 |
Do 2041 ateizm stanie się dominującą postawą na świecie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-08-2013 10:30 | szuro (1757 punktów) | Do 2041 ateizm stanie się dominującą postawą na świecie
1 na 1 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
38 na 38 | Maldoror XXIII (2480 punktów) | > A poniżej link do bloga.> www.psycho(*)eplace-religion-2041-the-facts> I co Państwo na to?Niestety nie ma szans. Ateizmowi sprzyja edukacja i dobrobyt. Najwyższą dzietnością charakteryzują się państwa biedne i pozbawione edukacji. Grecy się mylili. Bogowie nie żywią się ambrozją i nektarem ale nędzą i ciemnotą.
br
|
|
15 na 15 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > A poniżej link do bloga.> www.psycho(*)eplace-religion-2041-the-facts> I co Państwo na to?Prognozowanie, co to będzie za niemal 30 lat to większa magia niż wróżenie z fusów. 30 lat temu mówiło się, że na początku 21 wieku skolonizujemy księżyc i Marsa, samochody będą latały a obiady będą w pigułkach, nie będzie głodu, wojen i chorób. Starsi pamiętają pewnie serial Kosmos 1999 z Martinem Landauem i Barbarą Bain. Akcja działa się, jak sam tytuł wskazuje, 14 lat temu  Nie wspominając o poważniejszych produkcjach. Zabawne, że futuryści 30 lat temu wyobrażali sobie na początku 21 wieku loty poza galaktykę i kontakty z obcymi, ale już nie ekrany LCD i internet, nie alterglobalistów, homo małżeństwa i Tea Party. ps. Określanie proroctw (bo to są proroctwa) jako "the facts" wzbudza tylko wesołość. Miło byłoby, ale to są tylko pobożne, nomen omen, życzenia.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
1 na 1 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | > A poniżej link do bloga.> www.psycho(*)eplace-religion-2041-the-facts> I co Państwo na to?Mało prawdopodobne, z racji dość wyraźnej eksplozji niefortunnego zainteresowania postawami bogojczyźnianymi, czy z racji coraz większej populacji muzułmańskiej w Europie. Religia nigdzie się niestety nie rusza.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
3 na 3 Romański (2650 punktów) (zablokowany) | O ile samo prorokowanie wydaje się obarczone zbyt dużym ryzykiem błędu o tyle obserwacja, że Cytat:Resetach has show Thant religiom decline not Just Wit riesling National wealth but also Wit all plausible measures of the quality of life, including length of life, decline of infectious diseases, education, the rise of the welfare state, and more equal distribution of income. wydaje mi się interesująca. Otóż religijność byłaby silnie skorelowana z poczuciem niepewności, także rynkowej, jak wskazuje niższy poziom religijności w bardziej równych i bezpiecznych ekonomicznie społeczeństwach. Dość łatwo byłoby to zbadać. Trzeba by sprawdzić, czy osoby podejmujące się ryzykownych zachowań giełdowych, maklerzy czy inni hazardziści, którzy częściej podejmują ryzykowne zachowania ekonomiczne, są statystycznie bardziej religijni niż jednostki nie podejmujące tego typu zachowań. Ale czy nie wyszłoby nam, że księża i zakonnicy, którzy cieszą się wszystkimi korzyściami wymienionymi przez Barbera i nie prowadzą ryzykownego życia, powinni być, zgodnie z jego teorią, mniej religijni niż maklerzy giełdowi i wolnorynkowcy?! Pozdrawiam serdecznie.
Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
|
|
 | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Trzeba by sprawdzić, czy osoby podejmujące się ryzykownych zachowań (...) są statystycznie bardziej religijni niż jednostki nie podejmujące tego typu zachowań.Pisał o tym np. Michael Shermer w "Why People Believe Weird Things" - pozwolę sobie wrzucić obszerny cytat: s.295:The anthropologist Bronislaw Malinowski (1954), for example, discovered that among the Trobriand Islanders (off the coast of New Guinea), the farther out to sea they went to fish the more they developed superstitious rituals. In the calm waters of the inner lagoon, there were very few rituals. By the time they reached the dangerous waters of deep sea fishing, the Trobrianders were also deep into magic. Malinowski concluded that magical thinking derived from environmental conditions, not inherent stupidities: "We find magic wherever the elements of chance and accident, and the emotional play between hope and fear have a wide and extensive range. We do not find magic wherever the pursuit is certain, reliable, and well under the control of rational methods and technological processes. Further, we find magic where the element of danger is conspicuous."
