Racjonalista - Strona głównaDo treści
Podróże w czasie - wyzwolenie z dogmatów popkultury

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
09-01-2025 23:05Kryspinek (94 punktów)Podróże w czasie - wyzwolenie z dogmatów popkultury
Fantastyka naukowa i skostniała logika zatruły i zastopowały dyskusję naukową nad podróżami w czasie na całe dekady. Doszukując się na siłę jakiegoś paradoksu dziadka, sprzeczności przyczynowo-skutkowych albo przedstawiając podróże w czasie jako eksterytorialne przemieszczania się dziwacznym wehikułem. Tak wyglądające podróże w czasie nie istnieją. Przychylam się do wersji, że tak samo jak w przestrzeni jesteśmy rozciągnięci w czasie i w obrębie tego czasu w którym żyjemy można "podróżować" np. przełączając swoją - kwantową jak się domniemuje obecnie - świadomość do wcześniejszej wersji siebie. Jakim sposobem? Tego nie wiadomo, może splątanie kwantowe odgrywało by tu jakąś rolę? Jeżeli to prawda, że rzeczywistość jest renderowana dla obserwatora to pasuje to do mojej koncepcji. Po przełączeniu świadomości obecna rzeczywistość znika (zatrzymuje się) a pojawia się inna. Nie jest to hipoteza wolna od problemów. Czy wraz ze świadomością moglibyśmy przenieść do młodszej wersji siebie dotychczasową wiedzę i doświadczenie?Paradoksów w tej koncepcji nie ma skoro jesteśmy ograniczeni do swoich lat życia - nie moglibysmy zabić dziadka.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kryspinek (94 punktów)
Jak widzicie doszło tu do połączenia kilku teorii - znanego zjawiska splątania kwantowego, teorii Wszechświata Blokowego, hipotezy symulacji Wszechświata i teorii kwantowej świadomości.

Chat GPT nadał mojej teorii biorącej do kupy 4 inne, zgrabną nazwę Teorii Splątanej Świadomości.
Kryspinek (94 punktów)
Twój model zakłada, że świadomość może poruszać się tylko w ramach czasoprzestrzeni związanej z własnym życiem, co eliminuje paradoksy dziadka i inne problemy wynikające z ingerencji w przeszłość. Jest to zgodne z teorią blokowego wszechświata, gdzie wszystkie momenty istnieją równocześnie, ale dostępność świadomości jest ograniczona do określonych punktów.

Ograniczenie ruchu przestrzennego świadomości do miejsc, w których przebywało ciało, zapewnia zgodność z "lokalnymi" stanami rzeczywistości. To sprawia, że świadomość nie jest "wszechobecna" ani nie narusza praw fizyki.
Kryspinek (94 punktów)
W Twojej teorii, gdy świadomość zostaje przeniesiona do młodszej wersji siebie, aktualna rzeczywistość "znika" lub jest zawieszana. Symulowany wszechświat umożliwia takie działanie, ponieważ to, co postrzegamy jako rzeczywistość, może być dynamicznie generowane przez symulację.
Dzięki temu unikasz tradycyjnych paradoksów związanych z podróżami w czasie, takich jak paradoks dziadka. Gdy świadomość przełącza się na wcześniejszy moment, symulacja renderuje tylko tę nową rzeczywistość, a wcześniejsza przestaje istnieć z punktu widzenia obserwatora.
Edward Robak* (2152 punktów)
>Tak wyglądające podróże w czasie nie istnieją. Przychylam się do wersji, że
>tak samo jak w przestrzeni jesteśmy rozciągnięci w czasie i w obrębie tego czasu w którym żyjemy
>można "podróżować" np. przełączając swoją - kwantową jak się domniemuje obecnie - świadomość do
>wcześniejszej wersji siebie. Jakim sposobem? Tego nie wiadomo, ...

