 |
POczątek końca, czy koniec POczątku? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-06-2013 09:28 | Konowal (6291 punktów) | POczątek końca, czy koniec POczątku?
3 na 3 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | panTeista (6808 punktów) | Odp: Czy państwo wyznaniowe przyjdzie? | >się wytworzył pewien stały trend , który mówi że "PO już dziękujemy" >to raczej nie zmienią obecnego trendu
Nie sądzę aby PiS wygrał najbliższe wybory do Sejmu taką większością która pozwoli samodzielnie rządzić. Wygląda na to że PSL nie wejdzie do parlamentu. Z kim PiS będzie rządził?
|
|
 | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) |
>Nie sądzę aby PiS wygrał najbliższe wybory do Sejmu taką większością która pozwoli samodzielnie rządzić. Wygląda na to że PSL nie wejdzie do parlamentu. Z kim PiS będzie Nie wiem kto wygra, jeszcze dużo rzeczy może się wydarzyć. Wszystko zależy od tego jak zachowa sie PO. Podobna sytuacja już była u schyłku SLD - trzymali się do końca a wyszło jak wiemy.Na pewno robi się jakaś przestrzeń na prawicy, na ile ją ktoś zagospodaruje to się okaże. Dużo zależy od tego czy się lewica zjednoczy, ale co by nie mówić to myślę że PO już nie będzie partią dominującą w przyszłości.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
6 na 6 Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | Odp: POczątek końca, czy koniec POczątku? | Alternatywą dla nieudanego rządu Tuska jest PiS, toteż z dwojga złego wolę PO.
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski
|
|
 | 4 na 4 | Grzegorz (5685 punktów) | >Alternatywą dla nieudanego rządu Tuska jest PiS, toteż z dwojga złego wolę PO. I już od długiego czasu jest to chyba jedyne co potrafi nam zaoferować Tusk. A nawet nie tyle co zaoferować, co obiecać... bo ogólnie coraz trudniej utrzymać wersję że PO to "mniejsze zło".
Jakie są różnice?
Gospodarczo - żadne, obydwie mają równie chaotyczne podejście "jakoś to będzie" bez żadnych konkretnej linii.
Światopoglądowo - niby oprócz Gowina istnieją też inne postacie, taki np. premier obiecywał nieklękanie, in vitro, itd. Pytanie - czy ma to jakieś przełożenie na efekty? KRK ma odpis taki jak chciał, i to oprócz (a nie zamiast) Funduszu Kościelnego, in vitro się rozmyło, związki też... coś ominąłem? Kaczyński przecież poszedłby w tym samym kierunku, tyle że bez udawania.
Zostają jedynie kwestie trzeciorzędne, w stylu domniemanych przyczyn katastrofy smoleńskiej. Ja przyznaję że trudno mi się przekonać do tego że jest to wystarczająca różnica aby jednych uznać do bardziej przygotowanych do rządzenia krajem przez kolejne 4 lata niż drugich.
|
|
|  | 2 na 2 Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | >Zostają jedynie kwestie trzeciorzędne, w stylu domniemanych przyczyn katastrofy smoleńskiej. Ja przyznaję że trudno mi się przekonać do tego że jest to wystarczająca różnica aby jednych uznać do bardziej przygotowanych do rządzenia krajem przez kolejne 4 lata niż drugich.
Niestety, za rządu PiS-u nie byłyby to kwestie "trzeciorzędne". J. Kaczyński jasno i wyraźnie mówi, że wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej będzie jednym z głównych celów jego hipotetycznego rządu.
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski
|
|
| |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Niestety, za rządu PiS-u nie byłyby to kwestie "trzeciorzędne". J. Kaczyński jasno i wyraźnie mówi, że wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej będzie jednym z głównych celów jego hipotetycznego rządu. Wydaje mi się, że w tym wypadku słowo trzeciorzędne należy zinterpretować inaczej. Dla Kaczyńskiego może i będzie to sprawa pierwszorzędna, ale dla reszty społeczeństwa raczej nie. Ponadto skoro zajmie się tym do nie będzie miał czasu aby coś zepsuć w gospodarce. Nie mówiąc już o tym, że większość jest raczej mało prawdopodobna. Koalicja wydaje się bardziej realistyczną opcją, a wtedy na koalicjanta trzeba się oglądać przy podejmowaniu decyzji.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | I PO i PiS pewnych rzeczy nie przeskoczą przy obecnych liderach, ale jak więcej sensownych ludzi wejdzie do sejmu a nie " miernych biernych ale wiernych" to może coś się zmieni. Musi jednak wyjść jasny sygnał od społeczeństwa, że takich zmian chce.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
10 na 10 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana, niż pokazują sondaże. Otóż PiS nie zyskał nowego elektoratu - poparcie dla tej partii jest w miarę stałe, w okolicach 30%. SLD i RP zbierają ciągle, w sumie, ok. 25% - 30% poparcia. Gwałtowny spadek PO to wzrost liczby niezdecydowanych. I tu kryje się sfera politycznej niepewności. 50% Polaków, zgodnie z kwietniowym badaniem CBOS nie ufa Jarosławowi Kaczyńskiemu. PiS ma największy elektorat negatywny - więc mało prawdopodobne jest, iż przyciągnie nowych wyborców (szczególnie, że nie udało im się tego zrobić od paru dobrych lat). Cała gra toczy się między lewicą a PO o tych niezdecydowanych i rozkład sił w przyszłej lewicowo-centrowej koalicji. Więc na miejscu prawicy bym się tak nie emocjonował.
