Racjonalista - Strona głównaDo treści
Religion out of...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
15-05-2006 13:13MichałReligion out of...
"Chełpią się masoni, że ich związek składa sie z przyjaciół ludzkości i miłośników cnoty i powołują się na księgę Konstytucji Andersona z r. 1723, wymagajacą, aby do lóż przyjmowano tylko ludzi dobrej sławy; tymczasem dzieje masonerii świadczą, że ona do swego łona tuliła, a nieraz za koryfeuszów swoich uważała jawnych bezbożników i rewolucjonalistów, krwi chciwych tyranów (takimi byli np. Robespierre, Danton, Marat i inni przywódcy rewolucji francuskiej) i morderców (takimi byli br:.Rayo, który zamordował prezydenta republiki Ekwadoru Gabriela Gracia Moreno (1875r.), br:.Merino y Gomez (ksiądz), który chciał zamordować królową hiszpańską Izabellę II i wielu innych), zuchwałych chciwych gwałcicieli prawa obyczajowego, głośnych defraudantów publicznego grosza, zdrajców własnego monarchy i swojej ojczyzny i znanych anarchistów.
Zachętą jest dla nich sama etyka masońska, która uprawia moralność świecką albo wyzwoloną, to jest niezależną od prawa Boskiego i kościelnego i odrzucająca obowiązki względem Boga, a co do innych obowiązków, stosującej się do wymagań rozumu (!), czyli raczej skażonej natury ludzkiej, jak też do statusów i interesów sekty. Taka moralność jest właśnie religią masonów, a jej ostateczną dążnością jest postawienie człowieka w miejsce Boga. Jakie są podstawy i granice tej moralności, róznie różni sądzą. Rozprawiano o tym na Konwekcie W. Wschodu francuskiego w r. 1911, ale kwestia ta pozostała nie wyjaśnioną. Podniesiono tylko, że moralnośc teologiczna i metafizyczna ma byc zastąpiona przez "moralność umiejętną" i "ewolucyjną".
Oprócz tego masoneria, odrzucając naukę Chrystusową o grzechu pierworodnym i odkupieniu, uważa naturę ludzką za doskonałą i zaciera różnicę między dobrem a złem, a przy tym głosi zasadę bezwzględnej wolności i nieograniczonego podstępu.
Cóż sądzić o takiej moralności? Doświadczenie uczy, że aby człowiek dobrze działał, nie wystarczy mu głos rozumu, który łatwo ulega przewidzeniom i namiętnością, że pobudką jego czynów nie może byc egoizm, poczucie honoru, zewnętrzna przyzwoitość, mglista filantropia lub obawa przed karą, bo kruche są to podpory, które się łamią pod lada silniejszym naporem. Toteż ludzie nie mający innych pobudek i nie uznający prawa Bożego łatwo wpadają w występki a nawet posuwają się do zbrodni. Otóż taką jest etyka masońska.
Wychodząc z tej zasadzy, że człowiek sam sobie jest Bogiem i panem, głosi ona niezależność jednostek bez zastrzeżeń i granic, niezależność umysłu, nieograniczoną żadnym dogmatem; niezależnośc woli, nie uznającą nad sobą żadnej władzy, prócz tej, jaką sama sobie wybiera; niezależność sumienia, nie krępującą się żadnym prawem wyższym. Masoni twierdzą, że dopiero ten, który wchodzi do loży, otrzymuje właściwe pojęcie moralności; że nie nie uznają dekalogu, ale kierują się prawem przyrodzonym, które da się elastycznie tłumaczyć jako folgowanie instnktom natury; że człowiek rodzi się bezwzględnie wolny i panuje nad wszystkimi instytucjami, podczas gdy katolicyzm niewolę rozniósł nad duszami i nad życiem człowieka, począwszy od kolebki aż do grobu.
W myśl tych zasad popiera masoneria koła etyczne albo stowarzyszenia kultury etycznej, propagujące etykę bez Boga, z których w najnowszych czasach powstał "miedzynarodowy związek krzewienia etyki i kultury". Stowarzyszenia etyczne, faworyzowane przez takich wrogów Kościoła jak Forel, profesor u Zurychu, Ernest Haeckel, misjonarz materializmu, Portugalczyk Magelheas Lima, Czech Masaryk i inni, dotarły już do Krakowa i Lwowa, gdzie isnieją osobne sekcje akademickie.
Z etyki niezależnej wynika nagacja etyki chrześcijańskiej, a dalej wyswobodzenie namiętności spod wszelkiego jarzma i uprawienie tej zasady, że cel uświęca środki. Masoneria kieruje się tą zasadą i nie tylko uważa to za dobre, co jej sprzyja i pomaga, a to za złe, co jej szkodzi, ale w działaniu posługuje się niraz niegodziwymi środkami."
Św. bp Józef Sebastian Pelczar
Fragment książki pt:"Masoneria"
Kilka moich słów. Myślę, że warto choćby wziąć pod uwagę powyższy fragment. Szczególnie, że autor to nie byle kto. bp Pelczar był profesorem Uniwersytetu Jagielońskiego, gdzie wykładał na katedrze teologi pastoralnej, historii Kościoła i prawa kanonicznego. Zawsze mnie smieszą, te domorosłe komentarze na tematy takie jak historia kościoła. Ten człowiek np. uczył się przez całe życie, był księdzem i to co poznawał wręcz go umacniało w wierze a nie odpychało od kościoła.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich!

