 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-02-2011 16:09 | diogenes (42753 punktów) | Piękno braku
3 na 3 | Do piękna greckiego braku przywykliśmy. Nie trzeba go komentować: Co jednak powiedzieć o braku nosa na tym zdjęciu?: wiadomosci(*)photo,1,4171496,wiadomosc.htmlNa przyszły rok obstawiam faceta, któremu żona obcięła penisa. Tak dla równowagi, dla parytetu płci. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Marian (5438 punktów) | Nie podchodziłbym do tego w ten sposób. Nie chodzi o piękno (choć dziewczyna jest niczego sobie). Jak to się mówi, piękno ma tylko głębokość skóry, a to zdjęcie zawiera znacznie głębsze przesłanie. Przedstawia kobietę, która w majestacie prawa została okaleczona przez męża za to, że od niego odeszła, gdy ją bił. Pokazuje, do czego są zdolni niektórzy przedstawiciele naszego gatunku. Takie właśnie zdjęcia powinny wygrywać konkursy fotograficzne: skłaniające do zastanowienia, a nie pokazujące po prostu puste piękno. Nie powinniśmy chyba spłycać sztuki do li tylko walorów estetycznych. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Przedstawia kobietę, która w majestacie prawa została okaleczona przez męża za to, że od niego odeszła, gdy ją bił.
Przedstawia kobietę bez nosa. Reszta to komentarz.
>Nie powinniśmy chyba spłycać sztuki do li tylko walorów estetycznych.
Zgoda. W prasowej fotografii zwłaszcza. Jest nawet zmiana trendu: kiedyś prasa epatowała ludzkimi szczątkami na bruku, teraz pojawia się element spokoju, wyciszenia: to zdjęcie wygląda jak zrobione w zakładzie fotograficznym. Ale w tytule pozostał szok. No bo po co cokolwiek oglądać, co nie szokuje?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 7 na 7 | Marian (5438 punktów) | Jasne, że komentarz. Ciężko byłoby przedstawić to wszystko na fotografii, żeby komentarz był zbędny. Ten komentarz to najważniejsza część fotografii, bo bez niego, to po prostu kobieta bez nosa. Komentarz bez fotografii jest też niewiele wart. Dopiero kiedy zobaczymy tę okaleczoną kobietę, to do nas przemawia. Odpalają nasze neurony lustrzane i zaczynamy odczuwać empatię dla niej. Zdjęcie jest bardzo subtelne. Szokuje przekazem, nie graficznymi scenami przemocy z krwią i rozczłonkowanymi ludzkimi ciałami. To nie jest tylko pusty szok, jakiego rzeczywiście pełno we współczesnym dziennikarstwie. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | > Ten komentarz to najważniejsza część fotografii, bo bez niego, to po prostu kobieta bez nosa.Zacznijmy od początku. Magazyn Time publikuje fotografię z takim oto komentarzem: sugerując (pytanie bez znaku zapytania!), że to co na fotografii się stanie, jak wojska ("nasze" wojska) opuszczą Afganistan (obraz jako odpowiedź na pytanie). Ale przecież to się dzieje teraz, kiedy wojska są obecne w Afganistanie. W momencie publikacji tej fotografii zdjęcie Aishy zostało po prostu wykorzystane w wojnie obrazów, jaka biegnie równolegle z działaniami wojennymi. Niektórzy fotografię na okładce Timea sklasyfikowali jako wojenną propagandę w najgorszym stylu. Tak więc zdjęcie to ma pewną historię, i trudno zgodzić się tylko na jeden komentarz: historia Aishy i okładka z komentarzem What Happens if We Leave Afghanistan to dwie sprawy. > Szokuje przekazem...Jeśli zobaczymy taką fotografię w szerszym kontekście - szokuje mniej. Co nie znaczy, że należy nad cierpieniem ludzi w Afganistanie przejść do porządku dziennego.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Marian (5438 punktów) | Więc ktoś wykorzystał tę fotografię do celów politycznych... Cóż, zdarza się. Co nie zmienia faktu, że na mnie to zdjęcie wywarło wrażenie. Jak bardzo popieprzeni mogą być ludzie, pod wpływem religii? Zastanawiam się, czym jeszcze zadziwi mnie ta ohydna kultura. Takie myśli przebiegały mój umysł, kiedy zobaczyłem to zdjęcie. Jeśli ktoś chce uzasadnić nim swoje cele polityczne, chcąc nam zapewne powiedzieć, że jeśli nie ucywilizujemy Afganistanu przy pomocy wojska (czyli siłą), to więcej młodych kobiet będzie cierpieć opresję, to pewnie jego prawo. Tego typu interpretacje już mnie jednak nie bardzo interesują. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Widzisz, to nie takie proste. Dzisiejszy Afganistan jest też, w pewnej mierze, efektem jego trwającego już od prawie 300 lat cywilizowania za pomocą wojska przez Europejczyków. Znów się dzieje to, co się działo. Póki co, pod wpływem cywilizowania ten kraj się stacza coraz bardziej, co też ma odzwierciedlenie w tego typu "wzajemnych relacjach" Afganów.
