Racjonalista - Strona głównaDo treści
KUL w ciągu roku stracił jedną trzecią kandydatów.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-07-2013 17:32Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)KUL w ciągu roku stracił jedną trzecią kandydatów.
Ocena 5 na 5
Przeczytałam właśnie artykuł na temat kłopotów KUL-u.

Cytat:
Klęska Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W stosunku do poprzedniego roku stracił prawie 30 proc. kandydatów na studia! Tak gigantycznej straty nie zanotowała żadna inna uczelnia publiczna. Co na to KUL?
Te dane robią wrażenie. W ubiegłym roku w systemie rekrutacyjnym KUL zarejestrowało się 6730 kandydatów na studia, w tym roku - 4780. Spadek liczby chętnych na tle innych uczelni jest bardzo duży, nawet jeżeli uwzględnimy niż demograficzny. Politechnika Lubelska odnotowała 5 proc. mniej kandydatów, Uniwersytet Przyrodniczy - 8 proc. Co ciekawe, w przypadku UMCS liczba kandydatów na studia wzrosła w stosunku do poprzedniego roku o 8 proc.

Cały tekst: lublin.gaz(*)ia_kandydatow_.html#ixzz2YkW3A

Władze uniwersytetu upatrują spadku zainteresowania kandydatów w nieprzychylnych komentarzach mediów katolickich, dotyczących zbyt liberalnej, (zdaniem tych mediów) polityki światopoglądowej. Jest to, moim zdaniem, jeden z możliwych spadku liczby chętnych do studiowania na KUL-u, jednak większe znaczenie przypisywałabym innym powodom.
Po pierwsze: laicyzacja społeczeństwa. Kościół nie wszędzie ma już tak olbrzymie wpływy jak jeszcze w latach 90-tych. Sama mam znajome, wierzące, ale nie jakoś przesadnie religijne, które studiowały na KUL, ponieważ one i ich rodziny rozumowały tak: "Zawsze dobrze jest mieć kościelną etykietkę. Pracodawcy (szczególnie w mniejszych miejscowościach) lubią pochwalić się przed lokalnym proboszczem swoją zażyłością z instytucjami kościelnymi, choćby poprzez pracownicę z dyplomem uczelni katolickiej. Będzie ci łatwiej o pracę." Teraz często jest wręcz odwrotnie. Sama słyszałam opinię zatrudniającego, na widok KULowego dyplomu kandydata do pracy: "A po co nam tu jakiś moher."
Po drugie: Nigdy nie interesowałam się dostępnymi na KUL-u kierunkami studiów, ale ta uczelnia kojarzy mi się głównie z kierunkami humanistycznymi (pomijam jakieś tam boziologie). Teraz raczej wszyscy szukają kierunków dających konkretny zawód, a studia humanistyczne są postrzegane jako fabryki pracowników dla supermarketów.
Po trzecie: Co chwile dochodzą z KUL-u wieści o feudalnych stosunkach pomiędzy różnymi kategoriami pracowników, o złym traktowaniu studentek, o podporządkowywaniu nauczania ideologii itp.
Myślę, że Katolicki Uniwersytet Lubelski przedobrzył i obecnie nie jest ani uczelnią dla ortodoksyjnych katolików (zbyt liberalny), którzy wybierają raczej uczelnie o. Rydzyka, ani dla zwykłych studentów, dla których jest zbyt kościółkowy.
A może są jeszcze jakieś inne powody utraty uczniów?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-07-2013 17:51
 Ocena 14 na 14
baszarteg (2319 punktów)

Być może w dziale rekrutacji KUL zasiadł Abp Hoser i wielu poległo na głównym pytaniu kwalifikacyjnym -"Czy jesteś obrzezany ?jak to się stało? kiedy ? dołącz fotkę ? i pamiętaj, nie ma się czego wstydzić " to oczywiście tylko spekulacja z mojej strony ...
worek kości (2937 punktów)
> Być może

Może nie.

bembergiem w berg
11-07-2013 22:31 
 Ocena 5 na 5
slik (20011 punktów)
>> Być może
>Może nie.
Tak z ciekawości zapytam - a ty worku jesteś obrzezany?
worek kości (2937 punktów)
>Tak z ciekawości zapytam - a ty worku jesteś obrzezany?

<rumieni_sie>

bembergiem w berg
11-07-2013 22:51 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>>Tak z ciekawości zapytam - a ty worku jesteś obrzezany?
><rumieni_sie>

Niby co (ci?) się rumieni?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
worek kości (2937 punktów)
>>>Tak z ciekawości zapytam - a ty worku jesteś obrzezany?
>><rumieni_sie>
>Niby co (ci?) się rumieni?

Penis.


bembergiem w berg
12-07-2013 16:06 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>>Niby co (ci?) się rumieni?
>Penis.

Powinieneś zmienić nicka, bo co z ciebie za worek kości?.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-07-2013 19:23 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Co to jest: worek bez kości, służący do miłości?
Serce.

worek kości (2937 punktów)
>studia humanistyczne są postrzegane jako fabryki pracowników dla supermarketów.

Jasne, zawsze dobrze posiadać "fach w ręku", jednak co z wykształceniem humanistycznym? Kiedyś pewien profesor rzucił na wykładzie, że nawet świetny informatyk, jeśli nie liznął był w swoim życiu kultury klasycznej, będzie miał mentalność siedmiolatka. Ważna jest jeszcze orientacja w kulturze?

bembergiem w berg
11-07-2013 18:14 
 Ocena 3 na 3
pawel_wr (4297 punktów)
Upadek KULu - cóż się dziwić, jeśli wykładowcami są takie tuzy
jak Szeremietiew czy Bender.

