Racjonalista - Strona głównaDo treści
Małżeństwo jednopłciowe - najgłupsze argumenty przeciw

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-02-2013 14:43Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
Małżeństwo jednopłciowe - najgłupsze argumenty przeciw
Ocena 19 na 19
Po przeczytaniu ton wpisów na rożnych blogach, wypowiedzi polityków i publicystów, chciałabym założyć wątek w którym porywalizujemy na najgłupsze, najbardziej prymitywne i świadczące o całkowitym braku empatii mówiącego argumenty przeciw małżeństwom/związkom partnerskim jednopłciowym na jakie trafiliśmy.

Mój pierwszy typ to bloger "pogwizdajmy"

"Wielu propagatorów związków partnerskich czy nawet małżeństw gejowskich argumentuje, że ci ludzie tacy się urodzili i nie wybrali sobie orientacji, a więc nie mogą jej też zmienić. Skoro tak, to należą im się prawa do małżeństw. Idąc dalej tym tropem można by powiedzieć, że ludzie z zespołem Downa też sami nie wybrali zespołu i też powinni mieć prawo do małżeństw. Czy to byłby dobry kierunek?"

www.tokfm.(*)93802&send-a=1#opinion20893802

Kto przebije ten poziom prostactwa i głupoty jednocześnie?
Niestety nie mam wątpliwości, że ktoś się znajdzie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Zgłaszam Jarka Gowina i jego:
"W ocenie ministra sprawiedliwości wszystkie trzy projekty są sprzeczne z art. 18 konstytucji"
06-02-2013 09:04 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>"W ocenie ministra sprawiedliwości wszystkie trzy projekty są sprzeczne z art. 18 konstytucji"
Prawo musi być spójne i to jest argument za tą spójnością; co w tym głupiego?
06-02-2013 09:23 
 Ocena 5 na 7
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>"W ocenie ministra sprawiedliwości wszystkie trzy projekty są sprzeczne z art. 18 konstytucji"
>Prawo musi być spójne i to jest argument za tą spójnością; co w tym głupiego?

Jeżeli wypowiadanie się na temat, o którym ma się nikłe pojęcie, nie jest głupotą, to jak to nazwiemy?
Minister sprawiedliwości nie tylko nie jest konstytucjonalistą.
Nawet nie jest prawnikiem, jest filozofem (a raczej doktorem filozofii).

Ten nawiedzony dyletant nawet nie zamówił u ministerialnych prawników opinii na ten temat. Powiedział co wiedział. A że wie niewiele, to gada głupoty.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Ten nawiedzony dyletant nawet nie zamówił u ministerialnych prawników opinii na ten temat. Powiedział co wiedział. A że wie niewiele, to gada głupoty.
Sokrates powiedział nawet "wiem, że nic nie wiem". Bo mądrość obywa się i bez kompetencji.

Jeśli wzmiankowane ekspertyzy są do rozstrzygnięcia niezbędne, a dotąd nie powstały, to NIKT nie może twierdzić, że argument Gowina o niezgodności z Konstytucją jest mądry lub głupi.
06-02-2013 12:09 
 Ocena 2 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Ten nawiedzony dyletant nawet nie zamówił u ministerialnych prawników opinii na ten temat. Powiedział co wiedział. A że wie niewiele, to gada głupoty.
>Sokrates powiedział nawet "wiem, że nic nie wiem". Bo mądrość obywa się i bez kompetencji.

Gowina mówi "wiem, że wiem i wiem na pewno, że mam rację". To jakby dokładna odwrotność Sokratesa. Tu pycha, tam pokora wobec własnych ograniczeń.

>Jeśli wzmiankowane ekspertyzy są do rozstrzygnięcia niezbędne, a dotąd nie powstały, to NIKT nie może twierdzić, że argument Gowina o niezgodności z Konstytucją jest mądry lub głupi.

Ekspertyzy są potrzebne Gowinowi, ponieważ nie zna się na prawie. Kiedy dyletant wygłasza jakaś opinię, to pierwsze o co pytamy, to czy konsultował to z jakimś fachowcem. Np. tym, którego zatrudnia własnie do takich spraw.
Jest filozofem, ma podobno kompetentnych doradców - to był zresztą jeden z argumentów Tuska gdy go powoływał - nie szkodzi, że nie prawnik, w MS pełno prawników, ma się kogo radzić. Nie poradził się. Czysta głupota.

Człowiek mądry stara się nie wypowiadać w kwestiach, w których nie jest kompetentny. Zwłaszcza publicznie.
Sokrates w takiej sytuacji by roztropnie milczał.

Może poczytaj co o tej kwestii sądzą prawdziwi specjaliści
liberte.pl(*)mowe-samo-ubezwlasnowolnienie/

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Gowina mówi "wiem, że wiem i wiem na pewno, że mam rację". To jakby dokładna odwrotność Sokratesa. Tu pycha, tam pokora wobec własnych ograniczeń.
Na przykładzie Sokratesa pokazałem, że mądrość może obyć się bez kompetencji i cieszę się, że tego nie podważałaś. Bo co do racji i wiedzy, to Sokrates, choć nie wie, ma rację, zaś Gowina racji wykluczyć nie można, nawet zakładając, że on nie wie. I zasady te działają bez względu na pychę czy skromność obydwu postaci.

>Może poczytaj co o tej kwestii sądzą prawdziwi specjaliści
>liberte.pl(*)mowe-samo-ubezwlasnowolnienie/
Albo jest to link do wypowiedzi ministerialnych prawników, czyli tych, u których wg Ciebie Gowin winien był ekspertyzę zamówić, albo jakichś innych, którzy jednak wg Twego wskazania byliby niestety niekompetentni.
07-02-2013 14:35 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Gowina mówi "wiem, że wiem i wiem na pewno, że mam rację". To jakby dokładna odwrotność Sokratesa. Tu pycha, tam pokora wobec własnych ograniczeń.
>Na przykładzie Sokratesa pokazałem, że mądrość może obyć się bez kompetencji

Nie pokazałeś. I uprzedzając - znajdź jeszcze ze dwie osoby które potwierdzą, że coś pokazałeś. Inaczej po prostu widzisz coś, czego nigdy nie było. Potocznie się mówi, że masz zwidy.

> i cieszę się, że tego nie podważałaś.

Trudno podważyć argument, który nie padł.

>Bo co do racji i wiedzy, to Sokrates, choć nie wie, ma rację, zaś Gowina racji wykluczyć nie można, nawet zakładając, że on nie wie.

A cóż takiego twierdzi Sokrates o zgodności lub nie związków partnerskich z polska konstytucją?

>I zasady te działają bez względu na pychę czy skromność obydwu postaci.

Jakie zasady?

>>Może poczytaj co o tej kwestii sądzą prawdziwi specjaliści
>>liberte.pl(*)mowe-samo-ubezwlasnowolnienie/
>Albo jest to link do wypowiedzi ministerialnych prawników, czyli tych, u których wg Ciebie Gowin winien był ekspertyzę zamówić, albo

Adasiu, tak śmierdzącego lenistwa i tak bezczelnego olania dyskutanta dawno na tym forum nie widziałam. Żeby nawet nie chciało Ci się klikną żeby zobaczyć, do kogo Cię odsyłam.

> jakichś innych, którzy jednak wg Twego wskazania byliby niestety niekompetentni.

A możesz zacytować moją wypowiedź, z której coś takiego wynika?
Czy może coś Ci się przywidziało po raz kolejny?


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>znajdź jeszcze ze dwie osoby które potwierdzą, że coś pokazałeś.
Jeśli o mnie chodzi, to możesz odrzucić sokratejskie "wiem, że nic nie wiem", Twój i Sokratesa problem.

>A cóż takiego twierdzi Sokrates o zgodności lub nie związków partnerskich z polska konstytucją?
Jak rozumiem uważasz, że Sokrates twierdził coś o związkach partnerskich i polskiej konstytucji.

>Jakie zasady?
Że nie trzeba mieć wiedzy, by mieć rację i że w związku z tym wolno założyć czyjąś rację bez oglądania się na jego wiedzę.

>Adasiu, tak śmierdzącego lenistwa i tak bezczelnego olania dyskutanta dawno na tym forum nie widziałam.
Maddy, jesteś chlubą tego forum, a Twoja kultura dyskusji na zawsze pozostanie dla mnie niedościgłym wzorem.

>A możesz zacytować moją wypowiedź, z której coś takiego wynika?
"Ten nawiedzony dyletant nawet nie zamówił u ministerialnych prawników opinii na ten temat."

>Czy może coś Ci się przywidziało po raz kolejny?
Dziękuję za troskę, ale chyba nie zasłużyłem na tyle Twojej uwagi.
08-02-2013 13:16 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Adasiu, tak śmierdzącego lenistwa i tak bezczelnego olania dyskutanta dawno na tym forum nie widziałam.
>Maddy, jesteś chlubą tego forum, a Twoja kultura dyskusji na zawsze pozostanie dla mnie niedościgłym wzorem.

Nie cierpię leni. Nie chciało Ci się raz kliknąć, Twoje lenistwo aż śmierdzi.

>>A możesz zacytować moją wypowiedź, z której coś takiego wynika?
"Ten nawiedzony dyletant nawet nie zamówił u ministerialnych prawników opinii na ten temat."[/url]

Gowin nie jest prawnikiem.
Poproszę o cytat tego jak oceniłam kompetencje ministerialnych prawników.
Nie udawaj głupka, proszę.
Potrafisz być przerażająco wręcz przekonywujący.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Nie cierpię leni. Nie chciało Ci się raz kliknąć, Twoje lenistwo aż śmierdzi.
Doskonalisz swój kunszt, a ja sobie pochlebiam, że to efekt mojego uznania.

>>>A możesz zacytować moją wypowiedź, z której coś takiego wynika?
>"Ten nawiedzony dyletant nawet nie zamówił u ministerialnych prawników opinii na ten temat."[/url]
>Gowin nie jest prawnikiem.
Skoro wskazałaś na prawników ministerialnych, a nie na prawników w ogóle jako kompetentnych do sporządzenia opinii, miałem prawo uznać, że chodzi Ci o opinię ministerialnych prawników, a nie prawników w ogóle. Wskazanie konkretnych jest odrzuceniem niewskazanych.

