 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-07-2013 19:56 | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | Dlaczego nie slamsy? 0 na 6 | Slamsy są dobrym przykładem samoorganizującej się przestrzeni mieszkalnej, na której osoby o bardzo niskiej pozycji socjoekonomicznej są w stanie zaspokajać w optymalny (w ich sytuacji życiowej) sposób podstawowe potrzeby, takie jak posiadanie dachu nad głową i posiadanie siedliska, chroniącego przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. Mimo tych niewątpliwych zalet, nieracjonalna niechęć do slamsów, zwłaszcza w kulturze zachodniej, skazuje osoby bezdomne, biedne, niepełnosprawne, chore i w inny sposób nieprzystosowane na utratę podstawowych praw, takich jak prawo do mieszkania czy swobodnego poruszania się. Wszystko to w formalnej zgodzie z prawem i przy narastającej obojętności społeczeństw na los najuboższych. Skąd taka niechęć, a nawet agresja w stosunku do slamsów w kulturze Zachodu? Czy wobec postępującej pauperyzacji zachodnich społeczeństw nie powinniśmy zmienić swojego nastawienia do slamsów na bardziej pozytywne? Dlaczego bezdomni, których nie stać na opłacenie pobytu w schronisku, mają mieszkać w lesie? www.polski(*)-schroniska-Nie-placil-skladek | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Czy wobec postępującej pauperyzacji zachodnich społeczeństw nie powinniśmy zmienić swojego nastawienia do slamsów na bardziej pozytywne? Dlaczego bezdomni, których nie stać na opłacenie pobytu w schronisku, mają mieszkać w lesie? Czy nie powinniśmy zmienić swojego nastawienia do mieszkania w lesie na bardziej pozytywne?
|
|
 | 5 na 5 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >>Czy wobec postępującej pauperyzacji zachodnich społeczeństw nie powinniśmy zmienić swojego nastawienia do slamsów na bardziej pozytywne? Dlaczego bezdomni, których nie stać na opłacenie pobytu w schronisku, mają mieszkać w lesie? >Czy nie powinniśmy zmienić swojego nastawienia do mieszkania w lesie na bardziej pozytywne?
Ja wolałabym mieszkać w lesie niż w slamsach czy w schronisku. Nie lubię dużych skupisk ludzi. Nawet jak pomyślę, że kiedyś pochowają mnie na cmentarzu, w tym tłumie, to coś mi się robi.
Przeklęte lenistwo, w imię siedmiocyfrowej kwoty na koncie, opuść to pracowite ciało!
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) |
>Ja wolałabym mieszkać w lesie niż w slamsach czy w schronisku. Nie lubię dużych skupisk ludzi. Nawet jak pomyślę, że kiedyś pochowają mnie na cmentarzu, w tym tłumie, to coś mi się robi. > A jeszcze dalej idąc tym tropem.... czy to w niebie, czy to w piekle będą miliardy towarzyszy.... i już na wieczność.
|
|
| |  | 1 na 1 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >>Ja wolałabym mieszkać w lesie niż w slamsach czy w schronisku. Nie lubię dużych skupisk ludzi. Nawet jak pomyślę, że kiedyś pochowają mnie na cmentarzu, w tym tłumie, to coś mi się robi. >> >A jeszcze dalej idąc tym tropem.... czy to w niebie, czy to w piekle będą miliardy towarzyszy.... i już na wieczność.
Właśnie dlatego liczę na to, że nie ma nieba ani piekła. Bo nie dość, że tłum, to w niebie fałszujący do dźwięków harfy, a w piekle goły i stłoczony we wspólnym kotle ze smołą. Brrrrr...
