kierunku socjalizmu.> Otóż to. Liberalizm jest socjalizmem dla bogatych. Taki Janosik, ale działający odwrotnie.
br
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >To proszę poczytać o szkole Chicagowskiej, reformach Regana, Tatcher i Pinocheta.
Nie wszystkie były dobre, nie każdy jest idealny. Co nie zmienia faktu, że bardzo lubię pana Reagana i panią Thatcher.
>Otóż to. Kolej w Anglii przez jakiś czas też była prywatna i też się z tego wycofali, bo zaczynała przypominać sprywatyzowane polskie PKP. Prywatne nie zawsze znaczy lepsze, sprawniejsze.
Ciężko mi się z tym kłócić bo nigdy nie interesowałem się koleją Brytyjską. Niemniej, dług Wlk. Brytanii to niemalże rekord świata, więc proszę się nie martwić, prędzej czy później tą kolej znów sprywatyzują. Bo będą musieli.
>Prywatyzacja niszczy systemy emerytalne. Są takie sektory usług publicznych, których nie należy prywatyzować.
Oczywiście że prywatyzacja niszczy systemy emerytalne. Nigdy nie twierdziłem, że jest odwrotnie. Systemy emerytalne same w sobie sieją zniszczenie, wystarczy popatrzeć na zależność między rozwojem owych systemów a przyrostem naturalnym w Europie. To upadnie. Większość owych systemów już teraz jest poniżej kreski, a będzie tylko gorzej.
Najlepszy system emerytalny jaki był na świecie to ten stosowany przez moich pradziadków. Jeden miał dwanaścioro dzieci, a drugi oszczędności i ziemię którą oddawał w dzierżawę na starość. Potem przyszedł PRL i dzieci pierwszego nie miały na nic pieniędzy bo gospodarstwa poprzejmowało państwo, a drugi stracił i oszczędności i ziemię.
>Ma Pan szklaną kulę, czy co?
Nie potrzebują, wystarczy zdrowy rozsądek. Te długi są tak wielkie, że nie mam pojęcia jak można je spłacić. Długi rosną, odsetki od długów rosną, a ludzie nie chcą zrezygnować z socjalu żeby jakoś to pospłacać. Ja czekam na katastrofę.
>Odsyłam do profesora Poznańskiego, konkretnie do pozycji pt. "Wielki przekręt". Książka jest głównie na temat prywatyzacji, ale można znaleźć w niej ciekawe tabele porównawcze odnośnie wskaźników makroekonomicznych PRL i zreformowanej balcerowiczowskiej Polski w latach 90tych.
Przeczytam, bardzo mnie ciekawi czy pan profesor Poznański wziął pod uwagę fakt, że po upadku ZSRR światowy rynek się zmienił. Większość ludzi z którymi dyskutuję zdaje się tego nie zauważać.
>Otóż to. Liberalizm jest socjalizmem dla bogatych. Taki Janosik, ale działający odwrotnie.
Nie, po raz enty napiszę, że liberalizm nie jest systemem dla nikogo. Na pewno sprzyja jednostkom ambitnym, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że socjalizm to, bez urazy, ustrój dla dzieci. Ludzie godzą się na oddanie własnej wolności państwu, aby te się nimi opiekowało. Sporo jest pewnie z tego zadowolonych, to łatwiejsze kiedy ma się kogoś kto prowadzi nas za rękę, ale na dłuższą metę to strasznie nierozwojowe. Zbyt wygodne. Ludzie potrzebują problemów żeby się rozwijać.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >Oczywiście że prywatyzacja niszczy systemy emerytalne. Nigdy nie twierdziłem, że jest odwrotnie. Systemy emerytalne same w sobie sieją zniszczenie, wystarczy popatrzeć na zależność między rozwojem owych systemów a przyrostem naturalnym w Europie. To upadnie. Większość owych systemów już teraz jest poniżej kreski, a będzie tylko gorzej. >Najlepszy system emerytalny jaki był na świecie to ten stosowany przez moich pradziadków. Jeden miał dwanaścioro dzieci, a drugi oszczędności i ziemię którą oddawał w dzierżawę na starość. Potem przyszedł PRL i dzieci pierwszego nie miały na nic pieniędzy bo gospodarstwa poprzejmowało państwo, a drugi stracił i oszczędności i ziemię.
90% z tych, którzy mieli po 12 dzieci, nie posiadała ziemi. Pański dziadek miał szczęście. Większość tatusiów przechodzących na wiek emerytalny otrzymywała od swych dzieci parciany worek, chodzić by od domu do domu i żebrać. Tak w przeważającej mierze wyglądała II Rzplita.