>>studia humanistyczne są postrzegane jako fabryki pracowników dla supermarketów.
>Jasne, zawsze dobrze posiadać "fach w ręku", jednak co z wykształceniem humanistycznym?

Studenci kierunków ścisłych i politechnicznych maja w programie
przedmioty humanistyczne. Nie wiesz, co to ECTS ?

Przydałoby się natomiast kilka semestrów matematyki na studiach
typu socjologia, psychologia, boziologia....
Dla treningu intelektualnego

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
12-07-2013 20:23 
 Ocena 2 na 2
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)

>Studenci kierunków ścisłych i politechnicznych maja w programie
>przedmioty humanistyczne. Nie wiesz, co to ECTS ?

Jako student kierunków ścisłych i politechnicznych powiem, że dokładnie każdy student ma w dupie przedmioty ekonomiczno-społeczne. Jako osoba, która musiała uczęszczać na takowe, w dodatku prowadzone kompletnie bez polotu i zaangażowania zastanawiam się, czy jest sens. Na siłę z prostaka nie zrobi się konesera sztuki i kultury.

>Przydałoby się natomiast kilka semestrów matematyki na studiach
>typu socjologia, psychologia, boziologia....
>Dla treningu intelektualnego

Na takich kierunkach jest logika, przy czym nie matematyczna, a formalna. I jest to kierunkowa kosa.
Pomysł jak najbardziej popieram, ale powinno się zacząć od zmiany matematyki na poziomie szkół średnich.

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
13-07-2013 16:40 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Pomysł jak najbardziej popieram, ale powinno się zacząć od zmiany matematyki na poziomie szkół średnich.
O, to, to właśnie. Poza tym egzamin państwowy (matura) z matematyki przed podjęciem studiów humanistycznych. Pamiętam, jak niektóre osoby panikowały - statystyka? logika? ekonomia?
A na tej strasznej ekonomii przekształcenia wzorów na poziomie szkoły podstawowej. I też były problemy
11-07-2013 19:19 
 Ocena 3 na 3
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
>>>>studia humanistyczne są postrzegane jako fabryki pracowników dla supermarketów.
>Jasne, zawsze dobrze posiadać "fach w ręku", jednak co z wykształceniem humanistycznym? Kiedyś pewien profesor rzucił na wykładzie, że nawet świetny informatyk, jeśli nie liznął był w swoim życiu kultury klasycznej, będzie miał mentalność siedmiolatka. Ważna jest jeszcze orientacja w kulturze?
To jest wybór.
Osobiście wolę ze zbyt wysokimi kwalifikacjami zamiatać ulice, niż zostać ministrem z partyjnej nomenklatury. Czytałem wywiad z profesorem polonistyki (źródła nie podam, gdyż go nie pamiętam), który powiedział, iż nie ma czasu na chodzenie po teatrach. W telewizorze wypowiadał też się profesor filozofii z KUL-u, który powiedział, iż Marksa, to on nie zna, gdyż głupot, to on nie czytuje. Zawsze jest wybór i ludzie mają różną wielkość. Niezależnie od wzrostu i formalnego wykształcenia. Tak jak Pan napisał - kultura jest ogromnie ważną. Szczególnie ta z domu wyniesiona, a wykształcenie zawsze się nam przydaje.

Miłego dnia.

@@@
.
11-07-2013 19:31 
 Ocena 1 na 1
sinapis (1725 punktów)
>Jasne, zawsze dobrze posiadać "fach w ręku", jednak co z wykształceniem humanistycznym? Kiedyś pewien profesor rzucił na wykładzie, że nawet świetny informatyk, jeśli nie liznął był w swoim życiu kultury klasycznej, będzie miał mentalność siedmiolatka. Ważna jest jeszcze orientacja w kulturze?

Tak się śmiesznie składa, że studenci i absolwenci kierunków przyrodniczo-technicznych nabywają tej orientacji w czasie wolnym od zajęć, zaś tzw. humaniści muszą specjalnie w tym celu studiować.
Najwięcej odniesień do tradycji humanistycznych znajduję w pracach popularyzatorskich fizyków i biologów.
11-07-2013 20:03 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Najwięcej odniesień do tradycji humanistycznych znajduję w pracach popularyzatorskich fizyków i biologów.

Więcej tam odniesień niż w literaturze z zakresu humanistyki?

bembergiem w berg
sinapis (1725 punktów)
>>Najwięcej odniesień do tradycji humanistycznych znajduję w pracach popularyzatorskich fizyków i biologów.
>Więcej tam odniesień niż w literaturze z zakresu humanistyki?

Więcej niż odwrotnie.
12-07-2013 00:38 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>>Najwięcej odniesień do tradycji humanistycznych znajduję w pracach popularyzatorskich fizyków i biologów.
>>Więcej tam odniesień niż w literaturze z zakresu humanistyki?
>Więcej niż odwrotnie.

Rozmowa dotyczyła odniesień do humanistyki, których najwięcej miało być w literaturze popularnonaukowej. Może jednak powinieneś to jeszcze przemyśleć.


bembergiem w berg
11-07-2013 19:52 
 Ocena 2 na 2
Damian Orzeszek (281 punktów)
>>studia humanistyczne są postrzegane jako fabryki pracowników dla supermarketów.
>Jasne, zawsze dobrze posiadać "fach w ręku", jednak co z wykształceniem humanistycznym? Kiedyś pewien profesor rzucił na wykładzie, że nawet świetny informatyk, jeśli nie liznął był w swoim życiu kultury klasycznej, będzie miał mentalność siedmiolatka. Ważna jest jeszcze orientacja w kulturze?

