Racjonalista - Strona głównaDo treści
NIC nie może istnieć... a jednak COŚ istnieje.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
07-08-2023 19:09In The Mind (66 punktów)NIC nie może istnieć... a jednak COŚ istnieje.
Ocena 3 na 3
Czy nic może istnieć? Co to za pytanie! Oczywiście, że nie może. To wynika z definicji tego pojęcia. To samo gdy zapytamy: czy z niczego może coś wynikać etc. Czemu więc tak wielu racjonalnych myślicieli, naukowców, również współczesnych, a może przede wszystkim współczesnych, dopuszcza coś takiego jak powstawanie "z niczego" albo całkowita anihilacja?

Nie będę pierwszy, który powie, że: nic nie mogłoby uprzedzać powstania czegokolwiek - gdyż z takiego stanu żadne istnienie nie mogłoby zostać wyprowadzone czy też samo się wyprowadzić... nie byłoby bowiem niczego co by mogłoby to uczynić czy też rozpocząć jakieś reakcje fizyczne.

Twierdzenie niby oczywiste, a nawet banalne... jego konsekwencje są jednak wręcz nie do ogarnięcia. Powiem tu o dwóch podstawowych konsekwencjach tego twierdzenia. Wynika z niego, że:

1. każde istnienie musi uprzedzać jakieś inne, gdyż nie może go uprzedzać nic;

2. ze względu jednak na to, że żadne istnienie nie pochodzi samo z siebie i w tym sensie kiedyś miało swój początek, powstało w ramach jakiejś reakcji, odziaływania między już istniejącymi bytami - nie można wskazać takiego istnienia (bytu, cząstki etc.), które byłoby od zawsze - - skoro jednak nie można również założyć, że tym czymś było nic - - - to znaczy, że nie można w sensie fizycznym ustalić pochodzenia istnienia jako takiego, jako sumy (skończonej bądź nie) bytów, gdyż każda taka próba prowadzi do założenia jednej z dwóch fizycznych niemożliwości: powstania czegoś z niczego oraz istnienia bytu koniecznego, tj takiego, które nie musiało powstać w wyniku jakiejś fizycznej reakcji, gdyż byłoby od zawsze... jako takie również nie mogłoby uczestniczyć w żadnych reakcjach przemiany, a tym samym byłoby absolutnie obojętne fizycznie.

Fizyka zatem nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie o pochodzenie bytu, tego wszystkiego, a jedynie skazana jest na ciągłe wyjaśnianie pochodzenia bytów poszczególnych. W wyniku tego wyjaśniania jednak NIGDY nie dojdzie do momentu, w którym będzie wstanie wyjaśnić powstanie czy pochodzenie bytu w ogóle, tego, co jest.

Twierdzenie, że fizyka czy nauka w ogóle nie zajmuje się takimi wyjaśnieniami a jedynie ogranicza się do tych pośrednich wyjaśnień... to zaprzeczanie istocie nauki, która wprost dąży do takiego wyjaśnienia i zbadania podstaw bytu, tego, co jest. Fizyka, nauka empiryczna, jednak nie jest w stanie dotknąć tego problemu z powodów wymienionych powyżej. Ten problem, to zagadnienie jednak jest, a fizyka i inne nauki empiryczne nie są po prostu wystarczające do podnoszenia i wyjaśniania tych kwestii.

Reasumując: skoro NIC ani COŚ (ze względu na niemożliwość istnienia bytu koniecznego w sensie fizycznym) nie mogło być na początku, a jakiś początek musiał jednak być (ze względu na to, że wszystko go posiada, bo to akurat opisuje chociażby sama fizyka)... to co w takim razie stanęło (stoi) u podstawy tego wszystkiego? Skoro nie NIC i nie COŚ? Jak racjonalnie podjąć tę kwestię w ramach samych nauk empirycznych tak aby nie doprowadzić do jednej z tych dwóch niemożliwości? A może one jednak nie są niemożliwościami?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

In The Mind (66 punktów)
Hallo! Haaalllo! Jest tu kto? Są tu jeszcze jacyś racjonaliści, którzy używają mózgu do myślenia?
08-08-2023 01:43 
 Ocena 2 na 2
Duch Prawdy (14789 punktów)
Fizyka nie posiada narzędzi do zbadania wieczności.

