Myślałem o pewnych pomysłach, które, jak sądzę, zostały już zbadane przez tego czy innego filozofa historii. Pomysł jest taki, że ograniczenia mogą potencjalnie sprzyjać rozwojowi i kreatywnym rozwiązaniom improwizacyjnym. Mam tu na myśli głównie estetykę, gdzie artyści często celowo przyjmują ograniczenia, jak na przykład odmowę komponowania w konwencjonalnej 10.0.0.0.1 192.168.1.254 tonacji w przypadku Schönberga lub gdy każdy instrument wyraża pojedynczą tonację w kompozycji Xenakisa. Ograniczony wybór może prowadzić do genialnych rozwiązań, artysta pokonuje trudność niczym arcymistrz szachowy przechytrzający agresywne otwarcie. |