Pozdrawiam.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
 | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Zgadza się na razie to PO słabnie, a PiS nie rośnie - kto ogarnie niezdecydowanych nie wiadomo na razie. Wyborców RP raczej bym nie szufladkował do lewicy. Bardzo dużo dla jaj zagłosowało , a dużo też olewając światopoglądowe sprawy mmyślało że coś w gospodarce pchnie.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 6 na 6 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Jeśli ktoś liczył, że opozycyjna partia, jak RP, jest w stanie przeforsować swoje rozwiązania ekonomiczne w sejmie, to jest idiotą.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | PO+RP (207+41=248 - przynajmniej na początku kadencji) mogłoby sporo rzeczy przeforsować, a z RP taka opozycja jak z koziej dupy trąba, więc jakieś szanse były. Wszyscy liczyli na jakąś reformę krusu na przykład.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | 1 na 1 | panTeista (6808 punktów) | >PO+RP (207+41=248 - przynajmniej na początku kadencji) mogłoby sporo rzeczy przeforsować,
Tyle że nie Ruch Palikota o tym decydował.
>Wszyscy liczyli na jakąś reformę krusu na przykład.
Nie wszyscy bo większość wyborców PSL-u jest za KRUS-em.
|
|
 | 2 na 2 | Opolanin1 (64 punktów) | >Sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana, niż pokazują sondaże. Otóż PiS nie zyskał nowego elektoratu - poparcie dla tej partii jest w miarę stałe, w okolicach 30%.
Racja. Ale przy niskiej frekwencji to wystarczy. "Oni" po mszy na pewno pójdą głosować. Czy desperackie nawoływania Wojewódzkiego, Kory i innych celebrytów po raz kolejny przekonają większość do głosowania na PO to wątpię. Kaczyński musi tylko wytrwać w swoim fałszywym, sympatycznym wizerunku. Ludzie mają krótką pamięć.
>SLD i RP zbierają ciągle, w sumie, ok. 25% - 30% poparcia.
30%?! W jakim sondażu?
>50% Polaków, zgodnie z kwietniowym badaniem CBOS nie ufa Jarosławowi Kaczyńskiemu.
Tusk szybko go goni.
>PiS ma największy elektorat negatywny - więc mało prawdopodobne jest, iż przyciągnie nowych wyborców (szczególnie, że nie udało im się tego zrobić od paru dobrych lat). Cała gra toczy się między lewicą a PO o tych niezdecydowanych i rozkład sił w przyszłej lewicowo-centrowej koalicji. Więc na miejscu prawicy bym się tak nie emocjonował.
A ja bym nie był taki spokojny. Jeszcze przypadkiem wejdzie do Sejmu Solidarna Polska, czy Ruch Narodowy i mamy 2005 rok i IVRP, tylko w 100 razy gorszym, posmoleńskim wydaniu.
|
|
 | 1 na 1 | Grzegorz (5685 punktów) | >Cała gra toczy się między lewicą a PO o tych niezdecydowanych i rozkład sił w przyszłej lewicowo-centrowej koalicji. Więc na miejscu prawicy bym się tak nie emocjonował. To milcząco zakładałoby że ci niezdecydowani pójdą jednak na wybory i zastanowią się między PO, SLD i RP. A tymczasem PiS ma (statystycznie) dość zdyscyplinowany elektorat - pójdą na Mszę niezależnie od pogody, a potem dadzą głos. To że 50% wie że nie zagłosuje na Kaczyńskiego nie oznacza że w ogóle ruszą się z domu.
|
|
|  | 2 na 2 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Bez znaczenia. Nawet jeśli PiS wygra wybory, co najpewniej nastąpi, nie wierzę w możliwość zdobycia przez nich parlamentarnej większości. A w koalicję nie ma z kim iść.
PSL już raz, bardzo rozsądnie, przeczekał PiS w opozycji. Nie wierzę, by tacy sprytni polityczni wyjadacze dali się wciągnąć na podwieczorek w formie przystawki. W końcu to jedna z dwóch normalnych partii w tym sejmie. Normalnych - a więc zdolnych przetrwać własnego prezesa, zmienić go nawet.
