Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kilka wniosków po obserwacji różnych dyskusji.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
14-05-2012 14:35szuro (1757 punktów)Kilka wniosków po obserwacji różnych dyskusji.
Ocena 4 na 4
Witam wszystkich
Od jakiegoś czasu śledzę różne dyskusję które w jakiś sposób dotykają ekonomii.
Zaobserwowałem kilka rzeczy którymi chciałbym się podzielić.

1. Zauważyłem że stosowane jest następujące upraszczanie
wolny rynek = kapitalizm = neoliberalizm
O ile rzeczywiście te pojęcia są ze sobą powiązane to nie są tożsame.
Wolny rynek to mechanizm alokacji dóbr i zasobów, kapitalizm zawiera w sobie wolny rynek ale odnosi się również do praw własności (które dla mechanizmu wolnego rynku nie mają żadnego znaczenia). A neoliberalizm to polityka gospodarczy przy czym też trzeba by precyzować do której konkretnie szkoły neoliberalnej człowiek się odnosi bo sam neoliberalizm też nie jest monolitem.

2. Pojawiają się zestawienia na zasadzie:
wolny rynek vs. socjalizm, kapitalizm vs. socjalizm, neoliberalizm vs. socjalizm.
Pierwsze moje pytanie w takiej sytuacji brzmi o który konkretnie socjalizm chodzi.
Po drugie przeciwieństwem wolnego rynku jest rynek regulowany (czy też jak kto woli centralnie sterowany), przeciwieństwem neoliberalizmu jest keynesizm, no i może jedynie kapitalizmowi można przeciwstawić socjalizm (chociaż jeżeli weźmiemy pod uwagę socjalizm rynkowy to wtedy niektóre elementy są wspólne).

3. Często pojawiają się oceny efektywności na zasadzie wolny rynek jest najefektywniejszym system alokacji rzadko natomiast sprecyzowane jest według jakiego kryterium. Bo wbrew pozorom przy niektórych miernikach ekonomicznych wolny rynek nie jest najefektywniejszy. Z drugiej strony pojawia się stwierdzenie że interwencja Państwa ma wyrównywać różnice czy też prowadzić do większej sprawiedliwości społecznej. Przy czym też rzadko ustala się jakie to konkretnie kryteria o tym świadczą.

4. Bardzo rzadko pojawiają się opinia że przecież żadna z wymienionych powyżej zasad nie ma prawa zaistnieć w praktyce. Wszystkie te rzeczy zawierają w swoich założeniach rzeczy nie możliwe do spełnienia. W związku z tym trzeba rozmawiać o formach pośrednich a nie czystych (co powinno w dyskusji wykluczyć zacietrzewienie ideowe - bo przecież jeżeli wiem że mój model jest nie do zastosowania w rzeczywistości to muszę akceptować jakieś od niego odstępstwa).

A teraz po przydługim wstępie do meritum. Chodzi mi o to że chciałbym prosić Was o opinie w 3 tematach:

a.) czy powyższe tylko mi się wydaje czy też inny czytelnicy forum mają podobne wrażenia
b.) czy w ogóle z tematem coś się powinno zrobić
c.) czy możliwe są jakieś działania które mogłyby tematykę ekonomiczną uporządkować
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

adinus (320 punktów)

>a.) czy powyższe tylko mi się wydaje czy też inny czytelnicy forum mają podobne
Ja sam przyznaj stosuję te słowa bez zastanowienia ale robię to jedynie mając na uwadze że stosuje je jako uproszczenia, skróty myślowe by nie robić zbyt wielu powtórzeń.

>b.) czy w ogóle z tematem coś się powinno zrobić
Jedynie w tematach czysto ekonomicznych gdzie dyskutowane są realne rozwiązania. W tematach bardziej ogólnych, światopoglądowych nie.

>c.) czy możliwe są jakieś działania które mogłyby tematykę ekonomiczną uporządkować
Rozłożyć wszystko na czynniki pierwsze i zrobić wielką tabelę która każdy będzie mógł sobie wydrukować na kilku kartkach A3.

Abstrahując trochę od pytań, mam wrażenie że portal jest odchylony nieco w lewo jeśli chodzi o gospodarkę. Ale to tylko takie moje subiektywne wrażenie.

