 |
Histeria podczas debaty w Sejmie o związkach partnerskich Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-01-2013 19:25 | Małyska (6054 punktów) | Histeria podczas debaty w Sejmie o związkach partnerskich
15 na 15 | W Sejmie trwa debata w sprawie trzech niezależnych projektów ustawy o związkach partnerskich autorstwa posłów PO, RP i SLD. Debata zapowiadała się ciekawie. Nie wiem jednak dlaczego nie mogę jej oglądać. Żadna z telewizji już nie prowadzi relacji. Pewnie telewizjom komercyjnym się nie opłaca, a telewizja publiczna w swojej ramówce nie uwzględnia tego wydarzenia jako "misyjne". Trochę jednak zdążyłem zobaczyć. " Państwo powinno zrobić wszystko, co w jego mocy, by każdy obywatel mógł godnie i szczęśliwie żyć" - przekonywał parlamentarzystów poseł Robert Biedroń. " Jedno i różnopłciowe związki partnerskie są integralnym i realnym elementem ładu społecznego" - kontynuował i dodał, że w zaproponowanych projektach nie ma zrównania związku partnerskiego z instytucją małżeństwa i adopcji. Posłanka PO Joanna Kluzik-Rostkowska w zasadzie nieśmiało poparła Biedronia zauważając, że: "Uważamy, że istnieje w Polsce przestrzeń prawna do zagospodarowania, że przyszedł czas na to, żeby taka formuła prawna, jak związek partnerski, mogła w Polsce zaistnieć". Dalej było już tylko gorzej. Z niepokojem przyglądałem się posłance PiS, Krystynie Pawłowicz. " Społeczeństwo nie może fundować słodkiego życia nietrwałym, jałowym związkom osób, z których społeczeństwo nie ma żadnego pożytku, tylko ze względu na łączącą ich więź seksualną"- grzmiała w histerycznym tonie Pawłowicz. Po czym dodała: " Zjawisko związków jednopłciowych jest sprzeczne z naturą. Pozwalają obnosić w przestrzeni publicznej skłonności seksualne, czym naruszają poczucie estetyki i moralności większości Polaków". Delikatnie poparł ją poseł Stefaniuk z PSL zapytał, czy każde uczucie może być prawnie sankcjonowane. Wg. Stefaniuka tylko "normalne", wielodzietne rodziny zapewniają "państwowotwórczość", zaś to czego nie sankcjonuje kościół jest rozkładem moralnym. Następnym mówcą był poseł Woźniak z Solidarnej Polski, który jednoznacznie podsumował potrzeby par żyjących w związkach partnerskich jako przejaw hedonizmu i patologii. Gdy na mównicę weszła Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, sekretarz stanu w Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu ds. równego traktowania, rozpoczął się prawdziwy cyrk. Zdążyła tylko powiedzieć, że ludzie żyjący w wolnych związkach mają do tego prawo. Wychowują dzieci i mają prawo do ochrony państwa, a małżeństwo nie jest monopolem. W tym momencie zapanował chaos. Wicemarszałek Sejmu ( ten, któremu dopiero przyznano 40 tysięcy nagrody), przestał panować nad tym co zaczęło się dziać na Wiejskiej. Przeraźliwe krzyki posłanek Wróbel i Pawłowicz skutecznie uniemożliwiły jakąkolwiek wypowiedź minister Rajewicz. Zdezorientowany Grabarczyk przerwał obrady. Telewizja przerwała relację. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
15 na 15 | Kasianna132 (617 punktów) | >" Społeczeństwo nie może fundować słodkiego życia nietrwałym, jałowym związkom osób
Chwileczkę, a skąd pewność, że są jałowe i nietrwałe? Za to te zawarte przed ołtarzem są trwałe? Związki partnerskie to nie tylko te jednopłciowe, a zdaje sie że niektorzy o tym "zapominają". Właśnie widzę jak mnostwo moich znajomych się rozwodzi lub trwa w jałowych związkach głównie ze względów ekonomicznych. Wszyscy mają kościelne śluby i wcale nie zagwarantowało im to szczęścia i słodkiego życia.
|
|
 | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Chwileczkę, a skąd pewność, że są jałowe i nietrwałe? W tej wypowiedzi najmniej istotne jest to co ta pani myśli o związkach.
>Społeczeństwo nie może fundować słodkiego życia nietrwałym, jałowym związkom osób Ta pani była sędzią Trybunału Stanu, była nauczycielem akademickim. Od takich osób należy domagać się bardziej wyważonych słów. Jeżeli ta kobieta uważa, że przeciętny człowiek w naszym kraju wiedzie słodkie życie, to jakie życie zamierza sprokurować tym, którzy z jej ideologią się nie zgadzają? Takie jak za czasów Stalina?
