Jak wiadomo powszechnie panuje relatywizm czyli c = const w dowolnym miejscu, nie ważne czy stoimy czy jedziemy.
Jest to ewidentnie sprzecznie z geometrią, która mówi c-v. a nie c stale.
na czym polega problem?
kilka podstawowych wzorów:
c' = c/(1+v/c cosf)
taka jest prędkość światła mierzona lokalnie, czyli np. tu na Ziemi, która cała porusza się z prędkością v (w ramach kosmosu).
ten wynik wygląda dość paradoksalnie dla amatorów, bo każdy z nich ma w pamięci tradycyjne c-v, wedle Galileusza.
Po prostu takie są konsekwencje zwalniania zegarków i kontrakcji... można sobie to wyliczyć... no ale nie radzę próbować - zbyt trudne dla fizyków przez ponad 100lat, zatem to jest - musi być niebagatelnie trudne!
i teraz sprawdźmy co mierzą 'fachowcy' przez ponad 100 lat. A. wszelkie pomiary są robione za pomocą interferencji światła, zatem musi być odbicie światła, czyli przelot tam i z powrotem;
zatem sprawdźmy co z tego wyjdzie:
t = L/c(f) + L/c(f+180); taki jest czas przelotu tam i z powrotem dla dowolnego kąta f. // kąt 180 stopni to taki zawrót - odwrót do... tyłu kompletnie - proszę sprawdzić, zweryfikować to praktycznie!
podstawiając znane c(f), otrzymujemy: L/c/(1+v/c cosf) = L/c * (1+v/c cosf);
ale musimy teraz obliczyć cos(f+180), co wymaga zaawansowanej wiedzy z trygonometrii... ok. podam wynik (bez dowodu): cos(f+180) = -cos(f)
stąd sumaryczny czas przelotu światła - tam i nazad: t = L/c/(1+v/c cosf) + L/c/(1+v/c cos(f+180) = L/c * (1+v/c cosf) + L/c * (1-v/c cosf) = L/c + L/c = 2L/c.
jak widać ten czas w ogóle nie zależy od kąta f - kierunku biegu światła: równolegle = prostopadle = skośnie i dowolnie!
cdn.
|