 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-06-2013 16:13 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | To nie patologia (?)
-3 na 5 | Pod tytułem: 23-latka udusiła matkę. wiadomosci(*)dium=RSS&utm_campaign=10199882znajdujemy m.in.: Wiadomo, że obie razem mieszkały. Matka była po rozwodzie, córka przerwała studia, nie pracowała. - To nie była patologiczna rodzina. To gdzie zaczyna się patologia? Dzięki sobie (bo przecież nie dzięki bogu) nie mieszkam już w tym zupełnie normalnym kraju. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 6 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Autora wątku wzywam przede wszystkim do rozwagi i cierpliwości. Niech tą konkretną sprawą zajmują się organy ścigania i biegli, ponieważ to oni dysponują w tej chwili najodpowiedniejszymi instrumentami, by zrobić to rzetelnie. Natomiast dyskusja na temat pojęcia 'normy' i 'patologii' w życiu rodzinnym może być interesująca, ale na racjonalistycznym forum nie jest, jak sądzę, do tego pożądana atmosfera skandalu i taniej sensacji. Proszę się ogarnąć! Oczywiście minus.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
4 na 4 | panTeista (6812 punktów) | >To gdzie zaczyna się patologia?
Patologia w rodzinie to: przemoc (fizyczna i/lub psychiczna) między jej członkami, wykorzystywanie seksualne, nadużywanie alkoholu, narkomania, popełnianie przestępstw, uprawianie prostytucji, odrzucenie uczuciowe dzieci, dzieci alkoholizujące się, wykazujące przejawy agresji i przemocy, zachowania autodestrukcyjne, dewiacyjne zachowania seksualne, rodzice nie dbający o zaspokojenie potrzeb dziecka.
To co mniej drastyczne (np. rozwód), oznacza rodzinę dysfunkcyjną ale jeszcze nie patologię.
Pozdrawiam Maitrea Budda
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
 | | Asphodelus1 (887 punktów) | >>To gdzie zaczyna się patologia? >Patologia w rodzinie to: przemoc (fizyczna i/lub psychiczna) między jej członkami, >wykorzystywanie seksualne, nadużywanie alkoholu, narkomania, popełnianie przestępstw, uprawianie prostytucji, odrzucenie uczuciowe dzieci, dzieci alkoholizujące się, wykazujące przejawy agresji i przemocy, zachowania autodestrukcyjne, dewiacyjne zachowania seksualne, rodzice nie dbający o zaspokojenie potrzeb dziecka. >To co mniej drastyczne (np. rozwód), oznacza rodzinę dysfunkcyjną ale jeszcze nie patologię. >Pozdrawiam >Maitrea Budda > Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
Teraz trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czym jest rodzina ''funkcyjna''. Moim zdaniem to taka, gdzie poprzez odpowiednio zaszczepione wcześnie dzieciom wzorce, i nasze późniejsze zachowania, na których dzieci mogą się wzorować, czynimy ich pracowitymi (ale nie pracoholikami), posłusznymi rodzicom (ale nie ''służącymi''), otaczamy je czułością (ale nie nadpobudliwą, ani nadopiekuńczą).
P.S. Co to znaczy dzieci alkoholizujące się? Teraz jestem na studiach ale pamiętam, że większość kolegów i koleżanek z gimnazjum już piła piwo, a w liceum weszła wóda, którą najbardziej ''hardkorowi'' koledzy pili nawet na lekcji na ostatniej ławce(!), że nie wspomnę co się działo w toaletach szkolnych.
90% Z nich trafiło na studia wyższe, i studiują, te pozostałe 10% wyjechało za granicę , bądź gdzieś pracuje, ale nie słyszałem by się ''stoczyli''.
|
|
|  | 1 na 1 | panTeista (6812 punktów) | >Co to znaczy dzieci alkoholizujące się?
alkoholizować się «pić nałogowo alkohol» słownik języka polskiego alkoholizować- zachęcać do spożywania alkoholu, doprowadzać do jego nadużywania
Do patologii w rodzinie zaliczyłbym nałogowe picie alkoholu przez dziecko albo (i) przez któregoś z rodziców. Rodzice zachęcający dzieci do spożywania alkoholu postępują moim zdaniem (nie tylko moim) nagannie.
>ale nie słyszałem by się ''stoczyli''.
Znam osoby wynoszące z domu przedmioty i sprzedające na alkohol. Znałem takich którzy zapili się na śmierć. Alkohol "stacza" znacznie wolniej niż narkotyki. Można pić z umiarem i bez konsekwencji, a można nadużywać. Poważnym sygnałem nadużywania jest np. "urwanie się filmu", tak zwane trzydniówki (tzn. po dniu picia odczuwasz "kaca" i pijesz bo cię "suszy", następnego dnia znów masz kaca i pijesz).
Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
|
|
5 na 5 | worek kości (2937 punktów) | >Dzięki sobie (bo przecież nie dzięki bogu) nie mieszkam już w tym zupełnie normalnym kraju.
Mhm, bo tylko w Polsce ludzie się nawzajem mordują.
bembergiem w berg
|
|
3 na 3 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Pod tytułem: 23-latka udusiła matkę.
