Nie jestem pewien, czy istnieje właściwy sposób studiowania filozofii, ale robię to sam, czytając głównie podstawową literaturę różnych filozofów. W akademii wydaje się, że celem jest głębokie zrozumienie określonej dziedziny lub filozofa, podczas gdy tak wiele rzeczy wydaje mi się interesujących i wartych zagłębienia się.
Czytałem wszystkich presokratyków, Platona i Arystotelesa w jednym „nurcie”, a Kartezjusza, Spinozę, Leibniza, Kanta, Hegla, Nietzschego i Heideggera w innym. To ogromna ilość rzeczy i zwykle muszę ciągle coś ponownie czytać lub ponownie odwiedzać.
Czy macie jakieś wskazówki lub rady? Szczególnie boję się próby zrozumienia tak wielu filozofów i niezrozumienia żadnego. |