A tak na marginesie: gdy dochodzi do podziału kasy ideologia i partyjne podziały się zacierają i następuje pełna zgoda... parlamentarna.
|
|
|  | 5 na 5 | Anna Salman (16360 punktów) | > Ta pani była sędzią Trybunału Stanu, była nauczycielem akademickim. Od takich osób należy domagać się bardziej wyważonych słów.Ależ, czy to nie jest ta pani, która krzyknęła do posła Biedronia "Spier..."?  To trzeba docenić, że tym razem wykazała się niezwykłym wręcz taktem i umiarem.
|
|
| |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >Ta pani była sędzią Trybunału Stanu, była nauczycielem akademickim. Od takich osób należy domagać się bardziej wyważonych słów.> Ależ, czy to nie jest ta pani, która krzyknęła do posła Biedronia "Spier..."? > To trzeba docenić, że tym razem wykazała się niezwykłym wręcz taktem i umiarem. Do posła Balta z SLD. Ale owszem - to ta.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
| | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > ... Do posła Balta z SLD. Ale owszem - to ta.Dzięki, posła nie rozpoznałam, bo mignął mi to tylko na filmiku "u Elizy", ale jedno trzeba powiedzieć o PiS - ich mocną stroną są piękne i inteligentne kobiety (Wróbel, Pawłowicz ...) o otwartych umysłach i wysokiej kulturze osobistej. Rzeczywiście - aniołki  .
|
|
2 na 2 | 17latek (578 punktów) | Również to oglądałem co ciekawe spodziewałem się tego typu akcji ,i jak zawsze posłanki mnie nie zawodzą jestem pewien ,że to trafi na youtube ,gdyż była to taka komedia ,że nie opisać tego słowem.
|
|
10 na 10 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Debata nad ustawą o związkach partnerskich sprawia, że prawica dokonuje nowych odkryć zakamuflowanego pedalstwa. Tomasz Górski, poseł Solidarnej Polski: bardzo chude modelki promują homoseksualizm. wiadomosci(*)zm,wid,15274645,wiadomosc.html
|
|
 | 2 na 2 | Dariusz Godyń (2403 punktów) | > Tomasz Górski, poseł Solidarnej Polski: bardzo chude modelki promują homoseksualizm. Taaak "a świstaki zawijają te sreberka" zapomniał Tomcio o seminariach, zgromadzeniach zakonnych, które w promocji homoseksualizmu przodują.
|
|
|  | 5 na 5 | Sylwek (15472 punktów) | >Taaak "a świstaki zawijają te sreberka" zapomniał Tomcio o seminariach, zgromadzeniach zakonnych, które w promocji homoseksualizmu przodują.
A to w ogóle można promować homoseksualizm?
|
|
| |  | 13 na 13 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >A to w ogóle można promować homoseksualizm?
Jak np. idziesz sobie ze swoją żoną, która ma tę przerażającą waginę, która nawiedza Cię w koszmarach i nagle widzisz dwóch czule całujących się młodych mężczyzn i masz na ich widok erekcję, to właśnie wtedy oni propagują/promują homoseksualizm.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>A to w ogóle można promować homoseksualizm? Dla niektórych sama obecność homoseksualistów już jest promocją. Takie typy, nic na to nie poradzisz. Można najwyżej ignorować, póki tylko gadają.
|
|
 | 9 na 9 | Małyska (6054 punktów) | > Debata nad ustawą o związkach partnerskich sprawia, że prawica dokonuje nowych odkryć zakamuflowanego pedalstwa. Tomasz Górski, poseł Solidarnej Polski: bardzo chude modelki promują homoseksualizm. wiadomosci(*)zm,wid,15274645,wiadomosc.htmlMało tego, oni zupełnie nie są w stanie zrozumieć idei związków partnerskich. Zdaniem Kaczyńskiego, domaganie się legalizacji związków partnerskich to afirmacja homoseksualizmu.( www.wprost(*)moseksualizmu-SLD-osamotnione/ ). Skąd ta fobia? Wszystko co dotyczy obyczajowości i nie jest po myśli kościoła kojarzone jest z homoseksualizmem. Dopóki w Polsce będą rządzić biskupi związki partnerskie nie będą w tym kraju tolerowane. Trzeba odseparować religię od państwa aby mogło zacząć działać w pełni sprawnie i szybko. In-vitro również jest hamowane przez kościół i nic na to poradzić nie można. Instytucje kościelne nie mogą być finansowane z publicznych pieniędzy. Wielu Polaków sobie tego nie życzy. Kościół katolicki żyje w luksusie. To co dzieje się w Sejmie jest dowodem zacofania cywilizacyjnego ogromnej części Polaków, a co za tym idzie, także ich politycznych reprezentantów.
|
|
 | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) | > wiadomosci(*)zm,wid,15274645,wiadomosc.htmlW kontekście tego co wybełkotał: Cytat:Jeszcze do niedawna ideałem modelki była modelka o kształtach mężczyzny - tłumaczył poseł Górski.
wypadałoby zapytać w jakich tytułach pan poseł gustuje.
|
|
|  | 7 na 7 | Sylwek (15472 punktów) | Jakem gej, na marginesie muszę zauważyć: trudno mi sobie wyobrazić atrakcyjnego mężczyznę o kształtach wychudzonej modelki.
|
|
| |  | 5 na 5 | Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów) | >Jakem gej, na marginesie muszę zauważyć: trudno mi sobie wyobrazić atrakcyjnego mężczyznę o kształtach wychudzonej modelki.
