Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy budowanie przekonań na podstawie argumentów filozoficzny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-12-2023 13:58a1ngar (1 punktów)Czy budowanie przekonań na podstawie argumentów filozoficzny
Cytowano, jak filozof Peter Van Inwagen powiedział: „Muszę przyznać, że jako filozof byłbybyś szaleńcem, wierząc w cokolwiek o ostatecznym znaczeniu na podstawie argumentu filozoficznego”.

Było mi trochę smutno, gdy to usłyszałem. Osobiście próbowałem studiować argumenty filozoficzne, aby sformułować pewne przekonania dotyczące najważniejszych kwestii życia. Ale teraz widzę, jak zawodowy filozof sugeruje, że jest to ryzykowne, i zastanawiam się, czy ma rację?

Wydaje się, że w przypadku wielu kwestii o ostatecznym znaczeniu argumenty filozoficzne wydają się być jedynym rodzajem dowodów, jakie mamy. Zastanawiam się więc, jak inaczej mamy formułować przekonania na temat tak ważnych kwestii?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
Ma rację. Dla mnie, jako pół-zawodowego filozofa, fundamentalną konsekwencją filozofii jest przede wszystkim powściągliwy stosunek do wszelkich "ostateczności", ponieważ jak pokazuje praktyka filozoficzna - żadna dyskusja nie jest ostatecznie zakończona, spięta klamrą, rozwiązana. Odrzucałbym więc w ogóle kategorię "ostatecznych znaczeń" cokolwiek autor miał na myśli, a każdy pogląd budowany w oparciu o filozoficzne argumenty brał w nawias, wrzucał do szufladki o nazwie "póki co ma to sens" albo "wygląda na to, że ma to sens", a szufladkę z napisem "OSTATECZNE SPRAWY OSTATECZNIE PRAWDZIWE" zostawił na wieki pustą.

Przy czym są takie poglądy i zapewne o nie chodzi w frazie "ostateczne znaczenie", które mają swoje źródło w internalizacji wzorców kulturowych, w emocjach i przeżyciach, dla których filozoficzne argumenty są abstrakcyjną, intelektualistyczną racjonalizacją.
okragly (21676 punktów)
> ... jako filozof byłbybyś szaleńcem, wierząc w cokolwiek o ostatecznym znaczeniu na podstawie argumentu filozoficznego ... czy ma rację?
prawdziwe jest zdanie "jest tak jak ma być, inaczej być nie może"
a jeszcze bardziej prawdziwe, ostateczne, że nie ma wolnej woli

jesteśmy trwaniem wybuchu
Nikodemwisniewski (16 punktów)

Hej,
Rozumiem, że to trochę przygnębiające, zwłaszcza gdy sam próbujesz sformułować przekonania na temat życiowych spraw. Z drugiej strony, skoro argumenty filozoficzne są jedynym dostępnym narzędziem w niektórych kwestiach o ostatecznym znaczeniu, to może warto sięgnąć po nie, ale z umiarem. Może warto też rozważyć inne perspektywy, takie jak nauka czy doświadczenia życiowe.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365