 |
List prof. Hartmana ws. odpisu na związki wyznaniowe i KLPS Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-03-2013 16:06 | Wojtek B. (509 punktów) | List prof. Hartmana ws. odpisu na związki wyznaniowe i KLPS
29 na 29 | Wczoraj prof. Jan Harman umieścił na swoim profilu na Facebooku ( www.facebook.com/jan.hartman.58) list, jaki wysłał do ministra Boniego. List dotyczy odpisu podatku dochodowego na związki wyznaniowe, a przy okazji porusza też problem rejestrakcji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti. Prof. Harman zachęca do wysłania listu w formie papierowej pod własnym nazwiskiem i prosi o rozpowszechnienie akcji. Ja na pewno wezmę w niej udział, gdy tylko dorwę się do drukarki  Poniżej treść listu: Pan Minister Administracji i Cyfryzacji Dr Michał Boni ul . Królewska 27 00-060 Warszawa List otwarty Szanowny Panie Ministrze! Z niepokojem czytam doniesienia prasowe na temat zamiarów wprowadzenia przez rząd RP półprocentowego dobrowolnego odpisu na rzecz związków wyznaniowych. Z doniesień tych wynika, że to właśnie Pan odpowiada za przeprowadzenie tego projektu. Pragnę tą drogą zwrócić Pańską uwagę na jego niekonstytucyjność i niezgodność z zasadą równego traktowania obywateli przez państwo. Dobrowolny odpis na rzecz związku wyznaniowego oznacza, że obywatele wierzący i należący do któregoś z takich związków uzyskują możliwość zmniejszenia swych zobowiązań podatkowych w stosunku do państwa. Analogiczna możliwość nie będzie zaś dana niewierzącym. Tym samym wierzący uzyskają przywilej fiskalny – swego rodzaju ulgę podatkową, uwarunkowaną wydatkowaniem kwoty 0,5% należnego podatku na związek wyznaniowy. Jedynym sposobem usunięcia tej oczywistej niesprawiedliwości jest przyznanie niewierzącym analogicznej możliwości do tej, jaką oferuje się wierzącym, to jest objęcie odpisem 0,5% również innych niż związki wyznaniowe stowarzyszeń działających na rzecz określonego światopoglądu, takich jak na przykład Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów. Pragnę przy tym zauważyć, że funkcjonujący od kilku lat jednoprocentowy odpis na rzecz organizacji pożytku publicznego nie budzi analogicznych wątpliwości, jak obecnie proponowane rozwiązanie, gdyż organizacje te mają bardzo różne profile działalności i każdy z obywateli może znaleźć odpowiednią dla siebie. Tego samego nie można zaś powiedzieć o odpisie na rzecz związków wyznaniowych. Nie może być tak, że w wolnej Polsce wierzący płacą na rzecz państwa niższe podatki niż niewierzący. Mam nadzieję, że teza ta nie budzi kontrowersji. Jeśli jednak okaże się, że rząd RP ma inne zdanie, partie polityczne i stowarzyszenia wystąpią, jak przypuszczam, na drogę prawną, by niekonstytucyjny stan prawa zmienić. Przy tej sposobności pragnę wyrazić również głębokie rozczarowanie z powodu zasięgnięcia przez MAiC opinii religioznawców w sprawie natury Polskiego Kościoła Latającego Kościoła Spaghetti, w przebiegu procesu rejestracji tego związku wyznaniowego. Organ administracji państwowej nie jest uprawniony do badania motywów działania osób składających wnioski mające na celu skorzystanie z praw obywatelskich. Tym bardziej nie jest upoważniony do wnikania w stan wiary tych osób. Uprawnienie do zakładania związków wyznaniowych w żaden sposób nie zależy od tego, czy zgłoszone we wniosku przekonania religijne są szczerze żywione przez wnioskodawców. W przeciwnym razie oznaczałoby to, że państwo uzurpuje sobie prawo do badania autentyczności