DUCH

(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
In The Mind (66 punktów)
>Fizyka nie posiada narzędzi do zbadania wieczności.

A ja myślałem, że cały czas ją bada (skoro Wszechświat jest wieczny).
Duch Prawdy (14789 punktów)
>>Fizyka nie posiada narzędzi do zbadania wieczności.
>A ja myślałem, że cały czas ją bada (skoro Wszechświat jest wieczny).
Nie jest.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
08-08-2023 20:03 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>Fizyka nie posiada narzędzi do zbadania wieczności.
>>A ja myślałem, że cały czas ją bada (skoro Wszechświat jest wieczny).
>Nie jest.

Tylko co zrobi bóg po końcu świata?
Czy to będzie jego koniec?

Czy ktoś stwierdził znikanie energii?

youtu.be/5VCiU1osa3w
10-08-2023 08:52 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14789 punktów)
>>>>Fizyka nie posiada narzędzi do zbadania wieczności.
>>>A ja myślałem, że cały czas ją bada (skoro Wszechświat jest wieczny).
>>Nie jest.
>Tylko co zrobi bóg po końcu świata?
Zapytaj go.


(Jedyną i) Absolutną Prawdą jest (Bezinteresowna) Miłość.
08-08-2023 18:17 
 Ocena 2 na 2
okragly (21676 punktów)
> Są tu jeszcze jacyś racjonaliści, którzy używają mózgu do myślenia?
mózg nie służy do myślenia a do przeżycia i zycia wiecznego
rogaliczek (669 punktów)
>Czy nic może istnieć? Co to za pytanie! Oczywiście, że nie może. To wynika z definicji tego
>pojęcia. To samo gdy zapytamy: czy z niczego może coś wynikać etc. Czemu więc tak wielu racjonalnych
>myślicieli, naukowców, również współczesnych, a może przede wszystkim współczesnych, dopuszcza coś
>takiego jak powstawanie "z niczego" albo całkowita anihilacja?

Dowodem na możliwość wystąpienia takiego zjawiska są fluktuacje kwantowe.

>2. ze względu jednak na to, że żadne istnienie nie pochodzi samo z siebie i w tym sensie kiedyś
>miało swój początek, powstało w ramach jakiejś reakcji, odziaływania między już istniejącymi bytami
>- nie można wskazać takiego istnienia (bytu, cząstki etc.), które byłoby od zawsze - - skoro jednak
>nie można również założyć, że tym czymś było nic - - - to znaczy, że nie można w sensie fizycznym
>ustalić pochodzenia istnienia jako takiego, jako sumy (skończonej bądź nie) bytów, gdyż każda taka
>próba prowadzi do założenia jednej z dwóch fizycznych niemożliwości: powstania czegoś z niczego oraz
>istnienia bytu koniecznego, tj takiego, które nie musiało powstać w wyniku jakiejś fizycznej
>reakcji, gdyż byłoby od zawsze... jako takie również nie mogłoby uczestniczyć w żadnych reakcjach
>przemiany, a tym samym byłoby absolutnie obojętne fizycznie.

Twoje założenie, że istnienie bytu koniecznego byłoby "absolutnie obojętne fizycznie", opiera się na konkretnych założeniach na temat tego, jak miałoby to istnienie funkcjonować.

Nauka, w szczególności fizyka kwantowa, sugeruje, że na poziomie mikroskopowym istnieją zjawiska, które są trudne do uchwycenia na podstawie naszego intuicyjnego rozumienia przyczynowości.