|
|
| | | |  | | Sylwek (15472 punktów) |
> Co nie zmienia faktu, że na mnie to zdjęcie wywarło wrażenie. Jak bardzo popieprzeni mogą być ludzie, pod wpływem religii?
Choć akurat tam zadziałała religia, przedstawianie sprawy tak, jakby tę część ludzkiej natury napędzała tylko ona (a to w domyśle jest, śmiem twierdzić w twojej wypowiedzi) jest zwyczajnie fałszywe.
Ludzie robią sobie podobne potworności bez religijnej inspiracji.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | Oczywiście. Religia nie jest może źródłem wszelkiego zła, ale sporej części co najmniej. Jak mawia Steve Weinberg, z religią czy bez, dobrzy ludzie robią dobre rzeczy, a źli – złe; ale aby dobrzy ludzie robili złe rzeczy, do tego trzeba religii. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 3 na 3 | Sylwek (15472 punktów) | > Pokazuje, do czego są zdolni niektórzy przedstawiciele naszego gatunku.
Wedle najlepszej psychologicznej wiedzy, do tego zdolna jest większość przedstawicieli naszego gatunku jeśli tylko ich umieścić w odpowiednich warunkach.
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | Otóż dokładnie to! A akurat kultura islamu tworzy takie sprzyjające warunki dla okrucieństwa. Podobnie jak to było z chrześcijaństwem w średniowieczu. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > Otóż dokładnie to! A akurat kultura islamu tworzy takie sprzyjające warunki dla okrucieństwa. Podobnie jak to było z chrześcijaństwem w średniowieczu.
Dodajmy dla porządku, że i z komunizmem i nazizmem w XX wieku, z nacjonalizmem, buddyzmem, hinduizmem, shintoizmem, Kultem Rozumu podczas Rewolucji Francuskiej, a także ze zwykłym i prozaicznym alkoholizmem... Ludzie wprost przepadają za obcinaniem innym, słabszym ludziom, różnych części ciała, z byle powodu...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Marian (5438 punktów) | Zgadzam się. Na szczęście mi osobiście udało się przetrwać bez konieczności mordowania lub okaleczania innych ludzi, czy nawet chęci robienia czegoś takiego, choć wiem, że w innych kulturach to może być uważane za formę rozrywki. Mam szczerą nadzieję, że inni w moim otoczeniu czują podobnie. Kultura, w której przyszło nam żyć może być lepsza od innych, w sensie statystycznej ilości brutalnych socjopatów, których produkuje, przypadających na jednego obywatela. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | >Do piękna greckiego braku przywykliśmy.
Nie tyle przywykliśmy, co zostało nam siłą wepchnięte. Tyle jest wokół wyżej wymienionych rzeźb ochów i achów, że aż trudno powiedzieć coś innego na ich temat. Natomiast tutaj to nie tyle chodzi o "piękno braku", a o "jakie to mogło być ładne". Bo mogło. I było.
>Co jednak powiedzieć o braku nosa na tym zdjęciu?: >Na przyszły rok obstawiam faceta, któremu żona obcięła penisa. Tak dla równowagi, dla parytetu >płci.
