 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-01-2013 15:58 | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | Nieuka MEN
1 na 1 | Chciałbym Was się spytać, skąd te wszystkie otępiałe wnioski Ministerstwa Edukacji Narodowej, w związku z nauczaniem historii, religii i innych martwych edukacyjno przedmiotów? Historii powinno nauczać się o wiele więcej, religii to rozumiem, że zamiast tego etyka (również nieobowiązkowa). W czyim interesie jest ograniczenie historii? Moim zdaniem jest to ograniczenie istniejącego patriotyzmu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >W czyim interesie jest ograniczenie historii?
Chyba nie nauczycieli historii. Skoro to pomysły ministerstwa, to odpowiedzi należy szukać w jego pobliżu: pośród tych, którzy mają władzę, czyli pośród szarych eminencji rządu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Chciałbym Was się spytać, skąd te wszystkie otępiałe wnioski Ministerstwa Edukacji Narodowej, w >związku z nauczaniem historii, religii i innych martwych edukacyjno przedmiotów? Historii powinno >nauczać się o wiele więcej, religii to rozumiem, że zamiast tego etyka (również nieobowiązkowa).
Co rozumiesz w sprawie religii?
>W czyim interesie jest ograniczenie historii? >Moim zdaniem jest to ograniczenie istniejącego patriotyzmu.
Masz świadomość, że racjonalizm i patriotyzm w rozumieniu MEN oraz lansowanej po wojnie wersji interesów państwa są trochę ze sobą sprzeczne?
|
|
 | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Co rozumiesz w sprawie religii? Nieobowiązkowa religia. Każdy powinien mieć prawo do rozwijania swojej kwestii światopoglądowej. >Masz świadomość, że racjonalizm i patriotyzm w rozumieniu MEN oraz lansowanej po wojnie wersji interesów państwa są trochę ze sobą sprzeczne? Nie mam świadomości, więc dlaczego?
|
|
|  | 5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Co rozumiesz w sprawie religii? >Nieobowiązkowa religia. Każdy powinien mieć prawo do rozwijania swojej kwestii światopoglądowej.
Pamiętam, że była nieobowiązkowa za komuny. Teraz już nie jest. Niby jest, ale ludzie uginają się pod presją. Piętnowana i utrudniająca życie nieobowiązkowość.
>>Masz świadomość, że racjonalizm i patriotyzm w rozumieniu MEN oraz lansowanej po wojnie wersji interesów państwa są trochę ze sobą sprzeczne? >Nie mam świadomości, więc dlaczego?
Np dlatego że umieranie za ojczyznę jest nieracjonalne. Patriotyzm nauczany w szkołach sugeruje coś przeciwnego.
|
|
| |  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Np dlatego że umieranie za ojczyznę jest nieracjonalne. Patriotyzm nauczany w >szkołach sugeruje coś przeciwnego. Zależy o jakim patriotyzmie mowa. Sugeruję, że o narodowym, w szkołach nie uczymy się lokalnego i regionalnego. Kwestą sporną jest moje stwierdzenie, że wręcz przeciwnie jesteśmy odciągani od patriotyzmu lokalnego.
|
|
| | |  | 2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >>Np dlatego że umieranie za ojczyznę jest nieracjonalne. Patriotyzm nauczany w >szkołach sugeruje coś przeciwnego. >Zależy o jakim patriotyzmie mowa. Sugeruję, że o narodowym, w szkołach nie uczymy się lokalnego i regionalnego. Kwestą sporną jest moje stwierdzenie, że wręcz przeciwnie jesteśmy odciągani od patriotyzmu lokalnego.
Nie chodzę już do szkoły. Kiedy chodziłem, to nauczali o tym, że jak ktoś nie chce umierać za Polskę, to kanalia i tchórz. Śmierć za ideały była dawana za przykład postępowania. Zwłaszcza śmierć za ideały górnolotne i mało praktyczne.