>Fizyka zatem nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie o pochodzenie bytu, tego wszystkiego, a
>jedynie skazana jest na ciągłe wyjaśnianie pochodzenia bytów poszczególnych. W wyniku tego
>wyjaśniania jednak NIGDY nie dojdzie do momentu, w którym będzie wstanie wyjaśnić powstanie czy
>pochodzenie bytu w ogóle, tego, co jest.

Może tak być, ale nienaukowym byłoby zakładać, że nigdy się to nie uda bo nie wiemy jak się potoczy rozwój nauki.

>Twierdzenie, że fizyka czy nauka w ogóle nie zajmuje się takimi wyjaśnieniami a jedynie ogranicza
>się do tych pośrednich wyjaśnień... to zaprzeczanie istocie nauki, która wprost dąży do takiego
>wyjaśnienia i zbadania podstaw bytu, tego, co jest. Fizyka, nauka empiryczna, jednak nie jest w
>stanie dotknąć tego problemu z powodów wymienionych powyżej. Ten problem, to zagadnienie jednak
>jest, a fizyka i inne nauki empiryczne nie są po prostu wystarczające do podnoszenia i wyjaśniania
>tych kwestii.

I tu wchodzą filozofowie cali na biało

>Reasumując: skoro NIC ani COŚ (ze względu na niemożliwość istnienia bytu koniecznego w sensie
>fizycznym) nie mogło być na początku, a jakiś początek musiał jednak być (ze względu na to, że
>wszystko go posiada, bo to akurat opisuje chociażby sama fizyka)... to co w takim razie stanęło
>(stoi) u podstawy tego wszystkiego? Skoro nie NIC i nie COŚ? Jak racjonalnie podjąć tę kwestię w
>ramach samych nauk empirycznych tak aby nie doprowadzić do jednej z tych dwóch niemożliwości? A może
>one jednak nie są niemożliwościami?

Skoro pytanie stawia nas wobec dwóch trudnych wyborów - "nic" albo "coś" - być może wszechświat ma początek, który jest poza naszym zrozumieniem lub może istnieją inne możliwości, które jeszcze nie odkryliśmy.
08-08-2023 15:42 
 Ocena 2 na 2
In The Mind (66 punktów)
>Dowodem na możliwość wystąpienia takiego zjawiska są fluktuacje kwantowe.

E tam. Poczytaj sobie lepiej dokładnie na ten temat. Fizyczna próżnia to nie to samo co nic, brak czegokolwiek. Wirtualne cząstki to matematyczna koncepcja i wbrew powszechnemu przekonaniu wśród laików nie łamią one żadnych zasad zachowania. Poza tym... 98 proc. przestrzeni atomu i 95 proc. przestrzeni kosmosu to też niby próżnia, bo nic współczesna nauka o niej nie wie, chociaż coś tem przebąkuje o ciemnych energiach etc.

>Twoje założenie, że istnienie bytu koniecznego byłoby "absolutnie obojętne fizycznie", opiera się na konkretnych założeniach na temat tego, jak miałoby to istnienie funkcjonować.
>Nauka, w szczególności fizyka kwantowa, sugeruje, że na poziomie mikroskopowym istnieją zjawiska, które są trudne do uchwycenia na podstawie naszego intuicyjnego rozumienia przyczynowości.

Za czasów Arystotelesa myślano, że woda skrapla się w postaci rosy etc. z niczego, bo nie potrafiono tego wyjaśnić. Arystoteles też nie potrafił, ale wykluczał powstawanie z niczego. Po wiekach okazało się, że miał rację. Tak samo jest i dzisiaj. Jeśli naukowcy nie potrafią czegoś wytłumaczyć, to często dla samousprawiedliwienia i zdobycia grantu mówią podobne rzeczy. Głównie na potrzeby kolportacji choćby pozorów jakiejść wiedzy w przestrzeń edukacyjną.