>>Otóż to. Liberalizm jest socjalizmem dla bogatych. Taki Janosik, ale działający odwrotnie. >Nie, po raz enty napiszę, że liberalizm nie jest systemem dla nikogo. Na pewno sprzyja jednostkom ambitnym, ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że socjalizm to, bez urazy, ustrój dla dzieci. Ludzie godzą się na oddanie własnej wolności państwu, aby te się nimi opiekowało. Sporo jest pewnie z tego zadowolonych, to łatwiejsze kiedy ma się kogoś kto prowadzi nas za rękę, ale na dłuższą metę to strasznie nierozwojowe. Zbyt wygodne. Ludzie potrzebują problemów żeby się rozwijać. >Pozdrawiam > Nie popieram socjalizmu. Chyba się nie dogadamy...
br
|
|
| | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | >Czy jesteś absolutnie pewien, że sam byś sobie płacił na służbę zdrowia, gdybyś zarabiał miesięcznie 600 zł? Pomoc socjalna jest potrzebna do tego, żebyś nie musiał umrzeć z głodu, gdy nie dostaniesz pracy nawet za 600 zł, Jest Pan w stanie sobie wyobrazić, że w czasach najbardziej kapitalistycznych, libertariańskich wręcz, w USA w XIX wieku działały prywatne szpitale non profit? Pytanie retoryczne. Pan uważa, że gdyby nie państwo to ludzie przegryżliby sobie gardło dla pieniędzy.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| | | |  | 2 na 4 | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >>Czy jesteś absolutnie pewien, że sam byś sobie płacił na służbę zdrowia, gdybyś zarabiał miesięcznie 600 zł? Pomoc socjalna jest potrzebna do tego, żebyś nie musiał umrzeć z głodu, gdy nie dostaniesz pracy nawet za 600 zł, >Jest Pan w stanie sobie wyobrazić, że w czasach najbardziej kapitalistycznych, libertariańskich wręcz, w USA w XIX wieku działały prywatne szpitale non profit? >Pytanie retoryczne. Pan uważa, że gdyby nie państwo to ludzie przegryżliby sobie gardło dla pieniędzy.
Jassssne. Teraz też są takie non profity jak te amerykańskie szpitale. W Polsce prowadzi je Caritas. Ludzie już przegryzają sobie gardła dla pieniędzy.
br
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Ludzie już przegryzają sobie gardła dla pieniędzy.
No tak, bo mamy socjalizm. Każdy chce się dostać na jakąś państwową urzędniczą posadkę, albo oszukać któryś z urzędów i zgarnąć dla siebie trochę "publicznych" pieniędzy.
|
|
| | | | | |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | > >Ludzie już przegryzają sobie gardła dla pieniędzy.> No tak, bo mamy socjalizm. Każdy chce się dostać na jakąś państwową urzędniczą posadkę, albo oszukać któryś z urzędów i zgarnąć dla siebie trochę "publicznych" pieniędzy.W urzędach młodzi ludzie zarabiają między 1500 brutto a 2000 brutto. Więc raczej za takie pieniądze nie przegryzają sobie gardeł. Proszę sobie poczytać: samorzad.i(*)m/5246,zarobki-urzednikow.html
br
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >W urzędach młodzi ludzie zarabiają między 1500 brutto a 2000 brutto. Więc raczej za takie pieniądze nie przegryzają sobie gardeł.
Ale to jest milion ludzi którzy zarabiają 1500 do 2000. Większość zarabia więcej. A urzędników mogłoby być przynajmniej z 10 razy mniej, jeśli nie 20.
|
|
 | | Vytautas (4394 punktów) | >Nie potrafię zrozumieć jak można kazać ludziom płacić podatek od dochodów. Za karę, za to że zarabiają? No, właśnie, a czy nie lepiej byłoby, gdyby płacili za to, że wydają pieniądze? Czy nie sensowniejszy od PITu jest VAT?
|
|
|  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >No, właśnie, a czy nie lepiej byłoby, gdyby płacili za to, że wydają pieniądze? Czy nie sensowniejszy od PITu jest VAT?