Trepek (76 punktów)
Mowa jest o tym ,że nie można zastępować Boga wiarą w człowieka bo ta jest mylna?...takie podejście jest śmieszne. Wiara w Boga to wiara w nieosiągalną doskonałość. Problem w tym czy wogóle coś takiego istnieje. Organizacje masońskie mają różne karty historii. Są pełne szlachetnych i zacnych dziejów jak i splamionych hańbą, ale to samo tyczy się wiary, wszystko jedno jakiej. Zrzucanie na masonów odpowiedzialność za wszystko co złe to typowe zagranie kościoła. Ciekawe jak to się ma do zasady "kto bez winy niech rzuci pierwszy kamieniem". No ale kościoł lubi naginać wszystko do swojego użytku. Ja odczytałem ten tekst w następujący sposób-"Drodzy wierni nie starajcie się myśleć i czynić dobra bo to i tak wam nie wyjdzie. Zostawcie to nam. Tylko nasze dobro jest dobre a zło..egh znaczy się nie ma zła."
Michał
Jeśli chodzi o wiarę, i o to czy Bóg istnieje czy nie, to nie widzę sensu jakiejkolwiek polemiki. Nie można podejść do tablicy, wziąć kredy i wyrysować np. schemat św. Trójcy. Nie udowodni Pan ateizmu ani ja istnienia Boga. Zresztą wiara, jak sama nazwa wskazuje, jest wierzeniem w coś. Myślę, że tu się zrozumiemy.. Ja natomiast nie zgodzę się z Panem, że masoneria dokonała jakichkolwiek chwalebnych czynów. Proszę przedstawić choć jeden. Może "rewolucja francuska"???
Trepek (76 punktów)
Mówienie, że masoni nie zrobili nic dobrego może jedynie świadczyć o Twojej niewiedzy ,bo wyznanie ani Twoja wiara nie powinno mieć z tym nic wspólnego ,ponieważ nawet wielu katolików wypowiada się z szacunkiem i uznaniem dla tych organizacji. Tutaj by się trochę zeszło a tak szczerze to nie za bardzo mam czas i chęci. Zamieszczam parę linków do artukułów z tej strony.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,2292
www.racjonalista.pl/kk.php/s,238
Polecam także książkę "Bracia przeklęci" Roberto Gervaso. Jest obiektywna więc nie zanudzisz sięNiewiedza może wynikać też z formy działaniu masonów ,która opiera się na zachowaniu tajemnicy, ze względu na lepszą skuteczność działnia i po prostu skromność. Nie zamierzam gloryfikować tych organizacji bo mają również wiele wad, zresztą te dzisiejsze to bardziej spotkania towarzyskie, nijak im do tych sprzed wieków, ale podsumowując to zawdzięczmy im naprawdę wiele. Nie wiem dlaczego przytoczyłeś rewolucje francuską z pewną pogardą. Nie chciałbym poruszać tego bo rozmowa pewnie zaraz zejdzie na temat czy rewolucja była dobra czy zła. Dla mnie było to jedno z najważniejszych wydarzeń w dziejach Europy, pomimo późniejszego terroru. Byłą to jednak cena, którą warto było zapłacić.I odpowiadam tak, masoni i ich zalążki które jeszcze nie przybrały dokładnego kształtu mieli i w tym udział. Może nie tak wielki jak przypisują im niektórzy ale na pewno znaczący. Udemonizowany sposób w jaki ich się przedstawia wynika z faktu ,że kościoł boi się ich ponieważ na ich przykładzie wyraźnie widać ,że dobro jest czymś ponad każdą wiarą a przypisywanie jej do jakiegokolwiek wyznania jest czymś z góry mylnym.
aries
Widac ze ci jest potrzebna dyskusja o negatywnych stronach dzialalnosci masonerii zamiast zrozumienia istoty jej powstania i dzialania. Ciasny umysl oparty o katolicka doktryne niestety nie nadaje sie do dyskusjiw tej kwestii, chyba ze odrzucisz uprzedzenia.Bracia spod znaku wegielnicy zapewniaja wlasciwy kierunek rozwoju ludzkosci. Nie ludz sie.
Jormungund (34 punktów)
>Ja natomiast nie zgodzę się z Panem, że masoneria dokonała jakichkolwiek chwalebnych czynów. Proszę przedstawić choć jeden. Może "rewolucja francuska"???

