>Moje pytanie brzmi: jeśli jest to problem masowy, w którym masa/prędkość spalanego paliwa jest >przyczyną ciągu, dlaczego odrzutowce i rakiety projektuje się z dławikiem w pobliżu wydechu, aby >zwiększyć prędkość/zmniejszyć masę spalin? Czy energia nie byłaby nadal taka sama niezależnie od >prędkości, ponieważ wyrzucana masa maleje? W jaki sposób zmiana geometrii dodaje energię? Czy chodzi >tylko o zwiększenie całkowitego spalania?
Pewnie chodzi o prosty strumień, zamiast rozproszonego - stożkowego.
To leci sferycznie, zatem trzeba to sprasować maksymalnie, najlepiej do prostej.
w przypadku wyrzutu gazów w postaci sfery mamy tę samą energię, bo energia nie zależy od kierunku: E = mv^2/2, natomiast pęd ma postać mv, więc zależy od kierunku strumienia.
np. weźmy wylot w postaci półsfery: i jaki pęd to ma?
jeżeli prędkość wylotu jest równomierna na tej półsferze, bo zwykle tak jest, to wtedy pęd sumaryczny pójdzie chyba 1/2 tylko, zatem po skolimowaniu można z tego uzyskać 2 razy większy ciąg, a wydatek energii pozostanie taki sam.
Być może nie jest to rewelacyjny zysk, no ale... najwyraźniej inżynierki ubzdurali sobie coś dawno temu, więc tak robią, znaczy zawężają te dysze wylotowe aby zaoszczędzić kilka kg paliwa.
|