Oczywiście, że powinno się liznąć trochę kultury. Ale lizać cały czas? Obecnie trudno znaleźć pracę z doświadczeniem w lizaniu, chyba, że zostanie się prostytutką.
11-07-2013 20:00 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Oczywiście, że powinno się liznąć trochę kultury. Ale lizać cały czas? Obecnie trudno znaleźć pracę z doświadczeniem w lizaniu, chyba, że zostanie się prostytutką.

Chyba cierpisz na niekonsekwencję metaforyczną.

bembergiem w berg
11-07-2013 20:12 
 Ocena 3 na 3
Damian Orzeszek (281 punktów)
>Chyba cierpisz na niekonsekwencję metaforyczną.

Chciałem, żeby było to zabawne. Lepiej się myśli, gdy padnie czasem jakiś żart, ktoś użyje ironii, sarkazmu. Naprawdę.
12-07-2013 08:39 
 Ocena 3 na 3
kogut59 (3090 punktów)
> jeśli nie liznął był w swoim życiu kultury klasycznej, będzie miał mentalność siedmiolatka. Ważna jest jeszcze orientacja w kulturze?

Na pewno ??

knx90 (664 punktów)
>>studia humanistyczne są postrzegane jako fabryki pracowników dla supermarketów.
>Jasne, zawsze dobrze posiadać "fach w ręku", jednak co z wykształceniem humanistycznym? Kiedyś pewien profesor rzucił na wykładzie, że nawet świetny informatyk, jeśli nie liznął był w swoim życiu kultury klasycznej, będzie miał mentalność siedmiolatka. Ważna jest jeszcze orientacja w kulturze?
>
bembergiem w berg

>

Ja liznąłem filozofię, chociaż świetnym informatykiem nigdy bym się nie nazwał. W dziedzinach nauk empirycznych najważniejsza jest pokora - bo co, jak ja, nieomylny, popełni błąd i ktoś kto się nie będzie znał np. typowy humanista, wytknie mi to?
Wstyd, hańba!
pawel_wr (4297 punktów)

>A może są jeszcze jakieś inne powody utraty uczniów?
>

Jak zwykle najprostszą receptę znalazł Tomek Terlikowski.
Ten facet jest nie do podrobienia.

www.fronda(*)izmu-takze-od-kul-u,29404.html

Ruszajcie do boju, katolicy !!!


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Grzegorz (5685 punktów)
>A może są jeszcze jakieś inne powody utraty uczniów?
Demografia. Zauważ że na niżu najbardziej oberwą słabe uczelnie. Jeśli silniejsza uczelnie przyjmowały 500 kandydatów i odsiewały drugie 500 (które szło do słabszych uczelni) to w sytuacji kiedy w kolejnym roku będzie tylko 800 kandydatów (ogólny spadek o 20%) po prostu obniżą wymagania i nadal przyjmą 500 (0% spadku). A dla słabszych uczelni zostanie tylko 300 (spadek 40%, nie 20%).

Oczywiście jest to brutalne uproszczenie, chodziło o pokazanie mechanizmu a nie jakieś próby ilościowej oceny sytuacji.
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>A może są jeszcze jakieś inne powody utraty uczniów?
>Demografia. Zauważ że na niżu najbardziej oberwą słabe uczelnie. Jeśli silniejsza uczelnie przyjmowały 500 kandydatów i odsiewały drugie 500 (które szło do słabszych uczelni) to w sytuacji kiedy w kolejnym roku będzie tylko 800 kandydatów (ogólny spadek o 20%) po prostu obniżą wymagania i nadal przyjmą 500 (0% spadku). A dla słabszych uczelni zostanie tylko 300 (spadek 40%, nie 20%).
>Oczywiście jest to brutalne uproszczenie, chodziło o pokazanie mechanizmu a nie jakieś próby ilościowej oceny sytuacji.

Ale KUL uchodził za dobrą uczelnię. Pamiętam, że za moich czasów licealnych (połowa lat 90-tych) ciężko było się tam dostać bez mocnych księżowskich pleców.
11-07-2013 19:37
 Ocena 10 na 10
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Nieładnie się cieszyć z cudzego np. KUL-u nieszczęścia, ale się cieszę.
11-07-2013 20:02 
 Ocena 3 na 3
worek kości (2937 punktów)
>Nieładnie się cieszyć z cudzego np. KUL-u nieszczęścia, ale się cieszę.

Cieszysz się z nieszczęścia uniwersytetu? Barbarzyńcy u bram...

bembergiem w berg
11-07-2013 20:41 
 Ocena 13 na 13
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Nieładnie się cieszyć z cudzego np. KUL-u nieszczęścia, ale się cieszę.
>Cieszysz się z nieszczęścia uniwersytetu? Barbarzyńcy u bram...

Nazywanie KUL-u uniwersytetem błędnie sugeruje, że mamy do czynienia z instytucją propagującą naukę.
Jednak krzyże na ścianach sal sugerują kłopot z naukowym zrozumieniem świata w jej murach.
11-07-2013 21:03 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>krzyże na ścianach sal sugerują kłopot z naukowym zrozumieniem świata w jej murach.