A może powtanie USA? Konstytucja Stanów Zjednoczonych, deklaracja niepodległości i założenie samodzielności myślenia? To są fundamenty współczesnych demokracji - a wywodzą się z doktryn masońskich.


"Wiek topora, wiek miecza i tarcz strzaskanych,
wiek zamieci wilczych nim
świat w przepaść runie
Głąbiński (3538 punktów)
>...nie zgodzę się z Panem, że masoneria dokonała jakichkolwiek chwalebnych czynów. Proszę przedstawić choć jeden. Może "rewolucja francuska"???
Konieczne są dwa sprostowania:
Po pierwsze - pogląd, iż rewolucja francuska w końcu XVIII miała fundamentalne znaczenie dla rozwoju liberalizmu politycznego, że zadecydowała o współczesnym kształcie cywilizacji, jest powszechny. Znawcy przedmiotu (historycy, politologowie, socjologowie itp.) będący przeciwnego zdania, jeżeli w ogóle istnieją, są wyjątkami.
Po drugie - już pobieżny przegląd zdarzeń pozwala stwierdzić z prawdopodobieństwem zbliżonym do pewności, że wśród czynników, które spowodowały wybuch rewolucji, sympatie dla niej przejawiane przez część masonerii nie miały żadnego znaczenia. Natomiast np. jest bardzo prawdopodobne, że idee masońskie miały wpływ na powstanie pierwszej encyklopedii, oraz związane z tym inne inicjatywy pozytywnie wpływające na stan oświaty.


Stach M. G.
Volrath (3440 punktów)
Pewnie się nie znam i jestem na tym polu totalnym ignorantem (o masonerii wiem niewiele)... Ale masoneria jawi mi się jako coś mało racjonalnego (może to ze względu na rytuały i obrzędy, tajemnice etc.). Mylę się?
Trepek (76 punktów)
>Pewnie się nie znam i jestem na tym polu totalnym ignorantem (o masonerii wiem nie wiele)... Ale masoneria jawi mi się jako coś mało racjonalnego (może to ze względu na rytuały i obrzędy, tajemnice etc.). Mylę się?

Nie powiedziałbym ,że mało racjonalnego. Ich założenia i hasła są jak najbardziej racjonalne. A co do obrzędów to rzeczywiście dzisiaj mogą trochę śmieszyć, ale to po prostu dla tego ,że ci ludzie bardzo cenią sobie tradycję. Tradycję ,którą sami tworzą. Ale to chyba nie na tym polega. Ważne co ci ludzie robią. Równie dobrze moglibyśmy się śmiać z sutanny albo koloratki.
Jormungund (34 punktów)
Przeczytałem załączony przez Ciebie artykuł. I zgadzam się z nim(Najbliższa mojemu światopogladowi jest masoneria liberalna).

Natomiast nie mogę zgodzić sięz Michałem, który ksztaltuje swój pogląd na podstawie jednego tekstu. Nie jest to pierwszy tekst jaki na temat masonerii czytałem, więc mam nieco szerszy ogląd na sprawę i uważam że inicjatywy, które wolnomularze wprowadzali -takie jak Liga Narodów, czy wspomniana Rewolucja Francuska - wyszły tak jak wiadomo, gdyz ludzi nie można kontrolować (co zresztą jest jednym z elementów wolnomularstwa),a działania powinny się opierać na braterskości i wzajemnym porozumieniu.

Co do morderstw, czy tez innych zbrodni. Nie zapominajmy, że masoni to też ludzie i mogą popełniać błędy. Po drugie w każdym ugrupowaniu znajdą się jednostki skrajne.

"Wiek topora, wiek miecza i tarcz strzaskanych,
wiek zamieci wilczych nim
świat w przepaść runie
Michał
Ogólnie widzę to tak: jest na tej stronie jakaś Rada Sanhedryńska, która wie co jest najlepsze i prawdziwe. Trepek pisze:"Tutaj by się trochę zeszło a tak szczerze to nie za bardzo mam czas i chęci". Sorry ale prosiłem o jeden atut, J E D E N, ale widze, że to trzeba uwydatnić. Nie sztuką jest uznać innych, za nieoświeconych (fuj.. nie lubie tego słowa) i nabazgrać coś od niechcenia. Poza tym w Twoim tekscie są sprzeczności: jeżeli masoni są zakonspirowani to skąd wiesz czemu i jacy oni byli przed wiekami? Piszesz, żę rewolucja francuska była ważna... mimo swojej ceny. Przyjedź do mnie, obetniemy Ci głowę i spalimy Twoją rodzinę i dom, przecież cena nie gra roli. Dajmy sobie spokój z takimi argumentami.
Że masoneria ma cel tajemny wskazuje sama jej organizacja. Dlaczego tak skrzętnie oddziela się od "profanów" i nie dopuszcza ich na swoje zebrania? Dlaczego ma niższe i wyższe stopnie, a przed tymi co należą do masonerii symbolicznej albo niebieskiej, tj do stopni niższych, uchyla tylko rąbek tajemnicy? Dlaczego od wszystkich swoich członków żąda przysięgi, i to dawanej pod groźbą śmierci? Dlaczego tajemnice swoje okrywa fantastycznymi alegoriami i symbolami, które rozmaicie i nieraz umyślnie mylnie wykłada, aby nawet masoni niższych stopni nie poznali całej prawdy? W tym nie ma nic dziwnego. Bo tajemniczość jest potężną bronią masonerii, której słuzy także wybujały symbolizm i nauczanie ustne w lożach masońskich, tak, że nie ma ani jednej książki, która by wyłuszczała jej dogmatyczne, etyczne i polityczne zasady