Pozdrawiam.
14-05-2012 18:19 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
.
>Ja sam przyznaj stosuję te słowa bez zastanowienia
Znam znaczenie tych terminów i w ogóle mam zwyczaj zastanawiać się nad tym co piszę, ale staram się moje wypowiedzi na tematy ekonomiczne ograniczać. Wystarcza mi tu spór z jedną wiarą/religią - z chrześcijaństwem.

>Jedynie w tematach czysto ekonomicznych gdzie dyskutowane są realne rozwiązania.
Co to są tematy czysto ekonomiczne? Osobiście nie znam nie ideologicznych rozwiązań ekonomicznych. Tak jak mieliśmy już "realny socjalizm", to teraz mamy "realny neoliberalizm" i ta "realność" - na nasze szczęście - oznacza odstępstwo od czystości doktryny.

>mam wrażenie że portal jest odchylony nieco w lewo jeśli chodzi o gospodarkę. Ale to tylko takie moje subiektywne wrażenie.
mam wrażenie że portal jest odchylony nieco w prawo (neoliberalnie) jeśli chodzi o gospodarkę. Ale to tylko takie moje subiektywne wrażenie.

Pozdrawiam.

@@@
.
adinus (320 punktów)
>.
>>Ja sam przyznaj stosuję te słowa bez zastanowienia
>Znam znaczenie tych terminów i w ogóle mam zwyczaj zastanawiać się nad tym co piszę, ale staram się moje wypowiedzi na tematy ekonomiczne ograniczać. Wystarcza mi tu spór z jedną wiarą/religią - z chrześcijaństwem.
Spór z religią, a szczególnie z chrześcijaństwem jest bardzo ważny i jest rozwiązaniem wszystkich naszych problemów.
>>Jedynie w tematach czysto ekonomicznych gdzie dyskutowane są realne rozwiązania.
>Co to są tematy czysto ekonomiczne? Osobiście nie znam nie ideologicznych rozwiązań ekonomicznych. Tak jak mieliśmy już "realny socjalizm", to teraz mamy "realny neoliberalizm" i ta "realność" - na nasze szczęście - oznacza odstępstwo od czystości doktryny.
Brak rozwiązań nieideologicznych implikuje brak możliwości debaty na temat gospodarki bez odwoływania się do ideologii? Chciałbym zwrócić uwagę że chodziło mi o rozróżnienie tematów gdzie piszący przepychają się tylko o wyższość liberalizmu nad socjalizmem i vice versa, a tematami gdzie piszący na poważnie podchodzą do ekonomii i starają się racjonalnie rozważyć dane zagadnienie ekonomiczne.

PS. "ideologiczny" to przymiotnik i piszemy go łącznie z "nie".

>Pozdrawiam.
>@@@
Też pozdrawiam
Trzy małpy.
15-05-2012 09:49 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
.
Pan Szuro:
1. Zauważyłem że stosowane jest następujące upraszczanie
wolny rynek = kapitalizm = neoliberalizm
O ile rzeczywiście te pojęcia są ze sobą powiązane to nie są tożsame.
Wolny rynek to mechanizm alokacji dóbr i zasobów, kapitalizm zawiera w sobie wolny rynek ale odnosi się również do praw własności (które dla mechanizmu wolnego rynku nie mają żadnego znaczenia). A neoliberalizm to polityka gospodarczy przy czym też trzeba by precyzować do której konkretnie szkoły neoliberalnej człowiek się odnosi bo sam neoliberalizm też nie jest monolitem.

2. Pojawiają się zestawienia na zasadzie:
wolny rynek vs. socjalizm, kapitalizm vs. socjalizm, neoliberalizm vs. socjalizm.
Pierwsze moje pytanie w takiej sytuacji brzmi o który konkretnie socjalizm chodzi.
Po drugie przeciwieństwem wolnego rynku jest rynek regulowany (czy też jak kto woli centralnie sterowany), przeciwieństwem neoliberalizmu jest keynesizm, no i może jedynie kapitalizmowi można przeciwstawić socjalizm (chociaż jeżeli weźmiemy pod uwagę socjalizm rynkowy to wtedy niektóre elementy są wspólne).


Pan Adinus:
Ja sam przyznaj stosuję te słowa bez zastanowienia ale robię to jedynie mając na uwadze że stosuje je jako uproszczenia, skróty myślowe by nie robić zbyt wielu powtórzeń.


Bogusławski:
Znam znaczenie tych terminów i w ogóle mam zwyczaj zastanawiać się nad tym co piszę, ale staram się moje wypowiedzi na tematy ekonomiczne ograniczać. Wystarcza mi tu spór z jedną wiarą/religią - z chrześcijaństwem.