Oceniasz jakość uczelni przez pryzmat wyglądu ścian, a nie jakości publikacji naukowych? Interesujące.

bembergiem w berg
11-07-2013 21:29 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>>krzyże na ścianach sal sugerują kłopot z naukowym zrozumieniem świata w jej murach.
>Oceniasz jakość uczelni przez pryzmat wyglądu ścian, a nie jakości publikacji naukowych?

Nie , na podstawie faktów.

>Interesujące.
Interesująca jest Twoja odporność na fakty.
Niejaki Pan Walencik popełnił był prace habilitacyjna
w pięć lat od magistra.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,568151#w568268

Przeczytaj dokładnie, prawda boli , ale nabędziesz respektu
wobec faktów. Bzdet uznany za pracę habilitacyjną.

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
worek kości (2937 punktów)
>>>krzyże na ścianach sal sugerują kłopot z naukowym zrozumieniem świata w jej murach.
>>Oceniasz jakość uczelni przez pryzmat wyglądu ścian, a nie jakości publikacji naukowych?
>Nie , na podstawie faktów.

I jakie to fakty?

>Bzdet uznany za pracę habilitacyjną.

Czytałeś?

bembergiem w berg
11-07-2013 22:37 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)
>>>Nie , na podstawie faktów.

>I jakie to fakty?

Przyznawanie tytułów naukowych
za bzdetologię. Jesteś Lublinianinem , więc idź do
czytelni i po przeczytaniu habilitacji pana Walencika powiedz ,
czy opisał w niej machlojki i korupcję w komisji majątkowej.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
pawel_wr (4297 punktów)
>>krzyże na ścianach sal sugerują kłopot z naukowym zrozumieniem świata w jej murach.
>Oceniasz jakość uczelni przez pryzmat wyglądu ścian, a nie jakości publikacji naukowych?

Przytocz osiągnięcia naukowe wykładowców KULu .


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
worek kości (2937 punktów)
>Przytocz osiągnięcia naukowe wykładowców KULu .

www.kul.pl/badania-naukowe,14704.html

Do wyboru do koloru.

bembergiem w berg
pawel_wr (4297 punktów)
>Do wyboru do koloru.

Prosiłem o podanie osiągnięć naukowych , a nie zakresu badań.
Z samego faktu, że ktoś się czymś zajmuje ,
nie wynika, że ma osiągnięcia.

Nie rozumiesz kierowanych do Ciebie pytań.

Jeszcze raz :OSIĄGNIĘCIA naukowe.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
worek kości (2937 punktów)
>Jeszcze raz :OSIĄGNIĘCIA naukowe.

W zakładkach masz wykaz poszczególnych wydziałów, a w wydziałach - pracowników naukowych. Tam możesz sobie przejrzeć publikacje profesorów.

bembergiem w berg
11-07-2013 23:12 
 Ocena 4 na 4
pawel_wr (4297 punktów)
>>Jeszcze raz :OSIĄGNIĘCIA naukowe.
>W zakładkach masz wykaz poszczególnych wydziałów, a w wydziałach - pracowników naukowych. Tam możesz sobie przejrzeć publikacje profesorów.

A więc nie znasz osiągnięć naukowców KULu , bo każesz ich dopiero wyszukiwać.
No , no ....

Jak w Biblii , szukajcie , a znajdziecie.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
11-07-2013 23:20 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
Skoro taki jesteś spragniony wiedzy:

np:

www.kul.pl/publikacje,art_838.html


bembergiem w berg
12-07-2013 21:24 
 Ocena 2 na 2
slik (20011 punktów)
>Skoro taki jesteś spragniony wiedzy:
>np:
>www.kul.pl/publikacje,art_838.html
>
2012
St. Grodź, Symbolika włosów w perspektywie religioznawczej: Kazimierz Banek, Opowieść o włosach. Zwyczaje - rytuały - symbolika, Warszawa: Wydawnictwo TRIO 2010, 260 s., ilustracje, indeks, bibliografia, "Nomos" 2011 nr 73/74 s. 155-157.

Jestem pod wrażeniem!
Dzięki takim publikacjom nasz kraj szybko wyjdzie z kryzysu
worek kości (2937 punktów)
>Dzięki takim publikacjom nasz kraj szybko wyjdzie z kryzysu

1. Jest to recenzja.
2. Co jest dziwnego w badaniu symboliki włosów w kulturze?
3. Dzięki jakim publikacjom wyjdziemy z kryzysu?

bembergiem w berg
15-07-2013 09:00 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>www.kul.pl/badania-naukowe,14704.html
Niedawno koło mnie postawili gmach Instytutu Biotechnologii.
Nie sądzę, by zajmowali się produkcją piwa lub jogurtu; o wytwarzanie broni biologicznej ich jeszcze nie podejrzewam, a zatem będą to procesy stojące pośrodku - być może z użyciem organizmów transgenicznych. Nie zdaje Ci się to nieco paradoksalne - takie poprawianie po Panu Bogu na KULu?
15-07-2013 13:07 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>www.kul.pl/badania-naukowe,14704.html
>Nie zdaje Ci się to nieco paradoksalne - takie poprawianie po Panu Bogu na KULu?

Ja bym obstawiał poprawianie po ludziach jednak.

>Niedawno koło mnie postawili gmach Instytutu Biotechnologii.

Przez który KUL ma teraz problemy finansowe.