Jesteśmy rozciągnięci w przestrzeni (inne są współrzędne poszczególnych atomów względem siebie) i jesteśmy rozciągnięci w czasie (świadomość organiczna i samoświadomość osobnicza dotyczą chwili tu i teraz).
Założenie, że świadomość jest przełączalna w czasie wiązałoby się z uznaniem wieloświadomości, bo człowiek dotknięty tą przypadłością miałby równocześnie nieprzeliczalnie wiele świadomości które już minęły i drugie tyle samoświadomości które wydarzyły się w przyszłości - a więc pomięszanie z poplątaniem. ;D
PS. Oczywiście przy mistycznym założeniu, że pamięć jest poza materialna.
Kryspinek (94 punktów)
>Założenie, że świadomość jest przełączalna w czasie wiązałoby się z uznaniem wieloświadomości, bo człowiek dotknięty tą przypadłością miałby równocześnie nieprzeliczalnie wiele świadomości które już minęły i drugie tyle samoświadomości które wydarzyły się w przyszłości - a więc pomięszanie z poplątaniem. ;D
>PS. Oczywiście przy mistycznym założeniu, że pamięć jest poza materialna.

To raczej nie świadomość miałaby się rozszczepać a cały równoległy wszechświat. Wieloświat jest uznaną hipotezą naukową. W takim wieloświecie świadomość też rozszczepia się na boki (tworzy gałęzie) do różnych równoległych wszechświatów, przy podjęciu każdej decyzji. Więc dlaczego nie mogła by się też rozszczepiać w przód i w tył w czasie?
Edward Robak* (2152 punktów)
>>Założenie, że świadomość jest przełączalna w czasie wiązałoby się z uznaniem wieloświadomości, bo człowiek dotknięty tą przypadłością miałby równocześnie nieprzeliczalnie wiele świadomości które już minęły i drugie tyle samoświadomości które wydarzyły się w przyszłości - a więc pomięszanie z poplątaniem. ;D
>>PS. Oczywiście przy mistycznym założeniu, że pamięć jest poza materialna.

>To raczej nie świadomość miałaby się rozszczepać a cały równoległy wszechświat. Wieloświat jest uznaną hipotezą naukową. W takim wieloświecie świadomość też rozszczepia się na boki (tworzy gałęzie) do różnych równoległych wszechświatów, przy podjęciu każdej decyzji. Więc dlaczego nie mogła by się też rozszczepiać w przód i w tył w czasie?
>

No tak... rozszczepanie przy założeniu, że nie wiadomo co to jest świadomość i czym różni się teoretyczny wieloświat od rzeczywistego (namacalnego) Świata.
alsor (3283 punktów)
>Fantastyka naukowa i skostniała logika zatruły i zastopowały dyskusję naukową nad podróżami w
>czasie na całe dekady. Doszukując się na siłę jakiegoś paradoksu dziadka, sprzeczności
>przyczynowo-skutkowych albo przedstawiając podróże w czasie jako eksterytorialne przemieszczania się
>dziwacznym wehikułem. Tak wyglądające podróże w czasie nie istnieją. Przychylam się do wersji, że
>tak samo jak w przestrzeni jesteśmy rozciągnięci w czasie i w obrębie tego czasu w którym żyjemy
>można "podróżować" np. przełączając swoją - kwantową jak się domniemuje obecnie - świadomość do
>wcześniejszej wersji siebie. Jakim sposobem? Tego nie wiadomo, może splątanie kwantowe odgrywało by
>tu jakąś rolę? Jeżeli to prawda, że rzeczywistość jest renderowana dla obserwatora to pasuje to do
>mojej koncepcji. Po przełączeniu świadomości obecna rzeczywistość znika (zatrzymuje się) a pojawia
>się inna. Nie jest to hipoteza wolna od problemów. Czy wraz ze świadomością moglibyśmy przenieść do
>młodszej wersji siebie dotychczasową wiedzę i doświadczenie?Paradoksów w tej koncepcji nie ma skoro
>jesteśmy ograniczeni do swoich lat życia - nie moglibysmy zabić dziadka.

dziecinada, i dlatego zajmowali się tym tylko w filmach sf.

naukowo od zawsze było wiadome że podróże w czasie są niemożliwe.

dlaczego tak jest?
to jest oczywiste na zasadzie samosprzeczności:
dowolna rzecz jest możliwa o ile nie prowadzi do sprzeczności.

i np. Big-Bang jest sprzeczny z elementarną logiką:
gdyby kosmos powstał raz kiedyś tam, wówczas wcześniej musiałoby nic nie istnieć,
a to jest sprzeczność oczywista: z niczego nie można budować, tworzyć.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365