 |
Wysyp hipotez o naturze czasu i świadomości Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-04-2025 22:25 | Kryspinek (94 punktów) | Wysyp hipotez o naturze czasu i świadomości | Ostatnio mamy wysyp pół czy nawet ćwierć-teorii na temat natury czasu i świadomości. Trwa swoisty renesans duchowego gadania w naukowo brzmiącej formie – tylko że zamiast aniołów i reinkarnacji są „pola świadomości”, „świadomość pierwotna”, „energetyczne wibracje” i inne tego typu frazy. Wygląda to na okres przejściowy, w którym nauka jeszcze nie potrafi precyzyjnie zdefiniować pewnych pojęć – dopiero próbuje coś powiedzieć o rzeczywistości, która nie mieści się jeszcze w naszym aparacie poznawczym. Ludzie czują, że czegoś brakuje w czystym materializmie, ale nie wiedzą jeszcze, jak to ująć, więc snują półteorie, mieszają język nauki z duchowością i próbują „ugryźć” temat słowami, które jeszcze nie mają mocy operacyjnej. Można też odnieść wrażenie, że to współczesna mitologia: dobrze się klika, daje ludziom pocieszenie i pozwala mówić o „czymś więcej” bez konieczności deklarowania się jako osoba religijna. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) | >Ostatnio mamy wysyp pół czy nawet ćwierć-teorii na temat natury czasu i świadomości. Trwa swoisty >renesans duchowego gadania w naukowo brzmiącej formie - tylko że zamiast aniołów i >reinkarnacji są "pola świadomości", "świadomość pierwotna", >"energetyczne wibracje" i inne tego typu frazy. Wygląda to na okres przejściowy, w >którym nauka jeszcze nie potrafi precyzyjnie zdefiniować pewnych pojęć - dopiero próbuje coś >powiedzieć o rzeczywistości, która nie mieści się jeszcze w naszym aparacie poznawczym. Ludzie >czują, że czegoś brakuje w czystym materializmie, ale nie wiedzą jeszcze, jak to ująć, więc snują >półteorie, mieszają język nauki z duchowością i próbują "ugryźć" temat słowami, które >jeszcze nie mają mocy operacyjnej. Można też odnieść wrażenie, że to współczesna mitologia: dobrze >się klika, daje ludziom pocieszenie i pozwala mówić o "czymś więcej" bez konieczności >deklarowania się jako osoba religijna.
Dopóki nie określi się co słowo 'świadomość' oznacza (konkretne przykłady), kogo/czego dotyczy, w jakich formach się przejawia (ludzie, zwierzęta, owady, rośliny, magnetyzm, grawitacja) - to wszelkie "pół czy nawet ćwierć-teorie na temat natury czasu i świadomości" są tylko pustosłowiem-nowomową mającą na celu pozorowanie wiedzy tajemnej (otumaniającej).
|
|
 | 1 na 1 | alsor (3283 punktów) | >Dopóki nie określi się co słowo 'świadomość' oznacza (konkretne przykłady), kogo/czego dotyczy, w jakich formach się przejawia (ludzie, zwierzęta, owady, rośliny, magnetyzm, grawitacja) - to wszelkie "pół czy nawet ćwierć-teorie na temat natury czasu i świadomości" są tylko pustosłowiem-nowomową mającą na celu pozorowanie wiedzy tajemnej (otumaniającej).
przecież wiadomo od dawna czym jest, albo raczej na czym polega, świadomość.
co to jest?
to jest mechanizm, który bazuje na pamięci swojej własnej historii.
I podejrzewam że systemy które zostały niedawno zrobione i są nazywane AI nie są świadome jeszcze.
Test - weryfikacja jest tu bardzo prosta: czy to AI pamięta swoją własną historię?
Chyba nie specjalnie, zatem to nie może być świadome. Wystarczy dwa razy pogadać z AI a on zapewne to samo będzie gadał - dlaczego? bo to nie pamięta poprzedniej rozmowy = nie ma pamięci swojej historii.
To co nazywają AI jest nadal prymitywnym automatem - zwyczajną maszyną, jedynie podłączoną do dużej bazy wiedzy... która jest/może być nawet aktualizowana na bieżąco, no ale to nie na tym polega.
|
|
|  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>przecież wiadomo od dawna czym jest, albo raczej na czym polega, świadomość. >co to jest? >to jest mechanizm, który bazuje na pamięci swojej własnej historii.
