Racjonalista - Strona głównaDo treści
Płynność rzeczywistości i beton historii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-06-2013 17:14diogenes (42753 punktów)Płynność rzeczywistości i beton historii
Ocena 2 na 2
Uwertura do wykładu Zygmunta Baumana (i nie tylko) jest znana: Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę. Cenię sobie intelektualne wywody Baumana. Mam na składzie jego książkę sprzed lat (Wizje ludzkiego świata), kiedy to Bauman był sztandarowym intelektualistą i propagandystą "komuny". Z nowszych jego prac wystarczą mi tytuły nawiązujące, jeśli się nie mylę, do Heraklita. Rzeczywistość jest płynna, zapamiętana przez społecznoą świadomość przeszłość - niestety nie. Stąd sierp i młot we wspomnianej uwerturze. Zachód zarejestrował dorobek intelektualny Baumana, ale - jak sądzę -z pominięciem jego przeszłości (ten wzorzec recepcji Polaków jest typowy, por. Bolek). Czy Bauman rozgrzeszył się ze swej przeszłości na tyle, by móc publicznie mówić o powrocie do korzeni lewicy? Jakiej lewicy? Z jego biografii?

Kto i po co wystawił Baumana?

PS. Może ktoś pamięta, czy i - ewentualnie - co Wolna Europa mówiła o Zygmuncie Baumanie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

24-06-2013 19:22
 Ocena 21 na 21
Grimar (1210 punktów)
Nagle wszyscy sobie przypomnieli, że Bauman ma komunistyczną przeszłość. Już pojawiły się komentarze, że jest katem, osobiście widziałem porównania do Hitlera (sic!) i Himmlera. Bauman nigdy nie krył swojej przeszłości w KBW, i jeśli sobie ktoś zada trud przeczytania jego wywiadu z Guardianem - a nie poprzekręcającego wyciągu na Wikipedii - to zobaczy, że Bauman mówi otwarcie, że wtedy wydawało mu się to słuszne, ale z obecnej perspektywy widzi to inaczej, aczkolwiek bierze pełną odpowiedzialność za swój życiorys. Zresztą szybko zaczął być inwigilowany przez komunistów za rewizjonizm, potem blokowano jego publikacje, a na końcu musiał opuścić kraj po nagonce w 1968 r. Zasłynąl potem jako krytyk totalitaryzmów, łącznie z sowieckim.

Jeżleli ktoś nazywa go zbrodniarzem, to niech udowodni, że Bauman bezpośrednio przyczniał się do decyzji o ekterminacji polaków, a nie, ze w Moskie nadzorował ruch uliczny, a w KWB pisał propganadowe broszurki dla żołnierzy. Oczywiście dla polskiej prawicy lustracyjnej winę się domniemywa, a niewinność należy dopiero udowodnić. Chyba, że ktoś uznaje, ze sama przynależność do struktur PRLu jest równoznaczna ze zbrodnią, nie ważne co się robiło a czego nie, czy się było sekretarką, sprzątaczką czy wyrywaczem paznokci. Mierzi mnie ta czarno-biała aksjologia, za którą de facto kryje się praktyczny cynizm, bo jeżeli ktoś nie jest "nasz", to zbrodniarz (oskarżenia zawsze się znajdą - nawet w trzecim pokoleniu wstecz, bo bezpośrednie dokumenty obciążające zostały napewno zniszczone), a jeśli staje się "nasz", to wszytsko jest mu wybaczane, a zaangażowanie w struktury PRLu okazują się tylko "błędami młodości", albo intrygą służb bezpieczeństwa fałszujących teczki. kapłanami tejże moralności staje się polska prawica, która walczy w ten sposób o rząd dusz, przed nią nalezy się korzyć, ona ma moc wybaczania i oceniania kto człowiekiem jest, a kto już nim przestał być i powinnien zrzec się życia publicznego, połamać kołem i rozszarpać swoją podłą, lewacką padlinę.
24-06-2013 21:36 
 Ocena 6 na 10
diogenes (42753 punktów)
>Nagle wszyscy sobie przypomnieli, że Bauman ma komunistyczną przeszłość.

To nie "wszyscy" pojawili się w auli uniwersytetu, lecz Bauman, stary człowiek z określoną przeszłością, i przesłaniem do młodszych od siebie. Jako intelektualista powinien zdawać sobie sprawę, że przeszłość człowieka, nie tylko intelektualna, jest elementem jego aktualnego wizerunku. Nie można liczyć na zbiorową niepamięć. Doświadczało tego wielu: wspomnę chociażby o (niezakończonej) dyskusji wokół związków Hedeggera z nazizmem, który - jego zdaniem - miał być antidotum na ... komunizm.

>Bauman nigdy nie krył swojej przeszłości w KBW, i jeśli sobie ktoś zada trud przeczytania jego wywiadu z Guardianem - a nie poprzekręcającego wyciągu na Wikipedii - to zobaczy, że Bauman mówi otwarcie, że wtedy wydawało mu się to słuszne,...

"Wydawanie się" to argument zbyt słaby, aby traktować go poważnie. Ilu szaleńcom cos tam się wydawało... Zgoda: formalna przynależność do organizacji nie jest dowodem w sprawie (np. zbrodni), ale budzić może uzasadnione podejrzenia. W swojej sprawie i mędrzęc traci obiektywizm.

>aczkolwiek bierze pełną odpowiedzialność za swój życiorys.

To za mało wziąć odpowiedzialność za swój życiorys. Politycy też pierniczą o braniu "politycznej odpowiedzialności" za decyzje, które ludzie odczuli na własnej skórze i własnym losie. Ta frazeologia przestaje ostatnio działać: coraz częściej słyszę o odbieraniu politykom i ich rodzinom majątków.

>Zasłynąl potem jako krytyk totalitaryzmów, łącznie z sowieckim.

Czy sława daje rozgrzeszenie? Kiedy tak, a kiedy nie? Wyobraźmy sobie nazistowskiego oprawcę, który "bierze odpowiedzialność za swój życiorys" i zostaje "krytykiem totalitaryzmu", łącznie z nazistowskim.

>Jeżleli ktoś nazywa go zbrodniarzem, to niech udowodni, że Bauman bezpośrednio przyczniał się do decyzji o ekterminacji polaków,...

Co to znaczy "bezpośrednio"?
A co "pośrednio"?
Czy np. propaganda może być zbrodnicza?
A co z reklamą? Kazaniami?
Listami pasterskimi?

>Mierzi mnie ta czarno-biała aksjologia, za którą de facto kryje się praktyczny cynizm,...

Mamy zatem sytuację skrajnego nieporozumienia: strony obrzucają się identycznymi epitetami. Dla jednych cyniczny jest Bauman (mimo swej przeszłości ma czelność publicznie zabrać głos) , dla drugich - cyniczni są jego oskarżyciele. Incydent plegał na tym, że owa "czarno-biała aksjologia" wdarła się w mury intelektualnej szarej strefy pozbawionej filozoficznej głębi.

Nie sądzę, aby uwertura o sierpie, młocie i czerwonej hołocie poprzedziłaby wykład np. Tatarkiewicza. Gdyby, rzecz jasna, żył.

Być może do błędu przeszłości dorzucił Bauman kolejny błąd: po porsotu o niej zapomniał.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
24-06-2013 22:12 
 Ocena 6 na 6
pawel_wr (4297 punktów)
>To nie "wszyscy" pojawili się w auli uniwersytetu, lecz Bauman, stary człowiek z określoną przeszłością, i przesłaniem do młodszych od siebie. Jako intelektualista powinien zdawać sobie sprawę, że przeszłość człowieka, nie tylko intelektualna, jest elementem jego aktualnego wizerunku.

Treścią wykładu był lassalizm , 150 lat ruchu socjaldemokratycznego ,
współczesne uwarunkowania ruchu socjaldemokratycznego
a nie jego życie i praca w NKWD

>Nie można liczyć na zbiorową niepamięć.

Dokładnie : niewielu chce pamiętać , że Baumanna wyrzucono w ramach
czystek rasowych w 1966. Bardzo dziwne , ze takiego "szczerego"
komunistę wygoniono z Polski. Gomułka strzelił sobie w stopę.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
24-06-2013 22:32 
 Ocena 2 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Treścią wykładu był lassalizm ,...

Zgoda. Ale to nie sama treść pojawiła się w auli.
Cenię intelektualną "płynność" Baumana. Podobnie jak płynność wielu katolickich intelektualistów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2013 06:43 
 Ocena 4 na 4
szarley (54907 punktów)
>>To nie "wszyscy" pojawili się w auli uniwersytetu, lecz Bauman, stary człowiek z określoną przeszłością, i przesłaniem do młodszych od siebie. Jako intelektualista powinien zdawać sobie sprawę, że przeszłość człowieka, nie tylko intelektualna, jest elementem jego aktualnego wizerunku.
>Treścią wykładu był lassalizm , 150 lat ruchu socjaldemokratycznego ,
>współczesne uwarunkowania ruchu socjaldemokratycznego
>a nie jego życie i praca w NKWD

Zakłócanie wykładów uniweryteckich nigdy nie spotka się z moją aprobatą, ale Twój argment jest łtwy do obalenia.
Czy dr Mengele miałby prawo wykładać toksykologię?
24-06-2013 22:17 
 Ocena 7 na 7
Grimar (1210 punktów)
Jak teraz tak szperam to widzę, że jest w sumie jeden fragment z życia Baumana, który kładzie na niego cień, a pochodzi on z wniosku awansowego (AIPN, teczka osobowa Zygmunta Baumana, część III, karta 7-7v.):

"Jako Szef Wydziału Pol[ityczno]-Wych[owawczego] operacji bierze udział w€ walce z€bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów. Odznaczony "Krzyżem Walecznych".