"W potrójnej nocy ukryci - mówi pewnien mason (Journal fur Freimaurerei. Wiedeń 1785, t. V, str.72) - chodzimy pomiędzy naszymi wrogami i niepostrzeżeni przenikamy ich słabości i zdobywamy w ten sposób panowanie nad ich umysłem i sercem." - Właśnie to jest zatrważające...

Najlepsze jest to, że Kościół jest ostro krytykowany, gdzie jest dobrze znany, wszystkie pisma i dokumenty są dostępne, jest J A W N Y ! .. i jest krytykowany. Natomiast masoneria, nikomu tak naprawdę do końca nie znana jest zażarcie broniona przez Was.. Pojąć tego fenomenu nie mogę...

Nudno tu u Was.. Brak głebszych przemyśleń i faktycznego szukania prawdy. Zarzucacie mi uprzedzenia? Przeczytajcie swoje posty! Myślałem, że wątek rozwinie się w ambitną duskusję a zione tu tak naprawdę pogardą..(np. skąd Jormungund wytrzasnąłeś to info, że korzystam z jednego źródła?, Trepek, skąd do licha wiesz tak dobrze o założeniach masonerii?, Aries czemu zarzucasz mi "ciasny umysł" i gardzisz katolicyzmem? Bracia se, że tak powiem, mogą zapewniać.. etc. - wszystko bez sensu..)

Celem mojego postu nie jest kontratak w antyklerykałów. Jeżeli ktoś jest nie wierzący to nie ma sprawy! Moim celem jest zwrócenie uwagi na to, że ten koncept "racjonalistycznego pojmowania świata" ma dużo wspólnego z kierunkiem, którzy obrali masoni. Oni wszytkiego nie ukryją, nie da rady! Zło samo siebie zwalcza i w końcu się zniszczy, jestem tego pewnien i nie mam ochoty toczyć tu jakichś bitew z Wami bp i po co. Przecież Kościół i tak przetrwa. Umrzecie a on i tak będzie trwał. O niego się nie martwię bo Jezus zapowiedział, że "bramy piekielne go nie przemogą". Przetrwał prześladowania, przetrwał tę nieszczęsną rewolucję i wiele innych.. i Was też przetrwa. Wasze dzieci.. Jest to jedyna instytucja, która przetrwała 2000 lat.. i ma się dobrze! Warto się zastanowić czemu? Smiejecie się z dzieci idących do komunii.. I pytacie się jak temu zapobiec. Zycie pokazuje, że i tak dziecko jedno czy drugie samo dokona wyboru.. Często tego dobrego! Bez Waszej pomocy. Nie przekażecie wiary mu Wy, zrobią to inni, przyjaciele, koledzy dalsza rodzina.. Bo Kościół jest wszędzie i ten ich wybór zawsze należy do nich. Potem jak się zorientują jacy są ich rodzice.. ich relacje nie będą już takie dobre, mimo wszystko. Wy bedziecie umierać i będziecie potrzebować dzieci. Może się zdażyć że wiara Was z nimi rozdzieli i umrzecie w samotności ze swoimi racjonalistyczbymi poglądami. Niesamowite jest to, że walczycie z czymś, z czym nie da się wygrać..