Mrok ustępuje jutrzence. Robi się jasno. Poranne promyki słońca muskają płatki kwiatów. Płatki się rozchylają. Czy rośliny są świadome, że nastał dzień? Czy reakcja rozkwitania jest skutkiem świadomości? Porównaj: jestem świadomym kwiatem, że zrobiło się jasno - więc rozchylam płatki by wabić owady.
|
|
| |  | 2 na 2 | panTeista (6811 punktów) | >Mrok ustępuje jutrzence. Robi się jasno. Poranne promyki słońca muskają płatki kwiatów. Płatki się rozchylają. Czy rośliny są świadome, że nastał dzień?
Rośliny nie używają ludzkich słów, nie nazywają jasności dniem.
>Czy reakcja rozkwitania jest skutkiem świadomości?
Młodzieńcze rozkwitanie (menstruacja u dziewcząt) nie jest skutkiem świadomości, lecz jest skutkiem rozwoju biologicznego. Natomiast to czy kobieta zajdzie w ciążę (czy jej zapobiegnie) jest jej wyborem.
|
|
| | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >>Czy rośliny są świadome, że nastał dzień?
>Rośliny nie używają ludzkich słów, nie nazywają jasności dniem.
Podobnie wilk tropiący sarnę nie używa ludzkich słów, ale czy jest świadomy, że to co postrzega zmysłami jest jego potencjalnym pożywieniem? porównaj: być świadomym vel mieć czegoś świadomość.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | panTeista (6811 punktów) | >Podobnie wilk tropiący sarnę nie używa ludzkich słów, ale czy jest świadomy, że to co postrzega zmysłami jest jego potencjalnym pożywieniem?
Gdyby nie był świadomy, nie współpracowałby z członkami stada w pogoni za sarną.
>porównaj: >być świadomym vel mieć czegoś świadomość.
Słowa nie są dokładnym odwzorowaniem rzeczywistości.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Romek Nowicki (181 punktów) | >>Podobnie wilk tropiący sarnę nie używa ludzkich słów, ale czy jest świadomy, że to co postrzega zmysłami jest jego potencjalnym pożywieniem? >Gdyby nie był świadomy, nie współpracowałby z członkami stada w pogoni za sarną.
O to to.
Od dawna twierdzę, że czynnikiem który spwodował postanie samoświadomości jest przewaga ewolucyjna działania w grupie. Np. osobnik, który ma świadomość widząc jak umierają inni członkowie grupy jest w stanie wywnioskować, że w podobnej sytuacji i on by zginął i uniknąć w ten sposób zagrożenia. Zreztą świadomość prawdopodobnie nie jest zer-jedynkowa i istnieje całe spektrum poziomów świadomości wśród organozmów.
|
|
| | | | | |  | | panTeista (6811 punktów) | > Od dawna twierdzę, że czynnikiem który spwodował postanie samoświadomości jest przewaga ewolucyjna działania w grupie.> Np. osobnik, który ma świadomość widząc jak umierają inni członkowie grupy jest w stanie wywnioskować, że w podobnej sytuacji i on by zginął i uniknąć w ten sposób zagrożenia.> Zreztą świadomość prawdopodobnie nie jest zer-jedynkowa i istnieje całe spektrum poziomów świadomości wśród organozmów.Podzielam Twój pogląd. Nawet bakterie w naszych jelitach (mikrobiota) komunikują się z naszym mózgiem. Zatem mają jakiś poziom świadomości. www.youtube.com/watch?v=JnXu_dweSEE
|
|
| | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) |
>>porównaj: >>być świadomym vel mieć czegoś świadomość.
>Słowa nie są dokładnym odwzorowaniem rzeczywistości.
Moją intencją jest rozszerzyć pojęcie 'świadomość', a więc nie tylko proces "uświadamiania sobie", ale także wnioskowanie z obserwacji zjawisk świata zewnętrznego w których człowiek (myślący podmiot) nie jest uczestnikiem lecz obserwatorem (rejestratorem). Stąd te przykłady np. człowiek śpiący zaczyna się pocić bo temperatura w pomieszczeniu wzrosła. Ciało musi być świadome tego FAKTU choć umysł śpi.
