Proszę o wyrozumiałość, ponieważ jestem całkiem nowy w filozofii. Czy psychopaci pozbawieni emocji lub z podświadomością mówiącą im różnicę między dobrem a złem obaliliby pogląd, że moralność pochodzi od strony trzeciej, takiej jak Bóg? Biorąc pod uwagę, że psychopata może nauczyć się od rodziców dobra i zła społecznego, czy nie uczyniłoby to jego moralności subiektywną? 10.0.0.0.1 |