Ja chyba wiem jak ten gość rozumuje. Nie pamiętam dokładnie kiedy to było, może ze dwa lata temu, przypadkiem trafiłam na YouTube na filmik z finału jakiegoś konkursu dla modelek. Zwyciężyła dziewczyna zupełnie pozbawiona bioder i cycków, ot taki zagłodzony słup telegraficzny. W komentarzach pod tym filmikiem jakiś koleś rozpływał się w zachwytach nad jej figurą. Naszła mnie wtedy taka refleksja, że faceci, którym podobają się takie szkieletory, muszą mieć jakieś głęboko ukryte skłonności do nieletnich chłopców, bo wygląd tej dziewczyny do złudzenia przypominał szczupłego 13-latka
|
|
| | |  | 4 na 4 | Sylwek (15472 punktów) | No chyba, że tak, ale to raczej może niech traktują modelki jak promocję pedofilii w takim razie, nie homoseksualizmu.
Także: prawda jest taka, że jak przyznają modowi insiderzy, wychudzone modelki po prostu wyglądają dobrze - jako wieszaki na ubrania. najłatwiej na nich wystylizować szmaty by wyglądały atrakcyjnie, szczególnie abstrakcyjne szmaty na pokazach
|
|
13 na 13 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Czytałem ostatnio, że będzie ta szopka w polskim sejmie i postanowił zrobić własny research, więc pozwolę podzielić się z forum moimi przemyśleniami.
Przede wszystkim wiadomo, że nie przejdzie inna ustawa niż ta PO (o ile nie wróci do prac jeszcze, bo w partii nie ma dyscypliny jeśli chodzi o narzucanie światopoglądu posłów społeczeństwu).
PO musi stosowne zapisy wprowadzić, a tak przynajmniej uda się przyznać związkom mniej praw.
Ogólnie jednak to nad czym się zastanawiałem i przeglądałem statystyki dotyczy tradycyjnego modelu rodziny. Otóż zapoznawszy się ze statystykami stwierdziłem, że małżeństwa są dużo większym zagrożeniem dla tradycyjnego modelu rodziny niż związki homoseksualne. Poważnie. To nie jest żart w żadnym stopniu.
Proszę spojrzeć na liczbę rozwodów w Polsce. Prawie połowa małżeństw się rozpada. Dzieci rozwiedzionych rodziców to norma. Ostatnio na cztery nowo zawarte małżeństwa przypada jeden rozwód (rozwody liczbowo stanowią 25% zawieranych małżeństw).
Nie trzeb być matematycznym geniuszem i przeprowadzić szeregu badań żeby wiedzieć, iż w zdecydowanie większym stopniu są to małżeństwa konkordatowe (katolickie) i ich rozwody w równym stopniu dotyczą.
Jak się spojrzy na powody rozwodów to nieco ponad 25% to patologiczne zachowania ze strony jednego z partnerów (np. nadużywanie alkoholu) pozostałe 75% to zdrada albo inne niekompatybilności.
Jak to się czyta to krew zalewa. Dlaczego ludzie decydują się na związek małżeński skoro nie mają zamiaru być w związku małżeńskim? Jak ktoś się decyduje być z jednym partnerem do końca życia nie ważne w zdrowiu chorobie, a później się rozmyśla to coś tu jest nie tak.
Widać że w naszym społeczeństwie pozostaje spora grupa osób, która nie jest w stanie sprostać wymaganiom tradycyjnego modelu rodziny. Są to osoby które były wychowywane w doktrynie kościoła rzymsko-katolickiego. To jasno dowodzi, że te wychowanie i te wartości są o kant dupy trzasnąć. Ja rozumiem jak ktoś się rozwodzi właśnie z powodu patologii partnera, ale statystyka jasno pokazuje, że w większości jest to po prostu lekceważące podejście do małżeństwa.
Dwudziestoletnia okupacja tego kraju nic nie wniosła o ile sama nie zaszkodziła tradycyjnemu modelowi rodziny i widać, że ten model coraz bardziej odchodzi do lamusa. Nie ma nic gorszego niż tworzenie społecznej presji na zawieranie małżeństw skoro takie są tego efekty.
Nie mówiąc o tym, że małżeństwa z tym całym podziałem majątku sprzyjają patologiom.
Nie wiem jak to możliwe, że obrońcy tradycyjnego modelu rodziny są tak ślepi i widzą w związkach homoseksualnych jakiekolwiek zagrożenie dla tradycyjnego modelu rodziny. Przez ostatnie dwadzieścia lat budowali ten kraj na fundamentach chrześcijańskich, a jedyne co mają to stale rosnąca liczba rozwodów. I oskarżają o to homoseksualistów, którzy ani tych ślubów nie biorą, ani tym bardziej rozwodów, ani w ogóle nie wychowują dzieci.