No i zdaje się, że jesteśmy sąsiadami (Herbowa)


bembergiem w berg
16-07-2013 08:28 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>No i zdaje się, że jesteśmy sąsiadami (Herbowa)
Ułanów, os. Medyk Możliwe, że widujemy się w sklepie, jeśli robisz zakupy w Lewiatanie/razem/Delikatesach Błonie
>Ja bym obstawiał poprawianie po ludziach jednak.
Nie da się poprawić roślinki "po ludziach". Wszelkie GMO to poprawianie "po Bozi". Albo raczej, co oczywiście zgodne z prawdą, po ewolucji. Ale roślinka to też stworzenie boże, więc jakże tak, poprawiać...?
16-07-2013 13:23 
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)
>Możliwe, że widujemy się w sklepie, jeśli robisz zakupy w Lewiatanie/razem/Delikatesach Błonie

Tak Widzę ten sklep przez okno. Sklep i okropny, wysypany żwirem parking.

>Wszelkie GMO to poprawianie "po Bozi".

W Biblii wszak stoi, żeby czynić sobie Ziemię poddaną. Więc jakby nie gryzie się.


bembergiem w berg
16-07-2013 13:54 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>W Biblii wszak stoi, żeby czynić sobie Ziemię poddaną. Więc jakby nie gryzie się.
Wybrnąłeś
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>krzyże na ścianach sal sugerują kłopot z naukowym zrozumieniem świata w jej murach.
>Oceniasz jakość uczelni przez pryzmat wyglądu ścian, a nie jakości publikacji naukowych? Interesujące.

Nie oceniam, ale dyskwalifikuję na podstawie wstępnych informacji.
Na tej samej podstawie odrzucam twierdzenia różdżkarzy o położeniu żył wodnych czy bioenergoterapeutów o tajemniczej energii. Po prostu pewnych ludzi nie ma sensu słuchać dłużej, bo kompromitują się na samym początku.
worek kości (2937 punktów)
>Nie oceniam, ale dyskwalifikuję na podstawie wstępnych informacji.

A co jest tą wstępną informacją w przypadku tej uczelni - wygląd ścian?

bembergiem w berg
12-07-2013 00:09 
 Ocena 6 na 6
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Nie oceniam, ale dyskwalifikuję na podstawie wstępnych informacji.
>A co jest tą wstępną informacją w przypadku tej uczelni - wygląd ścian?

Tak. Na ścianach wiszą krzyże.
Krzyże wskazują na wiarę religijną.
Wiara jest przeciwieństwem wiedzy.
Wiara katolicka jest wrogiem wiedzy.
12-07-2013 00:13 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Wiara katolicka jest wrogiem wiedzy.

A mógłbyś podać chociaż jedną teorię naukową, którą katolicyzm zwalcza?

bembergiem w berg
12-07-2013 06:13 
 Ocena 3 na 3
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Wiara katolicka jest wrogiem wiedzy.
>A mógłbyś podać chociaż jedną teorię naukową, którą katolicyzm zwalcza?

Np teoria heliocentryczna albo ewolucji. A przez zmniejszanie wartości nauki wszystkie pozostałe.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1336
worek kości (2937 punktów)
>>>Wiara katolicka jest wrogiem wiedzy.
>>A mógłbyś podać chociaż jedną teorię naukową, którą katolicyzm zwalcza?
>Np teoria heliocentryczna albo ewolucji.

Klikasz ze średniowiecza? Słowo daje, w XXI wieku okaże się, że teoria heliocentryczna jest błędna, a KK się teorii ewolucji czepiać nie będzie.


bembergiem w berg
12-07-2013 22:36 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Klikasz ze średniowiecza? Słowo daje, w XXI wieku okaże się, że teoria heliocentryczna jest błędna, a KK się teorii ewolucji czepiać nie będzie.

Jesteś prorokiem,że wypowiadasz się , co będzie?

Czy wg Ciebie kreacjonizm to bajki, czy prawda ?


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
12-07-2013 09:12 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>A mógłbyś podać chociaż jedną teorię naukową, którą katolicyzm zwalcza?

Kościół lubi powoływać się na tradycję.
Czym jest w kościele tradycja patrystyczna?
Czy jakieś wielebne gremmium kościelne uchyliło morze bzdur, które
spłodzili ojcowie koscioła na temat seksu, kobiet, poczęcia, nauki, itd.? Czy potępiono jakiś kościelny dokument jako niezgodny jeśli juz nie z nauką, to przynajmniej ze zdrowym rozsądkiem?

A najdziwniejsze jes to, że kościołowi
wciąż rośnie broda absurdu.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
worek kości (2937 punktów)
>Czy potępiono jakiś kościelny dokument jako niezgodny jeśli juz nie z nauką, to przynajmniej ze zdrowym rozsądkiem?

Racjonaliści ciągle by tylko coś potępiali, no normalnie robi się z nich nowa inkwizycja. W KK jest tak, że nowe kościelne dokumenty aktualizują stare - jak poprawki w Windowsie.


bembergiem w berg
pawel_wr (4297 punktów)

>Racjonaliści ciągle by tylko coś potępiali, no normalnie robi się z nich nowa inkwizycja. W KK jest tak, że nowe kościelne dokumenty aktualizują stare - jak poprawki w Windowsie.

Na jakiej podstawie wysnuwasz wniosek,że racjonaliści tylko by coś potępiali ?
Ja nie zauważam takiej koincydencji. Jeśli się mylę,to napisz dlaczego , i uzasadnij
dogłębnie swoje stanowisko.

Skąd Twoje paralele o KK i Windowsie ?

Inkwizycja - Jan Hus - in vitro ...?!?!?
Dos 3.10 - Windows XP - Vista ?!?!?

