 |
Jeszcze o "brzozie smoleńskiej" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-02-2013 01:02 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Jeszcze o "brzozie smoleńskiej"
2 na 2 | Cytat:Nie ma potrzeby przeliczania trajektorii samolotu - powiedział Maciej Lasek, wiceszef tzw. komisji Millera. Odniósł się on do ostatnich informacji, według których po uderzeniu Tu-154M brzoza złamała się na wysokości 666 centymetrów, czyli wyżej niż podano w raporcie komisji. Na podstawie pomiarów przeprowadzonych przez członków komisji na miejscu zdarzenia stwierdzono, że samolot zderzył się z brzozą na wysokości 5.1 m - powiedział dla rp.pl Maciej Lasek. Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych uważa, że dane osoby odpowiedzialnej za zmierzenie drzewa chroni ustawa Prawo lotnicze, a metod pomiarowych nie może ujawnić z uwagi na "brak dostępu do materiałów źródłowych oraz na zakres informacji, które decyzją Prezesa Rady Ministrów zostały upublicznione w Raporcie i Protokole wraz z załącznikami do nich". Kilka dni temu Naczelna Prokuratura Wojskowa podała, że brzoza została przełamana na wysokości ok. 666 cm, a nie, jak podano omyłkowo, ok. 770 cm. (źródło) Trudno na podstawie takich informacji jak wyżej zorientować się, na jakiej wysokości została złamana "brzoza smoleńska". Co gorsza trudno powiedzieć, które z gremiów badających sprawę katastrofy (komisja Millera, PKBWL, NPW) ostatecznie wyrokuje na temat tej katastrofy. Mnie jednak zaciekawiły najbardziej te słowa: Szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych uważa, że [...] metod pomiarowych nie może ujawnić z uwagi na "brak dostępu do materiałów źródłowych oraz na zakres informacji, które decyzją Prezesa Rady Ministrów zostały upublicznione w Raporcie i Protokole wraz z załącznikami do nich".
Co to znaczy, że PKBWL nie ma dostępu do materiałów źródłowych? Co to znaczy, że Premier decyduje o zakresie informacji upublicznionej w sprawie katastrofy?
Wydawało mi się, że PKBWL jest jedynym organem powołanym do badania przyczyn przypadków katastrof lotniczych i upoważnionym do publikowania raportów/wniosków na ten temat; sejmowe komisje mogą sobie zajmować się czym chcą, ale ich wnioski są wyłącznie polityczną oceną, zaś prokuratury upoważnione są tylko do formułowania wniosków na temat ewentualnuch przypadków łamania prawa, a Premier w ogóle nie powinien mieć żadnego wpływu na publikacje w/w gremiów.
Nie jestem zwolennikiem teorii "zamachu smoleńskiego", ale nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie jestem zwolennikiem teorii "zamachu smoleńskiego", ale nie rozumiem o co w tym wszystkim >chodzi.
Może chodzi o to, że brzoza zdążyła już urosnąć? Przez to powstało wiele nowych "dowodów". Dzięki temu że jest wyższa samolot rzekomo leciał wyżej, co jest po myśli zwolenników tezy o zamachu. Jeżeli zależy badaczowi na obniżeniu trajektorii lotu, to od obecnej wysokości odejmuje się szacunkowy wzrost przez trzy lata i otrzymuje niższą wysokość. Brzoza rośnie 50-100 cm na rok. Nie wiem ile rośnie złamana, ale zapewne mniej. Dodatkowo można spulchnić lub udeptać grunt pod brzozą, co daje ok 10-20 cm różnicy. Druga sprawa to że czym innym jest długość pozostałości brzozy, a wysokość uderzenia skrzydłem. Dwie rózne wysokości.
|
|
 | -2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie interesuje mnie na jakiej wysokości brzoza została ścięta. Interesują mnie odpowiedzi na pytania, które zadałem.
Uwielbiam ludzi. Ich wygląd, ich sposoby myślenia, ich poglądy. Dlaczego? Bo uwielbiam się śmiać.
|
|
 | 7 na 7 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Rośliny (poza trawami) rosną wyłącznie od czubka więc złamana brzoza wydłużać się nie powinna. Z drugiej strony jestem pod wrażeniem precyzji. Ja bym nie podjął się określenia wysokości złamanego drzewa z dokładnością większą niż metr. (grunt krzywy i złamanie nierówne)
|
|
|  | 3 na 3 | setarkos (10757 punktów) | >Rośliny (poza trawami) rosną wyłącznie od czubka To chyba nie takie proste. Pień akacji, którą skróciłem przed kilkunastu laty na równi z płotem, wydłużył się dwukrotnie. Pewnie dlatego, że wypuścił sobie wiele nowych czubków (z którymi nie nadążam walczyć)). Prawdopodobnie pędy (i pnie) roślin przyrastają wg zasady "złotej proporcji" - stosunek między częścią dolną a górną jest taki sam jak miedzy górną a całością, co wyraża się liczbowo przez: 1 +- 51/2 / 2.
[Do takiej samej zależności zbiegają dwie kolejne liczby w ciągu Fibonacciego.]
|
|
| |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >To chyba nie takie proste. Pień akacji, którą skróciłem przed kilkunastu laty na równi z płotem, wydłużył się dwukrotnie. Pewnie dlatego, że wypuścił sobie wiele nowych czubków (z którymi nie nadążam walczyć)).
Miałem podobnie ze srebrnym świerkiem. Po tym jak wandale ucięli prawie połowę, wypuścił dwa nowe czubki, ale miejsce pierwotnego ucięcia też po latach było znacznie wyżej.
|
|
1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Na niektóre z Twoich wątpliwości odpowiada hasło: pl.wikiped(*)ych_Lotnictwa_Państwowego w Wikipedii. Ważne jest czy ta różnica w wynikach pomiarów ma wpływ na rekonstrukcję przebiegu katastrofy, wg mnie, chyba nie ma istotnego znaczenia. Trochę wyższe położenie punktu uderzenia, jeszcze bardziej uprawdopodobnia wersję komisji Millera, ponieważ powodowało że samolot miał więcej miejsca i czasu na dokonanie obrotu (tzw. beczki) i uderzenia górną częścią w ziemię. Gdyby zderzenie z brzozą nastąpiło znacznie niżej być może uderzyłby w ziemię dołem który ma mocniejszą konstrukcję i zniszczenia byłyby mniejsze. Oczywiście przyczyna pomyłki w pomiarze jest dalej niewyjaśniona, i niestety chyba trochę obniża zaufanie do tej komisji.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|