>Spór z religią, a szczególnie z chrześcijaństwem jest bardzo ważny i jest rozwiązaniem wszystkich naszych problemów.
Warto nauczyć się czytania ze zrozumiem. Tak - na naszym forum - w zasadzie mi wystarcza spór z fideistami chrześcijańskimi. Fideistów neoliberalnych staram się omijać. Ich zacietrzewienie jest znacznie większe.

>Jedynie w tematach czysto ekonomicznych gdzie dyskutowane są realne rozwiązania.
>>>> Co to są tematy czysto ekonomiczne? Osobiście nie znam nieideologicznych rozwiązań ekonomicznych. Tak jak mieliśmy już "realny socjalizm", to teraz mamy "realny neoliberalizm" i ta "realność" - na nasze szczęście - oznacza odstępstwo od czystości doktryny.
>Brak rozwiązań nieideologicznych implikuje brak możliwości debaty na temat gospodarki bez odwoływania się do ideologii?
Podebatować to sobie na każdy temat. Nawet i o dupie Maryni, ale chodzi o to aby rozmowy prowadzić na jakimś tam poziomie merytorycznym. Znowu warto zrozumieć to co interlokutor napisał. Dalej nie rozumiem co to są tematy czysto ekonomiczne?
Czy teistyczny fideista musi przy każdym stwierdzeniu odwoływać się do Boga? Podporzadkowani określonej ideologii ekonomiści mogą całe dzieła napisać bez bezpośredniego odwoływania się do ideologii. Czy to znaczy, że nie będą to dzieła właśnie tej ideologii podporządkowane?

>Chciałbym zwrócić uwagę że chodziło mi o rozróżnienie tematów gdzie piszący przepychają się tylko o wyższość liberalizmu nad socjalizmem i vice versa, a tematami gdzie piszący na poważnie podchodzą do ekonomii i starają się racjonalnie rozważyć dane zagadnienie ekonomiczne.
Gdzie mogę znaleźć Pańskie poważne podejście do ekonomii?
Może ci piszący rozumieją na jaki temat prowadzą spór, a Pan nie. Wszak sam Pan przyznaje stosuję te słowa bez zastanowienia , a nie rozróżniając wielu różnych socjalizmów i liberalizmów nie może Pan wiedzieć o czym mowa? Na przykład - czy socjalliberalizm jest "wyższy" od socjalizmu i liberalizmu, czy też "niższy", a może nie o wzrost tu chodzi, tylko np. o Human Development Index.

>PS. "ideologiczny" to przymiotnik i piszemy go łącznie z "nie".
I tu ma Pan jedynie rację.
Dziekuję.
Nie można we wszystkim mieć dostatecznego stopnia wiedzy, a ja do poprawności językowej przykładałem zawsze zbyt małą wagę. Pisać należy zawsze poprawnie, ale to forum - na moje szczęście - nie jest poświęcone językowi. Tam - mając niewiele do powiedzenia - bym się nie wymądrzał.

Miłego dnia.

@@@
.
15-05-2012 10:40 
 Ocena 3 na 5
adinus (320 punktów)

>Podebatować to sobie na każdy temat. Nawet i o dupie Maryni, ale chodzi o to aby rozmowy prowadzić na jakimś tam poziomie merytorycznym. Znowu warto zrozumieć to co interlokutor napisał. Dalej nie rozumiem co to są tematy czysto ekonomiczne?
Takie gdzie nie odwołujemy się do czegoś co z ekonomią niezwiązane. Mam napisać to jeszcze kilka razy?

>Czy teistyczny fideista musi przy każdym stwierdzeniu odwoływać się do Boga? Podporzadkowani określonej ideologii ekonomiści mogą całe dzieła napisać bez bezpośredniego odwoływania się do ideologii. Czy to znaczy, że nie będą to dzieła właśnie tej ideologii podporządkowane?
Na forum nikt nie napisze wielkiego samodzielnego dzieła bo KAŻDY może je skomentować i szybko wytknąć autorowi te czy inne błędy, odwołania do ideologii czy zbyt ogólnikowe sądy etc.