Co Ty tutaj widzisz zbieżnego ?
Czy Ty piszesz ze zrozumieniem ??????


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
15-07-2013 10:42 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Racjonaliści ciągle by tylko coś potępiali...

Podstawowym imperatywem racjonalizmu jest - myśl!, horacjańskie sapere aude (zwłaszcza w kantowskiej interpretacji). Jak każdy imperatyw trudno go teoretyczn uzasadnić, ale przemawia za nim historia naszego gatunku: przetrwaliśmy dzięki myśleniu. Nawet w czasach głęboko religijnych to myśl wyznaczała kierunek dziejów: kościół katolicki pozbawiony pragmatyki (a więc przynajmniej zdroworozsądkowego myŚlenia) nie przetrwałby kilku pokoleń. Proboszcz musi uwijać się koło tacy, aby ogrzać plebanię (kościół już niekoniecznie), biskup musi wchodzić w komitywę z lokalną władzą, aby zorganizować sobie dwór, itd., itp. To życiowy pragmatyzm wierzących ludzi jest warunkiem sine qua non ich egzystencji. To nie dzięki modlitwie człowie uprawia rolę, buduje domy, operuje serce, rozmawia przez komórkę czy wysyła emaila. Z tego, że nie samym chlebem człowiek żyje, nie wynika jeszcze, że obok naturalistycznie zorientowanego myślenia człowiek potrzebuje religijnej wiary, a więc - w gruncie rzeczy - zakwestionowania myślenia. Struktura religijnej wiary wygląda z grubsza tak: myśl, aby nie myśleć! Fundamentalnym błędem fideizmu jest drugi człon tej groteskowej formuły.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-07-2013 23:48 
 Ocena 16 na 16
diogenes (42753 punktów)
>Oceniasz jakość uczelni przez pryzmat wyglądu ścian, a nie jakości publikacji naukowych?

Na frontowej ścianie czytamy "...Uniwersytet Lubelski". Wszystko byłoby jasne. A tu ni w pięć ni w dziewięć epitet - katolicki! Z jakiej racji? Katolicka prawda? Prawda zgodna z dogmatem? Skąd to - już na wejściu! - zawężenie perspektywy? A jak dyskurs naukowy wyprowadzi kogoś poza katolickość, do jej negacji - to co? Do akcji wkroczy biskup z zasadą Hosera "morda w kubeł" (odpowiednik brzytwy Ockhama na użytek ideologów)?. Co zaś do publlikacji naukowych na KULu: najpierw trzeba się nagimnastykować, aby odpowiednio zmodyfikować pojęcie samej nauki tak, aby pasowały do niej dyrdymały z zakresu tomistycznej metafizyki, teologii, teodycei i objawienia wreszcie (w tej sprawie można rzucić okiem do metafizyki Krąpca). To zabieg typowy dla ideologów doktryny, która z nauką nie zawsze ma coś wspólnego: przypomnijmy marskistowsko-leninowską metodologię nauk i jej derywaty: wszelkiej maści marskstowskie psychologie, socjologie, pedagogiki a nawet biologię. To, co na KULu jest naukowe - mogłoby obejść się bez przydawki "katolickie". To zaś, co jest katolickie, nie ma z nauką nic wspólnego i można to z czystym sumieniem posłać do diabła.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-07-2013 16:17 
 Ocena 8 na 8
Scorp (5381 punktów)
>To, co na KULu jest naukowe - mogłoby obejść się bez przydawki "katolickie". To zaś, co jest katolickie, nie ma z nauką nic wspólnego i można to z czystym sumieniem posłać do diabła.

Masz tu rację Diogenesie po stokroć, dlatego nie licz na to, że worek coś Ci kosteczkami odgrzechocze.

KUL to dla mnie coś takiego jak ten katolicki rolnik, który na znacznej części swojego areału sieje plastikowe kulki zamiast ziarna i patrzy czy mu wschodzą. Ta część, niemałym kosztem nawożona i pielęgnowana, to wydziały teologii i inne miejsca oderwanych dywagacji.

Oczywiście ów katolicki rolnik wnet by zbankrutował, a jego ziemia zostałaby przejęta przez tych co sieją zwykłe ziarno, gdyby nie to, że organizacja katolickich rolników załatwia sobie odgórnie potężne dotacje na wysiew plastikowych kulek. Co mnie osobiście najbardziej wpienia.

Cyniczni politycy, skorumpowane albo uwiedzione gremia u władzy, otumanieni wyborcy - no i mamy produkcję specjalistów od angelologii. Te plastikowe kulki plonów wprawdzie nie dają, ale podgrzewane napływem pieniędzy wydzielają oszołamiające fluidy, działające jak opium na nasz demokratycznie panujący lud.

Samonapędzające się koło katolickiego wysiewu plastikowych kulek można przerwać tylko w jeden sposób: odciąć dopływ pieniędzy. Tylko o to trzeba walczyć.
-
12-07-2013 16:56 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Samonapędzające się koło katolickiego wysiewu plastikowych kulek można przerwać tylko w jeden sposób: odciąć dopływ pieniędzy. Tylko o to trzeba walczyć.

