>Nie podano, że strata ta spowodowana jest skurczeniem się rynku sprzedaży książek w Polsce o 15%: Tak... ale te książki z Weltbild to były średnio ciekawe. Głównie literatura religijna, trochę psychologii i parapsychologii, romanse, biografie i taka sobie sensacja. Plus kulinaria, podróże i książki dla dzieci. Jedyne rzeczy, jakie nabyłam w prowadzonej przez Weltbild księgarni, to były leksykony i przewodniki do oznaczania skał i minerałów, ale one i tak były wydane przez kogo innego... A, i raz kalendarz z kotami. Potem, jako klient, dostawałam katalogi, ale naprawdę nie było co wybrać.
|