Ciężko powiedzieć, co się tam działo, jeśli informacje zawarte w tym wnisoku sa prawdziwe. Ale chyba nic dobrego. Nie unieważnia to oczywiście intelektualnego dorobku Baumana, ani wartości jego późniejszej i obecnej postawy, bo każdy może przewartościować swoją postawę. Bauman zapraszany jest nie jako były były komunista, ale jako obecny, liczący się w świecie myśliciel. To jeszcze raz pokazuje, że rzeczywistość nie jest czarno-biała, nie składa się wyłącznie ze zdrajców i ze spiżowych bohaterów. Pełnej prawdy już się pewnie nie dowiemy.
28-06-2013 07:48 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
wiadomosci(*)0,wiadomosc.html?ticaid=110d8f


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
28-06-2013 08:59 
 Ocena 1 na 1
Grimar (1210 punktów)
Kolejny raz powtarzane przez prawice oszczerstwo, że Bauman nie ma sobie nic do zarzucenia, że dalej uważa antykoministyczne podziemie za terrorystów. Polecam przeczytać cały wywiad z Guardianem, by rozkminic że Bauman mówi w czasie przeszłym i że z obecnej perespektywy uważa swoje uwikłanie za błąd. Bauman ma paskudną przeszłośc, ale robienie w tej chwili z niego szydzacego i szczycacego się stalinizmem potwora to paskudna taktyka.

przykład manipulacji w tekście Warzechy: Warzecha podaje cytat z wywiadu na potwierdzenie swoich tez: " To część mojego życiorysu. Biorę za to pełną odpowiedzialność. Wtedy wydawało mi się to właściwe".

Ale już nie cytuje kolejnych zdań, które stawiają pod znakiem zapytania rozkminy Warzechy: " Niektóre wybory w każdym życiorysie mogą być uznane jako błędne, tyle tylko że nie muszą być oczywistymi błędami w czasie, gdy się ich dokonuje. Miałem wtedy 19 lat i nie wiedziałem wówczas tyle, ile wiem dziś, mając 82".
Konowal (6291 punktów)
>Kolejny raz powtarzane przez prawice oszczerstwo,
CO ma do tego prawica??? albo to prawda albo nie.
>przykład manipulacji w tekście Warzechy: Warzecha podaje cytat z wywiadu na potwierdzenie swoich tez: " To część mojego życiorysu. Biorę za to pełną odpowiedzialność. Wtedy wydawało mi się to właściwe".
>Ale już nie cytuje kolejnych zdań, które stawiają pod znakiem zapytania rozkminy Warzechy: " Niektóre wybory w każdym życiorysie mogą być uznane jako błędne, tyle tylko że nie muszą być oczywistymi błędami w czasie, gdy się ich dokonuje. Miałem wtedy 19 lat i nie wiedziałem wówczas tyle, ile wiem dziś, mając 82".
>
No właśnie ładnie przytoczyłeś - czyli wszystko jest względne wtedy to było ok. a teraz nawet jak wydaje się nie ok. to i tak jest ok bo wtedy nie wiedział że nie jest ok. Żałosne. Zresztą czego po komuniście się można spodziewać.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-07-2013 16:30 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
Myślę, że nie tylko Baumana obowiązuje intelektualna przyzwoitość. Jak najmniej demagogicznej propagandy i jak najbliżej faktów.

Nagle wszyscy sobie przypomnieli, że Bauman ma komunistyczną przeszłość.
>To nie "wszyscy" pojawili się w auli uniwersytetu, lecz Bauman, stary człowiek z określoną przeszłością, i przesłaniem do młodszych od siebie.
Bauman się nie pojawił. Bauman został tam zaproszony aby przedstawić swój punkt widzenia. Jego przeszłość i dorobek intelektualny musiała być znana zapraszającym.

>Jako intelektualista powinien zdawać sobie sprawę, że przeszłość człowieka, nie tylko intelektualna, jest elementem jego aktualnego wizerunku.
Na jakiej podstawie wyciąga Pan taki wniosek, iż sobie nie zdaje.

>Nie można liczyć na zbiorową niepamięć.
Skąd Pan wie, że na to liczył?

>Doświadczało tego wielu: wspomnę chociażby o (niezakończonej) dyskusji wokół związków Hedeggera z nazizmem, który - jego zdaniem - miał być antidotum na ... komunizm.
Tak, niektórzy znający historię wiedzą coś o getcie ławkowym. Jak można porównywać dyskusje nad czyjąś biografią z bojówkami uniemożliwiającymi wykład i dyskusję. Nie tylko sam Bauman poddawał krytyce swoją przeszłość, inni też to czynili. W krytykowaniu tej przeszłości ja nie dostrzegam nic złego, natomiast bojówki na wykładach inteligentnym ludziom, to już od dawna się nie podobają: "Powołanie TKN poprzedziła kilkumiesięczna działalność tzw. Uniwersytetu Latającego, w ramach którego jesienią 1977 odbywały się w Warszawie wykłady poświęcone historii, literaturze oraz myśli politycznej i ekonomicznej.

Władze PRL w różny sposób próbowały utrudnić działalność TKN. Zimą 1978/1979 na niektórych wykładach pojawiały się duże grupy studentów inspirowanych przez Socjalistyczny Związek Studentów Polskich. Grupy te swoim głośnym zachowaniem próbowały uniemożliwić wykłady i dyskusje, a w czasie najgroźniejszych incydentów - 7 i 21 marca 1979 doszło do pobicia wykładowców i uczestników spotkań".


>>>>Bauman nigdy nie krył swojej przeszłości w KBW, i jeśli sobie ktoś zada trud przeczytania jego wywiadu z Guardianem - a nie poprzekręcającego wyciągu na Wikipedii - to zobaczy, że Bauman mówi otwarcie, że wtedy wydawało mu się to słuszne,...
>"Wydawanie się" to argument zbyt słaby, aby traktować go poważnie.
Ma Pan rację on w tą ideologię po prostu uwierzył. Dla Pana nie miał do tego przesłanek, a dla mnie miał jak najbardziej i wtórną jest tu rzeczą, że się pomylił i ponad dziesięć lat mu zajęło aby swoją pomyłkę zrozumiał.

>Ilu szaleńcom cos tam się wydawało...
Czy tylko szaleńcom? Pan wszystko wie tak na pewno i nic się Panu nie wydaje?
Czy aktualni - bardzo racjonalni - politycy wiedzą co czynią i gdzie nas prowadzą i nic im się nie wydaje?

>Zgoda: formalna przynależność do organizacji nie jest dowodem w sprawie (np. zbrodni), ale budzić może uzasadnione podejrzenia.
Oczywiście, gdy rzuci się błotem, to zawsze się coś przyklei. Wystarczy wspomnieć jak w PRL-u AK błotem obrzucano.

>W swojej sprawie i mędrzec traci obiektywizm.
Gdzie tu mędrcy, wystarczy teraz wybielanie całej działalności NSZ i "Żołnierzy Wyklętych". Jak Bauman śmiał z nimi walczyć?

>>>>aczkolwiek bierze pełną odpowiedzialność za swój życiorys.
>To za mało wziąć odpowiedzialność za swój życiorys.
To co? Do gułagu z nim, gdy nie chce trzymać mordy w kuble.

>Politycy też pierniczą o braniu "politycznej odpowiedzialności" za decyzje, które ludzie odczuli na własnej skórze i własnym losie.
No i co? Nie są ponownie wybierani? Dlaczego Pan nie nakaże milczenia przynajmniej tym, którzy podjęli błędne decyzje, a ponadto, to kto ma oceniać, które są błędne. Ja czy Pan?

>Ta frazeologia przestaje ostatnio działać: coraz częściej słyszę o odbieraniu politykom i ich rodzinom majątków.
Pogadać to sobie każdy może. Bez rewolucji lub dyktatury taki numer nie przejdzie, a nie chciałbym aby Polsce przytrafiło się, któreś z nich.

>>>>Zasłynął potem jako krytyk totalitaryzmów, łącznie z sowieckim.
>Czy sława daje rozgrzeszenie? Kiedy tak, a kiedy nie? Wyobraźmy sobie nazistowskiego oprawcę, który "bierze odpowiedzialność za swój życiorys" i zostaje "krytykiem totalitaryzmu", łącznie z nazistowskim.
Jakim trzeba być inkwizytorem aby zestawiać Baumana z oprawcą, a może jakieś dowody?
Z dużym zainteresowaniem poznałbym poglądy każdego oprawcy, który by przeanalizował i zrozumiał zło swoich czynów i idei, na której się opierał. To wymiar sprawiedliwości jest od oceny czynów. Dla mnie zrozumienie jest ważniejszym.

>Mamy zatem sytuację skrajnego nieporozumienia: strony obrzucają się identycznymi epitetami.
Jestem stroną w sporze z Panem. Zupełnie nie zgadzam się z Pańskimi ocenami na ten temat. Czy obrzucam Pana epitetami?

>Dla jednych cyniczny jest Bauman (mimo swej przeszłości ma czelność publicznie zabrać głos), dla drugich - cyniczni są jego oskarżyciele.
Byłoby to zgodne z definicją tego słowa: Cynizm - postawa etyczna, charakteryzująca się nieuznawaniem wartości i norm obowiązujących w danym środowisku. Strony mają zupełnie odmienny system wartości i uznają inne normy, a więc dla siebie są cyniczne. Ja nie tyle podejrzewam o cynizm polityków wpierających narodowców, co o cyniczne wykorzystywanie intelektualnego prymitywizmu niezadowolonych z rzeczywistości.

>Nie sądzę, aby uwertura o sierpie, młocie i czerwonej hołocie poprzedziłaby wykład np. Tatarkiewicza. Gdyby, rzecz jasna, żył.
Zdawało mi się, że ma Pan przygotowanie filozoficzne. Przy Tatarkiewiczu na pewno nie, ale przy Kotarbińskim, to już zupełnie pewien tego nie jestem. Hołota, która wrzeszczy przecież nie myśli, a skoro bezbożnik, to musi być komuch.
Ten, kto zna cały dorobek Kołakowskiego też powinien wszystkie jego dzieła na śmietnik wyrzucić. Przecież zaczął jako stalinowiec.