Kolejny szczyt hipokryzji został osiągnięty!
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | >Dlaczego ludzie decydują się na związek małżeński skoro nie mają zamiaru być w związku małżeńskim?
Skąd wiadomo, że to ludzie decyduja się na związek małżeński? Czy ta decyzja nie ma deterministycznego uwarunkowania? Młodym ludziom wydaje się, że podejmują decyzję, a to być może ślepy popęd pcha ich ku sobie i robi swoje (decyzja podejmuje ich). Najwyraźniej tradycyjne mechanizmy społeczne ("związek aż do śmierci") nie są w stanie opanować tych - natury emocjonalnej - procesów. To, że mamy więcej społecznej wolności nie znaczy, że się dematerializujemy.
>Jak ktoś się decyduje być z jednym partnerem do końca życia nie ważne w zdrowiu chorobie, a później się rozmyśla to coś tu jest nie tak.
To decyzja hormonalna. Kiedy czar pryska, kiedy zaczyna się myśleć, wszystko wygląda inaczej. Kiedyś były społeczne mechanizmy, które dobrze kamuflowały ten stan rzeczy: ludzie żyli dalej ze sobą, chociaż nie wiązało ich nic. Teraz jest wolność. Również od odpowiedzialności. Można ubolewać nad losem dzieći, nad owocami takich związków, ale tylko tak długo, jak długo nie wymyślimy innej pedagogii: bez tradycyjnego taty i równie tradycyjnej mamy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
8 na 8 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) | Z niepokojem przyglądałem się posłance PiS, Krystynie Pawłowicz
Ta idiotka ( z całą odpowiedzialnością ) winna głosić swoje głębokie przemyślenia nie w sejmie, telewizji, prasie a na aulach uniwersytetów medycznych ( uprzednio należałoby ją umieścić w klatce, tudzież przywiązać do krzesła/ słupa ), w ramach zajęć dla adeptów psychiatrii.
|
|
 | 6 na 6 Wściekły Azot (849 punktów) (zablokowany) | Posłanka Pawłowicz w zgrzebnej spódniczynie to ponoć panna, lat 61. Widać taka sama "fachowa siła" od związków międzyludzkich, jak episkopalna grzybnia zaglądająca do macicy czy zakonnicy piszący książki o pieszczotach analnych pogrzebaczem. Wrzaskliwy kołtun z tytułem naukowym. Takim folklorem Polska stoi.
|
|
|  | 8 na 8 | Sylwek (15472 punktów) | >Posłanka Pawłowicz w zgrzebnej spódniczynie to ponoć panna, lat 61.
Co więcej, zgodnie z jej własną, zaprezentowana dziś koncepcją ludzi i pod-ludzi, sama w ten sposób należy do bezużytecznych społecznie pod-ludzi. To znaczy, gdy był czas, nie weszła w małżeństwo a następnie nie oddała się jedynemu sensowi i celowi małżeństwa: nie została rozpłodową lochą rozkładającą nogi przed mężem tak często jak to tylko możliwe, byleby wyszło spomiędzy nich jak najwięcej demograficznie przydatnego pomiotu.
Mało, że jest bezużyteczna jak wszyscy geje, to w przeciwieństwie do zdecydowanej większości gejów za swoją bezużyteczność dostaje poselską dietę, podczas gdy zbędni geje nawet czasami coś płaca w podatkach.
|
|
4 na 4 | Medieval (3004 punktów) | Było ciekawie ale niestety na sali pusto, szkoda. Wyjątkowo głupio gadał Stefaniuk z PSL. A zaczął mniej więcej tak, odnosząc się do wystąpienia posła RP: Padło na tej sali sformułowanie - Wasz bóg. Jako człowiek wierzący uważam, że jest jeden Bóg i dlatego od człowieka mieniącego się tolerancyjnym oczekiwałbym uznania tego faktu. Z pewnością oddałem sens tej wypowiedzi. POźniej, wierzcie mi, nie było lepiej.
|
|
 | 2 na 2 | nostradamus2 (30 punktów) | Dla Ciebie jest jeden Bóg,ale na świecie,w różnych kulturach jest ich tysiące.Do obecnych na sali katolików poseł zwrócił się prawidłowo Wasz Bóg.
|
|
|  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | >Dla Ciebie jest jeden Bóg To nie dla Medievala jest "jeden Bóg", tylko dla posła Stefaniuka. Proszę czytać ze zrozumieniem.
