Ja zawsze mówiłem i powtarzam po raz setny:
nie ma znaczenia skąd i jak będziemy brać energię: węgiel, benzynę, wodór, reaktory jądrowe, panele słoneczne, wiatr, fale morskie... itd.
Po prostu samo zużywanie energii zawsze - finalnie produkuje ciepło!
Np. gdy jedziemy autem elektrycznym albo na wodór, czyli full zielonym - tak?
To nic nie zmieni: auto jeździ tam i z powrotem, a to jest zero pracy per saldo - nie?
Zużyje swoje paliwo na pozyskanie energii do jazdy, np. 100 litrów wodoru, nieważne czego i skąd.
I teraz proste pytanie: gdzie ta energia - elektryczna, chemiczna, atomowa, spalania, słoneczna, wiatrakowa - się podziała?
........... drobny rachuneczek: ile wody można zagotować za pomocą 100kg benzyny?
spalenie 1kg benzyny wyzwala około 40MJ, zatem mamy tu 4000MJ = 4GJ,
ciepło właściwe wody: 4kJ/Kkg;
grzejemy wodę o masie m od 20 stopni i do 100C = wrzątek, czyli przyrost 80K:
E = c_w*m*dT = 4GJ => m = 4G / 4k / 80 = 1M / 80 = 12 500 kg ponad 12 tysięcy kg = 12 ton wody można tym zagotować!
i co - gdzie to ciepło znika?
...........
Nie jest to żadna sensacja - ja nikogo nie namawiam do rezygnacji z pracy i życia, no ale takie są konsekwencje zwiększania konsumpcji energii - temperatura otoczenia wzrasta.
Obecnie zużycie energii na świecie jest jeszcze znikome - może robi około 0.1K przyrostu (przyczyny anomalii pogodowych są z pewnością inne - obiektywne, to raczej nie nasza robota - za słabi jesteśmy), no ale to wciąż rośnie, więc w przyszłości faktycznie będzie problem z tym ociepleniem (produkcji ludzkiej).
Jeśli np. za 100 lat zużycie energii wzrośnie 50 razy, no to niestety - nic nie pomoże, chyba że ewakuacja - kolonizacja innych planet na przykład.
.....
OK. A z tym panicznym CO2 i innymi tak zwanymi gazami cieplarnianymi, no to już kompletna parodia.
Fakt że temperatura atmosfery z ciężkich gazów musi być wyższa, bo to prosta termodynamika wystarczy, ale bez przesady, to nie jest aż tak straszne;
np. 5% CO2 niewiele tu zmieni, bo taka domieszka niewiele zwiększa masę w porównaniu do obecnej atmosfery z N2 i O2.
Dalej: to że Wenus ma wysoką temperaturę wcale nie wynika z jakiegoś efektu cieplarnianego - po prostu tam jest ciężka atmosfera! np. tlenek siarki: SO2 ma masę 64, natomiast nasz tlen: O2 zaledwie 32, azot N2 - 28...
masa CO2 - 12 + 32 = 44, nadal mniej.
różnica jest ogromna, i dlatego tam jest tak ciepło - ale zgodnie z termodynamiką, a nie z żadnym efektem cieplarnianym, co chyba w ogóle nie istnieje - wymysł klimatologów.
|