@@@
.
Konowal (6291 punktów)
>Nagle wszyscy sobie przypomnieli, że Bauman ma komunistyczną przeszłość.
Raczej to nagle wszyscy zapomnieli że Bauman ma komunistyczną przeszłość.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-07-2013 18:39 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Nagle wszyscy sobie przypomnieli, że Bauman ma komunistyczną przeszłość.
>Raczej to nagle wszyscy zapomnieli że Bauman ma komunistyczną przeszłość.
Ma przeszłość człowieka wierzącego, a każda wiara nas ogranicza intelektualnie, a także moralnie - usprawiedliwiając zło czynione w imię swojej religii/ideologii.
Baumanowi wiara już dawno przeszła, ale niektórzy nadal tkwią przy swoim zestawie głupot twierdząc, że ten ich zestaw jest jedynie prawdziwy i niosący samo dobro.

Wiara w komunizm jest tak samo głupia - i prowadziła różnych fundamentalistów do złych czynów, a nawet i zbrodni - jak od wieków chrześcijaństwo, a teraz neoliberalizm.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.
Tomek Fiedorek (5805 punktów)

>PS. Może ktoś pamięta, czy i - ewentualnie - co Wolna Europa mówiła o Zygmuncie Baumanie?

Przez jakiś czas wertowałem archiwum, ale jest tego zbyt wiele. Może ktoś ma chęć i czas to podaję link.
www.polskieradio.pl/68,Radia-Wolnosci
pawel_wr (4297 punktów)
> Zachód zarejestrował dorobek intelektualny Baumana, ale - jak sądzę -z
>pominięciem jego przeszłości (ten wzorzec recepcji Polaków jest typowy, por. Bolek).
>Czy Bauman
>rozgrzeszył się ze swej przeszłości na tyle, by móc publicznie mówić o powrocie do korzeni lewicy?

Skąd w Tobie inkwizytorskie zapędy , i skąd przekonanie , że masz prawo
do tak jednoznacznych wniosków ?

Niestety , ale poleciałeś Terlikowskim.

www.fronda(*)a-scigac-i-skazywac,29066.html

Nadpapież:
Cytat:
[..]
Zygmunta Baumana, człowieka, który swoją młodość spędził w komunistycznych służbach, które zajmowały się mordowaniem polskich patriotów. I zastanówmy się, czy istnieją najmniejsze powody, by komunistycznego oprawcę, który nigdy nie rozliczył się ze swoich czynów, i nigdy nie uznał swojego postępowania za karygodne, fetować na polskich uczelniach


Plugawy tekst Terlikowskiego , w którym Baumann jest dla niego oprawcą,
jest żałosny i prymitywny.

Diogeniesie , nie idź tą drogą

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
24-06-2013 22:11 
 Ocena 2 na 6
diogenes (42753 punktów)
>Plugawy tekst Terlikowskiego , w którym Baumann jest dla niego oprawcą...
>Diogeniesie , nie idź tą drogą

Nie idę.
Staram się przeanalizowac dynamikę zajścia.
Jego elementy mają dla mnie takie samo znaczenie.
Tworzą je.

(Coś jak scena muchy
w uścisku pająka)

Tych panów coś jednak łączy. Bauman świadczył intelektualne usługi dla ideologii komunistycznej, Terlikowski stawia na innego osła.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
24-06-2013 21:22
 Ocena 10 na 12
Anna Salman (16360 punktów)
>... Zachód zarejestrował dorobek intelektualny Baumana, ale - jak sądzę -z pominięciem jego przeszłości ...
I ten pragmatyzm powinniśmy sobie przyswoić. Amerykanom nie przeszkadzało zatrudniać hitlerowskich naukowców - skorzystali na tym. Myśmy już utracili jednego, który otarł się o kandydowanie do Nobla, ale miał "przeszłość".

>... Czy Bauman rozgrzeszył się ze swej przeszłości na tyle, by móc publicznie mówić o powrocie do korzeni lewicy?
A musi? I kto miałby go "rozgrzeszać"? Może gnojki występujące na jego wykładzie pokazałyby swoje osiągnięcia życiowe? Albo niech przedstawią tatusiów i mamusie odpowiedzialnych za 1968, bo podejrzewam, że to ten sam "patriotyzm narodowy".
24-06-2013 22:00 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>>-z pominięciem jego przeszłości ...
>I ten pragmatyzm powinniśmy sobie przyswoić. Amerykanom nie przeszkadzało zatrudniać hitlerowskich naukowców...

Tak, to specyficzny pragmatyzm. (Polański omija go wielkim łukiem.) A nauka nauce nierówna: inaczej w systemie społecznym funkcjonuje socjolog, inaczej fizyk, jeszcze inaczej ideolog. To nie jest tak, że "ideologie śmierdzą", to jedzie od "ideologów".

>Myśmy już utracili jednego,... ale miał "przeszłość".

W takim razie budujmy antropologię bez przeszłości. Ciekaw jestem, co na to prawnicy, bankowcy, pedagodzy. Przeszłość jest elementem kulturowej tożsamości człowieka.

Kto ma,a kto nie ma przeszłości? Dlaczego nie przedawnia się niektórych zbrodni?

>>... Czy Bauman rozgrzeszył się ze swej przeszłości...
>A musi? I kto miałby go "rozgrzeszać"? Może gnojki...

Dlaczego "gnojki" pojawiły się właśnie na wykładzie Baumana?
Czy to ich "gnojkowatość" łaknie ofiar?
Może to tylko pionki?

Gdzie są w takim razie
Gnoje?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2013 11:19 
 Ocena-1 na 3
Artur@R (7115 punktów)
>Gdzie są w takim razie
>Gnoje?<

Hmm, czyż nie wystarcza czasami lusterko ?


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
25-06-2013 12:00 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Hmm, czyż nie wystarcza czasami lusterko ?

Niestety - nie.

Lustra są wyrozumiałe dla gości:
odbicia w nich nie śmierdzą.
Chyba że masz inne doświadczenia.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2013 12:56Nie na temat 
 Ocena-2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>odbicia w nich nie śmierdzą.<
Hmm, może i nie śmierdzą , ale do wymiotów doprowadzić mogą (kwestia wrażliwości, wyobraźni i zasobów neuronów lustrzanych).


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
25-06-2013 18:45 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>... To nie jest tak, że "ideologie śmierdzą", to jedzie od "ideologów".
To współczesna interpretacja, ideologie są też swoistym spoiwem w relacjach społecznych.
>W takim razie budujmy antropologię bez przeszłości. ...Przeszłość jest elementem kulturowej tożsamości człowieka.
Ale człowiek dojrzewa, społeczeństwo też - nie musimy do końca życia spędzać wolnego czasu w piaskownicy, żywiąc urazę do Jasia, że sypnął piachem w oczy. Właśnie te dziedziny, które przywołałeś, przeszły akurat w ostatnich kilkuset latach ogromną ewolucję.
A historię należy traktować jak przedmiot analizy, żeby nie powtarzać tych samych błędów. No, ale ... żyć nią?
>...Dlaczego nie przedawnia się niektórych zbrodni?
Bo społeczeństwo osiągnęło konsensus w pewnych sprawach. I to też dowód ewolucji myślenia. Jesteśmy na innym poziomie etycznym, niż kilkaset lat temu, gdy zagłada prawie całego narodu nie robiła na nikim specjalnego wrażenia.
>Dlaczego "gnojki" pojawiły się właśnie na wykładzie Baumana?
Nie tylko, niestety.
>Czy to ich "gnojkowatość" łaknie ofiar?
>Może to tylko pionki?
>Gdzie są w takim razie Gnoje?
A ja postawię sprawę trochę inaczej - nie podejrzewam, żeby byli podpuszczeni, czy zmanipulowani. Możliwe, że ... oni chcą zaistnieć, czują się odrzuceni przez społeczeństwo, nie mają perspektyw i nikt ich nie zauważa. Dla mnie te wszystkie akcje to trochę jak krzyk rozpaczy. Chociaż faktem jest, że takich ludzi - wykluczonych we własnym mniemaniu łatwo zagospodarować.
Czyli może te "gnojki" były za szybko. Cóż, jednak człowieka ocenia się przede wszystkim po zachowaniu.
25-06-2013 20:39 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>...ideologie są też swoistym spoiwem w relacjach społecznych.

Ideologia to system przekonań jako instrument wszelkiej maści panowania, władzy. Mówiąc o ideologii jako spoiwie, trzeba jasno rozróżnić grupę społeczną, o którą chodzi. Czym innym był marksizm marksistów, sekretarzy partii, a czym innym marksizm proletariuszy, robotników. Podobnie czym innym jest doktryna kościoła episkopatu, a czym innym jej wersja parafialna, powszednia. W każdym z tych przypadków owa spajająca funkcja jest inna. Nie można też zapominać o instrumencie sankcji, jaką ma władza w sytuacji herezji "poddanych". Nie jest to relacja symetryczna: kiedy ktoś nie wierzył w marksizm, miał kłopoty (między innymi za sprawą np. Baumana). Kiedy czapa pogrzebała ideologię marksizmu - nic się nie stało, a jeśli nawet - to na pogrzebie tym zrobiła (kolejny) dobry interes.

>Ale człowiek dojrzewa, społeczeństwo też - nie musimy do końca życia spędzać wolnego czasu w piaskownicy, żywiąc urazę do Jasia, że sypnął piachem w oczy.

Skala przykładu jest śmieszna. Żydzi do dzisiaj ścigają swoich katów, upominają się o majątki (nie tylko oni), itd. Są obszary, w których ludzie nie są skłonni zapomnieć, mimo że pretekst działania leży w głebokiej przeszłości. Historia to nie piaskownica.

>A historię należy traktować jak przedmiot analizy, żeby nie powtarzać tych samych błędów. No, ale ... żyć nią?

Jeszcze raz: powiedz to ludziom, którzy potracili majątki, zdrowie, bliskich. Prawo własności (słuszne czy urojone, zostawmy to) jest zdecydowanie ponad historią jako przedmiotem analizy.
Stratedzy wojskowi i politycy też analizuje historię, aby nie popełniać błędów. Historia jest nauczycielką życia, a życie to również zbrodnia.

>nie podejrzewam, żeby byli podpuszczeni, czy zmanipulowani.

To kwestia dotarcia do świadków i uczstników, a nie spekulacji.

>Dla mnie te wszystkie akcje to trochę jak krzyk rozpaczy.

