Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy planety mogą istnieć wiecznie, czy mają określony czas ż

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
03-01-2026 00:19nadia1 (1 punktów)
(zablokowany)
Czy planety mogą istnieć wiecznie, czy mają określony czas ż
Zakładając, że skalista planeta lub gazowy olbrzym nie zostaną pochłonięte przez czerwonego olbrzyma ani rozerwane przez supermasywną czarną dziurę, czy mogą po prostu istnieć wiecznie, aż do końca cieplnej śmierci wszechświata? Jak wyglądałby Jowisz, powiedzmy, za 10^100 lat, zakładając, że przetrwa erę czarnych dziur?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

alsor (3283 punktów)
Zależy od przyjętych domysłów, domniemań, bo żadnej wiedzy na ten temat nie posiadamy.

Np. wedle klasycznej fizyki kosmos jest nieskończony i wieczny,
ale to nie znaczy że tu może coś trwać cokolwiek nieskończenie długo.

Każda gwiazda jak i planeta ma skończony czas istnienia,
ostatecznie rozpada się, a z materii powstają kolejne - nowe gwiazdy i planety:
tu jest ciągły ruch, przepływ, przemiany w tą i z powrotem.

Czas życia planety typu Ziemia jest zapewne przeogromny - tryliony lat...

W zasadzie to jest niezniszczalne, jednak w końcu dojdzie do kolizji i destrukcji:
po prostu jest tu pełno gwiazd w pobliżu, więc kolizja jest tylko kwestią czasu.

Jowisz? To chyba skurczy się z czasem, ostygnie, zatem zmieni się,
ale wtedy może się rozerwać, bo Jowisz ma przecież już dzisiaj dużą rotację - jest wyraźnie rozdymany! Pewnie powstanie kolejny pas asteroidów, ewentualnie zwiększy masę (pochłaniając pyły i asteroidy przez miliardy lat), wtedy scali się i powstanie nowa gwiazdka.

Czarne dziury, rozumiane klasycznie są nieco innymi tworami od tego co oficjalny mainstream serwuje od 100 lat, a może i niezupełnie, bo nawet Hawking tłumaczył, że to zanika z czasem - rozprasza się.
Tylko że to trwa biliony lat zapewne...

w każdym razie nie grozi nam żadna śmierć termiczna kosmosu,
bo jest/była błędna interpretacja: kosmos wciąż się rozprasza, ale jednocześnie tworzy nowe gwiazdy... więc to nigdy się nie skończy.
i na tym polega teoria Stanu Stacjonarnego (Steady State Cosmology), czyli zrównoważonego kosmosu, w przeciwieństwie do modelu ewolucyjnego: Big Bangu, ekspansja i śmierć |(termiczna).
......

PS. Podstawowy dowód poprawności BB - obserwowany efekt ekspansji, ucieczki galaktyk,
jest... faktycznie dowodem Stanu Stacjonarnego, i dokładnie!:
w takim stanie równowagi straty energii są oczywiste: powstają wciąż nowe gwiazdy, galaktyki,
więc finalnie mniej energii dociera do nas - proporcjonalnie do dystansu, co właśnie Hubble i inni dawno zauważyli, no ale błędnie zinterpretowali.
nadia1 (1 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365