Tak - pieniądz to jedyny rzeczywisty patron katolicyzmu. To on napędza koła zamachowe nieba i piekła. No i oczywiście tryby ziemskich parafii. Owieczkom jest w grunice rzeczy wszsytko jedno, czy żują sieczkę z Biblii, Koranu, Bhagawat Gity, sutry Buddy czy gazety. Sama ilość religii budzi podejrzenie do wszystkich. Ale kasa potrafi zdziałać cuda: potrafi stertę słomy zmienić w prawdę, prawdę, która gwarantuje religijnemu establishmentowi życie ponad stadem. Religijnego żłobu nie oddaje się na mocy nawet najbardziej przekonywującej dysputy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
worek kości (2937 punktów)
>Tak - pieniądz to jedyny rzeczywisty patron katolicyzmu. To on napędza koła zamachowe nieba i piekła. No i oczywiście tryby ziemskich parafii.

A powiedz co we współczesnym świecie obchodzi się bez finansowania?

bembergiem w berg
12-07-2013 17:34 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>co we współczesnym świecie obchodzi się bez finansowania?

Cóż to za bóg, który do wiary w siebie potrzebuje mamony.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-07-2013 21:29 
 Ocena 3 na 3
slik (20011 punktów)
>>co we współczesnym świecie obchodzi się bez finansowania?
>Cóż to za bóg, który do wiary w siebie potrzebuje mamony.
>
Bóg, mimo że jest wszechmogący, jakoś nie radzi sobie z kasą, co celnie, swego czasu, zauważył śp. George Carlin
worek kości (2937 punktów)
>A jak dyskurs naukowy wyprowadzi kogoś poza katolickość, do jej negacji - to co?

Co to za dyskurs naukowy, który by o rzeczywistości nadprzyrodzonej ględził?

>najpierw trzeba się nagimnastykować, aby odpowiednio zmodyfikować pojęcie samej nauki tak, aby pasowały do niej dyrdymały z zakresu tomistycznej metafizyki

A jak ktoś chce uprawiać kantyzm, fenomenologię lub egzystencjalizm, to się gimnastykować już nie musi?

>teologii

Teologia jest na uczelni elementem związanym z tradycją klasycznego uniwersytetu, kiedy uważano ją za zwieńczenie wszelkiej wiedzy. Z jednej strony może faktycznie wydziały teologii nie pasują do współczesnej koncepcji nauki, ale z drugiej problematyka religijna tkwi w naszej kulturze od tysiąca lat, jest dość rozległa, a więc jest co systematycznie badać.

bembergiem w berg
12-07-2013 17:30 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Co to za dyskurs naukowy, który by o rzeczywistości nadprzyrodzonej ględził?

A co to za "dyskurs", który ględzi o innej niż przyrodzonej rzeczywistości? Dyskurs "katolicki"? Nauka, to nie tylko procedury badawcze, ale również metodologia, filzofia nauki i w tym obszarze jest miejsce na opis przedmiotu badania naukowego w opozycji do wszelkiej maści "nadprzyrodzoności". I w ramach filozfii nauki możliwe są też perspektywy dociekań nad życiem bez supranaturalistycznych iluzji.

>A jak ktoś chce uprawiać kantyzm, fenomenologię lub egzystencjalizm, to się gimnastykować już nie musi?

Oj musi, musi. Nie wiem, czego z tej palety nałykał się niejaki Gowin i co rusz widzę go w innej asanie. Poważniej (nieco): zabrakło na tej liście neotomizmu. To przypadek?

W swoim ogródku(!) można sobie uprawiać różne zioła.

>..problematyka religijna tkwi w naszej kulturze od tysiąca lat, jest dość rozległa, a więc jest co systematycznie badać.

Nie przeczę. W badaniach tych konfesja naukowca jest zbędna (nie potrzeba do tego katolickiego uniwersytetu). Argument z tradycji jest dość mierny: problematyka alkoholizmu tkwi w naszej kulturze od zawsze, jest dość rozległa, a więc jest co systematycznie badać...

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Kuba K. (3909 punktów)
Taka myśl mnie naszła po lekturze Twojej wypowiedzi, że to bynajmniej nie pierwsza instytucja mająca w nazwie słowo "uniwersytet", która nie do końca na takie określenie zasługuje. Nie wiem, czy pamiętacie twór o nazwie WUML egzystujący w czasach PRL-u? Skrót, jeśli dobrze pamiętam, pochodził od nazwy "Wieczorowy Uniwesytet Marksizmu i Leninizmu", a sama instytucja niewiele miała wspólnego z uniwersytetem
15-07-2013 09:05 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>Na frontowej ścianie czytamy "...Uniwersytet Lubelski". Wszystko byłoby jasne. A tu ni w pięć ni w dziewięć epitet - katolicki!
To jeszcze nic. Dalej jest "Jana Pawła II". No cóż, jest "Marii Curie Skłodowskiej", może być i JP II. Też wielki uczony, nieprawdaż...
pawel_wr (4297 punktów)

>Władze uniwersytetu upatrują spadku zainteresowania kandydatów w nieprzychylnych komentarzach mediów
>katolickich, dotyczących zbyt liberalnej, (zdaniem tych mediów) polityki światopoglądowej.

Żarcik studentów KULu na temat rzeźby JPII i Wyszyńskiego , będącej
w wewnętrznym dziedzińcu :
"Do tanga trzeba dwojga !"

Więc nawet studenci mają lekceważący stosunek do swojej uczelni.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
worek kości (2937 punktów)
>Żarcik studentów KULu na temat rzeźby JPII i Wyszyńskiego , będącej
>w wewnętrznym dziedzińcu :
>"Do tanga trzeba dwojga !"

Mnie bardziej śmieszy - "zapaśnicy".

>Więc nawet studenci mają lekceważący stosunek do swojej uczelni.

Pomylił ci się pomnik z uczelnią.

bembergiem w berg
pawel_wr (4297 punktów)

>Pomylił ci się pomnik z uczelnią.