Ja się tylko dziwię, że inne zdjęcia nie wygrywają. Takie, których nawet tutaj pokazywać nie będę. Ale może przykład opisowy - w 2008 roku pewna Brytyjka, niejaka Cara Burke została zamordowana w Brazylii przez swojego kochasia. Powodem morderstwa była odmowa wzięcia ślubu - kochaś liczył na obywatelstwo brytyjskie. Odciął jej wszystkie kończyny oraz głowę, po czym zrobił sobie świetną sesję fotograficzną swoim telefonem. Zdjęcie odciętej głowy wysłał koledze.
Mam też z tego tytułu apel. Panowie - jeśli kiedykolwiek najdzie was ochota na okaleczenie żony, powód nieważny, zanim uderzycie - weźcie aparat. Zdjęcie, które wykonacie po skatowaniu ma wartość kulturową - macie nawet szansę wygrać konkurs!
|
|
2 na 2 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >Do piękna greckiego braku przywykliśmy. Nie trzeba go komentować: [...] >Co jednak powiedzieć o braku nosa na tym zdjęciu?:
No dobrze, ale w sumie to kto powiedział, że "zdjęcie roku" w dowolnym konkurskie typu WPP ma koniecznie być "piękne"?
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >kto powiedział, że "zdjęcie roku" w dowolnym konkurskie typu WPP ma koniecznie być "piękne"?
Piękne przy całej wieloznaczności tego pojęcia. A kto powiedział, że ma szokować, czy cokolwiek w zamian? To po pierwsze. Po drugie zaś: mówimy o braku, o tym, czego nie ma. To zdjęcie jest dobre tylko z tego powodu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | > >kto powiedział, że "zdjęcie roku" w dowolnym konkurskie typu WPP ma koniecznie być "piękne"?> Piękne przy całej wieloznaczności tego pojęcia. A kto powiedział, że ma szokowaćA jeśli nie ma szokować, to znaczy że ma nie szokować? > Po drugie zaś: mówimy o braku, o tym, czego nie ma. To zdjęcie jest dobre tylko z tego powodu.No i? Myślisz, że np. to zdjęcie: bi.gazeta.pl/im/3/7553/z7553763V.jpgdostałoby w ubiegłym roku nagrodę gdyby żołnierz nie miał na sobie różowych gatek?
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | > No i? Myślisz, że np. to zdjęcie:> bi.gazeta.pl/im/3/7553/z7553763V.jpg> dostałoby w ubiegłym roku nagrodę gdyby żołnierz nie miał na sobie różowych gatek?To zdjęcie dostało nagrodę za coś. Tegoroczne - za nic.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | > >No i? Myślisz, że np. to zdjęcie:> >bi.gazeta.pl/im/3/7553/z7553763V.jpg> >dostałoby w ubiegłym roku nagrodę gdyby żołnierz nie miał na sobie różowych gatek?> To zdjęcie dostało nagrodę za coś. Tegoroczne - za nic.Bezsensowne żonglowanie pojęciami. Równie dobrze można by dowodzić, że tamto dostało nagrodę za brak munduru -- dokładnie taki sam "brak" jak w tym roku. Poza tym to manipulowanie abstrakcjami nijak się ma do celu tego konkursu -- to jest konkurs fotografii prasowej. Nie ma znaczenia. czy wymowne ma być coś, co ty sobie uznasz w abstrakcyjnych kategoriach za "coś", "nic", "brak" czy inny łotewer. Istotne jest to, co taka fotografia może ludziom mówić.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Bezsensowne żonglowanie pojęciami.
Taka jest estetyka.
>Istotne jest to, co taka fotografia może ludziom mówić.
Istotne jest to, co taka fotografia mówi (lub nie mówi) mi. Ja też jestem ludź.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >>Bezsensowne żonglowanie pojęciami. >Taka jest estetyka. > >>Istotne jest to, co taka fotografia może ludziom mówić. >Istotne jest to, co taka fotografia mówi (lub nie mówi) mi. Ja też jestem ludź.