przekonań obywateli, a więc do poczynań jak najdalszych od zasad demokratycznego państwa prawa. Jednym z celów obywatelskiej akcji Kościoła LPS jest krzewienie wśród kadr państwowych kultury prawnej i konstytucyjnej. Jak widać, w danym wypadku akcja już zbiera owoce. Opinię w sprawie Kościoła LPS mógł zamówić wyłącznie sąd. Jeśli Kościół LPS nie zostanie zarejestrowany, to popełniony przez MAiC błąd stanowić będzie – mam nadzieję – poważny argument dla NSA, gdy przyjdzie mu badać poprawność procedury rejestrowej. Z wyrazami szacunku, Jan Hartman O apelu prof. Hartmana napisał już portal radia Tok FM ( www.tokfm.(*)iego__odpis_na_Kosciol_to.html) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | |
|
| Brzostowski (7067 punktów) | Odpis niekonstytucyjny? A ulga na dzieci, też? Przecież nieposiadający dzieci są pokrzywdzeni, dyskryminowani! Może tym akurat alternatywnie na psy lub koty dać ulgę. A ulgi na Internet? A jak są tacy co nie używają? Dyskryminacja! Może Ci powinni móc jeszcze więcej na kościół, skoro Internetu nie używają.
Wszyscy są dyskryminowani! Co za kraj!
Ale jak już zarejestrują FSM, to będzie można tam wysłać swoje 0,5%. Ramen.
|
|
 | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >Odpis niekonstytucyjny? A ulga na dzieci, też? Przecież nieposiadający dzieci są pokrzywdzeni, dyskryminowani! A jeśli ulga, z której nie masz interesu korzystać, ponieważ pieniądze obrócone będą na zwalczanie Twojej wolności światopoglądowej miałaby wynieść nie 0,5% lecz np. 50%, to też nie poczujesz się dyskryminowany?
|
|
|  | 12 na 12 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Kiedy czytam kolejne doniesienia o podatku kościelnym, o tym jak rząd negocjuje z Kościołem, przedstawia mu propozycje do zaakceptowania, jak Kościół się nie zgadza, zastanawia, chce więcej, szantażuje maturą z religii itd, itd. - to po prostu robi mi się słabo i tracę resztki szacunku do mojego kraju. W kraju, w którym podnosi się VAT nie pytając nikogo o zdanie zabiera część składki na 3 filar, bo brakuje na bieżące wydatki - nie pytając nikogo o zdanie opodatkowuje się podatek - ceny paliw w którym ciągle na coś brakuje - na porządne obiady dla pacjentów szpitali, na szkoły, na rozwój nauki na światowym poziomie, na helikopter dla TOPRu etc ZUS zabiera mi prawie 2 tys. zł/mc, z których to emerytury pewnie i tak nie zobaczę, bo do tego czasu FUS zbankrutuje i wówczas odgórnie, i jednostronnie Państwo "renegocjuje" ze mną umowę emerytalną...
W takim kraju obywatele mają finansować rzeszę nic nierobiących szamanów, którzy mają jeszcze czelność wybrzydzać, gdy daje się im pieniądze za nic. A rząd rozmawia z nimi, jak gdyby negocjował istotne dla kraju porozumienie ze światowym mocarstwem. Pytam poważnie, jak mam szanować takie państwo... ?
|
|
| |  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > Pytam poważnie, jak mam szanować takie państwo... ?Władza pozwala sobie na tyle, na ile pozwolą obywatele, dlatego mimo nieścisłości sformułowań warto podpisać zalinkowaną tutaj petycję.
|
|
| | |  | | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | > >Pytam poważnie, jak mam szanować takie państwo... ?> Władza pozwala sobie na tyle, na ile pozwolą obywatele, dlatego mimo nieścisłości sformułowań warto podpisać zalinkowaną tutaj petycję.Już podpisywałem  Ale dzięki. Ad meritum: oczywiście, masz pełną rację.
|
|
| |  | 1 na 1 | Maluśkiewicz (0 punktów) | >Pytam poważnie, jak mam szanować takie państwo... ?