Krzyk ten ma konkretną treść, konkretnych adresatów, konkretny kontekst społeczno-polityczny. Kto ma licencję na krechę, poza którą zaczyna się anonimowa, martwa, pozbawiona odpowiedzialności historia? Prezydent Wrocławia? Bauman? Gazeta Wyborcza? PO? PiS? Wykład Baumana w Berlinie czy Paryżu spotkałby się z analitycznym przyjęciem. Ale w Polsce AD 2013 staje się to problematyczne. Czas, który miał odejśc do przeszłości, wciąż powraca.

Polska nie jest krajem posthistorycznym.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Anna Salman (16360 punktów)
>Ideologia to system przekonań jako instrument wszelkiej maści panowania, władzy. Mówiąc o ideologii jako spoiwie, trzeba jasno rozróżnić grupę społeczną, o którą chodzi.
Mówiąc ogólnie o ideologii nie trzeba w nic się zagłębiać. Ona najsilniej działa na te grupy, w których z różnych przyczyn zerwane zostały bezpośrednie relacje społeczne i je zastępuje, poprzez odwołanie się do wspólnego etosu. Tak samo działało to pośród Żydów - wiecznych wygnańców, jak i wśród proletariatu - biedoty migrującej do miast w poszukiwaniu pracy. Wszyscy ci ludzie i zmuszeni zostali do funkcjonowania w całkiem obcym środowisku, z reguły nieprzyjaznym. Dlatego pozornie (ale tylko pozornie)"wersja parafialna" katolicyzmu różni się od doktryny - bazuje na innym pojęciu wspólnoty - lokalnej (faktycznej) i etycznej (symbolicznej).
Ideologie bazują na poczuciu wykorzenienia, pomagają odtworzyć utraconą tożsamość. Skupienie się tylko na jednej ideologii, czy to będzie marksizm, faszyzm, czy jedna z religii, zawęża perspektywę.
>Skala przykładu jest śmieszna. Żydzi do dzisiaj ścigają swoich katów, upominają się o majątki (nie tylko oni), itd.
No właśnie - skala zbrodni na tym narodzie była niewyobrażalna, więc żadne porównanie nie jest adekwatne. Przy okazji - Bauman jest Żydem, w dodatku wygnańcem, ale jakoś nie przyjechał tu z żądaniami (w odróżnieniu od niektórych działaczy Solidarności, którzy oczekują zapłaty za swój "patriotyzm").
>Jeszcze raz: powiedz to ludziom, którzy potracili majątki, zdrowie, bliskich. Prawo własności (słuszne czy urojone, zostawmy to) jest zdecydowanie ponad historią jako przedmiotem analizy.
Jaki jest przelicznik "świętego prawa własności" do życia ludzkiego? Bo ja nigdy chyba nie zrozumiem takiej kalkulacji i to w kraju, którego większość obywateli posiada "system wartości".
>To kwestia dotarcia do świadków i uczestników, a nie spekulacji.
Nie do końca, pewnie w takim samym stopniu kieruję się intuicją, jak ci którzy tam prezentowali swoje umiejętności wokalne.
>Krzyk ten ma konkretną treść, konkretnych adresatów, konkretny kontekst społeczno-polityczny.
Nie ma - problem w tym, że ludzie łatwiej ocenią, czego nie chcą, niż czego by chcieli. Nawet jeśli uświadamiają sobie, czego, to nie bardzo wiedzą, od kogo można tego oczekiwać. Jedyne co się zgadza to kontekst społeczny, bo takie zachowania są jednym z przejawów kryzysu społecznego.
> Czas, który miał odejść do przeszłości, wciąż powraca.
>Polska nie jest krajem posthistorycznym.
No właśnie. Jestem tu jedną z najstarszych osób i czegoś nie rozumiem - jak długo można żyć wśród pomników i na cmentarzach. Ile czasu potrzeba na żałobę? Jak bardzo trzeba być niedojrzałym, żeby bać się określić swoją przyszłość, czyli cele, kierunki działania. Ktoś kto się wciąż ogląda za siebie, nie dojdzie nigdzie, bo prędzej wyrżnie głową w mur.
24-06-2013 22:55 
 Ocena 1 na 1
Adrian Trybek (339 punktów)
>>... Czy Bauman rozgrzeszył się ze swej przeszłości na tyle, by móc publicznie mówić o powrocie do korzeni lewicy?
>A musi? I kto miałby go "rozgrzeszać"? Może gnojki występujące na jego wykładzie pokazałyby swoje osiągnięcia życiowe? Albo niech przedstawią tatusiów i mamusie odpowiedzialnych za 1968, bo podejrzewam, że to ten sam "patriotyzm narodowy".
>

Raczej chodzi o to, że nie musi się rozgrzeszać, ba! nawet nie ma takiego zamiaru. Przecież do dziś ten człowiek uważa, że komunizm w Polsce po 1945 to najlepsze co spotkało ten kraj. A co do '68 to te "gnojki" mają mieć tatusiów u Żydów czy u Chamów? Proszę się dobrze zastanowić przed odpowiedzią!
25-06-2013 18:56 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>>>... Czy Bauman rozgrzeszył się ze swej przeszłości ...
>>A musi? ...
>Raczej chodzi o to, że nie musi się rozgrzeszać, ba! nawet nie ma takiego zamiaru. Przecież do dziś ten człowiek uważa, że komunizm w Polsce po 1945 to najlepsze co spotkało ten kraj. ...
No właśnie - skoro ma taki światopogląd i jest konsekwentny w przekonaniach, to nie ma podstaw do udzielania rozgrzeszenia.
Przy tym żyjemy w kraju, w którym światopogląd jest świętością i można największe bzdury wygadywać pod tym parasolem.

>A co do '68 to te "gnojki" mają mieć tatusiów u Żydów czy u Chamów?
Są inne opcje? Bo mnie się takie zachowanie kojarzy z prawicą narodową, czyli tzw. inteligencją, niekiedy wywodzącą się ze szlachty.
25-06-2013 20:46 
 Ocena 1 na 3
Adrian Trybek (339 punktów)
>No właśnie - skoro ma taki światopogląd i jest konsekwentny w przekonaniach, to nie ma podstaw do udzielania rozgrzeszenia.
>Przy tym żyjemy w kraju, w którym światopogląd jest świętością i można największe bzdury wygadywać pod tym parasolem.

Oczywiście, że można bzdury wygadywać, z tym, że niektóre bzdury prowadzą do ostracyzmu inne bzdury są święte. Bauman kilka lat temu powiedział, że w Polsce po 1945 roku "idee komunistyczne były rozwinięciem idei Oświecenia". Dosłowny cytat. Jeśli takie brednie wypowiada się publicznie dla gazety, to trzeba liczyć się z tym, że kiedyś ktoś może przyjść na wykład i go zakłócić. Logiczne.

Z tym '68 i antysemityzmem w przypadku Baumana musi Pani bardzo uważać. Polski Bernard Gui antysemityzmu, wielki tropiciel Eli Barbur pochwalił protestujących, a o Baumanie napisał "skretyniały renegat żydowski". Różne jednostki pewnie spotkał wtedy stan bardzo nieprzyjemnego napięcia psychicznego, czyli tak zwany dysonans poznawczy: krytykować Barbura - czy to nie antysemityzm? Muszą zaczekać, aż jakiś autorytet wytłumaczy im jak mają myśleć i jakie sądy wygłaszać.
Anna Salman (16360 punktów)
>Oczywiście, że można bzdury wygadywać, z tym, że niektóre bzdury prowadzą do ostracyzmu inne bzdury są święte. Bauman kilka lat temu powiedział, że w Polsce po 1945 roku "idee komunistyczne były rozwinięciem idei Oświecenia". Dosłowny cytat. Jeśli takie brednie wypowiada się publicznie dla gazety, to trzeba liczyć się z tym, że kiedyś ktoś może przyjść na wykład i go zakłócić. Logiczne.
A to na pewno bzdura? Szczerze powiedziawszy, nie znam Marksa. Czytałam z obowiązku jakieś dwa fragmenty i to dawno temu.
Poza tym słyszałam niejednokrotnie publicznie wygłaszane bzdury, że wartość dorosłej kobiety jest równa wartości zapłodnionej komórki jajowej, jednak nie wpadam do żadnego kościoła, urządzać tam zadymę. A może powinnam, skoro to logiczne.
>Z tym '68 i antysemityzmem w przypadku Baumana musi Pani bardzo uważać.
Na co uważać? To, że osoby publiczne obrzucane są błotem, to już chyba u nas norma.
Jeśli facet ma tak ubogi słownik, to należy mu współczuć, tak jak posłowi Pawłowiczowi. A ataki ze strony Żydów spotykają Baumana od lat, właśnie dlatego, że nie przedstawia Polaków, jako antysemitów. Tym bardziej obrzydliwe, że tacy odwieczni adwersarze potrafią stworzyć chwilowy sojusz, żeby dokopać jednemu człowiekowi.
26-06-2013 22:32 
 Ocena 3 na 3
Grimar (1210 punktów)
>Bauman kilka lat temu powiedział, że w Polsce po 1945 roku "idee komunistyczne były rozwinięciem idei Oświecenia". Dosłowny cytat.

Dobrze jest rozumieć wywiad, który się czyta.

Bauman powiedział:
" Byłem całkowicie przekonanym komunista. Idee komunistyczne były po prostu rozwinięciem idei Oświecenia", w tym kontekście, że wtedy tak o partii komunistycznej myślał.

ale jak dodał:
"stopniowo, podobnie do wielu innych, doszedłem do wniosku, ze była wielka przepaść pomiędzy oficjalną doktryną i praktyką- więc zostałem rewizjonistą, odrzucając oficjalną wersję marksizmu",

by skwitować:
"To część mojego życiorysu. Biorę za to pełną odpowiedzialność. Wtedy wydawało mi się to właściwe. Niektóre wybory w każdym życiorysie mogą być uznane jako błędne, tyle tylko że nie muszą być oczywistymi błędami w czasie, gdy się ich dokonuje. Miałem wtedy 19 lat i nie wiedziałem wówczas tyle, ile wiem dziś, mając 82".