Newton opisał matematycznie grawitację ale nie potrafił wyjaśnić jej fizycznej natury. Einstein dołożył do tego ideę zakrzywienia czasopotrzestrzeni, wciąż jednak nikt nie potrafi wyjaśnić fizycznej natury tych zakrzywień. W końcu 95 proc. przestrzeni jest nieopisana. To co wiemy to tylko matematyczne kreacje. Takimi samymi matematycznymi kreacjami z jakiejś próżni są te fluktuacje kwantowe, wirtualne cząstki etc. Rzeczywistość to nie gra komputerowa, nie żyjemy w Matriksie... choć pewnie wielu by się to spodobało.

>Może tak być, ale nienaukowym byłoby zakładać, że nigdy się to nie uda bo nie wiemy jak się potoczy rozwój nauki.

Pewne rzeczy można wykluczyć.

>I tu wchodzą filozofowie cali na biało

No więc z definicji nie mogą mieć racji.

>Skoro pytanie stawia nas wobec dwóch trudnych wyborów - "nic" albo "coś" - być może wszechświat ma początek, który jest poza naszym zrozumieniem lub może istnieją inne możliwości, które jeszcze nie odkryliśmy.

Być może wszechświat ma początek w akcie stworzenia dokonanego przez Boga, a ten akt odbył się z konieczności poza czasem, który w nim obowiązuje (wraz ze stworzeniem świata Bóg stwarza również i czas w nim obowiązujący, sam więc musiał działać z konieczności poza tym czasem - nie wymyśliłem tego w tym momencie, pisano o tym już 800 lat temu). Być może to jest ta inna możliwość.

Jak widzę jednak racjonaliści są wyrozumiali tylko dla swoich konstrukcji rozumowych i dopuszczają tylko te możliwości jakie im pasują.
08-08-2023 19:14 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
.
>Być może wszechświat ma początek w akcie stworzenia dokonanego przez Boga, a ten akt odbył się z konieczności poza czasem, który w nim obowiązuje (wraz ze stworzeniem świata Bóg stwarza również i czas w nim obowiązujący, sam więc musiał działać z konieczności poza tym czasem - nie wymyśliłem tego w tym momencie, pisano o tym już 800 lat temu). Być może to jest ta inna możliwość.
>Jak widzę jednak racjonaliści są wyrozumiali tylko dla swoich konstrukcji rozumowych i dopuszczają tylko te możliwości jakie im pasują.
>

Byś napisał że Matka Boska stworzyła swiat to powiało by nowością choć trochę.
A tak. Nic czego by tu już nie było.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Newton opisał matematycznie grawitację ale nie potrafił wyjaśnić jej fizycznej natury. Einstein dołożył do tego ideę zakrzywienia czasopotrzestrzeni, wciąż jednak nikt nie potrafi wyjaśnić fizycznej natury tych zakrzywień.

Znajdujemy się w polu ruchu i w polu materii. Wielkością pola ruchu jest siła natomiast wielkością pola materii jest opór.

Oba te pola mają kwantowy charakter. Ruch jest falowy a materia cząsteczkowa. Z kwantowej natury ruchu i materii wyrastają dwa wymiary czas i przestrzeń.

Czas to pole ruchu falowego w czasie, którego istniejemy, przestrzeń to pole cząsteczkowej materii, której istniejemy.

Sami podobnie jak czasoprzestrzeń mamy, w której się znajdujemy mamy naturę ruchowo-materialną, falowo-czasteczkowa.

Będąc w czasie falowego ruchu i w przestrzeni cząsteczkowej materii możemy wyróżnić system i współrzędnych. Osie systemu ruchu i osie układu materii są względem siebie zakrzywione i nieprzystające, mają tylko wspólny środek.

Osie czasu są proste, osie przestrzeni są zakrzwione.
Fala ruchu wyznacza prostą.
Cząsteczka materii wyznacza krzywą.

youtu.be/5VCiU1osa3w
09-08-2023 03:00 
 Ocena 1 na 1
rogaliczek (669 punktów)
>E tam. Poczytaj sobie lepiej dokładnie na ten temat. Fizyczna próżnia to nie to samo co nic, brak czegokolwiek. Wirtualne cząstki to matematyczna koncepcja i wbrew powszechnemu przekonaniu wśród laików nie łamią one żadnych zasad zachowania. Poza tym... 98 proc. przestrzeni atomu i 95 proc. przestrzeni kosmosu to też niby próżnia, bo nic współczesna nauka o niej nie wie, chociaż coś tem przebąkuje o ciemnych energiach etc.