Byłoby sensowniej. Ale jeszcze sensowniej byłoby, żeby ludzie płacili tyle samo za te same usługi. A jeśli ktoś płaci więcej, to niech dostaje więcej.
|
|
| |  | | Vytautas (4394 punktów) | >>No, właśnie, a czy nie lepiej byłoby, gdyby płacili za to, że wydają pieniądze? Czy nie sensowniejszy od PITu jest VAT? >Byłoby sensowniej. Ale jeszcze sensowniej byłoby, żeby ludzie płacili tyle samo za te same usługi. A jeśli ktoś płaci więcej, to niech dostaje więcej. 'Płacili tyle samo za te same usługi'. Nie rozumiem, mógłbyś to jaśniej sformułować, albo podać przykład? Za co 'płaci więcej' i 'dostaje więcej'?
|
|
| | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | " 'Płacili tyle samo za te same usługi'. Nie rozumiem, mógłbyś to jaśniej sformułować, albo podać przykład? Za co 'płaci więcej' i 'dostaje więcej'?" Podatki idą na finansowanie pewnych służb, które w jakiś sposób są niezbędne. Podatnicy płacą więc za: - Szkolnictwo - Policję - Wojsko - Na Armię Urzędników - Straż miejską - Straż pożarną itp. Jeśli więcej zarabiasz, to płacisz większy haracz - czy podatek, jak ktoś woli taką nazwę. W związku z tym, że jesteś obywatelem o takich samych prawach co ten, który płaci podatek od pensji minimalnej, to dlaczego płacisz za te same usługi więcej, niż on? A jeśli ktoś płaci więcej niż inni, to powinien mieć dodatkowe przywileje  np. żeby policja do wezwania dowoziła pizzę. No nie wiem... jak są tacy cwani, że od różnych ludzi ciągną inną kasę za tą samą usługę, to niech kombinują.
|
|
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Przy podatku liniowym, np. 25% (to może być trochę mniej, albo trochę więcej)od kwoty zarobionej powyżej minimum socjalnego by było najprostszym rozwiązaniem. Pracodawca odprowadza ten podatek i tylko w przypadku gdy ktoś ma kilku pracodawców, lub jest na swoim, podlicza wszystko co zarobił, odejmuje od tego to minimum i od reszty płaci 25%. Jeśli płacił w ciągu roku, to różnica idzie w odpowiednią stronę. "Specjaliści" od PITów stają się niepotrzebni, rozliczenia są banalnie proste. Wszystko inne zachęca do machlojek.
|
|
2 na 2 | perun (8610 punktów) |
>Może pomysł pana Wiplera jest dobry, ale moim zdaniem wymaga szczegółowej analizy. Ot poseł się Korwina nasłuchał. Mądry gość. Będę musiał opnie o posłach zmienić. Nie wszyscy to p-osły >Tylko czy UE by nam na to pozwoliła?[/color] Unia pozwoli. Nie ma nakazu mania dochodowego. Vatu nie można tylko obniżyć niżej 15%
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
1 na 1 | catseye (1381 punktów) | > No cóż, pomysł wydaje się bardzo interesujący, szczególnie że brak podatku dochodowego albo różnego> rodzaju jego ograniczenia jest stosowany w niektórych państwach.Nie mniej interesujące są przykłady państw, w których podatki są bardzo wysokie: www.guardi(*)/16/sweden-tax-burden-welfare. Nawiasem mówiąc, zarobki w wysokości przekraczającej - powiedzmy - dziesięciokrotnie średnią krajową uważam za skrajnie niemoralne (bez względu na rodzaj wykonywanej pracy). Wątpię, czy ktokolwiek zdołałby mnie przekonać, że jego życiowe potrzeby są znacznie większe. Umiar, Mości Państwo, umiar przede wszystkim.
