 |
Nie jest prawdą, że... (cd. www.racjonalista.pl/forum.php/s,343703) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-08-2010 20:48 | Ocykan (3528 punktów) | Nie jest prawdą, że... (cd. www.racjonalista.pl/forum.php/s,343703)
5 na 5 | Wbrew utartym przekonaniom wielu osób, nie jest również prawdą, że: * Szkoci grają na kobzie. Szkoci grają na instrumencie zwanym po angielsku bagpipes. W języku polskim poprawna nazwa tego instrumentu to dudy, ew. (regionalnie) koza, gajdy, sierszenki. pl.wikipedia.org/wiki/DudyKobza jest instrumentem strunowym i z bagpipes nie ma nic wspólnego, poza podobieństwem nazwy tego instrumentu do regionalnej podhalańskiej nazwy dud ( koza). pl.wikipedia.org/wiki/KobzaNiestety, przekonanie, że Szkot gra na kobzie jest tak powszechne, że nawet ponoć niektóre słowniki, za sprawą uzusu, dopuszczają już stosowanie określenia kobza i kobziarz w odniesieniu do gry na dudach. * Ferdynant Magellan opłynął kulę ziemską. Ziemię opłynęła wyprawa, której był dowódcą. Sam Magellan zginął przed ukończeniem rejsu, zabity 27 kwietnia 1951 r. przez mieszkańców wyspy Mactan w Archipelagu Filipińskim. pl.wikipedia.org/wiki/Ferdynand_Magellan * było trzech braci - Lech, Czech i Rus. Prawdziwych braci było dwóch - Lech i Czech. Rus to brat przyszywany. Nie wiem, kiedy został "adoptowany", ale z pewnością później niż w XVI w., skoro Jan Kochanowski o nim nie wspomina. W swojej O Czechu i Lechu historyi naganionej ( staropolska.pl/renesans/jan_kochanowski/lech.html) wspomina tylko o tych dwóch braciach. Zresztą Rus nie mógł być "rodzonym" bratem Lecha i Czecha, ponieważ są poważne wątpliwości (a dawniej były jeszcze poważniejsze), czy Rusowie byli ludem słowiańskim. pl.wikipedia.org/wiki/RusowieCzy ktoś wie, kiedy (i dlaczego) zaczęto pisać o trzech braciach? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 11 | alkaloid (14 punktów) | Odp: Nie jest prawdą, że... (cd.) | >* było trzech braci - Lech, Czech i Rus. Prawdziwych braci było dwóch - Lech i Czech. Prawdziwych braci było dwóch, czyli trzech - Lech, Jar i Swar. Czyli Spór.
Zostało dwóch, czyli jeden - Jar i Swar. Czyli Gbur.
|
|
6 na 6 | rudyment (3233 punktów) | Odp: Nie jest prawdą, że... (cd. www.racjonalista.pl/forum.php/s,34370 | > Wbrew utartym przekonaniom wielu osób, nie jest również prawdą, że:> * Szkoci grają na kobzie.Też tak uważam > * Ferdynant Magellan opłynął kulę ziemską. Ziemię opłynęła wyprawa, której był dowódcą. Sam> Magellan zginął przed ukończeniem rejsu, zabity 27 kwietnia 1951 r. przez mieszkańców wyspy Mactan w> Archipelagu Filipińskim. pl.wikipedia.org/wiki/Ferdynand_MagellanPoprawię tylko na 1521. > * było trzech braci - Lech, Czech i Rus.O dwu braciach zaczęto pisać w wieku XIV dopiero - zapewne gdy zaszła potrzeba dogadania się ostatnich Piastów z Przemyślidami. U wcześniejszych dziejopisów, jak się zdaje, ci bracia nie występują. Rusa nie wymienia jeszcze nawet Bielski (XVI wiek) - jest to zapewne pomysł z okresu awantur Wazów o tron moskiewski, podejrzewam więc Wassenberga, lecz pewności nie mam.
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | > >Magellan zginął przed ukończeniem rejsu, zabity 27 kwietnia 1951 r. przez mieszkańców wyspy Mactan w Archipelagu Filipińskim. pl.wikipedia.org/wiki/Ferdynand_Magellan> Poprawię tylko na 1521.Słusznie, my fault.
|
|
2 na 8 | alkaloid (14 punktów) | > nie jest również prawdą, że: ... wierzący lubią twarze swoich świętych. Dowodem na to są sakralne obrazki w oknach domów co bardziej wierzących indywiduów. Wszyscy święci bez wyjątku w tych oknach są zwróceni twarzami na zewnątrz, czyli ich niby-wielbiciele znoszą w swoich domach tylko widok ich pleców.
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >> nie jest również prawdą, że: >... wierzący lubią twarze swoich świętych. >Dowodem na to są sakralne obrazki w oknach domów co bardziej wierzących indywiduów. Wszyscy święci bez wyjątku w tych oknach są zwróceni twarzami na zewnątrz, czyli ich niby-wielbiciele znoszą w swoich domach tylko widok ich pleców.
Żyję już dosyć długo, Polskę zjeździłem wszerz i wzdłuż, ale jeszcze nie widziałem "świętego" obrazka wystawionego w oknie. Chyba coś konfabulujesz... Jeżeli nie, to bądź łaskaw podać mi adres domu z taką "wystawą", najlepiej warszawski, to sprawdzę od ręki. Ale może być i "z Polski", sprawdzę przy okazji.