>Poproszę o cytat tego jak oceniłam kompetencje ministerialnych prawników.
Zapewne mniemasz, że daję Ci asumpt do wystosowania wobec mnie tej prośby.

>Nie udawaj głupka, proszę.
Ciesz się, że Ty nie musisz.

>Potrafisz być przerażająco wręcz przekonywujący.
Uzasadniam używając faktów, może one przerażają?
08-02-2013 15:44 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>>A możesz zacytować moją wypowiedź, z której coś takiego wynika?
>>"Ten nawiedzony dyletant nawet nie zamówił u ministerialnych prawników opinii na ten temat."[/url]
>>Gowin nie jest prawnikiem.
>Skoro wskazałaś na prawników ministerialnych, a nie na prawników w ogóle jako kompetentnych do sporządzenia opinii,

Dla ministra? Oczywiście, minister za pieniądze podatników ma szukać prywatnych kancelarii, skoro mu opłacamy sztab wykwalifikowanych specjalistów?

>miałem prawo uznać, że chodzi Ci o opinię ministerialnych prawników, a nie prawników w ogóle.

Oczywiście, chciałabym, żeby Gowin zapytał chociaż tych prawników, których ma pod ręką, opłacanych dla niego z naszych podatków.
Szukania opinii wybitnych konstytucjonalistów, takich jak np. prof. Sandurski (a propos, co myślisz o jego argumentacji?) nawet się po nim nie spodziewam, to by oznaczało, że chodzi mu o jakość stanowionego prawa a nie o łechtanie prawicowych homofobów.

>Wskazanie konkretnych jest odrzuceniem niewskazanych.

Wskazałam minimum:

"nawet nie zamówił u ministerialnych prawników opinii"

Jak widać leń taki jak Ty. Też mu się pewnie nie chce czytać.

>>Poproszę o cytat tego jak oceniłam kompetencje ministerialnych prawników.
>Zapewne mniemasz, że daję Ci asumpt do wystosowania wobec mnie tej prośby.

O jej, czy najpierw mam poprosić o pozwolenie na prośbę szanownego Pana, bo a nóż przerwę mu słodkie lenistwo i trzeba będzie ruszyć jedne paluszek?

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>minister za pieniądze podatników ma szukać prywatnych kancelarii, skoro mu opłacamy sztab wykwalifikowanych specjalistów?
A kto tak twierdzi?

>chciałabym, żeby Gowin zapytał chociaż tych prawników, których ma pod ręką, opłacanych dla niego z naszych podatków.
Więc twierdzisz, że ministerialni prawnicy to ostateczność, bo optymalnie byłoby wydać pieniądze podatników na innych niż ministerialni?

>>Wskazanie konkretnych jest odrzuceniem niewskazanych.
>Wskazałam minimum:
Twoje minimum objęło opinię ministerialnych prawników, aby dotyczyło opinii prawników, partykułę "nawet" musiałabyś odnieść do przydawki "ministerialnych": "nie zamówił opinii nawet u ministerialnych prawników".

No ale nie każdy może być Adasiem Miauczyńskim.

>Jak widać leń taki jak Ty. Też mu się pewnie nie chce czytać.
Znowu "leń"? Tobie się kończą epitety, czy to mnie wad nie staje?

>>>Poproszę o cytat tego jak oceniłam kompetencje ministerialnych prawników.
>>Zapewne mniemasz, że daję Ci asumpt do wystosowania wobec mnie tej prośby.
>O jej, czy najpierw mam poprosić o pozwolenie na prośbę szanownego Pana
Nim pokonam swoje - opiewane tu przez Ciebie z zapałem - lenistwo, chciałbym mieć pewność, że jest NAM ten cytat do czegoś potrzebny.

>bo a nóż przerwę mu słodkie lenistwo i trzeba będzie ruszyć jedne paluszek?
Trzeba ruszyć paluszek, żeby mi dowieść, że powinienem ruszyć paluszek.
06-02-2013 14:49 
 Ocena 9 na 9
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> "W ocenie ministra sprawiedliwości wszystkie trzy projekty są sprzeczne z art. 18 konstytucji"
> Prawo musi być spójne i to jest argument za tą spójnością; co w tym głupiego?

Brzmi to jakby każda zmiana prawa skutkowała naruszeniem jego spójności, co oczywiście nie jest prawdą.
Organ ustawodawczy, który z definicji zajmuje się stanowieniem prawa, nie może używać takiego argumentu - bo to tak jakby powiedzieć, że "nie można znieść niewolnictwa, ponieważ prawo je dopuszcza".

Jeżeli są merytoryczne (pozaprawne) argumenty przeciwko ZP - to na tej podstawie można projekty odrzucić i nie ma tu potrzeby odwoływania się do zapisów prawnych. Jeżeli brak argumentów przeciw, a istnieją argumenty za - to na tej podstawie ZP powinno się wprowadzić, dokonując niezbędnych korekt w prawie. Nie wyłączając Konstytucji, jeśli będzie trzeba.

Ale nie będzie trzeba, bo art. 18 mówi o instytucji małżeństwa, której żaden z projektów zmieniać nie chciał.
O czym minister sprawiedliwości powinien wiedzieć.
06-02-2013 23:04 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Organ ustawodawczy, który z definicji zajmuje się stanowieniem prawa, nie może używać takiego argumentu - bo to tak jakby powiedzieć, że "nie można znieść niewolnictwa, ponieważ prawo je dopuszcza". [...] ZP powinno się wprowadzić, dokonując niezbędnych korekt w prawie. Nie wyłączając Konstytucji, jeśli będzie trzeba.
Konstytucję wprowadza zdaje się Zgromadzenie Narodowe i to chyba bezwzględną większością głosów, więc na szczeblu wyższym niż sejm. Gdybyśmy mieli w Konstytucji zapisany ustrój niewolniczy, sejm nie byłby kompetentny, by to zmienić, nie inaczej jest ze związkami partnerskimi.

>art. 18 mówi o instytucji małżeństwa, której żaden z projektów zmieniać nie chciał.
OK.
07-02-2013 09:41 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> Konstytucję wprowadza zdaje się Zgromadzenie Narodowe i to chyba bezwzględną większością głosów, więc na szczeblu wyższym niż sejm.

Gdzieś się jednak ta inicjatywa zmiany musi narodzić i debata sejmowa nad projektem ustawy wydaje się być dobrym miejscem. Jak już pisałem - najpierw porozmawiajmy, czy to jest potrzebne, a jeżeli zwyciężą argumenty że tak, to w kolejnym etapie ustalimy jakie kroki prawne należy podjąć, żeby to osiągnąć. Ekspertyza o zgodności z Konstytucją jest potrzebna na drugim etapie i nie powinna służyć jako "bloker" etapu pierwszego.
07-02-2013 10:36 
 Ocena 2 na 2
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
> Ekspertyza o zgodności z Konstytucją jest potrzebna na drugim etapie i nie powinna służyć jako "bloker" etapu pierwszego.
O spójności prawa, a zgodności z Konstytucją zwłaszcza, należy myśleć na każdym etapie stanowienia prawa, niezgodność w tym zakresie jest ważkim argumentem zawsze.
07-02-2013 14:49 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>> Ekspertyza o zgodności z Konstytucją jest potrzebna na drugim etapie i nie powinna służyć jako "bloker" etapu pierwszego.
>O spójności prawa, a zgodności z Konstytucją zwłaszcza, należy myśleć na każdym etapie stanowienia prawa, niezgodność w tym zakresie jest ważkim argumentem zawsze.

Najpierw ktoś musiałby tę niezgodność wykazać. Niestety, nie znalazłam żadnych argumentów, żadnego rozwinięcia, jakim tokiem rozumowania szedł ten, kto twierdzi że projekty (wszystkie) były niezgodnie z konstytucją.

Jest tylko stwierdzenie i kikut argumentacji w postaci "non sequitur".
Jak na doktora filozofii, to Gowin ma poważny problem z podstawami logicznego wnioskowania.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
07-02-2013 10:42 
 Ocena-1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>Ale nie będzie trzeba, bo art. 18 mówi o instytucji małżeństwa, której żaden z projektów zmieniać nie chciał.
>O czym minister sprawiedliwości powinien wiedzieć.
No właśnie jak nie chciał zmieniać konstytucji to jest niekonstytucyjny z założenia to po co o nim dyskutować - ot buble do mieszania w polityce potrzebne a nie chęć wprowadzenia zmian.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 12:50 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>>>Ale nie będzie trzeba, bo art. 18 mówi o instytucji małżeństwa, której żaden z projektów zmieniać nie chciał.
>O czym minister sprawiedliwości powinien wiedzieć.

    ... zerknąłem na ten art.18 Konstytucji. Jest tam mowa o:
Cytat:

Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.


    ... w zapisie tym małżeństwo nie jest traktowane jako jedyna podstawa rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. Są to pojęcia wymienione oddzielnie, z użyciem przecinka. Nie ma tam słów "małżeństwo jako podstawa rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa". Nie ma też ani słowa (w całej Konstytucji również), iż jest jedynym dopuszczalnym związkiem. A więc związki partnerskie nie są sprzeczne z Konstytucją...

... natomiast brak możliwości zawierania innych związków (w tym i partnerskich), jak i nierówne traktowanie "małżeństw" oraz "związków partnerskich" jest sprzeczne z art.32 - a zwłaszcza z pkt.2 tegoż artykułu.
Cytat:

Art. 32.

1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.


    ... wydaje się to też sprzeczne z samą preambułą:
Cytat:

... my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

zarówno wierzący w Boga

będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

jak i nie podzielający tej wiary,

a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,

równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski,etc...


    czy ktoś, w ogóle sprawdzał "ustawę o związkach partnerskich" z całością Konstytucji? Czy tylko użyto art.18 jako parawanu, zasłony dymnej - bo najlepiej pasuje do sprzeciwu wobec ustawy...

... pozdrawiam...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Konowal (6291 punktów)

>    ... zerknąłem na ten art.18 Konstytucji. Jest tam mowa o:
>Cytat:

>Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

>    ... w zapisie tym małżeństwo nie jest traktowane jako jedyna podstawa rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. Są to pojęcia wymienione oddzielnie, z użyciem przecinka. Nie ma tam słów "małżeństwo jako podstawa rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa". Nie ma też ani słowa (w całej Konstytucji również), iż jest jedynym dopuszczalnym związkiem. A więc związki partnerskie nie są sprzeczne z Konstytucją...
Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 13:49 
 Ocena 3 na 3
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>>Cytat:

>>Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.