Jeden. I nikt ci nie odmawia prawa do indywidualnego gustu czy odbioru. Ty natomiast najwyraźniej usiłujesz sprzedać indywidualny gust czy odbiór jako "taka jest estetyka".
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >usiłujesz sprzedać indywidualny gust czy odbiór jako "taka jest estetyka".
Sprzedać? Ile dajesz? Co do estetyki: nic w polu widzenia nie jest piękniejsze od czegoś innego. Tak jak - nie jest lepszy ani piękniejszy od +. Tak jak rysa na ścianie galerii bywa piękniejsza od wiszącego na niej obrazu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >>usiłujesz sprzedać indywidualny gust czy odbiór jako "taka jest estetyka". [...] >Co do estetyki: nic w polu widzenia nie jest piękniejsze od czegoś innego. Tak jak - nie jest lepszy ani piękniejszy od +. Tak jak rysa na ścianie galerii bywa piękniejsza od wiszącego na niej obrazu.
Szczerze mówiąc, nie bardzo mnie interesuje rozmowa o estetyce. Jak już pisałem, nie o estetykę chodzi -- to jest konkurs fotografii prasowej, w którym przekaz i kontekst jest co najmniej równie ważny jak estetyka, a zwykle ważniejszy. W tej fotografii nie chodzi bynajmniej o abstrakcyjny "brak" i oderwany od kontekstu motyw kobiety bez nosa. Tak samo, jak w nagrodach za rok ubiegły nie chodziło o abstrakcyjny "brak" i oderwany od kontekstu motyw żołnierza bez munduru na piżamie.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Szczerze mówiąc, nie bardzo mnie interesuje rozmowa o estetyce. Jak już pisałem, nie o estetykę chodzi -- to jest konkurs fotografii prasowej, w którym przekaz i kontekst jest co najmniej równie ważny jak estetyka, a zwykle ważniejszy.Ta fotografia, która wygrała "szokuje". Szokuje, ale jednak nie za bardzo, taki rodzaj "szoku dla ubogich, tragedii z happy endem. Bo gdyby wziąć rzeczy bardzo nas bliskie, szokujące zdecydowanie bardziej, jak np. to: (ZAZNACZAM, ŻE ZDJĘCIE JEST DRASTYCZNE I TYLKO DLA OSÓB O MOCNYCH ŻOŁĄDKACH!!!) h6img.com/p/8/cara-burke-murder.jpg - (przy tym facet obcinający żonie nos i uszy jest gentlemanem), publika nie jest w stanie ich obejrzeć. Mimo tego, że dopiero tego rodzaju zdjęcia obnażają ludzką psychikę, zdolności bezsensownego krzywdzenia, to zdjęcie nie ma szans na publikację w mainstreamie. Przedstawia śmierć i przemoc bez romantycznej otoczki. Przedstawia ją w ten specyficzny, plugawy sposób nieodejmujący realizmu. Nie ma nic udowadniać - jest dziełem szaleńca - idioty, który miał sposobność i "powód". Na zdjęciu "wygrywającym" konkurs mamy babę bez nosa, ale w sumie to nic nie znaczy. Hollywoodzki film z happy endem, gdzie ofiara wychodzi z opresji "mocniejsza", "wygrana". Nikt nie zastanawia się jak to było kiedy wyła z bólu i bezsilności, kiedy mężuś rżnął jej ten nos, kiedy chrząstki pękały pod nożem i krew lała się strumieniami. To by było mało medialne. Zbyt prawdziwe. Fotografia prasowa ma być ułagodzona, ma przedstawiać fikcyjny obraz, bzdurę, ma trafiać do bezmózgiego odbiorcy pragnącego taniej sensacji, ale nie prawdy, bo na prawdę ma zbyt mało "jaj" - nawet żeby to obejrzeć. Dlatego też uważam, że cały ten konkurs to farsa. Konkurs kształtowania rzeczywistości - Hollywood w pigułce. Tani szok, dla jeszcze tańszego odbiorcy. Prawdziwa przemoc, która dzieje się pod nosem widzów, jest bowiem zbyt prawdziwa, zbyt wulgarna w swojej dosłowności - zbyt bliska i namacalna. Niestrawna. "Lepiej" szukać sensacji daleko, za siódmą rzeką i górą, na modłę amerykańskich "dokumentów", w których ofiara sama daje świadectwo zdarzeniom, gdzie każdy wypadek kończy się wyzdrowieniem, każda tragedia "wzmacnia" ofiarę.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >Ta fotografia, która wygrała "szokuje". Szokuje, ale jednak nie za bardzo, taki rodzaj "szoku dla ubogich", tragedii z happy endem. Bo gdyby wziąć rzeczy bardzo nas bliskie, szokujące zdecydowanie bardziej, jak np. to, publika nie jest w stanie ich obejrzeć.