Ano nijak, państwo polskie w obecnym kształcie na szacunek nie zasługuje, lecz ten brak szacunku nie ma nic wspólnego z tym o czym powyżej piszesz. Otóż od jakichś 20 lat żyję w absolutnym przekonaniu że moje państwo marnuje, roztrwania i rozkrada jakieś 50 % ściąganego ze mnie haraczu. Możemy się spierać o procenty, o zasadę nie. Toteż w chwili gdy pojawiła się możliwość odpisu 1% skorzystałem z niej natychmiast na rzecz niewielkiej, dobrze sprawdzonej fundacji. To samo zrobię z tym półprocentem na kościół - odpiszę od podatku tak szybko jak się da. Będzie mi się żyło lepiej z wiarą, że choć część mojej kasy być może zostanie zużyta mniej bezsensownie. Moje finanse się nie pogorszą a nastrój poprawi.
|
|
 | 8 na 8 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > A ulga na dzieci, też?Przestań Brzostowski pier....lić! Jakbyś nie był księdzem i miał dzieci, to wiedziałbyś, że wychowanie tych małych nierobów kosztuje fortunę (wiem, bo sam mam dwójkę). I to że państwo ułatwia to wychowanie zrzekając się części dochodu, to jest to zasranym państwa obowiązkiem. W ten sposób wychowuje sobie przyszłe wpływy budżetowe. A co takie związki wyznaniowe wnoszą? NIC! I jeszcze nieroby cholerne, brudne łapska wyciągają po więcej.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
|  | 1 na 1 | Maluśkiewicz (0 punktów) | > A co takie związki wyznaniowe wnoszą? NIC!Jak to - NIC! Kościół promuje rodzinę i walczy z antykoncepcją. Fakt. rodzina = dzieci mniej antykoncepcji = więcej dzieci dzieci = przyszłe wpływy budżetowe Wniosek. Odpis na kościół jest równie ważny co odpis na dzieci. I co tu naskakiwać na niewinnych ludzi
|
|
| |  | 2 na 2 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > Kościół promuje rodzinę i walczy z antykoncepcją. Fakt.No fakt. > rodzina = dzieci> mniej antykoncepcji = więcej dzieci> dzieci = przyszłe wpływy budżetoweDzieci za wszelką cenę. Dzieci niechciane, genetycznie upośledzone, niedożywione, chore, biedne, zaniedbane, bite przez patologicznych rodziców. To jest potencjalna banda bezrobotnych, nic nie wnoszących do budżetu w przyszłości ludzi. Ja jestem za aborcją i antykoncepcją, by ludzie lepiej planowali przyszłe rodziny. > Wniosek. Odpis na kościół jest równie ważny co odpis na dzieci.> I co tu naskakiwać na niewinnych ludzi  Odpowiedzialnej byłoby te 0,5% wpływów przeznaczyć na coś pożytecznego np. szkolnictwo.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
| | |  | | Maluśkiewicz (0 punktów) | > Dzieci za wszelką ... banda bezrobotnych, nic nie wnoszących do budżetu...Wziąłbyś się i zdecydował - dobre te dzieci dla budżetu czy niedobre? > Odpowiedzialnej byłoby...Tak i rób swoje, jako i ja uczynię innych po kątach nie rozstawiając.
|
|
| | | |  | | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > >Dzieci za wszelką ... banda bezrobotnych, nic nie wnoszących do budżetu...> Wziąłbyś się i zdecydował - dobre te dzieci dla budżetu czy niedobre?Zdecydowałem się. A żeś nie przeczytał i wyciął najważniejszą część... > Tak i rób swoje, jako i ja uczynię innych po kątach nie rozstawiając.  Muszę przyznać, że tego fragmentu nie rozumiem.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
| | | | |  | | Maluśkiewicz (0 punktów) | >Zdecydowałem się. A żeś nie przeczytał i wyciął najważniejszą część... Jaką najważniejszą część? Podział dzieci na takie, siakie i owakie? Dzieci to dzieci i kropka. Skoro argument o niekorzystnym wpływie 0.5% na dzietność i kondycję budżetu mamy z głowy czas na bój o inne pryncypia.