Przeklęte lenistwo, w imię siedmiocyfrowej kwoty na koncie, opuść to pracowite ciało!
|
|
 | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Czy nie powinniśmy zmienić swojego nastawienia do mieszkania w lesie na bardziej pozytywne?Niektórym wyszłoby to na zdrowie. Las, świeże powietrze, dziki, różne grzybki... i życie staje się przyjemniejsze
|
|
| |  | | Selanos (12869 punktów) | > plus roje much, komarów, giez i innego robactwa.. yyyhh  Oj tam, oj tam, co tam jakieś muchy i komary. Można się przyzwyczaić. Nie możemy pozwolić na to, żeby ewentualne minusy przesłoniły nam plusy
|
|
3 na 3 | Marcin Łoziński (385 punktów) | Bo dla klasy bogaczy i klasy średniej nie ma nic bardziej przerażającego od marginesu społeczeństwa, które samo zaczyna się organizować. Strach przed możliwym buntem/rewolucją albo nawet chociaż usamodzielnieniem się tych ludzi nie pozwala im przełamywać niechęci.
Dharavi, największe slumsy Azji przynoszą rocznie zyski 500mln dolarów rocznie. Jakby jakiś obrotny inwestor się u nas tym zainteresował, to być może nawet jakąś kasę z tego wyczarował. Ale nie, lepiej zakazać. Tak w razie czego.
|
|
14 na 16 | Olek Mularski (3178 punktów) | > Slamsy są dobrym przykładem samoorganizującej się przestrzeni mieszkalnej, na której osoby o bardzo niskiej pozycji socjoekonomicznej są w stanie zaspokajać w optymalny (w ich sytuacji życiowej) sposób podstawowe potrzeby, takie jak posiadanie dachu nad głową i posiadanie siedliska, chroniącego przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi.Błąd- slamsy nie gwarantują nawet podstawowych potrzeb. Pożywienie trzeba sobie samemu zapewnić, a z braku pieniędzy najczęściej oznacza to kradzież lub żebractwo. Bezpieczeństwo- dach nad głową to nie wszystko, kiedy na porządku dziennym są gwałty i strzelaniny, a złodziejstwo kwitnie na potęgę. W fawelach brak też dostępu do służby zdrowia, toteż ich mieszkańcy nie są objęci profilaktyką, przez co często chorują i rzadko kiedy dożywają późnego wieku. Śmiertelne żniwo zbierają urazy, najczęściej spowodowane porachunkami przestępczymi i wypadkami. Dzieci często są nieszczepione, przez co wzrasta ryzyko epidemiologiczne. Bieda rozproszona jest bardziej kontrolowana i łatwiej dotrzeć do niej pracownikom społecznym. W noclegowniach bezdomni dostają jedzenie, ubranie i jakiś skromny grosz na własne potrzeby. Przez to ludzie ci nie kradną, nie żebrzą, wraz z pracownikami organizują sobie różne zajęcia, zapewnioną mają też opiekę zdrowotną. Podobne zalety mają DPS-y, domy samotnych matek, domy dziecka i inne przytułki. > Mimo tych niewątpliwych zalet, nieracjonalna niechęć do slamsów, zwłaszcza w kulturze zachodniej, skazuje osoby bezdomne, biedne, niepełnosprawne, chore i w inny sposób nieprzystosowane na utratę podstawowych praw, takich jak prawo do mieszkania czy swobodnego poruszania się. Wszystko to w formalnej zgodzie z prawem i przy narastającej obojętności społeczeństw na los najuboższych.Jedyne co tracą bezdomni przebywając w noclegowniach to możliwość nadużywania alkoholu. W zamian za to dostają mieszkanie. Jeśli łamią regulamin to są wydalani i muszą sobie znaleźć właśnie taki swój własny mały slams. > Skąd taka niechęć, a nawet agresja w stosunku do slamsów w kulturze Zachodu?Gdyż slamsy to siedlisko przestępczości, narkomanii, alkoholizmu i dziedzicznej biedy, które bardzo trudno kontrolować. W brazylijskich slamsach jest tak niebezpiecznie, że nawet policja boi się tam zapuszczać i ilekroć konieczna jest interwencja proszą o pomoc jednostki specjalne (głównie oddziały antyterrorystyczne żandarmerii BOPE). Winnym całej sytuacji jest oczywiście brak wykształcenia oraz niechęć tych ludzi do podjęcia pracy prowadzące do bezrobocia. Brak pieniędzy i potrzeba ich uzyskania prowadzą do kradzieży, rozbojów, handlu narkotykami i innych nielegalnych źródeł zarobku. Co gorsza bieda w dzielnicach nędzy jest dziedziczna, gdyż nie rodziców nie stać na wykształcenie dzieci, które są też przez nich wykorzystywane do pracy lub co gorsza zmuszane do przestępczości! > Czy wobec postępującej pauperyzacji zachodnich społeczeństw nie powinniśmy zmienić swojego nastawienia do slamsów na bardziej pozytywne?Nie zauważam pauperyzacji, a wręcz przeciwnie stopniowy wzrost bogactwa mieszkańców zachodu. Wyjątkiem są może powstające w niektórych krajach niewielkie slamsy zakładane przez imigrantów z krajów arabskich. Takie dzielnice staja się zagłębiami islamskiego radykalizmu, ksenofobii, a być może nawet terroryzmu. > Dlaczego bezdomni, których nie stać na opłacenie pobytu w schronisku, mają mieszkać w lesie?> www.polski(*)-schroniska-Nie-placil-skladekA czy las nie jest tym samym co slamsy. Przecież ten człowiek też urządza tam prowizoryczny dom i ma pojmowaną przez Ciebie w specyficzny sposób wolność!
