Racjonalista - Strona głównaDo treści
Feministka. O co chodzi.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
08-12-2023 11:39farmer (22440 punktów)Feministka. O co chodzi.
O co chodzi z dodawaniem tego członu. Czytam sobie jakiś artykuł a tam że imię nazwisko publicystyka feministka katolicka.
A już kombinacja feministka katolicka mnie przerasta. Ale co znaczy samo w sobie dodawanie tego feministka.
Czy gdyby było imię nazwisko publicystyka to nie byłoby tak jak właśnie ma być ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Nie było by. Bo określenie "katolicka" jest przymiotnikiem wskazującym jednoznacznie na kontekst wynikający ze światopoglądu religijnego.
Jeśli ktoś jest oszołomem (tak po prostu) to oznacza jakiegoś świra, a oszołom katolicki to czubek ześwirowany na punkcie religii i tak samo jest z feministkami.
Katolickie feministki domagają się równouprawnienia płci w kościele, pragnąć by kobiety mogły pełnić funkcje kapłańskie.
Kulmin (4007 punktów)
>O co chodzi z dodawaniem tego członu. Czytam sobie jakiś artykuł a tam że imię nazwisko
>publicystyka feministka katolicka.
>A już kombinacja feministka katolicka mnie przerasta. Ale co znaczy samo w sobie dodawanie tego
>feministka.
>Czy gdyby było imię nazwisko publicystyka to nie byłoby tak jak właśnie ma być ?

Oznaczenie terenu. Zasygnalizowanie tożsamości. Ja to nazywam imperatywem tożsamościowym - kulturowym naciskiem na to aby określić się, zdefiniować swoją osobę najlepiej poprzez jedną polityczną czy quasi-polityczną tożsamość.
Elasp (6859 punktów)
>O co chodzi z dodawaniem tego członu. Czytam sobie jakiś artykuł a tam że imię nazwisko
>publicystyka feministka katolicka.
>A już kombinacja feministka katolicka mnie przerasta. Ale co znaczy samo w sobie dodawanie tego
>feministka.
>Czy gdyby było imię nazwisko publicystyka to nie byłoby tak jak właśnie ma być ?

Może to jakaś feministka-masochistka. Zdarzają się takie zboczenia u kobiet, że zacytuję B. Smolenia.
08-12-2023 18:13 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>O co chodzi z dodawaniem tego członu. Czytam sobie jakiś artykuł a tam że imię nazwisko
>>publicystyka feministka katolicka.
>>A już kombinacja feministka katolicka mnie przerasta. Ale co znaczy samo w sobie dodawanie tego
>>feministka.
>>Czy gdyby było imię nazwisko publicystyka to nie byłoby tak jak właśnie ma być ?
> Może to jakaś feministka-masochistka. Zdarzają się takie zboczenia u kobiet, że zacytuję B. Smolenia.

Ale czemu? Mnie interesuje sam aspekt dodawania że feministka.

Gdy Morawiecki tworzył rząd (bóg wie na co) podkreślano że jest tam przewaga kobiet.

Teraz czytam że w nowym rządzie będą 3 kobiety z Polski 2050 i ani jednego faceta.

Czy aby na pewno chodzi o to by specjalnie podkrlaslac rolę kobiet ? Bo jest to trochę zaprzeczenie idei.