|
|
| |  | | nostradamus2 (30 punktów) | Kto tu nie rozumie? cytat autora " Jako człowiek wierzący uważam, że jest jeden Bóg "
|
|
| | |  | | nostradamus2 (30 punktów) | >Kto tu nie rozumie? cytat autora " Jako człowiek wierzący uważam, że jest jeden Bóg " > Z tekstu nie wynika czyje to słowa ,autora czy posła.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
> Z tekstu nie wynika czyje to słowa ,autora czy posła.Inteligentnemu człowiekowi wynika. Medieval: Cytat:A zaczął mniej więcej tak, odnosząc się do wystąpienia posła RP: Padło na tej sali sformułowanie - Wasz bóg. Jako człowiek wierzący uważam, że jest jeden Bóg i dlatego od człowieka mieniącego się tolerancyjnym oczekiwałbym uznania tego faktu. Z pewnością oddałem sens tej wypowiedzi. Po dwukropku, a przed słowem "Padło" Medieval powinien otworzyć cudzysłów, zaś zamknąć go po słowach "uznania tego faktu". Nie zrobił tego, ale, jako się rzekło, człowiek inteligentny umie się domyślić, że Medieval cytuje słowa posła. Być może cytuje z pamięci, niedokładnie, dlatego nie postawił cudzysłowu? W każdym razie poglądy Medievala, jako starego użytkownika forum, są tu powszechnie znane. Posądzanie go o to, że wierzy w byty urojone i domaga się uznania tego faktu (jakoby istniał jeden byt urojony) jest, powiedzmy, niedelikatne. Mam nadzieję, że to wyjaśnienie wystarczy?
|
|
19 na 19 | liliac (147340 punktów) | > W Sejmie trwa debata ( Sztuczne Fiołki, Puchar Warrena [ang. Warren Cup] - srebrny, rzymski skyfos pochodzący z początku I w. n.e., zbiory British Museum)
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
|
|
4 na 4 | maciejo (3492 punktów) | > W Sejmie trwa debata w sprawie trzech niezależnych projektów ustawy o związkach partnerskich> autorstwa posłów PO, RP i SLD. Debata zapowiadała się ciekawie. Nie wiem jednak dlaczego nie mogę> jej oglądać. Żadna z telewizji już nie prowadzi relacji. Pewnie telewizjom komercyjnym się nie> opłaca, a telewizja publiczna w swojej ramówce nie uwzględnia tego wydarzenia jako "misyjne".Obrady można oglądać na stronie www.obradysejmu.pl. Wchodzisz w zakładkę "na żywo", następnie "sala plenarna" i masz relacje na bieżąco, a gdy Ci się zacznie nudzić patrzenie na Wysoką Izbę zaraz pod ekranem masz piękny odnośnik do czasopisma Echo Katolickie;] gdzie możesz przeglądać newsy z życia kościoła i dowiadywać się dlaczego to obrzydliwe pedalstwo tak się szerzy i jak skutecznie się modlić o rozum posłów i chrześcijańską wizję Polski. Za dużo się jednak nie naczytasz bo przeważają skróty artykułów z dopiskiem "więcej w wersji papierowej". Kończąc ironizowanie i odnosząc się bezpośrednio do debaty to niestety jej jakość była tragiczna. Zwłaszcza reakcja na wystąpienie pani pełnomocnik rządu ds. równego traktowania oraz wypowiedzi m.in. posła Woźniaka, który stwierdził, że inne niż małżeństwo związki służą tylko i wyłącznie do zaspokajania popędu płciowego. Są przejawem hedonizmu i poszukiwania odmiennych od powszechnie uznawanych za naturalne zachowań seksualnych. Oznajmił również, że ani transwestytyzm, ani homoseksualizm, ani pozamałżeńskie heteroseksualne stosunki płciowe nie są przez państwo pożądane. Osoby homoseksualne należy traktować z szacunkiem , współczuciem i delikatnością... Ze współczuciem - w sumie nie od dziś - traktuje posłów PiS i SP. Katolickie pranie mózgu na najwyższym poziomie. Ajatollahowie w centrum Europy.
|
|
5 na 5 | Grzegorz (5685 punktów) | Ja zupełnie nie rozumiem odwołań posłów do takich pojęć jak "jałowość" czy "porządek naturalny".
Jeśli chodzi o pierwsze, to jakoś nikomu z tradycjonalistów nie przeszkadzałoby gdyby za mąż wyszła ich koleżanka z Sejmu, panna Pawłowicz - mimo że ze względu na jej wiek byłoby to w oczywisty sposób równie "jałowe" małżeństwo.
A tzw. "porządek naturalny" (pomijając już to że dość trudno go dokładnie zdefiniować) również dawno sobie odpuściliśmy w większości kwestii. Czemu akurat tutaj mamy się go kurczowo trzymać?
Po prostu zero rzeczowych argumentów przeciw... co wbrew pozorom tym bardziej utrudnia rozwiązanie problemu, bo z argumentami można dyskutować,a z czysto emocjonalnym podejściem typu "nie bo to obraza boska" już nie bardzo. Nie sądzę aby w tej kwestii coś ruszyło, zwłaszcza że PO jak zwykle siedzi okrakiem po obu stronach barykady i do obu stron puszcza oczko.
|
|
4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >W Sejmie trwa debata w sprawie trzech niezależnych projektów ustawy o związkach partnerskich >autorstwa posłów PO, RP i SLD. Debata zapowiadała się ciekawie.