|
|
 | -3 na 5 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
> Błąd- slamsy nie gwarantują nawet podstawowych potrzeb. Pożywienie trzeba sobie samemu zapewnić, a z braku pieniędzy najczęściej oznacza to kradzież lub żebractwo.Tak jak to w życiu bywa. > Bezpieczeństwo- dach nad głową to nie wszystko (...)Ale zawsze coś! > kiedy na porządku dziennym są gwałty i strzelaniny, a złodziejstwo kwitnie na potęgę.Nie przeczę, że demokracja i wolny rynek mają swoje ciemne strony. Mnie chodzi tylko o to, dlaczego nie można sobie zbudować szałasu z dykty czy blachy falistej, skoro nie stać mnie na opłacenie mieszkania i inne wydatki. > W fawelach brak też dostępu do służby zdrowia, toteż ich mieszkańcy nie są objęci profilaktyką (...)Skoro życie w fawelach nie różni się niczym od normalnego życia poza fawelami, to dlaczego zabraniać powstawania faweli? > Bieda rozproszona jest bardziej kontrolowana i łatwiej dotrzeć do niej pracownikom społecznym.Łatwiej, albo i nie łatwiej. Poza tym, po co ci pomoc społeczna, skoro musisz wydać wszystkie zapewnione przez nią środki na opłacenie mieszkania socjalnego, miejsca w schronisku albo abonament radiowo-telewizyjny? > W noclegowniach bezdomni dostają jedzenie, ubranie i jakiś skromny grosz na własne potrzeby.Krążą takie legendy. Poza tym, nie każdemu to odpowiada. > Jedyne co tracą bezdomni przebywając w noclegowniach to możliwość nadużywania alkoholu.Tracą też wiele praw człowieka, o których już wspominałem. > Gdyż slamsy to siedlisko przestępczości, narkomanii, alkoholizmu (...)Więc w niczym nie różnią się od luksusowych dzielnic. > Winnym całej sytuacji jest oczywiście brak wykształcenia oraz niechęć tych ludzi do podjęcia pracy prowadzące do bezrobocia.Jak pracy nie ma, to nie ma. Proszę nie twierdzić, że to tylko kwestia chcenia bądź niechcenia potencjalnego pracownika. > Brak pieniędzy i potrzeba ich uzyskania prowadzą do kradzieży, rozbojów, handlu narkotykami i innych nielegalnych źródeł zarobku.Poza slamsami tego rodzaju zjawisk oczywiście nie ma?  > Nie zauważam pauperyzacji, a wręcz przeciwnie stopniowy wzrost bogactwa mieszkańców zachodu.Ja też wielu rzeczy nie zauważam, co nie oznacza, że ich nie ma. I jeszcze jedno - co widzi Pan tak strasznego w piciu alkoholu? To bezdomny nie może się już napić, jak ma ochotę?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
|  | 4 na 4 | Olek Mularski (3178 punktów) | > >Błąd- slamsy nie gwarantują nawet podstawowych potrzeb. Pożywienie trzeba sobie samemu zapewnić, a z braku pieniędzy najczęściej oznacza to kradzież lub żebractwo.> Tak jak to w życiu bywa.Zgadza się, czasem tak jest, ale to nie znaczy, że tym ludziom nie należy się pomoc! Slamsy powstają w większości w państwach, w których nie istnieje zinstytucjonalizowana pomoc socjalna. > >Bezpieczeństwo- dach nad głową to nie wszystko (...)> Ale zawsze coś!Jak okradną, albo zabiją, to dach nad głową nie będzie już potrzebny... Poza tym u nas jest jeszcze zima, czasem bardzo długa, a dach z dykty nie zabezpiecza przed 20-sto stopniowym mrozem. > >kiedy na porządku dziennym są gwałty i strzelaniny, a złodziejstwo kwitnie na potęgę.