Oczywiście, Bauman ma ciemną kartę w swojej biografii, żadna to tajemnica. Ale twierdzenie - wielokrotnie lansowane w mainstremowych mediach prawicowych - że ciagle jest dumny ze stalinizmu, jest ewidentnym kłamstwem, nieznajomością jego książek. Wynika to albo z niewiedzy, albo ze złej woli.
25-06-2013 14:51 
 Ocena 4 na 4
Fascynat (-25 punktów)
>I ten pragmatyzm powinniśmy sobie przyswoić. Amerykanom nie przeszkadzało zatrudniać hitlerowskich naukowców - skorzystali na tym. Myśmy już utracili jednego, który otarł się o kandydowanie do Nobla, ale miał "przeszłość".

Jest też inny pragmatyzm, którego jeszcze bardziej powinniśmy sobie o nich przyswoić: babranie się w przeszłości każdego kandydata na wysokie stanowisko publiczne, grzebanie w życiorysach. Tam to jest normalne, u nas jest tak bardzo niestosowne. Ogólnie rzecz biorąc - to jest przykra właściwość tego świata, ale niestety przeszłość ciągle nie daje o sobie zapomnieć. Choćby wymiar sprawiedliwości ciągle się jej czepia i chce osądzać przestępców za coś, co przecież zrobili w przeszłości (a więc to było wcześniej, tego już nie ma, więc się nie liczy). A oni przecież chcą żyć dalej, a tu zmusza się ich do ponoszenia konsekwencji tego, kim byli, co robili. Ehhh, ta paranoja wymierzania sprawiedliwości, świat jest okropny.


Michał ck
25-06-2013 19:12 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>Jest też inny pragmatyzm, którego jeszcze bardziej powinniśmy sobie o nich przyswoić: babranie się w przeszłości każdego kandydata na wysokie stanowisko publiczne, grzebanie w życiorysach.
To oczywiste, ale akurat Bauman nie kandyduje na żadne stanowisko. Ot, przyjechał obywatel innego kraju (innego, bo go stąd wyrzucono) z uznanym dorobkiem naukowym. Jakoś nie ma żalu do swojej byłej ojczyzny, nie kreował się na prześladowanego Żyda i nie chce tu nikogo rozliczać za swoje rzeczywiste i domniemane krzywdy.
Czytałam wiele jego publikacji - nigdy nie wyrażał się krytycznie o Polsce, ani o PRL-u, ani o tej współczesnej.
Poza tym Bauman nie był przestępcą, chyba że istnieje potrzeba penalizacji każdego światopoglądu, który różni się od oficjalnie obowiązującego.

>Ehhh, ta paranoja wymierzania sprawiedliwości, ...
Owszem, zwłaszcza tzw. sprawiedliwość dziejowa, która wymusza na następnych pokoleniach zadośćuczynienie, za często nawet nieudokumentowane krzywdy i straty.
03-07-2013 21:30 
 Ocena 1 na 3
Fascynat (-25 punktów)
>To oczywiste, ale akurat Bauman nie kandyduje na żadne stanowisko. Ot, przyjechał obywatel innego kraju (innego, bo go stąd wyrzucono) z uznanym dorobkiem naukowym.

Tak, ale mam wrażenie, że Polakom kończy się już cierpliwość dla tych siłą im wmuszanych elit. No bo co to są za ludzie? Wpływowi politycy, dziennikarze, intelektualiści, artyści, itd. Zazwyczaj jacyś byli partyjniacy przerobieni na opozycjonistów, byłe bezpieczniactwo tudzież inni wysługiwacze komuny, tudzież jacyś masoni, lewactwo, nowi europejczycy, którzy nazwę "Polska" używają w czasie przeszłym plus młoda elita, czyli ludzie znani z tego, że są znani. Polacy się po prostu nie zgadzają na taką elitę i to chyba zrozumiałe. Takich akcji może być więcej, bo i jak inaczej kontestatorzy zostaną dopuszczeni do głosu? Wysoce kulturalne towarzystwo ich nie dopuści.

>Poza tym Bauman nie był przestępcą, chyba że istnieje potrzeba penalizacji każdego światopoglądu, który różni się od oficjalnie obowiązującego.

Z tego co wiem, rasizm, faszyzm jest stale zwalczany.

>Owszem, zwłaszcza tzw. sprawiedliwość dziejowa, która wymusza na następnych pokoleniach zadośćuczynienie, za często nawet nieudokumentowane krzywdy i straty.
>
Nie, nie mnie chodziło o zwykłą sprawiedliwość. U nas jest taka wykładnia, że zwykle to wymierzamy sprawiedliwość, ale że zmieniliśmy system, to już tego, co było przed zmianą systemu nie osądzajmy, nie babrajmy się w tym, bo to tak nieładnie. (A dziwne, bo przecież zabójstwo Narutowicza wyciągają, a to przed 1989 r. było).

Michał ck
05-07-2013 00:24 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
>...Polakom kończy się już cierpliwość dla tych siłą im wmuszanych elit. No bo co to są za ludzie? ...
Akurat Baumana nie należy stawiać w jednym rzędzie z celebrytami i politykami. Nie musi się już lansować, bo stoi za nim ogromny dorobek naukowy. Ma autorytet, na który zapracował. I jako jeden z nielicznych nigdy nie krytykował Polski - kraju, z którego go wygnano.
A kto stanął naprzeciw niego? Banda gnojków, którzy nie są w stanie wymyślić własnej - uwspółcześnionej śpiewki, zamiast tego oklepanego sierpa i młota (20 lat po rozpadzie ZSRR). Gdzie są ci wielcy bohaterowie, kiedy nasze rodzime cieniasy mają wykłady? Kontestują autorytet "Flaszki", czy pani poseł o niestandardowym słownictwie? Nie, bo to pewnie ich sympatie. Czyli nie chodzi o kontestowanie pseudoautorytetów, lecz dokopanie komuś na polityczne zamówienie.
Masoni plus lewactwo ... wiesz - zacznij też czytać coś współczesnego zamiast XIX-wiecznych broszurek.
>Z tego co wiem, rasizm, faszyzm jest stale zwalczany.
Tak i właśnie Bauman jest rasistą i faszystą. Przede wszystkim zaś antysemitą.
>... U nas jest taka wykładnia, że zwykle to wymierzamy sprawiedliwość, ale że zmieniliśmy system, to już tego, co było przed zmianą systemu nie osądzajmy, nie babrajmy się w tym, bo to tak nieładnie.
Dziwne, bo ja mam wrażenie, że jest nieustający sąd nad poprzednim ustrojem, a nawet ludźmi, którzy wówczas żyli. Wyjąwszy tych oczywiście, którzy mianowali się teraz sędziami.
O jaką sprawiedliwość ci chodzi? Żeby postawić Twoich rodziców pod murem? A może oni też byli tymi wyjątkami - sprawiedliwymi wśród niegodziwych?
O zabójstwie Narutowicza czytałam jedynie publikacje historyków, więc nie wiem skąd to "wyciąganie". Zresztą w międzyczasie (pomiędzy jego śmiercią, a 1989) wydarzyło się kilka rzeczy, w tym wojna.
09-07-2013 20:49 
 Ocena 1 na 1
Fascynat (-25 punktów)
jako jeden z nielicznych nigdy nie krytykował Polski - kraju, z którego go wygnano.

Ahh, szkoda, bo byłby jeszcze bardziej uznawany. (Swoją drogą sporo Polaków marzyło o takim wygnaniu za granicę wtedy).

>A kto stanął naprzeciw niego? Banda gnojków, którzy nie są w stanie wymyślić własnej - uwspółcześnionej śpiewki, zamiast tego oklepanego sierpa i młota (20 lat po rozpadzie ZSRR).

Bo każdy inny boi się kontestować publicznie i oko w oko legendę?

dokopanie komuś na polityczne zamówienie.

A kim jest prezydent Wrocławia, jak nie politykiem, który zaprosił Baumana? To też jest polityczne zamówienie.

>Masoni plus lewactwo ... wiesz - zacznij też czytać coś współczesnego zamiast XIX-wiecznych broszurek.

Proszę Pani - nie zna Pani pewnych elementarnych faktów, nie będę więc o tym dyskutował. Czytam właśnie coś współczesnego, wiele współczesnych rzeczy, których treść pani naiwnemu oglądowi świata przeczy.

>Tak i właśnie Bauman jest rasistą i faszystą. Przede wszystkim zaś antysemitą.

Tu już Pani jedzie po bandzie. Pytała pani jakie postawy światopoglądowe są zwalczane, nielegalne. A nie tyczy się to Baumana.

>Dziwne, bo ja mam wrażenie, że jest nieustający sąd nad poprzednim ustrojem, a nawet ludźmi, którzy wówczas żyli. Wyjąwszy tych oczywiście, którzy mianowali się teraz sędziami.

Ojjj tak, tu już Pani plecie duby smalone prawdziwie. Ten osąd nad poprzednim ustrojem to tytułem fetowania genseka ostatnio? Czy może uznania (wbrew bezspornym dowodom) prezydenta Lecha Wałęsy za "pokrzywdzonego"? Czy może niewyjaśniona do tej pory sprawa zabójstwa ks. Popiełuszki (i sprawcy nie osądzeni), zresztą wielu innych (może nawet ok. 150) księży? Czy może tytułem obalenia rządu Olszewskiego, który chciał przeprowadzić lustrację? Tak, tak ciągle osądzamy poprzednie ustroje, przeszłość. To jest nasze przyrodzone prawo: do osądu wydarzeń i ludzi. Inna ewentualność oznaczałaby kretyński zachwyt nad rzeczywistością. Bezkrytyczny. Tu się nadal krytyczne myślenie stosuje na portalu??

>O jaką sprawiedliwość ci chodzi? Żeby postawić Twoich rodziców pod murem? A może oni też byli tymi wyjątkami - sprawiedliwymi wśród niegodziwych?

Tak, tak się składa, że moi rodzice sobie nie ubrudzili rączek. O jaką sprawiedliwość mi chodzi? A ile rodzajów Pani zna?