I tu utnę. Nikt kto wie jacy ludzie zasiadają w polskim sejmie nie może myśleć, że "debata zapowiada się ciekawie", chyba że kogoś ciekawi jak ludzie skaczą sobie do oczu i jakie nowe wyzwiska tym razem wymyślą. Z relacji o debacie wnioskuję, ze była dokładnie taka, jakiej się można było spodziewać.
W naszym sejmie nie ma ciekawych debat (chociaż bywają potencjalnie ciekawe tematy). Jest albo ziejąca nuda albo histeria, chamstwo i popisy ignorancji połączonej z religijnym zaślepieniem.
A co do samego tematu - jestem przeciw związkom partnerskim dla osób hetero. Uważam, że małżeństwo powinno być rozszerzone na osoby tej samej płci, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ale skoro się nie da, niech mają chociaż taki ogryzek. Lepsze to niż nic.
A dwoje ludzi odmiennej płci niech się zdecyduje, czy chcą czy nie brać na siebie odpowiedzialność wobec drugiego człowieka. Co to za siadanie okrakiem na płocie? Nikt nie każe wyprawiać wesela na 200 osób, można wziąć cichy ślub cywilny, można spisać intercyzę, zrobić rozdzielność majątkową (wtedy się nie odpowiada za długi małżonka) jak ktoś się tak trzęsie o własny majątek.
Po co dodatkowa forma tworzona na zasadzie "bierzemy małżeństwo i obcinamy to i owo i nazywamy inaczej".
I oczywiście wiem, że związki partnerskie dla homo i hetero na takich samych zasadach mają większe szanse na przepchnięcie niż regulacje tylko dla homoseksualistów. Bardzo nad tym boleje i mam nadzieję, że dożyję czasów kiedy fakt, że na czymś tam mogą skorzystać geje nie będzie oznaczał automatycznie zbiorowej histerii.
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
 | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) |
>A co do samego tematu - jestem przeciw związkom partnerskim dla osób hetero. Uważam, że małżeństwo powinno być rozszerzone na osoby tej samej płci, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ale skoro się nie da, niech mają chociaż taki ogryzek. Lepsze to niż nic.
Prawdę mówiąc, mimo pewnego poczucia żalu, że PO i POlska znowu potraktowała mnie jak podczłowieka, wiedza o "kompromisie aborcyjnym" uczy mnie, że może i lepiej, że te projekty odpadły. Lepiej w "szerszym kontekście".
Ale to prawda, nie ma żadnych racjonalnych podstaw by w jakikolwiek sposób różnicować prawa związków jedno i dwupłciowych.
|
|
|  | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Ale to prawda, nie ma żadnych racjonalnych podstaw by w jakikolwiek sposób różnicować prawa związków jedno i dwupłciowych.
Oj, zaraz ktoś Ci wyciągnie adopcję.
To uprzedzę - kwestia adopcji jest według mnie naprawdę drugorzędna.
Najpowszechniej korzystałyby z niej lesbijki, w sytuacji kiedy wychowują dziecko jednej z nich (w naszej ojczyźnie to są głownie lesbijki - marne szanse żeby sąd przyznał opiekę na dzieckiem ojcu gejowi, taka jest niestety smutna prawda). Czyli prawo zaledwie zauważyłoby rzeczywistość - dzieci które już dziś wychowują się w rodzinach jednopłciowych, a w przypadku śmierci biologicznej matki druga najbliższa im osoba nie ma do nich żadnych praw.
Wymagania dla rodziców adopcyjnych są naprawdę wyśrubowane a dzieci mających uregulowaną sytuację prawną jest mniej, niż chętnych by je adoptować. Gejowskie pary raczej nie miałby specjalnych praw, spodziewam się raczej nieformalnego utrudniania. Instytucja surogatki w polskim prawie nie istnieje, matką jest ta która urodzi i ma do dziecka pełne prawa, dopóki się ich dobrowolnie, PO PORODZIE nie zrzeknie.
Więc jakby ktoś się zapatrzył na "New Normal" - taki układ w Polsce nie jest możliwy bez gruntownej rewolucji z prawie rodzinnym.
Sylwek, mam nadzieje że kiedyś staniesz przed ołta.. znaczy urzędnikiem Stanu Cywilnego i powiesz sakramentalne "Świadomy praw i obowiązków..."
"Religion is the opiate of the masses - - and we all know you should never give drugs to kids"
|
|
| |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>Oj, zaraz ktoś Ci wyciągnie adopcję.