|
|
|  | | Romek Nowicki (181 punktów) | > >Dopóki nie określi się co słowo 'świadomość' oznacza (konkretne przykłady), kogo/czego dotyczy, w jakich formach się przejawia (ludzie, zwierzęta, owady, rośliny, magnetyzm, grawitacja) - to wszelkie "pół czy nawet ćwierć-teorie na temat natury czasu i świadomości" są tylko pustosłowiem-nowomową mającą na celu pozorowanie wiedzy tajemnej (otumaniającej).> przecież wiadomo od dawna czym jest, albo raczej na czym polega, świadomość.> co to jest?> to jest mechanizm, który bazuje na pamięci swojej własnej historii.To powiedz mi czym jest odczuwanie smaku kawy, koloru czerwonego albo bólu? I czym się różni to świadome dowiadczenie od zwykłego przetwarzania informcji jak w komputerze? Gówno wiemy o świadomości i tak naprawdę być może nigdy jej nie pojmiemy, gdyż może to wymagaś struktur znacznie bardziej skomplikowanych niż mózg. > I podejrzewam że systemy które zostały niedawno zrobione i są nazywane AI nie są świadome jeszcze.> Test - weryfikacja jest tu bardzo prosta:> czy to AI pamięta swoją własną historię?> Chyba nie specjalnie, zatem to nie może być świadome.> Wystarczy dwa razy pogadać z AI a on zapewne to samo będzie gadał - dlaczego?> bo to nie pamięta poprzedniej rozmowy = nie ma pamięci swojej historii.Tak się zachowuje gówniany chatgpt. Pogadaj sobie z Grokiem - to zupełnie innym poziom. Nie dość, że uczy się na podstawie bierzących rozmów, to jeszcze zapamiętuje wszystkie konweracje i jest w stanie onosić się do rozmów z przeszłości. > To co nazywają AI jest nadal prymitywnym automatem - zwyczajną maszyną,> jedynie podłączoną do dużej bazy wiedzy... która jest/może być nawet aktualizowana> na bieżąco, no ale to nie na tym polega.A człowiek i ludzka świadomość nie jest takim automatem? Czym to się różni? Poziomem komplikacji? Zresztą ci wszyscy programiści od AI w ogóle nie są w stanie wyjaśnić jak to działa. Bredzą jakieś totalne ogólniki. Mam wrażenie, że to już dawni zaczęło się samo programować i układać takie algorytmu działania, że oni sami już nie mają pojęcia jak to funkconuje...
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | > To powiedz mi czym jest odczuwanie smaku kawy, koloru czerwonego albo bólu?O tym wiadomo od zawsze - qualia. pl.wikipedia.org/wiki/Qualianp. sama czerwień nie ma żadnego sensu - jest nieokreślona; no ale ponieważ żyjemy w jednym świecie, więc każdy widzi: czerwone jabłka, czerwony jest ogień, zielona jest trawa, a niebo niebieskie... i każdy to inaczej widzi! ale jest to użyteczne, więc dlatego to funkcjonuje. W tej dziedzinie nawet mam swoje odkrycia: czym jest ulubiony kolor, smak, itd.? Właśnie tym czymś osobniczym, bo my właśnie nie widzimy tak samo - to jest sprawa reprezentacji danych w pamięci, co się potem przekłada na... inne sprawy. > I czym się różni to świadome dowiadczenie od zwykłego przetwarzania informcji jak w komputerze?> Gówno wiemy o świadomości i tak naprawdę być może nigdy jej nie pojmiemy, gdyż może to wymagaś struktur znacznie bardziej skomplikowanych niż mózg.Sam mechanizm świadomości nie jest jeszcze rozpracowany, bo to jest faktycznie dość trudny motyw do realizacji na komputerach.  Komputer nie ma wbudowanej zdolności do pamiętania swojej historii - to tylko jest prosta maszyna. Wiadomo: można to od biedy próbować zaprogramować; ale takie coś będzie strasznie obciążać komputer, który będzie coraz wolniej działał - bo pamięć stale tu rośnie! Zatem nie tędy droga... > Zresztą ci wszyscy programiści od AI w ogóle nie są w stanie wyjaśnić jak to działa. Bredzą jakieś totalne ogólniki. Mam wrażenie, że to już dawni zaczęło się samo programować i układać takie algorytmu działania, że oni sami już nie mają pojęcia jak to funkconuje... Pewnie coś tam tworzą... ale droga jeszcze daleka.