Rozumiem, że chodzi o obraz wystawiony "na stałe", nie zaś o wystawiony w Boże Ciało na trasie procesji. Takie obrazy widywałem w dzieciństwie dość często, a i teraz niekiedy (na prowincji). Ale to całkiem inna sprawa. Wystawiający też jest na ogół na procesji, zatem obraz ogląda z przodu.
|
|
|  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | >>> nie jest również prawdą, że: >>... wierzący lubią twarze swoich świętych. >>Dowodem na to są sakralne obrazki w oknach domów co bardziej wierzących indywiduów. Wszyscy święci bez wyjątku w tych oknach są zwróceni twarzami na zewnątrz, czyli ich niby-wielbiciele znoszą w swoich domach tylko widok ich pleców. >Żyję już dosyć długo, Polskę zjeździłem wszerz i wzdłuż, ale jeszcze nie widziałem "świętego" obrazka wystawionego w oknie.
Wybierz się na wieś, najlepiej gdzieś na wschodzie, zobaczysz nie jeden i nie dwa, ale setki takich obrazkow.
|
|
| |  | | Ocykan (3528 punktów) | >Wybierz się na wieś, najlepiej gdzieś na wschodzie, zobaczysz nie jeden i nie dwa, ale setki takich obrazkow.
Tak się składa, że mam rodzinę na wsi na wschodzie i to bardzo dalekim (wieś Siedliska, kilkanaście km od Przemyśla, ok. 2 km od granicy z Ukrainą). "Świętych" obrazków tam rzeczywiście sporo. Jednakowoż nikt ich nie wystawia w oknach. Wiszą sobie na ścianie w chałupach albo są umieszczone w przydomowych kapliczkach. Nawet podczas procesji nie są eksponowane w oknach, być może dlatego, że w tej wsi żadne procesje się nie odbywają (w Siedliskach nie ma kościoła).
No, ale Ty wiesz swoje i masz przed oczami setki obrazków w oknach. Oczywiście przed oczami wyobraźni...
|
|
| | |  | 1 na 1 | stilgar (7322 punktów) | > >Wybierz się na wieś, najlepiej gdzieś na wschodzie, zobaczysz nie jeden i nie dwa, ale setki takich obrazkow.> Tak się składa, że mam rodzinę na wsi na wschodzie i to bardzo dalekim (wieś Siedliska, kilkanaście km od Przemyśla, ok. 2 km od granicy z Ukrainą).Znam tą wieś, byłem tam kilka razy  "Świętych" obrazków tam rzeczywiście sporo. Jednakowoż nikt ich nie wystawia w oknach. Wiszą sobie na ścianie w chałupach albo są umieszczone w przydomowych kapliczkach. Nawet podczas procesji nie są eksponowane w oknach, być może dlatego, że w tej wsi żadne procesje się nie odbywają (w Siedliskach nie ma kościoła). W oknach, na ścianie, duża różnica? > No, ale Ty wiesz swoje i masz przed oczami setki obrazków w oknach. Oczywiście przed oczami wyobraźni...Czy to na pewno do mnie?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | > W oknach, na ścianie, duża różnica?Dla mnie nie, dla Ciebie zapewne także. Jednakowoż dla alkaloida z pewnością tak, skoro przedmiotem jego postu są "święte" obrazy wystawione w oknach. www.racjonalista.pl/forum.php/s,355927#w355966> >No, ale Ty wiesz swoje i masz przed oczami setki obrazków w oknach. Oczywiście przed oczami wyobraźni...> Czy to na pewno do mnie?A do kogo? Kto pisał o setkach obrazków wystawionych w oknach we wsiach na wschodzie? www.racjonalista.pl/forum.php/s,355927#w356068
|
|
|  | -2 na 4 | alkaloid (14 punktów) | >>Dowodem na to są sakralne obrazki w oknach domów co bardziej wierzących indywiduów.
> bądź łaskaw podać mi adres domu z taką "wystawą", najlepiej warszawski, to sprawdzę od ręki. Na jakiej ulicy najbardziej lubisz sprawdzać?
>Rozumiem, że chodzi o obraz wystawiony "na stałe", nie zaś o wystawiony w Boże Ciało na trasie procesji. Nie pisałem o stałych ekspozycjach i nie tylko o Bożym Ciele.
>Takie obrazy widywałem w dzieciństwie dość często, a i teraz niekiedy (na prowincji). Dziękuję.
>Wystawiający też jest na ogół na procesji, zatem obraz ogląda z przodu. Procesje trwają 1-2 godziny, a obrazy wiszą czasami po 3 dni. Dłużej też.
|
|
2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Janosik był Słowakiem i wcale nie okradał bogatych by dawać biednym, okradał kogo popadnie, a dawał tylko powabnym niewiastom i na pewno nie za nic.
|
|
2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > zabity 27 kwietnia 1951 r. Jak znam życie to pewnie Stalin go zakatrupił.
Tylko krowa nie zmienia poglądów.
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > było trzech braci
"Cześć wam. Proszę o spokój. Jestem żona Wacia, prześladowanego wieszcza. Byli trzej bracia: Wacio, Gucio i Pucio - i wszyscy tworzyli, Wacio z wszystkich najdłużej, do ostatniej chwili." K.I. Gałczyński
Tylko krowa nie zmienia poglądów.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|