>Muszę przyznać, że tego fragmentu nie rozumiem. Po to te mordy uśmiechnięte stawiam byś się do wszystkiego ze skalpelem nie zabierał. Walcz o procenty na szkolnictwo!
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > Jaką najważniejszą część? Podział dzieci na takie, siakie i owakie? Dzieci to dzieci i kropka. Skoro argument o niekorzystnym wpływie 0.5% na dzietność i kondycję budżetu mamy z głowy czas na bój o inne pryncypia.Zapamiętaj sobie, że liczy się jakość nie ilość. > Po to te mordy uśmiechnięte stawiam byś się do wszystkiego ze skalpelem nie zabierał.A właśnie chciałem abyś mi wyjaśnił skąd ta zadowolona gęba. > Walcz o procenty na szkolnictwo!Ja o nic nie muszę walczyć. Tu gdzie mieszkam nie ma z tym problemu.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
| | | | | | |  | | Maluśkiewicz (0 punktów) | >Zapamiętaj sobie, że liczy się jakość nie ilość. Jakość to odrzucanie braków. Ty na pewno ciągle mówisz o dzieciach?
>A właśnie chciałem abyś mi wyjaśnił skąd ta zadowolona gęba. Z wrodzonego optymizmu. I nie tylko.
|
|
|  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >>A ulga na dzieci, też? >Przestań Brzostowski pier....lić! Jakbyś nie był księdzem i miał dzieci, to wiedziałbyś, że wychowanie tych małych nierobów kosztuje fortunę (wiem, bo sam mam dwójkę).
A ja myślałem, że Ty jesteś gejem.
>I to że państwo ułatwia to wychowanie zrzekając się części dochodu, to jest to zasranym państwa obowiązkiem. W ten sposób wychowuje sobie przyszłe wpływy budżetowe.
Gówno prawda. Ulga na dzieci jest dyskryminująca dla tych, którzy dzieci nie mają, bo nie mogą oni tej samej kwoty przeznaczyć na inne cele. Twoim zasranym obowiązkiem jest spłodzić tyle dzieci, abyś mógł je wychować, a nie wyciągać łapę po kasę tych, którzy dzieci nie mają.
Skoro dyskryminacją jest odpis na kościół (a nie wszyscy wierzący), to też i dyskryminacją jest ulga na dzieci (bo nie wszyscy je mają). Trzeba się trzymać jakiejś logiki.
>A co takie związki wyznaniowe wnoszą? NIC! To zależy dla kogo. Tak samo, jak dla bezdzietnych ulga na dzieci nie wnosi nic, tak samo dla niewierzących odpis na kościół nie wnosi nic. Może to być ważne tylko odpowiednio dla dzietnych i wierzących.
Tobie jak widać jedna dyskryminacja pasuje (bo tutaj jesteś uprzywilejowany), a druga już nie, bo tam jesteś dyskryminowany.
Czy to wyłazi z Ciebie katolicka uczciwość?
