Racjonalista - Strona głównaDo treści
wybory

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
09-08-2012 20:18fiiś (1053 punktów)wybory
Ocena 7 na 7
Koszt zorganizowania olimpiady w Londynie podobnie jak w Atenach wyniósł 15 mld. dol.
To tyle co wysłanie 6 takich jak ostatnia misji na Marsa. Za cenę olimpiady w Pekinie można by wysłać 20 takich misji. To nasz wybór. Gdybyśmy tylko chcieli na marsie lub innych obiektach byłyby już bazy.
Media zamiast podniecać się poprawieniem o 1 cm czy 10 dkg jakiegoś wyniku mogłyby kreować modę i komentować rywalizację w eksploracji kosmosu.
Byłoby to też może bezpieczniejsze niż rywalizacja militarna, terytorialna czy ekonomiczna na ziemi. No i mająca przyszłość.
Wydaje się to racjonalne.
A jednak dzieje się inaczej.
Co o tym sądzicie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

>Co o tym sądzicie?

Jeśli chodzi o mnie, to wolę igrzyska dziś, niż bazy na Marsie w czasie, gdy mnie już dawno nie będzie na świecie... Ale jeśli jakiś wpływowy multimiliarder chciałby pobawić się w podbój Kosmosu, to mówię mu - twoja kasa, rób z nią co chcesz!
Na mnie chwilowo nie liczcie, bo spłukałem się na... no mniejsza z tym. Ale warto było!
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Koszt zorganizowania olimpiady w Londynie podobnie jak w Atenach wyniósł 15 mld. dol.
>To tyle co wysłanie 6 takich jak ostatnia misji na Marsa. Za cenę olimpiady w Pekinie można by wysłać 20 takich misji.
A ile głodujących można by wykarmić za te pieniądze? Ilu chorym można by zafundować kurację ratującą życie? Ile zabiegów in vitro można by przeprowadzić?

>Byłoby to też może bezpieczniejsze niż rywalizacja militarna, terytorialna czy ekonomiczna na ziemi.
Rywalizacja w "podboju Kosmosu", to rywalizacja militarna.


Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. (G.B.Shaw)
09-08-2012 21:19 
 Ocena 1 na 1
lgtco99 (134 punktów)
>>Koszt zorganizowania olimpiady w Londynie podobnie jak w Atenach wyniósł 15 mld. dol.
>>To tyle co wysłanie 6 takich jak ostatnia misji na Marsa. Za cenę olimpiady w Pekinie można by wysłać 20 takich misji.
>A ile głodujących można by wykarmić za te pieniądze? Ilu chorym można by zafundować kurację ratującą życie? Ile zabiegów in vitro można by przeprowadzić?
Nakarmmy głodnych i uleczmy chorych. A co gdy skończą się pieniądze?
>>Byłoby to też może bezpieczniejsze niż rywalizacja militarna, terytorialna czy ekonomiczna na ziemi.
>Rywalizacja w "podboju Kosmosu", to rywalizacja militarna.
To hasło jest nieaktualne od 40 lat.
10-08-2012 02:50 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>To hasło jest nieaktualne od 40 lat.

Wciąż aktualne są jednak prośby o wycinanie zbędnego cytowania


going under
fiiś (1053 punktów)

>Rywalizacja w "podboju Kosmosu", to rywalizacja militarna.

Niech i militarna, ale przynajmniej daleko od ziemi.
Oczywiście, zaraz powiesz - nasze cenne satelity itd.
Tego i tak się nie uniknie. Patrz mały wachadłowiec wojskowy USA.
osobiście uważam, że rywalizacja USA ZSRR w kosmosie wcale nie była zła. Przynajmniej zajęli się czymś pożytecznym i o ile mniej broni wyprodukowano.
Osobiście przyklasnę uwolnieniu patentów by obniżyć ceny leków, czy rezygnacji z protekcjonizmu by Afryka mogła sprzedać wyprodukowaną tam żywność, itp. ale nie da się robić wszystkiego, więc może to?
R. Karwat (50 punktów)

>osobiście uważam, że rywalizacja USA ZSRR w kosmosie wcale nie była zła. Przynajmniej zajęli się czymś pożytecznym i o ile mniej broni wyprodukowano.

