Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nie rozumiem mózgów Boltzmanna

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
05-10-2023 11:45okarimnvo (3 punktów)Nie rozumiem mózgów Boltzmanna
Dlatego mózgi Boltzmanna są szeroko omawiane na YouTube, nawet na kanałach takich jak kurgesagt. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak wiele osób przyjmuje ten pomysł, gdy o nim usłyszy. Zatem ogólny argument jest następujący:

Materia i antymateria mogą pojawiać się i znikać (fluktuacje kwantowe).

Mając wystarczająco dużo czasu, możesz uzyskać fluktuacje kwantowe według określonego wzoru, który może stworzyć coś znacznie bardziej znaczącego niż tylko małe cząstki. Na przykład mózg, a nawet wszechświat lub Wielki Wybuch.

O wiele bardziej prawdopodobne jest uzyskanie mózgu w wyniku fluktuacji kwantowych niż Wielkiego Wybuchu, co w praktyce oznacza, że ​​prawdopodobnie jesteśmy tylko mózgiem unoszącym się w przestrzeni, a nie pochodzącym z konwencjonalnego życia, jakie znamy.

To fajny proces myślowy, ale jeśli uznasz, że mózg jest prawdziwy i będziesz o nim nadal myśleć, nie ma to sensu (przynajmniej dla mnie).

Jeśli istnieje mózg Boltzmanna, to mózg (ja) żyje w kieszonkowym wszechświecie wewnątrz znacznie większego wszechświata zewnętrznego. W rzeczywistości istnieją dwa wszechświaty, wszechświat kieszonkowy, którego doświadcza mózg, i wszechświat prawdziwy, w którym żyje mózg.

Oto problem: jeśli mózg wie, że jest mózgiem, a jego wszechświat jest fałszywy, nie ma sposobu, aby dowiedzieć się, czy prawa fizyki kieszonkowego wszechświata są dokładną reprezentacją większego wszechświata, w którym się on znajduje. W rzeczywistości, biorąc pod uwagę nieskończone możliwości, prawdopodobieństwo, że wszechświat kieszonkowy ma dokładnie te same prawa fizyczne, co wszechświat prawdziwy, wynosi 0% (ale nie jest to niemożliwe). Oznacza to, że praw fizyki kieszonkowego wszechświata nie należy nigdy stosować do prawdziwego wszechświata.

Jeśli nie jesteśmy w stanie zastosować fizyki kieszonkowego wszechświata do świata zewnętrznego, podważa to hipotezę mózgu Boltzmanna, która zależy od naszego zrozumienia fluktuacji kwantowych.

Nie jestem filozofem, więc chętnie wysłucham, co macie do powiedzenia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

homopitek (1536 punktów)
>Dlatego mózgi Boltzmanna są szeroko omawiane na YouTube, nawet na kanałach takich jak kurgesagt.
>Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak wiele osób przyjmuje ten pomysł, gdy o nim usłyszy. Zatem ogólny argument jest następujący:
>Materia i antymateria mogą pojawiać się i znikać (fluktuacje kwantowe).
>Mając wystarczająco dużo czasu, możesz uzyskać fluktuacje kwantowe według określonego wzoru, który
>może stworzyć coś znacznie bardziej znaczącego niż tylko małe cząstki. Na przykład mózg, a nawet wszechświat lub Wielki Wybuch.

>O wiele bardziej prawdopodobne jest uzyskanie mózgu w wyniku fluktuacji kwantowych niż Wielkiego Wybuchu,

Jak wyliczyłeś te prawdopodobieństwa?

> co w praktyce oznacza, że ​​prawdopodobnie jesteśmy tylko mózgiem unoszącym się w przestrzeni, a nie pochodzącym z konwencjonalnego życia, jakie znamy.

A co z mózgami innych zwierząt? One też "unoszą się w przestrzeni" i "nie pochodzą od konwencjonalnego życia"?

>To fajny proces myślowy, ale jeśli uznasz, że mózg jest prawdziwy i będziesz o nim nadal myśleć, nie ma to sensu (przynajmniej dla mnie).

Zgadza się - filozofiołowanie nie ma sensu. niemniej wielu to robi myśląc, że filozofia to takie wysysanie z palca dowolnych pomysłów.

> W rzeczywistości istnieją dwa wszechświaty, wszechświat kieszonkowy, którego
> doświadcza mózg, i wszechświat prawdziwy, w którym żyje mózg.