> Nie przeczę, że demokracja i wolny rynek mają swoje ciemne strony. Mnie chodzi tylko o to, dlaczego nie można sobie zbudować szałasu z dykty czy blachy falistej, skoro nie stać mnie na opłacenie mieszkania i inne wydatki.Po co budować szałasy skoro istnieje pomoc socjalna. Poza tym biedę rozproszoną łatwiej kontrolować i nie tworzy ona zagłębi przestępczości, co też jest na rękę państwu i obywatelom. > Skoro życie w fawelach nie różni się niczym od normalnego życia poza fawelami, to dlaczego zabraniać powstawania faweli?Patrz wyżej. > Łatwiej, albo i nie łatwiej. Poza tym, po co ci pomoc społeczna, skoro musisz wydać wszystkie zapewnione przez nią środki na opłacenie mieszkania socjalnego, miejsca w schronisku albo abonament radiowo-telewizyjny?No właśnie po to, żeby cię z tego socjalnego mieszkania nie wywalili na bruk! Poza tym ludzie ci często dostają ubrania, wyprawki szkolne dla dzieci itp. W slamsach pomocy nie ma, a że nie mają jak zarobić to kradną, albo się prostytuują. > Krążą takie legendy. Poza tym, nie każdemu to odpowiada.Jak nie odpowiada to won. Wolny kraj nikt nikogo nie trzyma na siłę w przytułkach czy noclegowniach. Wtedy zostaje dworzec kolejowy, albo altanka. > Tracą też wiele praw człowieka, o których już wspominałem.Jakich? > Więc w niczym nie różnią się od luksusowych dzielnic.Nie słyszałem, żeby w luksusowych dzielnicach odbywały się nocami strzelaniny, a zamiast policji na patrolach chodzili uzbrojeni po zęby komandosi żandarmerii (jak w Brazylii)  . Luksusowe dzielnice to przynajmniej w Europie raczej zagłębia spokoju. > Jak pracy nie ma, to nie ma. Proszę nie twierdzić, że to tylko kwestia chcenia bądź niechcenia potencjalnego pracownika.Czasem tak. Ludzie z faweli wolą kraść, bo tak jest łatwiej. Nie musisz dbać o siebie, wstawać co rano o 5 czy 6, uczyć się, być zawsze trzeźwy, a nawet jak trafisz do więzienia to nic się nie zmieni, a nawet będzie lepiej, bo dostaniesz za darmo opiekę lekarską i ubranie. > >Brak pieniędzy i potrzeba ich uzyskania prowadzą do kradzieży, rozbojów, handlu narkotykami i innych nielegalnych źródeł zarobku.> Poza slamsami tego rodzaju zjawisk oczywiście nie ma?  Jest, ale na dużo mniejszą skalę. > >Nie zauważam pauperyzacji, a wręcz przeciwnie stopniowy wzrost bogactwa mieszkańców zachodu.> Ja też wielu rzeczy nie zauważam, co nie oznacza, że ich nie ma. I jeszcze jedno - co widzi Pan tak strasznego w piciu alkoholu? To bezdomny nie może się już napić, jak ma ochotę?Pracownicy schronisk dla bezdomnych nie życzą sobie awantur i bijatyk, do których czasem dochodzi po spożyciu dużych ilości alkoholu. Poza tym bezdomni często przeholowują z piciem tak bardzo, że dochodzi do ciężkich zatruć. Trochę na ten temat wiem, gdyż dyżurując w oddziale ratunkowym nie ma tygodnia bez przyjęcia bezdomnego ze stężeniem alkoholu we krwi powyżej 5 promili (jak dotąd rekord kliniki wynosi 8,5 promila  ), często z towarzyszącymi urazami głowy.