PS: Księża to też ludzie ( a propos Jurmungund)..
Trepek (76 punktów)
Bzdury człowieku,
wierutne bzdury. Nie będę się z toba wdawał w dysputy bo widać od razu ,że ta rozmowa byłaby jałowa. Ale gdy słysze takie bzdury ,że wszystkie dokumenty kościoła są ogólnodostępne i jawne to aż się śmiechem zanoszę. Cały twój tekst można byłoby równie dobrze wkleić i zmienić tylko masonów na kościół. Pasowałby jak ulał. Dzięki rewolucji francuskiej masz demokrację człowieku. Gdyby nie ona jeszcze całował byś dupy monarchów albo ....albo zresztą co ja się będe wysilał i tak całujecie dupy papieży ,biskupów i takich "autorytetów" jak Lepper czy inni. Wniosek jeden: na motłoch nie ma reguły widać musi być ktoś kogo będą uważali za lepszego a rewolucja francuska własnie miała na celu skończyć z tym lizaniem tyłków. Religia jest dla was idealnym wyjściem. Wy musicie mieć kogoś kto przyjdzie i powie wam co jest dobre a co złe. Powie wam kiedy macie jeść mięsoa kiedy nie ,powie wam w ajkie dni amcie wypoczywać a w jakie robić zakupy i tak w nieskończoność. "Dzieci pozostaną dziećmi" -tak wyraził się Gombrowicz o polskim katolicyzmie i miał stuprocentową rację . ktoś musi was prowadzić za rączke byleby tylko nie mysleć byleby tylko nie sięgnąć trochę dalej po jakąś wiedzę. Tak jak ty wypisujesz bzdury nie mając absolutnie żadnej wiedzy, jedynie słowa biskupów i pare zdan które zdążyi wpoić ci an lekcjach religi lub w kościele. Ludzie pokroju takiego jak ty negują największe osiągnięcia ludzkości nie wiedząc nawet co im zawdzięczają. Właśnie z czymś takim walczy racjonalizm...
Michał
Jak byś mógł, to zapewne wsadziłbyś mi nóż w żebro... Rozumiesz wszystko, jak chcesz rozumieć.
Trepek (76 punktów)
Ale człowieku to ty pierwszy nas zaatakowałeś. Najpierw trochę poczytaj sprawdź wszystkie źródła i strony konfliktu a potem zaczynaj rozmowę. To jest racjonalista, tutaj samymi hasłami nikogo nie przekonasz, trochę wyższy poziom i wymagania niż w parafii...
Łukasz
Trepek
Co rozumiesz po hasłem "my"? My antyklerykały, my sataniści??
Mnie wydaje się, że każdą rzecz można przedstawić używając superlatywów(nawet pedofilię). Osobiście uważam, że ta strona nie propaguje racjonalnego myślenia ale myślenie Masonów. Warto podkreślić, że Masoni nie zrobili nic dobrego dla świata a wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że przymajmniej kilka osób zrozumie, że masoneria to ogromne zagrożenie dla Kościoła i świata. Nie można służyć światu, bo ten świat to królestwo Szatana! Królestwo Boże nie jest z tego świata.
Trepek (76 punktów)
Chyba ci się pomyliło ta strona to strona racjonalistów a nie masonerii. "MY" znaczyło racjonalistów. A jeśli chodzi o twoje kazanie to daruj sobie takie teksty o królestwie szatana czy bożym bo naprawdę to może przynosić jakieś efekty w kościele na kazaniu ale nie tutaj..... zachowajmy jakiś poziom rozmów na tym forum..
Łukasz
Skoro jesteś "racjonalistą" to powiedz mi co jesttwoim życiowym celem?? o ciężko jest sobie coś takiego wyobrazić.
Trepek (76 punktów)
Nie bardzo rozumiem istoty tego pytania.A czy ja musze mieć cel? Czy ja się pytam o twój? Czy ja cie atakuje z tego powodu że twoim celem jest jak mniemam "zabawienie" jakkolwiek to pojmujesz? Wogóle co to ma do żeczy? Słuchaj ja się staram tolerować twoje pojmowanie wartości. Ale skoro ślepo atakujecie organizacje masońskie ,tak naprawdę o tym mało wiedząc to dlaczego oburzacie się tym że my wytykamy błedy kościoła skoro zawsze nasze pretensje są poparte dowodami. Wtedy wasze uczucia religijne są urażone. Ten portal jest po to żeby prowadzić dyskusje na każdy temat pod warunkiem że zachowuja odpowiedni poziom. A naprawdę nie wiem jakie zadanie mają jakieś teksty o "ogniu piekielnym" albo o jakiś "bramach zła" lub "świat jest światem szatana" czy inne bałamutnie. Chcesz nawracać to się wybierz na jakąś misję do afryki. Ale tutaj nie wyjeżdżajcie z takimi tekstami. Równie dobrze ja mogę się wybrać do kościoła i zacząć mówić w ambonie o skutkach inkwizycji, no ludzie zastanówcie się trochę, rozmowy z wami są naprawdę jałowe. Macie bardzo mało informacji a jedynie potraficie rzucać jakimiś beznadziejnymi hasłami...
Michał
Dobrze, Panowie, starczy tego dogryzania. Jak bedę potrzebował, żeby mi ktoś pojechał po ambicji to się Trepek zgłoszę do Ciebie.