|
|
1 na 1 | fizx (176 punktów) | Według aktualnej teraz nauki, człowiek to taki mały pyłek zupełnie nie liczący się we wszechświecie. Żyjący chwilę, po czym znika, a rzeczywistość dzieje się dalej sama. Czas płynie, zjawiska się wydarzają, bez żywego świadomego elementu. Tymczasem odczucia mówią co innego. Człowiek, w szczególności jego świadomy rozum (umysł), to coś co ledwie mieści się w przyrodzie. Możliwości ciała są dla umysłu ogromnym ograniczeniem, jakby ktoś/coś celowo tak zrobił. Upchał bezkresną świadomość w mały punkt czasu i przestrzeni. Aż trudno wytłumaczyć ewolucją, jak taka potęga zaistniała, w czymś tak niedoskonałym i ulotnym jak ciało zwierzęce ludzkie. Z tego powstały wiary o tym że w człowieku znajduje się coś/lub używa ciała ludzkiego, coś co wykracza po za jakiekolwiek wyobrażenie, to coś nie ma typowych wymiarów geometrycznych ogólnie parametrów fizycznych. Można inaczej: błędem może być traktowanie materii jako bezmyślnej masy. W rzeczywistości np. płynąca woda w rzece jest tym samym co impuls elektryczny w mózgu. Inna skala ten sam efekt, czyli myśl w świadomości. Tym samym nie ma granicy między umysłem a światem. Każde zjawisko, czy to w głowie czy na zewnątrz głowy, jest światem fizycznym działającym na tej samej zasadzie. Pytając o świadomość, chcemy ją wytłumaczyć mechanizmem fizycznym, jednocześnie nie wiedząc czym jest fizyczna materia. Nawet gdyby jakimś cudem ktoś wymyślił jak stworzyć świadomość budując jakąś bliżej nieokreśloną konstrukcję fizyczną, to i tak pewności nie będzie, czy ta świadomość została zbudowana, czy ujawnia się tylko pewna stała cecha materii, na skutek jej komplikacji (zbudowanej konstrukcji fizycznej).
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | kolejne typowe gadanie o niczym.
ale dobrze, bo pojawił się term: myśl.
co to jest myśl - co to znaczy że ktoś myśli, w odróżnieniu od maszyny, która też działa - co każdy wie i widzi, ale bezmyślnie?
zatem na czym polega przewaga istoty myślącej - świadomej nad zwyczajną bezmyślną maszyną - automatem?
|
|
|  | 1 na 1 | Romek Nowicki (181 punktów) | >kolejne typowe gadanie o niczym. >ale dobrze, bo pojawił się term: myśl. >co to jest myśl - co to znaczy że ktoś myśli, > w odróżnieniu od maszyny, która też działa - co każdy wie i widzi, ale bezmyślnie? >zatem na czym polega przewaga istoty myślącej - świadomej nad zwyczajną bezmyślną maszyną - automatem?
Zdolność do refleksji, rozumowania, skojarzeń, wyobrażeń czy odczytywania wspomnień. Z pewnością myślenie jest wyższą formą świadomości, chociaż zdarza się, że nawet u ludzi nie występuje albo występuje w prymitywnej formie...😉
|
|
|  | | fizx (176 punktów) | Ktoś/coś myśli, czyli widzi słyszy czuje treść myśli. Samo myślenie jest raczej automatyczne, i gdyby nie to coś czemu jawi się ta treść, to można uznać że istota myśląca to tylko inna forma maszyny. Różnić się mogą złożonością, ale działają tak samo. Świadomość (to coś co czuje widzi i słyszy) może przeglądać zasoby mózgu, lecz nie może przeglądać wnętrza komputera lub innej maszyny. Gdyby to stało się możliwe, mogłoby to zaburzyć działanie tej maszyny, mogłaby się popsuć albo zacząć działać inaczej. W działaniu upodobniła by się do mózgu. Zamiast realizować zadanie, zaczęła by snuć własne plany na przyszłość, i to jest całkiem dobry powód ograniczenia dostępu dla świadomości. A kiedy człowiek idzie sobie spać, zostaje nawet ograniczony dostęp do mózgu. Tu na odwrót następuje upodobnienie mózgu do maszyny, organizm funkcjonuje a nikt go nie czuje. Co wtedy czuje świadomość? Może wtedy ma dostęp do innej rzeczy, miejsca, innego mózgu czy procesora? Może to gadanie o niczym, albo o czymś co nie mieści się w rozumie. Bez świadomości nie ma rzeczywistości, zniknij świadomość a cały wszechświat choćby trwał miliard miliardów lat, skończy się od razu. Brak odczucia upływu czasu przyspiesza go tak bardzo, że zdarzenia zaczynają się dziać nieskończenie szybko. Wniosek: materia i świadomość istnieją razem, bo to jedyny stan który nie generuje absurdu. kolejny wniosek: jedno z drugiego nie może powstać, bo musiało by istnieć wcześniej samo, co znowu skutkuje absurdem.