Faktycznie, fizyczna próżnia nie jest identyczna z absolutnym brakiem czegokolwiek. Jednak fluktuacje kwantowe są inherentną cechą mikroskopowego świata kwantowego i nie mają jednej konkretnie przypisanej przyczyny, która by je wywoływała. Są one wynikiem fundamentalnych właściwości mechaniki kwantowej. Trzeba mieć na uwadze, że jest to bardziej związane z naturą mikroskopowego świata kwantowego, a niekoniecznie z naszą ogólną(intuicyjną) percepcją braku czegokolwiek.

>>I tu wchodzą filozofowie cali na biało
>No więc z definicji nie mogą mieć racji.

Brak obecnej weryfikacji teoretycznych koncepcji nie wyklucza potwierdzenia ich potencjalnej prawdziwości w przyszłości.

>Być może wszechświat ma początek w akcie stworzenia dokonanego przez Boga, a ten akt odbył się z konieczności poza czasem, który w nim obowiązuje (wraz ze stworzeniem świata Bóg stwarza również i czas w nim obowiązujący, sam więc musiał działać z konieczności poza tym czasem - nie wymyśliłem tego w tym momencie, pisano o tym już 800 lat temu). Być może to jest ta inna możliwość.

Nie tylko odbył się poza czasem(bo ten na początku nie istniał) ale był ogólnie procesem koniecznym i nie posiadającym jakiejkolwiek własnej woli. Wymyślenie pojęcia osobowego Boga jest zwyczajną i niepotrzebną antropomorfizacją sił występujących w naturze. Preferuję koncepcję przeciwstawnych nieskończonych energii Yin i Yang jako o wiele bardziej trafne zobrazowanie tego zjawiska.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie tylko odbył się poza czasem(bo ten na początku nie istniał)

Bzdura.
Czas jest wymiarem ruchu wynikającym z jego falowej natury.
Materia nie może istnieć bez ruchu podobnie jak ruch nie może występować bez materii.

To są absurdalne wierzenia, nie mające uzasadnienia w tym czego doznajemy.

>ale był ogólnie procesem koniecznym i nie posiadającym jakiejkolwiek własnej woli.

Kolejna bzdura abstrakcja towarzyszy fizyczności.
Wszystko co tylko jest obiektem fizycznym musi też być świadome.

Przypisywanie świadomości tylko wybranym przez siebie obiektom fizycznym to religijne brednie, których nie da się słuchać.

Cokolwiek istniało fizycznie musiało być świadome i przejawiać wolę.

Wszechświat jest osobowy i zawsze taki był.
Bóg istnieje!


youtu.be/5VCiU1osa3w
rogaliczek (669 punktów)
>Bzdura.

Tak.

>Kolejna bzdura

Tak.

>brednie

Zgadza się.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Bzdura.
>Tak.
>>Kolejna bzdura
>Tak.
>>brednie
>Zgadza się.

Wyjaśnij mi jak coś dzieje się i przebiega poza czasem oraz czym jest świadomość skoro już mowa o procesach nieświadomych?

To są takie same wymysły jak nieskończony wszechświat?

Co oznacza nieskończony wszechświat?
Że nie widzisz jego końca i nie potrafisz nic o nim powiedzieć?

Tak samo jak nie potrafisz wyjrzeć poza pewien horyzont czasu ani nawet podzielić świata na niewiadomy i świadomy.

Nowożytne wierzenia religijne na miarę naszych czasów, takie jak kiedyś wyobrażenia bogów w postaci cielców.

youtu.be/5VCiU1osa3w
11-08-2023 05:16 
 Ocena 1 na 1
rogaliczek (669 punktów)
>Wyjaśnij mi jak coś dzieje się i przebiega poza czasem oraz czym jest świadomość skoro już mowa o procesach nieświadomych?