|
|
| |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
> Zgadza się, czasem tak jest, ale to nie znaczy, że tym ludziom nie należy się pomoc! Slamsy powstają w większości w państwach, w których nie istnieje zinstytucjonalizowana pomoc socjalna.To, że istnieje zinstytucjonalizowana pomoc socjalna, nie oznacza jeszcze, że jest ona w stanie komukolwiek pomóc. > Jak okradną, albo zabiją, to dach nad głową nie będzie już potrzebny... Poza tym u nas jest jeszcze zima, czasem bardzo długa, a dach z dykty nie zabezpiecza przed 20-sto stopniowym mrozem.Nieprawda. Ziemianki bardzo dobrze trzymają ciepło również zimą. > Po co budować szałasy skoro istnieje pomoc socjalna.Zobaczymy, jak długo. > Jak nie odpowiada to won. Wolny kraj nikt nikogo nie trzyma na siłę w przytułkach czy noclegowniach. Wtedy zostaje dworzec kolejowy, albo altanka.A ja chcę w slamsach! > Jakich?Proszę nie udawać Greka. > Nie słyszałem, żeby w luksusowych dzielnicach odbywały się nocami strzelaniny, a zamiast policji na patrolach chodzili uzbrojeni po zęby komandosi żandarmerii (jak w Brazylii) . Luksusowe dzielnice to przynajmniej w Europie raczej zagłębia spokoju.Jasne.  > Czasem tak. Ludzie z faweli wolą kraść, bo tak jest łatwiej. Nie musisz dbać o siebie, wstawać co rano o 5 czy 6, uczyć się, być zawsze trzeźwy, a nawet jak trafisz do więzienia to nic się nie zmieni, a nawet będzie lepiej, bo dostaniesz za darmo opiekę lekarską i ubranie.Czyli człowiek ze slamsów jest prawdziwym dzieckiem wolności. To piękne! > Jest, ale na dużo mniejszą skalę.To tylko kwestia gęstości zaludnienia. > Pracownicy schronisk dla bezdomnych nie życzą sobie awantur i bijatyk, do których czasem dochodzi po spożyciu dużych ilości alkoholu.Dlaczego więc nie pozwolą wolnym dorosłym ludziom na swobodne kształtowanie swego losu w slamsach?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
4 na 4 | maruda (5550 punktów) | Wydaje mi się że przeszkodą w powstawaniu slamsów u nas jest klimat. Specyfika tych budowli będzie powodować że każda zima będzie wyganiała mieszkańców ze slamsów. Najbliżej do slamsów naszym rodzimym ogródkom działkowym, ale tam też się nie da mieszkać podczas mrozów.
|
|
 | 2 na 2 | Olek Mularski (3178 punktów) | Co roku słychać o licznych zamarznięciach osób bezdomnych mieszkających w melinach, prowizorycznych domach, kanałach czy ogródkach działkowych. Gdy temperatura spada poniżej 0 stopni ludzie ci, gdy zasypiają, często zamroczeni alkoholem w nieogrzewanym budynku nie mają szans na przeżycie do rana. Hipotermia potrafi zabić naprawdę szybko. Na 30-sto stopniowym mrozie nawet godzina snu w altance może kosztować życie!
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | >Na 30-sto stopniowym mrozie nawet godzina snu w altance może kosztować życie!