|
|
 | 3 na 3 | perun (8610 punktów) | >Nawiasem mówiąc, zarobki w wysokości przekraczającej - powiedzmy - dziesięciokrotnie średnią krajową uważam za skrajnie niemoralne (bez względu na rodzaj wykonywanej pracy). Wątpię, czy ktokolwiek zdołałby mnie przekonać, że jego życiowe potrzeby są znacznie większe. Umiar, Mości Państwo, umiar przede wszystkim. Podziwiam. Po co się bogacić. Lepiej być biednym. Przecież bogaty wydałby nadmiar kasy na jakiś rozwój, szpital, uniwerek, szkołę, czy lot na Marsa. A to bardzo niemoralne jest. Moralne jest życie w biedzie. Najlepiej to żeby wszyscy mieli po równo. 1500 zeta na głowę. Też nie widzę sensu zarabiać 10 000 a już 100 000 to dopiero zło. Jak ktoś ma potrzeby na poziomie 1000 złotych to trzeba równać do niego a nie milionera niemoralnego. .. ludzie bez ambicji jeszcze nigdy nie zmienili świata na lepszy. Zawsze na gorszy.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
|  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >>Nawiasem mówiąc, zarobki w wysokości przekraczającej - powiedzmy - dziesięciokrotnie średnią krajową uważam za skrajnie niemoralne (bez względu na rodzaj wykonywanej pracy). Wątpię, czy ktokolwiek zdołałby mnie przekonać, że jego życiowe potrzeby są znacznie większe. Umiar, Mości Państwo, umiar przede wszystkim. >Podziwiam. Po co się bogacić. Lepiej być biednym. Przecież bogaty wydałby nadmiar kasy na jakiś rozwój, szpital, uniwerek, szkołę, czy lot na Marsa. A to bardzo niemoralne jest. Moralne jest życie w biedzie. >Najlepiej to żeby wszyscy mieli po równo. 1500 zeta na głowę. Też nie widzę sensu zarabiać 10 000 a już 100 000 to dopiero zło. >Jak ktoś ma potrzeby na poziomie 1000 złotych to trzeba równać do niego a nie milionera niemoralnego. > .. ludzie bez ambicji jeszcze nigdy nie zmienili świata na lepszy. Zawsze na gorszy. > Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
Nie chodzi o to, by każdy zarabiał 1500 zeta na głowę. Chodzi o to, żeby nie było jak w Ameryce Łacińskiej, gdzie są osobne osiedla ogrodzone wysokimi murami z drutem kolczastym i wieżyczkami strażniczymi w których mieszka garstka miliarderów, a dookoła po horyzont rozpościera się morze slumsów. Do czegoś takiego właśnie zmierza Polska.
br
|
|
| |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | >Nie chodzi o to, by każdy zarabiał 1500 zeta na głowę. Chodzi o to, żeby nie było jak w Ameryce Łacińskiej, gdzie są osobne osiedla ogrodzone wysokimi murami z drutem kolczastym i wieżyczkami strażniczymi w których mieszka garstka miliarderów, a dookoła po horyzont rozpościera się morze slumsów. Do czegoś takiego właśnie zmierza Polska.
A dlaczego? Bo biednych szczuje się na bogatych non stop.
|
|
| |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Nie chodzi o to, by każdy zarabiał 1500 zeta na głowę. Chodzi o to, żeby nie było jak w Ameryce Łacińskiej, gdzie są osobne osiedla ogrodzone wysokimi murami z drutem kolczastym i wieżyczkami strażniczymi w których mieszka garstka miliarderów, a dookoła po horyzont rozpościera się morze slumsów. Do czegoś takiego właśnie zmierza Polska.
Oj nie dobrze, jakby podliczyć wartość mojego domu i ogrodu, to wyszłoby, że jestem dość bogatą osobą. Jakim prawem ja ogrodziłem moją działkę?
A dlaczego ktoś nie może się ogrodzić i postawić wież strażniczych? Ludzie mają różne fanaberie.
Podoba mi się to zdanie o morzu slamsów. W kapitalizmie, jest garstka bogatych, klasa średnia i może slamsów. Każdy ma szansę na zmianę swojego statusu społecznego. Natomiast socjalizm dąży do tego, żeby wszędzie było może slamsów, no może z tą różnicą, że co jakiś czas się je wyremontuje albo zrobi jakiś skwerek. Szansy na zmianę statusu społecznego nie ma żadnej. No, może jakaś jest, zamiast mieszkać w slamsach z blachy falistej, można mieszkać w slamsach z wielkiej płyty. Albo nawet dorobić się motoroweru. Ale przecież istnieje równość i solidarność!
Nie pomyślał pan o tym, że taki bogaty daje miejsca pracy bo ma jakieś fanaberie, ktoś musi wybudować mu domek na Majorce, wyczyścić basen, ugotować obiad i nawoskować Rolls Royca? A jak go coś chwyci za serce to postanowi zostać filantropem?
Świat bez miliarderów byłby światem smutnym, światem bez Astona Martina, Rolexa i drogiego wina. Samo istnienie ludzi bogatych napędza osobną gałąź gospodarki - dobra luksusowe.
Chyba odgadłem różnicę między Panem a moją skromną osobą. Jak Pan widzi Astona Martina i Rolexa, to życzy Pan właścicielowi długiej i bolesnej śmierci, natomiast jak ja widzę Astona Martina i Rolexa, to budzi się we mnie chęć do zarobienia na te rzeczy. Zgadłem, jestem blisko? Ciepło, zimno?
|
|
| | |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) |
>A dlaczego ktoś nie może się ogrodzić i postawić wież strażniczych? Ludzie mają różne fanaberie.
Te wieże strażnicze służą do tego, by można było pruć do ludzi z karabinów.