Think of the superstitions of baseball players. Hitting a baseball is exceedingly difficult, with the best succeeding barely more than three out of every ten times at bat. And hitters are known for their extensive reliance on rituals and superstitions that they believe will bring them good luck. These same superstitious players, however, drop the superstitions when they take the field, since most of them succeed in fielding the ball more than 90 percent of the time. W skrócie - im bardziej ryzykowna aktywność, tym więcej przesądów. I to nawet u tych samych ludzi.
|
|
 | 2 na 2 | sinapis (1725 punktów) | > Otóż religijność byłaby silnie skorelowana z poczuciem niepewności, także rynkowej, jak wskazuje niższy poziom religijności w bardziej równych i bezpiecznych ekonomicznie społeczeństwach.Czytam sobie akurat tę rzecz www.racjonalista.pl/ks.php/k,2255 : i, chociaż autorzy jeszcze takiej tezy nie wysunęli (i może nie wysuną), na podstawie ich argumentacji dochodzę do wniosku, iż w każdym przypadku większość społeczeństw jest ateistyczna, ale niepostrzegalna, bo sterroryzowana przez rządząca religijną mniejszość. Jak to niektórzy z nas znają z autopsji, całkiem podobne zjawisko obserwujemy w niereligijnych systemach totalitarnych: za Hitlera wszyscy Niemcy byli nazistami, za Stalina i jego kontynuatorów całe KDL-e zamieszkane były niemal wyłącznie przez komunistów. Gdy zabrakło Adolfa czy towarzyszy z KC, nagle naziści/komuniści gdzieś znikli. Ocywiście nie koliduje to z tezą o spadku religijności w stabilnych i zażywających dobrobytu społeczeństwach - tylko że stabilizacja i dobrobyt oznaczają także większą swobodę wyznawania i ujawniana poglądów. > Ale czy nie wyszłoby nam, że księża i zakonnicy, którzy cieszą się wszystkimi korzyściami wymienionymi przez Barbera i nie prowadzą ryzykownego życia, powinni być, zgodnie z jego teorią, mniej religijni niż maklerzy giełdowi i wolnorynkowcy?!No i są - któż lepiej od nich wie, że cała ta religia to cyrk? Rzecz jasna, jak iluzjonista w cyrku, nie zdradzają sekretów swoich sztuczek. Z tego przecież żyją, i to na ogół niezgorzej. Zresztą nic innego nie potrafią, trudno więc byłoby im przerzucić się na jakąś uczciwą pracę.
|
|
11 na 11 | Robson696 (379 punktów) | > A poniżej link do bloga.> www.psycho(*)eplace-religion-2041-the-facts> I co Państwo na to?Prędzej przyjdzie islam niż ateizacja, a to jest 100 razy gorsze od chrześcijaństwa. Dlatego nie wolno wydawać zezwoleń na budowy meczetów. A tam gdzie już takie zezwolenie wydano, należy podrzucić świński ryj. Podobno po takim incydencie teren zostanie uznany za nieczysty, a budowa w tym miejscu stanie na dobre, he he
|
|
 | 9 na 9 | diogenes (42753 punktów) | >...należy podrzucić świński ryj. Podobno po takim incydencie teren zostanie uznany za nieczysty...
To się nazywa podłożyc komuś świnię.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | | Grey (2102 punktów) | > podrzucić świński ryj. Podobno po takim incydencie teren zostanie uznany za nieczysty, a budowa w tym miejscu stanie na dobre, he he  Popieram obiema rękami. Głupota ma swoje dobre strony. Można ją wykorzystywać.
|
|
4 na 4 | Jacholek (5699 punktów) | > A poniżej link do bloga.> www.psycho(*)eplace-religion-2041-the-facts> I co Państwo na to?Wszelkie tego typu liniowe ekstrapolacje są wątpliwe, mało prawdopodobne. Mamy do czynienia raczej z systemem mocno nieliniowym a więc słabo deterministycznym. Może natomiast tego typu korelacja pojawiać się lokalnie w mniejszych przedziałach czasu. Nie podobał mi się tytuł "Why Atheism will Replace Religion", sugerujący iż ateizm jest równoważny religii, co często jest sugerowane przez różnej maści religiantów.
|
|
| RacjoHumanista (6 punktów) | |
|
1 na 1 | atmo (10 punktów) | po żyjemy zobaczymy, jak to będzie z tym ateizmem, ale ciężko wykarczować coś co istnieje już ponad 2 tys. lat, i mimo rozwoju nauki ma się całkiem nieźle.
