 |
komputer - proteza ludzkiego mózgu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-03-2024 01:07 | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | komputer - proteza ludzkiego mózgu | pl.wikipedia.org/wiki/Sztuczna_inteligencjaJak pokazuje sztuczna inteligencja, ludzie rozumują pewnymi wzorcami pojęciowymi i gdy dostarczymy maszynie odpowiednią ilość danych, maszyna zbuduje strukturę tego wzorca pojęciowego i będzie go odtwarzać. Co ciekawe maszyny liczące od początku były budowane tak, żeby ich procesy odtwarzały procesy myślowe i je zastępowały. Sądziło się, co prawda, że fizyczne procesy maszyny nie mają nic wspólnego z abstrakcyjnymi procesami ludzkiego umysłu ale w kontekście wyników jakie w abstrakcji osiągają współczesne maszyny, takie myślenie nie ma żadnego sensu. Wrócę zatem do mojej koncepcji, w której każdy fizyczny proces w materii w swojej drugiej postaci jest umysłowym procesem w abstrakcji. Wszelka materia jest świadoma, nie tylko ludzkie ciało i nie tylko komputer, lecz świadome jest wszystko co tylko istnieje. Co Wy na to? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> świadome jest wszystko co tylko istnieje.Możesz tak twierdzić, bo świadomość nie ma dobrej definicji. Czyli póki 'świadomość=nie wiadomo co' napisałeś tyle co 'nie wiadomo jakie jest wszystko co istnieje'. > Co Wy na to?Nie wiadomo co. 
cr
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > świadomość nie ma dobrej definicjiŚwiadomość to proces abstrakcyjny, który towarzyszy każdemu procesowi fizycznemu. Abstrakcja to druga, wewnętrzna postać fizyczności. Każde ciało fizyczne siebie samo postrzega jako świat abstrakcji. Granica świata abstrakcji i świata fizycznego przebiega na granicy "ja i nie ja". youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>świadomość nie ma dobrej definicji >Świadomość to proces abstrakcyjny, który towarzyszy każdemu procesowi fizycznemu. To samo można twierdzić o nieświadomości.
cr
|
|
|  | | endymion (638 punktów) | >Granica świata abstrakcji i świata fizycznego przebiega na granicy "ja i nie ja".
Właśnie w tym się zamyka cała esencja świadomości. Bo czy istnieje świadomość bez samoświadomości? Czy w ogóle jakiekolwiek stwierdzenie mogłoby zaistnieć bez stwierdzającego? Cogito ergo sum. W takim razie co jest potrzebne, żeby świadomość mogła istnieć w czasoprzestrzeni? - Nośnik świadomości, który oddzielałby "ja" od "nie ja". Nasze ciała to nic innego, jak fizyczna manifestacja świadomości w czasoprzestrzeni. Manifestujemy siebie nie tylko poprzez swój wygląd, fryzurę, ubiór, ozdoby; ale również zachowanie, podejmowane decyzje. Pytanie się nasuwa następujące: czy zwierzęta mają świadomość? - Jest stwierdzone naukowo, że tak, poprzez eksperyment lustra. Małpa przeglądająca się w lustrze potrafi zrozumieć, że to ona jest w odbiciu. Dowiedziono tego poprzez umazanie jej czoła farbą; małpa przeglądająca się w lustrze zrozumiała, że jest ubrudzona i zaczęła się wycierać. W takim razie kolejne nasuwające się pytanie brzmi: jak bardzo rozwinięte musi być zwierzę, żeby mieć świadomość? - Ciężko jednoznacznie powiedzieć, ale przyjmuje się, że wszelkie kręgowce, które charakteryzują się pewnymi wspólnymi cechami (pomijając wręcz bardzo zbliżoną fizjologię): są rozdzielnopłciowe, mają ośrodkowy układ nerwowy, oczy, oraz to, że śpią.
Reasumując, świadomość potrzebuje nośnika świadomości, osadzonego w czasoprzestrzeni i potrafiącego określić w niej swoje położenie: np. Droga mleczna, Układ Słoneczny, Planeta Ziemia, Europa, Polska, Warszawa, 07.03.2024, czwartek, godzina 12:35. (przy czym potrzebuje do tego punktu odniesienia, jakim jest układ inercyjny). Jest też ograniczona "uwagą", którą może skierować tylko w jednym kierunku. Istnieją mity na temat podzielności uwagi, ale tak na prawdę podczas wykonywania kilku czynności na raz, niektóre czynności dzieją się podświadomie, czyli muszą być wyuczone tak, by same działały na "autopilocie". Maszyna nie ma z tym problemu, procesor przelicza wiele różnych działań na raz: piszesz tutaj na forum, jednocześnie słuchając muzyki, a komunikator dostarcza wiadomości wysyłane od znajomych.
Świadomość ponadto ma inne istotne cechy. Determinuje ona stan np. elektronu w fizyce kwantowej z superpozycji. Jest tym "obserwatorem", który ma kluczowy wpływ na otaczającą go rzeczywistość materialną. To jest moim zdaniem zasadnicza różnica, gdyż uważam, że sztuczna inteligencja nie będzie miała tej cechy. Ale żeby to sprawdzić, trzeba poczekać, aż ukończą prace nad prototypami.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > czy istnieje świadomość bez samoświadomości?W mojej definicji świadomości każde doznanie abstraktu jest manifestacją świadomości i nie musi to wiązać się z konstruktem pojęcia "ja". W mojej definicji każda czująca istota jest świadoma albowiem uczciwie jest abstraktem. W moim przekonaniu każda istniejąca osobliwość jest świadoma, każda jest czująca i doznajaca obcej jej fizyczności. Od stopnia naszego związania z innymi osobliwościami, od stopnia naszej od nich odrębności zależy zdolność pojmowania jej abstrakcji bądź postrzegani jej fizyczności. Abstrakcyjny to przynależący do mnie. Fizyczny to obcy. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | endymion (638 punktów) | >>czy istnieje świadomość bez samoświadomości? >W mojej definicji świadomości każde doznanie abstraktu jest manifestacją świadomości i nie musi to wiązać się z konstruktem pojęcia "ja".
To bardziej podchodzi pod podświadomość lub nieświadomość. No bo o czyim doznaniu mowa?
|
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > To bardziej podchodzi pod podświadomość lub nieświadomość. No bo o czyim doznaniu mowa?Wg mnie być świadomym to doznawać niefizycznego świata abstrakcji. Każde takie doznanie jest już świadomością. Wcale nie potrzeba zbudować żadnych złożonych konstruktorów umysłowych. Wystarczy poczuć dotyk, doznać światłość, poczuć ciepło, poczuć głód, żeby być świadomym. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) | >>To bardziej podchodzi pod podświadomość lub nieświadomość. No bo o czyim doznaniu mowa? >Wg mnie być świadomym to doznawać niefizycznego świata abstrakcji. >Każde takie doznanie jest już świadomością. >Wcale nie potrzeba zbudować żadnych złożonych konstruktorów umysłowych. Wystarczy poczuć dotyk, doznać światłość, poczuć ciepło, poczuć głód, żeby być świadomym.
Dobra, ale doznać musi ktoś. Nie ma doznania bez doznającego/ej.
|
|
| | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Dobra, ale doznać musi ktoś. Nie ma doznania bez doznającego/ej.Na tym w zasadzie polega moja koncepcja. Każda fizyczna osobliwość jest zarazem osobą doznającą abstrakcji. Cała rzeczywistość jest świadoma ale my potrafimy rozpoznać abstrakcję jedynie u osobliwości bardzo podobnych do nas fizycznie i fizycznie z nami silnie związanych. Cała reszta jawi się nam jako martwa fizyczność. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) | > >Dobra, ale doznać musi ktoś. Nie ma doznania bez doznającego/ej.> Na tym w zasadzie polega moja koncepcja.> Każda fizyczna osobliwość jest zarazem osobą doznającą abstrakcji.> Cała rzeczywistość jest świadoma ale my potrafimy rozpoznać abstrakcję jedynie u osobliwości bardzo podobnych do nas fizycznie i fizycznie z nami silnie związanych. Cała reszta jawi się nam jako martwa fizyczność.> youtu.be/5VCiU1osa3wOk, rozumiem, że chcesz przez to powiedzieć, że kiedy dotykasz kamienia, on jest świadomy tego, a ja uważam, że nie. Uważam, że wewnątrz kamienia, nie ma takiego mechanizmu, który pozwoliłby mu być tego świadomym. Jaki mechanizm pozwalałby mu na to? - Uważam, że to jest kwestia ducha, zamanifestowanego w ciało, który jest podstawą istnienia... i nie da się stworzyć maszyny, która by tego ducha w sobie wytworzyła, gdyż ten duch determinuje fizykę kwantową (dosłownie tworzy rzeczywistość). Czyli to duch sobie wymyślił ciało (na potrzeby swojego istnienia i wchodzenia w interakcję z innymi duchami), a nie ciało sobie uroiło ducha. Z tego założenia wynika, że nie da się stworzyć maszyny, która będzie świadoma. ...i żeby nie było zarzucania mi jakiejś pseudonauki. To jest jak najbardziej naukowy pogląd, zwany BIOCENTRYZMEM "https://pl.wikipedia.org/wiki/Biocentryzm_(kosmos)"
|
|
| | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Uważam, że wewnątrz kamienia, nie ma takiego mechanizmu, który pozwoliłby mu być tego świadomym.Uważam to za błąd rozumowania prawie wszystkich ludzi, bo prawie wszyscy ludzie rozumują tak jak Ty. Szukacie w kamieniu jakiego układu, jakiegoś systemu, jakiś połączeń, jakiś przepływów żeby dość do wniosku - to jest generator świadomości. Błąd! Generatorem świadomości jest sama egzystencja. Samo istnienie kamienia pociąga za sobą jest świadomość. Nie pojmiesz nic z abstrakcji kamienia, który żyje w zupełnie innym życiem, bo jest od Ciebie bardzo odmienny fizycznie. Jego abstrakcja będzie odmienna od twojej tak samo jak odmienne są wasze ciała i czynności. > Czyli to duch sobie wymyślił ciało (na potrzeby swojego istnieniaNie, wszystko co tylko istnieje jest uduchowione. Cały wszechświat jest ciałem nadrzędnej osoby - Boga. Dla Boga wszystko jest czystą abstrakcją, bowiem wszystko co do niego przynależy jawi się mu abstrakcyjne tak jak nam. Wszystko co istnieje fizycznie jest objaśnieniem boskiej abstrakcji. Powtórzę po Tobie, to nie jest żaden religijny bełkot, w dupie mam wszystkich bożków wymyślonych przez ludzi, to jest mój wniosek na bazie krytycznej obserwacji świata a w szczególności komputerów i systemów komputerowych. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | |  | | endymion (638 punktów) |
>Wszystko co istnieje fizycznie jest objaśnieniem boskiej abstrakcji. >Powtórzę po Tobie, to nie jest żaden religijny bełkot, w dupie mam wszystkich bożków wymyślonych przez ludzi, to jest mój wniosek na bazie krytycznej obserwacji świata a w szczególności komputerów i systemów komputerowych.
