Choć może powinienem napisać żywa i martwa albo żywa lub martwa.
Jaki jest związek osobowości z życiem?
Wg ludzkich wierzeń abstrakcja towarzyszy jedynie materii ożywionej, nieożywiona materia jej nie doznaje.
Co ciekawe im stworzenie żywe dalej w strukturze ciała i systemie czynności od człowieka, tym mniej przypisujemy mu pojęć ze świata naszej abstrakcji a więcej mówimy o jego fizyczności. Komunikacja pomiędzy niepodobnymi fizycznie do nas stworzeniami to już nie wzajemna ekspresja emocji lecz fizyczne, chemiczne sygnały.
Być może istnieje taka granica fizycznego niepodobieństwa, za którym odmienna osobliwość fizyczna zaczyna być dla nas bezosobowa i martwa ale mimo to tak samo jak nam towarzyszy jej abstrakcja?
Być może z jej perspektywy to my jesteśmy martwą materią, która oddziałuje jedynie fizycznie z innymi osobliwościami?
Uważam, że granica bezosobowości i martwoty przebiega na granicy fizycznego niepodobieństwa. Uważam, że każda osobliwość fizyczna jest osobowa i myśli abstrakcyjnie. |