|
|
 | 1 na 1 | Marcin Łoziński (385 punktów) | > po żyjemy zobaczymy, jak to będzie z tym ateizmem, ale ciężko wykarczować coś co istnieje już ponad 2 tys. lat, i mimo rozwoju nauki ma się całkiem nieźle.Religia ma trochę więcej niż tylko ponad 2 tysiące lat  I nie zasłaniaj się tym, że "w domyśle religia to chrześcijaństwo, a islam jest przecież młodszy i w ogóle pozostałe wyznania są za małe, żeby je liczyć", bo taki hinduizm jest wyznawany przez blisko miliard ludzi i ma parę setek lat więcej niż wiara w Jezusa.  Tak, czepiam się, bo mi gorąco
|
|
1 na 1 | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Zupełnie nic na to nie wskazuje, natura nie znosi próżni. Jeżeli ludzie zrezygnują z wysokiej religii, to zaczną brnąć w niskie religie, w szamaństwo i czary. Może gdyby wyeliminować śmierć, albo stworzyć życie wieczne wewnątrz komputerów w innych wymiarach - wtedy religia umrze. Before - never.
|
|
 | 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | >Jeżeli ludzie zrezygnują z wysokiej religii, to zaczną brnąć w niskie religie, Na czym opiera się podział religii na wysokie i niskie?
|
|
|  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Religie wysokie to są "zorganizowane wspólnoty duchowe w obliczu śmierci". Religie wysokie biorą się z pewności śmierci, religie niskie z niepewności losu. Faktem jest, że chrześcijańskie modlitwy to nic innego jak próba obłaskawienia Losu, jednak ten "niski" element nie czyni jeszcze z chrześcijaństwa religii niskiej. W porównaniu do New Age'u - w którym istnieje wiara w to, że świat jest przychylny człowiekowi - od razu widać, jak wysoka jest to religia i jak racjonalna.
Innymi słowy - religie niskie to magia, która chce obłaskawić los, religie wysokie to pogodzenie się ze śmiercią i poddanie się jej. Nie ma to też koniecznie związku z wiarą w życie pozagrobowe, istnieją religie wysokie, w których po śmierci nic nie ma.
|
|
| |  | MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | >Religie wysokie to są "zorganizowane wspólnoty duchowe w obliczu śmierci". Religie wysokie biorą się z pewności śmierci, religie niskie z niepewności losu. Faktem jest, że chrześcijańskie modlitwy to nic innego jak próba obłaskawienia Losu, jednak ten "niski" element nie czyni jeszcze z chrześcijaństwa religii niskiej. W porównaniu do New Age'u - w którym istnieje wiara w to, że świat jest przychylny człowiekowi - od razu widać, jak wysoka jest to religia i jak racjonalna. >Innymi słowy - religie niskie to magia, która chce obłaskawić los, religie wysokie to pogodzenie się ze śmiercią i poddanie się jej. Nie ma to też koniecznie związku z wiarą w życie pozagrobowe, istnieją religie wysokie, w których po śmierci nic nie ma.
Interesujący podział. Spytam: jak w tym podziale plasuje się np. buddyzm ?
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
| | |  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Buddyzm, judaizm, hinduizm, islam i chrześcijaństwo to są wszystko religie wysokie. Buddyzmem się nawet trochę interesowałem i interesuję.
|
|
| |  | 2 na 2 | Grey (2102 punktów) | To jakiś oficjalny podział religioznawczy czy Twój osobisty?
|
|
| | |  | | Jacek Przypadek (1069 punktów) | Podpieram się na twórczości Bogusława Wolniewicza, ale trochę rzecz modyfikuję. To nie jest broń Boże żaden oficjalny podział.
|
|
1 na 1 | Kowalski4 (762 punktów) | Mam wrażenie, że taka jest natura rzeczy. Czczono drzewa i kamienie, potem przyszedł czas na licznych bogów, później na jednego. Za każdym razem, Bóg był stawiany dalej, a pomiędzy wyznawcą a Bogiem wyrastała coraz bardziej wyrafinowana filozofia. Co nie znaczy, że pewne elementy starego nie kryły się w nowym, jak liczni bogowie politeistycznego panteonu odnajdujący kontynuację w kulcie świętych. Jeśli więc teraz mamy mieć dominujący ateizm, to tylko można wypatrywać jego wypaczeń. Dobre jest to, co jest mniejszościowe  Nadmierna popularność szkodzi poglądom (choć czasem pomaga rzeczywistości za oknem  ).
|
|
3 na 3 | HoloFaust (87 punktów) | Heh, dobre sobie, co za bzdura. W 2041 to może religie będą przeżywać, ale swój renesans. Przez 10000 pokoleń byliśmy łowcami- zbieraczami, przez 500 rolnikami, a od 10 żyjemy w świecie przemysłowym. Przez dziesiątki tysięcy lat światem rządził paradygmat animizmu, ludzie dojrzewają powoli do paradygmatu mechanizmu, a już klaruje się paradygmat systemizmu. Jak ktoś kiedyś gdzieś napisał, mamy moralność z paleolitu, instytucje ze średniowiecza, a technologie z kosmosu i niby wiek XX ma złamać te tysiące lat irracjonalnego opisu świata, niezły żart, ale trochę nieprzemyślany, a może właśnie dlatego taki śmieszny.
