Alpy Apuańskie wbrew swojej nazwie nie należą do systemu alpejskiego. Ulokowane na północnym skrawku Toskanii i są częścią Apeninów. Ich południowe zbocza schodzą do wybrzeży M. Liguryjskiego i obfitują w pokłady cennego, uznawanego za najwyborniejszy na świcie - marmuru. W okolicach Carrary do dnia dzisiejszego eksploatuje się tę najszlachetniejszą ze skał, a przymiotnik "karraryjski" miłośnikom architektury i sztuki od razu wszystko wyjaśnia. Nasyciwszy się szlachetną bielą karraryjskich marmurów, zdecydowanie warto przeskoczyć na drugą stronę grani Apuanów - do krainy zwanej Garfagnana. Toskania stereotypowo kojarzy się z kliszami jak z wersów "Znasz li ten kraj gdzie cytryna dojrzewa". Ze wzgórzami Chianti pokrytymi winnicami, z cyprysami, laurami, campanellami San Giminiano. Garfagnana niewątpliwie stanowi jakby siermiężny wariant tego stereotypu. Cyprysów tu mniej, winnic i ludzi również. Ci co zamieszkują stosunkowo nieliczne wioski i miasteczka - żyją nadal w dużym stopniu w rytm cyklu przyrody. Ostały się tu znaczące relikty gospodarki rolniczo - górskiej. Apuany w Garfagnanie nie są bardzo wysokie - 1500 do 2000 m n. p. m. Ale ich dzikie piękno stanowczo zasługuje na obejrzenie, szczególnie, iż nie jest ono jeszcze konsumowane przez turystyczną stonkę - co jest, jak wiadomo, olbrzymią zaletą w dzisiejszych czasach. A jeżeli się będzie miało trochę szczęścia, w pogodny dzień zoczymy rozmazane w oddali wybrzeża Korsyki. Nie jest prawdą iż najlepsze kasztany są na placu Pigalle w Paryżu. Najlepsze, tak naprawdę są w Garfagnanie. Kraina ta - to cywilizacja kasztana jadalnego. Bez niego, zaludnienie regionu w czasach przeszłych najpewniej nie ostałoby się. Zwany "chlebem ubogich" stanowił onegdaj podstawę diety autochtonów, a i dzisiaj jest wyraźnie eksponowany w lokalnym menu. Poeta nazwiskiem Giovanni Pascoli w jednym ze swoich wierszy nazwał go drzewem chlebowym ( nie mylić z drzewem chlebowym, sławnym ze względu na bunt na HMS "Bounty). Z kasztanem owym jest trochę jak z bambusem. To znaczy wykorzystuje się go tutaj na wszelakie sposoby. Można kasztany konsumować surowe, wysuszone, spieczone, prażone, kandyzowane. Robi się z nich powidła oraz ściera na mąkę w specjalnych młynach. Z mąki robi się kasztanowy chleb, makaron, naleśniki, ciasta wszelakie. Są także kasztanowe nalewki oraz kasztanowy, bardzo ceniony przez smakoszy miód. W 19 wieku około 18 kasztan jadalny kultywowany był na obszarze ok. 18 tysięcy hektarów. W chwili obecnej ów areał stopniał do 3 tysięcy. Słowo kultywowany jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Z drzewem tym bowiem jest trochę tak jak z dębem korkowym w Hiszpanii, Portugalii czy Maroku. Nie są to plantacje w dosłownym słowa tego znaczeniu. Są to raczej lasy, nad których stanem czuwa człowiek, dokonując odpowiednich ingerencji i działań kształtujących ich stan i kondycję. Kasztanowce jadalne rosną do wysokości ok. 1300 metrów. W Gafagnanie nadal można natrafić na okazałe pomnikowe okazy liczące sobie do 700 lat i dochodzące do wysokości ok. 12 metrów. Kasztan jadalny to nie tylko użytkowa roślina. Kasztan jadalny stoi u podstawy całej subkultury regionu. Po pierwsze nadal jest on źródłem dochodów dla określonej liczby ludzi, a w przeszłości determinował nie tylko ich dochody ale także biologiczne trwanie oraz typ zajęcia zawodowego, harmonogram prac, tradycje, zwyczaje. Po drugie kształtuje swoim występowaniem określony, trochę już zanikający ekosystem, z charakterystycznymi dla niego przedstawicielami fauny i flory - eksploatowanymi - zwłaszcza w wymiarze historycznym - przez autochtonów. I znów analogia do lasów dębu korkowego sama się tutaj narzuca - bo na przykład funkcjonowanie rysia iberyjskiego jest całkowicie uzależnione od ich przeterwania. Po trzecie, kasztan jadalny ukształtował kulturowy krajobraz regionu, na który składają się młyny do produkcji maki kasztanowej oraz specjalne spichlerze zwane metati - budowane w celu magazynowanie i suszenia kasztanów. W 2004 r. mąka kasztanowa zwana farina di neccio otrzymała europejskie licencję regionalnego produktu zastrzeżonego - i jako produkt bezglutenowy, łatwo strawny, obfitujący w mikroelementy oraz włókna wyśmienicie się sprzedaje, docierając na szereg rynków europejskich. W październiku w miasteczkach i wisach Garfagnany odbywają się festa della castagna - tradycyjne festiwale kasztanów, na których można testować różnorakie produkty powstałe na ich bazie oraz zaznajamiać się z folklorem i tradycjami regionu. A kto chce dokładnie poznać zasady kultywacji kasztanowców oraz przetwórstwa kasztanów - winien udać się do wioski Colognora, gdzie znajduje się Muzeum Kasztana.
|