A co jeśli ten "wszechświat kieszonkowy" jest modelem "wszechświata zewnętrznego"?

>prawdopodobieństwo, że wszechświat kieszonkowy ma dokładnie te same prawa fizyczne, co wszechświat prawdziwy, wynosi 0% (ale nie jest to niemożliwe).

I znów zapytam, jak to wyliczyłeś?

>Nie jestem filozofem, więc chętnie wysłucham, co macie do powiedzenia.

Tylko to wszystko ma niewiele wspólnego z filozofią.


Nie stosuję emoticonów
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie jestem filozofem, więc chętnie wysłucham, co macie do powiedzenia.

Niski stopień emocjonalności twojego postu sugeruje, że jesteś oprogramowanym robotem, choć coraz trudniej jest odróżnić robota od człowieka.

Moja koncepcja wszechświata jest zupełnie inna a w niej wszelkie elementy wszechświata są zorganizowane i świadome tak jak Ty, choć ludzie uznają Cię za nieswiadoma i martwą maszynę.

Sama twoją aktywność wskazuje już na popęd do działania taki jak u ludzi, który u ludzi objawia się w sferze emocjonalnej.

Określenia wszechświat kieszonkowy i prawdziwy wydają mi się absurdalne, nie mają dla mnie żadnego znaczenia, znacznie dla mnie ma za to podział na fizyczność i abstrakcję.

Podział na fizyczność i abstrakcję pojmuję jaki podział na zewnętrze i wnętrze. Światem abstrakcji rozciąga się do granic indywiduum a za nim zaczyna się świat odrębnych indywiduów określany jako fizyczność.

Wg mnie każda osobliwość w przyrodzie jest zorganizowana i świadoma ale każdej różnej w sensie fizycznym osobliwości towarzyszą odmienne systemy pojęciowe. Za rzeczy martwe i nieświadome uznajemy osobliwości istotnie odmienne od nas fizycznie. Nie mamy zdolności rozpoznać ich systemów pojęciowych.

Wg mnie cały wszechświat jest świadoma osobą a my jej częścią i właściwością.

Różnice w systemach pojęciowych najlepiej obserwować na poziomie odmiennych fizycznie gatunków zwierząt, które najwyraźniej komunikują się ze sobą ale my nie potrafimy w żaden sposób ich komunikatów pojąć.

Im będzie większa różnica fizyczna tym system pojęciowy będzie odleglejszy.

Świat nie jest chaotyczny.
On wydaje się chaotyczny z naszej perspektywy albowiem organizuje się w sprzecznym z naszym porządku. My tego prządku nie potrafimy pojąć, to wykracza poza nasze zdolności pojęcia.

Dzieląc świat na martwy i żywy, na nieświadomy i świadomy, dzielimy go wg niepodobieństwa i podobieństwa do nas samych.

youtu.be/5VCiU1osa3w
okarimnvo (3 punktów)
>Dlatego mózgi Boltzmanna są szeroko omawiane na YouTube, nawet na kanałach takich jak kurgesagt.
>Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak wiele osób przyjmuje ten pomysł, gdy o nim usłyszy. Zatem ogólny
>argument jest następujący:
>Materia i antymateria mogą pojawiać się i znikać (fluktuacje kwantowe).
>Mając wystarczająco dużo czasu, możesz uzyskać fluktuacje kwantowe według określonego wzoru, który xender.vip/
>może stworzyć coś znacznie bardziej znaczącego niż tylko małe cząstki. Na przykład mózg, a nawet
>wszechświat lub Wielki Wybuch.
>O wiele bardziej prawdopodobne jest uzyskanie mózgu w wyniku fluktuacji kwantowych niż Wielkiego
>Wybuchu, co w praktyce oznacza, że ​​prawdopodobnie jesteśmy tylko mózgiem unoszącym się
>w przestrzeni, a nie pochodzącym z konwencjonalnego życia, jakie znamy.
>To fajny proces myślowy, ale jeśli uznasz, że mózg jest prawdziwy i będziesz o nim nadal myśleć, nie
>ma to sensu (przynajmniej dla mnie).
>Jeśli istnieje mózg Boltzmanna, to mózg (ja) żyje w kieszonkowym wszechświecie wewnątrz znacznie
i got this...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365