>>Chciałbym zwrócić uwagę że chodziło mi o rozróżnienie tematów gdzie piszący przepychają się tylko o wyższość liberalizmu nad socjalizmem i vice versa, a tematami gdzie piszący na poważnie podchodzą do ekonomii i starają się racjonalnie rozważyć dane zagadnienie ekonomiczne.
>Gdzie mogę znaleźć Pańskie poważne podejście do ekonomii?
W którym miejscu napisałem że ja prowadzę takie dyskusję?

>Może ci piszący rozumieją na jaki temat prowadzą spór, a Pan nie. Wszak sam Pan przyznaje stosuję te słowa bez zastanowienia
Czepia się pan uproszczeń i skrótów myślowych niczym stary zrzęda dlatego napiszę specjalnie dla Pana bardziej zrozumiałą wypowiedź.
"Używam tych słów często zamiennie, mając na uwadze że dla samej dyskusji dotyczącej zagadnień ogólnikowych jest to bez znaczenia gdyż nie dyskutujemy o rzeczywistych rozwiązaniach gospodarczych, a osoby z którymi prowadzę dyskusję świetnie rozumieją skróty myślowe."

>>PS. "ideologiczny" to przymiotnik i piszemy go łącznie z "nie".
>I tu ma Pan jedynie rację.
>Dziekuję. Nie można we wszystkim mieć dostatecznego stopnia wiedzy, a ja do poprawności językowej przykładałem zawsze zbyt małą wagę. Pisać należy zawsze poprawnie, ale to forum - na moje szczęście - nie jest poświęcone językowi. Tam - mając niewiele do powiedzenia - bym się nie wymądrzał.
Polska język - trudna język.

Naprawdę, nie musi Pan używać tylu kolorów by Pana wypowiedź była przejrzysta, oczopląsu można dostać.

PS. Ma Pan coś mądrego do powiedzenia odnośnie samego tematu czy będzie Pan jedynie uszczypliwie komentować wypowiedzi innych?

>Miłego dnia.
>@@@
Miłego, miłego.
Cztery małpy.
15-05-2012 13:18 
 0 na 2
Andrzej Bogusławski (52412 punktów)
.
>Takie gdzie nie odwołujemy się do czegoś co z ekonomią niezwiązane. Mam napisać to jeszcze kilka razy?
>Na forum nikt nie napisze wielkiego samodzielnego dzieła bo KAŻDY może je skomentować i szybko wytknąć autorowi te czy inne błędy, odwołania do ideologii czy zbyt ogólnikowe sądy etc.
>W którym miejscu napisałem że ja prowadzę takie dyskusję?
>Czepia się pan uproszczeń i skrótów myślowych niczym stary zrzęda dlatego napiszę specjalnie dla Pana bardziej zrozumiałą wypowiedź.
>"Używam tych słów często zamiennie, mając na uwadze że dla samej dyskusji dotyczącej zagadnień ogólnikowych jest to bez znaczenia gdyż nie dyskutujemy o rzeczywistych rozwiązaniach gospodarczych, a osoby z którymi prowadzę dyskusję świetnie rozumieją skróty myślowe.
Tak dla prowadzonych przez Pana dyskusji jest to bez znaczenia, ale ja się boję aby Pan przez te swoje skróty myślowe nie zawyżył nam zbytnio poziomu dyskusji. Na przykład - w poniższej wypowiedzi też użył Pan myślowych skrótów:
więc tak, w mojej skromnej opinii partie lewicowe w sferze gospodarki to: PO, PiS, PSL, SLD, RPP(co do tych ostatnich to szlag wie).

z partii liberalnych gospodarczo to znam jedynie KNP(Mikke) oraz UPR.

Z drugiej jednak strony partie lewicowe w sferze społecznej to:
SLD, RPP i PO w 50%.
Prawicowy jest oczywiście PiS.
Skrajnie prawicowy jest oczywiście KNP, co do UPR to nie mam pewności.
PSL to jakieś ciepłe kluchy.
>Polska język - trudna język.
>Naprawdę, nie musi Pan używać tylu kolorów by Pana wypowiedź była przejrzysta, oczopląsu można dostać.
>PS. Ma Pan coś mądrego do powiedzenia odnośnie samego tematu czy będzie Pan jedynie uszczypliwie komentować wypowiedzi innych?
>Miłego, miłego.
>Cztery małpy.
Dokładnie moja wypowiedź dotyczyła właśnie tematu wątku. Szkoda, że zabiera Pan głos w sprawie, której Pan nie zrozumiał. Może jeszcze raz powolutku przeczyta Pan sobie wypowiedź Pana Szury inicjującą wątek: www.racjonalista.pl/forum.php/s,500075
Tak - polski to trudny język i warto popracować nad komunikatwnością. Tupetem i niemerytorycznym bełkotem niewiedzy się nie pokryje. Tu nie chodzi o to aby dać głos, tylko aby mieć coś mądrego do powiedzenia, a czy małp jest trzy czy aż szesnaście - w tym wątku - nie ma to żadnego znaczenia.
Nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej, niż uczynimy to sami.