Któryś z nas ma chyba problemy ze zrozumieniem tekstu.

W jaki sposób z zapisu o ochronie małżeństwa miałby wynikać zakaz powoływania innych instytucji? Przedstaw jaki to genialny ciąg rozumowania doprowadził cię do wniosku, że powołanie instytucji X implikuje brak ochrony i opieki nad małżeństwem.
Konowal (6291 punktów)
>>>Cytat:

>>>Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

>>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.
>Któryś z nas ma chyba problemy ze zrozumieniem tekstu.
Chyba tak.
>W jaki sposób z zapisu o ochronie małżeństwa miałby wynikać zakaz powoływania innych instytucji? Przedstaw jaki to genialny ciąg rozumowania doprowadził cię do wniosku, że powołanie instytucji X implikuje brak ochrony i opieki nad małżeństwem.
>
Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 14:08 
 Ocena 2 na 2
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.
A czy ktoś chce je tak określać?
Konowal (6291 punktów)
>>Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.
>A czy ktoś chce je tak określać?
No oczywiście - bo wtedy nie trzeba pisać wszystkich ustaw i rozporządzeń szczegółowych.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 14:54 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.
>>A czy ktoś chce je tak określać?
>No oczywiście - bo wtedy nie trzeba pisać wszystkich ustaw i rozporządzeń szczegółowych.

Ponawiam pytanie, w którym projekcie był taki zapis?

ps. Kawałek niżej przeczysz temu, co napisałeś w tym poście.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)
No w żadnym nie mógł być zapis o małżeństwie bo to nie są małżeństwa.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 15:15 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>No w żadnym nie mógł być zapis o małżeństwie bo to nie są małżeństwa.

To teraz może wróćmy do początków - CO jest niekonstytucyjnego w tych trzech projektach, skoro już sam stwierdziłeś (postęp!), że nie ingerują one w definicję małżeństwa.

Proszę o wskazanie konkretnych zapisów. Związek partnerski nie ma jeszcze w polskim prawie definicji, zatem która z jego definicji z proponowanych ustaw jest niezgodna z konstytucją i dlaczego?

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)

>Proszę o wskazanie konkretnych zapisów. Związek partnerski nie ma jeszcze w polskim prawie definicji, zatem która z jego definicji z proponowanych ustaw jest niezgodna z konstytucją i dlaczego?
Bo odnoszą się do praw np. urzędu cywilnego które zostały stworzone dla instytucji małżeństwa - ZP nie są małżeństwem więc nie mają prawa do szczególnej ochrony - przy obecnych zapisach oczywiście.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:11 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Proszę o wskazanie konkretnych zapisów. Związek partnerski nie ma jeszcze w polskim prawie definicji, zatem która z jego definicji z proponowanych ustaw jest niezgodna z konstytucją i dlaczego?
>Bo odnoszą się do praw np. urzędu cywilnego

Co to jest prawo urzędu cywilnego????

> - ZP nie są małżeństwem więc nie mają prawa do szczególnej ochrony - przy obecnych zapisach oczywiście.

Wg. Ciebie każda forma ochrony jest szczególna? A wróbelek ma jedna nóżkę bardziej.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)

>>Bo odnoszą się do praw np. urzędu cywilnego
>Co to jest prawo urzędu cywilnego????
Urzędu stanu cywilnego.
>> - ZP nie są małżeństwem więc nie mają prawa do szczególnej ochrony - przy obecnych zapisach oczywiście.
>Wg. Ciebie każda forma ochrony jest szczególna? A wróbelek ma jedna nóżkę bardziej.
No tak tylko zależy którą, lewą czy prawą.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 13:53 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>Bo odnoszą się do praw np. urzędu cywilnego
>>Co to jest prawo urzędu cywilnego????
>Urzędu stanu cywilnego.

Przepisy dotyczące pochówku też się odnoszą do ustawy o aktach stanu cywilnego .
Grzebanie zmarłych jest niekonstytucyjne!
Rodzenie nieślubnych dzieci też, bo prawo nakazuje je zarejestrować TAK SAMO jak dzieci urodzone w związku małżeńskim. I takie same dokumenty przynieść.
Żadnego szacunku dla konstytucji!


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
08-02-2013 11:49 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>>A czy ktoś chce je tak określać?
>No oczywiście - bo wtedy nie trzeba pisać wszystkich ustaw i rozporządzeń szczegółowych.
A kto chce je tak określać?
I dlaczego z góry zakładasz lenistwo rozmaitych prawników, ekspertów i urzędników ministerialnych, ich niechęć do pisania ustaw i rozporządzeń?
08-02-2013 12:39 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>I dlaczego z góry zakładasz lenistwo rozmaitych prawników, ekspertów i urzędników ministerialnych, ich niechęć do pisania ustaw i rozporządzeń?
Ależ nic takiego nie zakładam. Zakładam za to lenistwo polityków i cyniczną grę polityczną wykorzystująca emocje ludzi.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:50 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
Moment - teraz piszesz o cynicznej grze politycznej wykorzystującej emocje ludzi, a przedtem oskarżałeś jakiegoś "kogoś" o chęć nazywania związków jednopłciowych "małżeństwem", żeby nie trzeba było pisać nowych ustaw i rozporządzeń. Ja tu owszem, widzę cyniczną grę, ale z innej strony...
08-02-2013 15:36 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>Ja tu owszem, widzę cyniczną grę, ale z innej strony...

Przypomnij sobie, Meret, rozmowę o antykoncepcji hormonalnej i się więcej nie dziw. To przecież tradycyjny Konowal w trybie troll.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
Konowal (6291 punktów)
>...Konowal w trybie troll

Zawsze do usług

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 14:11 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.

A który projekt używał określenia "małżeństwo?
Przypomnij mi.

Tylko proszę nie mów, że nie czytałeś wszystkich trzech. Wypowiadasz się dość kategorycznie w tym temacie.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)
>>Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.
>A który projekt używał określenia "małżeństwo?
No właśnie. Więc żaden nie może mieć takich samych praw jak małżeństwo.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 14:52 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.
>>A który projekt używał określenia "małżeństwo?
>No właśnie. Więc żaden nie może mieć takich samych praw jak małżeństwo.

To się nazywa "non sequitur". To jakaś epidemia u zwolenników niekonstytucyjności projektów. Zaczął Gowin, reszta powtarza, zatykając uszy palcami.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)

>To się nazywa "non sequitur". To jakaś epidemia u zwolenników niekonstytucyjności projektów. Zaczął Gowin, reszta powtarza, zatykając uszy palcami.
Uważasz że wystarczy zmienić małżeństwo na związek partnerski a już wszystko załatwione ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:51 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>To się nazywa "non sequitur". To jakaś epidemia u zwolenników niekonstytucyjności projektów. Zaczął Gowin, reszta powtarza, zatykając uszy palcami.
>Uważasz że wystarczy zmienić małżeństwo na związek partnerski a już wszystko załatwione ?

Co załatwione? Tam nie ma nic do załatwiania.
Nigdy nie było. Jest sztucznie wydumany problem, bo komuś "czynnik fuj" padł na mózg a inni to podchwycili.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
07-02-2013 15:16 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>No właśnie. Więc żaden nie może mieć takich samych praw jak małżeństwo.

A dlaczego nie może?
Ja widzę to tak:
Małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny i związek partnerski jako umowa pomiędzy dwojgiem ludzi mają następujące prawa i obowiązki:
1. ...

No i można wymieniać. I gdzie tu problem?

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)

>Ja widzę to tak:
>Małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny i związek partnerski jako umowa pomiędzy dwojgiem ludzi mają następujące prawa i obowiązki:
>1. ...
>No i można wymieniać. I gdzie tu problem?

Tu nie chodzi o problem tylko o formę - czyli najpierw trzeba zmienić konstytucję, a dopiero później pisać ustawy.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:33 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Tu nie chodzi o problem tylko o formę - czyli najpierw trzeba zmienić konstytucję, a dopiero później pisać ustawy.

Jaką formę? Czy małżeństwo ma być jedyną formą współżycia dwojga ludzi? Dlaczego związek partnerski nie może być obok? Przecież nie ingeruje w dotychczasowe umowy małżeńskie. Podobnie jest z umowami biznesowymi- nie ma tam jednego rodzaju spółki, istnieje kilka w zależności od zakresu odpowiedzialności i działania. A na ten temat konstytucja nie mówi prawie nic poza ogólnikami. Sprawy te rozwiązuje ustawa. Dlaczego w umowach dot. współżycia nie mogłoby być podobnie? Stworzyć kilka związków obejmujących różne spektrum praw np.: małżeństwo (jak dotychczas), małżeństwo jednopłciowe, związek partnerski, umowa partnerska (np. obejmująca tylko dziedziczenie wspólnego mienia) itp. Ja to problemu nie widzę. Chodzi o to, że jak dwoje dorosłych potrafi się dogadać i współżyć, to czemu Państwo nie miałoby im tego ułatwić? Bo na razie jest niestety tylko rzucanie kłód pod nogi.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
08-02-2013 12:53 
 Ocena-1 na 3
Konowal (6291 punktów)
>Stworzyć kilka związków obejmujących różne spektrum praw np.: małżeństwo (jak dotychczas),
Pewnie że można.
> małżeństwo jednopłciowe,
Z obecnym art 18 konstytucji - ustawą tego nie wprowadzisz
> związek partnerski, umowa partnerska (np. obejmująca tylko dziedziczenie wspólnego mienia) itp. Ja to problemu nie widzę. Chodzi o to, że jak dwoje dorosłych potrafi się dogadać i współżyć, to czemu Państwo nie miałoby im tego ułatwić? Bo na razie jest niestety tylko rzucanie kłód pod nogi.
No pewnie że mogłoby ułatwić - ale dlaczego tylko tym związkom? Czemu nie poligamistom, zoofilom itd.? - wyczuwam tu jakiś ton nietolerancji.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Mod. Ogranicz dyskusję do argumentów merytorycznych.
08-02-2013 13:03 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>> małżeństwo jednopłciowe,
>Z obecnym art 18 konstytucji - ustawą tego nie wprowadzisz

Dlaczego nie? Przecież konstytucja mówi tylko o małżeństwach, że są pod szczególną ochroną (cokolwiek to znaczy). I nie zabrania zawierania innych umów partnerskich różnych od małżeństwa. A co nie zabronione to chyba dozwolone, nie?