>O zabójstwie Narutowicza czytałam jedynie publikacje historyków, więc nie wiem skąd to "wyciąganie". Zresztą w międzyczasie (pomiędzy jego śmiercią, a 1989) wydarzyło się kilka rzeczy, w tym wojna.

Sprawę śmierci Narutowicza wyciągało ostatnio lewactwo. I trochę wcześniej też. Chodziło o straszenie przed II RP i polskim antysemityzmem i nacjonalizmem. Tak, właśnie kilka rzeczy się wydarzyło, proszę Pani, w tym właśnie rzecz. Lewica chcą coś robić (stale próbuje pokazać, że do czegoś jest potrzebna) bierze się za politykę historyczną. Jako iż ostatnie kilkadziesiąt lat jej nie służy, no to sięga wcześniej.

Michał ck
pawel_wr (4297 punktów)

>
>(Swoją drogą sporo Polaków marzyło o takim wygnaniu za granicę wtedy).
Co ty chłopie bredzisz ?!?!?!?!?
Napisz , dlaczego Kosciół Katolicki zachował dziwną
"bezstronność" wobec brutalnego wyrzucenia 20 tys. obywateli
pochodzenia żydowskiego.

[..]
>A kim jest prezydent Wrocławia, jak nie politykiem, który zaprosił Baumana? To też jest polityczne zamówienie.

Jesteś niedokładnie poinformowany.
Baumanna zaprosiła niemiecka fundacja , na obchody 150 lecia powstania
Lassalizmu.

Wypij np. zielona herbatę , a odzyskasz jasność umysłu.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Konowal (6291 punktów)

>Napisz , dlaczego Kosciół Katolicki zachował dziwną
>"bezstronność" wobec brutalnego wyrzucenia 20 tys. obywateli
>pochodzenia żydowskiego.
Pewnie dlatego że był za słaby na taką akcję.

>Baumanna zaprosiła niemiecka fundacja , na obchody 150 lecia powstania
>Lassalizmu.
O fajnie - to i my może jakiegoś SS-mana zaprośmy do jakiegoś uniwersytetu w Berlinie. Myślisz że tam Burmistrz Miasta się zgodzi ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
09-07-2013 21:18 
 Ocena 2 na 2
Anna Salman (16360 punktów)
>Ahh, szkoda, bo byłby jeszcze bardziej uznawany.
Jakieś twarde dowody? Czy jak zwykle insynuacje?
>Swoją drogą sporo Polaków marzyło o takim wygnaniu za granicę wtedy.
Tak, tak, ale była też możliwość emigracji w proteście przeciwko temu, co się działo (Kołakowski).
>Bo każdy inny boi się kontestować publicznie i oko w oko legendę?
A może nie czuje potrzeby? Może inni go szanują? Poza tym jakoś nie widziałam tych bohaterów, żeby kontestowali osoby rzeczywiście wpływowe.
>A kim jest prezydent Wrocławia, jak nie politykiem, który zaprosił Baumana? To też jest polityczne zamówienie.
W ten sposób każdy wykład na uniwersytecie można potraktować, jako polityczny. Uniwersytety też są na polityczne zamówienie zresztą.
>Proszę Pani - nie zna Pani pewnych elementarnych faktów, nie będę więc o tym dyskutował. Czytam właśnie coś współczesnego, wiele współczesnych rzeczy, których treść pani naiwnemu oglądowi świata przeczy.
To proszę mi podać te elementarne fakty, byle nie z prasy prawicowej, po którą sięgam od czasu do czasu. Masa inwektyw i bajeczki wyssane z palca, wsparte ideologią katolicką.
>Tu już Pani jedzie po bandzie. Pytała pani jakie postawy światopoglądowe są zwalczane, nielegalne. A nie tyczy się to Baumana.
Propaguje, narzuca, czy tylko przedstawia swój światopogląd? Bo to jest różnica.
>Ojjj tak, tu już Pani plecie duby smalone prawdziwie.
Tak, to mocny argument.
>Ten osąd nad poprzednim ustrojem to tytułem fetowania genseka ostatnio? ...
To jedyne co się wydarzyło po 1989?
Nie znam bezspornych dowodów przeciwko Wałęsie, więc się nie wypowiadam, tym bardziej, że mam o nim bardzo kiepskie zdanie, a uprzedzenia uniemożliwiają obiektywizm. Natomiast co do bidulków księży pomordowanych, to trochę taka "sprawiedliwość dziejowa". Ich poprzednicy mordowali (również siebie nawzajem), to oni zostali pomordowani. Należy też przyjąć, że właściwie jeśli już kogoś zabijać, to raczej jednostki bezproduktywne, a nie na przykład ojców rodzin. Ideologów zawsze będzie dostatek.
>Tak, tak się składa, że moi rodzice sobie nie ubrudzili rączek.
No tak, domyślam się, że jedyni sprawiedliwi. Ale większość urodzonych przed 1972 jest politycznie podejrzana.
>Sprawę śmierci Narutowicza wyciągało ostatnio lewactwo...
To znaczy kto? Kto to jest lewactwo? Dobrze się rymuje z robactwo? Wszyscy, którym nie podoba się dominująca siła polityczna w Polsce, jaką jest kościół rzymskokatolicki są "lewactwem". A jaki światopogląd Pan reprezentuje?
Konowal (6291 punktów)

>To proszę mi podać te elementarne fakty, byle nie z prasy prawicowej, po którą sięgam od czasu do czasu. Masa inwektyw i bajeczki wyssane z palca, wsparte ideologią katolicką.
Rozumiem że fakty lewicowe są bardziej wiarygodne od faktów prawicowych - co?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Konowal (6291 punktów)
>>... Zachód zarejestrował dorobek intelektualny Baumana, ale - jak sądzę -z pominięciem jego przeszłości ...
>I ten pragmatyzm powinniśmy sobie przyswoić. Amerykanom nie przeszkadzało zatrudniać hitlerowskich naukowców - skorzystali na tym.

No i ok. ale na pewno nikogo nie gloryfikowali. Prace jego są dostępne i można korzystać, ale po co takiego komucha honorować ???
wpolityce.(*)w-sferze-naukowo-ideologicznej

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
04-07-2013 18:49 
 Ocena 6 na 6
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Prace jego są dostępne i można korzystać, ale po co takiego komucha honorować???
Czy ja wielki honor Panu czynię czytając bzdury, które Pan na naszym forum wypisuje?
Aby mieć wykład na uczelni, to raczej trzeba (choć bywały i tu wyjątki) reprezentować pewien poziom intelektualny, ale gdy się go ma, to uczelnia dopuszczając do wykładu żadnego honoru nikomu nie czyni. Społeczność uniwersytecka na ogół jest ciekawa interesujących przemyśleń i dlatego jednego z najwybitniejszych socjologów współczesnej Europy o wykład poprosiła.

@@@


Wiara albo rozum - wybór należy do ciebie.
.
05-07-2013 09:00 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Aby mieć wykład na uczelni, to raczej trzeba (choć bywały i tu wyjątki) reprezentować pewien poziom intelektualny,...

Czy warunkiem wystarczającym jest tylko ów poziom intelektualny? Polityk- psychopata, ekonomista demolujący państwo lub ktoś umoczony w kryminalnej przeszłości byle byli "intelektualistami" mogą już głosić swe prawdy z uniwersyteckiej ambony? Proszę zerknąć do lewicowej (i nie tylko) krytyki nazistowskiej przeszłości Heideggera. Nie odbieram Baumanowi jego intelektualnego poziomu. Przeszłość w Polsce jest specyficzną kategorią: Bauman najwyraźniej ma błędną jej teorię, skoro wystawił się (lub go wystawiono, to nie ma tu znaczenia) na szykany. Przecież to było do przewidzenia. Polska lewica zawsze będzie obciążona stalinizmem. Podobnie jak kościół katolicki inkwizycją; na tym forum to częsty nurt jego krytyki.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
05-07-2013 16:08 
 Ocena 4 na 4
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>>>>Aby mieć wykład na uczelni, to raczej trzeba (choć bywały i tu wyjątki) reprezentować pewien poziom intelektualny,...
>Czy warunkiem wystarczającym jest tylko ów poziom intelektualny?
Nie, choć bardzo istotny. Znane są mi przypadki wykładów osób mocno ograniczonych intelektualnie.

>Polityk- psychopata, ekonomista demolujący państwo lub ktoś umoczony w kryminalnej przeszłości byle byli "intelektualistami" mogą już głosić swe prawdy z uniwersyteckiej ambony?
Mówimy o konkretnym przypadku, a Pan stosuje prymitywną demagogię. Jeżeli Pan zestawia Baumana z psychopatami i kryminalistami należałoby przedstawić coś więcej niż własne przekonania. Rozmawiamy na jakimś tam poziomie.

>Proszę zerknąć do lewicowej (i nie tylko) krytyki nazistowskiej przeszłości Heideggera.
Nikomu, w najmniejszym stopniu nie odbieram prawa ani do dyskusji nad życiorysem Baumana, ani jego krytycznej oceny. Nigdzie tego nie napisałem, a więc znowu chwyt demagogiczny.

>Nie odbieram Baumanowi jego intelektualnego poziomu.
Proszę spróbować. To może być ciekawe.

>Przeszłość w Polsce jest specyficzną kategorią:
Jest - tyle, że dla mnie polskie interpretacje historii są wprost żenujące.

>Bauman najwyraźniej ma błędną jej teorię, skoro wystawił się (lub go wystawiono, to nie ma tu znaczenia) na szykany.
Jest Pan pewien, że ta prawicowa bojówka (sympatyków Narodowego Odrodzenia Polski - nacjonalistyczna hołota, jak ich określił Dutkiewicz) i Pan macie prawidłową teorię historii, a kto ma inną tego w mordę i nożem. Przecież to uniwersytet. Należało podjąć dyskusje z "błędnymi teoriami Baumana". Czy też z jego życiorysem. Tu (na naszym forum) też liczą się argumenty, a nie epitety bez pokrycia.