Z tego co mi się wydaje podbój kosmosu był jednym z elementów zimnej wojny
USA wcale to nie przeszkadzało zajmować się bronią.
Pozdrawiam

Panie Boże daj mi głupotę i ślepotę,<br /> Bo mnie od tego szlag trafia<br />A jeszcze okazać by się mogło <br >że istniejesz...
Borys Swoboda (1408 punktów)
>Koszt zorganizowania olimpiady w Londynie podobnie jak w Atenach wyniósł 15 mld. dol.
>To tyle co wysłanie 6 takich jak ostatnia misji na Marsa. Za cenę olimpiady w Pekinie można by
>wysłać 20 takich misji. To nasz wybór. Gdybyśmy tylko chcieli na marsie lub innych obiektach byłyby
>już bazy.
>Media zamiast podniecać się poprawieniem o 1 cm czy 10 dkg jakiegoś wyniku mogłyby kreować modę i
>komentować rywalizację w eksploracji kosmosu.

A może nie robić ani jednego, ani drugiego, tylko obniżyć podatki?
lgtco99 (134 punktów)
>A może nie robić ani jednego, ani drugiego, tylko obniżyć podatki?

I co dalej? Wracamy do jaskiń?
09-08-2012 23:37 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)

>A może nie robić ani jednego, ani drugiego, tylko obniżyć podatki?
I na co wydamy potem te pieniądze.
A może na nich spać będziemy?
A może jednak wydać je na naukę, na badania podstawowe n.p. bo inne od biedy zasponsoruje biznes.
Jest też kultura, niekoniecznie wysoka, ale chociażby zróżnicowana czyli niszowa....
Sposób wydawania pieniędzy to właśnie istotne wybory do dokonania.
Może warto o tym też podyskutować.
Borys Swoboda (1408 punktów)
>I na co wydamy potem te pieniądze.
>A może na nich spać będziemy?
>A może jednak wydać je na naukę, na badania podstawowe n.p. bo inne od biedy zasponsoruje biznes.
>Jest też kultura, niekoniecznie wysoka, ale chociażby zróżnicowana czyli niszowa....
>Sposób wydawania pieniędzy to właśnie istotne wybory do dokonania.
>Może warto o tym też podyskutować.

Nie wiem jak Ty, ale ja mam na co wydawać pieniądze. Jak chcesz, sam finansuj loty na Marsa z własnej kieszeni.

Czemu mamy kolektywnie decydować o tym, na co wydawać pieniądze? Może ja zadecyduję o swoich pieniądzach, Ty o swoich, każdy inny też?

Mod:
Proszono cię już kilkakrotnie o kasowanie zbędnych cytowań.

neurosurgery (2484 punktów)
>Koszt zorganizowania olimpiady w Londynie podobnie jak w Atenach wyniósł 15 mld. dol. To tyle co wysłanie 6 takich jak ostatnia misji na Marsa. Za cenę olimpiady w Pekinie można by wysłać 20 takich misji. To nasz wybór.

Mój na pewno nie, ale co ja sobie mogę? Widać ludzkość woli ćwiczyć mięśnie, niż umysły.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
09-08-2012 23:59 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)
>>Koszt zorganizowania olimpiady w Londynie podobnie jak w Atenach wyniósł 15 mld. dol. To tyle co wysłanie 6 takich jak ostatnia misji na Marsa. Za cenę olimpiady w Pekinie można by wysłać 20 takich misji. To nasz wybór.
>Mój na pewno nie, ale co ja sobie mogę? Widać ludzkość woli ćwiczyć mięśnie, niż umysły.
>
Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.

Zapewne.
A zastanawiałeś się nad tym czy w ogóle mamy jakiś wybór.
Może wolna wola jest fikcją.
Czy decydenci, politycy, dziennikarze rzeczywiście dokonują jakiś wyborów czy też realizują to co i tak musieliby zrobić w kontekście swego wysterowania i warunków zewnętrznych?
neurosurgery (2484 punktów)
>A zastanawiałeś się nad tym czy w ogóle mamy jakiś wybór.
>Może wolna wola jest fikcją.

Szykuję się do założenie wątku na ten temat, to pogadamy. Nie wiem kiedy to nastąpi, ale na pewno nastąpi.

Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
Jacholek (5699 punktów)
>Co o tym sądzicie?
Kwestia gustu - ja osobiście bardziej się emocjonuję oglądaniem zdjęć powierzchni Marsa wysłanymi przez Curiosity, aniżeli transmisjami ze zmagań sportowców w Londynie. Jestem jednak wyrozumiały - ludziom potrzebne były zawsze igrzyska zaspakajające pierwotne instynkty walki i rywalizacji (lepsze to niż wojny!). Glosowałbym jednak (gdyby było można) za bardziej oszczędną wersją tego typu imprez sportowych. Przy marnych sukcesach Polaków władze sportowe narzekają na ograniczone środki finansowe, zapominając że zdrowy sport to piramida której podstawą jest sport masowy (i zarazem rozrywkowy oraz poprawiający ogólną kondycje fizyczną narodu). To jest w końcu ważniejsze niż te centymetry czy ułamki sekund.
nm123 (423 punktów)
Hm wiesz dużo rzeczy robi się niepotrzebnie, albo można by się bez nich obejść lub w tym czasie/za te pieniądze zrobić coś lepszego Nigdy nie neguje w całości rozrywki, bo to nie ma sensu(nawet gdy jest trywialna) . Jednak zgadzam się, że czasem przesadzamy np z nakładami, gloryfikacją sportu/zawodnika. Wkurza mnie też łączenie sportu z patriotyzmem. Co do patriotyzmu, to piłkarze mnie rozśmieszyli ;P nie chcieli grać bez orzełka na Euro, a jak już doszlo co do czego to walczyli o 5K euro startowego(nagle patriotyzm wyparował)...
fiiś (1053 punktów)
>Nigdy nie neguje w całości rozrywki, bo to nie ma sensu(nawet gdy jest trywialna) .
Ja też nie, wszystko jest dla ludzi.
Pokazałem tylko pewną przesadę i to, że ludzkość ma olbrzymie możliwości do realizowania przeróżnych celów.
Dlatego warto się zastanowić dlaczego realizuje akurat te a nie inne.
Albo czy w ogóle istnieje jakiś wybór?
Selanos (12869 punktów)
Gdyby na Marsie były dekolty sportsmenek które można by fotografować, albo "sześciopaki" sportowców, to jestem pewien, że opinia publiczna zainteresowałaby się nie tyle badaniem Marsa, co jego kolonizacją.

Nie mam nic przeciwko igrzysk, mam coś przeciwko temu, że w bardziej lub mniej bezpośredni sposób idą na to pieniądze ze skarbu państwa. A wyniki słabiutkie...
Frank Holman (5897 punktów)
>Gdyby na Marsie były dekolty sportsmenek

Słuszne spostrzeżenie, autor wątku zapomniał o istotnej prawdzie, udowodnionej bezspornie np. w filmie TESTOSTERON.
Póki światem tak czy owak rządzą mężczyźni większość rzeczy będzie robiona tak czy owak w sumie tylko i wyłącznie "dla dup" i nie ma opcji na jakąkolwiek zmianę, co najwyżej na odpowiednie okiełznanie i wykorzystanie tego faktu w naprowadzaniu na jakiś szerzej korzystny kurs.
worek kości (2937 punktów)
No cóż, myśl globalnie - działaj lokalnie. Jak uzbierasz sobie kiedyś np na nowy samochód, to w dniu w którym będziesz chciał udać się po zakup wymarzonego modelu zrób przelew całej sumy na NASA. Daj przykład światu.

bembergiem w berg
-jad- (18783 punktów)
>Za cenę olimpiady w Pekinie można by
>wysłać 20 takich misji. To nasz wybór. Gdybyśmy tylko chcieli na marsie lub innych obiektach byłyby
>już bazy.

Gdybyśmy tylko wszyscy chcieli. Ale Ty chciałbyś podbijać kosmos, kulka karmić głodnych a jeszcze inni woleliby skuteczniej leczyć nowotwory czy chronić ginące gatunki zwierząt.
Trzeba by głosować nad każdym wydanym groszem, żeby każdy mógł się przekonać jak mało ważne są dla innych jego pragnienia

going under
10-08-2012 21:40 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)

>Trzeba by głosować nad każdym wydanym groszem, żeby każdy mógł się przekonać jak mało ważne są dla innych jego pragnienia

Dlatego zatytułowałem wątek wybory, bo to ciekawy, wielowątkowy i wcale nie oczywisty temat do dyskusji.
Ludwig von Mises (69 punktów)
(zablokowany)
>Koszt zorganizowania olimpiady w Londynie podobnie jak w Atenach wyniósł 15 mld. dol.
>Co o tym sądzicie?

