 |
Czy w Polsce w latach 1949-1956 był totalitaryzm? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-07-2013 23:41 | dajmonion (3663 punktów) | Czy w Polsce w latach 1949-1956 był totalitaryzm? | Wg. podręcznika akademickiego "Współczesne społeczeństwo polskie" (red. Anna Giza, Małgorzata Sikorska) odpowiedź na powyższe pytanie jest negatywna:"Jeśli spojrzeć na problem z naukowego punktu widzenia, to odpowiedź wydaje się dosyć łatwa (...) w Polsce nie doszło do stworzenia sytemu totalitarnego..." W uzasadnieniu podaje się tylko dwa argumenty: Zachowana własność prywatna w rolnictwie, niezależność utrzymał też Kościół Katolicki. PRL należy podobno traktować jako reżim co najwyżej autorytarny. Tymczasem w niemieckiej Wikipedii Polska w latach 49-56 jest podawana jak przykład państwa totalitarnego: de.wikiped(*)spiele_totalit.C3.A4rer_Regime | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Zachowana własność prywatna w rolnictwie To ciekawe. Czyli nie było reformy rolnej i nie było tworzenia PGR-ów.
>niezależność utrzymał też Kościół Katolicki. To jest akurat bliskie prawdy, szczególnie w nawiązaniu do wspomnianej reformy rolnej, która nie dotyczyła ziem należących do KK. Tym niemniej trudno mówić o rzeczywistej niezależności skoro KK otrzymał po '51 roku ziemie i nieruchomości należące przed wojną do niemieckich Kościołów protestanckich, a także musiał uzyskiwać zgodę władz państwowych na np. budowanie nowych kościołów.
|
|
 | 4 na 4 | Scorp (5381 punktów) | >>Zachowana własność prywatna w rolnictwie >To ciekawe. Czyli nie było reformy rolnej i nie było tworzenia PGR-ów.
Była reforma, ale nie totalna. Były PGR-y, zakładane głównie na majątkach junkierskich na Ziemiach Odzyskanych, ale nie było totalnej kolektywizacji. Był nacisk na tworzenie spółdzielni rolnych, ale państwo nie zabierało ostatniej krowy jak w ZSRR. I nie było Gułagu dla kułaków. To ostatnie różni totalitaryzm prawdziwy od imitowanego.
>>niezależność utrzymał też Kościół Katolicki. >[color=#330000]To jest akurat bliskie prawdy,
Ale Kościół był prześladowany, że ho, ho! Wyszyńskiego zamknęli w Bieszczadach, siedział biedak, tylko jedną, czy dwie zakonnice na usługach mając... W sprawie prześladowań kościoła w najgorszych latach komuny: warto przejrzeć źródłowe dzieło ks. Isakowicza - Zaleskiego: Księża wobec bezpieki. Przeczytać w całości się nie da, ale można się zorientować w osobistych prześladowaniach. Odmowa wydania paszportu to jedna z najpowszechniejszych szykan. -
|
|
2 na 2 | Satyr (4285 punktów) | To są kwestie w dużej mierze zależne od definicji totalitaryzmu.
Można chyba stwierdzić, że wczesny PRL dążył do totalitaryzmu, choć nie udało się tej formy osiągnąć w takim stopniu, jak np. w ZSRR.
Jeśli chodzi o Kościół, to władza musiała sobie zdawać sprawę, że okiełznanie tej organizacji poprzez np. delegalizację lub oficjalne odebranie jej samorządności byłoby niebywałym ciosem dla społeczeństwa i mogłoby stanowić zarzewie buntu. Dużo łatwiej było utrzymywać w Kościele konfidentów na wysokich stanowiskach kościelnych i w ten sposób utrzymywać Kościół pod kontrolą.
|
|
 | 1 na 1 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>To są kwestie w dużej mierze zależne od definicji totalitaryzmu.<< A ta definicja zależy od tego, jak definiujący odczuwa na co dzień kontrolę państwa nad sobą. Zatem wielu obywateli PRL-u mogło mniej odczuwać tę totalitarną kontrolę niż wielu współczesnych obywateli USA.
|
|
2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >W uzasadnieniu podaje się tylko dwa argumenty: Zachowana własność prywatna w >rolnictwie, niezależność utrzymał też Kościół Katolicki.