>Przecież to było do przewidzenia.
Dla Pana możliwe było do przewidzenia, że tak będzie, ale ja ciągle mam złudzenia, że żyję w normalnym demokratycznym państwie w cywilizowanej Europie. Oczywiście wszędzie istnieje neonazistowski folklor, ale to na marginesach kultury.

>Polska lewica zawsze będzie obciążona stalinizmem.
Tak - to ta specyficznie polska forma dyskursu politycznego, na którą ja się nie godzę. Polska lewica jest na tym samym poziomie obciążona stalinizmem, co polska prawica faszyzmem. Epitetologia zamiast argumentów. Wpływy stalinizmu w Polsce trwały bardzo krótko i w bardzo złagodzonej wersji i wpływ na tą łagodną formę mieli właśnie przedstawiciele polskiej lewicy. Płacąc zresztą wielokrotnie za to najwyższą cenę.

Zresztą mnie nie tyle przeszkadzają czyjeś przekonania, co poziom człowieczeństwa. "Wielkich ludzi" i "ludzkie bestie" we wszystkich formacjach ideowych można spotkać. "Zaczadzonych" stalinizmem było wielu, ale czy wszyscy ci zaczadzeni byli złymi ludźmi? Chyba w Pańskiej optyce, gdyż dalece nie w mojej. Dla ludzi przyzwoitych najważniejszą jest samoocena i ocena najbliższych, a dopiero później liczą się z oceną wrogów.

>Podobnie jak kościół katolicki inkwizycją; na tym forum to częsty nurt jego krytyki.
Tak, różny na tym forum jest poziom dyskusji i różnych używa się argumentów. Pan nie dostrzega różnicy w stosunku Kościoła (całego - hierarchii i wiernych) do Inkwizycji i stosunku lewicy do stalinizmu, a nawet do lewicowych totalitaryzmów. Ja tą różnicę dostrzegam. Pan nie dostrzega wielonurtowości lewicowych koncepcji. Ja je po prostu znam.

Panu jest bliżej do zrozumienia racji sympatyków Narodowego Odrodzenia Polski, a mnie jednak racji prof. Zygmunta Baumana, choć wcale nie akceptuję tego co myślał i czynił w latach 1944 - 1956. Ale to z dzisiejszej perspektywy mogę być taki mądry i zupełnie nie wiem jak - mając jego wiedzę i doświadczenie - w tamtej określonej sytuacji bym postąpił. Bajeczek, że postąpił bym lepiej, to opowiadać można wiele.

Zresztą przedstawiłem wyżej całą moją argumentację na temat Pańskiego Wątku. Kogo swoimi argumentami nie przekonałem, to już nie przekonam.

@@@
.
05-07-2013 20:57 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Znane są mi przypadki wykładów osób mocno ograniczonych intelektualnie.

Mówimy o kimś na wysokim poziomie intelektualnym z zafajdanym życiorysem i recepcją tego fenomenu przez różne "ośrodki" opinii społecznej.

>>Polityk- psychopata, ekonomista demolujący państwo lub ktoś umoczony w kryminalnej przeszłości byle byli "intelektualistami" mogą już głosić swe prawdy z uniwersyteckiej ambony?

>Jeżeli Pan zestawia Baumana z psychopatami ...

Przymierze intelektu z totalitarną władzą nosi moim zdaniem znamiona psychopatii, może nie tyle jako jednostki chorobowej, co pewnej tendencji w osobowości (podobnie można mieć osobowość schizoidalną nie będąc zdiagnozowanym schizofrenikiem).

>...i kryminalistami...

Przerabiamy to od dawna: jak dalece ideolog systemu totalitarnego, jego "intelektualista" odpowiedzialny jest za zbrodnie. Zawsze znajdą się podłe charaktery, które odwalać będą przysłowiową "brudną robotę". Bauman angażował się nie tylko intelektualnie.

>należałoby przedstawić coś więcej niż własne przekonania.

Dowody dla sądowej farsy? Ile lat ciągną się procesy w tego rodzaju sprawach?

>Nikomu, w najmniejszym stopniu nie odbieram prawa ani do dyskusji nad życiorysem Baumana, ani jego krytycznej oceny.

No i właśnie dyskutujemy.

>>Nie odbieram Baumanowi jego intelektualnego poziomu.
>Proszę spróbować. To może być ciekawe.

Owszem. Np. zmiany tożsamości postsowieckich elit politycznych. Temat można by potraktować różną aparaturą pojęciową, w tym - dla zabawy - potraktować Baumana Baumanem.

>Jest Pan pewien, że ta prawicowa bojówka (sympatyków Narodowego Odrodzenia Polski - nacjonalistyczna hołota, jak ich określił Dutkiewicz) i Pan macie prawidłową teorię historii, a kto ma inną tego w mordę i nożem.

Moment. Skoro Bauman (socjolog w końcu) nie przewidział zdarzeń na jego wykładzie, to coś jest nie tak z jego teorią polskiej rzeczywistości. Nie twierdzę, że ludzi o zafajdanych biografiach należy traktować "w mordę i nożem". Stawiam pytanie: dlaczego tak się dzieje?

>Przecież to uniwersytet.

Na uniwersytetach w Polsce wersal skończył się tak jak skończył się w Sejmie. I nie NOR (lub tp.) do tego doprowadził, ale kolejne ekipy okrągłego koryta. Faszyzm jest konsekwencją tego, co go poprzedza, to, podobnie jak lód wobec wody, inny stan skupienia państwa.

>Dla Pana możliwe było do przewidzenia, że tak będzie, ale ja ciągle mam złudzenia, że żyję w normalnym demokratycznym państwie w cywilizowanej Europie.

Gdybym nabroił w jakiejś wiosce, raczej omijałbym jej dyskoteki. To prosta logika. Ta sama logika dotyczy państwa, w którego histori miało się swój udział po jej mrocznej stronie. Niektórzy woleli nie testować tej logiki i z całą pewnością dobrze na tym wyszli.

>Oczywiście wszędzie istnieje neonazistowski folklor, ale to na marginesach kultury.

Margines jest sprawą umowną. W edytorach tekstu można ustawiąć go dowolnie. Czasem jest szerszy od strony.

>Panu jest bliżej do zrozumienia racji sympatyków Narodowego Odrodzenia Polski, a mnie jednak racji prof. Zygmunta Baumana,...

Traktuję ich jako zjawiska do wyjaśnienia.

>Kogo swoimi argumentami nie przekonałem, to już nie przekonam.

Tak. Przekonywanie ma swoje granice. Teizm vs. ateizm, prawica vs. lewica, ... lista jest długa. Czasem wydaje mi się, że przekonania niczym nie różnią się od gustów, a o tych nie warto dyskutować. Wierzy się w boga (lub nie) z tego samego powodu, z którego lubi się (lub nie) pierogi z jagodami.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
05-07-2013 23:38 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
Napisałem wyżej:
Zresztą przedstawiłem wyżej całą moją argumentację na temat Pańskiego Wątku.
Kogo swoimi argumentami nie przekonałem, to już nie przekonam.

>Tak. Przekonywanie ma swoje granice. Teizm vs. ateizm, prawica vs. lewica, ... lista jest długa. Czasem wydaje mi się, że przekonania niczym nie różnią się od gustów, a o tych nie warto dyskutować.
Całkowicie się tu z Panem zgadzam. Moje przekonywanie ma swoje granice sensowności działań. Nie dostrzegam możliwości dalszej racjonalnej możliwości wymiany poglądów z Panem na ten temat i dlatego dziękuje Panu tak za dotychczasową rozmowę, jak i za dalszą. Wolę jednak stosowanie trochę innej argumentacji i trochę inny poziom dyskursu, ale to Pański wątek i Pan tu ton nadaje.

Miłego wieczoru.

@@@
.
Scorp (5381 punktów)
>Uwertura do wykładu Zygmunta Baumana (i nie tylko) jest znana: Raz sierpem, raz młotem w czerwoną
>hołotę.

Doszukiwanie się koneksji miedzy chuligaństwem na wykładzie Baumana a konfliktami ideologicznymi to jakby rozpatrywać bójki polskich kiboli jako efekt zwycięstwa Realu nad Barceloną. Agresji i głupocie jest w każdym przypadku daleko do refleksji historyczno-ideologicznych a blisko do poziomu testosteronu i frustracji wynikającej z nudy. Niemniej media dają się łatwo nabierać na te wydumane koneksje.

>Cenię sobie intelektualne wywody Baumana.

Ideologia komunistyczna, w ciągłym poszukiwaniu wroga (każda ideologia potrzebuje wroga), stworzyła pojęcie potępianej 'nauki burżuazyjnej', pod które podciągnięto niektóre całkiem dobre pomysły tylko dlatego, że powstały na Zachodzie. Z drugiej strony, ideologia hitlerowskich nazi zabraniała teorii uznanych za żydowskie.
A teraz 'ideologowie' polsko-narodowi (widziałem wczoraj jednego takiego przygłupa w telewizji) prowadzą otumanioną młodzież do ataku na starszego faceta, uniemożliwiając mu wykład. To samo zjawisko co w ZSRR i Niemczech '36, tylko w naszej, polskiej skali. Popłuczyny siódmego rzędu po tamtych.

>Czy Bauman rozgrzeszył się ze swej przeszłości na tyle, by móc publicznie mówić...

Na miejscu Baumana odpowiedziałbym: wal się! Nadzorca sumienia się znalazł...
-
25-06-2013 09:05 
 Ocena 3 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Agresji i głupocie jest w każdym przypadku daleko do refleksji historyczno-ideologicznych a blisko do poziomu testosteronu i frustracji wynikającej z nudy.

Tak, racjonaliści bardziej cenią sobie bąbelki pojęć od składu chemicznego krwi. Jednego gościa wikła się w historię, w konteksty ideowe, ideologie, inni to wory mięsa reagujące na nudę.

>A teraz 'ideologowie' polsko-narodowi ... prowadzą otumanioną młodzież do ataku na starszego faceta, uniemożliwiając mu wykład.

Nie mówimy o "starszym facecie", tylko o Zygmuncie Baumanie, dinozaurze komunistycznej propagandy, który po 45 roku prowadził "otumanionych" ludzi do walki z "bandytami" i nawet odznaczony został za męstwo. Po prostu trafiła kosa na kosę, jeden idiotyzm na drugi.