Drugim dowodem na nieracjonalność patriotyzmu wg MEN jest istnienie kapelanów wojskowych. Ci de facto oficerowie polityczni mają używając religii dodatkowo prać mózgi żołnierzom, żeby ci chętniej ryzykowali życiem dla ojczyzny i nie bali się śmierci lub ran.
Patriotyzm wg edukacji, którą odebrałem w szkole oraz religia są ze sobą silnie skorelowane. Wzajemnie się uzupełniają. Dlatego Polacy tak chętnie walczą o ideały, a (porównując np do Czechów) nie umieją zadbać o własne podwórko i standard życia.
|
|
| | | |  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Patriotyzm wg edukacji, którą odebrałem w szkole oraz religia są ze sobą silnie >skorelowane. Wzajemnie się uzupełniają. Dlatego Polacy tak chętnie walczą o ideały, a >(porównując np do Czechów) nie umieją zadbać o własne podwórko i standard życia. W krajach islamu, nie jestem pewien, ale nie ma religii. Walczy się tam o ideały, umieją dbać o standardy życiowe (w porównaniu do Polaków istnieje tam "bieda", z którą dobrze im się żyje i tak powinno wyglądać życie każdego muzułmanina). Jak byś to wytłumaczył?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >W krajach islamu, nie jestem pewien, ale nie ma religii. Walczy się tam o ideały, umieją dbać o standardy życiowe (w porównaniu do Polaków istnieje tam "bieda", z którą dobrze im się żyje i tak powinno wyglądać życie każdego muzułmanina). Jak byś to wytłumaczył?
W "krajach islamu", w których byłem (Egipt, Indonezja, Malezja, Bośnia) naocznie stwierdziłem, że jest religia zwana Islamem. Będziesz tak uprzejmy wymienić "kraje islamu", w których nie ma religii? Potem zajmiemy się standardami życiowymi.
|
|
| | | | | |  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >W "krajach islamu", w których byłem (Egipt, Indonezja, Malezja, Bośnia) naocznie >stwierdziłem, że jest religia zwana Islamem. Będziesz tak uprzejmy wymienić "kraje >islamu", w których nie ma religii? Potem zajmiemy się standardami życiowymi. Przepraszam bardzo doświadczonego nurka, za swoje niedomówienie, chodziło mi o nauczanie religii w szkole. W dodatku stwierdziłem "jak się nie mylę".
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Przepraszam bardzo doświadczonego nurka, za swoje niedomówienie, chodziło mi o nauczanie religii w szkole. W dodatku stwierdziłem "jak się nie mylę".
Czyli tak sobie na poczekaniu, nie posiadając przesłanek wymyśliłeś tezę, że religia nie jest nauczana w szkołach w krajach islamskich? I ja mam z tym "argumentem" dyskutować???
|
|
| | | | | | | |  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Czyli tak sobie na poczekaniu, nie posiadając przesłanek wymyśliłeś tezę, że religia >nie jest nauczana w szkołach w krajach islamskich? I ja mam z tym "argumentem" >dyskutować??? Nie na poczekaniu, jest to kontynuacją tego, o czym piszemy. Tak, jeżeli odpowiednio siebie wytłumaczę, a Ty uznasz to za stosowne i godne usprawiedliwienia. Gdybym zapytał się czy religia jest tam nauczana, czy to by coś zmieniło? W każdym przypadku nie wiedziałbym, a oczekuję od Ciebie odpowiedzi, jeżeli tam byłeś, widziałeś, więc może podzielisz się tą wiedzą i dopełnisz wątek (zmierzysz się z tym argumentem). Dziękuję.
|
|
| | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie na poczekaniu, jest to kontynuacją tego, o czym piszemy. Tak, jeżeli odpowiednio siebie wytłumaczę, a Ty uznasz to za stosowne i godne usprawiedliwienia. Gdybym zapytał się czy religia jest tam nauczana, czy to by coś zmieniło? W
Zadałeś pytanie oparte o tezę, którą sobie wymyśliłeś.