|
|
2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
>I co Państwo na to? No cóż... Po pierwsze mocno wątpię. Niespełna 30 lat to bardzo mało czasu. Ja bym raczej obstawiała rok 2341. A po drugie i tak nie dożyję. Czy to XXI, czy XXIV wiek.
|
|
9 na 11 | doppelganger (3218 punktów) | > I co Państwo na to? Ale to się nie uda, gdyż ateista sam sobie szefem.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
|  | XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > >Ale to się nie uda, gdyż ateista sam sobie szefem.> Gdyby nie komunikat "wyczerpano pojemność na Twoje obrazki", to wkleiłbym tu zdjęcie Jacka Tabisza w kapeluszu.Tabisz nie jest moim szefem  Racjonaliście nie mają szefa i generalnie go nie potrzebują. Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy.
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| |  | 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | > Tabisz nie jest moim szefem  Moim też nie. > Racjonaliście nie mają szefaJa tam mam szefa i widocznie nie jestem racjonalistą. Faktem jest, że on nie chodzi w czapce (ani nawet w kapeluszu). > i generalnie go nie potrzebują.Tak, właśnie zawsze mylił mi się znaczek "A"teistów ze znaczkiem "A"narchistów... > Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy.Czy uważasz, że np. taki ojciec dyrektor ma tylko złudzenie mocy, czy faktyczną władzę nad duszami? Czy uważasz, że ludzie religijni nie potrafią być szczególnie mocni (zarówno w kupie, jak i w pojedynkę z ładunkiem wybuchowym na brzuchu)?
|
|
| | |  | XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | >>Racjonaliście nie mają szefa >Ja tam mam szefa i widocznie nie jestem racjonalistą. Faktem jest, że on nie chodzi w czapce (ani nawet w kapeluszu).
Masz szefa jako racjonalista ?
>>i generalnie go nie potrzebują. >Tak, właśnie zawsze mylił mi się znaczek "A"teistów ze znaczkiem "A"narchistów...
Twoja pomyłka
>>Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy. >Czy uważasz, że np. taki ojciec dyrektor ma tylko złudzenie mocy, czy faktyczną władzę nad duszami?
Nie rozumiesz: ludzie do niego lgną, bo myślą, że on mi może coś załatwić w niebie.
>Czy uważasz, że ludzie religijni nie potrafią być szczególnie mocni (zarówno w kupie, jak i w pojedynkę z ładunkiem wybuchowym na brzuchu)?
to jest broń słabych właśnie.
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | >>>Racjonaliście nie mają szefa >>Ja tam mam szefa i widocznie nie jestem racjonalistą. Faktem jest, że on nie chodzi w czapce (ani nawet w kapeluszu). >Masz szefa jako racjonalista ? W mojej robocie racjonalność to podstawa.
>>>i generalnie go nie potrzebują. >>Tak, właśnie zawsze mylił mi się znaczek "A"teistów ze znaczkiem "A"narchistów... >Twoja pomyłka Napisałem już, że moja, ale dzięki za podpowiedź.
>>>Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy. >>Czy uważasz, że np. taki ojciec dyrektor ma tylko złudzenie mocy, czy faktyczną władzę nad duszami? >Nie rozumiesz: ludzie do niego lgną, bo myślą, że on mi może coś załatwić w niebie. No... rzeczywiście tego nie rozumiem. Staram się myśleć sceptycznie.
>>Czy uważasz, że ludzie religijni nie potrafią być szczególnie mocni (zarówno w kupie, jak i w pojedynkę z ładunkiem wybuchowym na brzuchu)? >to jest broń słabych właśnie. O kurczę, to chyba bardzo mądre jest, co napisałeś.