>Podoba mi się to zdanie o morzu slamsów. W kapitalizmie, jest garstka bogatych, klasa średnia i może slamsów. Każdy ma szansę na zmianę swojego statusu społecznego. Natomiast socjalizm dąży do tego, żeby wszędzie było może slamsów, no może z tą różnicą, że co jakiś czas się je wyremontuje albo zrobi jakiś skwerek. Szansy na zmianę statusu społecznego nie ma żadnej. No, może jakaś jest, zamiast mieszkać w slamsach z blachy falistej, można mieszkać w slamsach z wielkiej płyty. Albo nawet dorobić się motoroweru. Ale przecież istnieje równość i solidarność!
Na tym polega problem liberałów, że dali sobie wmówić, iż są tylko dwie alternatywy: liberalizm-socjalizm. Przecież ja nie popieram ani jednego, ani drugiego. Ale to chyba nie dotrze...
>Nie pomyślał pan o tym, że taki bogaty daje miejsca pracy bo ma jakieś fanaberie, ktoś musi wybudować mu domek na Majorce, wyczyścić basen, ugotować obiad i nawoskować Rolls Royca? A jak go coś chwyci za serce to postanowi zostać filantropem? >Świat bez miliarderów byłby światem smutnym, światem bez Astona Martina, Rolexa i drogiego wina. Samo istnienie ludzi bogatych napędza osobną gałąź gospodarki - dobra luksusowe. >Chyba odgadłem różnicę między Panem a moją skromną osobą. Jak Pan widzi Astona Martina i Rolexa, to życzy Pan właścicielowi długiej i bolesnej śmierci, natomiast jak ja widzę Astona Martina i Rolexa, to budzi się we mnie chęć do zarobienia na te rzeczy. Zgadłem, jestem blisko? Ciepło, zimno?
A po co miałbym im życzyć śmierci? Skromność Pańskiej osoby jest głównie skromnością pojmowania różnych zjawisk. Dobra luksusowe do Polski ściąga się zza granicy. I tu jest też jeden z problemów, jakim jest wydawanie kasy za granicą i tworzenie tam miejsc pracy. Co da polskiej gospodarce, jeżeli Kulczyk kupi w Anglii dzieło sztuki, na Majorce 12 domów, grunty w Tunezji... Gdyby statystyczny Kowalski był bogatszy to swoje pieniądze inwestowałby tutaj, bo nie kupowałby wyłącznie luksusowych towarów z zagranicy ale również polskie. Popytu wewnętrznego nie napędzą we dwóch Kulczyk z Solorzem, choćby razem mieli i 500 miliardów dolarów, bo prawie nic ze swoich pieniędzy nie wydają tutaj.
br
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >>A dlaczego ktoś nie może się ogrodzić i postawić wież strażniczych? Ludzie mają różne fanaberie. >Te wieże strażnicze służą do tego, by można było pruć do ludzi z karabinów.
Tak bez powodu, czy może dlatego, że ci ludzie wchodzą na prywatny teren?
>Na tym polega problem liberałów, że dali sobie wmówić, iż są tylko dwie alternatywy: liberalizm-socjalizm. Przecież ja nie popieram ani jednego, ani drugiego. Ale to chyba nie dotrze...
Z kompromisami to tak jak z tym palcem co się go daje, a ktoś nam wtranżala całą rękę.
>A po co miałbym im życzyć śmierci? Skromność Pańskiej osoby jest głównie skromnością pojmowania różnych zjawisk. Dobra luksusowe do Polski ściąga się zza granicy. I tu jest też jeden z problemów, jakim jest wydawanie kasy za granicą i tworzenie tam miejsc pracy. Co da polskiej gospodarce, jeżeli Kulczyk kupi w Anglii dzieło sztuki, na Majorce 12 domów, grunty w Tunezji... Gdyby statystyczny Kowalski był bogatszy to swoje pieniądze inwestowałby tutaj, bo nie kupowałby wyłącznie luksusowych towarów z zagranicy ale również polskie. Popytu wewnętrznego nie napędzą we dwóch Kulczyk z Solorzem, choćby razem mieli i 500 miliardów dolarów, bo prawie nic ze swoich pieniędzy nie wydają tutaj.
O właśnie, gdyby w Polsce było więcej ludzi bogatych, gdyby reszta społeczeństwa nie patrzyła na nich jak na złodziei, to może produkcja dóbr luksusowych przeniosłaby się do naszego kraju. Zresztą, w Polsce jest tyle ciekawych niewykorzystanych rzeczy. Mamy wody termalne jak na Slowacji, nie wykorzystujemy ich w takim samym stopniu jak oni, mamy fajny kawałek morza, który składa się z zasyfionych plaż, ja osobiście za wywalanie papierków i butelek na plaży karałbym obcięciem łapek, ale to pewnie niehumanitarne.