Autor tego wątku zdaje się nie rozumieć jak działa dzisiejsza gospodarka. Koszty tej olimpiady idące głównie z pieniędzy publicznych i nie wyparowują w powietrze tak jak ma to miejsce z misjami w kosmos, gdzie roboty już nie wracają na Ziemię. Na olimpiadzie zarobią firmy budownicze, organizatorzy czy firmy dostarczające sprzęt sportowy. Te pieniądze cały czas krążą w systemie gospodarczym bo pewne produkty oraz usługi znajdują swoje ujście, a część i tak wróci z powrotem do kasy państwa w formie podatków czy innych opłat. Natomiast inną kwestią i rodzącym się pytaniem, jest czy napędzanie pewnych sektorów gospodarczych przez imprezy organizowane z decyzji Państwa są ekonomicznie uzasadnione - tzn. w jakim stopniu dokładności urzędnicy są w stanie obliczyć prawdziwe koszty takiej imprezy. Wielka Brytania nie jest uboższa o 15mld dol - jeżeli faktycznie tyle wyłożono. Natomiast z całą pewnością Wielka Brytania stała się uboższa o kilkaset miliardów $ gdy w roku 1999 Gordon Brown przepchnął decyzję by wyprzedać ponad 50% rezerw złota po 245$ za uncję podczas, gdy dzisiaj za uncję płaci się 1615$.
10-08-2012 21:47 
 Ocena 1 na 1
fiiś (1053 punktów)
>Na olimpiadzie zarobią firmy budownicze, organizatorzy czy firmy dostarczające sprzęt sportowy. Te pieniądze cały czas krążą w systemie gospodarczym
Słuszna uwaga, ale jej autor zdaje się przy tym nie rozumieć, że pieniądze zużyte na misje kosmiczne czy n.p. badania podstawowe nie wyparowują również.
Misja kosztuje bo pracują na nią (daje pracę) ośrodkom naukowym, naukowcom, firmom w nią zaangażowanym. Generuje również odkrycia i nowe technologie, pomysły i wiedzę, które będą procentowały w różnych sektorach gospodarki w przyszłości. Dziś właśnie wiedza jest najważniejszym środkiem produkcji.
Mortimer (1359 punktów)
   Na wstępie od razu zaznaczam, iż zgadzam się ze słowami:
Ludwig von Mises:
Koszty tej olimpiady idące głównie z pieniędzy publicznych i nie wyparowują w powietrze tak jak ma to miejsce z misjami w kosmos, gdzie roboty już nie wracają na Ziemię. Na olimpiadzie zarobią firmy budownicze, organizatorzy czy firmy dostarczające sprzęt sportowy. Te pieniądze cały czas krążą w systemie gospodarczym bo pewne produkty oraz usługi znajdują swoje ujście, a część i tak wróci z powrotem do kasy państwa w formie podatków czy innych opłat


   Osobiście bardzo bym chciał, by kosmos został poznany, byśmy postawili stopę na Marsie. Ale jakie mamy inne korzyści z tego, że świat wywali masę pieniędzy na podróż na Marsa? I to jeszcze nie pewną, gdyż jak wiadomo, albo to będzie misja jednostronna, bez powrotu, albo z powrotem, ale trwająca półtorej roku. Tylko jak astronauci przeżyją te 1.5 roku w kosmosie? To pytania nie na ten wątek.
   Tak jak u nas podczas Euro 2012 pieniądze, które poszły na przygotowanie tego wydarzenia, w jakimś stopniu się zwróciły. Przecież do naszego kraju przyjechało bardzo dużo kibiców, którzy rozlokowali pieniądze i cieszyli się wspaniałą feerią barw na ulicach miast-gospodarzy i nie tylko.
   Ale nie mogę znaleźć uzasadnienia swojego przekonania, iż złym pomysłem jest urządzanie takich imprez, skoro na świecie panuje głód i bieda. Bo skoro do tej pory nie udało się tego problemu zniwelować, to jakim cudem nagle świat zacznie przekazywać pieniądze na pomoc ubogim? A przecież każde państwo daje na ten cel pieniądze. To ma niby wyglądać tak, że gospodarz Mistrzostw Europy, zamiast przygotować się do tego wydarzenia, to przekazuje pieniądze na cel dobroczynny?
   Po Euro w naszym kraju, pewna grupa osób czerpała niesamowicie duże zyski. Tą grupą byli zbieracze puszek.