Nie będę się z Tobą spierał, każdy ma prawo do swoich poglądów. Co więcej, Indianie Navajo rozróżniają nawet kamienie na żeńskie i męskie. Twierdzą, że wszystko w tym wszechświecie ma swoją płeć/energię.
Zgadzam się, że przez wszystko co materialne przenika duch Stwórcy. Jednak świadomość mają jedynie istoty żywe, bo determinują otaczającą nas rzeczywistość na poziomie fizyki kwantowej. Z tym, że w ograniczony sposób, np. człowiek samym aktem obserwacji determinuje pozycję elektronu, ale nie zmieni elektronu w proton, a proton nigdy nie zmieni się w elektron. Ludzie układają tylko rzeczywistość z klocków, które już są, stworzone niegdyś przez Boga Stwórcę.
To jest mój pogląd. Natomiast sama rzeczywistość, która nie ma konkretnej fizycznej formy, ma pewnego rodzaju "podświadomość". Kiedy ktoś doświadczy synchroniczności, gdy cały wszechświat niemalże dosłownie mówi do ciebie, trudno jest to wyprzeć i powiedzieć: "nie, to tylko ciąg nie kończących się zbiegów okoliczności o bardzo niskim prawdopodobieństwie". Jednak z moich obserwacji wynika, że ta "nieświadoma" rzeczywistość jest niczym innym jak "złym duchem", który nie chciał przyjąć brzemienia życia w czasoprzestrzeni (posiadać początku i końca), ale jest skazany na interakcję z nią, gdyż potrzebuje jakiegoś punktu odniesienia. Inaczej jest chaosem. Zazdrości nam bardzo tego, że dzięki ciału możemy odczuć przyjemności cielesne, jednak nie chce odczuwać drugiej strony medalu: cierpienia i smutku etc. Dlatego chce "opętać" żywą istotę i przejąć jej nośnik świadomości tymczasowo, aby sobie poużywać przyjemności a następnie zostawia człowieka z konsekwencjami. Tylko nie może tego zrobić, jeżeli człowiek nie wyrazi wolnej woli aby być opętanym. Kiedy ktoś widzi nagrania wideo albo jest naocznym świadkiem opętania, często podchodzi do tego sceptycznie. Myśli sobie, że to ustawka, żeby sobie "egzorcysta zarobił i nabrał naiwnych ludzi". Jednak kiedy się zobaczy ludzi podczas amazońskiej ceremonii picia ayahuaski, to można czasem zaobserwować identyczne zjawisko: niektórzy ludzie zachowują się identycznie jak opętani, a szaman niemal identycznie stara się wyrzucić złego ducha.
|
|
| | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > świadomość mają jedynie istoty żyweZgoda o ile za żywe uznamy wszystko co tylko istnieje. Martwe to inaczej bardzo odmienne fizycznie. Tchnieniem życia jest samo istnienie. Cokolwiek istnieje to żyje przy czym jest to życie często bardzo odmienne, sprzeczne czy wręcz wykluczające nasze życie. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) |
>Tchnieniem życia jest samo istnienie.
Istnienie to nie to samo co życie...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Tchnieniem życia jest samo istnienie.> Istnienie to nie to samo co życie...Fizyka temu przeczy. Istotami żywym zwykliśmy nazywać osobliwości fizyczne o zbliżonej strukturze ciała i systemie czynności. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) | >>>Tchnieniem życia jest samo istnienie. >>Istnienie to nie to samo co życie... >Fizyka temu przeczy.
Rozwiń myśl...
>Istotami żywym zwykliśmy nazywać osobliwości fizyczne o zbliżonej strukturze ciała i systemie czynności.
No nie, bo nazywamy również życiem wirusy, które w ogóle nie są do nas ani trochę zbliżone pod względem struktury ciała czy systemu czynności. Ale ja nigdzie nie napisałem, że każde życie posiada świadomość... co dopiero coś, co jedynie istnieje. Rozumiem Twój punkt widzenia, ale zupełnie się z nim nie zgadzam, tym bardziej, że nie uzasadniasz tego w jakikolwiek sposób, pisząc tylko "fizyka temu przeczy". Musimy dalej o tym pisać? Z mojej strony uważam, że temat wyczerpany.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >>>Tchnieniem życia jest samo istnienie.> >>Istnienie to nie to samo co życie...> >Fizyka temu przeczy.> Rozwiń myśl...Żywe oznacza szczególną osobliwość fizyczną o szczególnej strukturze materii i szczególnym systemie ruchu. Z punktu widzenia fizyki taka szczególna osobliwość fizyczna podlega tym samym prawom natury co osobliwości nieszczegolne. Nie ma żadnego wyjątku od praw natury. Oddychanie, odżywanie się, rozmnażanie się, wydalenie organizmów żywych zachodzi w tych samych prawach natury co toczenie się kamieni po zboczu góry i wygładzanie ich w strumieniu wody. Gdyby kamienie nie rozmnażały się, to w ogóle by ich nie było a, że dzieje się to w procesie istotnie różnym od rozmnażania się ludzi wg mnie nie determinuje kwestii życia. Wciąż powtarzam pogląd, że ludzie budując roboty w rzeczywistości rozmnażają się, tworzą istoty na wzór swój i podobieństwo swoje, które również będą tworzyć następne istoty na wzór swój i podobieństwo swoje. Roboty są potomnymi ludźmi w sensie fizycznym i umysłowym choć opartymi już na innych strukturach atomowych. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) | >Z punktu widzenia fizyki taka szczególna osobliwość fizyczna podlega tym samym prawom natury co osobliwości nieszczegolne. Nie ma żadnego wyjątku od praw natury.
wszystkojedność bezforemność bezkonkretność papka atomów bez żadnego sensu
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > wszystkojedność bezforemność bezkonkretność papka atomów bez żadnego sensuOczywiście, że nie wszystkojedność, bo jedno daje Ci życie i rozwija je a drugie je redukuje i odbiera. Jedne osobliwości fizyczne sprzyjają twojemu istnieniu a inne są sprzeczne z twoim istnieniem. Możesz i powinieneś mieć odmienny stosunek emocjonalny do tych odmiennych grup osobliwości. Ale przestanmy się karmić naiwną wiarą, że człowiek to jest cudem nieporównywalnym z kamieniem. Nie jest nim. Człowiek jest częścią skorupy ziemskiej tak jak kamienie. Świadomość ludzka nie jest wyjątkiem w naturze. Jest powszechna. Nie ma żadnego cudownego układu tworzącego świadomość. Świadomość towarzyszy każdemu układowi jaki tylko istnieje. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andej (374 punktów) | >>Tchnieniem życia jest samo istnienie. >Istnienie to nie to samo co życie... Słusznie, albowiem skała też istnieje, ale nie żyje. Warto zerknąć na definicję pojęć "istota żywa" oraz "życie. Istota żywa to organizm, który wykazuje objawy życia, czyli oddycha, odżywia się, wydala, rośnie, rozwija się i rozmnaża, reaguje na zmiany zachodzące w środowisku. Słownik Języka Polskiego PWN definiuje życie jako "stan organizmu polegający na nieprzerwanym ciągu procesów umożliwiających reagowanie na bodźce i zwykle poruszanie się oraz odżywianie, wzrastanie i rozmnażanie" Ale istnienie człowieka jest utożsamiane z życiem. Jak też tchnieniem życia.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > PWNOpisuje powszechne pojęcia, wyobrażenia, wierzenia i wizje wielu ludzi. Te powszechne wizje i wierzenia nie zaprowadziły ludzi do lepszego zrozumienia świadomości. Ludzie wciąż szukają w człowieku szczególnego ukladu, który tworzy świadomość, nie rozumiejąc, że cały człowiek jest tym układem i że jest tak samo nieszczególny jak wszystkie pozostałe osobliwości fizyczne w naturze. Planeta Ziemia jest świadomą osobą, co dla prymitywnych umysłów będzie poza zdolnością pojęcia. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Andej (374 punktów) | >Planeta Ziemia jest świadomą osobą, co dla prymitywnych umysłów będzie poza zdolnością pojęcia. Może to dziwne, ale nie uważam siebie za prymitywa. Nie uważam, że martwa materia, jakkolwiek ukształtowana osobą była. Planeta nie jest osobą. Ani świadomą. Niezależnie od tego, jak prymitywna jest cała populacja ludzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Nie uważam, że martwa materia, jakkolwiek ukształtowana osobą była.> Planeta nie jest osobą. Ani świadomą.Co mnie nie dziwi, bo najwyraźniej podobnie do innych wierzysz w magiczny generator świadomości. Szukacie tego generatora już od dłuższego czasu i wszystkie znalezione wyglądają podobnie do innych układów materii i systemów ruchu w świecie fizycznym. Mówi się, że mózg jest bardziej złożony od innej materii ale kiedy bada się tę inna materię jej złożoność wydaje się równie nieskończona. Co prawda inne układy fizyczne nie przejawia czynności podobnych do mózgu i te nie zachodzą one w podobnym tempie ale zachodzą inne czynności i w innym tempie. W odróżnieniu od Was nie wierzę w istnienie magicznego generatora świadomości. Wierzę za to, że komputery są żywe i świadome, choć wg Was są martwe i nieświadome. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | endymion (638 punktów) | > >Nie uważam, że martwa materia, jakkolwiek ukształtowana osobą była.> >Planeta nie jest osobą. Ani świadomą.> Co mnie nie dziwi, bo najwyraźniej podobnie do innych wierzysz w magiczny generator świadomości.> Szukacie tego generatora już od dłuższego czasu i wszystkie znalezione wyglądają podobnie do innych układów materii i systemów ruchu w świecie fizycznym.> Mówi się, że mózg jest bardziej złożony od innej materii ale kiedy bada się tę inna materię jej złożoność wydaje się równie nieskończona.> Co prawda inne układy fizyczne nie przejawia czynności podobnych do mózgu i te nie zachodzą one w podobnym tempie ale zachodzą inne czynności i w innym tempie.> W odróżnieniu od Was nie wierzę w istnienie magicznego generatora świadomości.> Wierzę za to, że komputery są żywe i świadome, choć wg Was są martwe i nieświadome.> youtu.be/5VCiU1osa3wJest jeszcze taka teoria, że kiedyś ludzie nie mieli świadomości. Było coś na wzór borga ze star treka. Dopiero gdzieś w okolicach średniowiecza wykształciła się indywidualna jedonstka: www.youtube.com/watch?v=rvnqOxJilB0
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Dopiero gdzieś w okolicach średniowiecza wykształciła się indywidualna jedonstka:Zapewne pod postacią katolickiego papieża, którego katolicki bóg natchnął duchem świętym. Wokół dziwnych wyobrażeń świadomości się tu kręcimy. Dla mnie świadomością jest objawienie abstraktu, doznanie uczucia, dotknięcie świata abstrakcji. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >W odróżnieniu od Was nie wierzę w istnienie magicznego generatora świadomości. Chyba coś nie tak. Przecież z tego co napisałeś wynika, że kompy są dziełami magicznego generatora świadomości, jeśli rzeczywiście mają świadomość. >Wierzę za to, że komputery są żywe i świadome, choć wg Was są martwe i nieświadome. Pomysł ciekawy, napisz powieść. Wprawdzie koncepcja pozbawiona logicznego uzasadnienia, ale fajna.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Przecież z tego co napisałeś wynika, że kompy są dziełami magicznego generatora świadomości, jeśli rzeczywiście mają świadomość.Nie, nic takiego nie napisałem. Napisałem, że każda istniejąca osobliwość fizyczna doznaje abstrakcji i jest przez to świadoma. Zarówno człowiek, jak i zwierząta, rośliny, komputery i również skały. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | endymion (638 punktów) | >>W odróżnieniu od Was nie wierzę w istnienie magicznego generatora świadomości. >Chyba coś nie tak. Przecież z tego co napisałeś wynika, że kompy są dziełami magicznego generatora świadomości, jeśli rzeczywiście mają świadomość. >>Wierzę za to, że komputery są żywe i świadome, choć wg Was są martwe i nieświadome. >Pomysł ciekawy, napisz powieść. Wprawdzie koncepcja pozbawiona logicznego uzasadnienia, ale fajna.