|
|
| | | | |  | XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > >Masz szefa jako racjonalista ?> W mojej robocie racjonalność to podstawa.jak w każdej normalnej... ale nie o to mi chodziło. > >>>i generalnie go nie potrzebują.> >>Tak, właśnie zawsze mylił mi się znaczek "A"teistów ze znaczkiem "A"narchistów...> >Twoja pomyłka> Napisałem już, że moja, ale dzięki za podpowiedź.uznałem, że potrzebujesz podpowiedzi  dobrze, że nie zawsze  > >>>Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy.> >>Czy uważasz, że np. taki ojciec dyrektor ma tylko złudzenie mocy, czy faktyczną władzę nad duszami?> >Nie rozumiesz: ludzie do niego lgną, bo myślą, że on mi może coś załatwić w niebie.> No... rzeczywiście tego nie rozumiem. Staram się myśleć sceptycznie.Ci ludzie nie myślą sceptycznie. Na tym to polega. > >>Czy uważasz, że ludzie religijni nie potrafią być szczególnie mocni (zarówno w kupie, jak i w pojedynkę z ładunkiem wybuchowym na brzuchu)?> >to jest broń słabych właśnie.> O kurczę, to chyba bardzo mądre jest, co napisałeś.dzięki
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | maceox (6766 punktów) | > >>Masz szefa jako racjonalista ?> >W mojej robocie racjonalność to podstawa.> jak w każdej normalnej... ale nie o to mi chodziło.Naprawdę nie o to? Nigdy bym nie przypuszczał... > uznałem, że potrzebujesz podpowiedzi dobrze, że nie zawsze  To forum cenię głównie za możliwość prowadzenia dyskusji. Dla mnie stanowi ogromnie cenne źródło inspiracji. Najcenniejsze są tu chyba właśnie podpowiedzi. Bardzo się cieszę, że jesteś mi gotów ich udzielać. > >>Nie rozumiesz: ludzie do niego lgną, bo myślą, że on mi może coś załatwić w niebie.> >No... rzeczywiście tego nie rozumiem. Staram się myśleć sceptycznie.> Ci ludzie nie myślą sceptycznie. Na tym to polega.Jesteś pewien, że chcesz mi to wytłumaczyć? Gdy zaczynam z kimś rozmowę, to czasem spoglądam na ilość jego wypowiedzi i ilość punktów, zdarza mi się wejść na jego profil i czasem czytam parę jego wypowiedzi, by - tak przynajmnej na pierwszy rzut oka - przekonać się z kim mam do czynienia i o co móglbym go ewentualnie zapytać. I Ty np. uznałeś na poważnie, że należy mi wytłumaczyć, że > "Tabisz nie jest moim szefem Racjonaliście nie mają szefa i generalnie go nie potrzebują. Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy."Nie, nie będę miał już o to pretensji, gdyż tak na dłuższą metę nie potrafię. Też mi się chyba zdarzyło nie odczytać humoru z czyjejś wypowiedzi. Jednocześnie - skoro rozmawiamy - ciekawy jestem, co byś odpowiedział na pytanie, do czego Ci służy to forum? Co z niego wyniosłeś dla siebie?
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | >I Ty np. uznałeś na poważnie, że należy mi wytłumaczyć, że >>"Tabisz nie jest moim szefem Racjonaliście nie mają szefa i generalnie go nie potrzebują. Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy." >Nie, nie będę miał już o to pretensji, gdyż tak na dłuższą metę nie potrafię. Też mi się chyba zdarzyło nie odczytać humoru z czyjejś wypowiedzi.
Widocznie Twój humor był zbyt schowany, żeby go dostrzec, albo masz baaardzo specyficzne poczucie humoru. Naprawdę nie wiem, po co w ogóle ze mną polemizowałeś ?
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | >>Nie, nie będę miał już o to pretensji, gdyż tak na dłuższą metę nie potrafię. Też mi się chyba zdarzyło nie odczytać humoru z czyjejś wypowiedzi. >Widocznie Twój humor był zbyt schowany, żeby go dostrzec, albo masz baaardzo specyficzne poczucie humoru. Wydaje mi, się że niektórzy zrozumieli. Być może do tego trzeba najpierw wiedzieć kim jest i jaką funkcję pełni Jacek Tabisz, a także to, że czasem lubi chodzić w kapeluszu (serdeczne pozdrowienia dla Jacka Tabisza!).
Humor wynika z tego, że właśnie (racjonalny) ateizm nie jest religią, ale to już jest zawarte w obrazkowym dowcipie z czapeczkami.
Jednak gdy popadam w grzech tlumaczenia dowcipu, to najwyższy czas kończyć rozmowę.
>Naprawdę nie wiem, po co w ogóle ze mną polemizowałeś? Proponuję cofnąć się parę postów wstecz i sprawdzić kto rozpoczął polemikę.