|
|
| |  | 1 na 1 | Romek Nowicki (181 punktów) | >Ktoś/coś myśli, czyli widzi słyszy czuje treść myśli. Samo myślenie jest raczej automatyczne, i gdyby nie to coś czemu jawi się ta treść, to można uznać że istota myśląca to tylko inna forma maszyny. Różnić się mogą złożonością, ale działają tak samo. Świadomość (to coś co czuje widzi i słyszy) może przeglądać zasoby mózgu, lecz nie może przeglądać wnętrza komputera lub innej maszyny. Gdyby to stało się możliwe, mogłoby to zaburzyć działanie tej maszyny, mogłaby się popsuć albo zacząć działać inaczej. W działaniu upodobniła by się do mózgu. Zamiast realizować zadanie, zaczęła by snuć własne plany na przyszłość, i to jest całkiem dobry powód ograniczenia dostępu dla świadomości. A kiedy człowiek idzie sobie spać, zostaje nawet ograniczony dostęp do mózgu. Tu na odwrót następuje upodobnienie mózgu do maszyny, organizm funkcjonuje a nikt go nie czuje. Co wtedy czuje świadomość? Może wtedy ma dostęp do innej rzeczy, miejsca, innego mózgu czy procesora? >Może to gadanie o niczym, albo o czymś co nie mieści się w rozumie. >Bez świadomości nie ma rzeczywistości, zniknij świadomość a cały wszechświat choćby trwał miliard miliardów lat, skończy się od razu. >Brak odczucia upływu czasu przyspiesza go tak bardzo, że zdarzenia zaczynają się dziać nieskończenie szybko. Wniosek: materia i świadomość istnieją razem, bo to jedyny stan który nie generuje absurdu. kolejny wniosek: jedno z drugiego nie może powstać, bo musiało by istnieć wcześniej samo, co znowu skutkuje absurdem. >
Księżyc nie przestaje istnieć kiedy na niego nie patrzysz.
Bez świadomości świat nie przestaje istnieć. Trwa sobie nadal. Doświadczasz tego każdego wieczoru kiedy idziesz spać, a budzisz się rano - zanika jedynie świadomość. Może powstać w prymitywnej formie podczas marzenia sennego kiedy nie ma dostępu do bodźców z zewnątrz, albo w pełnej kiedy mózg budził się rano.
Parę razy w życiu miałem takie budzenie się na raty - budzisz się rano, wszystko widzisz, a nie wiesz kim jesteś, gdzie jesteś, co robisz, żadnych zbędnych myśli, dopiero po paru sekundach mózg zatrybia i odzyskujesz dostęp do pamięci i zasobów.
I właśnie ten stan jest ciekawy. Przez chwilę nawet nie masz poczucia własnego istnienia, a tylko percepcję otoczenia. Tak jakby uruchomiły się na chwilę jedynie pierwotne ośrodki wzroku w mózgu. Przez tę chwilę nawet nie można ruszyć gałkami ocznymi - taka totalna bezwolna jedynie obraz. Fakt, że pamięć krótkotrwała też już funkcjonuje, bo zapamiętuje tę chwilę.
Tak czy inaczej - pewne jest, że świadomość jakiej doświadczamy to wytwór struktury mózgu. Bez działającego mózgu nie byłoby świadomości. Uszkodzony czy nawet, nie w pełni działający mózg - oznacza, że świadomość też jest niepełna lub wybrakowana. Mózg przestaje działać - świadomość zanika.
Tajemnicą jednak nadal pozostaje jak na tej strukturze mózgu ta świadomość powstaje.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Edward Robak* (2152 punktów) |
> Tajemnicą jednak nadal pozostaje jak na tej strukturze mózgu ta świadomość powstaje.> Jak powstaje świadomość Księżyca, że ma krążyć wokół Ziemi? Księżyc tego na głos nie powie, bo jego zdolność do komunikacji jest problematyczna. Jednego wszak można być pewnym: Księżyc nie chce, lecz musi. Jego zachowanie jest deterministyczne. Ludzie, zwierzęta, inne stworzenia żywe mogą być zmuszane do reakcji na bodźce (fizyczne i psychiczne),ale gdy się uprze, to żadna siła osła nie przekona. Osioł ma WOLĘ spersonalizowaną.
|
|
| | |  | | fizx (176 punktów) | >Księżyc nie przestaje istnieć kiedy na niego nie patrzysz. >Bez świadomości świat nie przestaje istnieć. >Trwa sobie nadal. >Doświadczasz tego każdego wieczoru kiedy idziesz spać, a budzisz się rano - zanika jedynie świadomość.