My po prostu mamy za dużo socjalizmu i homo sovieticus.
|
|
| | | | |  | | Miroslaw Rybka (2480 punktów) | >>>A dlaczego ktoś nie może się ogrodzić i postawić wież strażniczych? Ludzie mają różne fanaberie. >>Te wieże strażnicze służą do tego, by można było pruć do ludzi z karabinów. >Tak bez powodu, czy może dlatego, że ci ludzie wchodzą na prywatny teren?
Bo weszli na prywatny teren, a dla liberałów własność jest "święta". Bardziej "święta", niż ludzkie życie.
>>Na tym polega problem liberałów, że dali sobie wmówić, iż są tylko dwie alternatywy: liberalizm-socjalizm. Przecież ja nie popieram ani jednego, ani drugiego. Ale to chyba nie dotrze... >Z kompromisami to tak jak z tym palcem co się go daje, a ktoś nam wtranżala całą rękę.
Ja nie mówię o żadnym kompromisie, ale o innym rozwiązaniu w ramach kapitalizmu. Czy choćby o neokeinesizmie Pan słyszał? Pewnie uzna Pan go za socjalizm, bo ekonomiczni geniusze z Gazety Wybiórczej mogli takie bzdury pisać.
>O właśnie, gdyby w Polsce było więcej ludzi bogatych, gdyby reszta społeczeństwa nie patrzyła na nich jak na złodziei, to może produkcja dóbr luksusowych przeniosłaby się do naszego kraju. Zresztą, w Polsce jest tyle ciekawych niewykorzystanych rzeczy. Mamy wody termalne jak na Slowacji, nie wykorzystujemy ich w takim samym stopniu jak oni, mamy fajny kawałek morza, który składa się z zasyfionych plaż, ja osobiście za wywalanie papierków i butelek na plaży karałbym obcięciem łapek, ale to pewnie niehumanitarne. >My po prostu mamy za dużo socjalizmu i homo sovieticus. > Zgadza się. Gdyby Polacy w większości stanowili bogate społeczeństwo. System ekonomiczny powinien postawić sobie taki właśnie cel. Ale my po prostu mamy za dużo liberalizmu i homo liberalismus, którzy do innego człowieka najchętniej pruliby z kałacha za to, że im włazi do ogródka.
br
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Bo weszli na prywatny teren, a dla liberałów własność jest "święta". Bardziej "święta", niż ludzkie życie.
Wychodzę z założenia, że ludzie są inteligentni i jak wchodzą, nie, jak włamują się komuś do domu, to mogą liczyć na to, że właściciel posiada kałasza. Polska nie jest państwem prawa. Gdybym uszkodził kogoś w obronie własnej to poszedłbym siedzieć albo dostałbym zawiasy. Czy to jest normalne
>Ja nie mówię o żadnym kompromisie, ale o innym rozwiązaniu w ramach kapitalizmu. Czy choćby o neokeinesizmie Pan słyszał? Pewnie uzna Pan go za socjalizm, bo ekonomiczni geniusze z Gazety Wybiórczej mogli takie bzdury pisać.
Keynes miał swoje pięć minut i te pięć minut właśnie kończy się na zadłużonych państwach. Socjalistyczne rozwiązania w ramach kapitalizmu? Nie, raczej nie, to jest dziwny zwierz.
>Zgadza się. Gdyby Polacy w większości stanowili bogate społeczeństwo. System ekonomiczny powinien postawić sobie taki właśnie cel. Ale my po prostu mamy za dużo liberalizmu i homo liberalismus, którzy do innego człowieka najchętniej pruliby z kałacha za to, że im włazi do ogródka.
Ależ broń boże, nigdy nie zaatakowałbym sąsiada, listonosza, albo dzieciaka któremu wpadła piłka za płot. Jednakże, jak ktoś się włamuje, to nie wiem czemu miałbym mieć jakiekolwiek skrupuły. Nie życzę sobie i koniec. Mój ogródek, mój trawnik, mój dom, mój skalniak, a jak kupię sobie krasnala ogrodowego, to będzie mój krasnal ogrodowy. A co moje to nie rusz.