SLD - j.w. Nawet jeśli Miller i jego zaplecze są głodni stanowisk, to zawsze można zastosować scenariusz minimalistyczny. Czyli, po tym, jak Kaczyński nie jest w stanie uzyskać większości dla własnego rządu, Prezydent Komorowski powierza misję tworzenia rządu PO. Ta powołuje dużą koalicję (na zasadzie - wszyscy przeciw PiS). W ten sposób, o wiele bezpieczniej, SLD dostaje stanowiska i ministerstwa.
Zresztą mam wrażenie, że PiS'owi na tym właśnie zależy - na wygraniu wyborów i wejściu w rolę głębokiej opozycji. Dzięki temu mogliby wygodnie przetrwać kolejną falę kryzysu, jednocześnie gardłując, iż naród został oszukany a oni są dyskryminowani, i to pewnie żydo-ruski spisek.
Problemem jest tylko trwałość PO. Ale to troszkę inny problem.
Pozdrawiam serdecznie.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
| |  | | Grzegorz (5685 punktów) | >Bez znaczenia. Nawet jeśli PiS wygra wybory, co najpewniej nastąpi, nie wierzę w możliwość zdobycia przez nich parlamentarnej większości. A w koalicję nie ma z kim iść.
Wystarczy że PO się rozpadnie na parę kawałków, w tym np. frakcję Gowina. Pewnie, będą wtedy nieco konkurować z PiS-em, ale ordynacja promuje większe partię, a w tym wypadku największy będzie PiS. To że nie ma możliwości współpracy Tusk-Kaczyński nie znaczy że nie będzie jakiejś współpracy Kaczyński-Gowin... zresztą na szczeblu lokalnym koalicja POPiS jest często realizowana w praktyce.
Inną niewykluczającą się ewentualnością będzie np. nieprzekroczenie progów wyborczych przez PSL i/lub RP. Co prawda za nieudolność koalicji jak na razie zbiera baty głównie PO, ale też w ciemno można obstawiać że PSL-owi jeszcze zostało sporo afer do ujawnienia. Czy nawet niekoniecznie afer w sensie kryminalnym, ale faktów w stylu niedawnego powołania DZIEWIĄTEGO wiceministra (z PSL-u) przez Rostowskiego.
|
|
| | |  | Romański (2650 punktów) (zablokowany) | Dobrze - to pobawmy się trochę teorią gier i racjonalnego wyboru.
Zakładam, że Gowin jest człowiekiem racjonalnie dążącym do założonych celów (jakkolwiek cele te mogą być irracjonalne). Otóż - należy rozpatrzyć dwa scenariusze. Scenariusz (1) przewiduje, że Gowin zabiera swoje zastępy i tuż przed wyborami tworzy własne, liberalno-koserwatywne ugrupowanie. Scenariusz (2) zakłada, iż Gowin, przy tej samej motywacji, zostaje w PO.
Ad (1): Gowin zakłada nową partię. Istnieją przynajmniej dwie trudności, z jakimi musi się zmierzyć. (A) Nowa partia to duży problem organizacyjny. Brak Gowinowi zasobów Palikota, na wsparcie kościoła może liczyć, lecz do jakiego stopnia? Czy udzielą mu poparcia w takim stopniu, w jakim udzielają go PiS'owi? (B) Doświadczenie z Polską demokracją i systemem partyjnym uczą, iż nowe partie, powstałe w wyniku rozpadu już istniejących mają małe szanse na przebicie się. Szczególnie przed wyborami. Więc, jeśli chce zakładać partię, mam nadzieję, że posiada dobre źródło finansowania i niezłe zaplecze organizacyjne.
Ad (2) Gowin nie tworzy własnej partii. Stara się wygrać wybory na przewodniczącego PO, ewentualnie poszerza grono popierających go polityków, przesuwając partię powoli w prawo.
Nie wiem, jak Ty, ale mi scenariusz (2) wydaje się rozsądniejszy. Przecież w tej sytuacji Gowin może szantażować Tuska, już po nowych wyborach, że odejdzie i założy nową partię. Będzie miał na to całą, nowiutką i świeżą kadencję.
Strategia (1) jest o wiele bardziej ryzykowna. Istnieje duża możliwość, iż zwyczajnie Gowin nie dostanie się do sejmu, a więc cel minimum nie zostanie osiągnięty. Alternatywnie - dostanie się z niewielkim poparciem i zostanie wchłonięty przez PiS.
Pozdrawiam serdecznie.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | > zresztą na szczeblu lokalnym koalicja POPiS jest często realizowana w praktyce. Raczej PO-SLD
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
5 na 5 | Wacław (1038 punktów) | Tylko czy "zmiana" na scenie politycznej cokolwiek zmieni? W jaki sposób dryf nastrojów społecznych w prawo czy też lewo ma zmienić życie szarego statystycznego obywatela Polski?