To prawda, w przypadku zaniku świadomości na czas krótszy od czasu istnienia świata czy księżyca. Co jeśli świadomość zniknie na dłużej? Jest księżyc, czy go nie ma?
|
|
| | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >Księżyc nie przestaje istnieć kiedy na niego nie patrzysz.> >Bez świadomości świat nie przestaje istnieć.> >Trwa sobie nadal.> >Doświadczasz tego każdego wieczoru kiedy idziesz spać, a budzisz się rano - zanika jedynie świadomość.> To prawda, w przypadku zaniku świadomości na czas krótszy od czasu istnienia świata czy księżyca. Co jeśli świadomość zniknie na dłużej?> Jest księżyc, czy go nie ma?A tak w ogóle, to do czego służy tzw. "świadomość"? Czy można to kupić i komu zapłacić?
|
|
| | | | |  | | fizx (176 punktów) | > A tak w ogóle, to do czego służy tzw. "świadomość"? Czy można to kupić i komu zapłacić?  > Służy do ożywiania martwych przedmiotów. Człowiek nie obudzi się z rana jeśli świadomość do niego nie wróci.  Choć moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie, sługą jest tu człowiek, a człowieka jak wiadomo, niestety da się kupić.
|
|
| | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | > >A tak w ogóle, to do czego służy tzw. "świadomość"? Czy można to kupić i komu zapłacić?  > >> Służy do ożywiania martwych przedmiotów. Człowiek nie obudzi się z rana jeśli świadomość do niego nie wróci. Choć moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie, sługą jest tu człowiek, a człowieka jak wiadomo, niestety da się kupić.> Uznaje się, że materię ożywioną stanowią zwierzęta, ptaki, gady, płazy, owady, grzyby, pleśnie, bakterie, ludzie myślący, ludzie bezmyślni, rośliny. Proszę mi wyjaśnić w jaki sposób "świadomość" ożywia martwe przedmioty np. jak za pomocą "świadomości" ożywić martwą muchę?  . . . No chyba, że chodzi o coś innego: np. nadawanie martwym przedmiotom kognitywnych cech właściwych formom żywym... (?)
|
|
| | | | | | |  | | fizx (176 punktów) | > Uznaje się, że materię ożywioną stanowią zwierzęta, ptaki, gady, płazy, owady, grzyby, pleśnie, bakterie, ludzie myślący, ludzie bezmyślni, rośliny. Proszę mi wyjaśnić w jaki sposób "świadomość" ożywia martwe przedmioty np. jak za pomocą "świadomości" ożywić martwą muchę?  > . . .> No chyba, że chodzi o coś innego: np. nadawanie martwym przedmiotom kognitywnych cech właściwych formom żywym... (?)> Każdy żywy organizm ma odpowiednią strukturę by świadomość mogła z niej korzystać. Podobnie jak komputer ma mysz i klawiaturę, dzięki temu człowiek może z niego korzystać. Martwe przedmioty tej struktury nie mają albo jest ona uszkodzona, więc świadomość nie może lub nie chce ich użyć. Kiedy układ materii zostanie odbudowany lub utworzony od nowa, tylko świadomość może zadecydować czy będzie to coś martwe czy żywe. Martwa mucha też może latać, jeśli będzie sprawna może reagować jak żywa, tyle że bez świadomości będzie jedynie automatem. Niestety pojęcie świadomości nie jest jednoznaczne, jak ktoś o niej mówi to zwykle chodzi o obszar wiedzy dostępnej dla rozumu, tylko w nielicznych przypadkach myśli się o odbiorcy/obserwatorze myśli. Nie wyobrażam sobie, że ten odbiorca siedzi w mózgu muchy czy w jakiejś roślinie lub człowieku, prędzej jest równoległym do czasu i przestrzeni istnieniem. Mózg jest mnogością, nie jest jednym elementem, nie przeszkadza to świadomości mieć poczucia jedności, jak to pogodzić? Można wierzyć w złudzenie, albo rozciągnąć zasadę na całą rzeczywistość.
|
|
| | | | | | | |  | | Edward Robak* (2152 punktów) | >Niestety pojęcie świadomości nie jest jednoznaczne, jak ktoś o niej mówi to zwykle chodzi o obszar wiedzy dostępnej dla rozumu, tylko w nielicznych przypadkach myśli się o odbiorcy/obserwatorze myśli.