Rodzi się nowa świecka tradycja. Do tej pory w mediach połowę przestrzeni zajmowały dzieciobójczynie. Teraz będą to matkobójczynie. Co będzie następne?
|
|
2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Zdradzisz nam w jakim to kraju mieszkasz, w którym nie ma córek mieszkających z matkami, nie ma kobiet/matek po rozwodzie, nie ma kobiet, które nie ukończyły studiów i nie ma bezrobotnych kobiet?
|
|
 | 3 na 3 | DyktaFon (9281 punktów) | >Zdradzisz nam w jakim to kraju mieszkasz, w którym nie ma córek mieszkających z matkami, nie ma kobiet/matek po rozwodzie, nie ma kobiet, które nie ukończyły studiów i nie ma bezrobotnych kobiet? > Pasuje mi Watykan, zgadłem?
|
|
|  | 2 na 2 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Pasuje mi Watykan, zgadłem? Według mnie to raczej Księżyc, ale hak wie, gdzie wyemigrował autor tego wątku. W każdym razie przerażające jest to, jak pojmuje patologię.
|
|
| |  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Pasuje mi Watykan, zgadłem? ... Według mnie to raczej Księżyc, ale hak wie, gdzie wyemigrował autor tego wątku. W każdym razie przerażające jest to, jak pojmuje patologię.<< Ani Watykan, ani Księżyc. W sukienki koloru czarnego też się nie ubieram. Mieszkam w nienormalnej Kanadzie, a normalna to jest Polska. Czytając codziennie wiadomości z Polski nie mogę nadziwić się tej normalności. Nie ja te normy ustalałem i nie muszą mi się podobać. Z wiekiem człowiek staje się powoli krową, która nie zmienia pogladów. Chociażby z lenistwa. Wprawdzie wszędzie bywaja samotne matki, rozwiedzione, bez pracy, studenci porzucajacy studia, ludzie się mordujacy, ale nagromadzenie tego wszystkiego w jednym mieszkaniu to wg. moich standardów normalne nie jest. Stad było moje pytanie o to, gdzie zaczyna się patologia. No i wyjaśniono mi, że patologia to pojawia się dopiero z policją przyjeżdżającą regularnie raz w tygodniu. Dzięki za wyjaśnienie. Have a nice day.
|
|
| | |  | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >nagromadzenie tego wszystkiego w jednym mieszkaniu to wg. moich standardów normalne nie jest. Aaa, teraz rozumiem. Patologią jest wg ciebie występowanie niepatologicznych zjawisk w jednym mieszkaniu. No cóż, na pewno jest to nowatorska definicja patologii, ale czy sensowna? Rozumiem, że tak pojmowana patologia w Kanadzie nie występuje, ciekawe.
|
|
| | |  | | i. o. (1269 punktów) | To do kogo i w jakim celu ta policja przyjeżdża raz w tygodniu ma uwarunkowanie kulturowe. W PL mało kto wezwie policję słysząc awanturę za ścianą, nawet w nocy. Prawdopodobnie większość Kanadyjczyków by wezwała. I wtedy rodzina zaraz zyskałaby miano patologicznej. U nas pojęcie przemoc psychiczna praktycznie nie istnieje, w Kanadzie zapewne jest większa świadomość istnienia takiego zjawiska. Rodzina przedstawiona w dokumencie "Takiego pięknego syna urodziłam" u nas jest porządną inteligencką rodziną krakowską, w innym kraju pewnie by miała założoną niebieską kartę.
Normy społeczne i kulturowe mają ścisły związek z poziomem życia i stanem gospodarki. Jak ludzie nie muszą, to nie mieszkają ze sobą w sytuacji konfliktów. Mając matkę z piekła rodem, to już w dniu 18urodzin, albo nawet wcześniej, pakują manatki, wynajmują mieszkanie i zrywają kontakty. Bo byle jaka praca, niewymagająca żadnych kwalifikacji ani wysiłku, nie dość, że leży na ulicy to jeszcze daje zarobki umożliwiające samodzielne życie. W PL jest to niewykonalne o ile nie jest się ponadprzeciętnie operatywnym i przedsiębiorczym. Na zasiłek też nie ma co liczyć.
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
4 na 4 | i. o. (1269 punktów) | W potocznym rozumieniu, patologia to melina alkoholowa bądź narkotykowa, gdzie brud, smród i ubóstwo, zamieszkała przez uzależnionych bezrobotnych meneli, którzy w pijanym widzie biją, piją, gwałcą, kradną, mordują i prostytuują się. I wszystko co nie podchodzi pod ten schemat uważane jest za porządną, niepatologiczną rodzinę. A jak jeszcze do kościoła co niedzielę chodzą to już w ogóle wzorzec praworządności i cnót wszelakich. Stąd większość kryminalnych zdarzeń opatrzona jest komentarzem, że to się wydarzyło w niepatologicznym środowisku. Stąd też takie drastyczne rzeczy wydarzają się w tzw niepatologicznych rodzinach, bo przecież skoro niepatologiczna to nikt interweniować wcześniej nie będzie, nikt niczego nie zinterpretuje jako zdarzenia wymagającego interwencji, nikomu nawet do głowy nie przyjdzie że za zamkniętymi drzwiami rozgrywają się czyjeś dramaty, że ktoś pada ofiarą przemocy, że komuś dzieje się krzywda.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|