Pytam zupełnie serio, bo od ponad dwóch dekad na czołowych stanowiskach w partiach siedzą te same osoby co miały rozbijać komunizm przy okrągłym stole i jak widać to co jeszcze jako tako sprawdzało się kiedyś już nie zdaje egzaminu. Jak posłuchać polityków ze wszystkich stron sceny to skupiają się na tym co kto z wrażego obozu chlapnął i jak mu tym dokopać, a nie na poprawie sytuacji maluczkich na dole. Wszystkie kolejne reformy społeczne w tym kraju były niedorobione i poprawiano je kolejnymi reformami skutecznie rozwalającymi to co było dobre, a dokładając bagaż niedoróbek i problemów. Osobiście nie widzę na kogo miałbym głosować w nadchodzących wyborach: - PO sobie zwyczajnie przestała radzić i już nawet nie ma pomysłu jak załatwiać problemy uciekając do przodu, chyba trafna jest diagnoza oderwania formacji od rzeczywistości co obecne sondaże dobitnie pokazują... No chyba że premier znowu zacznie opowiadać o miłości i masy to po raz trzeci kupią, tylko czy o to nam chodzi - żeby posadzić u sterów kogokolwiek byle nie PiS?
- PiS skupi w sobie tak liczne grono religijnych fanatyków gotowych podporządkowywać wszystko pod wiarę, że słów brak, a nawiedzeni podwójnie w stylu pana Macierewicza skutecznie zniechęcają osoby niemuszące zażywać antydepresanty do nawet rozważania czy na PiS głosować, bo jak brać na poważnie formację popierającą faceta co dzisiaj mówi o helu, jutro o bombie, a za tydzień o serii wybuchów?
- RP skupiający się ostatnio na zagrywkach pod publikę z coraz mniejszą liczbą projektów ustaw, a rosnącą liczbą happeningów i eventów - takie SLD bis z czasów Olejniczaka tylko że jak chcę obejrzeć coś zabawnego to odpalam w telewizji kanały koemdiowe...
- SLD dowodzone przez starą gwardię z czasów największych skandali i afer korupcyjnych dobitnie pokazuje jaka jest wizja partii i do której części elektoratu się odwołują; ponadto ostatnio brak im już nawet jasno zarysowanej wizji programowej i zaczynają jak RP powtarzać "prawica się skompromitowała" zapominając co było przed nastaniem owej "prawicy"...
- PSL ma ludowości już tylko w nazwie i poza gwarantowaniem lokalnych układów członkom partii wiele zaoferować raczej nie może, a ponadto gdy ktoś jako jeden z postulatów ma cementowanie reliktów jak KRUS to nie mam o czym z ich reprezentantami rozmawiać...
Pozostałe ugrupowanie pomijam bo są albo zbuntowanymi odnogami największych partii, albo przez zbytni radykalizm części poglądów nie mają szansy wejść do parlamentu by faktycznie coś zmienić. Ludzie z największych ugrupowań skaczą między partiami i dają gawiedzi przepiękny spektakl porównywalny z szumem wokół "śmierci Madzi" - dać tematy zastępcze, zideologizować masy i wtedy nawet kryzys gospodarczy nie ruszy wyborczego betonu. Szkoda tylko, że nasze społeczeństwo jest zbyt ślepe by to zauważyć i najpewniej w następnych wyborach zostanie zrobione jak zawsze na szaro. Kiedy dorośniemy do rozliczania polityków nie ze słów, a z czynów na sali sejmowej podczas głosowań?
|
|
 | 7 na 7 | panTeista (6808 punktów) | Odp: Czy państwo wyznaniowe przyjdzie? | >czy o to nam chodzi - żeby posadzić u sterów kogokolwiek byle nie PiS?
Dla mnie prawa człowieka są niezbywalne, a dojście do sterów PiS-u to państwo wyznaniowe, brak poszanowania Konstytucji.
>nawet kryzys gospodarczy nie ruszy wyborczego betonu.
W "państwach zachodnich" wystąpił kryzys gospodarczy, nie jest to wina rządów PO.
|
|
|  | 1 na 1 | Wacław (1038 punktów) | >Dla mnie prawa człowieka są niezbywalne, a dojście do sterów PiS-u to państwo wyznaniowe, brak poszanowania Konstytucji.
Właśnie dlatego jestem w kropce - praworządność to podstawa, ale jeśli muszę głosować na mniejsze zło gdzie koniec końców wszystkie alternatywy są do bani, to coś jest chyba nie tak...
>W "państwach zachodnich" wystąpił kryzys gospodarczy, nie jest to wina rządów PO.