>No pewnie że mogłoby ułatwić - ale dlaczego tylko tym związkom? Czemu nie poligamistom, zoofilom itd.? - wyczuwam tu jakiś ton nietolerancji.

Poligamistom- jak najbardziej jestem za! Zoofilom nie, gdyż do zaistnienia związku potrzeba zgody (słownej i pisemnej) obojga partnerów, co ze zwierzęciem byłoby raczej niewykonalne.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)
>>> małżeństwo jednopłciowe,
>>Z obecnym art 18 konstytucji - ustawą tego nie wprowadzisz
>Dlaczego nie? Przecież konstytucja mówi tylko o małżeństwach, że są pod szczególną ochroną (cokolwiek to znaczy). I nie zabrania zawierania innych umów partnerskich różnych od małżeństwa. A co nie zabronione to chyba dozwolone, nie?
Pewnie że tak - niech sobie zawierają co tam chcą. Mnie nic do rzeczy.

>>No pewnie że mogłoby ułatwić - ale dlaczego tylko tym związkom? Czemu nie poligamistom, zoofilom itd.? - wyczuwam tu jakiś ton nietolerancji.
>Poligamistom- jak najbardziej jestem za! Zoofilom nie, gdyż do zaistnienia związku potrzeba zgody (słownej i pisemnej) obojga partnerów, co ze zwierzęciem byłoby raczej niewykonalne.

A szczeknięcie z merdaniem ogonem i odcisk łapy nie wystarczy? A co z biednymi singlami ?? nimi się nie zajmiemy ?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 14:07 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Pewnie że tak - niech sobie zawierają co tam chcą. Mnie nic do rzeczy.

To po kiego wała bredzisz o niekonstytucyjności tych trzech projektów ustaw o związkach partnerskich?

>A szczeknięcie z merdaniem ogonem i odcisk łapy nie wystarczy?

Tylko na taką "argumentację" Cię stać?

>A co z biednymi singlami ?? nimi się nie zajmiemy ?

Mógłbyś rozwinąć jak to "zajęcie" miałoby wyglądać?

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
08-02-2013 14:48 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>>Pewnie że tak - niech sobie zawierają co tam chcą. Mnie nic do rzeczy.
>To po kiego wała bredzisz o niekonstytucyjności tych trzech projektów ustaw o związkach partnerskich?
Różne rzeczy mogą sobie zawierać, bo jest dowolność umów, ale niektóre rzeczy są tylko dla małżeństw i dlatego te ustawy są niekonstytucyjne - oczywiście nie w całym zakresie , ale jako że były głosowane jako całość to odnoszę się do całości.
>>A szczeknięcie z merdaniem ogonem i odcisk łapy nie wystarczy?
>Tylko na taką "argumentację" Cię stać?
Masochiści - mogą być?
>>A co z biednymi singlami ?? nimi się nie zajmiemy ?
>Mógłbyś rozwinąć jak to "zajęcie" miałoby wyglądać?
No dlaczego nie dopisać coś o życiu w pojedynkę, czego dyskryminować singli, może oni też by chcieli się rejestrować. Może jakieś związki okresowe np. na 1 rok, bo wiadomo że coraz więcej rozwodów więc po co generować koszty rozwodów i jeszcze w to sędziów angażować.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 14:55 
 Ocena 5 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>niektóre rzeczy są tylko dla małżeństw
No. Na przykład sepulki.
08-02-2013 14:59 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>niektóre rzeczy są tylko dla małżeństw
>No. Na przykład sepulki.

Chyba, że się ma kacież .

Kiedy się uśmiecham, boli mnie twarz. (dr Frank-N-Furter)
08-02-2013 13:24 
 Ocena 2 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
> Czemu nie poligamistom,

Nie mam nic przeciwko, o ile zagwarantowując konstytucyjna równość i zezwolimy też na poliandrię.

> zoofilom

"Zoofil" to taki nowy prawicowy Stalin. Czekałam kiedy wyciągniesz zoofila.

Jeżeli twój pies ma pełną zdolności do czynności prawnych i udzielił świadomej zgody, to możesz iść go posuwać. Albo on Ciebie, co tam wolicie.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
07-02-2013 16:50 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>>>Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.
>>A który projekt używał określenia "małżeństwo?
>No właśnie. Więc żaden nie może mieć takich samych praw jak małżeństwo.

A który z projektów przyznawał związkom partnerskim taki sam zestaw praw/obowiązków, jakimi polskie prawo obdarowuje małżeństwa?

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
Konowal (6291 punktów)

>A który z projektów przyznawał związkom partnerskim taki sam zestaw praw/obowiązków, jakimi polskie prawo obdarowuje małżeństwa?
Bodajże wszystkie się odwoływały np. do przepisów o urzędzie stanu cywilnego.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:37 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Urząd stanu cywilnego nie służy tylko do zawierania małżeństw. Rejestruje się w nim także narodziny oraz zgony. Nie ma w żadnych przepisach zakazu rejestrowania związków partnerskich.
Konowal (6291 punktów)
>Urząd stanu cywilnego nie służy tylko do zawierania małżeństw. Rejestruje się w nim także narodziny oraz zgony. Nie ma w żadnych przepisach zakazu rejestrowania związków partnerskich.
Nie ma takich związków to i nie ma zakazów - to całkiem normalne.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 13:12 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Nie ma takich związków to i nie ma zakazów - to całkiem normalne.
Więc o co Ci właściwie chodzi? Będzie związek - będzie dodatkowy zapis w tym, co Mateusz przytoczył. O, na przykład taki:
Cytat:
1) Rejestracja urodzeń, małżeństw, związków partnerskich, zgonów.
(...)
7) Przyjmowanie oświadczeń w formie uroczystej o wstąpienie w związek małżeński lub zawarcie związku partnerskiego.

A na razie nic nie ma w przepisach, bo nie ma związków. Koniec i kropka. Ode mnie tyle.
08-02-2013 13:37 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Urząd stanu cywilnego nie służy tylko do zawierania małżeństw. Rejestruje się w nim także narodziny oraz zgony. Nie ma w żadnych przepisach zakazu rejestrowania związków partnerskich.
>Nie ma takich związków to i nie ma zakazów - to całkiem normalne.

No właśnie NIE MA ZAKAZU.
Czyż nie to Ci zespołowo próbujemy uświadomić?

Tylko czy uważasz, że kiedy uchwali się ustawę o takich związkach, to nagle w Konstytucji pojawi się zakaz, którego nie ma tam w tej chwili?

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)

>Tylko czy uważasz, że kiedy uchwali się ustawę o takich związkach, to nagle w Konstytucji pojawi się zakaz, którego nie ma tam w tej chwili?
Ale nie da się uchwalić ustawy niezgodnej z konstytucją, więc nic nie uchwalicie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:42 
 Ocena 1 na 1
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Bodajże wszystkie się odwoływały np. do przepisów o urzędzie stanu cywilnego.

Nie rozśmieszaj mnie. Cytat:
Do zadań Urzędu Stanu Cywilnego należy :

1) Rejestracja urodzeń, małżeństw, zgonów.
2) Wydawanie odpisów aktów urodzenia, małżeństw, zgonów.
3) Nanoszenie wzmianek dodatkowych przypisów w aktach stanu cywilnego na podstawie decyzji administracyjnych, wyroków sądu oraz zawiadomień innych Urzędów Stanu Cywilnego.
4) Wydawanie decyzji administracyjnych dotyczących :
a) prostowania aktu stanu cywilnego,
b) uzupełnienie treści aktu cywilnego,
c) odtworzenia treści aktu cywilnego,
d) rejestracji zdarzenia mającego miejsca za granicę, nie zarejestrowanego w zagranicznych księgach USC,
e) transkrypcja aktu zagranicznego,
f) zawarcia związku małżeńskiego przed terminem określonym w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym,
5) Wydawanie zaświadczeń :
a) o zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa za granicą,
b) o dokonanych w księgach wpisach lub ich braku,
c) potwierdzenia zgłoszenia zawarcia małżeństwa,
d) o braku przeszkód do zawarcia małżeństwa.
6) Przyjmowanie oświadczeń o :
a) wyborze imienia i nazwiska, zmianie imienia dziecka,
b) uznaniu dziecka, nadaniu dziecku nazwiska męża matki,
c) powrocie rozwiedzionej do nazwiska noszonego przed zawarciem małżeństwa,
d) braku przeszkód do zawarcia związku małżeńskiego.
7) Przyjmowanie oświadczeń w formie uroczystej o wstąpienie w związek małżeński.
8) Współpraca z polskimi placówkami dyplomatycznymi za granicą i placówkami państw obcych w zakresie rejestracji stanu cywilnego oraz wykonywania postanowień wynikających z umów międzynarodowych.
9) Organizacja jubileuszy 50 - lecia pożycia małżeńskiego.
10) Prowadzenie archiwum ksiąg stanu cywilnego.
11) załatwianie spraw związanych ze zmianą imion i nazwisk, ich pisowni lub brzmienia.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
08-02-2013 13:55 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>No właśnie. Więc żaden nie może mieć takich samych praw jak małżeństwo.
>A który z projektów przyznawał związkom partnerskim taki sam zestaw praw/obowiązków, jakimi polskie prawo obdarowuje małżeństwa?
>
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")


To chyba niezamierzone, ale sygnaturka perfekcyjnie pasuje do kierunku w jakim poszła ta dyskusja.
A jeśli zamierzone, to chylę czoła.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
08-02-2013 16:03 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
>To chyba niezamierzone, ale sygnaturka perfekcyjnie pasuje do kierunku w jakim poszła ta dyskusja.

