Przed chwilą w radio 3 pr.PR wysłuchałem,że to Rosja jest petentem Chin w sprawie sprzedaży surowców energetycznych.Czy to ja czegoś niewiem,czy może panstwo środka dyktuje warunki Putinowi/konkluzja wypowiedzi sprowadza się do tego,że Rosja za 5-8 lat zacznie ekploatować zasoby południowo-syberyjskie ale według warunków Chin/.W 2013 w Moskwie ma złożyć wizytę ówczesny premier Chin,czy dopiero wtedy dowiemy się ,kto komu dyktóje warunki kupna surowców energetycznych i czy to wpynie na ceny w Europie?Gdyby Ktoś dysponował informacjami na ww. to proszę o wypowiedż. |