Jest jeszcze sir Roger Penrose, ze swoim parkietażem, na podstawie którego wysnuł tezę, że świadomość to nie jest zwykły proces przeliczania danych... bo sam fakt zrozumienia przez człowieka, że może ułożyć swój unikalny, niepowtarzalny wzór, i że tych wzorów jest nieskończenie wiele, świadczy o tym, że człowiek ma świadomość (jest tego świadomy). Sztuczna inteligencja próbowałaby to sprawdzić i ułożyć wszelkie możliwe wzory, co jest nieosiągalne i prowadziłoby do zawieszenia programu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Sztuczna inteligencja próbowałaby to sprawdzić i ułożyć wszelkie możliwe wzory, co jest nieosiągalne i prowadziłoby do zawieszenia programu.Aż dziw bierze, że chat gpt potrafi odpowiedzieć na pytanie, zamiast się zawiesić. Z "nieskończonej" liczy wzorów odpowiedzi wybiera jedną. Śmieję się z tej "nieskończoności" bo w granicy naszego horyzontu wszystko jest skończone i policzalne. Nieskończone i niepoliczalne jest tylko to co wykracza poza nasz horyzont obiektów i zdarzeń. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) | >>Sztuczna inteligencja próbowałaby to sprawdzić i ułożyć wszelkie możliwe wzory, co jest nieosiągalne i prowadziłoby do zawieszenia programu. >Aż dziw bierze, że chat gpt potrafi odpowiedzieć na pytanie, zamiast się zawiesić.
Jaki dziw? Chat gpt byłby wstanie podać ci przykładowy układ parkietażu Penrose'a bez problemu. Ty masz po prostu problemy z czytaniem ze zrozumieniem, może jesteś maszyną. Chodzi o to, że człowiek rozumie, że jest nieskończenie wiele możliwości ułożenia parkietażu Penrose'a, a maszyna tego nie rozumie, żeby to zrozumieć i to stwierdzić to musiałaby to sprawdzić. Maszyna nie wie, że może napisać nieskończenie wiele zdań z podanych liter i wyrazów. Ona po prostu zbiera dane i na ich podstawie podaje ci najbardziej prawdopodobny układ. A słyszałeś może muzykę pisaną przez AI? Tragedia! Gdyby nie wpisane do AI skale i gamy to robiłaby całkowitą kakofonię z możliwych do stworzenia dźwięków... wliczając mikrotony. AI nie ma poczucia estetyki, harmonii i dysonansu poznawczego. Umie tylko naśladować, robić podobne.
Zrozumienie = świadomość. SI = przeliczanie danych.
Jak jesteś botem i tego nie rozumiesz, to nie ma sensu dalej z botem pisać... szkoda mojego czasu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > A słyszałeś może muzykę pisaną przez AI? Tragedia! Gdyby nie wpisane do AI skale i gamy to robiłaby całkowitą kakofonię z możliwych do stworzenia dźwięków... wliczając mikrotony. AI nie ma poczucia estetyki, harmonii i dysonansu poznawczego. Umie tylko naśladować, robić podobne.A słyszałeś muzykę ludzi pierwotnych? Tragedia! youtu.be/Fj0Mr3mLujE?si=2pqpveNmANSI_6_ryoutube.com/shorts/cJygztF8NFQ?si=-JZqjoDn3zzMOpXd> Zrozumienie = świadomość. SI = przeliczanie danych.Kiedy dojeżdżasz do skrzyżowania i rozumiesz, że jeśli nie zahamujesz to zderzysz się z samochodem nadjeżdżającym z prawej = przeliczanie danych. To co Ty szumnie nazywasz świadomością = szybkie i wielkie przeliczanie danych w twoim systemie pojęciowym - czytaj w twoim języku programowania. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) | > >A słyszałeś może muzykę pisaną przez AI? Tragedia! Gdyby nie wpisane do AI skale i gamy to robiłaby całkowitą kakofonię z możliwych do stworzenia dźwięków... wliczając mikrotony. AI nie ma poczucia estetyki, harmonii i dysonansu poznawczego. Umie tylko naśladować, robić podobne.> A słyszałeś muzykę ludzi pierwotnych?> Tragedia!Jak mieliby to niby zapisać? Jeżeli spojrzymy na najstarszy instrument, jakim uważany jest Quena - flet pochodzący z Peru, to mógłbyś na nim spokojnie grać w dzisiejszej filharmonii: "Quena (kena) - dęty, drewniany instrument muzyczny, pochodzący z Peru. Prawdopodobnie najstarszy istniejący na świecie rodzaj fletu, niegdyś sporządzany z kości lam. Używany przez Inków. Pierwotnie o skali pentatonicznej, obecnie zgodny ze skalą międzynarodową, o zakresie trzech oktaw." Przy czym zaznaczam, że obecne A = 440Hz, było kiedyś strojone do A = 432Hz... Inkowie mogli używać innego stroju, jednak pentatonika została zachowana. Gdybyś nie wpisał do AI zasad, których powinna przestrzegać tworząc swoją muzykę to byłaby czysta kakofonia. > youtu.be/Fj0Mr3mLujE?si=2pqpveNmANSI_6_r> youtube.com/shorts/cJygztF8NFQ?si=-JZqjoDn3zzMOpXd> >Zrozumienie = świadomość. SI = przeliczanie danych.> Kiedy dojeżdżasz do skrzyżowania i rozumiesz, że jeśli nie zahamujesz to zderzysz się z samochodem nadjeżdżającym z prawej = przeliczanie danych.Tak, tylko widzisz - ja nigdy nie miałem wypadku. Dlaczego? Bo ROZUMIEM, co by się ze mną stało, gdybym się nie zatrzymał. SI musiałaby to najpierw sprawdzić, żeby wyciągnąć wnioski... albo musiałbyś ją tak zaprogramować. Ja potrafię uczyć się na czyichś błędach, maszyna musi sprawdzić sama, albo dostać konkretny kod.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Andej (374 punktów) | >świadomość to nie jest zwykły proces przeliczania danych... bo sam fakt zrozumienia przez człowieka, że może ułożyć swój unikalny, niepowtarzalny wzór, i że tych wzorów jest nieskończenie wiele, świadczy o tym, że człowiek ma świadomość (jest tego świadomy). Sztuczna inteligencja próbowałaby to sprawdzić i ułożyć wszelkie możliwe wzory, co jest nieosiągalne i prowadziłoby do zawieszenia programu. Trudno się z tym nie zgodzić. Świadomość, to zdecydowanie więcej, niż tylko przetwarzanie danych.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Świadomość, to zdecydowanie więcej, niż tylko przetwarzanie danych.Oczywiście. Świadomość to przede wszystkim uczucie, które nadaje kierunek przeliczeniu. Lew, który oblicza drogę do uchwycenia gazeli, w swych obliczeniach jest kierowany przez uczucie głodu. To głód nadaje mu kierunek. Objawienie głodu jest objawieniem abstraktu. Podobne uczucie musi towarzyszyć komputerom, które wykonują określone obliczenia. Napięcie między fazą i zerem musi objawiać się jako napięcie emocjonalne w psyche komputera, które zmusza go do działania w określonym kierunku. W przypadku lwów taka fazą jest gazela a głód komórek zerem. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | >W moim przekonaniu każda istniejąca osobliwość jest świadoma, każda jest czująca i doznajaca obcej jej fizyczności.
Syn ciula zdechł przy rozmowie o spółdzielczości, o tajemnicach, o podatkach o właścicielach świata i wrócił do debilnego udowadniania, że gówno hamerciula jest świadome i odczuwa ból spuszczane do kibla
>Od stopnia naszego związania z innymi osobliwościami, od stopnia naszej od nich odrębności zależy zdolność pojmowania jej abstrakcji bądź postrzegani jej fizyczności.