Miłego dnia.

@@@
.
15-05-2012 14:29 
 Ocena 1 na 1
adinus (320 punktów)
>.
>>...skróty myślowe.
> Tak dla prowadzonych przez Pana dyskusji jest to bez znaczenia, ale ja się boję aby Pan przez te swoje skróty myślowe nie zawyżył nam zbytnio poziomu dyskusji. Na przykład - w poniższej wypowiedzi też użył Pan myślowych skrótów:
więc tak, w mojej skromnej opinii partie lewicowe w sferze gospodarki to: PO, PiS, PSL, SLD, RPP(co do tych ostatnich to szlag wie).
>z partii liberalnych gospodarczo to znam jedynie KNP(Mikke) oraz UPR.
>Z drugiej jednak strony partie lewicowe w sferze społecznej to:
>SLD, RPP i PO w 50%.
>Prawicowy jest oczywiście PiS.
>Skrajnie prawicowy jest oczywiście KNP, co do UPR to nie mam pewności.
>PSL to jakieś ciepłe kluchy.

Czy to była poważna i merytoryczna dyskusja o gospodarce czy tylko przepychaliśmy się tam ideologiami?

>>...
>>Cztery małpy.
>Dokładnie moja wypowiedź dotyczyła właśnie tematu wątku. Szkoda, że zabiera Pan głos w sprawie, której Pan nie zrozumiał. Może jeszcze raz powolutku przeczyta Pan sobie wypowiedź Pana Szury inicjującą wątek: www.racjonalista.pl/forum.php/s,500075
>Tak - polski to trudny język i warto popracować nad komunikatwnością. Tupetem i niemerytorycznym bełkotem niewiedzy się nie pokryje. Tu nie chodzi o to aby dać głos, tylko aby mieć coś mądrego do powiedzenia, a czy małp jest trzy czy aż szesnaście - w tym wątku - nie ma to żadnego znaczenia.
> Nikt nas nie jest w stanie skompromitować bardziej, niż uczynimy to sami.
Ohohoho, Znów Pan sobie podbija ego, jaki Pan mądry, jaki wspaniały! Jestem taki mały, zgniótł mnie Pan niczym robaka.

Skoro Panu tak zależy na komunikatywności to proszę posiłkować się w wypowiedziach spójnikami zdaniowymi żywcem wyjętymi z logiki (^ => <=> lub ~). Taka wypowiedź nie pozwoliłaby na nadinterpretację, a i kontrargumentować byłoby prościej.

Odnoszę dziwne wrażenie o ambitendencji pańskich wypowiedzi. Słusznie?

Moje zdanie na temat Pańskich uszczypliwości już Pan zna więc nie widzę sensu w przepychaniu się o to czy racja jest mojsza czy twojsza.
>Miłego dnia.
>@@@
Ależ jest miły, żegnam i do "przeczytania" w innych tematach.
%#@@^^**()@
Ludwig von Mises (69 punktów)
(zablokowany)
>a.) czy powyższe tylko mi się wydaje czy też inny czytelnicy forum mają podobne wrażenia
>b.) czy w ogóle z tematem coś się powinno zrobić
>c.) czy możliwe są jakieś działania które mogłyby tematykę ekonomiczną uporządkować

Generalnie dyskusja na polskich forach o ekonomii jest ułomna bowiem gospodarka rynkowa u nas to cały czas nowość, a Rosjanie pompowali w nas komunizm przez ładnych kilkadziesiąt lat. Nie mamy ani jednej porządnej uczelni ekonomicznej, a kadra "ekonomiczna" cały czas rekrutuje się z byłych komunistów. Dość powiedzieć, że jak kilka lat temu kupiłem polskie wznowione wydanie "Bogactwa narodów" Adama Smitha to blady strach na mnie padł po przeczytaniu kilkunastu stron wstępu. Okazało się, że wstęp do "biblii" liberalizmu został od początku do końca napisany przez dwóch komunistów, którzy w dyskusji o aktualności Adama Smitha odwoływali się do Marksa, Lenina i Stalina. Ja nie robię sobie w tym momencie jaj - ja mam cytaty. Nigdy więcej nie popełnię tego samego błędu i nie kupie w tym kraju polskiego tłumaczenia jakiejkolwiek książki ekonomicznej.