|
|
| | | | | | | | | |  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Zadałeś pytanie oparte o tezę, którą sobie wymyśliłeś. Wszystko jest wytworem Naszej wyobraźni, czasami tylko te myślenie opiera się na dowodach, argumentach, które również są wytworem Naszej wyobraźni... Nie rozumiem Ciebie, dlaczego tak bardzo się przyczepiłeś, niech będzie: "Religia w szkołach islamskich nie jest nauczana". Pomogło? Czy dalej wymyślam?
|
|
| | | | | | | | | | |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Wszystko jest wytworem Naszej wyobraźni, czasami tylko te myślenie opiera się na dowodach, argumentach, które również są wytworem Naszej wyobraźni...
Nieprawda. Pominąłeś np informacje odebrane zmysłami i inne rzeczy.
>Nie rozumiem Ciebie, dlaczego tak bardzo się przyczepiłeś, niech będzie: >"Religia w szkołach islamskich nie jest nauczana". Pomogło? Czy dalej wymyślam?
Udowodnij, że nie jest. Podaj źródło informacji.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | > Nieprawda. Pominąłeś np informacje odebrane zmysłami i inne rzeczy.Mam napisać, że lizałem i mi smakowało bo było słodkie? Albo widziałem i mi się podobało (skłamałbym). "Daj Pan spokój" ze zmysłami, nie wąchałem, nie czułem, nie słyszałem. > Udowodnij, że nie jest. Podaj źródło informacji.Z tego co wiem, zazwyczaj w krajach muzułmańskich nie ceni się tak wiedzy jak w judaizmie. Religia jest nauczana w domu, nie w szkole. Szkoły zazwyczaj (biorąc całą część społeczeństwa danego kraju) są dla tych co chcą, lecz nie muszą podwyższyć swoje standardy życiowe, poprzez kształcenie zawodowe, reszta to wygodniccy obywatele. Wypowiedź "malgosai" arabia.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=11419&start=15Poza tym nie jest nic mi wiadome. Można powiedzieć, że sam sobie odpowiedziałem na to pytanie poprzez polemizacje z Tobą. Możesz się zmierzyć z tym dowodem, który wg. racjonalistów nie jest odpowiednim argumentem "do dalszego rozwijania takiej dyskusji". Czekam
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Nieprawda. Pominąłeś np informacje odebrane zmysłami i inne rzeczy.> Mam napisać, że lizałem i mi smakowało bo było słodkie? Albo widziałem i mi się podobało (skłamałbym). "Daj Pan spokój" ze zmysłami, nie wąchałem, nie czułem, nie słyszałem.Nie. Powinieneś nie pisać, że wszystko jest wytworem fantazji. > >Udowodnij, że nie jest. Podaj źródło informacji.> Z tego co wiem, zazwyczaj w krajach muzułmańskich nie ceni się tak wiedzy jak w judaizmie. Religia jest nauczana w domu, nie w szkole. Szkoły zazwyczaj (biorąc całą część społeczeństwa danego kraju) są dla tych co chcą, lecz nie muszą podwyższyć swoje standardy życiowe, poprzez kształcenie zawodowe, reszta to wygodniccy obywatele.Twoja wiedza jest sprzeczna z moją oraz znalezionymi przeze mnie faktami na temat nauczania religii. > Wypowiedź "malgosai"> arabia.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=11419&start=15Link nie działa. > Poza tym nie jest nic mi wiadome. Można powiedzieć, że sam sobie odpowiedziałem na to pytanie poprzez polemizacje z Tobą. Możesz się zmierzyć z tym dowodem, który wg. racjonalistów nie jest odpowiednim argumentem "do dalszego rozwijania takiej dyskusji".> Czekam  W Iranie jest religia w szkołach państwowych. en.wikipedia.org/wiki/Education_in_IranW RFN (wkrótce kalifat niemiecki) także. www.csmoni(*)public-schools-now-teach-IslamEgipt i Tunezja carnegieen(*)lism-in-egypt-and-tunisia/dd4tW Indonezji oprócz religii katolickiej islamu muszą uczyć także szkoły katolickie. midnightwa(*)losure-for-not-teaching-islam/Przypomnę że chcesz wytłumaczenia nieistniejącej sytuacji w oparciu o fałszywe założenia. Moim wytłumaczeniem i odpowiedzią na Twoje pytanie jest to, że taka sytuacja nie istnieje. Mam nadzieję, że pomogłem.