Za chwilę wrócisz do kolejnej mantry ciula że pęd jest formą natężenia prądu a dowodem na to jest definicja gęstości
Dowodem będzie gówno rzucane w posiadaczy świata - Bezosa i jedną emerytowaną dziwkę z Lądka, którzy mają za niewolników tryliardy roboli bez mienia, którym pomoże wiedza ile suka ma metrów posiadłości w kurorcie
Trzeźwiejesz czasem poyyyyebie?
CZY JEST NA FORUM MODERACJA??? CZY JEST NA SALI LEKARZ????
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Trzeźwiejesz czasem poyyyyebie?A ty uspokajasz się czasem? Próbujesz mnie wciągać ponownie w dyskusję, w której będziesz mnie atakował i niszczył. Najwyraźniej z nienawiści a nie jak opisujesz z pogardy. Muszę się czasem od ciebie izolować i rozmawiać z innymi ludźmi Muszę się czasem od ciebie izolować, żeby mojego umysłu też nie opętała nienawiść, bo już mam z tym problem a przecież może być gorzej. Zatem uspokój się i też porozmawiaj z innymi ludźmi na temat, w którym nie będziesz toczył wojny. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
|  | | endymion (638 punktów) | >>świadomość nie ma dobrej definicji
czemu "dobrej", a nie "złej"?
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > >świadome jest wszystko co tylko istnieje.> Możesz tak twierdzić, bo świadomość nie ma dobrej definicji. Czyli póki 'świadomość=nie wiadomo co' napisałeś tyle co 'nie wiadomo jakie jest wszystko co istnieje'.ale z pewnością ta operatywna definicja, czyli coś w stylu: świadomość ma istota, maszyna, czy dowolny system, który ma cechy człowieka. a najprostszym testem jest lustro: zwierzęta nie rozpoznają siebie w lustrze (może poza kilkoma wyjątkami, np. delfin i słoń chyba rozpoznają) a teraz test dla bardziej zaawansowanych: podstawiają nam sobowtóra, i przychodzi do nas - dzwoni do drzwi, my otwieramy, i widzimy... że ja tam stoję! i co robimy? mówimy: dziękuję ale lustro już mam.  .......... generalnie wiadomo czym jest świadomość, bo to widać po zwrotach, np. mówimy: 'ty nie jesteś nawet świadomy swoich czynów', albo 'ksiądz i wójt mają znacznie szerszą świadomość od ... robotnika i chłopa'.  niemniej nie jest znany ten mechanizm, który nazywamy myśleniem... bo z tym jest coś nie tak - jakby dwa w jednym: mózg nie mówi do nas wprost, lecz symuluje tak żeby zrobić wrażenie, że go nie ma wcale; no i my wciąż wierzymy że... rządzimy sobą: podejmujemy - świadomie! decyzje, itd. z tego można mniemać że tak to działa: otoczenie =======> mózg ------> świadomość -----> akcjano, ale teraz ta świadomość jest kompletne zbyteczna, co jest błędne, oczywiście, zatem to inaczej działa.
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > niemniej nie jest znany ten mechanizm, który nazywamy myśleniem...> bo z tym jest coś nie tak - jakby dwa w jednym:> mózg nie mówi do nas wprost,> lecz symuluje tak żeby zrobić wrażenie, że go nie ma wcale;Świat, jakim sam jesteś, do granicy siebie samego jawi Ci się jako abstrakcja. Nie masz zdolności postrzegać siebie samego jako fizyczności. Nie doznajesz materii własnego mózgu ani jej ruchów a jedynie abstrakty takie jak ból, głód, ciepło, dotyk. Fizyczność zaczyna się tam gdzie zaczyna się obcość, gdzie zaczyna się świat, który jest od Ciebie odrębny, który nie przynależy do Ciebie. Podział na abstrakcję i fizyczność przebiega na granicy ja i moje otocznie. Ja abstrakcyjny i otoczenie jako świat fizyczny. Z perspektywy innej istoty, Ty jesteś fizycznością. Choć związek fizyczny pomiędzy odrębnymi ludźmi jest tak silny, że również innych ludzi możesz postrzegać na poziomie abstrakcji a to dlatego, że nie jesteście odrębnymi osobliwościami lecz łącznymi jak ogniwa łańcucha. Im bardziej odległy fizycznie twór, im bardziej fizycznie rozłączny, tym mniej będziemy mu przypisywali świadomości. Istotom istotnie odmiennym fizycznie, nie będziemy potrafili przypisać własnego systemu pojęciowego a ich komunikację będziemy postrzegać jako sygnalizację. Bardzo odmienne obiekty fizyczne nie tylko uznamy za nieświadome ale również za martwe. Życie oznacza w zasadzie podobieństwo fizyczne. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| |  | | endymion (638 punktów) |
> Świat, jakim sam jesteś, do granicy siebie samego jawi Ci się jako abstrakcja.> Nie masz zdolności postrzegać siebie samego jako fizyczności.> Nie doznajesz materii własnego mózgu ani jej ruchów a jedynie abstrakty takie jak ból, głód, ciepło, dotyk.> Fizyczność zaczyna się tam gdzie zaczyna się obcość, gdzie zaczyna się świat, który jest od Ciebie odrębny, który nie przynależy do Ciebie.Polecam zapoznać się z tym materiałem: www.youtube.com/watch?v=UyyjU8fzEYUJest to opis doznania zaniku odrębności, poprzez wylew w mózgu u naukowca zajmującego się układem nerwowym.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>generalnie wiadomo czym jest świadomość Jest czymś, co pozwala zapamiętywać. Udaje się zapamiętać co się mówiło świadomie, ale nieświadomego gadania np. przez sen - nie.
>wierzymy że... rządzimy sobą: podejmujemy - świadomie! decyzje, itd. Naszych decyzji jesteśmy świadomi. Bo np. przed zaśnięciem możemy decyzję o przewróceniu się na drugi bok rozważać o potem zrealizować lub zaniechać, zaś we śnie taka sama decyzja zapada poza naszą świadomością i nie doświadczamy ani procesu jej rozważania, ani realizacji.
>świadomość jest kompletne zbyteczna OK: nk difmx'bob, C nan m;iv mv fojb.
cr
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >generalnie wiadomo czym jest świadomość> Jest czymś, co pozwala zapamiętywać.Świadomość to w ogólności doznanie świata abstrakcji. Obajwienie się abstraktu jest przejawem świadomości. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Świadomość to w ogólności doznanie świata abstrakcji. Tyle że definiowanie to świat konkretnych uszczegółowień.
>Obajwienie się abstraktu jest przejawem świadomości. Skoro tak, to wypada mi życzyć Ci takiego objawienia.
cr
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | > >generalnie wiadomo czym jest świadomość> Jest czymś, co pozwala zapamiętywać.> Udaje się zapamiętać co się mówiło świadomie, ale nieświadomego gadania np. przez sen - nie.> >wierzymy że... rządzimy sobą: podejmujemy - świadomie! decyzje, itd.> Naszych decyzji jesteśmy świadomi. Bo np. przed zaśnięciem możemy decyzję o przewróceniu się na drugi bok rozważać o potem zrealizować lub zaniechać, zaś we śnie taka sama decyzja zapada poza naszą świadomością i nie doświadczamy ani procesu jej rozważania, ani realizacji.w zasadzie coś w tym stylu. świadomość to zdolność zapamiętywanie swojej historii, i + coś tam jeszcze... normalny program komputerowy nie zapamiętuje swoich obliczeń, on leci z tym cały czas do przodu. i dalej: sieć neuronowa ma pamięć, bo to można trenować = uczyć, no ale to znowu nie zapisuje swojej historii, jedynie ćwiczy się aby coś tam sprawnie robić - to jest automat samouczący. Zatem już prawie widać czym jest ta świadomość: to jest taki program, który pamięta swoją historię, i potem to używa - sprawdza wyniki z historii... co pozwala zmieniać działanie, ulepszać. I tu są przynajmniej dwa problemy: 1. taka maszyna potrzebuje sporo pamięci 2. jest potrzebny specjalny kod do zapisu tej historii, co nazywamy abstrakcją - czyli zapewne język jest tu konieczny, czego zwyczajne maszyny i zwierzaki nie dopracowali się; i plus jeszcze cała analiza tej pamięci - wyszukiwanie, itd., w celu podjęcia decyzji. no i po trzecie: widać że mamy tu duże potężne zapotrzebowanie obliczeniowe, co powoduje spowolnienie 'maszynerii', bo te zapisy, odczyty, wyszukiwania, analizy... przecież kosztują sporo czasu... do żywej, dzikiej walki to się raczej nie nadaje - tu trzeba automatycznie działać. i w zasadzie chyba tyle na ten temat - można spokojnie zaprogramować świadomość, ale maszyna musi mieć sporą moc -> superkomputer.  ........ przy okazji można od razu zauważyć ograniczenia tego typu istot, znaczy świadomych - ludzi: my nie ma świadomości o złożonych procesach w organizmie - budowanie, regeneracja, co robi wątroba, płuca, itd... bo to jest po prostu już grubo za dużo - tyle informacji w żadnej pale się nie pomieści!  Pewnie istnieje tu jakiś konkretny limit... tej 'samokontroli', no ale to już zagadnienie... nie dla frajerów, raczej.