Jak się człowiek dobrze ubierze, to nie zamarznie, no ale kto by myślał o ubraniu! Po taniej wódce jest ciepło, śpi się bardzo fajnie, tylko już bez pobudki następnego dnia.
|
|
| |  | 7 na 7 | Olek Mularski (3178 punktów) | > >Na 30-sto stopniowym mrozie nawet godzina snu w altance może kosztować życie!> Jak się człowiek dobrze ubierze, to nie zamarznie, no ale kto by myślał o ubraniu!Przy tak niskich temperaturach, jakie często panują u nas w środku zimy żadne ubranie nie pomoże przetrwać do rana śpiącemu człowiekowi (no chyba, żeby kupił sobie śpiworek alpinistyczny Bergsona, w którym przy -10 jest ciepło jak w ulu; w takim to by i w samych gaciach mógł spać i jedynie twarz by sobie odmroził, z tym że pewnie byłyby to odmrożenia III stopnia, czyli do leczenia operacyjnego  , jeśli spałby w altance, to pewnie obyłoby się bez odmrożeń). Śpiąc w nieogrzewanej melinie w kożuchu wychłodzisz się przez ręce, stopy i głowę i mimo wszystko złapiesz hipotermię, poza tym prawdopodobnie dojdzie do ciężkich odmrożeń i dystalne części kończyn będzie trzeba amputować. > Po taniej wódce jest ciepło, śpi się bardzo fajnie, tylko już bez pobudki następnego dnia.Zawarty w napojach wyskokowych alkohol rozszerza naczynia włosowate w skórze właściwej, przez co napływa do niej więcej krwi. Przepływająca krew oddaje ciepło i organizm się wychładza jeszcze szybciej.
|
|
| Selanos (12869 punktów) | Nie ma u nas slamsów, ale są działkowe altanki okupowane przez bezdomnych, z reguły na potęgę pijących dżentelmenów. Ci to się organizują! Ocieplenie ze starych dywanów, opał, patrząc po kolorze i zapachu dymu wolę nie myśleć skąd, flaszka taniej wódki albo samogonu i jadym do przodu z wózkiem kraść studzienki kanalizacyjne!
|
|
 | 1 na 1 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Slamsy mogłyby więc odciążyć ogródki działkowe.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | Dlatego że są one oznaką biedy i na pewno nie ma w Polsce powodów ich hołubić.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
2 na 2 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | >Slamsy są dobrym przykładem samoorganizującej się przestrzeni mieszkalnej, na której osoby o bardzo >niskiej pozycji socjoekonomicznej są w stanie zaspokajać w optymalny (w ich sytuacji życiowej) >sposób podstawowe potrzeby, takie jak posiadanie dachu nad głową i posiadanie siedliska, chroniącego >przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. >Mimo tych niewątpliwych zalet, nieracjonalna niechęć do slamsów, zwłaszcza w kulturze zachodniej,
A to może jeszcze zastanów się, skąd się bierze nieracjonalna niechęć do szwadronów śmierci? Przecież w znacznym stopniu przyczyniają się one do likwidacji biedy, bezrobocia i wszelkich związanych z nimi patologii społecznych... Mimo tych niewątpliwych zalet, nieracjonalna jest ta niechęć do szwadronów śmierci. Kto wie, może Kolega Unulfo znalazłby jakieś atrakcyjne zatrudnienie w szwadronach? Myślę, że ma ku temu pełne predyspozycje (minimum na majora).
br
|
|
 | 1 na 1 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
>A to może jeszcze zastanów się, skąd się bierze nieracjonalna niechęć do szwadronów śmierci?
Proszę nie uprawiać zaplutej propagandy i nie zakłamywać rzeczywistości. Szwadrony śmierci działają najczęściej za przyzwoleniem legalnych władz i realizują cele zgodne z główną linią ideologiczną elit rządzących. Kłamstwem jest więc, że działalność szwadronów śmierci budzi niechęć; najczęściej jest wprost przeciwnie - szwadrony śmierci realizują cele, która są przez elity właśnie jak najbardziej pożądane.
>Kto wie, może Kolega Unulfo znalazłby jakieś atrakcyjne zatrudnienie w szwadronach? Myślę, że ma ku temu pełne predyspozycje (minimum na majora).