|
|
1 na 1 | ssplayer (706 punktów) | Dla roczników <'96 historia wygląda w następujący sposób:
Obowiązkowo: 3* Starożytność 3* Średniowiecze
Zazwyczaj nie udaje się przerobić więcej materiału niż do 2. WŚ.
Oczywiście materiał przerabiany w stylu: "szybko, szybko, bo program trzeba zrealizować..."
Piszę z perspektywy ucznia.
|
|
 | 1 na 1 Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Dla roczników <'96 historia wygląda w następujący sposób: >Obowiązkowo: >3* Starożytność >3* Średniowiecze >Zazwyczaj nie udaje się przerobić więcej materiału niż do 2. WŚ. >Oczywiście materiał przerabiany w stylu: "szybko, szybko, bo program trzeba >zrealizować..." >Piszę z perspektywy ucznia. Bardzo lubię naukę o historii, tylko zastanawiam się, dlaczego w edukacji jest ograniczenie do historii Europy. Podobnie jest w mediach np. wydarzenia, dlaczego nie mówi się o Australii, Azji i o ich przemianach np. politycznych? Przecież ciągłością czasową jest to samo co u nas, powstają reformy, a u nas ciągle to samo w kółko- tylko o tym.
|
|
 | 1 na 1 | Damian Orzeszek (281 punktów) | > Dla roczników <'96 historia wygląda w następujący sposób:> Obowiązkowo:> 3* Starożytność> 3* Średniowiecze> Zazwyczaj nie udaje się przerobić więcej materiału niż do 2. WŚ.> Oczywiście materiał przerabiany w stylu: "szybko, szybko, bo program trzeba zrealizować..."> Piszę z perspektywy ucznia.> Jak byłem w gimnazjum to wszystko skończyliśmy przez egzaminem gimnazjalnym. Może moja klasa była tym wyjątkiem. Teraz jestem w liceum, nawet nie wiem co się dzieje na lekcjach historii (wystarczy, że nie przeszkadzam nauczycielce) ,a za to podczas lekcji czytam różne książki, rozwiązuje różne zadanka itp. W sumie to tak jest nawet lepiej  . Tak wygląda duża część lekcji na których jestem. Oczywiście dałem nauczycielom 2 miesiące na początku nauki w liceum na pokazanie sposobu prowadzenia zajęć. Ale prowadzenie lekcji było i jest nieciekawe i polega na głównie na gadaniu przez 45 min tego co mam napisane w książce. Trzeba zmienić sposób nauczania, nauczyciele często w ogóle nie myślą o uczniach. Bo tak jest wygodniej.
|
|
4 na 4 | tatajarek (1122 punktów) | Oj przeciez nie ma problemu. Tych fragmentow historii, ktorych nie zdaza nauczyc nauczyciele historii na lekcjach historii, doucza katecheci na lekcjach katechezy. Przecie to katecheza jest tą prawdziwszą i lepszą lekcją patriotyzmu.
|
|
 | -1 na 1 Monentor (475 punktów) (zablokowany) | >Tych fragmentow historii, ktorych nie zdaza nauczyc nauczyciele historii na lekcjach >historii, doucza katecheci na lekcjach katechezy. Przecie to katecheza >jest tą prawdziwszą i lepszą lekcją patriotyzmu. Jestem w stanie wątpić w Twoje słowa. Historia od zawsze ukazywała patriotyzm, uczyła o postępie obywatelskim względem państwa. O postępie i przemianach adekwatnych do nich. Nigdy religia nie uczyła patriotyzmu. Jestem za wymazaniem z pamięci religii, a wprowadzeniem Religio-znawstwa, nauki o religiach świata.