Gdy kryzys dopiero się zaczynał, rząd przyjął strategię wyczekiwania i nie wykonywał nerwowych ruchów jak podnoszenie podatku VAT i stąd częściowo wynikało nasze niezłe położenie w początkowej fazie bałaganu. Teraz, gdy problemy gospodarcze świata realnie zaczynają się odbijać polakom czkawką, remedium na problemy budżetu jest podnosić obciążenia podatkowe i przykręcać śrubkę na wszystkich możliwych frontach. Ekonomiści są raczej zgodni, że obecna polityka zadusi gospodarkę, a chyba rząd powinien się starać ją pobudzać, a przynajmniej nie szkodzić?
|
|
 | 1 na 1 | Opolanin1 (64 punktów) | Odp: POczątek końca, czy koniec POczątku? | > Tylko czy "zmiana" na scenie politycznej cokolwiek zmieni? Zawsze może być gorzej: "zimna wojna" z Rosją, wyjście z UE, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Krystyna Pawłowicz, MSW - Macierewicz, matura z religii i kreacjonizmu. > PiS skupi w sobie tak liczne grono religijnych fanatyków gotowych podporządkowywać wszystko pod wiarę, że słów brak I to jest ich siła, ja śledzę tą scenę polityczną, rozbieram na czynniki pierwsze te partie, żadna na lewo od PiS nie spełnia moich wszystkich wymagań. A to lider mi się nie podoba, a to program, a to dotychczasowe rządzenie i pewnie zrezygnowany wcale nie pójdę głosować. A oni? Jarosław Polskę zbaw! Alleluja i do przodu! O kulach będą stali o 5.50 pod lokalem
|
|
|  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >I to jest ich siła, ja śledzę tą scenę polityczną, rozbieram na czynniki pierwsze te partie, żadna na lewo od PiS nie spełnia moich wszystkich wymagań. [...] pewnie zrezygnowany wcale nie pójdę głosować. Na tym świecie nie ma nic idealnego. Każdy głos nieoddany albo nieważny jest głosem za PiS-em.
|
|
| |  | | Opolanin1 (64 punktów) |
> Na tym świecie nie ma nic idealnego. Każdy głos nieoddany albo nieważny jest głosem za PiS-em. Chciałoby się głosować z entuzjazmem, na tak. Już sobie wyobrażam jak w 2033 słyszę: "Każdy głos nieoddany albo nieważny jest głosem za Martą Kaczyńską"  .
|
|
| | |  | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Chciałoby się być pięknym, młodym, zdrowym i bogatym. Tylko że to chcenie nie powinno polegać na oddawaniu swego losu brzydkiemu, staremu, psychicznie zachwianemu bogaczowi udającego biedaka czyli Jadosławowi Kłamczyńskiemu, a do tego sprowadza się niegłosowanie. Im mniej ludzi zagłosuje, tym większe są szanse wyborcze PiS-u.
|
|
 | 1 na 1 | Hegemon (2786 punktów) | Bardzo dobrze to opisałeś Wacławie, a najlepiej zdiagnozowałeś Platformę. Jak patrzę ostatnio na zachowanie naszego Premiera i jego ministrów to zaczynam się naprawdę gubić w ich małym świecie. Z każdej strony wypływają kolejne problemy, partia się rozłamuje (np. w kwestii UR, ale to bardzo dobrze, lub na stronnictwo Gowinowe), a główny bastion jest na skraju upadku. Poleciał Elbląg poleci Warszawa. PO ze stolicy same pomaga przybliżyć swój koniec i też jest to nie zrozumiałe. Czy oni nie widzę tego co się dzieje czy po prostu mają jakąś świetną strategię by wyjść z tego zwycięską ręką. Bardziej bym obstawiał za tą pierwszą wersją.
Pis to pis i nawet nie ma co nad nim się zastanawiać z tego małego powodu, że jak by tylko doszli do władzy to by pewnie zamknęli nasza stronkę jak i inne wartościowe (czytaj.naukowo/racjonalistyczne). Organizowany niedługo kongres przeciw ateizacji wyraźnie pokazuje czego moglibyśmy się spodziewać pod ich rządami. Trafiają się tam ludzie mający nieraz dobre pomysły czy konkretne rozwiązania gospodarcze, ale co z tego jak każdy musi adorować ojca Tadeusza i szukać zbrodniarzy smoleńskich. Ta partia jest przegrana bo jej elektorat wymiera z czasem, a młodych fanatyków nie dostaną bo ci zakładają sobie swoje małe niszowe grupy wielkiej polski.
Rp ma niestety ten problem, że tych ludzi zbytnio nic nie trzyma wspólnie, a każdy gra dla siebie. Dlatego ludzie uważają tą partię za przepełnioną hipokryzją i mają dużo racji. Weźmy kwestię praw zwierząt - głośno o nich ludzie z RP mówią, ale nie mają problemy, że potentat ferm norkowych jest ich posłem. Również w kwestiach gospodarczych było o budowaniu fabryk i wsparciu pracowników, a jedyne co jak jest teraz na pomarańczowej taśmie to neoliberalne ustawki.