Żadna praca nie hańbi, zwłaszcza jeśli legalna i dobrze płatna. W końcu nie potępiamy biednych za to, że są biedni, ale za to, że nie robią nic, by się ze swej biedy wydobyć.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
|  | | Maldoror XXIII (2480 punktów) | >>A to może jeszcze zastanów się, skąd się bierze nieracjonalna niechęć do szwadronów śmierci? >Proszę nie uprawiać zaplutej propagandy i nie zakłamywać rzeczywistości. Szwadrony śmierci działają najczęściej za przyzwoleniem legalnych władz i realizują cele zgodne z główną linią ideologiczną elit rządzących. Kłamstwem jest więc, że działalność szwadronów śmierci budzi niechęć; najczęściej jest wprost przeciwnie -
Mi nie chodziło o to, że szwadrony śmierci działają wbrew linii ideologicznej elit. Są jej pięścią ale w Ameryce Łacińskiej. W Europie budzą niechęć. Oczywiście nie u wszystkich. Niektórzy bez zażenowania twierdzą, że "żadna praca nie hańbi".
br
|
|
| |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
>Mi nie chodziło o to, że szwadrony śmierci działają wbrew linii ideologicznej elit.
Kto tam wie, o co Panu chodziło. Ważne, że wyszło jak wyszło. Nie można zaprzeczać, że działalność szwadronów śmierci z pewnych perspektyw ideologicznych, a często i trywialnie praktycznych, jest powszechnie akceptowana i pożądana, w dodatku z zupełnie racjonalnych pobudek - co warto zauważyć - często zupełnie zgodnych z argumentami przeciwników slamsów.
>Są jej pięścią ale w Ameryce Łacińskiej. W Europie budzą niechęć.
Oj tak, tak. Europa to jest taka złotowłosa przeczysta dziewica niepokalana.
>Niektórzy bez zażenowania twierdzą, że "żadna praca nie hańbi".
Bo taka prawda!
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
2 na 2 | 3izba (5164 punktów) | Ludzie powtarzają na ten temat góry nonsensów, kopiują ze swoich mózgów to, co im wdrukowały grupy pasożytnicze posiadające media. Te recytacje mają oczywiście zerowy styk z empirią. Dlaczego slumsy w tej kulturze są nielegalne, bo w jakimś zakresie, ale jednak kreują one tendencje ku autarkii. Autarkia zaś to potęga i największe przekleństwo świata zachodniego. Autarkia to potęga, której boją się środowiska pasożytnicze i której nie rozumieją społeczeństwa zachodnie. W zasadzie nawet nie wiadomo dlaczego jeszcze zachowało się hasło "Potrzeba matką wynalazku", kiedy kultura działa na zasadzie "Potrzeba matką podaży". W autarkii całkowicie uwalnia się ludzka kreatywność, pomysłowość, wynalazczość, generalnie to, co w naszym mózgu najcenniejsze. Wszystkie najmocniejsze autarkie są w mediach okropnie zakrzyczane, zabełkotane. Dlaczego kilka lat po wyzwoleniu niewolników w Brazylii "musiano" tyle tysięcy zarżnąć pod Canudos? W XIX w. nie zdawano sobie jeszcze z potęgi autarkii, więc zostawiono ich samych sobie, bez pomocy i stworzyli organizm społeczny silniejszy niż lokalne. Minister wojny "musiał" interweniować. Slumsy Dharawi wygenerowały tysiące przedsiębiorców, którzy prowadzą biznes na całym świecie dając im miliony dolarów zysku.
|
|
1 na 1 | baszarteg (2319 punktów) | > Skąd taka niechęć, a nawet agresja w stosunku do slamsów w kulturze Zachodu?Jak sądzę z wodolejstwa,wizjonerów mamy dobrych...autor tego wątku najlepszym przykładem ,brak im jednak samodyscypliny ,oraz gotowości do świecenia osobistym przykładem... Gdyby tak Unulfo zademonstrował że przy pomocy kartonu ,skrawka blachy falistej ,kilku gazet i sznurka można się całkiem nieźle urządzić oraz poświęcił na ów projekt przynajmniej dwa lata życia...cóż wtedy myślę że ludzie by przejrzeli na oczy
|
|
 | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Przepraszam, ale Pana wypowiedź jest nieideologiczna!
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|