09-12-2023 10:22 
 Ocena 1 na 1
Wolnośćmyśli (1516 punktów)
Najpierw zadałeś pytanie o katolicki feminizm a teraz piszesz o parytecie kobiet czyli poprawności politycznej a to zupełnie inny obszar.
Feministka to osoba domagająca się zwiększenia zakresu wpływów płci kobiecej na pewne dziedziny życia i tyle, co tu dywagować ?
Zastąp sobie słowo "feministka" na "radykał'ka" i już będziesz mieć jasność.
Feminizm to po prostu rozszerzenie pojęcia emancypacji kobiet ponad zakres tego pojęcia i prawa naturalnego, które przypisuje na wstępie pewien zakres ról do konkretnych płci.
Nie słyszałem żeby jakaś feministka domagała się dopuszczenia kobiet do zawodu "kowala", hutnika, czy rzeźnika.. one chcą po prostu rządzić, bo niestety wiele kobiet ma takie ciągoty. Nie umieją, nie znają się ale chcą i koniec.
A wiele feministek po prostu nie ma właściwego męża, który by je zdzielił z "liścia" na dzień dobry.. aby nie fikały za bardzo. Bo kobity są jak rozklekotane dżwi w zdezelowanym samochodzie, jak nie trzaśniesz to się nie zamkną...
09-12-2023 18:20 
 0 na 2
farmer (22440 punktów)
>Najpierw zadałeś pytanie o katolicki feminizm a teraz piszesz o parytecie kobiet czyli poprawności politycznej a to zupełnie inny obszar.

Nie. Nie o katolicki feminizm a o feminizm.
I nie o parytetach.

Co daje zaznaczenie że będą kobiety w rządzie albo że tylko kobiety są desygnowanie?

Zresztą to nie istotne pytanie do ciebie po tym co niżej piszesz.


>A wiele feministek po prostu nie ma właściwego męża, który by je zdzielił z "liścia" na dzień dobry.. aby nie fikały za bardzo. Bo kobity są jak rozklekotane dżwi w zdezelowanym samochodzie, jak nie trzaśniesz to się nie zamkną...

sPierd@laj. Nie wiem czy to będzie po męsku. Ale wypierdAlaj z takim testami.

Zostawiam to tylko żeby jakiś następny oszołom przemyślał co pisze.

I nawet nie wchodz w dyskusję.
09-12-2023 20:57 
 Ocena 2 na 2
Elasp (6859 punktów)
>>Najpierw zadałeś pytanie o katolicki feminizm a teraz piszesz o parytecie kobiet czyli poprawności politycznej a to zupełnie inny obszar.
>Nie. Nie o katolicki feminizm a o feminizm.
>I nie o parytetach.
>Co daje zaznaczenie że będą kobiety w rządzie albo że tylko kobiety są desygnowanie?

Zaznaczenie to ma pokazać zgodność działań z oczekiwaniami tych, którzy sądzą, że kobiety powinny mieć większy udział we władzy niż dotąd. Najwyraźniej sądzi tak znaczny odsetek osób i tego oczekuje. Sądzę, że feministki większą uwagę powinny poświęcić sytuacji kobiet tam, gdzie znajdują się one w dużo gorszym położeniu niż mężczyźni. Należą do nich kraje, w których obowiązuje prawo szariatu.
szarley (54913 punktów)
Chciałbym doczekać czasów, kiedy o awansie, czy wynagrodzeniu decydować będzie jedynie efektywność włożonej pracy. Nikt nie będzie brał pod uwagę, że dobrym prawnikiem jest kobieta, niepełnosprawny czy Cygan

Niestety, patrząc na wypowiedzi XIX-wiecznych Korvin- mizoginów typu wolnośćmyśli, którzy są zwolennikami bicia kobiet po twarzy tylko za to, że któraś odważy się myśleć.....

Jeszcze daleka droga przed nami. Smutne, że takie dinozaury nie wyginęły całkowicie, choć ewolucja wyeliminuje mężczyzn, którzy mylą "dać z liścia" z kobiecym orgazmem

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Elasp (6859 punktów)
>Chciałbym doczekać czasów, kiedy o awansie, czy wynagrodzeniu decydować będzie jedynie efektywność włożonej pracy.

Myślę, że będziesz czekać długo.
10-12-2023 12:42 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Chciałbym doczekać czasów, kiedy o awansie, czy wynagrodzeniu decydować będzie jedynie efektywność włożonej pracy. Nikt nie będzie brał pod uwagę, że dobrym prawnikiem jest kobieta, niepełnosprawny czy Cygan

Nie ma tak łatwo. Wolisz mieć rwanego zęba przez kobietę czy mężczyzne?
Dwoje fachowców aczkolwiek....