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > Być może do tego trzeba najpierw wiedzieć kim jest i jaką funkcję pełni Jacek Tabisz, a także to, że czasem lubi chodzić w kapeluszu (serdeczne pozdrowienia dla Jacka Tabisza!).> Humor wynika z tego, że właśnie (racjonalny) ateizm nie jest religią, ale to już jest >zawarte w obrazkowym dowcipie z czapeczkami.Myślałem, że napiszesz mi coś czego jeszcze nie wiem... Wygląda na to, że nie zrozumiałeś dyskusji i się niepotrzebnie wtrąciłeś. I tak bywa 
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | > Myślałem, że napiszesz mi coś czego jeszcze nie wiem...Obawiam się, że to jest niemożliwe. Wygląda mi na to, że Ty już wszystko wiesz. > Wygląda na to, że nie zrozumiałeś dyskusji i się niepotrzebnie wtrąciłeś. I tak bywa  Owszem, zdarzało mi się i to. Chciałem tylko wprowadzić trochę humoru. Potem próbowałem go bronić ... humorem. Wreszcie wytłumaczyłem dowcip. Teraz mogę już tylko przeprosić za niezrozumienie. Udzielasz mi zapewne cennych rad, których ja nie potrafię zrozumieć. Przepraszam, nie sięgam Twego poziomu. W tym podwątku nie koncentrowałbym się jednak zbytnio na moich wypowiedziach, gdyż urządziłem sobie tu tylko takie PODŚMIECHUJKI, które potraktowałeś jako atak na Twoją osobę. Jednak już na przykład rozmowę z Panem Szuro potraktowałbym poważnie. To jest inteligentny człowiek o dużej wiedzy. Oczywiście wiem, że mnie nie posłuchasz, bo i po co. Lepiej Pana Szuro poinstruować, żeby uważniej czytał Twoje wypowiedzi. Ponawiam pytanie o to, co z tego forum wyciągnąłeś dla siebie. Ja dziękuję już za inspirację.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > >Myślałem, że napiszesz mi coś czego jeszcze nie wiem...> Obawiam się, że to jest niemożliwe. Wygląda mi na to, że Ty już wszystko wiesz.Na pewno nie, ale musisz się bardziej postarać, żeby mi zaimponować. > >Wygląda na to, że nie zrozumiałeś dyskusji i się niepotrzebnie wtrąciłeś. I tak bywa  > Owszem, zdarzało mi się i to.> Chciałem tylko wprowadzić trochę humoru. Potem próbowałem go bronić ... humorem. Wreszcie wytłumaczyłem dowcip. Teraz mogę już tylko przeprosić za niezrozumienie.przeprosiny przyjęte > Udzielasz mi zapewne cennych rad, których ja nie potrafię zrozumieć. Przepraszam, nie sięgam Twego poziomu.> W tym podwątku nie koncentrowałbym się jednak zbytnio na moich wypowiedziach, gdyż urządziłem sobie tu tylko takie PODŚMIECHUJKI, które potraktowałeś jako atak na Twoją osobę.Uważaj na brzydkie słowa ! Nigdzie nie pisałem o ataku na moją osobę. Już Ci wyjaśniam gdzie się pomyliłeś (co Ci się może przydać na przyszłość): Napisałem, że Racjonaliści nie mają szefa, mając na myśli grupę. Ty błędnie założyłeś, że uważam, że jak ktoś jest racjonalistą to nie potrzebuje szefa nigdy, w żadnej roli. OCZYWISTA bzdura. Teraz brniesz w nią dalej. Dobrze, że masz pomoc  > Jednak już na przykład rozmowę z Panem Szuro potraktowałbym poważnie. To jest inteligentny człowiek o dużej wiedzy. Oczywiście wiem, że mnie nie posłuchasz, bo i po co. Lepiej Pana Szuro poinstruować, żeby uważniej czytał Twoje wypowiedzi.Pan inteligentny Szuro też się nie popisał, ale ok  > Ponawiam pytanie o to, co z tego forum wyciągnąłeś dla siebie.> Ja dziękuję już za inspirację.Na pewno, że trzeba dokładnie czytać regulamin i odpowiadać zawsze dwa tony grzeczniej od interlokutora, to może przetrwam 
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | > >>Myślałem, że napiszesz mi coś czego jeszcze nie wiem...> >Obawiam się, że to jest niemożliwe. Wygląda mi na to, że Ty już wszystko wiesz.> Na pewno nie.Nie bajeruj. > ale musisz się bardziej postarać, żeby mi zaimponować.Obawiam się, że istnieją między nami zbyt małe różnice płci, aby to było możliwe. A mimo to Ty mi już zaimponowałeś (nie..., nie spodziewaj się ode mnie jedynie ironii. Poczytałem trochę Twój blog i zupełnie na poważnie uważam, że robisz tam dobrą i pożyteczną robotę). > >Chciałem tylko wprowadzić trochę humoru. Potem próbowałem go bronić ... humorem. Wreszcie wytłumaczyłem dowcip. Teraz mogę już tylko przeprosić za niezrozumienie.> przeprosiny przyjęteCieszy mnie to, ale czy to nie ZBYTEK ŁASKI? Jeśli nie znasz tej sztuki to Największemu specjaliście od audiofili w Polsce polecam ją w całości, oczywiście ze względu na jej walory muzyczne. > >Udzielasz mi zapewne cennych rad, których ja nie potrafię zrozumieć. Przepraszam, nie sięgam Twego poziomu.