|
|
| |  | 2 na 2 | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > A ja myślałem, że Ty jesteś gejem.A to gej dzieci mieć nie może? A jak jestem gejem to co? Masz coś przeciwko temu? Czy każdy ksiądz musi gejem argumentować? > Gówno prawda. Ulga na dzieci jest dyskryminująca dla tych, którzy dzieci nie mają, bo nie mogą oni tej samej kwoty przeznaczyć na inne cele. Twoim zasranym obowiązkiem jest spłodzić tyle dzieci, abyś mógł je wychować, a nie wyciągać łapę po kasę tych, którzy dzieci nie mają.Ci, którzy dzieci nie mają, nie mają także wydatków z nimi związanych. Nie muszą ich karmić, ubierać, wysyłać do szkoły. Tacy mają zdecydowanie lepiej. > Skoro dyskryminacją jest odpis na kościół (a nie wszyscy wierzący), to też i dyskryminacją jest ulga na dzieci (bo nie wszyscy je mają). Trzeba się trzymać jakiejś logiki.Twoja logika jest zaiste porażająca jak przyrównujesz coś użytecznego dla społeczeństwa (dzieci) do totalnie nieużytecznej pijawki (kościoły). Powiedz mi, dlaczego państwo musi uczestniczyć w przekazywaniu pieniędzy wiernych na związki wyznaniowe? I dlaczego państwo nie miałoby uczestniczyć w budowaniu społeczeństwa? > To zależy dla kogo. Tak samo, jak dla bezdzietnych ulga na dzieci nie wnosi nic, tak samo dla niewierzących odpis na kościół nie wnosi nic. Może to być ważne tylko odpowiednio dla dzietnych i wierzących.Dla bezdzietnych dzietność nawet innych ma duże znaczenie. Dla niewierzącego kościoły znaczenia nie mają w ogóle. Bez religii może państwo istnieć, bez dzieci nie. > Tobie jak widać jedna dyskryminacja pasuje (bo tutaj jesteś uprzywilejowany), a druga już nie, bo tam jesteś dyskryminowany.To nie jest dyskryminacja a wspieranie społeczeństwa. > Czy to wyłazi z Ciebie katolicka uczciwość?Nie, to z Ciebie sutanna. 
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
| | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | > >A ja myślałem, że Ty jesteś gejem.> A to gej dzieci mieć nie może? A jak jestem gejem to co? Masz coś przeciwko temu? Czy każdy ksiądz musi gejem argumentować?Skoro Ty "argumentujesz" księdzem, to ja poleciałem gejem. Ja nie mam nic przeciwko temu, że możesz być gejem. A Ty masz coś przeciwko, że ja mogę być księdzem? > >Gówno prawda. Ulga na dzieci jest dyskryminująca dla tych, którzy dzieci nie mają, bo nie mogą oni tej samej kwoty przeznaczyć na inne cele. Twoim zasranym obowiązkiem jest spłodzić tyle dzieci, abyś mógł je wychować, a nie wyciągać łapę po kasę tych, którzy dzieci nie mają.> Ci, którzy dzieci nie mają, nie mają także wydatków z nimi związanych. Nie muszą ich karmić, ubierać, wysyłać do szkoły. Tacy mają zdecydowanie lepiej.Ci bezdzietni mają tak samo lepiej jak Ci niewyznaniowi. A wierzący przecie muszą na kościółek dawać, no to mają odpis, niewierzący nie muszą to i odpisu nie ma. Sprawiedliwie, co nie? > >Skoro dyskryminacją jest odpis na kościół (a nie wszyscy wierzący), to też i dyskryminacją jest ulga na dzieci (bo nie wszyscy je mają). Trzeba się trzymać jakiejś logiki.> Twoja logika jest zaiste porażająca jak przyrównujesz coś użytecznego dla społeczeństwa (dzieci) do totalnie nieużytecznej pijawki (kościoły).A kto ocenia co jest użyteczne? Jak Ty oceniasz, to OK, a jak inni to nie OK? > Powiedz mi, dlaczego państwo musi uczestniczyć w przekazywaniu pieniędzy wiernych na związki wyznaniowe? I dlaczego państwo nie miałoby uczestniczyć w budowaniu społeczeństwa?> >To zależy dla kogo. Tak samo, jak dla bezdzietnych ulga na dzieci nie wnosi nic, tak samo dla niewierzących odpis na kościół nie wnosi nic. Może to być ważne tylko odpowiednio dla dzietnych i wierzących.> Dla bezdzietnych dzietność nawet innych ma duże znaczenie. Dla niewierzącego kościoły znaczenia nie mają w ogóle. Bez religii może państwo istnieć, bez dzieci nie.Czy będzie ulga na dzieci, czy nie to i tak będą się rozmnażać i państwo nie zniknie, tak samo jak czy będzie odpis na kosciół czy nie, to kościół nie zginie. Pytanie czemu jedno jest wg Ciebie dyskryminacją, a drugie nie? > >Tobie jak widać jedna dyskryminacja pasuje (bo tutaj jesteś uprzywilejowany), a druga już nie, bo tam jesteś dyskryminowany.> To nie jest dyskryminacja a wspieranie społeczeństwa.A dla katolików wspieranie KK jest wspieraniem społeczeństwa. Jak widzisz to tylko punkt widzenia, a nie żadna dyskryminacja. > >Czy to wyłazi z Ciebie katolicka uczciwość?> Nie, to z Ciebie sutanna.  Ja jednak twierdzę, że wyznajesz filozofię: jak Kalemu przywilej to się nazywa równość, jak innym do dyskryminacja.