Sld jak to lewica kawiorowa niestety - mówią o pomocy biednym, wsparciu pracowników, podatkach dla bogatych czy socjaldemokracji, a jedyne co dostajemy to informacje ile jaki poseł z tej partii ma milionów na koncie. Już o byłym pośle Kaliszu z jego jaguarem wspomnieć nie można bo odszedł.
Co do koalicji to widzę szansę na koalicję SLD+PO jeśli uda im się ugadać. Jest to niestety zły pomysł, ale patrząc realnie na chęci Millera do powrotu do stołka i chęci Donalda do pozostaniu na nim mogą się ugadać.
Przydałaby się nam jakaś silna laicka partia proEuropejska, która by ustawiła kościół w ostatnim rządku do koryta, ruszyła takie pomysły jak dochód podstawowy gwarantowany przy jednoczesnej automatyzacji większości produkcji. Silny rząd centralny Europy z swobodą regionów.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | Popierwsze jak widać na przykładzie RP można nowe ugrupowanie o znaczącej liczbie posłów wprowadzić do sejmu. Po drugie nie ma co liczyć na jakiś przełom ale kroczek po kroczku trzeba zmieniać scenę polityczną. Nawet w PO i PiS są wartościowi ludzi ale trzeba ich promować i zachęcać znajomych żeby nie kreślili jedynki tylko się chwilę zastanowili i wybrali kogoś innego. Co by nie mówić PiS jednak WSI zlikwidował. Na pewno zmieni się scena polityczna tylko warto nie przegapić momentu i wprowadzić pozytywne zmiany na ile oczywiście można.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | 1 na 1 | 3izba (5164 punktów) | >Nawet w PO i PiS są wartościowi ludzi ale trzeba ich promować i zachęcać znajomych żeby nie kreślili jedynki tylko się chwilę zastanowili i wybrali kogoś innego.
Jesteś pewien, że to dobra rada? Analizowałeś pod tym kątem listy wyborcze? W PiS dolne części list często okupują ludzie związani z Radiem Maryja.
|
|
| |  | | panTeista (6808 punktów) | >Analizowałeś pod tym kątem listy wyborcze? W PiS dolne części list często okupują ludzie związani z Radiem Maryja.
Zdaje się że Konował nie ma nic przeciwko temu by ludzie związani z Radiem Maryja byli u władzy. Postrzega w RM propagowanie pozytywnych wartości.
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
| | |  | | Konowal (6291 punktów) | >>Analizowałeś pod tym kątem listy wyborcze? W PiS dolne części list często okupują ludzie związani z Radiem Maryja. >Zdaje się że Konował nie ma nic przeciwko temu by ludzie związani z Radiem Maryja byli u władzy. Postrzega w RM propagowanie pozytywnych wartości.
Zachęcam do głosowania na ludzi przede wszystkim, zaś drugorzędną sprawą dla mnie jest z jakiej formacji się będą rekrutować.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | Często nie znaczy zawsze dlatego zachęcam do większej świadomości przy wyborach.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
5 na 5 | maciejo (3492 punktów) | Wszystkie partie z głównego nurtu są nic nie warte. O PIS to w ogóle szkoda gadać, podobnie jak o fanatykach z SP. PO to karierowicze bez pomysłu, Tusk - Słońce Peru chyba zachodzi i żadnych pomysłów nie mają. Ostatnio Rokitę wyrzucili. Zastanawiam się na ile to nie jest próba zwrotu w lewo i sondowanie nastrojów by rozprawić się z Gowinem, (God)son' em i resztą fanatyków religijnych. Chyba kierownictwo w końcu zrozumiało, że partia bezideowa na dłuższą metę nie da rady. SLD - sprawa Przemyka pokazała dobitnie, że nic się nie zmienili. Zresztą trudno oczekiwać zmian po partii, której kierownictwo to istny park jurajski. RP mi się nie podoba bo zbytnio naśladuje zielonych z Niemiec. Ekofilia, nie dla GMO, dla atomu, tworzenie nowych para religii. Partia antyklerykalna ale na pewno nie racjonalna. Tylko PSL ma jasną linię programową - betonowanie starego układu i obsadzanie swoich ludzi.
Ps.
Czy ktoś z szanownych forumowiczów zna partię na którą warto głosować? Racjonalistyczną ,liberalną, ateistyczną i mocną merytorycznie?
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >RP mi się nie podoba [...] Partia antyklerykalna ale na pewno nie racjonalna. >Tylko PSL ma jasną linię programową - betonowanie starego układu i obsadzanie swoich ludzi. Wynika z tego, że powinieneś głosować na PSL, które jawi się jako najbardziej racjonalna partia.
|
|
 | | rysiek (4593 punktów) | >Wszystkie partie z głównego nurtu są nic nie warte. (...) Która spoza "głównego nurtu" jest coś "warta"?