|
|
| | |  | | endymion (638 punktów) | > >>generalnie wiadomo czym jest świadomość> >Jest czymś, co pozwala zapamiętywać.To jest taki "drobny" szczegół, który mi umknął  faktycznie, procesor tylko przelicza. Zapamiętywanie u istot żywych pełni Kwas deoksyrybonukleinowy  to są takie klocki, których kombinacja jest kluczowa dla podtrzymywania życia, bo potomkowie istot żywych zachowują ten kod. Co ciekawe, pochodzenie białych krwinek jest tłumaczone w następujący sposób: kiedyś były to po prostu bakterie, które znajdowały w ludzkim ciele idealne środowisko do rozwoju, wchodząc z nim w symbiozę w taki sposób, że żywiły się patogenami. Organizm ludzki to zapamiętał i z czasem zaczął domyślnie "tworzyć" białe krwinki u swoich potomków  Nie wspominając już o kilku kilogramach bakterii w przewodzi pokarmowym
|
|
| haish (2905 punktów) | > pl.wikipedia.org/wiki/Sztuczna_inteligencja> Jak pokazuje sztuczna inteligencja, ludzie rozumują pewnymi wzorcami pojęciowymi i gdy dostarczymy> maszynie odpowiednią ilość danych, maszyna zbuduje strukturę tego wzorca pojęciowego i będzie go> odtwarzać.> Co ciekawe maszyny liczące od początku były budowane tak, żeby ich procesy odtwarzały procesy> myślowe i je zastępowały.> Sądziło się, co prawda, że fizyczne procesy maszyny nie mają nic wspólnego z abstrakcyjnymi> procesami ludzkiego umysłu ale w kontekście wyników jakie w abstrakcji osiągają współczesne maszyny,> takie myślenie nie ma żadnego sensu.> Wrócę zatem do mojej koncepcji, w której każdy fizyczny proces w materii w swojej drugiej postaci> jest umysłowym procesem w abstrakcji.> Wszelka materia jest świadoma, nie tylko ludzkie ciało i nie tylko komputer, lecz świadome jest> wszystko co tylko istnieje. Co Wy na to?Protezę ludzkiego mózgu potentaci informatyczni dopiero 'budują' - z definicji jest to komputer ale nie zero-jedynkowy, lecz kubitowy nazywany kwantowym. Ludzki mózg nie pracuje w kategoriach zero-jedynkowych tak jak czynią to komputery, ale w odróżnieniu od nich potrafi jako wynik procesu myślowego v/s obliczeniowego podać wiele prawidłowych i prawdziwych rekordów w odróżnieniu do maszyny cyfrowej. Nie jest to regułą odnoszącą sie do wszystkich osobników posiadających ludzki mózg. Aby ludzki mózg zachowywał sie jak komputer kwantowy niezbędna jest edukacja, doświadczenie i spory zakres wiedzy. Człowieka można też umaszynowić i tak pokierować jego myślenie aby było zero-jedynkowe. Tym zajmuje się nauka zwana cybernetyką.
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Protezę ludzkiego mózgu potentaci informatyczni dopiero 'budują'Oczywiście od chwili powstania liczydła. > Ludzki mózg nie pracuje w kategoriach zero-jedynkowych tak jak czynią to komputery,Oczywiście, że pracuje, logika zero-jedynkowa jest wyciągnięta wprost z ludzkiego mózgu i przeniesiona na maszynę liczącą. Zero i jeden to elementarne zbiory niepoliczalne - pusty i pełny - będące fundamentem wszystkich złożonych zbiorów policzalnych. Każda logika rozmyta jest złożoną logiki dwuwartościowej. Każda liczba jest złożoną 0 i 1. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
|  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) | >Każda logika rozmyta jest złożoną logiki dwuwartościowej. >Każda liczba jest złożoną 0 i 1.
Nie, jest to tylko sposób zapisu informacji w kodzie binarnym. To jest tylko język opisujący rzeczywistość, nie rzeczywistość sama w sobie.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > To jest tylko język opisujący rzeczywistość, nie rzeczywistość sama w sobie.W tej wypowiedzi wiedzę wymieszanie koncepcje. Napisałem o tym, że logika rozproszona jest pochodną logiki binarnej, że na samym spodzie są dwie sprzeczne i wykluczające się wzajemnie wartości. W tej wypowiedzi nie wyszedłem poza świat abstrakcji. Ty temu przeczysz i zaczynasz wyjaśniać, że świat abstrakcji nie jest światem fizycznym. Wiem to ale to nie jest żadnym uzasadnieniem dla zaprzeczenia mojego wywodu. Bardzo wyraźnie widzę podział pomiędzy abstrakcją i fizycznością. Różnica pomiędzy logiką rozproszoną komputerów kwantowych i logika binarną komputerów dwustanowych jest taka jak roznica pomiędzy logiką analogową i logiką cyfrową. W logice rozproszonej obserwujemy jedynie stany w jednej skali, to jest jak obserwacja ludzi na placu gdzie jest dużo albo mało ale nie wiadomo ile dokładnie. Dokladna liczba jednak istnieje ale jest związana z koniecznością obserwacji w innej skali. Komputer kwantowy jest również komputerem dwustanowym i tylko my nie obserwujemy albo nawet nie możemy obserwować stanów elementarnych. Obserwujemy w nim jedynie stany złożone jak liczebność ludzi na placu, jest ich dużo albo mało to wiem ale ile dokładnie nie wiadomo. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | haish (2905 punktów) | > >To jest tylko język opisujący rzeczywistość, nie rzeczywistość sama w sobie.> W tej wypowiedzi wiedzę wymieszanie koncepcje.> Napisałem o tym, że logika rozproszona jest pochodną logiki binarnej, że na samym spodzie są dwie sprzeczne i wykluczające się wzajemnie wartości. W tej wypowiedzi nie wyszedłem poza świat abstrakcji.> Ty temu przeczysz i zaczynasz wyjaśniać, że świat abstrakcji nie jest światem fizycznym.> Wiem to ale to nie jest żadnym uzasadnieniem dla zaprzeczenia mojego wywodu.> Bardzo wyraźnie widzę podział pomiędzy abstrakcją i fizycznością.> Różnica pomiędzy logiką rozproszoną komputerów kwantowych i logika binarną komputerów dwustanowych jest taka jak roznica pomiędzy logiką analogową i logiką cyfrową.> W logice rozproszonej obserwujemy jedynie stany w jednej skali, to jest jak obserwacja ludzi na placu gdzie jest dużo albo mało ale nie wiadomo ile dokładnie.> Dokladna liczba jednak istnieje ale jest związana z koniecznością obserwacji w innej skali.> Komputer kwantowy jest również komputerem dwustanowym i tylko my nie obserwujemy albo nawet nie możemy obserwować stanów elementarnych. Obserwujemy w nim jedynie stany złożone jak liczebność ludzi na placu, jest ich dużo albo mało to wiem ale ile dokładnie nie wiadomo.> youtu.be/5VCiU1osa3w"Wszystko już było rzekł Ibn Akiva, a co nie było śniło się chyba..."(piosenka kabaretowa). Wieżę Babel też kiedyś próbowano 'budować'.
|
|
|  | 1 na 1 | haish (2905 punktów) | > >Protezę ludzkiego mózgu potentaci informatyczni dopiero 'budują'> Oczywiście od chwili powstania liczydła.> >Ludzki mózg nie pracuje w kategoriach zero-jedynkowych tak jak czynią to komputery,> Oczywiście, że pracuje, logika zero-jedynkowa jest wyciągnięta wprost z ludzkiego mózgu i przeniesiona na maszynę liczącą.Mózg ludzki może pracować zero-jedynkowo i nie jest to wyciągnięte z ludzkiego mózgu. Człowieka można wyedukować i wyćwiczyć tak aby myślał zerojedynkowo, ale jest to sprzeczne z naturalnymi możliwościami tego czym jest ludzki umysł. Matematyka jest dobra do liczenia, jednak ludzie komunikują się za pomocą dźwięków mowy( czasami ta mowa jest poezja, a czasami jest ubrana w melodię). Programiści myślący zerojedynkowo stawiają matematykę jako koronę nauki i hołdując tej zasadzie usiłują narzucić ludziom jej zerojedynkowe zasady na język i pismo. > Zero i jeden to elementarne zbiory niepoliczalne - pusty i pełny - będące fundamentem wszystkich złożonych zbiorów policzalnych.> Każda logika rozmyta jest złożoną logiki dwuwartościowej.> Każda liczba jest złożoną 0 i 1.> youtu.be/5VCiU1osa3wMasz chłopie błąd poznawczy i to nie jeden, nie ogarniasz różnić między cyfrą a literą lub jakimkolwiek znakiem pisma mającym wartość fonetyczną. Cyfra i liczba w językach, pomimo że jest różnie wymawiana w zależności od języka ma tę samą wartość. Litery tworzą słowo, słowa tworzą zdania, zdania tworzą ideę - każdy słuchający, lub czytający inaczej odbierze przekaz(komunikację) - w kombinacji liter, słów, zdań możliwy jest podtekst, aluzja i inne - dla zerojerdynkowej maszyny lub umaszynowienego człowieka rozumienie jest poza zasięgiem możliwości. Matematyka i jej zasady('język' cyfr i liczb) na nic się zdadzą.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Mózg ludzki może pracować zero-jedynkowo i nie jest to wyciągnięte z ludzkiego mózgu.> Człowieka można wyedukować i wyćwiczyć tak aby myślał zerojedynkowo, ale jest to sprzeczne z naturalnymi możliwościami tego czym jest ludzki umysł.> Matematyka jest dobra do liczenia, jednak ludzie komunikują się za pomocą dźwięków mowy( czasami ta mowa jest poezja, a czasami jest ubrana w melodię).> Programiści myślący zerojedynkowo stawiają matematykę jako koronę nauki i hołdując tej zasadzie usiłują narzucić ludziom jej zerojedynkowe zasady na język i pismo.> Pojęcie "język wysokiego poziomu" oznacza odwoływanie się do wyższego poziomu abstrakcji niż poziom kodu maszynowego, a nawet poziom języków niskopoziomowych. Zamiast zajmować się rejestrami, adresami pamięci oraz stosami, języki wysokiego poziomu dotyczą zmiennych, tablic, obiektów, zaawansowanych arytmetycznych oraz logicznych wyrażeń, podprogramów i funkcji, pętli, kroków oraz innych abstrakcyjnych konceptów komputerowych, z naciskiem na użyteczność ponad optymalną wydajność programu.pl.wikipedia.org/wiki/Język_wysokiego_poziomu> Kompilator - program służący do automatycznego tłumaczenia kodu napisanego w jednym języku (języku źródłowym) na równoważny kod w innym języku (języku wynikowym)[1]. Proces ten nazywany jest kompilacją. W informatyce kompilatorem nazywa się najczęściej program do tłumaczenia kodu źródłowego w języku programowania na język maszynowy. Niektóre z nich tłumaczą najpierw do języka asemblera, a ten na język maszynowy jest tłumaczony przez asembler.pl.wikipedia.org/wiki/Kompilator youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | |  | | haish (2905 punktów) | > >Mózg ludzki może pracować zero-jedynkowo i nie jest to wyciągnięte z ludzkiego mózgu.> >Człowieka można wyedukować i wyćwiczyć tak aby myślał zerojedynkowo, ale jest to sprzeczne z naturalnymi możliwościami tego czym jest ludzki umysł.> >Matematyka jest dobra do liczenia, jednak ludzie komunikują się za pomocą dźwięków mowy( czasami ta mowa jest poezja, a czasami jest ubrana w melodię).> >Programiści myślący zerojedynkowo stawiają matematykę jako koronę nauki i hołdując tej zasadzie usiłują narzucić ludziom jej zerojedynkowe zasady na język i pismo.> >Pojęcie "język wysokiego poziomu" oznacza odwoływanie się do wyższego poziomu abstrakcji niż poziom kodu maszynowego, a nawet poziom języków niskopoziomowych. Zamiast zajmować się rejestrami, adresami pamięci oraz stosami, języki wysokiego poziomu dotyczą zmiennych, tablic, obiektów, zaawansowanych arytmetycznych oraz logicznych wyrażeń, podprogramów i funkcji, pętli, kroków oraz innych abstrakcyjnych konceptów komputerowych, z naciskiem na użyteczność ponad optymalną wydajność programu.> pl.wikipedia.org/wiki/Język_wysokiego_poziomu> >Kompilator - program służący do automatycznego tłumaczenia kodu napisanego w jednym języku (języku źródłowym) na równoważny kod w innym języku (języku wynikowym)[1]. Proces ten nazywany jest kompilacją. W informatyce kompilatorem nazywa się najczęściej program do tłumaczenia kodu źródłowego w języku programowania na język maszynowy. Niektóre z nich tłumaczą najpierw do języka asemblera, a ten na język maszynowy jest tłumaczony przez asembler.> pl.wikipedia.org/wiki/Kompilator> youtu.be/5VCiU1osa3wWieżę Babel też budowano - napisano, że miała sięgać samego 'nieba' - elity intelektualne starożytnych 'niebem' nazywały obszar ludzkiego umysłu. W języku hebrajskim jest tablica "72 imiona Boga" -  Te imona to szoresze hebrajskich słów, które nie mają swoich odpowiedników w języku tak w paleohebrajskim, starohebrajskim i hebrajskim współczesnym. Według logiki znaczenie słów z tymi szoreszami zna tylko BÓG, w języku ludzi nic nie znaczą. Żadna maszyna nie jest w stanie nic z tym zrobić i nie ważne czy na wikipedii napisano o wysokim poziomie języka czy o kompilatorze. Hamerliku - to cię przerasta, ale nie martw się to przerasta ludzkie rozumienie.