|
|
| | | |  | | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > Skoro Ty "argumentujesz" księdzem, to ja poleciałem gejem. Ja nie mam nic przeciwko temu, że możesz być gejem. A Ty masz coś przeciwko, że ja mogę być księdzem?Jak zawsze argument wzięty z pały. Po Twoich próbach bezsensownej obrony krk można wywnioskować, że w kiecce na co dzień śmigasz. Czy z moich wypowiedzi wynika moja skłonność seksualna? > Ci bezdzietni mają tak samo lepiej jak Ci niewyznaniowi. A wierzący przecie muszą na kościółek dawać, no to mają odpis, niewierzący nie muszą to i odpisu nie ma. Sprawiedliwie, co nie?Zaprzestanie opieki nad własnymi dziećmi jest karalne nawet więzieniem. Zaprzestanie płacenia na cele religijne nie podpada pod żaden paragraf. Rodzice są zmuszeni do opieki nad swoimi dziećmi, wierni mogą robić co im się podoba- przymusu prawnego nie mają. Gdzie tu sprawiedliwość widzisz? Wyskocz z sutanny, spłodź potomstwo i oświadcz, że teraz Cię to goowno obchodzi. > A kto ocenia co jest użyteczne? Jak Ty oceniasz, to OK, a jak inni to nie OK?Państwo nakładając nakazy na obywateli- w tym przypadku nakaz opieki nad dziećmi. I nie nakazując obywatelom płacić na związki wyznaniowe. > Czy będzie ulga na dzieci, czy nie to i tak będą się rozmnażać i państwo nie zniknie, tak samo jak czy będzie odpis na kosciół czy nie, to kościół nie zginie. Pytanie czemu jedno jest wg Ciebie dyskryminacją, a drugie nie?Czy ty pojmujesz co się do Ciebie pisze? Bez dzieci państwo nie może istnieć. Bez religii tak. Kraje, które tę zależność zrozumiały radzą sobie zdecydownie lepiej. > A dla katolików wspieranie KK jest wspieraniem społeczeństwa. Jak widzisz to tylko punkt widzenia, a nie żadna dyskryminacja.Nie. Dla katolika wspieranie krk to wspieranie krk- budynków, księży, biskupów, tego całego kiczu i blichtru. > Ja jednak twierdzę, że wyznajesz filozofię: jak Kalemu przywilej to się nazywa równość, jak innym do dyskryminacja.Czyli stawiasz znak równości pomiędzy potrzebą posiadania dzieci a potrzebą istnienia kościoła! Nic dziwnego, że księdzem zostałeś.