Nic się nie dzieje poza czasem. Poza czasem(lub ściślej w "pełni" czasu) może istnieć, subtelne pole wszystkich możliwych potencjałów a czas to manifestacja tylko jednego z jego aspektów w którym funkcjonuje nasz umysł(dlatego nasza percepcja czasu jest ograniczona i subiektywna).

Świadomość to bardzo złożone i trudne do zdefiniowania pojęcie więc jeśli masz jakieś pytania w tym aspekcie musiałbyś bardziej uściślić swoje pytanie oraz nakreślić jakiś szerszy kontekst.
09-09-2023 20:25 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>Einstein dołożył do tego ideę zakrzywienia czasopotrzestrzeni, wciąż jednak nikt nie potrafi wyjaśnić fizycznej natury tych zakrzywień.
To ja postawię takie pytanie: dlaczego zmiany sensu jakiejś abstrakcji muszą mieć reprezentację w świecie empirycznego konkretu? Dlaczego zmiana sensu pojęcia <przestrzeń> ma skutkować jakąś fizyczną naturą finalnego rezultatu tej zmiany? Czy zmiana sensu konkretnej abstrakcji musi mieć jakieś desygnaty w empirii?

Nie stosuję emoticonów
09-09-2023 20:07 
 Ocena 1 na 1
homopitek (1536 punktów)
>Nauka, w szczególności fizyka kwantowa, sugeruje, że na poziomie mikroskopowym istnieją zjawiska, które są trudne do uchwycenia na podstawie naszego intuicyjnego rozumienia przyczynowości.

Zatem fizyka kwantowa sugeruje, że nasza matematyka abstrakcyjna jest co najmniej niedokładna, jeśli nie chybiona.

Nie stosuję emoticonów
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Czy nic może istnieć? Co to za pytanie! Oczywiście, że nie może. To wynika z definicji tego pojęcia.

Mam taką teorię, wg której energia ma dualną postać w ruchu i materii oraz, że transformuje pomiędzy ruchem i materią.

Metria powstaje zatem z ruchu i następnie w ruch się zamienia.

Każda zmiana fizyczna ma właśnie taki charakter transformacji energii pomiędzy postacią w ruchu do materii i z materii do ruchu.

Jak przyjrzysz się dobrze wzorom fizycznym opisującym zmiany fizyczne, to w każdy znajdziesz wielkości ruchu i materii po dwóch stronach równania.

Nasz materialny wszechświat pochodzi od bardzo ruchliwej cząstki materii, która tracąc fale ruchu wykreowała nowe cząstki materii, by te ostatecznie zmieniły się znowu w fale ruchu.

Nasz wszechświat przechodzi cykl od jednej cząstki materii o miliardzie fal ruchu do miliarda cząstek materii o jednej fali ruchu i na odwrót.

youtu.be/5VCiU1osa3w
08-08-2023 20:26 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Mam taką teorię, wg której energia ma dualną postać w ruchu i materii oraz, że transformuje pomiędzy ruchem i materią.

Przedstaw wzór na tę transformację

Koniec rozmowy
Znów udowodniłeś, że jesteś idiotą


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Przedstaw wzór na tę transformację

Każdy wzór fizyczny opisujący zmianę fizyczną jest nim.

youtu.be/5VCiU1osa3w
08-08-2023 20:41 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>Przedstaw wzór na tę transformację
>Każdy wzór fizyczny opisujący zmianę fizyczną jest nim.

