 |
Dziwne uzasadnienie sądu w USA Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-09-2010 13:01 | Matix (5786 punktów) | Dziwne uzasadnienie sądu w USA
2 na 2 | technowink(*)-obywat,1,3575601,artykul.html Cytat:Amerykańskie sądy pozwoliły władzom śledzić obywateli za pomocą GPS
Odpowiedzialny za stan Kalifornia i osiem innych Dziewiąty Sąd Apelacyjny orzekł, że instytucje podległe rządowi mają prawo zakładać w samochodach Amerykanów nadajniki GPS. Bez nakazu przeszukania.
Tak można interpretować wyrok sądu, który oddalił pozew Juana Pineda-Moreno. Funkcjonariusze DEA, agencji rządowej odpowiedzialnej za walkę z narkotykami, przyczepili do Jeepa mężczyzny nadajnik GPS. Samochód był zaparkowany przed domem właściciela, a funkcjonariusze nie poinformowali Pineda-Moreno o zainstalowaniu urządzenia. Nie posiadali też nakazu przeszukania jego domu.
Amerykańskie media pytają, czy nie narusza to czwartej poprawki do amerykańskiej konstytucji, która określa, w jakich okolicznościach może odbywać się przeszukanie obywatela. Nakłada ona wymóg, by naruszenie miru domowego odbywało się tylko w przypadkach, gdy zadecydować o tym sąd, który ma rozsądne powody, by przypuszczać, że to konieczne.
Dziewiąty Sąd Apelacyjny orzekł, że "Podjazd przed domem nie jest miejscem, w którym obywatelowi przysługuje prawo do prywatności. Obywatele nie mają powodu oczekiwać, że nie są tam śledzeni przez organa rządowe."
Na orzeczenie mogą się powoływać jednostki instytucji rządowych, które działają na terenie dziewięciu stanów, w których obowiązuje jurysdykcja wyżej wymienionego sądu. Pogrubiłem fragment, który mnie wręcz zaintrygował! Czy ktoś może dotarł do szczegółów sprawy? Interesuje mnie, czy jak się wjedzie do garażu to już jest miejsce Cytat:którym obywatelowi przysługuje prawo do prywatności ? A także: - co jeśli się wjedzie do garażu i zostawi otwarte drzwi? - co jeśli się wjedzie tylko połową samochodu do garażu? - a może tu chodzi o to, że Amerykanie nie mają płotów takich jak np. u nas i że skoro z ulicy na podwórku wszystko widać to nie jest już ich prywatna własność? Tak więc jeśli ma się 2 metrowy płot zabity szczelnie dechami to już jest teren prywatny?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | kognitywista (3391 punktów) | >"Podjazd przed domem nie jest miejscem, w którym >obywatelowi przysługuje prawo do prywatności. To ogólnoświatowa tendencja. U nas np. od kilku lat próbuje się wprowadzić zakaz palenia w prywatnym samochodzie.
|
|
 | | Matix (5786 punktów) | Wychodzę z założenia, że pojazd przed domem oznacza pojazd np. na wjeździe do garażu, co jakby nie patrzeć oznacza że znajduje się on na terenie prywatnej posesji właściciela.
|
|
|  | | -jad- (18783 punktów) | >Wychodzę z założenia, że pojazd przed domem oznacza pojazd np. na wjeździe do garażu, co jakby nie patrzeć oznacza że znajduje się on na terenie prywatnej posesji właściciela.
Swoją drogą, pojazd był prywatny czy nie. Czy nie wiadomo?
Tak widzę to do momentu, gdy znajdziesz kolejną nieścisłość.
|
|
1 na 1 Praprababka (403 punktów) (zablokowany) | > czy jak się wjedzie do garażu to już jest miejsce> Cytat:którym obywatelowi przysługuje prawo do prywatności ?> A także:> - co jeśli się wjedzie do garażu i zostawi otwarte drzwi?> - co jeśli się wjedzie tylko połową samochodu do garażu?Jak władza zechce, to będzie śledzić, a do nielegalnych GPS-ów najwyżej przestanie się przyznawać. Więc obywatel ma prawo zniszczyć obcy GPS, a prężny wolny rynek zapewne wyjdzie naprzeciw takim potrzebom i zacznie produkować wykrywacze GPS-ów. Turysta w Groznym wsiada do taksówki, jadą, turysta patrzy, a ten taksiarz na czerwonym przejechał, wiec nie wytrzymuje i woła "panie, ale tam czerwone było" a taksiarz mu na to "Spoko, dżygit nie penia". Jadą dalej, znowu skrzyżowanie, znowu czerwone, i znowu ten taksiarz przejeżdża, więc turysta znowu cykoruje, i znowu taksiarz go uspokaja "spoko, dżygit nie penia". Na trzecim skrzyżowaniu wreszcie mają zielone, ale taksiarz się zatrzymał. Wiec turysta pyta "Zielone mamy, a dżygit penia?" a taksiarz mu na to "dżygit nie penia, dżygit przepuszcza dżygitów". www.racjon(*)9a445fc54bb909dd50b1a984z38257Za zarejestrowanie się na Racjonaliście.pl z użyciem tego adresu - nagroda.
|
|
1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Na podstawie: www.ca9.us(*)w_subpage.php?pk_id=00000102041. Umieszczenie urządzenia na zewnątrz pojazdu nie jest przeszukaniem, jako że nie następuje penetracja przestrzeni stanowiącej własność prywatną. Urządzenie śledzące było przyczepione magnetycznie do podwozia pojazdu. Nie miało też miejsca zniszczenie własności prywatnej. 2. Urządzenie umieszczano na pojeździe w okolicznościach: - na drodze publicznej; - na parkingu; - na podjeździe do posesji właściciela. W dwu pierwszych wypadkach ponownie nie wkraczano na teren prywatny właściciela, w trzecim uznano, że podjazd do posesji, aczkolwiek znajdujący się na terenie prywatnym, jest publicznie dostępny. Jedyną nowością w tej sprawie wobec stanu dotychczasowego jest zastrzeżenie oskarżonego dotyczące umieszczenia urządzenia na jego pojeździe w czasie, gdy znajdował się on na publicznie dostępnym podjeździe na terenie jego posesji, i to właśnie zastrzeżenie oddalono. Tak więc stan faktyczny jest taki, że zdanie: "Amerykańskie sądy pozwoliły władzom śledzić obywateli za pomocą GPS" jest co najmniej wprowadzającym w błąd niedomówieniem. Władze amerykańskie miały bowiem od dawna prawo do śledzenia obywateli przy pomocy tej techniki, wyrok sądu zaś jedynie rozstrzygnął, czy wybrany sposób umieszczania urządzenia śledzącego był zgodny z prawem. Tak więc kiedyś, zapewne dość dawno, sądy rzeczywiście pozwoliły śledzić obywateli za pomocą GPS. I tylko tyle jest w cytowanym zdaniu prawdy. Wiwat rzetelność dziennikarska! Edit: Podobna sprawa opisana została tutaj: prawo.vagla.pl/node/9193Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|