|
|
2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Moim zdaniem jest to ograniczenie istniejącego patriotyzmu.A co to jest ten patriotyzm?? Czesto o nim slysze (czesto w powiazaniu z katolicyzmem, polskoscia, zydami, homoseksualizmem i pewna partia polityczna) ale nikt nie potrafil mi wytlumaczyc na czym ten patriotyzm polega. Czy patriota jest sie juz wtedy gdy mieszka sie w polsce, placi podatki, nie okrada wspolobywateli i dba o wlasna rodzine? Czy raczej jako patriota musze wierzyc w katolicko/zydowskiego boga, uwazac powstanie warwszawskie za najwiekszy sukces polakow, gejow za zagrozenie dla ludzkosci, partie rzadzaca za zbiorowsiko zydow, niemcow i ateistow a katoastrofe lotnicza w smolensku za zamach?  Jak dla mnie problem w polityce jest taki (i to nie tylko w Polsce) ze slucha sie ona nie expertow a zwyklych ludzi, ktorzy o piastowanym stanowisku nie maja najmniejszego pojecia. Zadna powazna firma nie zatrudni na przyklad rzeznika na stanowiko architekta. A w polityce wlasnie tak jest - rzeznik w dzien po wyborach w cudowny sposob nabyl kwalifikacje do prowadzenia ministerstwa infrastruktury. Operuje bilionami $ i slucha siebie samego bo mysli, ze pozjadal wszystkie rozumy. Po paru miesiacach w nagrode zostaje ministrem zdrowia (i znowu w cudowny sposob zdobywa wiedze na temat swojego ministerstwa). Dopoki politykami beda mogli byc ludzie bez specjalistycznego wyksztalcenia (i potiwerdzenia tego wyksztalcenia w formie trudnych egzaminow i innych certyfikatow i dowodow na zrozumienie zdobytej wiedzy) dopoty zycie obywateli bedzie takie jakie jest. Dopoki narodowa edukacja bedzie w rekach zdewocialych i oportunistycznych idiotow dopoty bedzie matura z religii a nie fizyki kwantowej. Dopoki o infrastruckturze bedzie rostrzygal rolnik dopoty polskie drogie beda skladaly sie z dziur a nie asfaltu.
|
|
 | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | > >Moim zdaniem jest to ograniczenie istniejącego patriotyzmu.> A co to jest ten patriotyzm??Jak nie patrzeć, Ty również nie potrafisz odpowiedzieć na te pytanie, snujesz jedynie postawę osób, które uczą patriotyzmu, mimo, że nie posiadają o tym wyjątkowo szczególnej wiedzy, a czasami nawet nie czują się Polakami  > Dopoki narodowa edukacja bedzie w rekach zdewocialych i oportunistycznych idiotow >dopoty bedzie matura z religii a nie fizyki kwantowej.Nie ma obowiązkowej matury z religii, to jedynie plany, fizyka kwantowa jest na stopniu studiów, więc jak wyobrażasz sobie wprowadzenie jej do szkół średnich? Do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć, jak ktoś napisał wyżej, zabrakłoby czasu na to wszystko. > Dopoki o infrastruckturze bedzie rostrzygal rolnik dopoty polskie drogie beda >skladaly sie z dziur a nie asfaltu.Często powodem dziur są budowy drogowe. Kosztem nowych dróg, stare jeszcze bardziej się degraduje. Wiem to z tąd, ponieważ niedaleko mnie jest żwirownia, wywrotki jeżdżą, niszczą drogę, a żadnych kosztów nie ponoszą.