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Brzostowski (7067 punktów) | >Jak zawsze argument wzięty z pały. Po Twoich próbach bezsensownej obrony krk można wywnioskować, że w kiecce na co dzień śmigasz. To się nazywa myślenie stereotypowe: ma inne zdanie, broni odpisu na krk - musi ksiądz. >Czy z moich wypowiedzi wynika moja skłonność seksualna? Tak jak z moich to żem ksiądz. No wiesz: jest przeciwny krk: pewnie gej. Ale akurat tego sposobu myślenia nie trzeba Tobie tłumaczyć. >>Ci bezdzietni mają tak samo lepiej jak Ci niewyznaniowi. A wierzący przecie muszą na kościółek dawać, no to mają odpis, niewierzący nie muszą to i odpisu nie ma. Sprawiedliwie, co nie? >Zaprzestanie opieki nad własnymi dziećmi jest karalne nawet więzieniem. Zaprzestanie płacenia na cele religijne nie podpada pod żaden paragraf. Rodzice są zmuszeni do opieki nad swoimi dziećmi, wierni mogą robić co im się podoba- przymusu prawnego nie mają. Nie ma też przymusu, aby dzieci robić. Twój wybór. >Gdzie tu sprawiedliwość widzisz? Wyskocz z sutanny, spłodź potomstwo i oświadcz, że teraz Cię to goowno obchodzi. A co to za argument? >>A kto ocenia co jest użyteczne? Jak Ty oceniasz, to OK, a jak inni to nie OK? >Państwo nakładając nakazy na obywateli- w tym przypadku nakaz opieki nad dziećmi. I nie nakazując obywatelom płacić na związki wyznaniowe. Państwo nie każe Ci płodzić dzieci, ale jak se zrobisz to wychowuj swoje. Państwo też nie każe Ci pracować, ale jak już pracujesz to każe Ci płacic podatki. To skutek decyzji, a nie zmuszania Państwa. >>Czy będzie ulga na dzieci, czy nie to i tak będą się rozmnażać i państwo nie zniknie, tak samo jak czy będzie odpis na kosciół czy nie, to kościół nie zginie. Pytanie czemu jedno jest wg Ciebie dyskryminacją, a drugie nie? >Czy ty pojmujesz co się do Ciebie pisze? Bez dzieci państwo nie może istnieć. Bez religii tak. Kraje, które tę zależność zrozumiały radzą sobie zdecydownie lepiej. Państwo może istnieć też bez gejów, czy to oznacza, że nie należy im nadać takich samych praw ich związkom jak hetero? >>A dla katolików wspieranie KK jest wspieraniem społeczeństwa. Jak widzisz to tylko punkt widzenia, a nie żadna dyskryminacja. >Nie. Dla katolika wspieranie krk to wspieranie krk- budynków, księży, biskupów, tego całego kiczu i blichtru. To Tobie się tak wydaje. Są parafie gdzie regularnie są zajęcia edukacyjne i rozrywkowe dla dzieci, posiłki itd... >>Ja jednak twierdzę, że wyznajesz filozofię: jak Kalemu przywilej to się nazywa równość, jak innym do dyskryminacja. >Czyli stawiasz znak równości pomiędzy potrzebą posiadania dzieci a potrzebą istnienia kościoła! Nic dziwnego, że księdzem zostałeś. A skąd Ty żeś to sobie wymyślił? To przekracza moje możliwości intelektualne. Idę, walne sobie różaniec na uspokojenie.