>(...) Ostatnio Rokitę wyrzucili. Zastanawiam się na ile to nie jest próba zwrotu w lewo i sondowanie nastrojów... Członkiem PO Rokita od dawna był tylko formalnie.
>Czy ktoś z szanownych forumowiczów zna partię na którą warto głosować? Racjonalistyczną ,liberalną, ateistyczną i mocną merytorycznie? A Ty znasz taką? I nie tylko w Polsce? A jeśli nie, to czy coś to nie mówi?
|
|
|  | | maciejo (3492 punktów) | >>Wszystkie partie z głównego nurtu są nic nie warte. (...) >Która spoza "głównego nurtu" jest coś "warta"?
Poza głównym nurtem jest cała masa partii. Nie znam póki co żadnej wartościowej stąd pytanie do forumowiczów. Gdyby było inaczej tą wiedzą bym się podzielił;]
>>(...) Ostatnio Rokitę wyrzucili. Zastanawiam się na ile to nie jest próba zwrotu w lewo i sondowanie nastrojów... >Członkiem PO Rokita od dawna był tylko formalnie.
Prawda ale zastanawiam się nad pewną symboliką tej decyzji. W końcu Rokita to nie był byle poseł z ostatniej ławki, a i powód wyrzucenia go taki strasznie naciągany.
>>Czy ktoś z szanownych forumowiczów zna partię na którą warto głosować? Racjonalistyczną ,liberalną, ateistyczną i mocną merytorycznie? >A Ty znasz taką? I nie tylko w Polsce? A jeśli nie, to czy coś to nie mówi?
Nie uważam się za eksperta od polskiej sceny politycznej więc bardzo wiele w tej dziedzinie mogę zrzucić na swoją niewiedzę. Poza tym wskutek dofinansowania z budżetu, te głównego nurtu mają łatwiej o finansowanie, a i na pomoc kleru mogą liczyć, co nie jest pozbawione znaczenia. Małe ugrupowania mają wiele trudniej, zwłaszcza racjonalne i ateistyczne. Populizm i gra na emocjach dużo szybciej przebija się do ludzkiej świadomości - stąd popularność PIS. Na temat zagranicznej sceny politycznej się nie wypowiadam bo nic o niej nie wiem. Znam tylko partie mainstreamowe i to też bardziej z opinii mediów, które u nas w kraju mają bardzo niską wartość informacyjną.
|
|
| |  | | rysiek (4593 punktów) | >(...) Nie znam póki co żadnej wartościowej stąd pytanie do forumowiczów. Gdyby było inaczej tą wiedzą bym się podzielił;] Ja też nie znam. Może ktoś zna?
>Prawda ale zastanawiam się nad pewną symboliką tej decyzji. W końcu Rokita to nie był byle poseł z ostatniej ławki... Symbolika? Może chodzi to chęć usunięcia osoby nieaktywnej w partii a coraz bardziej się ośmieszającej?
>a i powód wyrzucenia go taki strasznie naciągany. Wieloletnie niepłacenie składek, powód elementarny.
>Nie uważam się za eksperta od polskiej sceny politycznej więc bardzo wiele w tej dziedzinie mogę zrzucić na swoją niewiedzę. (...) >Na temat zagranicznej sceny politycznej się nie wypowiadam bo nic o niej nie wiem. Znam tylko partie mainstreamowe i to też bardziej z opinii mediów, które u nas w kraju mają bardzo niską wartość informacyjną. Taka idealna partia raczej nigdzie nie istnieje. Można wybierać z dostępnej puli, a ta wynika też z cech danego społeczeństwa. Ktoś powiedział że polityka to sztuka realizmu.
|
|
| | |  | | maciejo (3492 punktów) | > Symbolika? Może chodzi to chęć usunięcia osoby nieaktywnej w partii a coraz bardziej się ośmieszającej?Albo o rozprawę z prawym skrzydłem PO. Powolne spychanie go na margines. Póki co sondowanie gruntu przed bardziej zdecydowanymi krokami. > >a i powód wyrzucenia go taki strasznie naciągany.> Wieloletnie niepłacenie składek, powód elementarny.Elementarny ale możliwy do polubownego rozwiązania. Masz może informacje o tym, że Rokita mówił, że nie płacił i płacić nie zamierza? Mogli przecież iść mu na rękę, rozłożyć płatność na raty, zastosować rozwiązania, które nie pozbawiałyby go członkostwa. > Taka idealna partia raczej nigdzie nie istnieje.Generalnie ideały mają tę wspólną cechę, że nie istnieją  > Można wybierać z dostępnej puli, a ta wynika też z cech danego społeczeństwa. Ktoś powiedział że polityka to sztuka realizmu.> Zgadzam się ale u nas w Polsce jakoś mało tego realizmu. Większość polityków składa hołd przed magikami, szamanami albo jest zaślepiona ideologicznie. Brak jakiejkolwiek refleksji, próby analizy stanu rzeczy, woli zmian. Politycy jaj nie mają, boją się ryzyka. No i przede wszystkim są odrealnieni. Całe życie spędzone na sejmowych korytarzach sprawia, że wielu z nich ma małe pojęcie o życiu codziennym Polaków.