|
|
|  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Jak nie patrzeć, Ty również nie potrafisz odpowiedzieć na te pytanie, snujesz jedynie postawę osób, które uczą patriotyzmu, mimo, że nie posiadają o tym wyjątkowo szczególnej wiedzy, a czasami nawet nie czują się Polakami  Dlatego sie pytam co to ten patriotyzm  Bo dla mnie patriotyzm to taki sam wymysl jak religia. W zyciu liczy sie dobro wlasnej rodziny, zaspokojenie wlasnych potrzeb i zyczen oraz nieszkodzenie innym ludziom. Patriotyzm to haslo dla ludzi, ktorzy poza miloscia do czegos tak sztucznego i nietrwalego jak kraj nie maja niczego innego. > >Dopoki narodowa edukacja bedzie w rekach zdewocialych i oportunistycznych idiotow >dopoty bedzie matura z religii a nie fizyki kwantowej.> Nie ma obowiązkowej matury z religii, to jedynie plany, fizyka kwantowa jest na stopniu studiów, więc jak wyobrażasz sobie wprowadzenie jej do szkół średnich? Do niektórych rzeczy trzeba dorosnąć, jak ktoś napisał wyżej, zabrakłoby czasu na to wszystko.> >Dopoki o infrastruckturze bedzie rostrzygal rolnik dopoty polskie drogie beda >skladaly sie z dziur a nie asfaltu.> Często powodem dziur są budowy drogowe. Kosztem nowych dróg, stare jeszcze bardziej się degraduje. Wiem to z tąd, ponieważ niedaleko mnie jest żwirownia, wywrotki jeżdżą, niszczą drogę, a żadnych kosztów nie ponoszą.Nie wiesz co to przenosnia? Chodzi mi o to, ze o jadlospisie decyduje nie tyle co kiepski kucharz co anorektyk, ktory ma wstret do pokarmu
|
|
| |  | Monentor (475 punktów) (zablokowany) | > Dlatego sie pytam co to ten patriotyzm Bo dla mnie patriotyzm to taki sam wymysl >jak religia. W zyciu liczy sie dobro wlasnej rodziny, zaspokojenie wlasnych potrzeb i >zyczen oraz nieszkodzenie innym ludziom.Tak. > Patriotyzm to haslo dla ludzi, ktorzy poza miloscia do czegos tak sztucznego i >nietrwalego jak kraj nie maja niczego innego.Nie. Czy człowiek posiadający rodzine, nie może być patriotą? Zresztą, w rozumieniu racjonalizmu, Kim jest człowiek bez niczego? ;] > Nie wiesz co to przenosnia? Chodzi mi o to, ze o jadlospisie decyduje nie tyle co >kiepski kucharz co anorektyk, ktory ma wstret do pokarmu  Raczej "sztywny" umysł mam.
|
|
| | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > Nie. Czy człowiek posiadający rodzine, nie może być patriotą? Zresztą, w rozumieniu racjonalizmu, Kim jest człowiek bez niczego? ;]Najpierw ustalmy co to jest ten slawny i mityczny wrecz polski patriotyzm  Na czym polega patriotyzm? Jesli patriotyzmem jest (tak jak pisalem) placenie podatkow, czytanie i pielegnacja polskiej literatury, niewstydzenie sie polskiego jezyka na urlopie za granica, godne reprezentowanie polskosci za granicami kraju czy kibicowanie polskim sportowcom to jestem patriota pierwszej klasy. Jednak jesli patriotyzm znaczy slepa nienawisc do wszstkiego obcego oraz wszystkiego innego to patriota nie jestem. Jesli patriotyzmem jest przekonanie, ze homoseksualizm to zboczenie i choroba, ze rosjanie i niemcy to swinie a kazdy niekatolik nie jest prawdziwym polakiem to zdecydowanie nie jestem patriota  Tak wiec jak widzisz najpierw ustalmy definicje polskiego patriotyzmu bo bez niej tzw. pisowiec czy katolik bedzie mial na mysli co innego niz ja i zapewnie ty.
|
|
6 na 6 | Selanos (12869 punktów) | >Chciałbym Was się spytać, skąd te wszystkie otępiałe wnioski Ministerstwa Edukacji Narodowej, w >związku z nauczaniem historii, religii i innych martwych edukacyjno przedmiotów?