No i?
>Na zdjęciu "wygrywającym" konkurs mamy babę bez nosa, ale w sumie to nic nie znaczy. Hollywoodzki film z happy endem, gdzie ofiara wychodzi z opresji "mocniejsza", "wygrana". Nikt nie zastanawia się jak to było kiedy wyła z bólu i bezsilności, kiedy mężuś rżnął jej ten nos, kiedy chrząstki pękały pod nożem i krew lała się strumieniami.
Sorki, ale to są tylko twoje domysły. Jak dla mnie, kompletnie bezpodstawne. Jesteś rzecznikiem prasowym całej ludzkości, że tak sobie odważnie używasz mocnego słowa "nikt"? Skąd w ogóle założenie, że rolą takiej fotografii miałoby być jakieś "pełne", bez "happy endu", szokowanie odbiorców? Że to w jakikolwiek sposób byłoby "lepsze" czy "bardziej prawdziwe"? Każde medium zawsze wprowadza przekłamanie. Publikowanie takiego horroru jaki opisujesz, nawet gdyby redakcje zdecydiowały się je uprawiać, byłoby takim samym przekłamaniem jak publikacja ww. portretu.
>Dlatego też uważam, że cały ten konkurs to farsa.
Ja z kolei uważam, że twój list świadczy o kompletnym niezrozumieniu o co chodzi w fotografii prasowej ogólnie, a w tym konkursie w szczególności. Konkurs szokowania najbardziej krwawymi flakami jakie można znaleźć byłby równie kłamliwy jak hollywoodzkie filmy "wojenne" w których Rambo zabija pułk wojska jednym granatem i nożem.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Ja z kolei uważam, że twój list świadczy o kompletnym niezrozumieniu o co chodzi w fotografii prasowej ogólnie, a w tym konkursie w szczególności. Konkurs szokowania najbardziej krwawymi flakami jakie można znaleźć byłby równie kłamliwy jak hollywoodzkie filmy "wojenne" w których Rambo zabija pułk wojska jednym granatem i nożem. >
W tym konkursie, jak i w setkach innych, chodzi dokładnie o to samo co "zawsze" - o forsę. Im więcej odbiorców, tym więcej forsy się z tego wyciśnie.
A że odbiorca woli oglądać ułagodzoną wersję rzeczywistości - woli unikać wzrokiem tego co mu się nie podoba, woli szukać potwierdzenia swojej "lepszości" - jak mówiłem, tam za siedmioma morzami i górami, tam to bydlęta obcinają kobietom nosy. U nas bydlęta potrafią zarżnąć tramwajarza na pętli, bo miał przy sobie kilka złotych. U nas żule, tuż pod naszymi nosami, potrafią zatłuc kolegę siekierą dlatego, że on miał przyczepę, a im było zimno. Takie zdjęcie nie wygra, bo jest zbyt prawdziwe, zbyt bliskie - wszakże nie chodzi o pokazywanie patologii w naszej kulturze, a o utwierdzenie w przekonaniu, że inni mają gorzej. Tworzy fikcyjny obraz obcej kultury, a przy okazji fikcyjny obraz własnej, jakby to tam istniała przemoc domowa, a u nas już nie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >W tym konkursie, jak i w setkach innych, chodzi dokładnie o to samo co "zawsze" - o forsę.
O, no proszę, prawdziwego proroka mamy wśród nas. Wie czego "nikt" z oglądających nie robi i jasnym wzrokiem przenika zasady kręcące tym światem, w każdym przypadku.