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
10-08-2012 14:39 
 Ocena 1 na 1
DeeDee (822 punktów)
>Ludwig von Mises:
Koszty tej olimpiady idące głównie z pieniędzy publicznych i nie wyparowują w powietrze tak jak ma to miejsce z misjami w kosmos, gdzie roboty już nie wracają na Ziemię.


Nie zgodzę się. Niedawno w TV był ciekawy program o tym, jak dzięki podbojowi kosmosu zyskują Ziemianie. Było mnóstwo przykładów od medycyny, poprzez technikę do życia codziennego.

Koronnym przykładem jest telefonia komórkowa i telewizja satelitarna, która jest stricte "efektem ubocznym" podboju kosmosu.
fiiś (1053 punktów)
Odpowiedź jak powyżej,
a przy okazji, gdy mowa o misji, to wcale nie znaczy, że od razu załogowa. No i nie jest tylko kosmos. Są badania podstawowe, kultura...
Pytanie jest szersze, o sposób wydawania pieniędzy - dokonywane wybory.
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>Koszt zorganizowania olimpiady w Londynie podobnie jak w Atenach wyniósł 15 mld. dol.
>To tyle co wysłanie 6 takich jak ostatnia misji na Marsa. Za cenę olimpiady w Pekinie można by
>wysłać 20 takich misji.
Zapewne i można. Tylko - skoro ktoś wydaje wielkie pieniądze na fikołki i przebieżki, czemu od razu zakładać, że trwoni je bez sensu? A może to inwestycja? Zaopatrzenie w sprzęt sportowy, dobra pierwszej potrzeby, infrastrukturę wreszcie - to są potężne operacje finansowo-logistyczne i naiwnością jest twierdzić, że decydentom przyszło wydać te dyspozycje lekką ręką i pro publico bono. Za tym stoi gigantyczny zysk.
Kiedy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze!
Wystarczy spojrzeć na mnogość i omniprezencję reklam sponsorów.

>Media zamiast podniecać się poprawieniem o 1 cm czy 10 dkg jakiegoś wyniku mogłyby kreować modę i
>komentować rywalizację w eksploracji kosmosu.

Skoro olimpiada to przedsięwzięcie marketingowe, czemu zawężać spektrum odbiorców? Na pewno więcej osób fascynuje się muskulaturą niż jakimiś detalami technicznymi układów regulacji i sterowania pojazdów kosmicznych. Ot, laicyzacja społeczeństwa.

>Byłoby to też może bezpieczniejsze niż rywalizacja militarna, terytorialna czy ekonomiczna na ziemi.

Jak już ktoś wspomniał: "podbój" kosmosu jest odmianą rywalizacji militarnej. Bo tak na dobrą rękę co wiadomo o tym kosmicznym złomie, którym zasiana jest orbita? Nie widziałem nigdzie detalicznych planów satelitów ot tak, do wglądu. Więc zasadniczo, na jakiej podstawie zakładamy, że nie fruwa tam sobie gdzieś, ot - dajmy na to - parę orbitalnych platform odpalania pocisków nuklearnych? Ponieważ parę mocarstw podpisało kiedyś układ o niemilitarnym charakterze przestrzeni pozaziemskiej? Wolne żarty...


Fabricati Diem, Pvnc!
fiiś (1053 punktów)

>Kiedy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze!Wystarczy spojrzeć na mnogość i omniprezencję reklam sponsorów.
pewnie, że tak, a także ludzkie emocje, potrzeby, ego...
Stąd inne pytanie ile w tym jest wolności czyli inaczej czy w ogóle mamy jakiś wybór.
Czy to my wybieramy czy tylko nam się zdaje, że coś wybieramy, a w rzeczywistości realizują się tylko nasze uwarunkowania.
A w kwestii militaryzacji kosmosu, wolę to niż militaryzację ziemi, która już i tak jest faktem. Ta pierwsza - jest szansa - że będzie droższa i przez to mniej skuteczna

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365