Niemniej jednak, ciekawym jest jak Wy - racjonaliści pojmujecie świat. Skąd się wziął, po co ludzie etc.? (pytanie jest poważne i nie mam na celu wyśmiania Was). Z waszego punktu widzenia wszystko powinno się racjonalnie tłumaczyć. Jak więc wytłumaczyć Ziemię i wszystko co ją zamieszkuje a szczególnie człowieka? Czy człowiek to małpa, która zeszła z drzewa? Jeśli tak, to jak wytłumaczyć to, że człowiek jest istotą inteligentną? Zmiana trybu życia jaki prowadził nasz przodek wymagała tego, żeby się uinteligentnił, zaczął myśleć, czuć, pisać wiersze, kochać, szanować, czuć żal, rozpacz? Jeśli tak, to przecież na naszym miejscu mogła się znaleźć osa czy kura.. Też z kurnika przeszłaby do domu i zaczęła pisać wiersze.. Chodzi o uwarunkowania fizyczne? OK, małpy są nam bardzo podobne, ale jeśli my pochodzimy od małp, to czemu inetligentną stała się tylko ich część? Wg mnie tego nie da się racjonalnie wytłumaczyć.. Teoria ewolucji? Sorry za realizm, tam jest luka pomiędzy małpą a człowiekiem... Co się stało w tym miejscu?

W końcu można zadać to pytanie, że jak to jest? Kiedyś nas nie było. Człowiek zszedł z drzewa, najpierw mieszkał w jaskini, potem zbudował komputer, Internet, zgłębił świat, wynalazł powalające technologie, wyczerpał jego zasoby umarł i odszedł?? Przecież paliwo na Słońcu się skończy i Ziemia prędzej czy później przestanie istnieć. Więc czym jest człowiek? Jakimś małym fragmentem wieczności? Tak po prostu powstał i przestał istnieć?

Te pytania zadawali sobie Grecy, jak jeszcze nie było naszej ery, a byli to z pewnością inteligentni ludzie (sądziłbym, że nawet bardziej rozwinięci umysłowo niż my dzisiaj!) i nie znajdując racjonalnego wyjaśnienia stworzyli jakieś bóstwo, bo czymś to przecież trzeba tłumaczyć. Jak więc widać od tamtego czasu minęło wiele wiele lat i nadal nie ma konkretnej odpowiedzi. Teoria ewolucji? Hehe.. ta teoria to odpowiednik tamtych bogów, tylko dopasowany do dzisiejszych czasów. Nie można przecież wyjść dziś na ulicę i powiedzieć do kumpla np. tak: "Cześć Franek, dziś dostałem 2 z kolokwium, pewnie Zeusowi nie podobała się moja ofiara z siostry.." - zdecydowanie tak nie można powiedzieć! Trzeba coś wymyśleć na dzisiejsze czasy.

Wszystko co się dzieje dookoła człowieka ogranicza go! Przecież aż czuć, że jesteśmy w czymś zamknięci.. Ogranicza nas wzrok, nie widzimy najmniejszych i najdalszy rzeczy. Z fizyki wiemy, że widzimy tylko 1/10 tego co naprawdę nas otacza. Nie słyszymy wszystkich dzwięków tylko ich część. Nie możemy zbadać kosmosu, nawet nie wiemy czy na pewno się nie kończy.. W końcu i nasze siły są ograniczone.. Jak więc to racjonalnie wytłumaczyć??
Trepek (76 punktów)
>Czy człowiek to małpa, która zeszła z drzewa? Jeśli tak, to jak wytłumaczyć to, że człowiek jest istotą inteligentną? Zmiana trybu życia jaki prowadził nasz przodek wymagała tego, żeby się uinteligentnił, zaczął myśleć, czuć, pisać wiersze, kochać, szanować, czuć żal, rozpacz? Jeśli tak, to przecież na naszym miejscu mogła się znaleźć osa czy kura.. Też z kurnika przeszłaby do domu i zaczęła pisać wiersze.. Chodzi o uwarunkowania fizyczne? OK, małpy są nam bardzo podobne, ale jeśli my pochodzimy od małp, to czemu inetligentną stała się tylko ich część?

Sorcia ale tego komentować nie będę. To ponad moje siły. Jeśli nawet nie uznajesz teorii Darwina ,pomimo iż kościół chyba pod koniec lat 90-siątych wydał oświadczenie że nie należy podważać tej teorii i w niczym nie przeszkadza waszej wierze, to przykro mi ale nie będę wlókł tego tematu bo niedługo będziemy dyskutować nad tym czy Ziemia rzeczywiście jest okrągła...

>Wszystko co się dzieje do okoła człowieka ogranicza go! Przecież aż czuć, że jesteśmy w czymś zamknięci.. Ogranicza nas wzrok, nie widzimy najmniejszych i najdalszy rzeczy. Z fizyki wiemy, że widzimy tylko 1/10 tego co naprawdę nas otacza. Nie słyszymy wszystkich dzwięków tylko ich część. Nie możemy zbadać kosmosu, nawet nie wiemy czy na pewno się nie kończy.. W końcu i nasze siły są ograniczone.. Jak więc to racjonalnie wytłumaczyć??