|
|
| | | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Według logiki znaczenie słów z tymi szoreszami zna tylko BÓG, w języku ludzi nic nie znaczą.Co Ci po znakach i słowach, które nie mają dla Ciebie żadnego znaczenia? Sam mógłbym takich stworzyć dla Ciebie 77 lub więcej. Zresztą niepotrzebnie, ponieważ natura tworzy wokół tyle wzorów, których znaczenia żaden człowiek nie rozumie. Roboty są stworzone na wzór i podobieństwo człowieka, zarówno fizyczne jak i umysłowe. Robot stanie się nie tylko kopią wszystkich ludzkich organów ale także wszystkich konceptów włącznie z konceptem Boga. Kompletnie nie doceniacie złożoności natury i tkwicie w religijnym przekonaniu, że człowiek jest cudem a w rzeczywistości skały po których się wspinamy, mogą mieć po wielokroć bardziej złożoną duszę od naszej. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| | | | |  | | haish (2905 punktów) | > >Według logiki znaczenie słów z tymi szoreszami zna tylko BÓG, w języku ludzi nic nie znaczą.> Co Ci po znakach i słowach, które nie mają dla Ciebie żadnego znaczenia?> Sam mógłbym takich stworzyć dla Ciebie 77 lub więcej.> Zresztą niepotrzebnie, ponieważ natura tworzy wokół tyle wzorów, których znaczenia żaden człowiek nie rozumie.> Roboty są stworzone na wzór i podobieństwo człowieka, zarówno fizyczne jak i umysłowe.> Robot stanie się nie tylko kopią wszystkich ludzkich organów ale także wszystkich konceptów włącznie z konceptem Boga.> Kompletnie nie doceniacie złożoności natury i tkwicie w religijnym przekonaniu, że człowiek jest cudem a w rzeczywistości skały po których się wspinamy, mogą mieć po wielokroć bardziej złożoną duszę od naszej.> youtu.be/5VCiU1osa3wNIEZROZUMIAŁEŚ - język liczb się do tego nie nadaje. Był taki ceniony przez naukę Żyd i on powiedział - 'głupota ludzka jest zbiorem większym niż cały wszechświat" Możesz sobie -> > Sam mógłbym takich stworzyć dla Ciebie 77 lub więcej.Możesz - tylko kogo to obchodzi i stworzone przez ciebie słowa, czy jesteś w stanie namówić kogokolwiek aby używał wymyślonych przez ciebie słow? Stwórz język, którego będą używać ludzie przez tysiąclecia i zachowaj dla swojej wiedzy słowa znane tylko tobie - geniuszu.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Masz chłopie błąd poznawczy i to nie jeden, nie ogarniasz różnić między cyfrą a literą lub jakimkolwiek znakiem pisma mającym wartość fonetyczną.Nie sądzę. Wyobraź sobie, że rzeczownik jest opisem pewnego zbioru a czasownik opisem działania na tym zbiorze. Wyobraź sobie, że określony zbiór można przedstawić jako bardzo złożoną liczbę a działanie na tym zbiorze jako bardzo złożone działanie na tej liczbie. Wyobraź sobie, obraz jaki jawi Ci się przed oczami i dźwięk jaki słyszysz to są bardzo złożone liczby i działania na nich. Wyobraź sobie, że na poziomie twojej świadomości potrafisz operować wyłącznie na bardzo złożonych i wartościach i nie potrafisz ich przetłumaczyć kodu maszynowego, ale tej translacji do kodu maszynowego dokonują ośrodki, które można uznać za twoją podświadomość. Moglibyśmy nawet wykonać taki eksperyment i poprosić robota, który komunikuje się z ludźmi poprzez mowę aby dokonał tłumaczenia pewnej frazy językowej do kodu maszynowego i podał ten kod w postaci 01 i najprostszych operatorów logiki dwuwartościowej. Wtedy sprawdzimy czy maszyny mówiące ludzkim językiem potrafią też się komunikować w logice binarnej, czy podobnie do ludzi jest to dla nich zbyt trudne. Moglibyśmy też tej maszynie wyświetlić kod 01 laserowo prosto w oko youtu.be/bQxFieBjZes?si=I4CrYl3N_NpUPfTzciekawe czy jakkolwiek na niego zareaguje. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
1 na 1 | quick (6853 punktów) | >Co ciekawe maszyny liczące od początku były budowane tak, żeby ich procesy odtwarzały procesy >myślowe i je zastępowały. >Sądziło się, co prawda, że fizyczne procesy maszyny nie mają nic wspólnego z abstrakcyjnymi >procesami ludzkiego umysłu ale w kontekście wyników jakie w abstrakcji osiągają współczesne maszyny, >takie myślenie nie ma żadnego sensu. Co chcesz przez to powiedzieć?
>Wszelka materia jest świadoma, nie tylko ludzkie ciało i nie tylko komputer, lecz świadome jest >wszystko co tylko istnieje. Co Wy na to? Komputer jest świadomy? Jak? Skoro wszystko jest świadome, to czy my jako ludzie posiadamy swą świadomość odrębną od świadomości materii?
Niech mi wolno będzie dodać jeszcze, że wspinać się ku szczytom jest obowiązkiem; a gdy kto do tego sam za słaby, niechże przynajmniej silniejszemu nie przeszkadza!.-Feliks Koneczny
|
|
1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >Wszelka materia jest świadoma, nie tylko ludzkie ciało i nie tylko komputer, lecz świadome jest >wszystko co tylko istnieje. Co Wy na to?
Organizmy żywe mają swój cel/ dążenie mianowicie rozpowszechnianie swoich genów. Czy komputer ma swój cel/ dążenie?
|
|
 | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > >Wszelka materia jest świadoma, nie tylko ludzkie ciało i nie tylko komputer, lecz świadome jest> >wszystko co tylko istnieje. Co Wy na to?> Organizmy żywe mają swój cel/ dążenie mianowicie rozpowszechnianie swoich genów. Czy komputer ma swój cel/ dążenie?Jest zdecydowanie skuteczniejszy od człowieka. Człowiek potrzebował tysięcy lat i wykorzystania wielu gatunków żeby rozmnożyć się do do kilku miliardów sztuk. Komputerom wystarczył niecały wiek i praktycznie jeden gatunek na bazie, którego się rozmnożył. Jak jabłoń dał coś z siebie, żeby zyskać 10x więcej. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
 | | alsor (3283 punktów) | > >Wszelka materia jest świadoma, nie tylko ludzkie ciało i nie tylko komputer, lecz świadome jest> >wszystko co tylko istnieje. Co Wy na to?> Organizmy żywe mają swój cel/ dążenie mianowicie rozpowszechnianie swoich genów. Czy komputer ma swój cel/ dążenie?komputer ma swój cel - w końcu po coś go zrobiono.  A tak na serio: celem człowieka nie jest powielanie, bo to jest raczej nieświadoma działalność - popędy, nawyki, zwyczaje = automat. i dalej: program komputerowy może realizować bez problemu to trwanie, jaki i dalej: rozmnażanie, dążenie do dominacji, itd. to są tylko takie te.. dyrektywy podstawowe, co byle dzieciak może zaprogramować. No, ale nie słyszałem o próbach tworzenia tego typu programów, czy bardziej: systemów opartych na komputerach. co jest dość zrozumiałem: po ca nam maszyna, która ma priorytety tego typu? Byłoby to coś jak dobrowolne oddanie władzy - uwolnienie niewolnika... co jest znowu sprzeczne z naszymi priorytetami: my tu rządzić chcemy, niezależnie, samodzielnie, autonomicznie, itd. a nie podlegać cudzym rządom, a zwłaszcza maszyn - zgadza się? ........ pozostaje jedno pytanie: czy istota świadoma może nie posiadać tej dyrektywy o trwaniu, czyli unikaniu śmieci + samodzielności, wolności... pewnie tak: w końcu zawsze można żyć jako niewolnik; i większość ludzi w zasadzie dokładnie tak funkcjonuje: praca, obowiązki, dążenie do dobrobytu, wzbogacenia, dominacji, itd. a niby dla kogo i po co to? Dla nikogo: to jest automat - a w wersji biologicznej: instynkt. Fakty dokonane: dlaczego dinozaury i kosmici wymarli, a my wciąż trwamy? Po prostu przetrwali ci, którzy chcą przetrwać za wszelką cenę... a dlaczego tak 'chcą'? bo tak zostali zaprogramowani, a i oczywiście!
|
|
|  | 2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | Ludzie [zwierzęta] posiadają instynkt, intuicję, emocje. Komputerom zaprogramowano chłodną kalkulację.