My nie mamy liberalizmu, to jest właśnie problem. Liberalizm, to system który pozwala osiągnąć wyznaczone cele. Chce Pan być bogaty, niech Pan robi wszystko w tym kierunku. W Liberalizmie nie będzie pan miał 80% podatków, urzędników którzy każą panu posiadać odpowiednie zezwolenie na każde mrugnięcie i będą nadzorować każde kichnięcie. Będzie Panu łatwiej.
|
|
|  | 1 na 1 | catseye (1381 punktów) | > Podziwiam. Po co się bogacić. Lepiej być biednym. Przecież bogaty wydałby nadmiar >kasy na jakiś rozwój, szpital, uniwerek, szkołę, czy lot na Marsa. A to bardzo >niemoralne jest. Moralne jest życie w biedzie.Mało toto rzeczowe. Rzeczowe byłoby, gdybyś przekonująco wykazał, że dochód powyżej 23000 zł miesięcznie jest Ci absolutnie niezbędny ( Cytat:Średnia płaca w Polsce w 2011 roku wynosiła około 2313 zł netto ; www.bankier.pl). Zauważ, że guzik z pętelką byś zarobił, gdyby nie reszta społeczeństwa. Przepychanie się do wybujałej mamony jest tak samo nieetyczne i obciachowe, jak wpychanie się do zatłoczonego tramwaju przed nosem kogoś znacznie słabszego. To, co propagujesz w tym wątku, to jest wolna amerykanka, albo dziki zachód. A już ci bogaci, co to pchają się, żeby dofinansować "szpital, uniwerek, szkołę, czy lot na Marsa" rozbawili mnie do łez  Nb. A co sam dofiansowałeś?
|
|
| |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
>Zauważ, że guzik z pętelką byś zarobił, gdyby nie reszta społeczeństwa. Powiedz B. Gates, że za to co zrobił dla owego społeczeństwa powinien zarabiać 5 średnich krajowych. I kto na jego myśli robi interes Gates czy społeczeństwo. A może i razem robią interes? PS. Wszyscy są chciwi tylko ty chcesz zarabiać 1000 zł. To zarabiaj i nie zazdrość tym co chcą zarabiać miliardy. Z nich przynajmniej jakis pożytek jest jak z Gates,a.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
| |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Przepychanie się do wybujałej mamony jest tak samo nieetyczne i obciachowe, jak wpychanie się do zatłoczonego tramwaju przed nosem kogoś znacznie słabszego.Przepychanie się do zatłoczonego tramwaju przed nosem kogoś słabszego, to brak kultury, a przepychanie się do wybujałej mamony to ambicja i rozwój. Kolumb nie popłyną do Ameryki dlatego, że lubił spędzać kilka miesięcy na statku pijąc śmierdzącą wodę, jedząc zatęchłe jedzenie i chorując na szkorbut. On tam popłynął bo liczył na zysk. > To, co propagujesz w tym wątku, to jest wolna amerykanka, albo dziki zachód.Wspaniałe czasy kiedy każdy miał szansę się wybić. Oczywiście, trzeba było ryzykować, nie tylko pieniędzmi, ale czasem i życiem, ale to ryzyko się opłacało. Na dzikim zachodzi powstawały miasta, kopalnie, hodowle bydła. To właśnie dzięki tej wolnej amerykance USA to dzisiaj mocarstwo. To jeszcze jest mocarstwo, niestety oni też ostatnimi czasy mają wygodnickie socjalistyczne ciągoty. Mam jednak nadzieję, że duch tego kraju nie upadnie. > A już ci bogaci, co to pchają się, żeby dofinansować "szpital, uniwerek, szkołę, czy lot na Marsa" rozbawili mnie do łez > Nb. A co sam dofiansowałeś?Ja nic nie dofinansowałem, nie stać mnie, jestem studentem. Oddaję krew, to jest coś co mogę zrobić i na co mnie stać. Od czasu do czasu angażuję się w akcje charytatywne.
|
|
| |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Mało toto rzeczowe. Rzeczowe byłoby, gdybyś przekonująco wykazał, że dochód powyżej 23000 zł miesięcznie jest Ci absolutnie niezbędny (Cytat:Średnia płaca w Polsce w 2011 roku wynosiła około 2313 zł netto ; www.bankier.pl).Komu niby miałbym to wykazać i po co? Szczerze pisząc to nawet nie mam zbyt wielkiego pojęcia jaki ja mam dochód, żony musiałbym zapytać. 2313 netto.. jak ktoś chce przepisowo zarabiać to tyle ma. Policz ile od tego 2313 jest brutto, plus to co każdy pracodawca do tej pensji musi dołożyć w innych opłatach. Wyjdzie Ci suma jaką zarabia normalny człowiek na umowach tzw''śmieciowych'' W końcu na tych umowach stadion narodowy zbudowali budowlańcy pracując za minimalną wypłatę. Normalni ludzie..interesuje ich netto a nie brutto. Za 2313 zł na budowie dzisiaj to Chińczyki nie chcą pracować.Ale .. statystycznie rzecz biorąc pewnie masz racje .. taka jest ta średnia płaca.