> >W tym podwątku nie koncentrowałbym się jednak zbytnio na moich wypowiedziach, gdyż urządziłem sobie tu tylko takie PODŚMIECHUJKI, które potraktowałeś jako atak na Twoją osobę.> Uważaj na brzydkie słowa !Się qurva staram jak mogę, ale czasami inaczej powiedzieć się już nie da. > Nigdzie nie pisałem o ataku na moją osobę.Ale ja napisałem. > Już Ci wyjaśniam gdzie się pomyliłeś (co Ci się może przydać na przyszłość):Ja tu właśnie cały czas dokładnie na temat z Tobą rozmawiam. Czy Ty naprawdę uważasz, że ja się dam na Twoją modłę ewangelizować? Że da się również ewangelizować Pan Szuro? > Napisałem, że Racjonaliści nie mają szefa, mając na myśli grupę.Szef jest grupą? > Ty błędnie założyłeś, że uważam, że jak ktoś jest racjonalistą to nie potrzebuje szefa nigdy, w żadnej roli.Dowody proszę na takie moje założenie. I czy ja w ogóle chciałem tu z Tobą na poważnie rozmawiać? Jeśli trafiły mi się zdania na poważnie, to zupełnie przypadkiem, gdy juz się inaczej NIE DAŁO - zupełnie podobnie jak z przekleństwami. > OCZYWISTA bzdura. Teraz brniesz w nią dalej. Dobrze, że masz pomoc  Tonący brzytwy się chwyta! > Pan inteligentny Szuro też się nie popisał, ale ok  Nie, przy Twoim Największym w Polsce Intelekcie trudno się popisać, ale ok  > >Ponawiam pytanie o to, co z tego forum wyciągnąłeś dla siebie.> Na pewno, że trzeba dokładnie czytać regulamin i odpowiadać zawsze dwa tony grzeczniej od interlokutora, to może przetrwam  To mnie jednak nastraja pozytywnie. To jest gruba kreska: ----------------------------------------------------------------------------------------- Na poważnie: Masz wiedzę o audio i dobry blog. Czego jeszcze mogę się od Ciebie nauczyć?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > Na poważnie:> Masz wiedzę o audio i dobry blog. Czego jeszcze mogę się od Ciebie nauczyć?Jako, że jestem łasy na komplementy, to Ci wybaczam poprzednie  Coś by się może znalazło  A ja czego mogę się od Ciebie nauczyć ? 
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | > >Na poważnie:> >Masz wiedzę o audio i dobry blog. Czego jeszcze mogę się od Ciebie nauczyć?> Jako, że jestem łasy na komplementy, to Ci wybaczam poprzednie  A to Ci nawet fajnie wyszło (serio)! (każdy jest łasy na komplementy i w związku z tym domyślam się, że jesteś również łasy na punkty. Ja jestem, choć zdarza się, że bardziej cenię rozmowę i wnioski. Więc teraz możesz policzyć ile punktów zebrałeś w tej tu rozmowie ze mną, ile zebrałem ja, a ile za jeden post zebrała Meretseger. I czy istnieje jakieś racjonalne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy). > Coś by się może znalazło A ja czego mogę się od Ciebie nauczyć ?  No właśnie, ja nawet mam wątpliwości, czy to jest dobrze postawione pytanie. Lepiej pogadajmy normalnie. Zapytałbym teraz, jakiej muzyki słuchasz (a wnioskuję już z Twojego bloga, że w odróżnieniu od niektórych audiofili używasz sprzętu do słuchania muzyki, a nie tylko do jego posiadania) ... ale to zupełnie nie ten wątek. Jak bedziesz chciał to wrzuć coś tu: www.racjonalista.pl/forum.php/s,554966A gdyby ten wątek był przedawniony, to może warto otworzyć nowy w ten deseń. Poza tym tematów jest mnóstwo, a czasem chodzi może nawet bardziej o rozmowę niż o naukę
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > Więc teraz możesz policzyć ile punktów zebrałeś w tej tu rozmowie ze mną, ile zebrałem ja, a ile za jeden post zebrała Meretseger. I czy istnieje jakieś racjonalne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy).Twoje wypowiedzi się po prostu podobały jakimś ludziom, ale to nie znaczy, że racja jest po Twojej stronie  Jestem liberałem, a tutaj jest sporo socjalistów  Ci co plusowali Meretseger, to jest dla mnie zagadka... > Poza tym tematów jest mnóstwo, a czasem chodzi może nawet bardziej o rozmowę niż o naukę  dokładnie 
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Paul Figura (1368 punktów) |
> Ci co plusowali Meretseger, to jest dla mnie zagadka...Meret jest po prostu wspaniałą kobietą do tej pory tego, nie zauważyłeś.?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | > >Ci co plusowali Meretseger, to jest dla mnie zagadka...> Meret jest po prostu wspaniałą kobietą do tej pory tego, nie zauważyłeś.?oczywiście, najlepszą i cudownym człowiekiem, znanym miłośnikiem wolności ! 
