>> Niedźwiedź polarny potrzebuje kry by polować na foki. Co z tego, że jest silny, duży, wytrzymały na niskie temperatury i świetnie pływa, skoro topnieje lód i zmniejsza się obszar na którym może skutecznie polować? >pomiędzy niedźwiedziami (polarny a brunatny) jest jak pomiędzy Eskimosami (polują na foki) a murzynami (zbierają banany). To jeden gatunek, dają płodne krzyżówki >
A skadze u Pana takie ekstrapolacje etnograficzno-genetyczne?
Mam dobrego znajomego "background Nigeryjczyk", co jest troche absurdem okreslac, jesli mieszka sie w UK, jesli ktos urodzil sie w UK, tu zrobil studia i jest British citizen.
Przy ostatnim spotkaniu, u mnie w domu, kolega przyniosl szkocka whisky. Nie pytalem, ale przypuszczalnie "zebral" ja w Tesco. Mega interesujaca osoba. Jest radca prawnym w brytyjskim Home Office, w skrocie.
Procesy ewolucyjne sa bezwzgledne. Teorie naukowe o ewolucji gatunkow, jesli przyjac ich "mocne" adaptacyjne interpretacje, sa z punktu widzenia filozofii nauki, teoriami historycznymi, w duzej mierze.
Z tego moze wynikac, miedzy innymi, ze powinnismy byc bardzo ostrozni w ocenie, tego, "co" przyszlosciowi ewolucjonisci opisza jako "dobre dostosowanie". Beda oni, biolodzy ewolucyjni, "historykami".
Moze sie okazac, ze to Panska interpretacja ulegnie extyncji, gdyz nie jest dostosowana do wspolczesnego swiata! Mocniej nawet, ignorujac to, ze domniemywam, ze nie mial Pan mozliwosci w zyciu ani polowac na foki, ani zbierac bananow?
|