Ot, koincydencja

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny")
08-02-2013 12:56 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>No właśnie. Więc żaden nie może mieć takich samych praw jak małżeństwo.
A jakie to są te prawa małżeństwa, których nie ma nikt inny? Wspólne rozliczanie podatków - nie. Dziedziczenie po sobie - nie. Informacja o stanie zdrowia - nie. Już Ci to Maddy wyłożyła. Czemu brniesz w zaparte?
Konowal (6291 punktów)
To są szczegóły dla prawników. Ale chyba nie wmówisz mi że małżeństwo nie ma żadnych przywilejów ? Bo jak nie ma to o co chodzi?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 14:17 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>To są szczegóły dla prawników. Ale chyba nie wmówisz mi że małżeństwo nie ma żadnych przywilejów ? Bo jak nie ma to o co chodzi?

No właśnie, o co Ci chodzi?

Małżeństwo nie ma przywilejów. Nie ma też żadnych praw.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)
>>To są szczegóły dla prawników. Ale chyba nie wmówisz mi że małżeństwo nie ma żadnych przywilejów ? Bo jak nie ma to o co chodzi?
>No właśnie, o co Ci chodzi?
> Małżeństwo nie ma przywilejów. Nie ma też żadnych praw.

Jeżeli mężczyzna i kobieta będąca w związku małżeńskim ma jakieś przywileje to trzeba być naprawdę niekumaty żeby nie zrozumieć jak nie prawnik mówi o przywilejach małżeństwa.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 15:53 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Jeżeli mężczyzna i kobieta będąca w związku małżeńskim ma jakieś przywileje to trzeba być naprawdę niekumaty żeby nie zrozumieć jak nie prawnik mówi o przywilejach małżeństwa.

Nie maja żadnych przywilejów. Przywileje są domeną monarchii i dyktatur.

A jeżeli nie prawnik zabiera się za dyskusję o zgodności ustawy z Konstytucją, to powinien najpierw trochę poczytać. Np. te ustawę, Konstytucję (całą, to nie jest menu w restauracji) i może jeszcze parę komentarzy.
Umiejętność czytania przepisów to nie jest wiedza magiczna. Można się nauczyć. Wystarczy tyko chcieć i się nie lenić.
A jak się nie chce uczyć, to trzeba zamilknąć i się nie kompromitować.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)

>A jak się nie chce uczyć, to trzeba zamilknąć i się nie kompromitować.
O to to - polecam przeczytać i przyswoić.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 15:03 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>To są szczegóły dla prawników. Ale chyba nie wmówisz mi że małżeństwo nie ma żadnych przywilejów ? Bo jak nie ma to o co chodzi?

    ... w Rzeczpospolitej Polskiej nikt, ani nic nie ma przywilejów. W Polsce istnieją tylko prawa i obowiązki. Dlaczego więc stale z tymi przywilejami wyjeżdżasz?...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Konowal (6291 punktów)
A bo czepili się małżeństw, jakby nie mieli czego.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 14:45 
 Ocena 3 na 3
Irracja (4721 punktów)
>>Ależ nie chodzi tu od brak ochrony tylko o niekonstytucyjność określania związków jednopłciowych małżeństwem.

    ... chwila, chwila. Czy chodzi o to, że w Konstytucji nie występuje określenie "związek partnerski"? Jeżeli tak to większość z Nas jest "niekonstytucyjna" bo brak tam ścisłego określenia np. mnie z imienia i nazwiska jako obywatela Polski...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Konowal (6291 punktów)
Nie chodzi o to czego tam nie ma a o to co jest, czyli małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 15:11 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Nie chodzi o to czego tam nie ma a o to co jest, czyli małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

Który projekt zakładał, że małżeństwo to będzie coś innego, niż zapisano w konstytucji?

wypowiadasz kategoryczne sądu o niezgodności z konstytucją projektów ustaw których nie znasz.
Podobnie jak większość posłów naszej prawicy, wiec gratuluję towarzystwa.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)
>>Nie chodzi o to czego tam nie ma a o to co jest, czyli małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.
>Który projekt zakładał, że małżeństwo to będzie coś innego, niż zapisano w konstytucji?
A co to ma do rzeczy?

>Podobnie jak większość posłów naszej prawicy, wiec gratuluję towarzystwa.
No tak a na lewicy to wszyscy znają - ubaw po pachy

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 20:54 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>Nie chodzi o to czego tam nie ma a o to co jest, czyli małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny.

    ... a gdzie w Konstytucji jest zapisane, że każdy związek między kobietą i mężczyzną musi być małżeństwem? Gdzie jest zapis ( w Konstytucji), że z tego powodu muszę być dyskryminowany? Tego też w Konstytucji nie ma...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Konowal (6291 punktów)

>    ... a gdzie w Konstytucji jest zapisane, że każdy związek między kobietą i mężczyzną musi być małżeństwem?
Nigdzie
> Gdzie jest zapis ( w Konstytucji), że z tego powodu muszę być dyskryminowany?
Nigdzie

Tylko co co ma do sprawy ???

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 14:04 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>Cytat:

>>>Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

>>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.
>Któryś z nas ma chyba problemy ze zrozumieniem tekstu.
>W jaki sposób z zapisu o ochronie małżeństwa miałby wynikać zakaz powoływania innych instytucji? Przedstaw jaki to genialny ciąg rozumowania doprowadził cię do wniosku, że powołanie instytucji X implikuje brak ochrony i opieki nad małżeństwem.

Ładnie to ujął prof. Sandurski - czy zapisana w konstytucji opieka nad weteranami walk o niepodległość powoduje niekonstytucyjność ustaw o opiece nad weteranami np. z Afganistanu? Konstytucja nie nakazuje opiekować się innymi weteranami. Czy to znaczy że czegokolwiek zakazuje?

Nie mówiąc już o tym, że związek partnerski to rodzina, bo rodzina to szeroka kategoria. Związek partnerski to forma państwowej ochrony i opieki na rodziną.
Można by rzec, że brak związków partnerskich narusza konstytucję, bo rodziny oparte na związkach jednopłciowych są pozbawione opieki i ochrony państwa.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
07-02-2013 14:03 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.

A to małżeństwo, to jakaś święta instytucja? Dlaczego by nie zmienić konstytucji i dostosować jej do bardziej cywilizowanych krajów?
To proste, ale wiem, że w polskim parlamencie, pełnym kuriewnych, jak na razie niewykonalne: Cytat:
Art. 235.

Projekt ustawy o zmianie Konstytucji może przedłożyć co najmniej 1/5 ustawowej liczby posłów, Senat lub Prezydent Rzeczypospolitej.

Zmiana Konstytucji następuje w drodze ustawy uchwalonej w jednakowym brzmieniu przez Sejm i następnie w terminie nie dłuższym niż 60 dni przez Senat.

Pierwsze czytanie projektu ustawy o zmianie Konstytucji może odbyć się nie wcześniej niż trzydziestego dnia od dnia przedłożenia Sejmowi projektu ustawy.

Ustawę o zmianie Konstytucji uchwala Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz Senat bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.


Co do definicji, to ta się zmienia i ewoluuje wraz z językiem. Już nawet polska Wikipedia dodała nowe znaczenie dla wyrazu "małżeństwo" pl.wikipedia.org/wiki/Małżeństwo
Cytat:
Należy jednak zaznaczyć, że tradycyjne znaczenie małżeństwa w zasięgu niektórych kultur czy religii obejmowało bądź nadal obejmuje również poligynię. Niektóre grupy etniczne akceptują poliandrię. Współcześnie, systemy prawa niektórych państw lub też inne jurysdykcje zezwalają na zawarcie lub tylko uznają małżeństwo osób tej samej płci, a niektóre słowniki wprowadziły drugie znaczenie pojęcia "małżeństwo" - małżeństwo jednopłciowe



Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)
>>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.
>A to małżeństwo, to jakaś święta instytucja? Dlaczego by nie zmienić konstytucji i dostosować jej do bardziej cywilizowanych krajów?
Co do tego że są to cywilizowane kraje miałbym wątpliwości, ale oczywiście można dostosować, ale to tak jak piszesz w drodze zmiany konstytucji i dlatego projekty ustaw były niekonstytucyjne

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 15:12 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Co do tego że są to cywilizowane kraje miałbym wątpliwości, ale oczywiście można dostosować, ale to tak jak piszesz w drodze zmiany konstytucji i dlatego projekty ustaw były niekonstytucyjne

Zacytuj, w których miejscach projekty te odnosiły się do zmiany definicji "małżeństwa" i wprowadzenia zamiast tego pojęcia "związek partnerski"?
Bo tu: klub.platf(*)awa_z_uzasadnieniem_wersja.pdf
ani tu: www.kpsld.pl/images/pdf/zwiazkip.pdf
ani tu: www.ruchpa(*)y_o_zwiazkach_partnerskich.pdf jakoś nie widzę nic takiego.
Wskaż proszę fragmenty z projektów tych ustaw, które są sprzeczne z art. 18 Konstytucji RP, bo widzę, że bardzo autorytatywnie się na ten temat wypowiadasz.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)
Wszystkie odwołują się do przepisów ustanowionych dla instytucji małżeństwa, a nie są małżeństwami jak wynika z konstytucji więc im się te przywileje nie należą i tworzenie w takiej formie ustawy jest niekonstytucyjne - trzeba po prostu zmienić najpierw konstytucje.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:07 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
> Wszystkie odwołują się do przepisów ustanowionych dla instytucji małżeństwa,

Których konkretnie? Zacytuj.

> a nie są małżeństwami jak wynika z konstytucji

> więc im się te przywileje

Chyba prawa. W polskim prawie nie ma przywilejów.

> nie należą

Komu jakie prawa się należą, określa ogólnie konstytucja (właściwie mówi tylko, że każdy ma takie same prawa) a szczegółowo ustawy.
Nie czyjeś widzimisię "bo nie zasłużyli".

> i tworzenie w takiej formie ustawy jest niekonstytucyjne

Z czego ta niekonstytucyjność wynika?


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
08-02-2013 12:22 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Z czego ta niekonstytucyjność wynika?

Nie dowiesz się! Jeden idiota palną głupotę i reszta powtarza jak mantrę, bo to przecież ministrant... ups minister jest, sprawiedliwości tak zwanej i znać się musi.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)
>> Wszystkie odwołują się do przepisów ustanowionych dla instytucji małżeństwa,
>Których konkretnie? Zacytuj.