Ba, my nie wiemy nawet 1/1000 tego,ale to nie powód żeby tworzyć sobie jakieś mary czary. Predzej czy później odkryjemy wiele rzeczy ale na pewno nie dzięki wierze lecz nauce. Wymyślono boga aby ludzie pierwotni mogli ujarzmić pioruny lub inne zjawiska natury. Jak wytłumaczyliśmy zjawisko piorunów to znaleźliście sobie inne powody. Ale czy nie lepiej szukać wyjaśnien w nauce ,która prędzej czy później odpowie ci na te wszystkie pytania , zamiast ślepo wierzyć i zakładać że nieznane pozostanie nieznanym... Religia to pójście na łatwiznę. I nie ma w tym nic złego ,nie każdy musi być dociekliwy. I wszytko jest w porządku dopóki ludzie zdają sobie sprawę
,że religia jest dla ludzi a nie ludzie dla religi...
Łukasz
Posłuchaj, chodzi mi o to, że nie wiem czym kerują się racjonaliści i jakie mają poglądy. Nie zamierzam nikogo krytykować a tym bardziej bronić błędów Kościoła(najlepiej by było gdybyśmy zostawili temat Kościoła). Bardzo Cię proszę o odpowiedź taką aby można było prowadzić dyskusję a trudno się ją prowadzi jeśli niewiele wiemy o drugiej stronie.
Trepek (76 punktów)
Ale Ty źle pojmujesz definicję "racjonalista". To nie jest jakieś wyznanie czy struktura, jak np. kościół czy chociażby masoni. Nie ma poradnika "jak być dobrym racjonalistą". Tu nie ma dogmatów ,zakazów, nakazów. Tu chodzi o zdrowy rozsądek. O wiedzę, dzięki której możesz wyrobić sobie własne zdanie. A własne zdanie powinieneś opierać tylko na wiadomościach ,na obserwacji tego co było ,bo historia jest najlepszą nauczycielką, i tego co jest. Faktów i dowodów chcemy a nie przesądów, zabobonów i ślepej wiary...

P.s. Jeszcze przydałyby się chęci do poznania historii. Najpierw trzeba chcieć przeczytać chociażby niektóre artykóły z tej strony, w których jest mnóstwo informacji na temat racjonalizmu o wiele rzetelniejszych od moich. Takie okienko po lewej jest- "wyszukiwarka" na to mówią...
Łukasz
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź
Jormungund (34 punktów)
>
>Jak więc wytłumaczyć Ziemię i wszystko co ją zamieszkuje a szczególnie człowieka? Czy człowiek to małpa, która zeszła z drzewa? Jeśli tak, to jak wytłumaczyć to, że człowiek jest istotą inteligentną? Zmiana trybu życia jaki prowadził nasz przodek wymagała tego, żeby się uinteligentnił, zaczął myśleć, czuć, pisać wiersze, kochać, szanować, czuć żal, rozpacz? Jeśli tak, to przecież na naszym miejscu mogła się znaleźć osa czy kura.. Też z kurnika przeszłaby do domu i zaczęła pisać wiersze.. Chodzi o uwarunkowania fizyczne?

Sam sobie odpowiadasz na pytanie... właśnie Zmiana trybu życia WYMAGAŁA TEGO.

Dlaczego ludzie a nie osy są inteligentne. Zauważ że inteligentne Osy zadawałyby prawdopodobnie to samo pytanie.

Wg Darwina istnieje dobó naturalny - przetwają te osobniki i gatunki, którym uda się obronic przed drapieżnikiem, znaleść pożywienie i partnera. Jeżeli Homo miało przeżyć musiało rozwinąć A) cechy fizyczne B) Inteligencje. Najwidoczniej, wielka słoniowa siła równiez nie zdała egzaminu, więc przeżyły jednostki najinteligentniejsze. I tak doszlismy do wytważania prostych narzędzi, które pomagały przetrwać. Co do sztuki. Oprócz ksiązki o doborze naturalnym, Darwin napisał również książkę o doborze płciowym. Tak więc część muzyki sztuki i poezji służyła zwiększeniu szans u partnera (pomyśl chociażby o tańcu, niedawne badania dowodzą, że podczas tańca najpełniej płeć przeciwna może ocenić budowę ciała tańcącego). Większa częśc sztuki pierwotnej to np. posązki bogini-matki (symbolu płodności). Więc narodziny sztuki mają charakter religijno-prokreacyjny. Nie twierdzę jednak, że dziś wszyskie czyny człowieka sprowadzają się ku przetrwaniu (również, w domniemanym życiu pozagrobowym). Okąd człowiek wyzwolił się z kaftaniku przetrwania, mógł zdobyty w ten sposób czas przeznaczyć na rozwój emocjonalny. Natura nie zności nudi i stabilności (zaczynając na Wielkim Wybuchu, a kończać na zmnieniajcych się co dzień przebojach quasi-muzycznych).