Kto jest patronem KULu ?


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
12-07-2013 00:20 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Kto jest patronem KULu ?

KUL ma wielu patronów. To ci, co go finansują.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-07-2013 09:20 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Mnie bardziej śmieszy - "zapaśnicy".

Gdyby artycha-rzeźbiarz przedstawił ich w stosownych strojach, skojarzenie trzymałoby sie kupy. Dla przypomnienia - strój zapaśników:



Raczej trudno pomylić go z sutanną.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
worek kości (2937 punktów)
Thank you, Captain Obvious.

bembergiem w berg
Marcin R. (58 punktów)
Warto wspomnieć, że KUL organizował (nawiązanie do innego tematu) np. takie spotkania:

www.odwaga.oaza.org.pl/refleksje5.html

Autorem publikacji takich jak "Wyjść na prostą. Rozumienie i uzdrawianie homoseksualizmu" czy "Gdy Twoje dziecko jest gejem".

Cytat:
Cohen kilkakrotnie przebywał w Polsce, na zaproszenie Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, Telewizji Trwam, Radia Maryja,lubelskiej grupy Odwaga i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.


Szacowne grono
worek kości (2937 punktów)
>Warto wspomnieć, że KUL organizował (nawiązanie do innego tematu) np. takie spotkania

I co wynika z organizowania takich spotkań?

bembergiem w berg
11-07-2013 22:36 
 Ocena 2 na 2
Marcin R. (58 punktów)
>>Warto wspomnieć, że KUL organizował (nawiązanie do innego tematu) np. takie spotkania
>I co wynika z organizowania takich spotkań?

To, co jest w temacie wątku. Propagowanie na uniwersytecie, a więc instytucji naukowej, pseudonaukowych poglądów raczej nie jest czynnikiem zachęcającym. Szczególnie, że społeczeństwo jak stwierdził autor tematu laicyzuje się i wykazuje większą tolerancję wobec mniejszości seksualnych.
11-07-2013 22:55 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>To, co jest w temacie wątku. Propagowanie na uniwersytecie, a więc instytucji naukowej, pseudonaukowych poglądów

Na czym polega ta pseudonaukowość?

>społeczeństwo jak stwierdził autor tematu laicyzuje się i wykazuje większą tolerancję wobec mniejszości seksualnych.

Sugerujesz, że pseudonaukowe jest to, co nie podoba się mniejszościom seksualnym?


bembergiem w berg
pawel_wr (4297 punktów)

>Na czym polega ta pseudonaukowość?
>>społeczeństwo jak stwierdził autor tematu laicyzuje się i wykazuje większą tolerancję wobec mniejszości seksualnych.
>Sugerujesz, że pseudonaukowe jest to, co nie podoba się mniejszościom seksualnym?

Napisz , na czym polega wg Ciebie prawdziwa nauka i jak
pojmujesz pseudonaukowość.
Na pewno potrafisz .....


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
11-07-2013 22:50 
 Ocena 5 na 5
Appenzeller (3118 punktów)
>>Warto wspomnieć, że KUL organizował (nawiązanie do innego tematu) np. takie spotkania
>I co wynika z organizowania takich spotkań?
Kompromitacja.
A tak generalnie, w temacie: słowa "Katolicki" i "Uniwersytet" tworzą oksymoron. Może to zniechęca kandydatów?
I bardziej osobiście: mam do czynienia z przemiłą osóbką w wieku 3 lat. Na większość moich najróżniejszych wypowiedzi i tak stwierdza "A dlaczego?". Spróbuj się wzbić ponad jej poziom i własne instrukcje. Zacznij udzielać odpowiedzi.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
worek kości (2937 punktów)
>słowa "Katolicki" i "Uniwersytet" tworzą oksymoron.

Od kiedy?


bembergiem w berg
11-07-2013 23:46 
 Ocena 2 na 2
pawel_wr (4297 punktów)
>>słowa "Katolicki" i "Uniwersytet" tworzą oksymoron.
>Od kiedy?

Od wieku wieków. Amen.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
12-07-2013 08:19 
 Ocena 2 na 2
Appenzeller (3118 punktów)
>>słowa "Katolicki" i "Uniwersytet" tworzą oksymoron.
>Od kiedy?
Co od kiedy?

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
worek kości (2937 punktów)
>>>słowa "Katolicki" i "Uniwersytet" tworzą oksymoron.
>>Od kiedy?
>Co od kiedy?

Od kiedy "katolicki" i "uniwersytet" tworzą oksymoron? Pierwsze uniwersytety w Europie były zakładane przez KK, a zwieńczeniem wiedzy była tam teologia - stąd moje pytanie.

bembergiem w berg
pawel_wr (4297 punktów)

>Od kiedy "katolicki" i "uniwersytet" tworzą oksymoron? Pierwsze uniwersytety w Europie były zakładane przez KK, a zwieńczeniem wiedzy była tam teologia - stąd moje pytanie.

Nie posiłkuj się średniowieczem. Napisz , jaka jest obecnie
sytuacja w szkolnictwie. Przy Twojej erudycji nie będzie to
dla Ciebie problem.

Możesz dla porównania opisać Chiny ( czas od dynastii Ming do roku 1800).


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
12-07-2013 19:36 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Spróbuj się wzbić ponad jej poziom i własne instrukcje. Zacznij udzielać odpowiedzi.
Trollowi proponujesz porzucenie trollowania? Oj naiwny, naiwny, naiwny.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365