A niech se wyciąga. To wciąż nie jest racjonalny argument przeciw.
|
|
| |  | | Grzegorz (5685 punktów) | >Oj, zaraz ktoś Ci wyciągnie adopcję. >To uprzedzę - kwestia adopcji jest według mnie naprawdę drugorzędna. Co do drugorzędności zgoda. Co do samej adopcji - trudno powiedzieć. Obiektywne badania raczej trudno znaleźć, natomiast (kierując się dobrem dziecka) trzeba stwierdzić że przy obecnym stanie świadomości społecznej takie dziecko miałoby mocno "pod górkę" wśród rówieśników. Z drugiej strony alternatywą często byłby np. domu dziecka, czyli też niezbyt fajnie. Wg mnie powinno się po zalegalizowaniu związków dać jakiś sensowny okres bez prawa do adopcji (5 lat? 10 lat?), i liczyć na to żę po tym czasie do większości dotrze że ludzie pozostający w związkach jednopłciowych to nie "jałowi zboczeńcy plus cywilizacja śmierci".
|
|
1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | Dlaczego jakoś mi się to kojarzy z tym: www.youtube.com/watch?v=HNiMXK8Lbv8Nasze wydanie: "Wstydźcie się. Na jakiej podstawie wchodzicie na katolicki teren. Wprowadzacie tylko zgorszenie." Pozdrawiam
|
|
3 na 3 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Różne pokraczne argumenty padają... A to zamach na państwo-twórczość, a to że dzieci się rodzić nie będą i rodzaj ludzki szlag trafi. Różne badania wykazują, że homoseksualiści stanowią od 1% do 3% całego społeczeństwa. Brak potomstwa u tych osób to zagrożenie dla trwałości gatunku ludzkiego porównywalne tylko z atakiem kosmitów albo zderzeniem Drogi Mlecznej z Galaktyką Andromedy.  Tylko nie rozumiem dlaczego wyznawcy Stwórcy tak się gorączkują. Gdy już dzieci zabraknie i rodzaj ludzki wyginie, Stwórca znów ulepi z gliny jakiegoś Adama (nie będzie dokładnie taki jak ten biblijny, bo podobno brzydzi się klonowania). Potem np. z kości guzicznej (żeby tym razem dosadniej pokazać miejsce w szeregu) zapożyczy materiał do stworzenia nowej Ewy i gra gitara... Przecież nie do pomyślenia jest, żeby Stwórca egzystował bez jakichkolwiek wyznawców. Kto się będzie wtedy modlił? Hę?
|
|
 | 5 na 5 | DEMONICON (4893 punktów) | > Różne badania wykazują, że homoseksualiści stanowią od 1% do 3% całego społeczeństwa.Na ten temat to chyba mocnych badań nie ma. Presja społeczna ma ogromny wpływ na nie. Wikipedia mówi nawet o 7%. Są badania 2-7%, nawet ok. 10%. Do tego, aby te badania były w pełni wiarygodne potrzeba akceptacji homoseksualizmu. Ciekawe jaki procent stanowią wszelkie warianty nieheteroseksualne? 7% mamy homoseksualistów. To statystycznie w trakcie meczu hiperheteroseksualnej piłki nożnej po boisku biega 2 gejów. Więc prawdziwym heteroseksualnym piłkarzom naszej Ekstraklasy ciężko się skupić na dobrej grze. Jakim koszmarem musi być pobyt w szatni. Niesamowita komedia lękowa z tego wychodzi.  Nawet pomijając stwórcę, to prawdziwi samce rozpłodnicy powinni dążyć do tego, aby było jak najwięcej gejów, więcej potencjalnych partnerek seksualnych dla nich. Ostatnio mój znajomy, powiedzmy o cechach homofobicznych, obraził się na mnie. Szczycący się swoją homofobią pan opowiada jak to nienawidzi pedałów. Pytam się, jaki jest powód jego nienawiści to tej orientacji. On odpowiada, że się bzykają w tyłek i to jest ohydne. A ja do niego: Przypuszczam, że nawet nie byłbyś atrakcyjny dla żadnego z nich, są raczej wybredni. Zdziwienie. Odpowiedź: O! Jak to. Czy ja jakoś ch... wyglądam? W taki oto sposób uraziłem heteroseksualnego homofoba. Kabarety. Ciężko dogodzić.  Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >Na ten temat to chyba mocnych badań nie ma. ... Jakieś były i wyszło, że wiele osób ma płynną orientację seksualną - zmienia się na przestrzeni życia. Być może to po części tłumaczy zanik zainteresowania partnerem / partnerką? Ale większość pewnie nie zdaje sobie z tego sprawy.
>To statystycznie w trakcie meczu hiperheteroseksualnej piłki nożnej po boisku biega 2 gejów. ... W piłce nożnej dla kobiet jest lepiej - podobno większość to lesbijki.