Wiesz co, takie dziarskie, proste odpowiedzi na każde pytanie to może robią wrażenie na jakichś nastolatkach albo studenciakach-korwinistach. Powiem ci najdelikatniej jak potrafię: skrajnie i bezpodstawnie upraszczasz. Tego rodzaju uproszczenia składają się na mocno sprymitywizowany i bardzo fałszywy obraz świata.
>A że odbiorca woli oglądać ułagodzoną wersję rzeczywistości
Każdy zdrowy psychicznie człowiek unika tego rodzaju szoku. To jest normalne, dobrze uzasadnione zjawisko.
Reszta twoich fantazji nie bardzo nadaje się do komentowania. Z jakiegoś dziwnego powodu z indywidualnych obsesji robisz sobie najwyraźniej jakąś "prawdę o rzeczywistości", ale nie martw się -- prawie na pewno kiedyś ci to przejdzie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Tego rodzaju uproszczenia składają się na mocno sprymitywizowany i bardzo fałszywy obraz świata.Powiesz mi może, że facet jadący w obce kraje z aparatem jedzie tam dla zabawy, a te zdjęcia, za które potem dostaje grubą forsę, to tak całkiem przypadkiem robi i nie są one motywacją do wyjazdu?  > Każdy zdrowy psychicznie człowiek unika tego rodzaju szoku. To jest normalne, dobrze uzasadnione zjawisko.To co powiesz o popularności stron przedstawiających wypadki czy morderstwa? Co powiesz o zabawach starożytnego Rzymu? Co powiesz o tym, że jak tylko coś się stanie na ulicy, to zaraz zbiega się tłum, żeby sobie spojrzeć? I skąd to "każdy"?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Grzegorz Staniak (2145 punktów) | >>Tego rodzaju uproszczenia składają się na mocno sprymitywizowany i bardzo fałszywy obraz świata. >Powiesz mi może, że facet jadący w obce kraje z aparatem
Sorki, ale nie interesują mnie twoje fantazje, naprawdę. Autorką tego zdjęcia jest kobieta, nie masz pojęcia czy zostało zrobione w "obcych krajach", czy też po przyjeździe Bibi Aishy do USA itd. itp.
Garbage in, garbage out. Nie licz na to, że będziesz miał cokolwiek interesującego do powiedzenia na temat rzeczywistości jeśli bez przerwy opierasz się na fałszywych założeniach i budujesz z nich prymitywne uproszczenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > To co powiesz o popularności stron przedstawiających wypadki czy morderstwa? Co powiesz o zabawach starożytnego Rzymu? Co powiesz o tym, że jak tylko coś się stanie na ulicy, to zaraz zbiega się tłum, żeby sobie spojrzeć? I skąd to "każdy"? > Zgadzam się z tą wypowiedzią, ludzie mają w sobie psychoatawistyczny pierwiastek kanibalizmu, ewolucyjne zabezpieczenie, powodujące, że w sytuacjach skrajnego wygłodzenia większość ludzi jest skłonna konsumować ludzinę, co w sytuacjach mniej ekstremalnych przejawia się ciekawością dla widoku krwi, cierpienia, z którego to ludzie czerpią rodzaj "psychicznej energii". Wacław Korabiewicz w znakomitej książce "Złowiłem życie" opisuje przypadek z przedwojennego wileńskiego prosektorium, do którego przychodziła jakaś baba zupełnie nie związana z zawodem, wyciągała kanapki i je jadła oglądając trupy. Geny.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 |
1 na 1 | Kowalska (14008 punktów) | Zdjęcie jest przerażające i działa.
Dlaczego jednak mam uporczywe wrażenie, że to fotomontaż?
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >mam uporczywe wrażenie, że to fotomontaż?
Może w wyobraźni doklejasz jej nos?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >Może w wyobraźni doklejasz jej nos?
Stać Cię na lepsze wypowiedzi.
"Internet jest takim nieco przerażającym zapisem zdygitalizowanego, zbiorowego ego ludzkości. Jest tam wszystko, co się w ludzkim umyśle lęgnie-to, co najwznioślejsze, i to, co najbardziej podłe". W. Eichelberger.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|