Np. projekt PO

"Art.6.1.Osoby zamierzające zawrzeć umowę związku partnerskiego powinny złożyć lub
przedstawić kierownikowi urzędu stanu cywilnego dokumenty niezbędne do zawarcia tej
umowy, t akie jak dla osób zamierzających zawrzeć związek małżeński."
wytłuszczenie moje

>Komu jakie prawa się należą, określa ogólnie konstytucja (właściwie mówi tylko, że każdy ma takie same prawa) a szczegółowo ustawy.
>Nie czyjeś widzimisię "bo nie zasłużyli".
>> i tworzenie w takiej formie ustawy jest niekonstytucyjne
>Z czego ta niekonstytucyjność wynika?
No jak sam twierdzisz jednopłciowe związki będą miały przywilej nad np. poligamią - a chyba na nie nie zasłużyły - bo czym niby?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:50 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Np. projekt PO
>"Art.6.1.Osoby zamierzające zawrzeć umowę związku partnerskiego powinny złożyć lub
>przedstawić kierownikowi urzędu stanu cywilnego dokumenty niezbędne do zawarcia tej
>umowy, t akie jak dla osób zamierzających zawrzeć związek małżeński."
>wytłuszczenie moje

Czy Ty masz problem ze zrozumieniem? Tu chodzi o dokumenty, dokumenty, DOKUMENTY! "takie jak dla osób zawierających zawrzeć związek małżeński". Ciekawe jakie jeszcze są "sprawy urzędowe", które wymagają przedstawienia następujących dokumentów: Cytat:
Dokumenty konieczne do zawarcia związku małżeńskiego
Osoby zamierzające zawrzeć małżeństwo są obowiązane przedstawić kierownikowi urzędu stanu cywilnego:

Dokument stwierdzający tożsamość;
Odpis skrócony aktu urodzenia;
Dowód ustania lub unieważnienia małżeństwa - jeżeli pozostawała poprzednio w związku małżeńskim - albo dowód nieistnienia małżeństwa - jeżeli postępowanie o ustalenie nieistnienia małżeństwa toczyło się wobec tej osoby;
Nie przedkłada się aktów stanu cywilnego, jeśli zostały one sporządzone w tym samym urzędzie stanu cywilnego.
Pisemne zapewnienie, że nie wie o istnieniu okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa;
Zezwolenie na zawarcie małżeństwa, jeżeli tego wymagają przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Cudzoziemiec zamierzający zawrzeć związek małżeński, oprócz wyżej wymienionych dokumentów, składa również dokument stwierdzający, że zgodnie z prawem kraju, którego jest obywatelem, posiada zdolność prawną do zawarcia małżeństwa. Jeżeli otrzymanie tego dokumentu napotyka na trudne do przezwyciężenia przeszkody, sąd w postępowaniu nieprocesowym na wniosek cudzoziemca, może go zwolnić od złożenia dokumentu.
Pełnomocnictwo, jeżeli oświadczenie o zawarciu związku małżeńskiego ma zostać złożone przez pełnomocnika.

Ich też należy zakazać jako niezgodne z konstytucją!


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
08-02-2013 13:00 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
Wygląda na to, że mój dowód osobisty jest niekonstytucyjny... a przynajmniej stanie się taki w chwili, gdy wpadnie mi do głowy głupi pomysł zawarcia związku partnerskiego...
Konowal (6291 punktów)
Chciałeś przykład to dałem. Nie moja sprawa że przykład Ci się nie podoba.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 13:57 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Chciałeś przykład to dałem.

No, to jest raczej przykład ignorancji i nierozumienia słowa pisanego. Bo niczym innym się nie wykazałeś.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
08-02-2013 12:17 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Wszystkie odwołują się do przepisów ustanowionych dla instytucji małżeństwa, a nie są małżeństwami jak wynika z konstytucji więc im się te przywileje nie należą i tworzenie w takiej formie ustawy jest niekonstytucyjne - trzeba po prostu zmienić najpierw konstytucje.

Konowal, wskaż mi które przepisy są w Konstytucji RP ustanowione tylko i wyłącznie dla instytucji małżeństwa i w którym miejscu, którymi artykułami dokładnie, projekty ustaw naruszają konstytucję. Bo jak do tej pory to, jak ta papuga, powtarzasz brednie nieuka Gowina.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)
>Konowal, wskaż mi które przepisy są w Konstytucji RP ustanowione tylko i wyłącznie dla instytucji małżeństwa i w którym miejscu, którymi artykułami dokładnie, projekty ustaw naruszają konstytucję. Bo jak do tej pory to, jak ta papuga, powtarzasz brednie nieuka Gowina.
Art. 18 wyraźnie mówi co to jest małżeństwo, zaś np. w projekcie PO jest "Art.6.1.Osoby zamierzające zawrzeć umowę związku partnerskiego powinny złożyć lub
przedstawić kierownikowi urzędu stanu cywilnego dokumenty niezbędne do zawarcia tej
umowy, takie jak dla osób zamierzających zawrzeć związek małżeński."

Co narusza konstytucję bo nie można przepisów dla instytucji małżeństwa stosować dla niemałżeńskich związków.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:56 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Art. 18 wyraźnie mówi co to jest małżeństwo, zaś np. w projekcie PO jest "Art.6.1.Osoby zamierzające zawrzeć umowę związku partnerskiego powinny złożyć lub
>przedstawić kierownikowi urzędu stanu cywilnego dokumenty niezbędne do zawarcia tej
>umowy, takie jak dla osób zamierzających zawrzeć związek małżeński."
>Co narusza konstytucję bo nie można przepisów dla instytucji małżeństwa stosować dla niemałżeńskich związków.

Posiadanie dowodu osobistego lub aktu urodzenia przez osobę stanu wolnego narusza konstytucję? Czy Ty rozumiesz co czytasz? Czy bredzisz co Ci się żywnie podoba? Bo w tym artykule jest mowa o dokumentach, a nie o zastępowaniu instytucji małżeństwa.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)
To Ty coś bredzisz o jakichś dowodach. Oczywistym jest że chodzi o dokumenty związane z małżeństwem.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 14:11 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>    ... zerknąłem na ten art.18 Konstytucji. Jest tam mowa o:
>>Cytat:

>>Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

>>    ... w zapisie tym małżeństwo nie jest traktowane jako jedyna podstawa rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa. Są to pojęcia wymienione oddzielnie, z użyciem przecinka. Nie ma tam słów "małżeństwo jako podstawa rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa". Nie ma też ani słowa (w całej Konstytucji również), iż jest jedynym dopuszczalnym związkiem. A więc związki partnerskie nie są sprzeczne z Konstytucją...
>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.

    ... ależ tam nie pisze "małżeństwo jako jedyny możliwy związek kobiety i mężczyzny". Tym bardziej nie pisze, że to jedyny dopuszczalny związek międzyludzki. A to znaczy iż ten zapis dotyczy "małżeństwa jako jednego z możliwych związków między kobietą i mężczyzną". Semantyka się kłania, a nie wykładnia KRK...
    ... a sprawa równości "małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny", oraz innych związków międzyludzkich to sprawa dotycząca art. 32. Interpretacja słów (art.18) "znajdują się pod ochroną i opieką państwa" jako nadanie małżeństwu statusu nadrzędnego wobec innych związków międzyludzkich, jest sprzeczna z zapisami art.32. Art.18, w powiązaniu z art.32 powinno się interpretować jako niedopuszczalność by małżeństwo znalazło się w "gorszej sytuacji" wobec innych związków międzyludzkich. Natomiast nie wyklucza to by "inne związki międzyludzkie" nie miały tych samych praw. Wręcz przeciwnie, z art.32 jasno wynika, że "inne związki międzyludzkie" powinny mieć te same (lecz w powiązaniu z art.18 nie większe) prawa co małżeństwo...

... przestańmy w końcu czytać Konstytucję wybiórczo - to tekst jednolity i powiązany między poszczególnymi artykułami. Konstytucja to nie Biblia, a rząd to nie episkopat - by bawić się Konstytucją według własnych potrzeb i "widzimisię"...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Konowal (6291 punktów)

>    ... ależ tam nie pisze "małżeństwo jako jedyny możliwy związek kobiety i mężczyzny".
Ale jest jasno określone co to jest małżeństwo - i tyle.

Tym bardziej nie pisze, że to jedyny dopuszczalny związek międzyludzki. A to znaczy iż ten zapis dotyczy "małżeństwa jako jednego z możliwych związków między kobietą i mężczyzną". Semantyka się kłania, a nie wykładnia KRK...
Po co w to mieszać KRK ??? Tam jest prosto i wyraźnie napisane co i jak i nic nie ma o jakichś możliwościach - więc może jeszcze raz przeczytaj sobie najlepiej na glos - może dotrze do Ciebie sens słów.

>Wręcz przeciwnie, z art.32 jasno wynika, że "inne związki międzyludzkie" powinny mieć te same (lecz w powiązaniu z art.18 nie większe) prawa co małżeństwo...

Niedyskryminacja a przywileje to co innego.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
07-02-2013 15:43 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>    ... ależ tam nie pisze "małżeństwo jako jedyny możliwy związek kobiety i mężczyzny".
>Ale jest jasno określone co to jest małżeństwo - i tyle.
>Tym bardziej nie pisze, że to jedyny dopuszczalny związek międzyludzki.

Nareszcie do Ciebie dotarło!
Tak, konstytucja nie zabrania definiowania w prawie innych rodzajów związków niż małżeństwo.
Nie zabrani także nadawania innym związkom podobnych praw, jakie maja małżeństwa. Art. 18 w ogóle niczego nie zabrania. Nie wywodzi się zakazu z nakazu (tutaj: nakaz ochrony nałożony na państwo).

>A to znaczy iż ten zapis dotyczy "małżeństwa jako jednego z możliwych związków między kobietą i mężczyzną".

YES YES YES

>>Wręcz przeciwnie, z art.32 jasno wynika, że "inne związki międzyludzkie" powinny mieć te same (lecz w powiązaniu z art.18 nie większe) prawa co małżeństwo...
>Niedyskryminacja a przywileje to co innego.

