Racjonalista - Strona głównaDo treści
As przestworzy w rękawie Trumpa?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
06-05-2016 09:59Arminius (25555 punktów)As przestworzy w rękawie Trumpa?
Ocena 2 na 2
Donald Trump nie jest koniecznie postacią z mojej bajki. Jeżeli miałbym wybierać spośród kandydujących na stanowisko Prezydenta USA, wskazałbym na ...Żyda Sandersa jako tego, który daje największe gwarancje (żadnej oczywiście pewności) na zmianę kursu amerykańskiej polityki we właściwym kierunku. Jednakże Trump będący niewątpliwie największym curiosum na amerykańskiej scenie politycznej, co chwila zaskakuje i wielce zadziwia.

Charles Lindbergh – człowiek który pierwszy przeleciał przez Atlantyk w 1927 r. - był przedwojenną ikoną Ameryki, jej herosem, personifikacją potęgi młodego imperium. Był także pod koniec lat 30 – tych ubiegłego wieku, liderem ruchu izolacjonistycznego, sprzeciwiającego się angażowaniu USA do konfliktów pozaamerykańskich. Przemawiając we wrześniu 1941 r w Des Moines ( Iowa) dzielny lotnik oskarżył „zagraniczne interesy” oraz „małą grupę naszych własnych ludzi” o podejmowanie prób wciągnięcia USA w światowy konflikt. W opinii Lindbergha „Trzy najbardziej znaczące grupy spychające USA w stronę wojny to: Brytyjczycy, Żydzi oraz administracja Roosvelta”. Swój izolacjonistyczny program Lindbergh nazwał „America First”.

I do tego sloganu kilka dni temu w swoim wystąpieniu nawiązał Donald Trump, zapewniając, iż jego polityka zagraniczna „będzie zawsze przedkładała interesy Amerykanów i amerykańskie bezpieczeństwo ponad wszystko inne”. Trudno zakładać, iż zbieżność między programem Lindbergha i Trumpa jest przypadkowa. W chwili obecnej Brytyjczycy z całą pewnością nie prą do wojny. Pozostaje tylko - z cytatu asa przestworzy – primo: amerykańska administracja funkcjonująca pod wpływem nacisków, secundo: potężnego, syjonistycznego lobby w USA.
Amerykańska administracja, która z powodu presji lobby jak wyżej, dopuszczała się i dopuszcza się nadal licznych interwencji militarnych mających na celu destabilizację bliskowschodniego regionu oraz osłabienie potencjalnych przeciwników Izraela. Są nawet opinie, iż wojny owe wpisują się w koncepcję „Wielkiego Izraela” tak miłą uchu ultrasyjonistów, którzy w chwili obecnej kierują Izraelem. Politolodzy ukuli już nawet specjalny termin na te wojny. Są to tzw. „proxy wars” - wojny prowadzone z upoważnienia Izraela, za jego namową oraz w jego imieniu i dla jego korzyści. Trumpowi już dostało się od Żydów mocno po uszach za nawiązanie do postaci i konceptu Lindbergha. Między innymi ADL (Anti - Defamation League) oskarżyła go o nawiązywanie do formuł sensu stricto antysemickich. Jednakże Trump w przeciwieństwie do innych kandydatów, aż tak bardzo nie musi obawiać się tego typu - zazwyczaj morderczych - ciosów, bo primo ma furę dolarów, secundo potężne, i ciągle potężniejące poparcie w społeczeństwie amerykańskim. Poczekamy, zobaczymy – bo Trump jest trochę jak rozkapryszony bachor, który co chwila diametralnie zmienia swoje zachowanie i poglądy. Ale jeżeli koncept „America First” zostanie przez niego potraktowany poważnie – to Izrael i lobby syjonistyczne będą mieli nie lada problem.


www.breitb(*)onald-trump-charles-lindbergh/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365