Bredzisz, nieuku


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Thoter (6650 punktów)

>Jak przyjrzysz się dobrze wzorom fizycznym opisującym zmiany fizyczne, to w każdy znajdziesz >wielkości ruchu i materii po dwóch stronach równania.
>

Podaj przykład takiego jednego wzoru.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Jak przyjrzysz się dobrze wzorom fizycznym opisującym zmiany fizyczne, to w każdy znajdziesz >wielkości ruchu i materii po dwóch stronach równania.
>>
>Podaj przykład takiego jednego wzoru.

pl.m.wikipedia.org/wiki/Równanie_Clapeyrona_(stan_gazu_doskona%C5%82ego)

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>>Jak przyjrzysz się dobrze wzorom fizycznym opisującym zmiany fizyczne, to w każdy znajdziesz >wielkości ruchu i materii po dwóch stronach równania.
>>>
>>Podaj przykład takiego jednego wzoru.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Równanie_Clapeyrona_(stan_gazu_doskona%C5%82ego)

Ty idioto

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Thoter (6650 punktów)
>>>Jak przyjrzysz się dobrze wzorom fizycznym opisującym zmiany fizyczne, to w każdy znajdziesz >wielkości ruchu i materii po dwóch stronach równania.
>>>
>>Podaj przykład takiego jednego wzoru.
>pl.m.wikipedia.org/wiki/Równanie_Clapeyrona_(stan_gazu_doskona%C5%82ego)
>

Objaśnij, bo ja tam nie widzę tego o czym piszesz.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>>>Jak przyjrzysz się dobrze wzorom fizycznym opisującym zmiany fizyczne, to w każdy znajdziesz >wielkości ruchu i materii po dwóch stronach równania.
>>>>
>>>Podaj przykład takiego jednego wzoru.
>>pl.m.wikipedia.org/wiki/Równanie_Clapeyrona_(stan_gazu_doskona%C5%82ego)
>>
>Objaśnij, bo ja tam nie widzę tego o czym piszesz.

Ciśnienie jest wielkością ruchu.
Objętość jest wielkością materii.

Transformacja pomiędzy ciśnieniem i objętością jest transformacją między ruchem i materią.

Gdy wyobrazisz sobie pomiar ciśnienia i objętości, to możesz dojść do wniosku, że w pierwszym badaniu będziesz badał siłę a w drugim opór. Możesz dojść także do kolejnego wniosku, że w pierwszym badaniu ciśnienia przyrządem do pomiaru będzie materia a w drugim badaniu objętość będziesz mierzył wykorzystując ruch, bowiem pomiary to będą po prostu kolejne transformacje pomiędzy ruchem i materią.

Nie trzeba się też długo zastawiać, żeby dojść do wniosku, że ciśnienie i objętość są parą wielkości fizycznych, o których mówi zasada nieozanczonosci
pl.m.wikip(*)ki/Zasada_nieoznaczoności

Nie można jednym pomiarem zmierzyć ruchu i materii.

Nie można, bo ruch badamy materią a materię badamy ruchem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Ciśnienie jest wielkością ruchu.
>Objętość jest wielkością materii.
>

Ciśnienie jest to iloraz siły przez powierzchnię.
Objętość jest wielkością przestrzeni.
Oba pojęcia są skalarne.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Ciśnienie jest wielkością ruchu.
>>Objętość jest wielkością materii.

>Ciśnienie jest to iloraz siły przez powierzchnię.
Kolejne równanie.

Ciśnienie jako wielkość ruchu należy do tej samej kategorii wielkości fizycznych co promieniowanie, elektryczność, napięcie, naprężenie, temperatura, częstotliwość.

>Objętość jest wielkością przestrzeni.
Objętość jako wielkość materii jest w tej samej kategorii wielkości fizycznych co grawitacja, magnetyzm, natężenie, sprężystość, gęstość, długość.

>Oba pojęcia są skalarne.

Skalarne inaczej zbyt złożone, żeby określić ich kierunek.

Spróbuj określić kierunek ruchu ludzi podczas koncertu rokowego.
Jeżeli włożysz pomiędzy tych ludzi wielki balon, od którego będą się odbijać, to będziesz w stanie określić siłę tego ruchu.

Ten ruch ma kierunek ale jest zbyt złożony, żebyśmy mogli go określić.
Stąd wzięły się pojęcia skalarne.

youtu.be/5VCiU1osa3w

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365