Historii uczy się w zły sposób i liczba godzin nic tutaj nie zmieni. Przede wszystkiem, zamiast uczyć historii jako pewnego ciągu przyczynowo skutkowego, co przynajmniej w założeniu skłaniałoby uczniów do myślenia, uczy się ten przedmiot chronologicznie, jako listę dat i wydarzeń do zdania, zakucia, od gimnazjum wzwyż zapicia i wreszcie zapomnienia. I tak całe pokolenia. To moje własne prywatne zdanie na ten temat.
Religii nie powinno być wcale. Istnienie tego przedmiotu w szkole podważa autorytet tej instytucji. Jak można jednocześnie uczyć nauk empirycznych albo dedukcyjnych i czegoś opartego na samej tylko wierze? Istnienie religii w planie nauczania stawia ten przedmiot na równi z np. fizyką co jest po prostu chore.
>Moim zdaniem jest to ograniczenie istniejącego patriotyzmu.
A co to jest ten patriotyzm? Bo sporo ludzi próbuje mnie przekonać co to jest, jak się patriota powinien zachowywać, co czytać, oglądać, na kogo głosować... Z reguły się z tymi ludźmi nie zgadzam.
|
|
 | 5 na 5 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Historii uczy się w zły sposób i liczba godzin nic tutaj nie zmieni.<< Formalną naukę historii zakończyłem 45 lat temu i widzę, że nadal nauczanie tego przedmiotu jest do d.. Dla mnie wniosek jest jasny. Dajmy sobie z tym siana. W najlepszym razie są to lekcje propagandy. Pożytku z tego żadnego, a jeśli ktoś chce poznać przeszłość, to musi - niestety - sam zacząć poszukiwania. Muzyk pisze symfonię, historyk pisze historię. Efekty pracy tego pierwszego można stosunkowo łatwo ocenić. Ten drugi musiałby pisać o twoim dziadku, żebyś mógł go właściwie ocenić, a i nawet wtedy nie zawsze. A czytanie elukubracji takich znanych historyków jak: Tusk Donald, Macierewicz Antoni, czy Komorowski Bronisław to by była czysta strata czasu, chyba że ktoś dla rozrywki lubi wyszukiwać błędy ortograficzne. Z historii wiele dowiedziałem się długo po tym jak opuściłem szkolne mury i zadowolony jestem z tego, że w szkole do tego przedmiotu zupełnie się nie przykładałem, bo inaczej to tylko bym sobie pamięć obciążył tymczasowymi bzdurami, bo - wbrew pozorom - fakty historyczne najczęściej ulegają zmianom.
|
|
1 na 1 | Kowalski4 (762 punktów) | >Chciałbym Was się spytać, skąd te wszystkie otępiałe wnioski Ministerstwa Edukacji Narodowej, w >związku z nauczaniem historii, religii i innych martwych edukacyjno przedmiotów? O czym mówisz? Bo ostatnie 'ograniczenie nauczania historii' było ograniczeniem dyskusyjnym -- raczej reorganizacją i zróżnicowaniem, niż przycięciem średniej liczby godzin.
>Historii powinno >nauczać się o wiele więcej O wiele więcej? Czyli ile? 25 godzin historii dziennie? :lol:
Serio: mam poczucie, że raczej za mało jest nauk przyrodniczych w szkole niż historii. W każdym razie 'więcej-mniej' to różnice względne. By ocenić, czy historii jest za mało, czy za dużo, należałoby ją porównać z innymi przedmiotami, oraz z ogólną oceną intensywności nauki w szkole.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|