>Niestety, patrząc na wypowiedzi XIX-wiecznych Korvin- mizoginów typu wolnośćmyśli, którzy są zwolennikami bicia kobiet po twarzy tylko za to, że któraś odważy się myśleć.....
>Jeszcze daleka droga przed nami. Smutne, że takie dinozaury nie wyginęły całkowicie, choć ewolucja wyeliminuje mężczyzn, którzy mylą "dać z liścia" z kobiecym orgazmem

Rozczaruje Cię.
Wygina grzeczne ciche chłopaki . Które na drodze do kobiety przegrają z dynamicznym typem który wpierw sprzeda liścia temu cichemu a potem weźmie co swoje.
szarley (54913 punktów)
>>Chciałbym doczekać czasów, kiedy o awansie, czy wynagrodzeniu decydować będzie jedynie efektywność włożonej pracy. Nikt nie będzie brał pod uwagę, że dobrym prawnikiem jest kobieta, niepełnosprawny czy Cygan
>Nie ma tak łatwo. Wolisz mieć rwanego zęba przez kobietę czy mężczyzne?
Przez dobrego chirurga - stomatologa
Nie ma znaczenia płeć

Oczywiście nie chciałbym, żeby zęby mi leczył niepełnosprawny dentysta bez dłoni, ale bywało pracować z informatykiem na wózku i skarżył się, że w każdej poprzedniej firmie zarabiał mniej od innych choć pracował od nich lepiej


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
farmer (22440 punktów)
>>>Chciałbym doczekać czasów, kiedy o awansie, czy wynagrodzeniu decydować będzie jedynie efektywność włożonej pracy. Nikt nie będzie brał pod uwagę, że dobrym prawnikiem jest kobieta, niepełnosprawny czy Cygan
>>Nie ma tak łatwo. Wolisz mieć rwanego zęba przez kobietę czy mężczyzne?
>Przez dobrego chirurga - stomatologa
>Nie ma znaczenia płeć

Nie każde wyrwanie wiąże się z chirurgia w sensie cięcie dziąsła.

Wiedząc że może być ciężko decydujesz się na kobietę?

>Oczywiście nie chciałbym, żeby zęby mi leczył niepełnosprawny dentysta bez dłoni, ale bywało pracować z informatykiem na wózku i skarżył się, że w każdej poprzedniej firmie zarabiał mniej od innych choć pracował od nich lepiej

Ale w tym przypadku chodzi o aspekt siły potrzebny do wyrwania.

Możliwe że jego probelmy rozwiązła praca zdalna.
szarley (54913 punktów)
>>>>Chciałbym doczekać czasów, kiedy o awansie, czy wynagrodzeniu decydować będzie jedynie efektywność włożonej pracy. Nikt nie będzie brał pod uwagę, że dobrym prawnikiem jest kobieta, niepełnosprawny czy Cygan

>Nie każde wyrwanie wiąże się z chirurgia w sensie cięcie dziąsła.
Zazdroszczę

>Wiedząc że może być ciężko decydujesz się na kobietę?
Już odpowiedziałem, wybieram fachowca
I pisałem o prawnikach

>>Oczywiście nie chciałbym, żeby zęby mi leczył niepełnosprawny dentysta bez dłoni, ale bywało pracować z informatykiem na wózku i skarżył się, że w każdej poprzedniej firmie zarabiał mniej od innych choć pracował od nich lepiej
>Możliwe że jego probelmy rozwiązała praca zdalna.

Pracowałem z nim, kiedy zdalki nie było, ale problem dotyczy wielu pracowników, którzy nie mogą pracować zdalnie. Skala uprzedzeń jakimi kierują się pracodawcy i ich "talent" do wykorzystywania każdego słabszego punktu pracownika....