Tak właśnie jest. Ktoś może wyjaśniać innym co słowo "świadomość" znaczy, jakie ma przejawy, jakie są przykłady świadomości itd, ale inni "mogą to mieć po prostu w nosie", bo uznają zasadę, że żadne tam przykłady nie zmienią ich wyobrażeń, bo nie rzeczywistość jest prawdą, lecz wirtualne światy wyobrażeń tym fajniejsze im bardziej nierzeczywiste...
|
|
| | | |  | | Romek Nowicki (181 punktów) | >>Księżyc nie przestaje istnieć kiedy na niego nie patrzysz. >>Bez świadomości świat nie przestaje istnieć. >>Trwa sobie nadal. >>Doświadczasz tego każdego wieczoru kiedy idziesz spać, a budzisz się rano - zanika jedynie świadomość. >To prawda, w przypadku zaniku świadomości na czas krótszy od czasu istnienia świata czy księżyca. Co jeśli świadomość zniknie na dłużej? >Jest księżyc, czy go nie ma?
Atomy, które są wzbudzane przez światło odbite od Księżyca będą wiedzieć czy jest czy go nie ma.
|
|
| | | | |  | | fizx (176 punktów) | > Atomy, które są wzbudzane przez światło odbite od Księżyca będą wiedzieć czy jest czy go nie ma.Atomy będą wiedzieć, tylko pytanie czy ktoś tą wiedzę odczyta i zapamięta? Bo bez odbiorcy może stać się bezużyteczna. Brak świadomości nie odnotowuje kiedy jest teraz
|
|
| | | | | |  | | Romek Nowicki (181 punktów) | > >Atomy, które są wzbudzane przez światło odbite od Księżyca będą wiedzieć czy jest czy go nie ma.> Atomy będą wiedzieć, tylko pytanie czy ktoś tą wiedzę odczyta i zapamięta? Bo bez odbiorcy może stać się bezużyteczna. Brak świadomości nie odnotowuje kiedy jest teraz  > Odbiorcą są właśnie atomy, które tę wiedzą na swój sposób odnotowują i wykorzystują. Skąd wiesz, że jądra atomowe nie posiadają jakiegoś rodzaju pamięci? Ja jestem pewny, że posiadają, skoro czasy połowicznych rozpadów mogą sięgać miliardów lat, a pewnie i o wiele więcej. Patrzysz na to za bardzo z perspektywy ludzkiej świadomości, która buduje jakiś tam model tej swojej ułomnej czasoprzestrzeni. Wszechświat jest o wiele bardziej niepojęty dla nas niż nam się wydaje. Ciężko zrozumieć świat z perspektywy mikrobakterii którą defacto jesteśmy w skali wszechświata, a jedyne czym dysponujemy do te niecałe 2 kilogramy mięsnej papki, która wyewoluowała, w głównej mierze po to żeby lepiej unicestwiać inne organizmy nam podobne i tym samym przetrwać trochę dłużej na tym marnym ziarnku piachu, które właściwie nic nie znaczy nawet w skali samej galaktyki... Jakiś defetyzm mi się włączył, no to tak pokrótce wygląda...🤣
|
|
| | | | | | |  | | fizx (176 punktów) | > Skąd wiesz, że jądra atomowe nie posiadają jakiegoś rodzaju pamięci?> Ja jestem pewny, że posiadają, skoro czasy połowicznych rozpadów mogą sięgać miliardów lat, a pewnie i o wiele więcej.> Patrzysz na to za bardzo z perspektywy ludzkiej świadomości, która buduje jakiś tam model tej swojej ułomnej czasoprzestrzeni.O atomach też wiadomo tyle na ile pozwala rozum. Może ludzie w przyszłości będą mieli ubaw jak ludzie z XXI wieku postrzegali rzeczywistość.  Jedno jest pewne, nikt niczego nie zobaczy jeśli nie będzie świadomy, ani atom ani kosmita.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|