Czyli w odpowiedzi na pytanie dlaczego dyskusje ekonomiczne wyglądają jak wolna amerykanka stwierdzam, że edukacja ekonomiczna w Polsce nadal jest zaczadzona bakcylem komunizmu. Jak książki ekonomiczne to tylko i wyłącznie na zamówienie z zagranicy - tak jest po prostu bezpieczniej i łatwiej uniknąć cały czas obecnej ideologii komunistycznej.
Scarabaeus (2198 punktów)

>a.) czy powyższe tylko mi się wydaje czy też inny czytelnicy forum mają podobne wrażenia

Generalizując odnoszę wrażenie, że większość rozmów dotykających ekonomi to czyste dyskusje ideologiczne. Moim zdaniem dyskusje ideologiczne są równie bezsensowne jak teologiczne i nie widzę większych różnic między religią a ideologią, dlatego:

>b.) czy w ogóle z tematem coś się powinno zrobić

nie. Kłótni między wyznawcami idei nie da się uporządkować ani nadać jej sensu.

>c.) czy możliwe są jakieś działania które mogłyby tematykę ekonomiczną uporządkować

Nie... no może... ale nie jestem pewien. Zakazać używania wszelkich zwrotów odwołujących się do ideologi. Rozważać konkretny problem tylko przy zastosowaniu narzędzi czysto ekonomicznych i racjonalnych argumentów.

Jeżeli dyskutujemy co firma x ma zrobić by pozyskać nowych klientów lub zmniejszyć zadłużenie to rozmawiamy o konkretnych realiach i rozwiązaniach a nie o wyższości feudalizmu nad niewolnictwem.
Jan Rylew (3965 punktów)
>a.) czy powyższe tylko mi się wydaje czy też inny czytelnicy forum mają podobne wrażenia
Mam podobne odczucia podczas dyskusji na tematy dotykające ekonomii.

>b.) czy w ogóle z tematem coś się powinno zrobić
Warto chyba tylko podzielić się swoimi przemyśleniami. Podkreślę przemyśleniami,
a nie truizmami i hasłami głoszonymi publicznie przez różnych krzewicieli nauki ekonomii wśród tępego ludu.

>c.) czy możliwe są jakieś działania które mogłyby tematykę ekonomiczną uporządkować
Wątpię, zwłaszcza przy takim zideologizowaniu tej tematyki i określonym już uformowaniu wielu umysłów.
W dyskusjach warto chyba próbować ustalić o czym właściwie mówi adwersarz i precyzyjnie określić samemu o czym się mówi, bo zdarza się, że dość długo się dyskutuje, a w końcu okazuje się, że obaj myśleli o czym innym.
Przykład: jeden myślał o kapitalizmie jako idealnym tworze wg definicji, a drugi myślał o kapitalizmie jako funkcjonującej formacji społecznej, "realnym kapitalizmie".
homopitek (1536 punktów)
>Wątpię, zwłaszcza przy takim zideologizowaniu tej tematyki i określonym już uformowaniu wielu umysłów.

Mnie to zideologizowanie się nie podoba, ponieważ generalnie jest to sygnał, że źle dzieje się z daną dziedziną wiedzy. Z praktyki wiem, że jest to sygnał rozejścia się teorii i praktyki społecznej, którą ta teoria ma opisywać. Jeśli "przy" jakiejś dziedzinie wiedzy zaczynają się tworzyć ideologie jest to dla mnie również sygnał, że sama ta dziedzina zaczyna dreptać w miejscu nie mogąc ogarnąć bieżącej sytuacji w jej domenie, nie daje rady nadążyć za rzeczywistością.
Tego rodzaju sytuacje w naukach społecznych zauważałem nie raz, gdy w miarę upływu czasu teoretyczna myśl społeczna traciła adekwatność do bieżącej sytuacji. W sumie, nie w tym nic dziwnego, ponieważ życie społeczne ulega nieustannym przemianom, a budowanie uaktualnionych wniosków ogólnych wymaga sporo czasu.

Nie stosuję emoticonów

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365