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-12-2023 15:58 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>>>>Chciałbym doczekać czasów, kiedy o awansie, czy wynagrodzeniu decydować będzie jedynie efektywność włożonej pracy. Nikt nie będzie brał pod uwagę, że dobrym prawnikiem jest kobieta, niepełnosprawny czy Cygan
>>Nie każde wyrwanie wiąże się z chirurgia w sensie cięcie dziąsła.
>Zazdroszczę

>>Wiedząc że może być ciężko decydujesz się na kobietę?
>Już odpowiedziałem, wybieram fachowca


Zazdroszczę. Być może inni też. Pewnie zdjesz sobie sprawę że na kasę chorych się nie wybiera?
Albo że nawet jeśli to jesteś ograniczony kasa prywatną i dostępnością fachowców.

>I pisałem o prawnikach
>>>Oczywiście nie chciałbym, żeby zęby mi leczył niepełnosprawny dentysta bez dłoni, ale bywało pracować z informatykiem na wózku i skarżył się, że w każdej poprzedniej firmie zarabiał mniej od innych choć pracował od nich lepiej
>>Możliwe że jego probelmy rozwiązała praca zdalna.
>Pracowałem z nim, kiedy zdalki nie było, ale problem dotyczy wielu pracowników, którzy nie mogą pracować zdalnie. Skala uprzedzeń jakimi kierują się pracodawcy i ich "talent" do wykorzystywania każdego słabszego punktu pracownika....


Zgoda. Ale ja poruszam temat gdy stanowisko obsadzane jest z dumą przez kobietę, kobiety.
I czyni się z tego temat.
Co w takim razie wywalczyły kobiety jeśli są obsadzane na zasadzie bo są kobietami?
szarley (54913 punktów)
>Zazdroszczę. Być może inni też. Pewnie zdjesz sobie sprawę że na kasę chorych się nie wybiera?
Na szczęście mam blisko do granicy, a i do biednych nie należę

>>Pracowałem z nim, kiedy zdalki nie było, ale problem dotyczy wielu pracowników, którzy nie mogą pracować zdalnie. Skala uprzedzeń jakimi kierują się pracodawcy i ich "talent" do wykorzystywania każdego słabszego punktu pracownika....
>Zgoda. Ale ja poruszam temat gdy stanowisko obsadzane jest z dumą przez kobietę, kobiety.
>I czyni się z tego temat.
I to jest głupie. Decydować powinna fachowość, a nie parytety, przy założeniu, że szanse nie zależą od płci a jednakowa praca oznacza jednakową płacę i jednakową perspektywę awansu

>Co w takim razie wywalczyły kobiety jeśli są obsadzane na zasadzie bo są kobietami?
Większe prawdopodobieństwo, że postronny obserwator będzie je lekceważył, bo "parytety"


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
10-12-2023 17:05 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Zazdroszczę. Być może inni też. Pewnie zdjesz sobie sprawę że na kasę chorych się nie wybiera?
>Na szczęście mam blisko do granicy, a i do biednych nie należę

Wybór więc zostaje podjęty po odrzuceniu braku fachowości? Tylko ten brak fachowości będzie się objawiał np. słabsza fizycznością czyli komplikacjami?
Trudne, nie?

>>>Pracowałem z nim, kiedy zdalki nie było, ale problem dotyczy wielu pracowników, którzy nie mogą pracować zdalnie. Skala uprzedzeń jakimi kierują się pracodawcy i ich "talent" do wykorzystywania każdego słabszego punktu pracownika....
>>Zgoda. Ale ja poruszam temat gdy stanowisko obsadzane jest z dumą przez kobietę, kobiety.
>>I czyni się z tego temat.
>I to jest głupie. Decydować powinna fachowość, a nie parytety, przy założeniu, że szanse nie zależą od płci a jednakowa praca oznacza jednakową płacę i jednakową perspektywę awansu

Na magazynach można spotakac bardzo dużo dziewczyn, kobiet, nie sądzę by stanowiska były obsadzane wg kryteriów płci.
Dlatego nie rozumiem ostatnich ruchów w polityce.