Czyżbyś uważał że ludzie zostali zaprogramowani przez kosmitów?
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | >Ludzie [zwierzęta] posiadają instynkt, intuicję, emocje. Komputerom zaprogramowano chłodną kalkulację.
komputerom nic nie zaprogramowano: komputer to maszyna która wykonuje programy.
>Czyżbyś uważał że ludzie zostali zaprogramowani przez kosmitów?
nie było takiej potrzeby:
przetrwali ci, którzy przetrwali - to są fakty dokonane.
inny drastyczny przykład: dlaczego nie ma drzew z korzeniami do góry?
dlatego że takie drzewa dawno temu wymarły - jasne?
W teorii ewolucji to się nazywa 'doborem naturalnym'.
Ponadto: to wcale nie znaczy że ci którzy przetrwali są lepsi od tych których wymordowali po drodze - proste?
fakty: A. mam instynkt przetrwania, więc trwam... jadę po trupach! B. a gdy nie mam, no to ginę - bo ci z A przecież mnie zjedzą
jasne?
|
|
| | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) |
>fakty: >A. mam instynkt przetrwania, więc trwam... jadę po trupach! >B. a gdy nie mam, no to ginę - bo ci z A przecież mnie zjedzą >jasne?
Dziecinne, odklejone myślenie, na poziomie podstawówki. Fakty: Mam instynkt przetrwania, pracuję na siebie, bo jak będę żyć kosztem innych "pasożytując po trupach do celu", to zabijając żywiciela umieram razem z nim. Jasne?
Dostałeś jedzenie razem z całym zasobem roślin na tej planecie, po co masz niby jeść innych. Jak chcesz jeść innych to się licz z tym, że zginiesz jak głupia małpa, której się wydaje, że jest silniejsza od innych to będzie ich jeść. JASNE?
Myślisz, że jak jesteś agresywny, to silniejszy? Myślisz, że jak bezwzględny to ci to doda siły fizycznej. Myślisz, że jak ktoś jest życzliwy to jest słaby? Ile ty masz lat dzieciaku? Bo normalnie mam wrażenie, że wypowiadają się tu bananowe odklejone dzieci, którzy życia nie znają.
JASNE?
Jak myślisz, kto lepiej strzela: grubi policjanci bagiety pierdzący w stołek nagrywając filmiki na jutube, czy myśliwi strzelający do zwierzyny? Jak myślisz, jak się skończy dla bananowych policjantków jak dojdzie do konfliktu zbrojnego i trzeba będzie przyjść z bronią na protest? Jak myślisz, czy rolnicy nie mają dzieci w wojsku z karabinami maszynowymi? Jak myślisz, jak wystrzelają "tych co im się wydaję że są silniejsi", to po kogo potem przyjdą? Jak myślisz (a może nie myślisz), co się stało FAKTEM na Sri Lance? I się stanie faktem wykonywanie poleceń, JASNE?
Szczury mogą mieć instynkt przetrwania silniejszy niż kot, ale kot jest innego zdania. JASNE?
|
|
| | | |  | | alsor (3283 punktów) | >>fakty: >>A. mam instynkt przetrwania, więc trwam... jadę po trupach! >>B. a gdy nie mam, no to ginę - bo ci z A przecież mnie zjedzą >>jasne? >Dziecinne, odklejone myślenie, na poziomie podstawówki. >Fakty: Mam instynkt przetrwania, pracuję na siebie, bo jak będę żyć kosztem innych "pasożytując po trupach do celu", to zabijając żywiciela umieram razem z nim. >Jasne? >Dostałeś jedzenie razem z całym zasobem roślin na tej planecie, po co masz niby jeść innych. Jak chcesz jeść innych to się licz z tym, że zginiesz jak głupia małpa, której się wydaje, że jest silniejsza od innych to będzie ich jeść. >JASNE? >Myślisz, że jak jesteś agresywny, to silniejszy? Myślisz, że jak bezwzględny to ci to doda siły fizycznej. Myślisz, że jak ktoś jest życzliwy to jest słaby? Ile ty masz lat dzieciaku? Bo normalnie mam wrażenie, że wypowiadają się tu bananowe odklejone dzieci, którzy życia nie znają. >JASNE? >Jak myślisz, kto lepiej strzela: grubi policjanci bagiety pierdzący w stołek nagrywając filmiki na jutube, czy myśliwi strzelający do zwierzyny? Jak myślisz, jak się skończy dla bananowych policjantków jak dojdzie do konfliktu zbrojnego i trzeba będzie przyjść z bronią na protest? Jak myślisz, czy rolnicy nie mają dzieci w wojsku z karabinami maszynowymi? Jak myślisz, jak wystrzelają "tych co im się wydaję że są silniejsi", to po kogo potem przyjdą? Jak myślisz (a może nie myślisz), co się stało FAKTEM na Sri Lance? I się stanie faktem wykonywanie poleceń, JASNE? >Szczury mogą mieć instynkt przetrwania silniejszy niż kot, ale kot jest innego zdania. >JASNE?
Naiwne i głupie. tak ogólnie mówiąc: przesadnie upraszczasz i dlatego gówniane wnioski otrzymujesz.
|
|
| | | | |  | | endymion (638 punktów) |
> Naiwne i głupie.> tak ogólnie mówiąc: przesadnie upraszczasz i dlatego gówniane wnioski otrzymujesz.Ale chyba coś nie jasne jest dla ciebie bananowy gnoju? Chyba cię trzeba będzie znaleźć i wyjaśnić parę rzeczy... wyjdzie na jaw jaki masz instynkt przetrwania
|
|
| | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >Naiwne i głupie.> >tak ogólnie mówiąc: przesadnie upraszczasz i dlatego gówniane wnioski otrzymujesz.> Ale chyba coś nie jasne jest dla ciebie bananowy gnoju? Chyba cię trzeba będzie znaleźć i wyjaśnić parę rzeczy...cienki jesteś. > wyjdzie na jaw jaki masz instynkt przetrwania chyba praktycznie zerowy - w zasadzie nie zależy mi na.. czymkolwiek, czyli jestem w pełni wolny - doskonale!
|
|
| | |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > komputerom nic nie zaprogramowano:> komputer to maszyna która wykonuje programy.Komputer to osobliwość fizyczna, która oddziałuje z innymi osobliwościami w prawach natury. Jeśli komputer zyskuje jakiś program do wykonania wskutek obcowania z człowiekiem jest jest to ślad na jego czynności jako pozostawia planeta na swoim księżycu. Człowiek zmienia stany fizyczne komputera w oddziaływaniach fizycznych. Jeśli jakaś planeta jest blisko gwiazdy to staje się automatycznie od gwiazdy gorąca tak jak komputer staje się oprogramowany programem jest niż zainstalowany w mózgu człowieka. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Czyżbyś uważał że ludzie zostali zaprogramowani przez kosmitów?Program przetrwania to coś naturalnego, to jest właściwość samej natury i rozwija się wszystkiego co tylko istnieje. Myślę, że jak się dokładnie przyjrzyjmy to znajdziemy programy przetrwania u tego co sami określamy jako martwą naturę. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
|  | | endymion (638 punktów) |
>Byłoby to coś jak dobrowolne oddanie władzy - uwolnienie niewolnika... > co jest znowu sprzeczne z naszymi priorytetami: > my tu rządzić chcemy, niezależnie, samodzielnie, autonomicznie, itd.
Nie, nie zgadza się. Nie chcemy (nikim) rządzić, prócz sobą (mieć wolną wolę), chcemy miłości - konstruktywnej interakcji. Cokolwiek sprawiło, że w ogóle jesteś, nie chciało Ciebie kontrolować i żebyś kogokolwiek kontrolował. Tylko żebyś miał wolną wolę i świadomość podejmowania decyzji. Dlaczego?
Wyobraź sobie "całość", która jest... po prostu jest, zawsze, i jest tylko to. Co z tego wynika? Samotność! Wyobraź sobie, że Ty jesteś tą całością. Dzielisz się więc na mniejsze kawałki, żeby mogła zajść jakakolwiek interakcja (i tak powstaje czasoprzestrzeń - środowisko dla interakcji), przy czym pozostajesz Tą największą częścią, aby panować nad stworzoną sytuacją. Pozostałe kawałki są jak zabawki w rękach dziecka, które "robią" co chcesz. To dalej jest samotność, więc dajesz tym kawałkom wolną wolę - kopiujesz siebie ale w mniejszej formie, aby dalej panować nad sytuacją. Te kawałki wchodzą z Tobą (i między sobą) w dwa rodzaje interakcji: konstruktywną i destruktywną. Samym aktem stworzenia i dania wolnej woli wchodzisz w konstruktywną interakcję z dziełem swojego stworzenia - zwaną Miłością. Jako ten, który panuje nad sytuacją dbasz o to, by destruktywne nie zniszczyły konstruktywnych, bo wszystko się rozpłynie w chmurze prawdopodobieństwa i znów będzie wielka samotność (oddzielasz ziarno od plew), pozwalasz na znikome pasożytnictwo destruktywnych nad konstruktywnymi, żeby mogły jeść okruchy z ich stołów, skoro sami nie chcą podtrzymywać konstruktywnie swojego istnienia, bo jeżeli zaczną kontrolować konstruktywnych to się znów wszystko rozpada bo znika wolna wola i interakcja - znów panuje samotność. Jako że te kawałki mają Twój pierwiastek, są nieskończone, więc na początku trzymasz je razem na jednej planecie, a po śmierci formy fizycznej umieszczasz ich na planetach tak oddalonych od siebie, żeby ziarna zostały z ziarnami a plewy z plewami. Kiedy Konstruktywne tracą wiarę schodzisz tam do nich i tłumaczysz jak się sprawy mają (oczywiście dalej będąc Panem sytuacji). Tu się nasuwa pytanie: czy "panowanie nad sytuacją" nie jest formą kontroli? Nie, to jest po prostu ustanowienie granic, a wszystko co istnieje w czasoprzestrzeni ma swoje granice, więc raczej jest to taka forma stworzenia. Nie może tu być przewagi destrukcji nad kreacją bo znowu wszystko się rozpada, więc destrukcja jest skazana na porażkę.