Najwidoczniej Osom nie było więcej do szczęścia potrzebne.Przy ich sposobie rozmnażania i życia społecnzego utrata kilku robotnic nie zmienia szans przetrwania gatunku.

www.racjonalista.pl/kk.php/s,3478
Artykuł o Ewolucji

PS. Jesli posadzisz Szympansa przed maszyną do pisania to za n-tym razem napisze w końcu Pana Tadeusza.
PS2. Mam nadzieję, że zrozumiałeś moją teorię. Dlaczego jestesmy na Ziemi a nie Marsie, dlaczego jesteśmy ludzmi a nie wielkimi osami? Odpowiedź jest prosta. Bo tu i teraz były warunki by taka sytuacja zaistniała. Znasz teorię chaosu? Brzmi to jak zbieg okoliczności i niewykluczone, że tak było.

"Wiek topora, wiek miecza i tarcz strzaskanych,
wiek zamieci wilczych nim
świat w przepaść runie
Ogłaza (20 punktów)
Żal mi ludzi, którzy tak bardzo wierzą Kościołowi i temu, co robi, tym bardziej że coraz więcej ich występków wychodzi na jaw. Jak ktoś by mi normalnie powiedział, że dokumenty Kościoła są ogólnodostępne to bym stwierdził, że jest niepoczytalny, a nastepnie poprosił żeby mnie w takim wypadku zabrał do archiwa wielkiej twierdzy, która nadal ma swych szpiegów (w żaden sposób się nie kryjących) w wielu krajach. Chodzą oni w czarnych strojach i są wysoko uprzywilejowani. A ja osobiście, jakbym tylko miał możliwość wstąpienia do loży masońskiej, nie wahałbym się ani chwili.
mimi
Hee a mi żal Ciebie jak sie znajdziesz na sądzie ostatecznym !! "Chwała Panu" że Kościółpopełnia błędy bo ja nie wiem co by wam szatan wmówił żeby odciągnać od Boga!!
Blitz (20 punktów)
>Hee a mi żal Ciebie jak sie znajdziesz na sądzie ostatecznym !! "Chwała Panu" że Kościółpopełnia błędy bo ja nie wiem co by wam szatan wmówił żeby odciągnać od Boga!!
>
Będąc ateistą nic nie tracę, jeśli boga nie ma tak jak sądzę to, chociaż moje życie będzie szczęśliwe, a wraz ze śmiercią się skończy. Jeśli bóg jest wbrew mym, przepuszczeniom to, chociaż spędzę szczęśliwy żywot na ziemi, a potem w najgorszym wypadku trafie do piekła. Jednak tu pokazuje się pewne piętno kościoła na ludziach wierzących. Myślicie, że ateiści są nie moralnymi bydlętami gwałcącymi, mordującymi dodatkowo wykorzystują biednych i kradną. A tak naprawdę to księża są pedofilami, to oni wykorzystują biednych przez ich łatwowierności i niewiedzę. I nie tylko księża, taksamo jest z popami mułami czy innymi duchowymi przywódcami. Oczywiście zdarzają się wyjątki jest ich jednak bardzo nie wielu.
mimi
A tak naprawdę to księża są pedofilami, to oni wykorzystują biednych przez ich łatwowierności i niewiedzę.

Ok zadaje jedno pytanie i oczekuje jednej konkretnej odpowiedzi(po prostu podaj hm... "cyferke"): ilu znasz księży pedofilów, wykorzystujących ludzi? ale takich księży których widziałeś na własne oczy i rozmawiałeś z nimi choć jeden raz?????????
heeeej i nie napisałam że ateiści to bydleta itp....fakt w wielu przypadkach sa to zupelnie w porządku ludzi!
pozdrawiam
Blitz (20 punktów)
> A tak naprawdę to księża są pedofilami, to oni wykorzystują biednych przez ich łatwowierności i niewiedzę.
>Ok zadaje jedno pytanie i oczekuje jednej konkretnej odpowiedzi(poprostu podaj hm... "cyferke"): ilu znasz księży pedofilów, wykorzystujących ludzi? ale takich księży których widziałeś na własne oczy i rozmawiałeś z nimi choć jeden raz?????????
>heeeej i nie napisałam że ateiści to bydleta itp....fakt w wielu przypadkach sa to zupelnie wporządku ludzi!
>pozdrawiam

2 których znam, miałem okazje mieć z nimi lekcje, o ile jeden jakoś się z tym krył, to drugi czuł się dość swobodnie podczas lekcji religii. Najbardziej mi się z tego drugiego śmiać chciało, jak zasuwał z tacą i za "dziewczynami" się rozglądał. Jednak wiem, co chcesz mi uświadomić, wiem to dość niewielka "cyfra" na, tylu co ich znam. Jednak źle sformułowałem moją myśl, bardziej chodziło mi o to, że często ludzie uważający się za wierzących dopuszczają się tych czynów.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365