Prawo to nie przywilej. W całej konstytucji gwarantuje się obywatelom prawa. Semantyka się kłania.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)

>Prawo to nie przywilej. W całej konstytucji gwarantuje się obywatelom prawa. Semantyka się kłania.
A małżeństwom szczególne prawa, co nie znaczy że innych się dyskryminuje.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 13:05 
 Ocena 4 na 4
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Prawo to nie przywilej. W całej konstytucji gwarantuje się obywatelom prawa. Semantyka się kłania.
>A małżeństwom szczególne prawa,

Nieprawda. Gwarantuje się im ochronę i opiekę.
Ani słowa nie ma o prawach, co jest logiczne, bo podmiotem praw zapisanych w Konstytucji są jednostki a nie ich związki.

Może zróbmy mały eksperyment - odpowiedz tak lub nie:

Czy weteran wojny w Afganistanie może zostać objęty opieką państwa, w szczególności mieć prawa podobne do tych, jakie mają weterani walk o niepodległość?

Art. 19 Konstytucji.
www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/1.htm

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)

>Czy weteran wojny w Afganistanie może zostać objęty opieką państwa, w szczególności mieć prawa podobne do tych, jakie mają weterani walk o niepodległość?
Moim zdaniem tak.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 14:01 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Moim zdaniem tak.

A dlaczego? Przecież nie walczyli oni o niepodległość, a Konstytucja tylko o takich mówi:
Cytat:
Art. 19.

Rzeczpospolita Polska specjalną opieką otacza weteranów walk o niepodległość, zwłaszcza inwalidów wojennych.



Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)
>>Moim zdaniem tak.
>A dlaczego? Przecież nie walczyli oni o niepodległość,

Dla mnie walczyli o niepodległość.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 14:40 
 Ocena 3 na 5
Meretseger (61860 punktów)
Strzyżono - golono. Znasz to?
Mam wrażenie (nie po raz pierwszy), że strasznie Cię bawi przeciwstawianie się dla samego przeciwstawiania.
07-02-2013 15:33 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.

Co to znaczy konkretnie "zrównanie"? I dlaczego związek któremu damy pewne prawa z katalogu tych, jakie ma małżeństwo, miałby być niekonstytucyjny?
Wspólnie rozliczać się może z dzieckiem samotny rodzic.
Grupa osób zwolnionych z podatku spadkowego i objętych ustawowym dziedziczeniem i prawem do zachowku jest dużo większa niż tylko mąż i żona. Podobnie jeżeli chodzi o odmowę składania zeznań. A nawet tak prozaiczne sprawy jak prawo do zasiłku opiekuńczego czy do lokalu komunalnego po zmarłym.
Te prawa mają poza małżeństwem także inne związki rodzinne.

Związek partnerski formalizuje jedną z form rodziny, a ochrona rodziny jest zapisana w art.18 zaraz po małżeństwie. Część związków będzie dodatkowo podpadała pod ochronę rodzicielstwa i macierzyństwa. To wszystko ten mityczny art. 18.
Nawet nie ruszam kwestii równych praw i zakazu dyskryminacji.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)
>>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.
>Co to znaczy konkretnie "zrównanie"? I dlaczego związek któremu damy pewne prawa z katalogu tych, jakie ma małżeństwo, miałby być niekonstytucyjny?
Bo nie jest związkiem mężczyzny i kobiety.
>Wspólnie rozliczać się może z dzieckiem samotny rodzic.
>Grupa osób zwolnionych z podatku spadkowego i objętych ustawowym dziedziczeniem i prawem do zachowku jest dużo większa niż tylko mąż i żona. Podobnie jeżeli chodzi o odmowę składania zeznań. A nawet tak prozaiczne sprawy jak prawo do zasiłku opiekuńczego czy do lokalu komunalnego po zmarłym.
>Te prawa mają poza małżeństwem także inne związki rodzinne.
Pewnie te i wiele innych rzeczy mogą być rozwiązane i teraz - szkoda że tego się nie robi tylko stara przepchnąć ideologiczne rozwiązania.

>Nawet nie ruszam kwestii równych praw i zakazu dyskryminacji.
Bo nie ma co tu ruszać.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 12:42 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>I dlaczego związek któremu damy pewne prawa z katalogu tych, jakie ma małżeństwo, miałby być niekonstytucyjny?
>Bo nie jest związkiem mężczyzny i kobiety.
A gdzie w konstytucji jest zapisane, że pewne prawa przysługują tylko małżeństwu jako związkowi mężczyzny i kobiety? Pokaż artykuł.
Konowal (6291 punktów)
Art. 18-ty

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 13:44 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>Art. 18-ty
Cytat:
Art. 18.
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.


Tyle. Ty tu coś widzisz o jakichś prawach, które przysługują tylko małżeństwu? bo ja nie.
Konowal (6291 punktów)
>>Art. 18-ty
> Cytat:
Art. 18.
>Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

>Tyle. Ty tu coś widzisz o jakichś prawach, które przysługują tylko małżeństwu? bo ja nie.

Ja też nie.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 14:23 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Ja też nie.
To o co bijesz pianę?
Konowal (6291 punktów)
>>Ja też nie.
>To o co bijesz pianę?
Ja o nic - po prostu ustawy były niekonstytucyjne i tyle

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 14:13 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Art. 18-ty
> Cytat:
Art. 18.
>Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

>Tyle. Ty tu coś widzisz o jakichś prawach, które przysługują tylko małżeństwu? bo ja nie.

Licząc na to, że Konował przez pomyłkę przeczyta, uzupełnię jeszcze raz - małżeństwo nie ma żadnych praw, przysługują one tylko ludziom, członkom społeczeństwa, obywatelom a nie społecznym konstruktom.
Niektóre prawa przysługują ludziom po spełnieniu warunku - np. zawarcia związku małżeńskiego albo urodzeniu dziecka. Ale dalej tylko ludziom a nie małżeństwu czy macierzyństwu.

ps. Jak ktoś napisze, że się mówi "małżeństwo ma swoje prawa" to wezmę i kopnę go/ją w goleń. A mam na nogach Martensy.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)
>Niektóre prawa przysługują ludziom po spełnieniu warunku - np. zawarcia związku małżeńskiego albo urodzeniu dziecka. Ale dalej tylko ludziom a nie małżeństwu czy macierzyństwu.

No i o to chodzi że po zawarciu związku małżeńskiego a nie jednopłciowego.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 15:56 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Niektóre prawa przysługują ludziom po spełnieniu warunku - np. zawarcia związku małżeńskiego albo urodzeniu dziecka. Ale dalej tylko ludziom a nie małżeństwu czy macierzyństwu.
>No i o to chodzi że po zawarciu związku małżeńskiego a nie jednopłciowego.

Komu i kiedy - o tym decyduje ustawa. Np. taka o związkach partnerskich.
Konstytucja w tej kwestii milczy.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)

>Komu i kiedy - o tym decyduje ustawa. Np. taka o związkach partnerskich.
>Konstytucja w tej kwestii milczy.
No właśnie milczy. Więc o co chodzi? jakieś inne prawa niż wszystkim mają przysługiwać w związkach partnerskich ??? Bo jak nie to po co puste ustawy uchwalać?


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 13:55 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Art. 18-ty

A czy Ty go rozumiesz? Jak tak to jak?
Cytat:
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Bo ja tam pomiędzy wyrazami "małżeństwo", "rodzina" i "rodzicielstwo" nie widzę znaku "=" a przecinek. Wychodzi, że małżeństwo (związek kobiety i mężczyzny) podlega takiej samej ochronie jak rodzina: pl.wikipedia.org/wiki/Rodzina_(socjologia) Cytat:
Związek intymnego, wzajemnego uczucia, współdziałania i wzajemnej odpowiedzialności, w którym akcent pada na wzmacnianie wewnętrznych relacji i interakcji.

W tym ujęciu rodzina pełni funkcje osobowe:

małżeńską lub partnerską - bycie żoną lub mężem, partnerem lub partnerką,
rodzicielską - bycie ojcem lub matką,
braterską - bycie siostrą lub bratem.

Mi wychodzi, że związek partnerski jest jak najbardziej zgodny z Konstytucją RP i znanymi nam definicjami zawartymi w art.18 tejże Ustawy Zasadniczej.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Konowal (6291 punktów)
>>Art. 18-ty
>A czy Ty go rozumiesz? Jak tak to jak?
>Cytat:
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

>Bo ja tam pomiędzy wyrazami "małżeństwo", "rodzina" i "rodzicielstwo" nie widzę znaku "=" a przecinek.
Nie widzę też nic o związkach jednoplciowych, ałżeństwach jednopłciowych itp.
>Wychodzi, że małżeństwo (związek kobiety i mężczyzny) podlega takiej samej ochronie jak rodzina: pl.wikipedia.org/wiki/Rodzina_(socjologia) [cytat]Związek intymnego, wzajemnego uczucia, współdziałania i wzajemnej odpowiedzialności, w którym akcent pada na wzmacnianie wewnętrznych relacji i interakcji.
Wiki to nie konstytucja, zaś wiele sformułowoań prawnych nie znaczy tego samego w potocznym rozumieniu.

>Mi wychodzi, że związek partnerski jest jak najbardziej zgodny z Konstytucją RP i znanymi nam definicjami zawartymi w art.18 tejże Ustawy Zasadniczej.

A mi wprost odwrotnie , niemniej jak politycy nie będą rozgrywać tego ideologicznie to sporo spraw można uregulować.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 14:38 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Nie widzę też nic o związkach jednoplciowych, małżeństwach jednopłciowych itp.
A słowo "rodzina" widzisz? No.
08-02-2013 12:43 
 Ocena 2 na 2
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>>Bo tu nie chodzi o związki partnerskie tylko o zrównanie ich z małżeństwem które jest jasno określone w tym właśnie art. 18-tym. I to jest niekonstytucyjne.
>>Co to znaczy konkretnie "zrównanie"? I dlaczego związek któremu damy pewne prawa z katalogu tych, jakie ma małżeństwo, miałby być niekonstytucyjny?
>Bo nie jest związkiem mężczyzny i kobiety.

Toteż nie nazywamy go małżeństwem i dajemy mu tylko pewne prawa, które maja małżeństwa, ale także niepoślubieni sobie członkowie rodzin.
A to dlatego że taką samą ochrona jak małżeństwo państwo otacza rodzinę. A to już bardzo szerokie pojęcie. Związek partnerski to związek o charakterze rodzinnym.