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | maceox (6766 punktów) | > >Więc teraz możesz policzyć ile punktów zebrałeś w tej tu rozmowie ze mną, ile zebrałem ja, a ile za jeden post zebrała Meretseger. I czy istnieje jakieś racjonalne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy).> Twoje wypowiedzi się po prostu podobały jakimś ludziom, ale to nie znaczy, że racja jest po Twojej stronie  Oczywiście. Tak zupełnie na poważnie racja jest po Twojej stronie i nigdy temu nie przeczyłem. Inna rzecz, czy ja o tej racji chciałem w ogóle rozmawiać. Broniłem tylko żartu. > Jestem liberałem, a tutaj jest sporo socjalistów  To dobre... to się zwłaszcza uwidoczniło w dyskusji o świętych czapeczkach religijnych szefów. To tak jak mój pradziadek zażyczył sobie na wigilię Bożego Narodzenia kotleta schabowego, a w rodzinie było to potem tłumaczone: "... bo on był ... SOCJALISTĄ!". Tak naprawdę to rzeczywiście bardzo socjalne forum. Tu ludzie najczęściej czytają się wzajemnie i odpowiadają na wypowiedzi, gdyż zasadniczo mają dla siebie szacunek. Skoro była mowa o wierze w bogów i wierze w audio (jeszcze raz gratuluję udanego i społecznie pożytecznego bloga), to może warto by również napomknąć o wierze we własne EGO i w czubek własnego nosa jako końca interesów jednostki... Jest to wiara pierwszej klasy i obawiam się, że jeszcze trudniejsza do wykorzenienia od wiary w bogów. > Ci co plusowali Meretseger, to jest dla mnie zagadka...Kombinuj, kolega.
|
|
| |  | 4 na 4 | szuro (1757 punktów) | >Racjonaliście nie mają szefa i generalnie go nie potrzebują. No i proszę. Jednym zdaniem przekreślił Pan dotychczasową wiedzę z zakresu zarządzania bo ta jednak wskazuje na potrzebę istnienia szefów. Ba - więcej nawet - jasno wskazują że osiągnięcia zespołów są skorelowane z pewnymi cechami szefa.
>Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy. I proszę - w jednym zdaniu mamy istotę istnienia religii. Powodem są ludzie słabi. Co konkretnie oznacza człowiek słaby nie trzeba rozwijać bo rozumie się samo przez się że to taki który jest religijny.
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
| | |  | 1 na 1 XYZPawel (1001 punktów) (zablokowany) | >>Racjonaliście nie mają szefa i generalnie go nie potrzebują. >No i proszę. Jednym zdaniem przekreślił Pan dotychczasową wiedzę z zakresu zarządzania bo ta jednak wskazuje na potrzebę istnienia szefów. Ba - więcej nawet - jasno wskazują że osiągnięcia zespołów są skorelowane z pewnymi cechami szefa.
Nieprawda. Czytaj uważnie. Racjonaliści jako tacy nie potrzebują szefa (guru). Co innego gdyby chcieli osiągnąć jakiś cel, wtedy ktoś do zarządzania byłby potrzebny, tego nie kwestionuję.
>>Szefa potrzebują ludzie słabi, którzy lgną do religii, która daje złudzenie mocy. >I proszę - w jednym zdaniu mamy istotę istnienia religii. Powodem są ludzie słabi. Co konkretnie oznacza człowiek słaby nie trzeba rozwijać bo rozumie się samo przez się że to taki który jest religijny.
Znowu nieprawda. Nie napisałem, że każdy człowiek słaby jest religijny.
o wierze w audio: XYZPawel w google.
|
|
| HoloFaust (87 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
1 na 1 | szuro (1757 punktów) | Dziękuje wszystkim za odpowiedzi. Poczytałem sobie i wychodzi mi że mało osób w takową predykcję wierzy co biorąc pod uwagę charakter portalu nie powinno dziwić  Ale tak sobie myślę że czasem fajnie pomarzyć 
"...powiedzieć sobie, że pisać może trzeba, ale nie koniecznie trzeba publikować. Czy to jest jakiś nakaz, że ma się publikować?Jeżeli coś, co napisałem, jest warte czytania, to chyba będzie także warte czytania za dziesięć lat."Zbigniew Herbert
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|