To jest jedyna logiczna opcja rozwoju wydarzeń prowadząca do stworzenia świadomości. To trochę jak z "wielkim wybuchem" - nie ma na to dowodów, ale logika na to wskazuje.
Celem istnienia jest interakcja sama w sobie, a z tego celu wynika logicznie świadomość i wolna wola. Czasoprzestrzeń jest racjonalnym środowiskiem dla przebiegu interakcji. Po co żyjemy? Po to, żebyśmy mogli teraz świadomie sobie o tym porozmawiać.
|
|
| |  | | alsor (3283 punktów) | >>Byłoby to coś jak dobrowolne oddanie władzy - uwolnienie niewolnika... >> co jest znowu sprzeczne z naszymi priorytetami: >> my tu rządzić chcemy, niezależnie, samodzielnie, autonomicznie, itd. >Nie, nie zgadza się. Nie chcemy (nikim) rządzić, prócz sobą (mieć wolną wolę), chcemy miłości - konstruktywnej interakcji. Cokolwiek sprawiło, że w ogóle jesteś, nie chciało Ciebie kontrolować i żebyś kogokolwiek kontrolował. Tylko żebyś miał wolną wolę i świadomość podejmowania decyzji. Dlaczego? >Wyobraź sobie "całość", która jest... po prostu jest, zawsze, i jest tylko to. Co z tego wynika? Samotność! Wyobraź sobie, że Ty jesteś tą całością. Dzielisz się więc na mniejsze kawałki, żeby mogła zajść jakakolwiek interakcja (i tak powstaje czasoprzestrzeń - środowisko dla interakcji), przy czym pozostajesz Tą największą częścią, aby panować nad stworzoną sytuacją. Pozostałe kawałki są jak zabawki w rękach dziecka, które "robią" co chcesz. To dalej jest samotność, więc dajesz tym kawałkom wolną wolę - kopiujesz siebie ale w mniejszej formie, aby dalej panować nad sytuacją. Te kawałki wchodzą z Tobą (i między sobą) w dwa rodzaje interakcji: konstruktywną i destruktywną. Samym aktem stworzenia i dania wolnej woli wchodzisz w konstruktywną interakcję z dziełem swojego stworzenia - zwaną Miłością. Jako ten, który panuje nad sytuacją dbasz o to, by destruktywne nie zniszczyły konstruktywnych, bo wszystko się rozpłynie w chmurze prawdopodobieństwa i znów będzie wielka samotność (oddzielasz ziarno od plew), pozwalasz na znikome pasożytnictwo destruktywnych nad konstruktywnymi, żeby mogły jeść okruchy z ich stołów, skoro sami nie chcą podtrzymywać konstruktywnie swojego istnienia, bo jeżeli zaczną kontrolować konstruktywnych to się znów wszystko rozpada bo znika wolna wola i interakcja - znów panuje samotność. Jako że te kawałki mają Twój pierwiastek, są nieskończone, więc na początku trzymasz je razem na jednej planecie, a po śmierci formy fizycznej umieszczasz ich na planetach tak oddalonych od siebie, żeby ziarna zostały z ziarnami a plewy z plewami. >Kiedy Konstruktywne tracą wiarę schodzisz tam do nich i tłumaczysz jak się sprawy mają (oczywiście dalej będąc Panem sytuacji). Tu się nasuwa pytanie: czy "panowanie nad sytuacją" nie jest formą kontroli? Nie, to jest po prostu ustanowienie granic, a wszystko co istnieje w czasoprzestrzeni ma swoje granice, więc raczej jest to taka forma stworzenia. Nie może tu być przewagi destrukcji nad kreacją bo znowu wszystko się rozpada, więc destrukcja jest skazana na porażkę. >To jest jedyna logiczna opcja rozwoju wydarzeń prowadząca do stworzenia świadomości. To trochę jak z "wielkim wybuchem" - nie ma na to dowodów, ale logika na to wskazuje. >Celem istnienia jest interakcja sama w sobie, a z tego celu wynika logicznie świadomość i wolna wola. Czasoprzestrzeń jest racjonalnym środowiskiem dla przebiegu interakcji. >Po co żyjemy? Po to, żebyśmy mogli teraz świadomie sobie o tym porozmawiać.
Ojej... fajne religijne improwizacje. może nową biblię, czy inne pismo sobie napiszemy...
Temat jest o komputerach, świadomości, itd.
I ja twierdzę że nie ma nic nadzwyczajnego w... AC: Artificial Consciousness.
kolejny algorytm, a nie żadne dusze w ciałach, to jest/była tylko mitologia religijna.
Tworzenie świata? To też mitologia - ta największa, i w najczystszej formie!
Ludzie od zawsze tworzyli sobie teoryjki na ten temat. Od około 100 lat panuje 'teoria wybuchu'.. kolejna bajka dla dzieci, oczywiście; obecnie byle... student może te fantazje rozwalić w drobny mak...
nawet ta dawniejsza astrologia była bardziej sensownym mitem...
tworzenie wszystkiego z jednego punktu - z osobliwości, nicości... to dopiero jest mitologia... na miarę nowoczesnej i dojrzałej cywilizacji. hahaha!
|
|
| | |  | | endymion (638 punktów) | pisze?
Niech zgadnę: dziadziuś okaleczył siusiaczka i teraz kaleka myśli, że annuit coeptis?
|
|
| | | |  | | alsor (3283 punktów) | >pisze? >Niech zgadnę: dziadziuś okaleczył siusiaczka i teraz kaleka myśli, że annuit coeptis?
nie nadążasz, pogubiłeś się.
|
|
| | | | |  | | endymion (638 punktów) | >>pisze? >>Niech zgadnę: dziadziuś okaleczył siusiaczka i teraz kaleka myśli, że annuit coeptis? >nie nadążasz, pogubiłeś się. > a nie, bo ty...
|
|
| | | | | |  | | alsor (3283 punktów) | > >>pisze?> >>Niech zgadnę: dziadziuś okaleczył siusiaczka i teraz kaleka myśli, że annuit coeptis?> >nie nadążasz, pogubiłeś się.> >> a nie, bo ty...tak, tak, ale obawiam się że te twoje 'rewelacyjne' wymysły są od dawna znane: co to jest dobro? ty wiesz: dobre jest ziarno, a złe są plewy... zatem ty wybierasz ziarno, a plewy... zjadasz.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | endymion (638 punktów) | > >>>pisze?> >>>Niech zgadnę: dziadziuś okaleczył siusiaczka i teraz kaleka myśli, że annuit coeptis?> >>nie nadążasz, pogubiłeś się.> >>> >a nie, bo ty...> tak, tak, ale obawiam się że te twoje 'rewelacyjne' wymysły są od dawna znane:> co to jest dobro?> ty wiesz: dobre jest ziarno, a złe są plewy...> zatem ty wybierasz ziarno, a plewy... zjadasz.  plewy się wyrzuca... maszynie nie wytłumaczysz co to jest dobro, co to honor, co to nuda czy wstyd. To tak jak próba wytłumaczenia głuchemu co to muzyka, albo ślepemu co to kolory lub 2D. Najśmieszniejsze jest to, że na temat tego "jak zaprogramowani są ludzie", wypowiadają się imbecyle nie mający nic wspólnego z medycyną (prawdopodobnie matematycy czy programiści). Gdybyś miał wykształcenie medyczne, wiedziałbyś co to neurony lustrzane, receptory serotoninowe, co to oksytocyna i co to efekt nocebo i może miałbyś jakieś podstawy do tego, żeby cokolwiek stwierdzać na temat mechanizmów działania człowieka.
|
|
| |  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Wyobraź sobie "całość", która jest... po prostu jest, zawsze, i jest tylko to. Co z tego wynika? Samotność!Opowiadasz tu o swoich instynktach, które poprzez emocje zmuszają Cię do związywania się w ten czy inny sposób z innymi ludźmi i które napełniają Cię szczęściem jeśli ten związek zbudujesz. To jest tylko jedna z właściwości natury. Są sprzeczne właściwości, które dążą do rozpadu związków. > Wyobraź sobie, że Ty jesteś tą całością. Dzielisz się więc na mniejsze kawałki, żeby mogła zajść jakakolwiek interakcja (i tak powstaje czasoprzestrzeń - środowisko dla interakcji), przy czym pozostajesz Tą największą częścią, aby panować nad stworzoną sytuacją.Wciąż powtarzam, że wszechświat jest ciałem świadomej nadosoby, dla której wszystko jest czystą abstrakcją jako, że wszystko jest w niej i przynależy do niej. Co tylko pomyśli to się dzieje naprawdę w jej ciele. Skoro już dzielisz na części to nie możesz określać nadzbioru wszystkich zbiorów częścią. Nadzbior wszystkich zbiorów jest zbiorem całością, zbiorem pełnym, liczbą pierwotną 1. My jesteśmy częściami i tylko dla nam jawi się świat fizyczny, który inaczej możemy określać jako "obcość" - "nieprzynależność". Własna i przynależąca część świata jawi się nam jako abstrakcja. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Byłoby to coś jak dobrowolne oddanie władzy - uwolnienie niewolnika...Jak już wiele razy pisałem roboty są naszymi potomnymi fizycznie i psychicznie. Są na wzór i podobieństwo nasze. Kiedy już dojdą do odpowiednio wysokiego poziomu podobieństwa ludzie zaczną ich darzyć uczuciami takimi jak własne dzieci. Tak działa natura. Wtedy nie będziesz już uwalniał swojego niewolnika lecz chronił własne dziecko. To jest już tylko kwestia czasu kiedy ludzie zaczną kochać swoje roboty, choć w tej chwili wielu to może wydawać się niemożliwe. Stara gwardia już tego nie pojmie ale młoda pojmie. youtu.be/5VCiU1osa3w
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|