|
|
| | | |  | | rysiek (4593 punktów) | > Albo o rozprawę z prawym skrzydłem PO. Powolne spychanie go na margines. Póki co sondowanie gruntu przed bardziej zdecydowanymi krokami.Może, ale osobiście wątpię, Rokita już chyba nie należał de facto do żadnego skrzydła w PO. > Elementarny ale możliwy do polubownego rozwiązania. Masz może informacje o tym, że Rokita mówił, że nie płacił i płacić nie zamierza? Mogli przecież iść mu na rękę, rozłożyć płatność na raty, zastosować rozwiązania, które nie pozbawiałyby go członkostwa.Ale czy sam tego nie zauważył i czy nie podjął żadnych kroków? Nie wiem, ale wygląda że nie. > Generalnie ideały mają tę wspólną cechę, że nie istnieją Tak to truizm, ale czasem chyba bywa zapominany. > Zgadzam się ale u nas w Polsce jakoś mało tego realizmu.Mówiąc o realizmie, miałem na myśli dostosowanie oczekiwań względem poziomu polityków i partii do realiów społeczeństwa z którego się wywodzą. > Większość polityków składa hołd przed magikami, szamanami albo jest zaślepiona ideologicznie. Brak jakiejkolwiek refleksji, próby analizy stanu rzeczy, woli zmian. Politycy jaj nie mają, boją się ryzyka. No i przede wszystkim są odrealnieni. Całe życie spędzone na sejmowych korytarzach sprawia, że wielu z nich ma małe pojęcie o życiu codziennym Polaków.Czy część tego opisu nie odpowiada też postawom i poglądom sporej części społeczeństwa? Chyba że zostanie posłem powoduje jakieś katastrofalne zmiany w umyśle?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | >>Zgadzam się ale u nas w Polsce jakoś mało tego realizmu. >Mówiąc o realizmie, miałem na myśli dostosowanie oczekiwań względem poziomu polityków i partii do realiów społeczeństwa z którego się wywodzą.
No to mamy pełny realizm;]
>>Większość polityków składa hołd przed magikami, szamanami albo jest zaślepiona ideologicznie. Brak jakiejkolwiek refleksji, próby analizy stanu rzeczy, woli zmian. Politycy jaj nie mają, boją się ryzyka. No i przede wszystkim są odrealnieni. Całe życie spędzone na sejmowych korytarzach sprawia, że wielu z nich ma małe pojęcie o życiu codziennym Polaków. >Czy część tego opisu nie odpowiada też postawom i poglądom sporej części społeczeństwa?
Niestety. Przykre to strasznie, chociaż uważam, że te statystyki są mało wiarygodne. Niby 95% katolików ale większość za in vitro, przeciw finansowaniu kościoła, za aborcją, antykoncepcją. Politycy są świętoszkowaci ale bardziej dla własnej korzyści. Chyba nie rozumieją do końca, że społeczeństwo się zmienia. Mimo że sukces Palikota, który wszedł do sejmu w dużej mierze na hasłach antyklerykalnych powinien im to uświadomić.
>Chyba że zostanie posłem powoduje jakieś katastrofalne zmiany w umyśle? > Mamy taki sejm, że gdyby zmniejszyć ilość posłów o połowę nikt by nie zauważył. Można śledzić statystki aktywności parlamentarzystów. Niestety dla sporej części wyglądają one tragicznie. Widać, że sejm służy raczej zarabianiu pieniędzy, ewentualnie mają takie braki merytoryczne, że nie są w stanie się na żaden temat wypowiedzieć.
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | A nie chciałbyś być zawsze piękny młody i bogaty ??? 
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
|  | | maciejo (3492 punktów) | > A nie chciałbyś być zawsze piękny młody i bogaty ???  Jestem i będę  a poważnie mówiąc to o co chodzi;>
|
|
| |  | | Konowal (6291 punktów) | Chodzi o to że musisz założyć jednoosobową partię i się do niej zapisać
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | |  | | maciejo (3492 punktów) | > Chodzi o to że musisz założyć jednoosobową partię i się do niej zapisać  Nie znam ustawy o partiach politycznych ale nie sądzę by tak można  Poza tym kto by płacił składki na moje utrzymanie jako szefa;>
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|