Ci, którzy zrzekają się nieodłącznej człowiekowi wolności, w celu uzyskania krótkotrwałej odrobiny bezpieczeństwa, ani na jedno, ani na drugie nie zasługują - George Washington
|
|
1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | Przyznam, że nie boli mnie jakoś specjalnie samo istnienie takiego podatku jak PIT (po prostu jeden z wielu i tyle), co fakt, że wbrew pozorom podatek ten nie jest bynajmniej powszechny. Bo któż płaci PIT w jego najbardziej restrykcyjnej formie? Przede wszystkim legalnie zatrudnieni na etatach, wykazujący całość swoich przychodów. Był kiedyś, bodajże w "Polityce" cykl artykułów na ten temat. I konkluzja, że ten podatek płacą w Polsce tzw. "uczciwi frajerzy" - zatrudnieni na umowy o pracę, nie pracujący na czarno, nie prowadzący fikcyjnej działalności gospodarczej. Zauważcie, że podatek ten w pełnej swojej "krasie" dotyka tylko części społeczeństwa. Podobnie jest zresztą ze składkami na ubezpieczenie zdrowotne i ZUS - tu też największe obciążenia spadają na legalnie zatrudnionych, pracujących na podstawie umów o pracę. Nie wydaje mi się to szczególnie sprawiedliwym rozwiązaniem...
|
|
| sztejkat (4743 punktów) | Znaczy się... ma być tak jak to drzewiej bywało? W wypadku osób zatrudnionych na umowę o pracę w jednym miejscu rzeczywiście konieczność corocznego rozliczania nie jest celowa. I dla takich osób rozliczenie z automatu robi pracodawca. Propozycja redukcji liczby progów jest nie tyle propozycją co koniecznością. Pełna informacja o przychodach obywatela pochodzących ze wszystkich źródeł pojawia się tylko w urzędzie skarbowym (w skali kraju, a nie "we właściwym") i u obywatela. Tak więc tylko te dwa podmioty byłyby w stanie ocenić czy zaliczki na poczet podatku płacić wedle takiego czy innego progu. Co natomiast odebrałoby zwykłemu (czyli pracującemu w jednym miejscu na podstawie umowy o pracę) podatnikowi usunięcie PIT? Odliczenia. Koniec z rozliczaniem wspólnym małżonków, koniec z ulgami na to czy na tamto. Mnie to by zupełnie nie przeszkadzało (niczego nie odliczam), ale Tobie chyba tak? Czy jednak przeniesienie obowiązku podatkowego na pracodawcę, i to obowiązku wyrażonego jako procent od płacy pracownika, jest rzeczywiście zniesieniem "podatku dochodowego"? Cytat: (...)sprawiedliwe opodatkowanie wszystkich wypłat na rzecz osób fizycznych ujednoliconą i zarazem obniżoną stawką 17%(...)
Czy rzeczywiście takie podejście będzie prowadzić do UPROSZCZENIA systemu? Skoro bowiem stawkę należy wyznaczyć od wypłaty dla osoby fizycznej, to przecież trzeba owe wypłaty ewidencjonować. No, chyba żeby wrócić do dawnego rozwiązania i opodatkować to, co niegdyś zwano "funduszem płac", a więc masowo, w formie jednego wyliczenia, całkowitą kwotę jaką prowadzący działalność wypłaca pracownikom. W takiej jednak sytuacji kłopotliwym staje się sprawdzenie czy w wypłacie podatku nie ma oszustw - bez ewidencji wypłat prowadzonych per-pracownik nie da się zweryfikować poprawności wykazanego podatku. A więc ewidencję taką PRACODAWCA i tak będzie musiał prowadzić. Z resztą - pozostaje przecież całe multum dodatkowych opłat (popatrzcie sobie na kwitki jakie dostajecie z pensją) które należy ewidencjonować. Nie widzę więc, by system taki przyniósł wielkie oszczędności po stronie podatnika. Ewidencje jakie należy prowadzić nie ulegną zmianie. Po stronie urzędu zaś spadek obciążenia będzie zależeć o tego, jaki jest najczęściej spotykany rozmiar przedsiębiorstwa (w sensie - ilość zatrudnionych) oraz odpadnie konieczność rozliczania odliczeń od podatków. Nadal jednak JEST to podatek dochodowy od osób fizycznych. Może nie w sensie ścisłej definicji, ale przecież wyliczany na podstawie tego, co pracownikowi się płaci. Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|