>... prawdziwi samce rozpłodnicy powinni dążyć do tego, aby było jak najwięcej gejów, więcej potencjalnych partnerek seksualnych dla nich. A ja mam podejrzenie, że największe homofoby to właśnie ludzie o orientacji homoseksualnej, którzy nie ujawniają się z przyczyn środowiskowych, zakładają tzw. "normalne" rodziny i zazdroszczą gejom, że się nie boją żyć w zgodzie z własnymi preferencjami. Moje podejrzenia wzmacnia fakt, że z reguły są to meżczyźni o wyraźnie niechętnym / pogardliwym stosunku do kobiet - jeśli wiążą się z nimi pod presją środowiska, to pewnie nabierają obrzydzenia. No bo normalni geje jakoś dobrze się dogadują z kobietami i są zwolennikami równouprawnienia płci.
|
|
| |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Jakieś były i wyszło, że wiele osób ma płynną orientację seksualną - zmienia się na przestrzeni życia. Być może to po części tłumaczy zanik zainteresowania partnerem / partnerką? Ale większość pewnie nie zdaje sobie z tego sprawy.Uważam, że pojecie płci nie jest tak oczywiste. Nie da się tego sprowadzić do posiadania penisa i pochwy. To tak jak osobowość określić poprzez składową elementów organizmu z pominięciem umysłowości. Ja płeć widzę jako kombinację między: stanem fizycznym, pociągiem do potencjalnego partnera(ki), odczuciem własnej płci i dopiero z tego można dobrać jakąś całość. Sądzę, że nawet ciężko mówić tu o płci, a raczej wariancie genetycznym, czyli czymś, jak kształt przykładowo nosa. Jeśli jeszcze do tego dodamy płeć płynną z jakiś powyższych badań, na których bazujesz to możemy mówić jedynie o unikalności fizyczno-seksualno-dynamicznej danego człowieka. Nikt nie kocha tak samo i jeszcze może kochać zmiennie. Temat jest ciekawy.  > W piłce nożnej dla kobiet jest lepiej - podobno większość to lesbijki.Może i tak jest, a może i nie.  > A ja mam podejrzenie, że największe homofoby to właśnie ludzie o orientacji homoseksualnej, którzy nie ujawniają się z przyczyn środowiskowych, zakładają tzw. "normalne" rodziny i zazdroszczą gejom, że się nie boją żyć w zgodzie z własnymi preferencjami.> Moje podejrzenia wzmacnia fakt, że z reguły są to meżczyźni o wyraźnie niechętnym / pogardliwym stosunku do kobiet - jeśli wiążą się z nimi pod presją środowiska, to pewnie nabierają obrzydzenia.> No bo normalni geje jakoś dobrze się dogadują z kobietami i są zwolennikami równouprawnienia płci.Jest to racjonalna hipoteza.  Pozdrawiam
|
|
| | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > Uważam, że pojecie płci nie jest tak oczywiste. ... nawet ciężko mówić tu o płci, a raczej wariancie genetycznym, ...Właściwie genetyczno-kulturowym, co oburza prawicę. > ... możemy mówić jedynie o unikalności fizyczno-seksualno-dynamicznej danego człowieka. ...Ale takie myślenie oparte jest na indywidualnym podejściu do człowieka, czyli jeszcze długo nie będzie dominujące... > >W piłce nożnej dla kobiet jest lepiej - podobno większość to lesbijki.> Może i tak jest, a może i nie.  Tu akurat zrobiono badania, nawet w Polsce. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) |
> Właściwie genetyczno-kulturowym, co oburza prawicę.Ciekawe jak wygląda proporcjonalny wpływ genów i kultury? Czy cechy genetyczne wpływają na zagnieżdżenie się w umysłach danych memów i jak bardzo? Wydaje mi się, że mówimy tu o naczyniach połączonych. Oburzenie nie zmieni faktów, co najwyżej może być irytujące społecznie. > Tu akurat zrobiono badania, nawet w Polsce.Niech i tak będzie. Zgorszenia w tym nie widzę.  Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | > Ciekawe jak wygląda proporcjonalny wpływ genów i kultury? ...To jest teraz obszerny dział nauk społecznych. Nie zajmowałam się tematyką, bo moje zainteresowania szły w innym kierunku. Ale literatura już jakaś jest, nawet chyba rodzima. Miłego dnia
|
|
9 na 9 | Andrzej Bogusławski (52273 punktów) | . Internetowy komentarz: "Stoi przed sejmem owa Krystyna, Stara, bez mężna i pot z niej spływa - Mównicę nadyma. Stoi i ryczy, dyszy i dmucha, Jad z rozgrzanego jej brzucha bucha: Buch - Tylko nie związki! Uch - To koniec Polski! Puff - Chce prokreacji! Uff - Zero reakcji! Już ledwo sapie, już ledwo zipie, A jeszcze Jaruś jadem w nią sypie. Piswagonów do niej podoczepiali Prostych i ciężkich, z żelaza, stali, I pełno zawiści w każdym wagonie, A w jednym krowy, a w drugim konie, A w trzecim siedzą same grubasy, Diety wydają na tłuste kiełbasy. A czwarty wagon pełen bałwanów, A w piątym stoi sześć gowpawianów, W szóstym sobecka, o! jaka wielka! Pod każdym okiem żelazna belka! W siódmym woźniacze stoły i szafy, W ósmym część popu strzela swe gafy, W dziewiątym - same frontowe świnie, W dziesiątej obłudzie - tolerancja ginie, A w sejmie wagonów jest ze czterdzieści, Sam nie wiem ile głupoty się jeszcze w nich mieści."
@@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|