|
|
| | | | | |  | | Mateusz Kożuch (2120 punktów) | > To się nazywa myślenie stereotypowe: ma inne zdanie, broni odpisu na krk - musi ksiądz.Broń tam gdzie bronić można. Sam nieraz stawałem w obronie krk jak ktoś mówił, że wszyscy księża to pedofile. Od razu prostowałem, że na pewno nie wszyscy, ale ponadprzeciętnie więcej niż w innych grupach. Jakoś sensu w obronie pośrednictwa w przekazywaniu kasy nie widzę. A takie pośrednictwo za głupotę uważam. > Tak jak z moich to żem ksiądz. No wiesz: jest przeciwny krk: pewnie gej. Ale akurat tego sposobu myślenia nie trzeba Tobie tłumaczyć.Och Sherlocku! > Nie ma też przymusu, aby dzieci robić. Twój wybór.Jest przymus ewolucyjny. > Państwo nie każe Ci płodzić dzieci, ale jak se zrobisz to wychowuj swoje. Państwo też nie każe Ci pracować, ale jak już pracujesz to każe Ci płacic podatki. To skutek decyzji, a nie zmuszania Państwa.To dlaczego większość polityków biadoli nad ujemnym przyrostem? Dają przywileje aby państwo mogło korzystać. Jakie realne znaczenie ma religi w dzisiejszych czasach? > Państwo może istnieć też bez gejów, czy to oznacza, że nie należy im nadać takich samych praw ich związkom jak hetero?Nie można wybierać czy być gejem czy nie. Tak samo jak nie można wybierać czy się chce być czarnym czy białym. Rozumiesz teraz miałkość swoich argumencików? > To Tobie się tak wydaje. Są parafie gdzie regularnie są zajęcia edukacyjne i rozrywkowe dla dzieci, posiłki itd...Ile jest parafii w Polsce i ile prowadzi udokumentowaną działalność jaką opisujesz? Skąd czerpią środki? Z budżetu gmin, państwa czy z datków? Na czym edukacja polega? Czy jest to edukacja czy indoktrynacja? Fakty, Brzostowski a nie pindolenie. > A skąd Ty żeś to sobie wymyślił? To przekracza moje możliwości intelektualne. Idę, walne sobie różaniec na uspokojenie.Pomroczność ogarnęła? Cytat: Odpis niekonstytucyjny? A ulga na dzieci, też? Przecież nieposiadający dzieci są pokrzywdzeni, dyskryminowani!
Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
|
|
2 na 4 meercat (934 punktów) (zablokowany) | Właśnie miałam podać ten news. Otóż zaniepokoiło mnie coś innego. Kolejny sposób w jak rząd przypodobał się się KK i kolejny sposób, żeby KK zwiększy stan posiadania. Widzę tutaj gołym okiem kolejne uprzywilejowanie czarnej mafii. Nie ważne czy kosztem niewierzących czy kosztem hodowców królików. Uprzywilejowanie czarnej mafii jest o tyle niebezpieczne moim zdaniem, że stanowi ona podporę dla ugrupowań prawicowych, co rozwala równowagę demokracji (jeśli takowa kiedykolwiek istniała).
|
|
 | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > rozwala równowagę demokracji (jeśli takowa kiedykolwiek istniała)Idealnej równowagi nie ma nigdy, ale należy do niej dążyć.
|
|
 | | Maluśkiewicz (0 punktów) | Czy czarnowidzenie "czarnej mafii" działa podobnie jak prawo podwójnej negacji?
Na twoim miejscu byłbym spokojny. Ilościowo rzecz ujmując wzmacnianie prawicy jest zdecydowanie bezpieczniejsze niż lewicy z powodu znacznie mniejszego zagęszczenia nieboszczyków na rok i hektar.
|
|
|  | 3 na 3 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Ilościowo rzecz ujmując wzmacnianie prawicy jest zdecydowanie bezpieczniejsze niż lewicy z powodu znacznie mniejszego zagęszczenia nieboszczyków na rok i hektar.
??? Co to jest? Jakieś dowody, czy to tylko taki bełkot?
|
|
| |  | | Maluśkiewicz (0 punktów) | >??? Co to jest? Jakieś dowody, czy to tylko taki bełkot?
Jeśli kolega zamierza wdeptać mnie w klepisko proponował bym wyznaczenie jakiejś innej areny. Ja tylko zaznaczałem swoje wątpliwości czy wypowiedź meercat nie jest aby zbyt jednostronna. Tuszę, że nikogo nie obrażam formułując nawet nieco kontrowersyjne tezy. Czy rozmawiamy tu jedynie po to by wzajemnie zagłaskać się na śmierć?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|