>>Co w takim razie wywalczyły kobiety jeśli są obsadzane na zasadzie bo są kobietami?
>Większe prawdopodobieństwo, że postronny obserwator będzie je lekceważył, bo "parytety"

To forum jest za małe i pewnie się nie dowiemy tego od kobiet. Rozmowa byłaby przednia.
farmer (22440 punktów)
>>>Najpierw zadałeś pytanie o katolicki feminizm a teraz piszesz o parytecie kobiet czyli poprawności politycznej a to zupełnie inny obszar.
>>Nie. Nie o katolicki feminizm a o feminizm.
>>I nie o parytetach.
>>Co daje zaznaczenie że będą kobiety w rządzie albo że tylko kobiety są desygnowanie?
> Zaznaczenie to ma pokazać zgodność działań z oczekiwaniami tych, którzy sądzą, że kobiety powinny mieć większy udział we władzy niż dotąd.

Skąd takie przypuszczenie? Które w dalszym ciągu nic nie wyjaśnia.


>Najwyraźniej sądzi tak znaczny odsetek osób i tego oczekuje.

Najwyraźniej zgadujesz.


>Sądzę, że feministki większą uwagę powinny poświęcić sytuacji kobiet tam, gdzie znajdują się one w dużo gorszym położeniu niż mężczyźni. Należą do nich kraje, w których obowiązuje prawo szariatu.

Ostatecznie to ich sprawa czym się zajmują.
Kobiety w Polsce to nie jest mniejszość niemiecka wymagająca stałego "konta".
Chyba nic nie stoi na przeszkodzie w założeniu partii i desygnowaniu swojego kandydata.

Wciąż nie rozumiem czemu akcentuje się że kobieta została itd.
Tak jak dodawania członu feministka.



Hamerlik Konopka (19905 punktów)
>Nie słyszałem żeby jakaś feministka domagała się dopuszczenia kobiet do zawodu "kowala", hutnika, czy rzeźnika.. one chcą po prostu rządzić, bo niestety wiele kobiet ma takie ciągoty. Nie umieją, nie znają się ale chcą i koniec.
>A wiele feministek po prostu nie ma właściwego męża, który by je zdzielił z "liścia" na dzień dobry.. aby nie fikały za bardzo. Bo kobity są jak rozklekotane dżwi w zdezelowanym samochodzie, jak nie trzaśniesz to się nie zamkną...

Specjalna dedykacja za usmieszki.

youtu.be/s8Px2LI2Frs?si=VPewFQcdLLm5WkzS

youtu.be/M0GRER9YSxs?si=7f4YkxI31fe8LOLK

youtu.be/o-LXvIJQF8o?si=BmUyCzuAat4dDQoH

Może jeszcze dodam, żeby to wyraźnie zaznaczyc, że w odróżnieniu od dwóch pierwszych utworów, w których słychać wyraźną pogardę dla kobiet, w trzecim utowrze słychać repsekt dla nich.


youtu.be/5VCiU1osa3w
Nikodemwisniewski (16 punktów)

Hej,

No tak, z tym dodawaniem "feministka" to pewnie chodzi o podkreślenie, że dana osoba identyfikuje się z ruchem feministycznym i ma pewne poglądy związane z równością płci. To taka informacja dodatkowa o orientacji autora. Ale pewnie zależy to od kontekstu i tego, co autor chce przekazać. Może chce podkreślić różnorodność swoich zainteresowań i przekonań. No i fakt, że pojęcie "feministka" może mieć różne konotacje dla różnych ludzi, co może wprowadzać pewne zamieszanie. Ale generalnie, to taka kwestia stylu i indywidualnych preferencji.
Hamerlik Konopka (19905 punktów)
>Ale co znaczy samo w sobie dodawanie tego feministka.

To jest opis emocji jakie panują nad jej psyche.

Sądzę, że nie poczulbys się dobrze w jej towarzystwie przez jej emocje, przez myśli wynikające z jej uczuć, przez decyzje jakie podejmuje i działania. Nie weszłaby w rolę, w której Ty ją widzisz. Nie cieszyłaby się z tego co chcesz jej dasz i nie zaakceptowałby pozycji względem Ciebie, z jaką Ty czulbys się dobrze.

youtu.be/5VCiU1osa3w

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365