>Na miejscu Baumana odpowiedziałbym: wal się! Nadzorca sumienia się znalazł...

Nie obchodzi mnie sumienie Baumana, ani nawet to, czy je w ogóle ma. Nie mam zamiaru wchodzić ani "na jego miejsce", ani wczuwać się w kogokolwiek . Mówimy o przeszłości biograficznej jako elemencie tożsamości ludzi, jako czynniku legitymizującym (lub nie) społeczne zachowania, role. (To samo dotyczy ludzi umoczonych w sprawowaniu władzy przed 89, którzy mieli odejść w skarpetkach, a wałęsają się po kraju w limuzynach).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
25-06-2013 22:59 
 Ocena 4 na 4
Scorp (5381 punktów)
>Mówimy o przeszłości biograficznej jako elemencie tożsamości ludzi, jako czynniku legitymizującym (lub nie) społeczne zachowania, role.

Dobrze, mówmy tylko o tym.

Otóż ta "przeszłość biograficzna jako element tożsamości ludzi" jest czymś, czego zmienić nie można, ale ma dwie własności: po pierwsze żyje tylko w ocenie ludzi, zainteresowanego i zainteresowanych, a po drugie znika. Tak, znika, nie jest trwała. Nie tylko transit gloria mundi, ale i czyny haniebne tracą swoją świeżość, ukarane czy nie, wybaczone czy nie, a w szczególności: osądzone czy nie. Blakną nawet najgorsze przestępstwa, zacierają się kontury zbrodni. Emocje zamieniają się w wiedzę. Jest to proces tak nieunikniony jak starzenie się.

Jeżeli niektórzy ludzie z zapałem starają się utrzymać w stanie świeżym i aktywnym pamięć o niedobrych rzeczach, to czynią to na ogół z dwu powodów: aby procesowi zamiany emocji w zrozumienie dać więcej czasu (co jest powodem chwalebnym) albo po to, by przez rozdrapywanie ran osiągnąć dla siebie jakieś korzyści, co jest nieetyczne. Te korzyści to często (w Polsce, w odniesieniu do historii, z reguły), korzyści polityczne.

Traktowanie przeszłości biograficznej Baumana jako element studiów dających lepsze zrozumienie fenomenu komunizmu i stalinizmu (czemu sam zainteresowany wydaje się sprzyjać) jest sensowne i uzasadnione, natomiast darcie mordy na jego wykładzie żeby zrobić koło siebie szum i dostać się do telewizji, to ten drugi, niegodziwy powód. Inicjatorzy i wykonawcy też, dobrze wiedzą, że telewizja każde takie gno bierze. Ten 'narodowy' tandeciarz ideolog nie zaistniałby w telewizji, gdyby nie zaatakował tak nędznie Baumana.

Nie napisałem, czy 'przeszłość biograficzna jako element tożsamości ludzi' legitymizuje rolę społeczną czy nie, bo takie postawienie sprawy nie ma wiele sensu - nie ma ona nic do meritum sprawy. Z reguły, a na pewno w tym przypadku, spory o nią są używane jako pretekst dla promocji swoich interesów. Nic więcej.
-
26-06-2013 09:22 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Otóż ta "przeszłość biograficzna jako element tożsamości ludzi" jest czymś, czego zmienić nie można, ale ma dwie własności: po pierwsze żyje tylko w ocenie ludzi, zainteresowanego i zainteresowanych, a po drugie znika.

Coś, czego zmienić nie można, znika? A w dodatku - skoro jest to elemente tożsamości, to zniknąłby sam badany przedmiot. To na marginesie.

Mam świadomość owego procesu. Ale nie mówimy tylko o psychologicznej tożsamości. Biografia ma również swój wymiar obiektywny w postaci dokumentów (źródeł). Można je zmieniać, manipulować nimi, fałszować. To strasznie kompikuje pojęcie obiektywizmu, ale go nie uchyla.

> Blakną nawet najgorsze przestępstwa, zacierają się kontury zbrodni. Emocje zamieniają się w wiedzę. Jest to proces tak nieunikniony jak starzenie się.

Kto stawia krechę, poza którą zaczyna się odarta z emocji przeszlość'? Do kogo należy historia? Czy zbrodnia blaknie tak, jak plakat wyborczy, jak rdzewieje karoseria samochodu? Czy tak samo blaknie zbrodnia pozbawiania kogoś majątku? Uwikłanym w zbrodnię czas płynie inaczej niż np. politykom, którzy chcieliby z wyborczych względów wybielić lub oczernić to lub owo. Jednym emocje zamieniają się w wiedzę (np. historykom), inni przekazują je jako wolę odwetu, rewanżu. Nawet po kilkuset latach konflikt wybucha na nowo, jeszcze bardziej brutalny, bo narzędzia dręczenia ludzi udoskonalono.

> aby procesowi zamiany emocji w zrozumienie dać więcej czasu (co jest powodem chwalebnym) albo po to, by przez rozdrapywanie ran osiągnąć dla siebie jakieś korzyści, co jest nieetyczne.

Odwołanie się do etyki to mizerny argument, zmierzający raczej do oceny zdarzeń, a nie wyjaśnienia ich przebiegu. To tak jak z rozkazem dla policji mającej wprowadzić porządek na ulicy: strzelajcie do wszsytkiego, co się rusza, my będziemy przepraszać.

>Traktowanie przeszłości biograficznej Baumana jako element studiów dających lepsze zrozumienie fenomenu komunizmu i stalinizmu (czemu sam zainteresowany wydaje się sprzyjać) jest sensowne i uzasadnione, natomiast darcie mordy na jego wykładzie żeby zrobić koło siebie szum i dostać się do telewizji, to ten drugi, niegodziwy powód.

Czy Bauman odpłynął wystarczająco daleko w przeszłość, by traktować go z obojętnością analitycznej lupy? Może tak się komuś wydawało, ale najwyraźniej źle oszacował proces blaknięcia stalinizmu i poststalinizmu w Polsce (niektórzy są bardziej ostrożni). Krzyk o sierpie, młocie i czerwonej hołocie (jako uwertura do wystąpień umoczonych i coraz bardziej nerwowych byłych towarzyszy) to sposób zwrócenia uwagi równie skuteczny jak wystąpienia wielu wypomadowanych celebrytów, w tym politycznych. Darcie mordy wpisuje się jako uzupełnienie i konsekwencja politycznego salonu AD 2013 i najbliższych lat. W którym mieście wystąpi w najbliższej dniach Michnik? Gdzie uda się ze swym penisem Palikot? Agresja to rezultat frustracji. Jej poziom w Polsce zbliża się do poziomu krytycznego. To nie narodowcy ją, tę frustrację, wywołali.

>Ten 'narodowy' tandeciarz ideolog nie zaistniałby w telewizji, gdyby nie zaatakował tak nędznie Baumana.

Iluż polityków ne zaistniałoby w telewizji, gdyby nie skladało fałszywych obietnic? Iluż celebrytów poszłoby z torbami, gdyby nie otwierało mordy? Niektórzy drą mordę, inni działają cicho. Oko kamery rejestruje. Tu nie chodzi ani o decybele, ani o etykę.

>Nie napisałem, czy 'przeszłość biograficzna jako element tożsamości ludzi' legitymizuje rolę społeczną czy nie, bo takie postawienie sprawy nie ma wiele sensu - nie ma ona nic do meritum sprawy. Z reguły, a na pewno w tym przypadku, spory o nią są używane jako pretekst dla promocji swoich interesów. Nic więcej.

A niby co złego jest w promowaniu swoich interesów? Czas promowania interesów jednej grupy powoli mija. Zaczynają promować się kolejni. Ktoś zawsze wiesza gruszki na wierzbie.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Andrzej Bogusławski (52271 punktów)
.
>Czy Bauman rozgrzeszył się ze swej przeszłości na tyle, by móc publicznie mówić o powrocie do korzeni lewicy?
Sam tak sądzi, skoro się wypowiada, ale dla mnie wydaje się ciekawszym drugie pytanie, kto uważa się za kapłana intelektualnej przyzwoitości i przyznaje sobie prawo do udzielania rozgrzeszeń.

>Jakiej lewicy? Z jego biografii?
A może z doświadczeń i wiedzy 19 latka, który wstąpił do LWP, gdzie pełnił funkcje oficera polityczno-wychowawczego, służąc w szeregach 4 Dywizji Piechoty im. Jana Kilińskiego. Wziął udział w bitwie o Kołobrzeg, w której został ranny oraz w bitwie o Berlin. Młody umysł był tam kształtowany zgodnie z - jedynie wówczas tam słuszną i obowiązującą - ideologią.

>Kto i po co wystawił Baumana?
Wystawił? Pan uważa, że Bauman nie ma niczego ciekawego uniwersyteckiej młodzieży do powiedzenia, a nie jest to choćby ciekawe, że pomimo doświadczeń przy lewicowej wizji rzeczywistości pozostał. Czy to tylko taki uparty komuch,którego należy walić "raz sierpem raz młotem w czerwoną hołotę".

>PS. Może ktoś pamięta, czy i - ewentualnie - co Wolna Europa mówiła o Zygmuncie Baumanie?
Różnie ludzie sobie przyswajają wiedzę. W telewizorni pokazywali takich polskich intelektualistów, którzy o Katyniu się w 1989 roku dowiadywali. (Ja wiedziałem i z domu i ze szkoły przed 60). O życiorysie Baumana (i nie tylko jego) było sporo informacji w Polsce, gdy zmuszono go do emigracji w 1968 roku, kto chciał to wiedział, ale nie wszystkich to interesowało, dla większości działy się ważniejsze ważniejsze rzeczy. Wyciągnięcie dzisiaj życiorysu Baumana jest niektórym politycznie bardzo potrzebne. Osobiście wydaje mi się, że polscy narodowcy są znacznie groźniejsi od lewicowych resentymentów starych komuchów, ale to tylko moja subiektywna ocena. Bauman już dawno komunistą nie jest. Nawet socjalizmu to poszukuje nowego.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365