Nie śledziłam nigdy aktywności prezesa Kaczyńskiego na niwie poselskiej. I dziś się dowiedziałam że prezes to leniuszek. Słabo się udziela w sejmie, ma niska frekwencję na głosowaniach, nie składa interpelacji i zapytań i jest członkiem tylko jednej komisji a i to na pół gwizdka. Słabo, słabiutko. Nie zamierza też stawiać się przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Ale odwiedzałam się też, dlaczego. Prezes przygotowuje się do przejęcia władzy i zmiany Polski. Więc na posłowanie ani jakiejś tam komisje czasu nie ma. I teraz się zastanawiam jak się Kaczyński przygotowuje do przejęcia władzy? Mam taką wizje obozu treningowego, gdzie przy dopingu PISowskiej wierchuszki robi pompki i przysiady, biega przez przeszkody, podciąga się na drążku itp itd. Do tego dietetyk, który mu przygotowuje wysokobiałkowe posiłki (na masę) a Hoffmann dolewa izotoników do bidonu... Wybory za dwa lata, do tego czasu Kaczyński będzie wyglądał jak Bruce Lee. Niby taki mały i niepozorny, a jak ściągnie garnitur to Polska zamrze z zachwytu!  |