Czy konstytucja mówi cokolwiek o tym, czym jest małżeństwo, poza definicją "związek kobiety i mężczyzny"?
Czy definiuje szczególne prawa małżeńskie, których nie wolno nadawać innym związkom?
Oczywiście że nie. Ponieważ zakaz w prawie musi być wyrażony explicite.
Domniemanie jest niedopuszczalne. NIEDOPUSZCZALNE.
Ta zasada jest tak samo bezdyskusyjna w państwie prawa jak to, że prawo nie działa wstecz.
Jeżeli w konstytucji nie ma zapisu wprost, że żaden inny związek nie może mieć przyznanych podobnych praw, jak małżeństwo, to znaczy, że może.

Wszystkim obywatelom należą się takie same prawa. To jest zapis nadrzędny nad art.18, jest podstawą demokratycznego państwa prawa i przez jego pryzmat interpretuje się wszystkie dalsze zapisy.

Oczywiście jeżeli się chce czytać ustawę zasadniczą przez pryzmat własnych uprzedzeń, to właściwie nie ma dyskusji. Będziesz tam widział nieistniejący zakaz tylko dlatego, że chcesz aby tam był.
Nikt Ci nie wmówi, że białe jest białe, prawda?


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)
>Nikt Ci nie wmówi, że białe jest białe, prawda?
Chciałaś chyba napisać : Nikt Mi nie wmówi, że białe jest białe, prawda?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
08-02-2013 13:46 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Maddy dobrze wie, co chciała napisać i to napisała. Przestań się, na Teutatesa! kompromitować.
08-02-2013 14:05 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Nikt Ci nie wmówi, że białe jest białe, prawda?
>Chciałaś chyba napisać : Nikt Mi nie wmówi, że białe jest białe, prawda?

I tylko tyle zrozumiałeś z mojego postu? Jedno zdanie?

Czyżby konowała poznawało się po tym, jak kończy - uciekając od merytorycznej dyskusji w głupawe żarciki i robienia z siebie ostatniego nieuka i prymitywa (gratuluję zoofila, wisienka na torcie).

Ty to jakoś ćwiczysz wcześniej czy to Ci przychodzi naturalnie?


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
Konowal (6291 punktów)
Bo co tu pisać. Małżeństwo to małżeństwo, kobieta to kobieta, a mężczyzna to mężczyzna.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Kto przebije ten poziom prostactwa i głupoty jednocześnie?
>Niestety nie mam wątpliwości, że ktoś się znajdzie.

Zwykli ludzie:
"Nie, bo to grzech."
"Nie bo homoseksualizm, to choroba, którą trzeba leczyć."
"Nie, bo NIE!"

Godson:
"To i to, dlatego, że jeżeli pan przeczytał te projekty ustaw o związkach partnerskich, to jest pójście na łatwiznę. To jest dawanie szeregu przywilejów bez obowiązków. Jak pan wie, każdy z nas chce pewnych ułatwień. Jeżeli ktoś ma do wyboru związek małżeński, tj. ślub, oraz związek partnerski, wybierze to, co jest łatwiejsze." wpolityce.(*)noskory-moze-byc-konserwatysta
05-02-2013 17:19 
 Ocena 2 na 2
paula17 (495 punktów)
> Zwykli ludzie:
>[...]
> Godson:
I po co ten rasizm? Po co? Dzieli Jan ludzi na zwykłych i czarnych?

Zabrakło oczywistego "Nie bo to sprzeczne z naturą". Tak jakby "nienaturalne" oznaczało ze definicji że coś jest złe. Mizeria też jest nienaturalna bo nie rosną ogórki ze śmietaną pod folią?

PS: Jeśli ktoś nie załapie z tym rasizmem to...
05-02-2013 17:30 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>I po co ten rasizm? Po co? Dzieli Jan ludzi na zwykłych i czarnych?

Nie zwykłych i czarnych, tylko zwykłych i polityków.
Kontekstem rozmowy są "wypowiedzi polityków i publicystów" właśnie.
05-02-2013 17:32 
 Ocena 6 na 6
Fafciu (953 punktów)
Co do Godsona, to warto przypomnieć o jego argumencie z wystąpieniem efektu lawiny liberalnych zmian. Może związki partnerskie to część lawiny jaka nastąpiła po tym jak zabroniono niewolnictwa, albo gdy w bliższych nam czasach dołożono do tego traktowanie czarnoskórych jako normalnych obywateli, że pan Godson może być dziś posłem?
catseye (1381 punktów)
> najgłupsze, najbardziej prymitywne i świadczące o >całkowitym braku empatii mówiącego argumenty przeciw
> małżeństwom/związkom partnerskim jednopłciowym
A może jednocześnie najmądrzejsze argumenty za?
1: ?
05-02-2013 22:29 
 Ocena 4 na 4
Damian Orzeszek (281 punktów)
>A może jednocześnie najmądrzejsze argumenty za?
>1: ?
>

1: Więcej dzieci mogłoby być wychowanych w kochającej się rodzinie, niż w domach dziecka.
(Ktoś może powiedzieć, że mężczyźni i kobiety mają inny mózg[cokolwiek to ma znaczyć], więc do zrównoważonego dziecka są potrzebni mężczyzna i kobieta -zgodził bym się z tym, gdyby nie to, że osoba samotna może wychowywać dzieci, więc i para osób tej samej płci też może.)

Podejdźmy do sprawy inaczej.

Jakie są argumenty za małżeństwami jednopłciowymi?... takie same jak za heteroseksualnymi.
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Ktoś może powiedzieć, że mężczyźni i kobiety mają inny mózg[cokolwiek to ma znaczyć]
Podział na męski i żeński mózg ma pono wyjaśniać transseksualizm.
05-02-2013 22:59 
 Ocena 5 na 7
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>> najgłupsze, najbardziej prymitywne i świadczące o >całkowitym braku empatii mówiącego argumenty przeciw
>> małżeństwom/związkom partnerskim jednopłciowym
>A może jednocześnie najmądrzejsze argumenty za?
>1: ?

2. Oni tak chcą, a pójście im na rękę nikomu innemu nie obniży poziomu życia.
3. To nic nie kosztuje.
4. Być może dzięki temu bedzie możliwa adopcja. Moim zdaniem jest to argument za.
5. Na złość oszołomom z prawicy.
6. Dla zysków z opłat skarbowych.
05-02-2013 23:19 
 Ocena 9 na 9
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
1. Zabezpieczenie prawa do opieki nad wychowywanym wspólnie dzieckiem zmarłego partnera.
2. Uregulowanie kwestii spadkowych.
3. Dostęp do informacji w szpitalu, urzędzie, czy choćby na poczcie.
4. Zmniejszenie poziomu homofobii przez pokazanie kołtunom że tak też można i Państwo to wspiera.

Oraz, jako wartość dodana, pokazanie środkowego palca przewodniej sile moralnej narodu.
06-02-2013 08:14 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>> najgłupsze, najbardziej prymitywne i świadczące o >całkowitym braku empatii mówiącego argumenty przeciw
>> małżeństwom/związkom partnerskim jednopłciowym
>A może jednocześnie najmądrzejsze argumenty za?
>1: ?
>

1. Jeżeli cześć społeczeństwa tego potrzebuje w demokratycznym państwie, żeby czuć się pełnoprawnym obywatelem, to dlaczego nie?

ps. O ile argumenty głupie, prymitywne i homofobiczne (obok pseudoracjonalizacji przebija się co i rusz klasyczny "czynnik fuj") przeciw tym związkom są na porządku dziennym, o tyle argumenty za trudno określić jako mądre, raczej racjonalne i wynikające z tolerancji i zrozumienia potrzeb drugiego człowieka, innych niż nasze własne.
To może ale nie musi być definicja mądrości. To nieprecyzyjne pojęcie.
Paradoksalnie głupotę łatwiej jednoznacznie wskazać niż mądrość.


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you should never give drugs to kids"
kultywator (288 punktów)
Miało być o skrajnie prawicowych wypowiedziach a zrobił się ciekawy offtop.

Wracając do wątku tematu:

Cytat:
Skoro mamy przyzwolić prawem związki homoseksualne, uczynić z nich coś na wzór szkieletu rodziny z adopcją dzieci, to ja toleruję związki ludzi ze zwierzętami. Chętnie dołączyłbym do rż.nięcia gigola lub gigolki z psem, chciałbym aby najlepiej rottweiler z przeogromniastą pydą zasadzał mnie w tyłasa. Gdzie jechałbym w ślimaka na ulicy z jamnikiem, dotykał nie różniąc się niczym od innych par. Chciałbym aby prawo na to zezwalało. Rozumiem że nikt nie ma sprzeciwu, a w szczególności Yano, gdzie gigolka po rż.nięciu z psem, który zasadzał jej ostro swoją maczugą w dup.ala, przyszłaby do Yana na stosuneczek prosząc o seks analny. A Yano jako tolerancyjny, zoofiliczny fetyszysta, człowiek z miłą rozkoszą poszperłaby swoim temaciwem, w którym nurkował pies.


Źródło - trzeba przewinąć do postu użytkownika sir_ryszard.

Ot katolicka logika toleracjii...

"Policja to nie wojsko, Sanok to nie Irak" - rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski
meercat (934 punktów)
(zablokowany)
Małżeństwo jest dla mnie wstrząsającym reliktem minionych epok. Zostało wymyślone dla ochrony własności i utrzymania status quo polegającego na nierówności społecznej kobiety i mężczyzny (przyjmowanie nazwiska mężczyzny, wynagrodzenie za dziecko płci męskiej itd.)
Myślę, że jednym ze sposobów na modernizację tej skostniałej instytucji będą małżeństwo jednopłciowe.
20-02-2013 21:27 
 Ocena 1 na 3
Konowal (6291 punktów)

>Myślę, że jednym ze sposobów na modernizację tej skostniałej instytucji będą małżeństwo jednopłciowe.

Jedno małżeństwo zastąpić innym jako sposób na modernizację - to faktycznie chyba najgłupszy argument


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Długa dyskusja, nie wiem, czy już był klasyk gatunku, argumentum ad kozum Terlikowskiego?

Terlikowski: nie ma większej różnicy między homoseksualistami i zoofilami.



Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365