Nie wiem jak miał się w hitlerowskim państwie Krk, ale własność prywatna była. No, chyba że było się Żydem, wtedy wyglądało to zupełnie inaczej. Czy Reich nie był państwem totalitarnym?
|
|
 | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) |
Własność prywatna w III Rzeszy była podporządkowana interesowi państwa. W normalnym kraju właściciel może dowolnie korzystać ze swojej własności, a prawo ogranicza pewne sposoby używania własności, aby właściciel nie czynił szkody innym ludziom (np. żeby nie wylewał ścieków do rzeki). Prawdziwymi właścicielami byli np. drobni przedsiębiorcy - bo po prostu władza nie była zainteresowana kontrolowaniem ich. Do czasu oczywiście.
Zwykle właściciel nie musi zważać na nakazy polityczne władzy. W III Rzeszy było inaczej. Właściciele dużych przedsiębiorstw na papierze byli właścicielami, ale to władza określała jaki model uprawiania biznesu jest właściwy. Odstępstwo od nakazów politycznych prowokowało poważne sankcje.
Inna rzecz - w normalnym kraju, jeśli popełnisz przestępstwo, to nikt nie będzie nacjonalizował Twojej własności, o ile została nabyta zgodnie z prawem. W III Rzeszy takiej gwarancji nie było - władza mogła konfiskować własność jeśli zgrzeszyłeś przeciw "zdrowemu poczuciu narodowemu." Ta własność była więc "warunkowa".
|
|
|  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | Czy takie coś nie nazywa się czasem etatyzm?
Pi razy drzwi, z własnością prywatną w trzecim reichu było nie gorzej niż w niektórych współczesnych państwach demokratycznych albo "demokratycznych".
|
|
|  | 5 na 5 | Grzegorz (5685 punktów) | > Inna rzecz - w normalnym kraju, jeśli popełnisz przestępstwo, to nikt nie będzie nacjonalizował Twojej własności, o ile została nabyta zgodnie z prawem.Dość ciekawie to brzmi np. w kontekście nacjonalizacji depozytów na Cyprze  O ile wiem, nikt nie stwierdził że samo posiadanie powyżej 100kE jest przestępstwem, po prostu od ręki "znacjonalizowano" 10%. A Cypr nie jest jakimś szczególnym odstępstwem od normy... spora część państw UE śledziła te akcje i sondowała jaki byłby opór gdyby same wprowadziły coś podobnego. Zresztą, nie trzeba szukać tak daleko... ostatnio rząd stwierdził że nasze składki w OFE wcale nie są nasze, bo im ta kasa jest bardziej potrzebna
|
|
 | | Kowalski4 (762 punktów) | Spotkałem się z opinią historyka, który twierdził, że III Rzesza nie była państwem totalitarnym. Tłumaczył to inaczej -- polityką Hitlera było utrzymywanie kontroli nad społeczeństwem przy pomocy kilku, rywalizujących z sobą władz (państwowej i partyjnej, nie licząc 'domen' swoich współpracowników). W przypadku państwa totalitarnego musiałaby istnieć jedna ścieżka rządzenia z góry (od wodza) na dół (do obywatela) -- tam jej nie było, tylko 'wolna konkurencja' choć służąca jednemu wodzowi i jego ideom. Zapewne należałoby powiedzieć, że mamy (trochę jak z racjonalizmem  ) dyskusję między potocznym, a ścisłym rozumieniem terminu totalitaryzm. Potocznie wystarczy by władze dokonywały zbrodni wobec obywateli w imię narzucanej ideologii, lub wodza. Ściśle bierze się pod uwagę inne czynniki i zapewne trudno wskazać jakikolwiek przykład "ścisłego" totalitaryzmu.
|
|
1 na 1 | Kowalski4 (762 punktów) | Wiele może zależeć od ścisłości używanego pojęcia 'totalitaryzm'. Podejrzewam, że podręcznik akademicki stosuje definicję ściślej, niż wikipedia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|